CZERWIEC 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Ojejku to faktycznie nie jest to jakaś błaha sprawa.kasssia wrote:Jezu ja przez nadżerkę musiałam opóźnić starania.
Miałam w trakcie stosunku taką rzeźnię, że nie dało się.
Więc miałam usg, kolposkopie, potem wymrażanie…wszystko musiało być robione w konkretnym czasie cyklu więc zeszło się ponad pół roku.
Pewnie byly to bardzo nieprzyjemne zabiegi.
Ja obecnie czekam na cytologie robilam 31.12 płynna cytologia. Rok temu było wszystko ok i nigdy nic mi się nie działo.
Ale po ciazy trzeba się te.u bliżej przyjrzeć chyba że się wchłania samo bo czytam właśnie że często się pojawia przez hormony w ciazy.
Synek 22.06.2010
AMH : 3,67
13.06.2024 Aniolek 10+3tc ciaza zatrzymana 8tc
28.09.2024 II
30.09.2024 Beta 150, Prog 15
02.10.2024 Beta 375 Prog 31
23.10.2024 serduszko bije 7+1 usg 7+3
Baby am Board 10.06.2025 czy sie tym razem uda??
Homocysteina 5,42 ( 4,44-13,56)
Zelazo 76 (50-170)
PT 10,2 (10,4-13)
INR 0,91 (0,85-1.15)
W. Protrombinowy 111,76 (80-120)
APTT 27,2 (25,9-36.6)
Wit. B12 567 (187-883) -
Karola3xJ:D wrote:Alex92 Ty nadal szpitalu?
Weronka jak tam ciśnienie
A no ja dalej kibluje, zrobili mi krzywą cukrową po nieprzespanej nocy i kilku łykach słodzonej herbaty 😬 na czczo i po 2 godzinach w normie, ale po godzinie o 10 za dużo. Od dzisiaj mam mierzyć cukier 4 razy dziennie (na czczo, godzina po śniadaniu, po obiedzie i kolacji). Po obiedzie cukier ładny, po kolacji 150 🤷🏼♀️. Ogólnie zlecili mi choroby zakaźne i mnóstwo jakiś przeciwciał (rezydentka która do nas dzisiaj przyszła, mówiła, że ona nie widziała nawet takich badań ). Oczywiście wszystko zlecił internista na konsultacji. Co najlepsze wszystko poza tą akcją z krzywą wyszło w normie. Pan internista stwierdził że on nie wie czy to może być po in vitro, bo on się na tym nie zna i pytał czy tam się dużo leków przyjmuje. Oprócz tego typu głupich pytań było jeszcze:”czy jest pani w ciąży?” - nie to że leżę na oddziale patologii ciąży i hit nr 2:”choroby w rodzinie?” No to ja mu wymieniam, a on:” a przyjmuje pani na to leki? 😅
Obecnie sprawa wygląda tak, że czekam na konsultację kolejna u tego samego doktorka w poniedziałek (który wymyślił autoimmunologiczne zapalenie wątroby, bo jak to powtórzył na in vitro się nie zna więc nie wie co i jak, ale jeżeli jednak to może polekowe uszkodzenie wątroby)no i jutro ma przyjść diabetolog. Z plusów na pewno redukcja clexane do 1x0.4 i dopegyt 2x1, bo ciśnienie mi spadło na 85/42, a maluch rośnie i ma się dobrze. Na obchodzie w czwartek usłyszałam, że wykorzystali już wszystkie możliwości i teraz wszystko w rękach internisty. Jeżeli w poniedziałek nadal się nic nie wyklaruje to wracam do domu na własne życzenie. Niestety, ale szpital akademicki i jednak student jest ważniejszy niż pacjent. Nikt nic nie wie, nic Ci nie powiedzą, a jeden lekarz nie wie co mówi drugi. Jedynie co to położne ratują honor tego miejsca, przekochane kobiety. Podsumowując jestem zirytowana, wściekła i wykończona psychicznie. Ach zapomniałabym USG jamy brzusznej ideolo, a prób wątrobowych nie sprawdzili, żeby stwierdzić czy jest jakakolwiek poprawa.Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 stycznia 2025, 20:53
-
Alex masakra 🤦🏼♀️ liczyłam, że Cię wypuścili i odsypiasz sobie. Z jednej strony człowiek liczy, że w szpitalu pomogą, a z drugiej ich działanie bywa takie „po omacku” że tylko rośnie frustracja.
Miałam dzisiaj taką luźną skórkę na wardze i nie mogłam się oprzeć i pociągnęłam zębami. Zdarło się za dużo i oczywiście zamiast to zostawić to gmeram cały dzień bo lubię to pieczenie xD tak mi spuchła wara, że wyglądam jak ofiara przemocy domowej💔 Marcysia 21t 👼 -
Gdyby poświęcili więcej uwagi na wywiad z pacjentem myślę, że już bym wyszła, ale tu nie ma na to czasu. Jest obchód rano przez grupę ok 20 kilku osób (ordynatorka, kilku lekarzy, położne na zmianie i reszta to studenci, którzy w ogóle nie ogarniają rzeczywistości) i to jest max 5 minut na pacjenta. Potem zaczyna się Sajgon, nikt nic nie wie, zlecają konsultacje, po czym lekarz który przychodzi nawet nie wie po co przychodzi. Dziewczyna leży obok po amniopunkcji od środy, wypis w poniedziałek bo musi „odpracować” badanie. Powiedziała nam położna tak ukradkiem jak lekarze już poszli. Jedynie co jej robią, to słuchają tętna i mierzą ciśnienie.
-
HejAnku jak mnie rozbawił Twój komentarz. A konkretniej część z odsypianiem szpitala w domu. U mnie i moich koleżanek zawsze w rozmowach padało coś innego: wiadomo, nie fajnie trafić do szpitala, ale można sobie w końcu chwilę poleżeć i nikt od ciebie nic nie chce 🤣🤣🤣 (tak, wszystkie dzieciate). Jak to punkt widzenia zależy od punktu siedzenia 🤣❤️
Alex trzymaj się tam. Współczuję sytuacji
-
Alex to ja odniosłam takie samo jak leżałam na oddziale, że nikt nic nie ogarnia.
Gusia no właśnie oglądam tiktoki mam po drugim porodzie, że w szpitalu są na wakacjach, a ja już myślę jak tam wytrzymać 😂
Alex_92 lubi tę wiadomość
💔 Marcysia 21t 👼 -
No wczoraj miałam kryzys konkretny, jeszcze mój staje okoniem i twierdzi, że nie może być tak źle, a na pewno mnie nie trzymają na siłę. Nie wytrzymałam i go wygoniłam do domu. Dzisiaj chyba sobie przemyślał, bo stwierdził, że jeżeli w poniedziałek dalej nie postawią żadnej diagnozy, to nie ma sensu tego dalej ciągnąć.
-
Alex, nie zazdroszczę. Jedno jest pewne będziesz miała badania wzdłuż i wszerz.
Twój partner też się pewnie stresuje, u Ciebie hormony no i gotowe, ale racja. Jak nic nie wymyślą to strata czasu.Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 stycznia 2025, 21:22
Alex_92 lubi tę wiadomość
-
Aaaa nie wiem czy wam pisałam. Internista rzucił pomysłem, że może by zrobić biopsję wątroby 🫣 a to polekowe uszkodzenie wątroby leczy się lekiem Heparegen (nie stosuje się go w ciąży).
-
Malwinka ale się stresu najadłaś, dobrze że z dzidzią wszystko ok ❤️
Alex92, masakra ze tak długo. Ale ogólnie szpitale to dramat, ja rozumiem że dużo pacjentów mało personelu ale kosmos. Swoją drogą 5minut na pacjenta to i tak nieźle, u mnie 5minut trwał obchod całego oddziału 🤣
A przy mnie spędzali średnio 10-30sekund 🤣 dwa słowa i do widzenia
Mówicie o tatarze… tatar mi się śni po nocach 🤣 mojemu też się bardzo chce i kupił ostatnio wołowinę, i mi usmażył tatara na patelni 😅 może to nie to samo, ale jakiś mały zalążek chociaż xD
Ja dzisiaj miałam masakryczny dzień, moja mama trafiła do szpitala jakby wszystkiego było mało - totalnie wypłukana z elektrolitów, ostatnio prawie nie jadła i nie piła, nie mogła spać, muliło ją.
a prosić o lekarza to sobie mogłam, tydzień czasu błagałam aż się skończyło omdleniami i utrata przytomności. Mieliśmy jechać na sor, czekałam u niej na męża, poszła do łazienki, przewróciła się i od razu zadzwoniłam na pogotowie..
Staram się nie denerwować, bo wiem że to szkodzi maleństwu, ale ręce mi już opadają. Dobrze że sobie większej krzywdy nie zrobiła przy tych upadkach.
Mam nadzieję że doprowadzą ją w szpitalu do ładu i zdecyduje się na terapię, bo jak dla mnie to depresja do tego doprowadziła.
💑
21.02.2024 ⏸
12.04.2024 💔
〰️
02.10.2024 ⏸
02.10 BHCG 41, PROG 26 🙏
04.10 BHCG 136, PROG 49
07.10 BHCG 488
03.04.2025 1500g
-
Alex_92 bnie znam technik przeprowadzania biopsja wątroby u ciężarnych ale byłam przy wielu biopsjach wątroby i kurcze robi się to pod tk. A gdzie ciąża i tk. Może chodziło im że po porodzie zrobią?
Na to zamieszanie z mlodymi to powiem,że o ile nie ma na oddziale.jakiś porachunków to nad młodymi i tak czuwają starzy..Są odprawy ,konsultacje. To nie jest tak ,że oni są sami sobie pozostawieni. Przynajmniej teoretycznie.
Ja bym się nie wypisywała. Zaczekalabym jeszcze. Niech robią ile się da badań bo jak urodzisz nie będziesz miała na to czasu. A tak przyjdą jedne wyniki,i jak są okej to kombinują dalej. Leż ile się da.
Edit. Internety mówią że się robi u ciężarnych biopsje watroby.. Nawet nie wiedziałam . Chociaż z drugiej strony jakoś diagnozować ciężarnej muszą. Fajnie że się tak da.Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 stycznia 2025, 22:56
-
Dzień dobry ☕️
Jak samopoczucie dziś u Was?
U mnie słoneczko, kawka, gdyby nie to że dopiero ledwo wychodzę z tych zawalonych zatok bo schodzi mi katar mega to poszłabym na spacer -jest pięknie mroźno 🙂 córka też jutro wraca do szkoły nareszcie.
My wczoraj troszkę ❤️ i chyba Wam powiem że mam większą z tego przyjemność w ciąży 🫣 aż lepiej spałam, prawie całą noc bez pobudki! Czy któraś tez tak ma czy ja jestem taka dziwna? 😜
Dobrej niedzieli dla Was ☺️☺️
eeemakarena lubi tę wiadomość
Amelia 23.12.2015 🩷
Hania 10.06.2025 🩷 -
A ja właśnie jestem w drodze do Sopotu, jadę się trochę odmóżdżać 😅 bo ostatnio zbyt często rozkminiam stan mojej popękanej szyjki, muszę wrócić na właściwe tory i wyjazd w tym pewnie pomoże.
Miłego dnia 🙂
Cel95, eeemakarena, kasssia lubią tę wiadomość
⏸️09.10.2024
🤱💙17.06.2025💙
⏸️ 08.12.2015
🤱💓 21.08.2016 💓 -
Ja każdą noc śpię bez pobudki jak zabita 😅 ale w zasadzie do kwietnia miałam 272737 pobudek na karmienie i odkąd przestałam karmić córkę, to naprawdę śpię najlepszym snem życia, nic mi nie przeszkadza🤣
Pozdrawiam z kuchni, robię naleśniki z twarogiem dla mojej ekipy na śniadanko. Wczoraj była domowa pizza i brownie z kremówką. Kocham weekendy 🍫👌🏼Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 stycznia 2025, 08:17
Revolutionary lubi tę wiadomość
-
Też spię jak zabita, z rzadka mi się zdarza, że muszę do WC, ale zazwyczaj nawet tego nie pamiętam rano 😅
Jeszcze jestem w łóżku i mam zasłonięte rolety, ale skoro słońce świeci to może za chwilę się zwlokę na spacer i odbiorę mój ciśnieniomierz z paczkomatu przy okazji.








hihi





