Fioletowa strona mocy
-
WIADOMOŚĆ
-
Wiki przypadkiem polubiłam, bo nie lubię Twojego doła, głowa do góry! Już tyle razy widziałam ciążę przy słabych wynikach
Nikodemko niby od jutra, choć ja jak mnie zalewalo mocno od razu wieczorem to pisałam jeszcze tego dnia właśnie. Współczuję bólu, ale w tej sytuacji okres to jednak krok do przoduWik89 lubi tę wiadomość
-
Nikodemko bardzo mi przykro! Tulę bardzo mocno i mam nadzieję, że tej pierwszy dzień nowego cyklu będzie pierwszym dniem ciążowej przygody ❤️
tęczova, Arashe lubią tę wiadomość
-
Nikodemka wrote:U mnie oficjalnie przyszla @, cykl prawie 40 dni.
Bol oczywiscie niesamowity, a jeszcze sie dobrze nie rozkrecila
Powiedzcie mi... Jesli dostalam jej dzis wieczorem to za 1dc mam uznac dzis czy jutro?
Dziś, 1dc, to pierwsze krwawienie, które nie jest plamieniem, nawet jeśli jest małe i wieczorne.💙11.06.2019
💙 05.08.2021 -
.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 lutego 2020, 12:29
przedszkolanka:) lubi tę wiadomość
“I believe in being strong when everything seems to be going wrong. I believe that happy girls are the prettiest girls. I believe that tomorrow is another day and I believe in miracles.” -
tęczova wrote:Buduję endo od jutra bo póki co moje stare wciąż ulega destrukcji
powiedz mi, jak brałaś clo? Rano, wieczór, przed jedzeniem czy po?
tęczova lubi tę wiadomość
-
Ok, dzieki dziewczyny, zaznaczam ze dzis 1dc. Nie placze nawet, czuje obojetnosc, nie chce mi sie juz starac i myslec o tym, chcialabym asekuracyjnie nauczyc sie zyc z mysla, ze moge nie predko zostac mama i to jest jeden z moich celow na ten miesiac. Nie chce sie nigdy wiecej nakrecac, tak bedzie lepiej dla mojego zdrowia psychicznego, ktore jest aktualnie nadwyrężone, wole nie ryzykowac
-
nick nieaktualnyNikodemka wrote:Ok, dzieki dziewczyny, zaznaczam ze dzis 1dc. Nie placze nawet, czuje obojetnosc, nie chce mi sie juz starac i myslec o tym, chcialabym asekuracyjnie nauczyc sie zyc z mysla, ze moge nie predko zostac mama i to jest jeden z moich celow na ten miesiac. Nie chce sie nigdy wiecej nakrecac, tak bedzie lepiej dla mojego zdrowia psychicznego, ktore jest aktualnie nadwyrężone, wole nie ryzykowac
im szybciej badania i ewentualne leczenie będzie za Tobą, tym szybciej osiągniesz upragniony cel. Trzymam kciuki kochana! :*
-
Sunshine - oczywiscie, nie rezygnuje z badan, bede nadal szukac przyczyny, pojde tez na monitoring, bo chce sprawdzic jak pracuje drugi jajnik, ale chcialabym jednoczesnie opanowywac przy tym emocje, bo boje sie o siebie, a leczenie depresji przy staraniach nie wchodzi przeciez w gre
Moim sposobem na to jest nie nastawianie sie, ze sie uda, tak jest dla mnie lepiej i bezpieczniej.
Nona lubi tę wiadomość
-
Nikodemko kochana tak mi przykro. Mam nadzieję że za kilka dni spojrzysz na to z innej strony. Wiem że to żadne pocieszenie ale u mnie podobnie. Wzięłam te CLO ale bez żadnej euforii..Też jestem w punkcie starać się czy nie.. Troszkę przerosły mnie te starania. Wiem że staram się dopiero 8 cykl ale to dla mnie za długo.. W tym cyklu nie obserwuje siebie. Najchętniej zrobiłbym przerwę od wszystkiego.. Nie odzywam się bo nie mam co napisać. Nie chcę też co chwilę Wam smecic.. Mam nadzieję że ten brak chęci to chwilowy etap. To się pożaliłam😟😟
11.2015 pjp(*)
Niedoczynność tarczycy (Euthyrox100 ) -
Szczesciaro - trzymam kciuki, zeby u Ciebie byl to tylko chwilowy dolek, ktory kazdemu sie zdarza!
Na pewno tak jest.
Ja juz tez przestaje Wam smecic, cieszcie sie swoimi brzuszkami i wiosna ❤️ Trzymam za Was kciuki, cieszy mnie bardzo kazde info o kolejnym usg, na ktorym wszystko jest dobrze, celebrujcie te chwile
-
Powiem Wam, że mam wszystkiego dosyć. Beti, pytałaś pod wykresem dlaczego nie mierzę tempki. Nie mierzę, bo wiem, że ten cykl idzie na straty. W takim stresie, w jakim teraz żyjemy na pewno nam się nie uda. Od trzech dni boli mnie przez to głowa, aż wszystko pulsuje.
A wszystko przez sąsiadów. Mieszkamy na wsi, ale w bloku wielorodzinnym. Mamy tu dwa piece i obydwa kominy przechodzą przez nasze mieszkanie. Rok temu w kominie sąsiadów zapaliły się sadze, popękał komin głównie u nas w mieszkaniu. Zrobiliśmy remont, wydaliśmy dużo pieniędzy i nie wiem czy znów czegoś nie trzeba będzie robić. W niedzielę czujnik wykrył nam czad. A sąsiedzi mają nas za głupków, bo wymyślamy.. Boję się, że kominiarz jutro nic nie zdziała. Boję się o swoje życie. Dziś to już łzy same cisną się do oczu... -
Sloneczko - wrociliscie do mieszkania? Mam nadzieje, ze nie! Nocujcie gdzie indziej dopoki sprawa sie nie wyjasni. Totalnie sie na tym nie znam, ale moze jest potrzebny jakis spec, ktory ogarnie to tak, zeby zapewnic Wam bezpieczenstwo?
-
Nikodemko - dwie noce byliśmy u teściów. Dziś jesteśmy już u siebie. Na razie jest ok, nic nie śmierdzi, czujnik nic nie wykrywa. Jestem wykończona tym ciągłym życiem pod górę. Jak jedna sprawa się wyjaśnia to zaraz wyrasta kolejna i kolejna.. Coraz trudniej sobie z tym wszystkim radzę
-
Meggs wrote:Dzięki Anhydra 😊 a powiedz krwiak może sie wchlonąć bez zadnych krawień czy plamień?
Teoretycznie tak- to znaczy zależy to od umiejscowienia krwiaka. Jeżeli znajduje się gdzieś w okolicach bieguna górnego kosmówki (czyli daleko od ujścia szyjki macicy) to wynaczyniona krew zostanie "zreabsorwowana" przez nasz organizm- czyli nijako wchlonieta (podobnie jak przy siniakach) i nie ma plamienia. Stąd niektóre dziewczyny w ogóle nie są swiadome obecności krwiaka, dopiero na usg lekarz wykrywa.
PAI-1 4G/5G homo, MTHFR 677C>T/wt hetero, kariotypy OK