Grudzień 2025 🍼❤️
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja też mam wielką nadzieję, że się samo zacznie, bo na indukcję nie planuje się godzić dopóki to nie będzie niezbędne…
Babsi i Mini - Mam nadzieję, że dzisiaj będziecie ze swoimi dzieciaczkami .. 🥰
Mi już jest wszystko jedno kiedy urodzę byleby samo sie Zaczęło i wszystko było ok 😀 przeszłam już fazę płaczu, że nie jestem gotowa, potem oczekiwania z niecierpliwością, potem zdania „oby nie w święta” a teraz już serio nie chce mi się już myśleć i zastanawiać co jak i kiedy, zmęczona tym jestem 😅
Na święta za dużo nie robię bo nie mam pojęcia gdzie będę i w jakiej sytuacji, zostaje mi jedzenie pierniczków i oglądanie filmów ❄️
Delfi - dobrze, że wychodzisz a jakie są dalsze kroki z Nelcią?
PoskromionaZlosnica- trzymaj się 🩷 domyslam się,
Że to musi być ciężkie takie przedłużanie pobytu kiedy drugie dziecko czeka w domu. Ja się zastanawiam cały czas jak mój pobyt w szpitalu przeżyje ja i mój najkochańszy piesek a co
Dopiero te emocje z dzieckiem.. oby już niedługo!Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 grudnia 2025, 12:15
PoskromionaZłośnica, Delfi lubią tę wiadomość
👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
taterniczka wrote:Zakaszleć to może nie, ale charczy czasem tak dziwnie. Ale w czwartek mieliśmy wizytę patronażową u pediatry i lekarka stwierdziła, że jest zdrowy i nie ma żadnej infekcji. A ja się doszukuję nie wiadomo czego. 🫣
A przy jedzeniu kaszle, jak się zakrztusi. U mnie, zwłaszcza w prawej piersi, jest dużo pokarmu i czasem jak Młody za łapczywie się przyssie, to potem właśnie mamy z tym problem. Plus problem z odbijaniem i ja też po każdym karmieniu mam stres...
To charczenie to ponoć normalne, ale nie wiem przy pierwszym dziecku wszystko wydaje się podejrzane 😬
Właśnie z tym jedzeniem najgorzej, ja karmię odciągniętym z butelki i wydawało mi się, że za duży przepływ jest, a ona jeszcze tak szybko pije. Tylko że jak daję butelkę ze słabszym przepływem to zjada połowę i dalej jest głodna więc to bez sensu..
Dalej nie mogę jej namówić żeby jadła cały czas z piersi 😭
Odbijanie to zmora, czasem odbije a czasem nie i tak się bujamy, chociaż najlepiej i tak odbija jak leży nam na piersi i się odchylamyWiadomość wyedytowana przez autora: 20 grudnia 2025, 12:20
-
Pytanie, czy faktycznie jest głodna. To ze wkłada łapki do buzi albo chce ssać, albo płacze nie oznacza, że jest głodna.Belma wrote:To charczenie to ponoć normalne, ale nie wiem przy pierwszym dziecku wszystko wydaje się podejrzane 😬
Właśnie z tym jedzeniem najgorzej, ja karmię odciągniętym z butelki i wydawało mi się, że za duży przepływ jest, a ona jeszcze tak szybko pije. Tylko że jak daję butelkę ze słabszym przepływem to zjada połowę i dalej jest głodna więc to bez sensu..
Dalej nie mogę jej namówić żeby jadła cały czas z piersi 😭
Odbijanie to zmora, czasem odbije a czasem nie i tak się bujamy, chociaż najlepiej i tak odbija jak leży nam na piersi i się odchylamy
Moj ma bardzo silny odruch ssania, ciągle był coś ssał, a przerasta po 40 g na dobę jak na razie.
Pytanie więc, jak wyglądają przyrosty i ile moczy pieluszek. Jeśli w normie, to to nie jest glod.
Dziecka kp nie trzeba odbijać, bo zwykle wcale mu się nie odbija. Odbijanie jest dla butelek. Jak przejdziesz na mn, to bedziesz musiała za kazdym razem. Czasami wystarczy położyć główkę wyżej na piersi i poczekać 5-10 min.
Jeśli masz szybki wypływ mozesz odciągnąć z 10 ml laktatorem I dopiero piers. Jeśli sika z piersi przy karmieniu, odstawiasz dziecko, łapiesz na pieluszkę, aż przestanie, przystawiasz ponownie. Najlepiej karmić pod górkę jesli jest duży wypływ.
Belma, taterniczka, Maura lubią tę wiadomość
-
Już wiem. Ma policytemię czyli wiecej czerwonych krwinek. Im więcej krwinek, tym silniejsza żółtaczka.Ko_ala wrote:Babsi, Kasia aż nie dowierzam jak czytam jak Was męczą. Mam nadzieję, że się zgodzą na cesarkę I wkrótce będziecie tulić Wasze maluchy.
Poskromiona zlosnica jaki jest u Ciebie powód żółtaczki? Jakiś konflikt czy fizjologiczną że to tyle trwa ? U mnie lekarze mówili, że jednorazowe naświetlanie to 24h potem przerwa i jeśli jest konieczność to kolejne 24h i tak mogło to trwać nawet kilka razy. Wiem doskonale co czujesz i jakie nerwy przezywasz a dodatkowo starszak w domum Trzymaj się dzielnie. Mam nadzieje, ze juz z górki. -
PoskromionaZłośnica wrote:Delfi - Boże, jak cię rozumiem. Wczoraj starszak na odwiedzinach nie chciał mnie przytulić. No ale mamy się nie zapomina. Wrócisz i będzie znowu mama najważniejsza.
A jak Nela się czuje?? Mają już jakiś plan?Nayeli wrote:Delfi a jak się Malutka czuje? Cudownie, ze zaraz wychodzisz i będziesz w domu z resztą rodziny. Łatwiej będzie to wszystko znosić.Wilga27 wrote:Delfi - dobrze, że wychodzisz a jakie są dalsze kroki z Nelcią?
Dziękuję, że pytacie
na razie bez zmian, oddycha sama, nie ma zaburzeń rytmu serca, ciśnienie w normie, choć dzisiaj neonatolog mówiła, że jest mało aktywna i że dyszała trochę, przez co zwiększyli jej nawiew do noska. Jest wymęczona tymi badaniami, tylko śpi. Dzisiaj miała EEG, potem zaplanowane echo serca i rentgen, więc mogę iść do niej dopiero po południu. W swoim dwudniowym życiu miała już tyle badań, ale znosi to dzielnie, oby niedługo skończył się ten intensywny czas, na rzecz działania i ewentualnych obserwacji. Na dzień dzisiejszy nawet nie śmiem pytać, na jak długi pobyt Nelci w szpitalu się nastawiać.
Niestety dalej ją diagnozują, liczę na to, że dojdą do diagnozy i wdrożą leczenie lub jakieś działania. Oby jak najszybciej, bo ta niepewność jest męcząca. Chciałabym chyba usłyszeć, że podali ten lek, o którym mówili mi przed porodem (na guza), ale jeszcze to nie nastąpiło. I oczywiście, żeby ten lek zadziałał.Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 grudnia 2025, 13:00
-
Delfi wrote:Dziękuję, że pytacie
na razie bez zmian, oddycha sama, nie ma zaburzeń rytmu serca, ciśnienie w normie, choć dzisiaj neonatolog mówiła, że jest mało aktywna i że dyszała trochę, przez co zwiększyli jej nawiew do noska. Jest wymęczona tymi badaniami, tylko śpi. Dzisiaj miała EEG, potem zaplanowane echo serca i rentgen, więc mogę iść do niej dopiero po południu. W swoim dwudniowym życiu miała już tyle badań, ale znosi to dzielnie, oby niedługo skończył się ten intensywny czas, na rzecz działania i ewentualnych obserwacji. Na dzień dzisiejszy nawet nie śmiem pytać, na jak długi pobyt Nelci w szpitalu się nastawiać.
Niestety dalej ją diagnozują, liczę na to, że dojdą do diagnozy i wdrożą leczenie lub jakieś działania. Oby jak najszybciej, bo ta niepewność jest męcząca. Chciałabym chyba usłyszeć, że podali ten lek, o którym mówili mi przed porodem (na guza), ale jeszcze to nie nastąpiło. I oczywiście, żeby ten lek zadziałał.
W takim razie nie puszczamy kciuków 🩷 za naszą małą wojowniczkę! Dużo siły dla Was!
Delfi lubi tę wiadomość
👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Mini i dziewczyny w trakcie indukcji - chylę czoła. Jesteście siłaczkami. Ja się zastanawiam, czy będę chciała w ogóle brać w tym udział. Mam na ‚czarną godzinę’ zaświadczenie od psychiatry do cesarki. Coraz bardziej zastanawiam się czy z niego nie skorzystam jeśli przekroczę termin i będzie trzeba się indukować. Mam też lęk przed dystocją, nikt nie mierzył mojej miednicy, a ja przed ciążą byłam niska i drobna. W tym tygodniu lekarz na USG podał mi orientacyjną wagę 3800 (!), przy czym stwierdził, że w sumie błąd pomiaru jest już duży, a synek zawsze był w środku siatki to MOŻE nie jest taki. A mnie do indukcji zostały jeszcze dwa tygodnie.
W poniedziałek mam kolejną wizytę tym razem u prowadzącej na NFZ (chodziłam podwójnie) więc postaram się tam czegoś dowiedzieć. Nie mniej jednak to lekkie podejście do sprawy bardzo mnie wytrąca z równowagi. -
Psikam od wczoraj wodą morską, wcześniej solą tylko. Odciągam w miarę możliwości, ale średnio leci, ciężko dziś ją odłożyć, jak trzeba będzie to całą noc z nią tak będę siedzieć, pewnie mąż mnie na trochę zmieni. Na brzuszku poleży chwilę i się denerwuje. Zastanawiam się nad inhalacją, ale trochę się boję, moja dwulatka miała inhalacje zdecydowanie pozniej wdrażane. Nie wiem, czy to by pomogło rozrzedzić wydzielinę.
Willsee, my na spacerze bylismy raptem 3 razy
przez pogodę i te przeziębienia od tygodnia.
-
Maura wrote:Psikam od wczoraj wodą morską, wcześniej solą tylko. Odciągam w miarę możliwości, ale średnio leci, ciężko dziś ją odłożyć, jak trzeba będzie to całą noc z nią tak będę siedzieć, pewnie mąż mnie na trochę zmieni. Na brzuszku poleży chwilę i się denerwuje. Zastanawiam się nad inhalacją, ale trochę się boję, moja dwulatka miała inhalacje zdecydowanie pozniej wdrażane. Nie wiem, czy to by pomogło rozrzedzić wydzielinę.
Willsee, my na spacerze bylismy raptem 3 razy
przez pogodę i te przeziębienia od tygodnia.
Jak Maura nie leci to nie odciągaj, bo napędzisz katar niepotrzebnie. Ja rano zaaplikowałam isonasin septo (jest od 1. Dnia życia) i fajnie jej odetkało nos. A wilgotność macie dobra w domu? Może to nie kwestia kataru infekcyjnego a wysuszonej śluzówki nosa? Moja jak położę na brzuchu to leży, dzisiaj jej się nie chciało na macie podnosić głowy. Na nas jak leży przeklada ładnie, ale na macie dzisiaj średnio. Czekam aż katar przejdzie i chcę umówić kontrolę u fizjo żeby ja pooglądała -
Nie mam pojęcia jaką mamy wilgotność. Na nas jak leży też przekłada, ale mata trochę parzy. Nawet nie wiedziałam, że może to mieć taki skutek, będę miała to na uwadze używając aspiratorów.
Czy Wam też o tej porze zamykają się oczy? Padam na twarz 😵💫 -
Babsi, Kasia - jak tam ?👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Wilga27 wrote:Babsi, Kasia - jak tam ?
U mnie bez zmian. Dostałam dwie tabletki angusty i nic się nie działo, więc więcej nie dają. Wieczorem obchód i dowiem się jaki mają plan, ale chyba po prostu zostawią mnie w szpitalu, i będą czekać, aż się zacznie coś samo dziać.
Jedyne co to czop ciągle mi odchodzi w kawałkach, ale nie uważam, że przez to nagle zacznę rodzić.
Raczej mam się nastawić, że zostanę na święta, jeśli nie urodzę. Tak położna mówiła. Bo wątpię, że przy rozwarciu 2 cm będą chcieli podawać mi oxy. -
Kasia a jak wygląda ten odchodzący czop?👧🏼30 & 🧔31 +👶🏻2021 + 🐱🐱
18.04 cień cienia 🧐
19.04 ⏸️ już wierzę 😂 🌷
29.04 1 pęcherzyk 💚
8.05 mamy serce 💓
21.05 19 mm 💓 175 ud/min
10+2 Nifty Pro zdrowy 🩵
17.06 prenatalne wszystko ok
14.07 zdrowy chłop
11.08 398 g 🩵
8.09 684 g
6.10 1321 g kluska
20.10 prenatalne 1993 g 🙆♀️
3.11 2300 g 🐾
24.11 2800 g 🐦
15.12 3520 g 🐬
Termin porodu 25. 12 👶
25.12.2025 🎄4340g 🎄 17:29
👧🏼💊Pregna plus, pregna DHA, Acard 150, Szelazo


-
MadCat wrote:Kasia a jak wygląda ten odchodzący czop?
Ja nieraz w domu się zastanawiałam i myślałam, że to to, ale jak teraz zobaczyłam, to wiem, że wtedy to nie był czop. Myślę, że byś wiedziała ☺️ Taki gęsty glutek podbarwiony lekko krwią lub lekko brązowy. Ja miałam akurat na wkładce tej poporodowej, bo ciągle je noszę przez to, że po każdym badaniu szyjki krwawię strasznie, więc akurat widziałam, a potem miałam kilka razy kawałki na papierze. -
To u mnie jest taki gesty śluz, ale nie podbarwiony. Taki był raz po badaniu. Może jak w szpitalu często badają to dlatego taki. Bo niby jak wypada po kawałkach to właśnie taki kremowy gęsty. Ale mam wrażenie, że już nic nie wiem 🙈👧🏼30 & 🧔31 +👶🏻2021 + 🐱🐱
18.04 cień cienia 🧐
19.04 ⏸️ już wierzę 😂 🌷
29.04 1 pęcherzyk 💚
8.05 mamy serce 💓
21.05 19 mm 💓 175 ud/min
10+2 Nifty Pro zdrowy 🩵
17.06 prenatalne wszystko ok
14.07 zdrowy chłop
11.08 398 g 🩵
8.09 684 g
6.10 1321 g kluska
20.10 prenatalne 1993 g 🙆♀️
3.11 2300 g 🐾
24.11 2800 g 🐦
15.12 3520 g 🐬
Termin porodu 25. 12 👶
25.12.2025 🎄4340g 🎄 17:29
👧🏼💊Pregna plus, pregna DHA, Acard 150, Szelazo


-
MadCat - taki kawał gluta ale bardziej uformowany niz zwykły śluz na wkładce. Mi odszedl juz prawie 3 tyg temu i nic 🫠
Kasia - biedaku, trzymam kciuki, żeby akcja się zaczęła jak najszybciej sama.. rozumiem, ze w takiej sytuacji nie ma szans, żebyś wyszła do domu przy braki postępów?👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Wszystkim świeżym mamom gratulacje! Zerknęłam na poprzednie strony ale jest tego bardzo dużo. 🙈
Tym które walczą to trzymam kciuki!
My już mamy prawie miesiąc… jesteśmy wykończone. Na małą nie narzekam, bo jest kochana, dużo śpi itp.
Moje KPI mnie wykończyło psychicznie i fizycznie. Miałam wiele zastojów, zapaleń piersi a teraz doszła infekcja grzybiczna 😳 Przez antybiotyk który przyjęłam na zapalenie…
Włożyłam kupę pracy w tą laktację ale po konsultacji z kilkoma doradczyniami podjęłyśmy decyzję o zakończeniu. Nie nadaje się do tego
Wielki ból dla mnie, cierpienie, brak snu, nie mam jak spędzić ani przytulać małej bo ciągle siedzę z laktatorem a mleka mam tyle że mogę wykarmić 10 dzieci… przez moją hiperprolaktynemie ta laktacja jest koszmarem.
Biorę już dostinex na zgaszenie laktacji, ale nie działa jakoś super. Mleko nadal się produkuje 😭😭😭
Mam nadzieję, że wasza laktacja będzie o wiele łatwiejsza 🥰Starania zaczęte 08.24.
Wszystkie pecherzyki z lewego jajnika, pecherzyki pekaja za późno kiedy maja pow 30mm
PCOS, AMH 7.5, hiperinsulinemia
💉w listopadzie w 9 dniu cyklu zastrzyk Otrivelle, nie pomógł.
⛔️ w grudniu dwa pecherzyki dominujące, lekarz odmówił podania zastrzyku
💉w styczniu zastrzyk 8 dzień cyklu, pękł
Nie wyszło 
💉w lutym zatrzyk przy już za dużym pęcherzyku 17mm, niepowodzenie.
💉 marzec- miesięczny urlop. Udało się bez zastrzyku i leków
🥰
🍼 04.03. Początek ciąży
29.03. Dwie kreski na teście, beta 132
31.03. Beta 380, progesteron 46.
04.04. Beta 2461.
08.06. To będzie dziewczynka! 🌸
Termin 02.12. -
To tak jak mój lekarz mówił. Może być 4 cm rozwarcia co w zasadzie jest porodem i babka chodzi tak 2 tydz. A może nic nie wskazywać na wizycie a wieczorem bum porodówka.Wilga27 wrote:MadCat - taki kawał gluta ale bardziej uformowany niz zwykły śluz na wkładce. Mi odszedl juz prawie 3 tyg temu i nic 🫠
Kasia - biedaku, trzymam kciuki, żeby akcja się zaczęła jak najszybciej sama.. rozumiem, ze w takiej sytuacji nie ma szans, żebyś wyszła do domu przy braki postępów?
Czop też może cały, może w kawałkach. Nie wiadomo 🤷 a ja sobie barszczyk gotuję i zamierzam dziś zjeść. Raz w roku go robię to sobie umile wieczór. Nigdy nie czekam na wigilię 😆 a że nie lubimy z mężem grzybów to jeszcze mamy uszka z mięsem👧🏼30 & 🧔31 +👶🏻2021 + 🐱🐱
18.04 cień cienia 🧐
19.04 ⏸️ już wierzę 😂 🌷
29.04 1 pęcherzyk 💚
8.05 mamy serce 💓
21.05 19 mm 💓 175 ud/min
10+2 Nifty Pro zdrowy 🩵
17.06 prenatalne wszystko ok
14.07 zdrowy chłop
11.08 398 g 🩵
8.09 684 g
6.10 1321 g kluska
20.10 prenatalne 1993 g 🙆♀️
3.11 2300 g 🐾
24.11 2800 g 🐦
15.12 3520 g 🐬
Termin porodu 25. 12 👶
25.12.2025 🎄4340g 🎄 17:29
👧🏼💊Pregna plus, pregna DHA, Acard 150, Szelazo


-
Kasia a odpoczęłaś dzisiaj troche? Udało się w dzien przespać? Strasznie współczuję tych męczarni...
Babsi mam nadzieje, ze to że nic nie piszesz zwiastuje coś dobrego...
Wszystkim Mamom z problemami z karmieniem i chorymi Maluchami przesyłam tulasy🫂🫶🏻
Mnie czop raczej nie odpadł bo bym chyba zauwazyla. Raz wydaje mi się, ze brzuch mam niżej, innym razem że jeszcze wysoko... w sumie to dzisiaj się trochę zmęczyłam sprzątaniem, gotowaniem, wszystkim w domu ale czuję się zadowolona, ze nie myślałam tylko o porodzie tylko się skupiłam na czymś innym. Głowa odpoczęła.
Maura lubi tę wiadomość
👩🏻35 👨🏼🦱42 🐱
10.2024 biochem 💔
13 cs 🤞🏼 kwiecień
21.04 ⏸️ ❤️
23.04 beta - 626,17 mIU/ml, prog - 52,20 ng/ml
25.04 1479 mlU/ml
07.05 4,6 mm Pingwinka z ❤️
29.05 2,6 cm do kochania 🥰
18.06 prenatalne (6,4 cm zdrowego maleństwa)🩷
13.08 połówkowe (340 g słodkiej dziewczynki )
10.09 670 g Skarba ❤️
08.10 mamy już 1250 g
29.11 1600g 🥰
18.12 3kg bobasa🥳

-
Lilibeth wrote:Mini i dziewczyny w trakcie indukcji - chylę czoła. Jesteście siłaczkami. Ja się zastanawiam, czy będę chciała w ogóle brać w tym udział. Mam na ‚czarną godzinę’ zaświadczenie od psychiatry do cesarki. Coraz bardziej zastanawiam się czy z niego nie skorzystam jeśli przekroczę termin i będzie trzeba się indukować. Mam też lęk przed dystocją, nikt nie mierzył mojej miednicy, a ja przed ciążą byłam niska i drobna. W tym tygodniu lekarz na USG podał mi orientacyjną wagę 3800 (!), przy czym stwierdził, że w sumie błąd pomiaru jest już duży, a synek zawsze był w środku siatki to MOŻE nie jest taki. A mnie do indukcji zostały jeszcze dwa tygodnie.
W poniedziałek mam kolejną wizytę tym razem u prowadzącej na NFZ (chodziłam podwójnie) więc postaram się tam czegoś dowiedzieć. Nie mniej jednak to lekkie podejście do sprawy bardzo mnie wytrąca z równowagi.
Z wagą może być różnie. Zawsze +/- takze tym sie nie martw. Kciuki za uspokajającą wizytę😘 damy radę. Nie jestes sama❤️👩🏻35 👨🏼🦱42 🐱
10.2024 biochem 💔
13 cs 🤞🏼 kwiecień
21.04 ⏸️ ❤️
23.04 beta - 626,17 mIU/ml, prog - 52,20 ng/ml
25.04 1479 mlU/ml
07.05 4,6 mm Pingwinka z ❤️
29.05 2,6 cm do kochania 🥰
18.06 prenatalne (6,4 cm zdrowego maleństwa)🩷
13.08 połówkowe (340 g słodkiej dziewczynki )
10.09 670 g Skarba ❤️
08.10 mamy już 1250 g
29.11 1600g 🥰
18.12 3kg bobasa🥳









