Grudzień 2025 🍼❤️
-
WIADOMOŚĆ
-
Czy wiadomo, co u Delfi i Neli???
-
PoskromionaZłośnica wrote:Czy wiadomo, co u Delfi i Neli???
Też dzisiaj myślałam o niej, jak tam maluszek się czuje.
W zasadzie od kiedy dzieci mogą spać w nocy dłużej niż 3 godziny? Moja dzisiaj spała 4,5h i się zastanawiam czy to jest ok czy jednak wybudzać ją po równych 4h ale w dzień oczywiście później nadgania to czego nie zjadła w nocy 😬 -
Belma wlasnie ostatnio mam takie same rozkminy. Dziewczyny karmiące mlekiem modyfikowanym co ile wybudzacie maluszki na jedzenie ? U mnie do tej pory zdarzało się, że w nocy spala 4,5h a w dzień 4 jesli sama sie nie wybudzila wczesniej ale raczej okazjonalnie.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 stycznia, 19:01
-
Ja daję butlę na żądanie,w nocy też.Raz się budzą co 2 godziny a raz śpią prawie 4.Przez pierwszy miesiąc miałam je karmić co 3 godziny.
Co do męża,to mój mi dużo pomaga jak jest w domu,gotuje,karmi dziewczyny,przebiera,kąpie..
Ja np w weekend rano śpię ile mogę a mąż wstaje rano do dzieci.W nocy to różnie,jak się budzą pojedynczo to przeważnie ja wstaję a jak dwie to wstajemy razem,
Umka lubi tę wiadomość
26.05.2025 Dwa ❤️❤️
05.06.2025 USG I trym.-wszystko ok 😁
17.06.2025-Panorama,zdrowe 🩷🩷
11.07.2025- 11,1 cm i 11,61 cm dzidziusiów 🩷
5.08.2025 -połówkowe 308 g🩷 316g🩷
13.08.2025-gin -wszystko ok, szyjka 3,5
26.08.2025-poradnia w szpitalu 🩷586gram 🩷595gram
29.08.2025-Echo serduszek- serduszka jak dzwony
13.10.2025-3 prenatalne 🩷1469 g 🩷1263 g wszystko ok 😃
7.11.2025 33+6 tc Witajcie na świecie moje malutkie 😍

-
Ja jestem na sorze. Od wczoraj miałam cały czas gorączkę, dzisiaj to już doszła do 40st. Nie dało się jej zbić lekami. Do tego żywa czerwona krew, nie wiem czy przez połóg taka może być jak w poniedziałek mija już 6 tygodni.. ale czeeeeeeeeekam. Dużo ludu
-
Gilgotek dawaj znać i kciuki, żeby to nie bylo nic poważnego 😞👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Koala jak chcesz możesz napisać mi na priv numer telefonu i Cię dodam.
Cały czas siedzę na sorze. Dzisiaj chyba wcale nie będę spać
-
My staramy się karmić co 3h, w nocy czasem co 3,5, bo ładnie spi i szkoda ja budzić, ale dzisiaj w dzień jak widać było, że jest głodna i zjadała małe porcje, to con2,5 dokarmialismy. Mamy karmić 8x, zazwyczaj wychodzi nam 7x na dobę przez jakieś przesunięcia półgodzinne, a dziś się udało 8 🙂
Delfi dawała znać na WA, w skrócie Nelkę przenieśli na oddział kardio i nadal czekają na wyniki czy lek działa na guza
Belma, Mini94, Wilga27, PoskromionaZłośnica, Babsi lubią tę wiadomość
-
A w ogóle jak się czujecie dziewczyny psychicznie?
Ja powiem szczerze że strasznie ciężko mi jest. Siedzenie w domu to dla mnie katorga. Jak ktoś mi kiedyś powie że pierwszy czas z noworodkiem jest najpiękniejsze to mu się głośno zaśmieje w twarz.
Mało mam radości z tego czasu i czekam z niecierpliwością aż zrobi się lżej
👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
PoskromionaZłośnica wrote:Czy wiadomo, co u Delfi i Neli???
Nela bez zmian, stabilnie, dostaje lek od 9 dni. Lekarze robili USG po tygodniu, ale na razie nie widzą zmian, mówili, że na ocenę, czy działa lek, trzeba poczekać 3-4 tygodnie.
Do piątku była na oiomie, w piątek przenieśli Nelę na oddział kardiologii, tyle że dalej jest w inkubatorze, ma wsparcie oddechowe (noski), je przez sondę i jeszcze kangurować nie mogę. Na tym oddziale jest obowiązek, żeby przy dziecku był rodzic, więc jestem przy Neli, dzisiaj robimy jednak próbę podmiany. Przez dobę będzie przy niej mąż, ja będę z synkiem i jak będzie to funkcjonować, to będę tak co 2-3 dni na jedną dobę jechać do synka do domu. W poniedziałek mają nam wyznaczyć lekarza prowadzącego na tym oddziale, ale wspominali, że będą próbować schodzić ze wsparć i dostanie łóżeczko, bo jest już duża na inkubator.
Cokolwiek większego pewnie dowiem się za 2-3 tygodnie, tzn czy ten lek działa
Wiadomość wyedytowana przez autora: 11 stycznia, 13:54
-
Gilgotek - daj znać, co u viebie? Żywa krew po cc powinna na pewno być sprawdzona.
Delfi - ja to rozumiem, że jest stabilnie, czyli dobrze. Rozumiem, że Nela ładnie rośnie, skoro inkubator na nią za mały?
Ja dla odmiany miałabym super noc, gdyby nie to, że starszak ma jelitówkę i wymiotował pół nocy. Teraz strach, co z młodym. Mam nadzieję, że dostaje w moim mleku przeciwciała i przejdzie to bez bezboleśnie. I bez szpitala. Starszak obrażony, że nie mogę go przytulać i się nim zajmować. Na szczęście czuje się już lepiej. W przeciwieństwie do męża, który się nim opiekował i spał na podłodze.
Wilga - ja czuję to samo. Mam spoko nastrój, ale opieka nad noworodkiem i niemowlakiem to orka na ugorze. Zastanawiam się, po co mi to było.
Ale to przejdzie. Jeszcze nie teraz, ale bedzie lepiej. Tylko nie powiem ci kiedy, bo każde dxiecko jest inne. Tak jak z porodem. Potem zaczynasz zapominać złe chwile i zostają w pamięci te dobre.
Każdego dnia jesteś bliżej tego lepszego okresu. -
PoskromionaZłośnica wrote:Gilgotek - daj znać, co u viebie? Żywa krew po cc powinna na pewno być sprawdzona.
Delfi - ja to rozumiem, że jest stabilnie, czyli dobrze. Rozumiem, że Nela ładnie rośnie, skoro inkubator na nią za mały?
Ja dla odmiany miałabym super noc, gdyby nie to, że starszak ma jelitówkę i wymiotował pół nocy. Teraz strach, co z młodym. Mam nadzieję, że dostaje w moim mleku przeciwciała i przejdzie to bez bezboleśnie. I bez szpitala. Starszak obrażony, że nie mogę go przytulać i się nim zajmować. Na szczęście czuje się już lepiej. W przeciwieństwie do męża, który się nim opiekował i spał na podłodze.
Wilga - ja czuję to samo. Mam spoko nastrój, ale opieka nad noworodkiem i niemowlakiem to orka na ugorze. Zastanawiam się, po co mi to było.
Ale to przejdzie. Jeszcze nie teraz, ale bedzie lepiej. Tylko nie powiem ci kiedy, bo każde dxiecko jest inne. Tak jak z porodem. Potem zaczynasz zapominać złe chwile i zostają w pamięci te dobre.
Każdego dnia jesteś bliżej tego lepszego okresu.
Tej myśli się trzymam, Że to minie. Domyślam się że każdy okres później ma swoje trudności, Ale ten obecny jest dla mnie strasznie ciężki, czuję się strasznie wyizolowana i samotna, więc myślę że jednak późniejsze okresy będą dla mnie lepsze👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
Wcale się nie dziwię, że się tak czujesz. Teraz mamy siedzą same w domach z dzieckiem. Kiedyś tak nie było.Wilga27 wrote:Tej myśli się trzymam, Że to minie. Domyślam się że każdy okres później ma swoje trudności, Ale ten obecny jest dla mnie strasznie ciężki, czuję się strasznie wyizolowana i samotna, więc myślę że jednak późniejsze okresy będą dla mnie lepsze
Czy mozesz się z kimś spotkać albo kogoś zaprosić do siebie?? Co z rodziną?? Masz kogoś bliskiego poza mężem?
Nawet jesli karmisz piersią możesz wyskoczyć po karmieniu na zakupy albo nawet na jakieś ciastko do kawiarni, byleby ktoś przejął opiekę nad małą. Jesli mąż pracuje, to może w weekend??
Ja chodzę lub jeżdzę na zakupy bez dziecka, żeby choć ludzi zobaczyć i odetchnąć. Chodzę też codziennie do lasu na spacer.
Ma być cieplej. Moze spacer z wózkiem?
-
PoskromionaZłośnica wrote:Wcale się nie dziwię, że się tak czujesz. Teraz mamy siedzą same w domach z dzieckiem. Kiedyś tak nie było.
Czy mozesz się z kimś spotkać albo kogoś zaprosić do siebie?? Co z rodziną?? Masz kogoś bliskiego poza mężem?
Nawet jesli karmisz piersią możesz wyskoczyć po karmieniu na zakupy albo nawet na jakieś ciastko do kawiarni, byleby ktoś przejął opiekę nad małą. Jesli mąż pracuje, to może w weekend??
Ja chodzę lub jeżdzę na zakupy bez dziecka, żeby choć ludzi zobaczyć i odetchnąć. Chodzę też codziennie do lasu na spacer.
Ma być cieplej. Moze spacer z wózkiem?
Mam rodzinę tu na miejscu ale chciałam poczekać aż mała skończy 2 tyg przed spotkaniami z innymi
.. może teraz coś zorganizuje..
Właśnie muszę to wprowadzić, że po karmieniu idę gdzieś sama, w sumie mam niedaleko kawiarnie, na 1h bym mogła wyskoczyć, może to jest myśl…
Na spacery też mega czekam, do tej pory był straszny mróz i słabe powietrze, dziś byliśmy na 15 min pierwszy raz i oby teraz już udało się chodzić regularnie
Muszę zacząć robić coś dla siebie bo nie dam rady tak dłużej
👩34 👨42
🌿🏋🏻♀️🤸♂️🚴♂️
Starania naturalne od 2021.
W klinice od IX.2023
4 nieudane transfery
3 pierwsze - beta 0
4 - 9dpt beta 51,5, 11dpt beta 49,5 ❌
Punkcja nr 2 - 03.2025
5 transfer 7.04 ❄️zarodek 5AA
8dpt beta 158
11dpt beta 635 😍
15dpt beta 3062 🫣
5.05 mamy ♥️
19.05 2cm człowieczka 🌞
6.06 4,6cm byka
Panorama ok 🌸
16.06 prenatalne wszystko dobrze 🥳
11.08 połówkowe lux 😎

-
PoskromionaZłośnica wrote:Gilgotek - daj znać, co u viebie? Żywa krew po cc powinna na pewno być sprawdzona.
Delfi - ja to rozumiem, że jest stabilnie, czyli dobrze. Rozumiem, że Nela ładnie rośnie, skoro inkubator na nią za mały?
Ja dla odmiany miałabym super noc, gdyby nie to, że starszak ma jelitówkę i wymiotował pół nocy. Teraz strach, co z młodym. Mam nadzieję, że dostaje w moim mleku przeciwciała i przejdzie to bez bezboleśnie. I bez szpitala. Starszak obrażony, że nie mogę go przytulać i się nim zajmować. Na szczęście czuje się już lepiej. W przeciwieństwie do męża, który się nim opiekował i spał na podłodze.
Wilga - ja czuję to samo. Mam spoko nastrój, ale opieka nad noworodkiem i niemowlakiem to orka na ugorze. Zastanawiam się, po co mi to było.
Ale to przejdzie. Jeszcze nie teraz, ale bedzie lepiej. Tylko nie powiem ci kiedy, bo każde dxiecko jest inne. Tak jak z porodem. Potem zaczynasz zapominać złe chwile i zostają w pamięci te dobre.
Każdego dnia jesteś bliżej tego lepszego okresu.
Miała chwilowy problem z przybieraniem na wadze, ale ruszyło znowu. Raczej oni porównują Nelę do wcześniaków, że jest za duża. Inkubator ma funkcję ogrzewania, a ona nie ma problemu z utrzymaniem ciepłoty ciała, więc na tym oddziale nie rozumieją, po co ona w inkubatorze. Tyle że nie ma jeszcze oficjalnie wyznaczonego prowadzącego, jest weekend, więc nikt nie podjął decyzji, by przenieść ją do łóżeczka, obserwują ją, bo dla nich to nowy pacjent. Inne takie mniejsze dzieci są na tym oddziale w łóżeczkach i mają do dyspozycji mydelniczki
-
Wilga ja od pozczatku, jak tylko wrocilysmy ze szpitala czuje sie dobrze. Bardzo mnie cieszy macierzyństwo i opieka nad malutka 😄
My od początku widujemy się ze znajomymi i rodzina, nawet Sylwestra spędziliśmy u sąsiadow a spodziewaliśmy się, że spędzimy go sami więc zupełnie nie czuje się samotna.
Prawie codziennie tez wychodze na spacery. Biorę słuchawki, włączam muzykę i się relaksuje.
No i kluczem jest to, że moje dziecko śpi w nocy , nie ma boli brzuszka więc jestem w miarę wyspana i mam na to wszystko przestrzeń w głowie. Nie mam też traumy po porodzie, nic mnie nie boli co ja ogromne znaczenie.
W tym tygodniu jadę na wizytę poporodowa do lekarza. Prawdopodobnie będzie to moje pierwsze samotne wyjdzie z domu od porodu, ciekawa jestem jak mi się spodoba 😄
Wilga27 lubi tę wiadomość
-
Delfi z tego co piszesz to córeczka jest stabilna i pod dobrą opieką. Trudne to musi być, mieć maleństwo w szpitalu i drugie dziecko w domu. Oby poprawa nastąpiła już wkrótce. Bezustannie trzymamy kciuki.
Wilga tez Cie rozumiem. Do samego porodu ciągle byłam aktywna i teraz z dnia na dzień tylko karmienie I spanie. Czuję się jakbym miała zanik mięśni. U nas powierze jest czyste, ale mrozy były za duże, żeby wyjść z dzieckiem. Mam też wyrzuty sumienia bo widzę jak mój piesek jest smutny, ciągle za mną chodzi, chce się przytulać, a ja ciągle z dzieckiem przy piersi.
Mi daje radość ten czas teraz, staram się cieszyć tymi chwilami , ale marzę, żeby już zacząć wychodzić na spacery i zacząć trochę normalniej żyć. Te pierwsze tygodnie mi się wydaje jakbym była taka niepelnosprawna. Nie dość,że ograniczenia przez połóg, plus cesarka .
Z drugiej strony to cieszę się, że urodziłam w grudniu, bo jak dziecko będzie już takie bardziej kontaktowe to przyjdzie wiosna, latem już coś będzie można porobić z półrocznym dzieckiem.
👨🦲49 👱♀️ 44 🐶🐱
28.07.2024 ⏸️
28.07.2024 jest serduszko
26.09.2024 12+4 💔
17.03.2025 CB
09.04.2025 -⏸️
16.04.2025 USG piersi 👍
18.04.2025 - diagnoza Hashimoto - Euthyrox 100
💊
30.04.2025 - jest ❤️
Będzie chłopczyk 💙
Leon urodził się 20.12.2025 roku








