Grudzień 2026 🩷💙
-
WIADOMOŚĆ
-
PsychoKłaczek wrote:Hejka dziewczyny, trochę mnie nie było ale długi weekend i praca potem.
Generalnie to zrobilo się ciekawie. Dla tych co nie pamiętają 27.04 byłam na wizycie, było serduszko i lekarka wszczęła panikę że z terminu miesiączki 8 tydzień i 3 dni a z usg mniejsze, dostałam cyclogest i zmuszenie wręcz do leżenia.
Wczoraj byłam u innej lekarki, co ważne również na NFZ która potwierdziła, że jest różnica, jej wyszło wczoraj 6 tydzień i 3 dni, ale uspokoiła żeby nie panikować xe mogło się coś poprzesuwać w miesiączce i żeby absolutnie nie wierzyć w to że mam leżeć bo nie ma takich podstaw. Zmierzyła bicie serduszka z trudem bo malutkie i ruchome ale wyszło 120/na minutę. Ta lekarka wypisała mi kupę badań i założyła kartę ciąży...
Dzisiaj miałam wizytę u tej poprzedniej lekarki, z racji rego że nie lubię odwoływać wizyt poszłam z myślą że podziękuję i powiem ze jestem gdzieś indziej już i przy okazji usłyszę ile maluch urósł. No i nawet nie zdążyłam dobrze wejść a lekarka do mnie "rozbieramy sie" No dobra, położyłam się, to dosłownie w kilkadziesiąt sekund mnie zbadała nie odzywając się do mnie wgl i kazała się ubrać i siąść przy biurku. Potem rozpoczęła tyradę, że dziecko troszkę uroslo ale to niewiele a tętno dziecka jest słabe 5 uderzen na minutę.
Chyba nie muszę wam mówić ci przeżywałam. Napisałam od razu mezowi żeby zaraz odebrał tel i że jest źle i słuchałam lekarki i zaczęłam mówić że wczoraj usłyszałam co innego i że jak mogło się to w jeden dzień zmienić.
Lekarka chciała mnie przymusić do natychmiastowego podjęcia decyzji gdzie prowadzę ciążę - jakim prawem poszłam do innego lekarza i że dziecko moga uratować zastrzyki qle one są drogie.
Prosiłam żeby dala mi chociaż czas do końca dnia na zastanowienie nie było o tym mowy... wynegocjowałam godzinę i z hukiem dosłownie trzaskajac drzwiami wyszłam z gabinetu i poradni...
To co przepłakałam pod to tylko jeden pań Bóg wie.
W między czasie zaczęłam na cito szukać ginekologa, na szczęście, a może dzięki Bogu okazało się że 100 m dalej na przeciwko tamtej poradni jest druga, zadzwoniłam, mieli termin prywatnie na za 2 h.
W międzyczasie przyjechał mąż, w silnym stresie przeżyliśmy te 2 h i poszliśmy do poradni drugiej. Lekarka z przerażeniem.sluchala tego co opowiadałam o tej wizycie, ja byłam rozstrzesiona i telepalam się że stresu... Lekarka próbowała mnie opanować x dużym luzem,spokojem i ogromną empatia.
Zbadała mnie - potwierdziła z wczorajszej wizyty że szyjka jest w porządku, potem wziela usg i pokazała mi bijące serduszko, ktoro biło znacznie szybciej niż 5 na godzinę. Próbowała zmierzyć ale nie była w stanie że względu na mimetry. Ale kilkukrotnie powtórzyła że ciaza jest młodziutka i nie ma powodu do stresu, bo w tym momencie nie mam wpływu na to co będzie.
Lekarka przy mnie zadzwoniła do tej mojej wczorajszej bo chciala mi dokoptowac jeszcze leki (zupełnie inne niż tamta wczesniejsza z dzisija) a nie chciała robić beż jej zgody i wiedzy. I przy okazji powiedziała że u niej byłam i opowiedziala o sytuacji.
Teraz już jestem spokojna, że jeśli ma być to będzie i trzeba dać dzieciątku czas żeby na spokojnie w swoim tempie się rozwijało
Także ja dzisiaj miałam rollercoster emocjonalny
Ja na pierwszym USG też usłyszałam, że ciąża jest mniejsza. A dodam, że wiem dokładnie jaki jest czas ciąży, bo leczyliśmy się w klinice. USG było w czwartek, wizyta w klinice we wtorek i okazało się, że w parę dni maluszek dogonił...szokujące jest to co przeszłaś. Przede wszystkim lekarz poza leczeniem, powinien mieć na uwadze, że będąc w ciąży nie ma co Ciebie stresować, ale utrzymywać w spokoju. Mam nadzieję, że teraz już będzie dobrze. Trzymam za Ciebie kciuki!Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 19:59
♀️ 90' ♂️ 90'
Starania o pierwsze 🤱od 10.2023 Klinika od 09.2024
❌Cukrzyca HbA1c 01.26 6,75 ➡️ 03.26 6,34 ➡️ 05.06 6,02 💪
❌USG Endometriozy 🗓️ 09.25 - endometrioza
AMH 1,720 🗓️10.25
03.26 1 Transfer ❄️
❄️❄️ na zimowisku
5dpt ⏸️ beta 39,9 8dpt 215 11dpt 794 14dpt 3501 17dpt 11257
18.04.26 mamy GS 🫧
24.04.26 jest ❤️
28.04.26 ostatnia wizyta w klinice 🥳

-
Izia wrote:Dziewczyny u Was też dzisiaj tak gorąco? Na Śląsku grzeje, zmobilizowałam się na wyjście z domu i podjechałam sobie na tężnię jodu powdychać, posiedziałam z pół godz. w słońcu i nieźle się zgrzałam. To było moje pierwsze w tym roku słońce na buzi i gołych nogach:) Tak sobie pomyślałam, że jak przyjdzie prawdziwe lato i żar się będzie lał, a brzuch będzie już widoczny i do tego l4 to chyba padnę, u mnie małe ciasne mieszkanko bez balkonu.
A tak poza tym męczę sałatkę, która jeszcze pół roku temu byłaby jakimś topem bo plastry rzepy, pomidorki, kurczak, ziemniaczki a teraz wydziabałam tylko tego kurczaka. No po prostu taki odrzut od wszelkich warzyw i zieleniny, że trudno mi uwierzyć. Niektóre z Was piszą, że właśnie teraz w ciąży od mięsa mdli i że wega zostaną, a u mnie w drugą stronę
Opalacie sie dziewczyny w sensie tak na pełnym słoneczku? Ostatnio czytałam, że zarodki najbardziej lubią nasza własną temperaturę i szczególnie w pierwszym trymestrze na ile to możliwe lepiej ze słoneczkiem uważać ☺️🌸Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 20:01
♀️ 90' ♂️ 90'
Starania o pierwsze 🤱od 10.2023 Klinika od 09.2024
❌Cukrzyca HbA1c 01.26 6,75 ➡️ 03.26 6,34 ➡️ 05.06 6,02 💪
❌USG Endometriozy 🗓️ 09.25 - endometrioza
AMH 1,720 🗓️10.25
03.26 1 Transfer ❄️
❄️❄️ na zimowisku
5dpt ⏸️ beta 39,9 8dpt 215 11dpt 794 14dpt 3501 17dpt 11257
18.04.26 mamy GS 🫧
24.04.26 jest ❤️
28.04.26 ostatnia wizyta w klinice 🥳

-
Sylaada u mnie to było pół godz. na powietrzu w ubraniu, brzuch zakryty, więc nie nazwałabym tego opalaniem:) Ale buźka po zimie tak blada, że na chwilę trzeba było trochę witaminy D plus jodu nawdychać przy tężni. W maju wyląduję we Włoszech i tam może być znacznie bardziej ciepło i nie chcę przeskoku, że nagle wyjeżdżam i pół dnia spędzam w takim zaduchu eksponując białą skórę, więc choć trochę trzeba podhartować. Ale unikam np gorących kąpieli, od czasu transferu ani razu nie brałam, jedynie prysznice.
Sylaada lubi tę wiadomość
👩'83👨'83
📌Ona: PCOS, niedoczynność tarczycy, kiry AA
2018 - 2021 starania naturalne
2022 inseminacja ❌
06/2022 I IVF
czerwiec punkcja, 3 zarodki
I transfer świeżaka beta 8.10 i 3.90
sierpień II transfer ❄️ ❌
listopad III transfer ❄️ ❌
07/2023 II IVF
lipiec punkcja, 3 zarodki
IV transfer ❌
wrzesień V transfer ❄️ 5dpt beta 10.92 7dpt 42.16 9dpt 101.03 12dpt 151.17 13dpt 167.70 15dpt 105
listopad VI transfer ❄️5dpt 15 7dpt 30.46 10dpt 18
01/2024 III IVF
styczeń punkcja pobrano 12🥚, 2 zarodki, oba chore
05/2024 IV IVF
maj punkcja pobrano 13🥚, 5 zarodków, 1z5 zdrowy
lipiec VII transfer ❌
07/2025 V IVF
lipiec pobrano 15 🥚 , 3 zarodki bez badań
sierpień VIII transfer ❄️ ❌
wrzesień IX transfer ❄️❄️ ❌
10/2025 VI IVF
październik punkcja pobrano 15 🥚 7 zapłodnionych, 4 zarodki bez badań
03/2026
X transfer ❄️❄️
8dpt beta 92.7 11dpt 332.01 13dpt 584.55 15dpt 1515.17 26dpt jest ❤️! -
PsychoKłaczek - aż ciężko cokolwiek odpisać na to, bo czuję ogromny gniew do tej lekarki. Czyżby miala podpisany jakiś kontrakt na zastrzyki? Masakra... nie wiadomo co o tym myśleć. Okropna lekarka. Absolutnie więcej już do niej nie chodź.Ja 1998, On 1990
PCOS, lekka IO,
MTHFR A1298C - A/C hetero
PAI - 4G/4G homo
2024:
26.01 - Beta 9,9😍
07.02 - USG (2,5tyg leżeć, bo pęcherzyk nisko ułożony)
24.02 - CRL 8,3mm bobasa + mikroserduszko❤️
11.03 - CRL 2,75cm i serce 175😍
Wyniki Nifty, niskie ryzyka, córcia Laura👶🏻🩷
04.04 - CRL 7,27cm
Łożysko przednia ściana
19.04 - CRL 9,5cm, ⚖️160g
02.05 - wyczułam pierwsze ruchy👣❤️
16.05 - 340g⚖️
Połówkowe ok, 32cm 😊
02.07 - 1kg⚖️
echo serca dobre
17.09 - szpital, 3800g⚖️
20.09 - cesarka, 3530g Szczęścia❤️
2026:
23.04 - Beta 54 😍


-
PsychoKłaczek wrote:Hejka dziewczyny, trochę mnie nie było ale długi weekend i praca potem.
Generalnie to zrobilo się ciekawie. Dla tych co nie pamiętają 27.04 byłam na wizycie, było serduszko i lekarka wszczęła panikę że z terminu miesiączki 8 tydzień i 3 dni a z usg mniejsze, dostałam cyclogest i zmuszenie wręcz do leżenia.
Wczoraj byłam u innej lekarki, co ważne również na NFZ która potwierdziła, że jest różnica, jej wyszło wczoraj 6 tydzień i 3 dni, ale uspokoiła żeby nie panikować xe mogło się coś poprzesuwać w miesiączce i żeby absolutnie nie wierzyć w to że mam leżeć bo nie ma takich podstaw. Zmierzyła bicie serduszka z trudem bo malutkie i ruchome ale wyszło 120/na minutę. Ta lekarka wypisała mi kupę badań i założyła kartę ciąży...
Dzisiaj miałam wizytę u tej poprzedniej lekarki, z racji rego że nie lubię odwoływać wizyt poszłam z myślą że podziękuję i powiem ze jestem gdzieś indziej już i przy okazji usłyszę ile maluch urósł. No i nawet nie zdążyłam dobrze wejść a lekarka do mnie "rozbieramy sie" No dobra, położyłam się, to dosłownie w kilkadziesiąt sekund mnie zbadała nie odzywając się do mnie wgl i kazała się ubrać i siąść przy biurku. Potem rozpoczęła tyradę, że dziecko troszkę uroslo ale to niewiele a tętno dziecka jest słabe 5 uderzen na minutę.
Chyba nie muszę wam mówić ci przeżywałam. Napisałam od razu mezowi żeby zaraz odebrał tel i że jest źle i słuchałam lekarki i zaczęłam mówić że wczoraj usłyszałam co innego i że jak mogło się to w jeden dzień zmienić.
Lekarka chciała mnie przymusić do natychmiastowego podjęcia decyzji gdzie prowadzę ciążę - jakim prawem poszłam do innego lekarza i że dziecko moga uratować zastrzyki qle one są drogie.
Prosiłam żeby dala mi chociaż czas do końca dnia na zastanowienie nie było o tym mowy... wynegocjowałam godzinę i z hukiem dosłownie trzaskajac drzwiami wyszłam z gabinetu i poradni...
To co przepłakałam pod to tylko jeden pań Bóg wie.
W między czasie zaczęłam na cito szukać ginekologa, na szczęście, a może dzięki Bogu okazało się że 100 m dalej na przeciwko tamtej poradni jest druga, zadzwoniłam, mieli termin prywatnie na za 2 h.
W międzyczasie przyjechał mąż, w silnym stresie przeżyliśmy te 2 h i poszliśmy do poradni drugiej. Lekarka z przerażeniem.sluchala tego co opowiadałam o tej wizycie, ja byłam rozstrzesiona i telepalam się że stresu... Lekarka próbowała mnie opanować x dużym luzem,spokojem i ogromną empatia.
Zbadała mnie - potwierdziła z wczorajszej wizyty że szyjka jest w porządku, potem wziela usg i pokazała mi bijące serduszko, ktoro biło znacznie szybciej niż 5 na godzinę. Próbowała zmierzyć ale nie była w stanie że względu na mimetry. Ale kilkukrotnie powtórzyła że ciaza jest młodziutka i nie ma powodu do stresu, bo w tym momencie nie mam wpływu na to co będzie.
Lekarka przy mnie zadzwoniła do tej mojej wczorajszej bo chciala mi dokoptowac jeszcze leki (zupełnie inne niż tamta wczesniejsza z dzisija) a nie chciała robić beż jej zgody i wiedzy. I przy okazji powiedziała że u niej byłam i opowiedziala o sytuacji.
Teraz już jestem spokojna, że jeśli ma być to będzie i trzeba dać dzieciątku czas żeby na spokojnie w swoim tempie się rozwijało
Także ja dzisiaj miałam rollercoster emocjonalny
Bardzo Ci współczuję! Przeżylam coś podobnego w 1 ciąży ze straszącą lekarką i kosztowało mnie to ogrom stresu. Zostaw jej odpowiednią opinię! -
Dziewczyny, gratulacje! Tyle cudownych wiadomości 🧡
Psychokłaczek, okropna sytuacja, że też w ogóle mamy takich lekarzy...dobrze, że teraz jesteś już we właściwych rękach, dużo spokoju 🍀 -
Hera098 wrote:PsychoKłaczek - aż ciężko cokolwiek odpisać na to, bo czuję ogromny gniew do tej lekarki. Czyżby miala podpisany jakiś kontrakt na zastrzyki? Masakra... nie wiadomo co o tym myśleć. Okropna lekarka. Absolutnie więcej już do niej nie chodź.
Wiesz, że to samo pomyślałam aż się ciśnie na usta, że specjalnie chciała złapać "klientkę"
Może to złe domysły, ale przyznaję...to samo pomyślałam.
Hera098 lubi tę wiadomość
♀️ 90' ♂️ 90'
Starania o pierwsze 🤱od 10.2023 Klinika od 09.2024
❌Cukrzyca HbA1c 01.26 6,75 ➡️ 03.26 6,34 ➡️ 05.06 6,02 💪
❌USG Endometriozy 🗓️ 09.25 - endometrioza
AMH 1,720 🗓️10.25
03.26 1 Transfer ❄️
❄️❄️ na zimowisku
5dpt ⏸️ beta 39,9 8dpt 215 11dpt 794 14dpt 3501 17dpt 11257
18.04.26 mamy GS 🫧
24.04.26 jest ❤️
28.04.26 ostatnia wizyta w klinice 🥳

-
@Angela1108 bardzo dziękuję za dopisanie mnie na 1 stronę 😚🌸
Dodam, że termin porodu z karty ciąży to 17grudnia chociaż według wyliczeń z daty transferu 16 😜 O ile dotrwam z cukrzycą do grudnia w ogóle 🤭
Angela1108 lubi tę wiadomość
♀️ 90' ♂️ 90'
Starania o pierwsze 🤱od 10.2023 Klinika od 09.2024
❌Cukrzyca HbA1c 01.26 6,75 ➡️ 03.26 6,34 ➡️ 05.06 6,02 💪
❌USG Endometriozy 🗓️ 09.25 - endometrioza
AMH 1,720 🗓️10.25
03.26 1 Transfer ❄️
❄️❄️ na zimowisku
5dpt ⏸️ beta 39,9 8dpt 215 11dpt 794 14dpt 3501 17dpt 11257
18.04.26 mamy GS 🫧
24.04.26 jest ❤️
28.04.26 ostatnia wizyta w klinice 🥳

-
Fermina, Justi cudowne wieści 🥰
PsychoKłaczek nawet nie umiem sobie wyobrazić co przeżyłaś 😥 na tą "lekarkę" powinnaś złożyć skargę bo to jest skandal żeby tak traktować kobiete w ciąży, a jeśli nie to chociaż wysmarować odpowiednią opinię żeby już żadna kobieta nie musiała przeżywać takiego stresu.
Mam nadzieję że teraz jesteś już spokojniejsza i możesz odetchnąć 🤗
Fermina lubi tę wiadomość
-
Z gotowaniem mam to samo już nie pamiętam kiedy ostatnio coś sama zrobiłam a potrafiłam codziennie robić pyszne obiady ale naszczescie partner teraz wspiera i zawsze coś zrobi w kuchni chociaż wie że ja po prawie wszystkim źle się czuję. Nie mam sił szczerze. Jak tylko mały idzie w drzemkę to odrazu idę z nim i śpimy razem 😅 A co do kanapek z serem to teraz cały czas mogłabym je jeść i jeszcze z pomidorem to mi wchodzi i teraz to moje danie on top 🤣 Już mówię do wszystkich żeby nie patrzyli na mnie i niech jedzą sobie na co mają ochotę bo ze mną to ciężko 😫 Ale mam nadzieję że dotrwamy i może w 2 trymestrze będzie lepiej 😓boys' mum wrote:Oj mam ten sam ból... Bardzo Ci współczuję bo wiem jakie to utrapienie nie mieć na nic ochoty i wymiotować...😞Dobrze, że dzieci jedzą obiad w szkole i teściowa ich woła na obiady bo ja nie jestem w stanie nic ugotować.... A lodówki otworzyć to wcale... Masakra jakaś... Wczoraj miałam ochotę na kalafior z bułką tartą i zjadłam trochę i mnie zaraz odrzuciło... Żadnego mięsa, kiełbasy nie mogę... Wciskam płatki na śniadanie chociaż dziś i one ledwo co weszły... Ale jeszcze co mi wchodzi to takie mocno spalone sandwiche z serem 😅 haha no ja się wykończe... Jestem już chudsza niż przed ciążą...
-
PsychoKłaczek jest tyle lekarzy na rynku, że szkoda nerwów i czasu na kogoś, kto pozbawiony jest empatii a przede wszystkim wprowadza jakiś terror, że masz natychmiast podejmować decyzje i mieć tylko jednego lekarza. Absolutnie tak jak Ci dziewczyny już pisały nie odwiedzaj tej siksy.👩'83👨'83
📌Ona: PCOS, niedoczynność tarczycy, kiry AA
2018 - 2021 starania naturalne
2022 inseminacja ❌
06/2022 I IVF
czerwiec punkcja, 3 zarodki
I transfer świeżaka beta 8.10 i 3.90
sierpień II transfer ❄️ ❌
listopad III transfer ❄️ ❌
07/2023 II IVF
lipiec punkcja, 3 zarodki
IV transfer ❌
wrzesień V transfer ❄️ 5dpt beta 10.92 7dpt 42.16 9dpt 101.03 12dpt 151.17 13dpt 167.70 15dpt 105
listopad VI transfer ❄️5dpt 15 7dpt 30.46 10dpt 18
01/2024 III IVF
styczeń punkcja pobrano 12🥚, 2 zarodki, oba chore
05/2024 IV IVF
maj punkcja pobrano 13🥚, 5 zarodków, 1z5 zdrowy
lipiec VII transfer ❌
07/2025 V IVF
lipiec pobrano 15 🥚 , 3 zarodki bez badań
sierpień VIII transfer ❄️ ❌
wrzesień IX transfer ❄️❄️ ❌
10/2025 VI IVF
październik punkcja pobrano 15 🥚 7 zapłodnionych, 4 zarodki bez badań
03/2026
X transfer ❄️❄️
8dpt beta 92.7 11dpt 332.01 13dpt 584.55 15dpt 1515.17 26dpt jest ❤️! -
Wiolami wrote:Hej,
U mnie po wczorajszej wizycie załamka.
Z om 6+3 tak też pokazał wymiar pęcherzyka ciążowego i żółtkowego ,ale nie ma zarodka.Moja lekarka stwierdziła że na jej oko coś się tworzy pokazała nawet w którym miejscu ,pytała o owulację i długość cyklu i stwierdziła że owulacja w cyklu 32-33 była później i zarodek możecie pojawić bo wtedy wychodzi że jest ciąża o 4-5 dni młodsza.
Ja już się załamałam i czekam do 13 moja bo wtedy mam wizytę.
Do tego wogole nie bola mnie piersi tylko lekko sutki i to przy ucisku,a w kazdejvciazy bolały,Staram się pocieszać jeszcze bo jakieś tam objawy inne są i że faktycznie cykl miałam ten dłuższy i test wyszedł później i w nim testy miałam jednodniowy różowy śluz .
Przepraszam musiałam się wygadać 😞🙏🍀
Jestem dobrej myśli
Moj poprzedni cykl przed zajściem w ciążę trwał 33 dni. Wcześniej mialam różnie [35-40]
Jutro jestem 6+3 z miesiączki i mam usg, I szczerze nie wiem czego się spodziewać, ale jesli usłyszę, że nic nie ma to nie wezmę tego za bardzo do siebie, poczekam jeszcze z tydzień. Bo jednak mam te cykle różne.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 23:08
Ja 1998, On 1990
PCOS, lekka IO,
MTHFR A1298C - A/C hetero
PAI - 4G/4G homo
2024:
26.01 - Beta 9,9😍
07.02 - USG (2,5tyg leżeć, bo pęcherzyk nisko ułożony)
24.02 - CRL 8,3mm bobasa + mikroserduszko❤️
11.03 - CRL 2,75cm i serce 175😍
Wyniki Nifty, niskie ryzyka, córcia Laura👶🏻🩷
04.04 - CRL 7,27cm
Łożysko przednia ściana
19.04 - CRL 9,5cm, ⚖️160g
02.05 - wyczułam pierwsze ruchy👣❤️
16.05 - 340g⚖️
Połówkowe ok, 32cm 😊
02.07 - 1kg⚖️
echo serca dobre
17.09 - szpital, 3800g⚖️
20.09 - cesarka, 3530g Szczęścia❤️
2026:
23.04 - Beta 54 😍


-








