Grudzień 2026 🩷💙
-
WIADOMOŚĆ
-
To ja z synem zero objawów, a teraz od początku, jak nie słabo, to zmęczenie, no i mdłości, teraz najgorsze wieczorami, ale skoro już te objawy są to niech sobie będą, bo jakby się uspokoiło to bym się stresowała 😅
-
Hej Dziewczyny, trzymam kciuki by objawy złagodniały.
Sama do tej pory nie miałam nic utrudniającego życia, a dzisiaj obudziłam się tak głodna że nie umiałam ustać, zjadłam śniadanie ale niewiele pomogło. Później wymioty i dopiero po 13 ożyłam.
Mam nadzieję że to jednorazowe, bo tak jak się obawiałam że nic mi nie jest tak teraz jednak podziękuję za te objawy
Czytając o Waszych wizytach trochę się cieszę że moja pierwsza wypada dopiero za tydzień. Bo jestem strasznie analizująca i pewnie gdyby czegoś jeszcze nie było to rozmyślałabym podobnie ja Wiolami.
Trudne jest to że nie ma się kontroli nad tym co się dzieje w środku
Wiolami lubi tę wiadomość
-
Hejka , weszłam sobie do was bo ja dziś od rana leżę .. jadłam tylko bułkę z masłem i piję sok .. miałam całą noc biegunke nie wiem po czym jak mało co jem i jadłam delikatnie .. ja już nie pracuje i podziwiam że wy wstajecie i robicie swoje obowiązki ja mam takie mdłości że jak tylko myślę o jakiś obowziakach w maju które muszę zrobić to aż mi słabo .. a co do tych mdłości i wymiotów no ja mam odruchy wymiotne i staram się hamować , lodówki też nie mogę otwierać .. wszystko mi śmierdzi nawet warzywa .. plus czuję takie palenie w przełyku i żołądku ale nie jak typowa zgaga bo przełykam normalnie itd .. u mnie w rodzinie to kobiety miały mega dolegliwości z chłopakami ale ja i tak sądzę że u mnie będzie dziewczynka haha 😆Przebadani - zdrowi

starania od 08.2024 .
15.04- rośnie nowe życie ! -
Dziewczyny u Was też dzisiaj tak gorąco? Na Śląsku grzeje, zmobilizowałam się na wyjście z domu i podjechałam sobie na tężnię jodu powdychać, posiedziałam z pół godz. w słońcu i nieźle się zgrzałam. To było moje pierwsze w tym roku słońce na buzi i gołych nogach:) Tak sobie pomyślałam, że jak przyjdzie prawdziwe lato i żar się będzie lał, a brzuch będzie już widoczny i do tego l4 to chyba padnę, u mnie małe ciasne mieszkanko bez balkonu.
A tak poza tym męczę sałatkę, która jeszcze pół roku temu byłaby jakimś topem bo plastry rzepy, pomidorki, kurczak, ziemniaczki a teraz wydziabałam tylko tego kurczaka. No po prostu taki odrzut od wszelkich warzyw i zieleniny, że trudno mi uwierzyć. Niektóre z Was piszą, że właśnie teraz w ciąży od mięsa mdli i że wega zostaną, a u mnie w drugą stronę
👩'83👨'83
📌Ona: PCOS, niedoczynność tarczycy, kiry AA
2018 - 2021 starania naturalne
2022 inseminacja ❌
06/2022 I IVF
czerwiec punkcja, 3 zarodki
I transfer świeżaka beta 8.10 i 3.90
sierpień II transfer ❄️ ❌
listopad III transfer ❄️ ❌
07/2023 II IVF
lipiec punkcja, 3 zarodki
IV transfer ❌
wrzesień V transfer ❄️ 5dpt beta 10.92 7dpt 42.16 9dpt 101.03 12dpt 151.17 13dpt 167.70 15dpt 105
listopad VI transfer ❄️5dpt 15 7dpt 30.46 10dpt 18
01/2024 III IVF
styczeń punkcja pobrano 12🥚, 2 zarodki, oba chore
05/2024 IV IVF
maj punkcja pobrano 13🥚, 5 zarodków, 1z5 zdrowy
lipiec VII transfer ❌
07/2025 V IVF
lipiec pobrano 15 🥚 , 3 zarodki bez badań
sierpień VIII transfer ❄️ ❌
wrzesień IX transfer ❄️❄️ ❌
10/2025 VI IVF
październik punkcja pobrano 15 🥚 7 zapłodnionych, 4 zarodki bez badań
03/2026
X transfer ❄️❄️
8dpt beta 92.7 11dpt 332.01 13dpt 584.55 15dpt 1515.17 26dpt jest ❤️! -
Izia wrote:Dziewczyny u Was też dzisiaj tak gorąco? Na Śląsku grzeje, zmobilizowałam się na wyjście z domu i podjechałam sobie na tężnię jodu powdychać, posiedziałam z pół godz. w słońcu i nieźle się zgrzałam. To było moje pierwsze w tym roku słońce na buzi i gołych nogach:) Tak sobie pomyślałam, że jak przyjdzie prawdziwe lato i żar się będzie lał, a brzuch będzie już widoczny i do tego l4 to chyba padnę, u mnie małe ciasne mieszkanko bez balkonu.
A tak poza tym męczę sałatkę, która jeszcze pół roku temu byłaby jakimś topem bo plastry rzepy, pomidorki, kurczak, ziemniaczki a teraz wydziabałam tylko tego kurczaka. No po prostu taki odrzut od wszelkich warzyw i zieleniny, że trudno mi uwierzyć. Niektóre z Was piszą, że właśnie teraz w ciąży od mięsa mdli i że wega zostaną, a u mnie w drugą stronę
Ja już zdążyłam spalić plecy na majówce ale dziś jest chłodniej.
Mnie ciągnie do warzyw więc sałatki są teraz posiłkiem najwyższej potrzeby.
Współczuje Wam wszystkim z tymi trudnymi objawami i brakiem sił! Oby szybko przeszło!Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja, 17:21
Izia lubi tę wiadomość
-
Hejka dziewczyny, trochę mnie nie było ale długi weekend i praca potem.
Generalnie to zrobilo się ciekawie. Dla tych co nie pamiętają 27.04 byłam na wizycie, było serduszko i lekarka wszczęła panikę że z terminu miesiączki 8 tydzień i 3 dni a z usg mniejsze, dostałam cyclogest i zmuszenie wręcz do leżenia.
Wczoraj byłam u innej lekarki, co ważne również na NFZ która potwierdziła, że jest różnica, jej wyszło wczoraj 6 tydzień i 3 dni, ale uspokoiła żeby nie panikować xe mogło się coś poprzesuwać w miesiączce i żeby absolutnie nie wierzyć w to że mam leżeć bo nie ma takich podstaw. Zmierzyła bicie serduszka z trudem bo malutkie i ruchome ale wyszło 120/na minutę. Ta lekarka wypisała mi kupę badań i założyła kartę ciąży...
Dzisiaj miałam wizytę u tej poprzedniej lekarki, z racji rego że nie lubię odwoływać wizyt poszłam z myślą że podziękuję i powiem ze jestem gdzieś indziej już i przy okazji usłyszę ile maluch urósł. No i nawet nie zdążyłam dobrze wejść a lekarka do mnie "rozbieramy sie" No dobra, położyłam się, to dosłownie w kilkadziesiąt sekund mnie zbadała nie odzywając się do mnie wgl i kazała się ubrać i siąść przy biurku. Potem rozpoczęła tyradę, że dziecko troszkę uroslo ale to niewiele a tętno dziecka jest słabe 5 uderzen na minutę.
Chyba nie muszę wam mówić ci przeżywałam. Napisałam od razu mezowi żeby zaraz odebrał tel i że jest źle i słuchałam lekarki i zaczęłam mówić że wczoraj usłyszałam co innego i że jak mogło się to w jeden dzień zmienić.
Lekarka chciała mnie przymusić do natychmiastowego podjęcia decyzji gdzie prowadzę ciążę - jakim prawem poszłam do innego lekarza i że dziecko moga uratować zastrzyki qle one są drogie.
Prosiłam żeby dala mi chociaż czas do końca dnia na zastanowienie nie było o tym mowy... wynegocjowałam godzinę i z hukiem dosłownie trzaskajac drzwiami wyszłam z gabinetu i poradni...
To co przepłakałam pod to tylko jeden pań Bóg wie.
W między czasie zaczęłam na cito szukać ginekologa, na szczęście, a może dzięki Bogu okazało się że 100 m dalej na przeciwko tamtej poradni jest druga, zadzwoniłam, mieli termin prywatnie na za 2 h.
W międzyczasie przyjechał mąż, w silnym stresie przeżyliśmy te 2 h i poszliśmy do poradni drugiej. Lekarka z przerażeniem.sluchala tego co opowiadałam o tej wizycie, ja byłam rozstrzesiona i telepalam się że stresu... Lekarka próbowała mnie opanować x dużym luzem,spokojem i ogromną empatia.
Zbadała mnie - potwierdziła z wczorajszej wizyty że szyjka jest w porządku, potem wziela usg i pokazała mi bijące serduszko, ktoro biło znacznie szybciej niż 5 na godzinę. Próbowała zmierzyć ale nie była w stanie że względu na mimetry. Ale kilkukrotnie powtórzyła że ciaza jest młodziutka i nie ma powodu do stresu, bo w tym momencie nie mam wpływu na to co będzie.
Lekarka przy mnie zadzwoniła do tej mojej wczorajszej bo chciala mi dokoptowac jeszcze leki (zupełnie inne niż tamta wczesniejsza z dzisija) a nie chciała robić beż jej zgody i wiedzy. I przy okazji powiedziała że u niej byłam i opowiedziala o sytuacji.
Teraz już jestem spokojna, że jeśli ma być to będzie i trzeba dać dzieciątku czas żeby na spokojnie w swoim tempie się rozwijało
Także ja dzisiaj miałam rollercoster emocjonalny -
PsychoKłaczek wrote:Hejka dziewczyny, trochę mnie nie było ale długi weekend i praca potem.
Generalnie to zrobilo się ciekawie. Dla tych co nie pamiętają 27.04 byłam na wizycie, było serduszko i lekarka wszczęła panikę że z terminu miesiączki 8 tydzień i 3 dni a z usg mniejsze, dostałam cyclogest i zmuszenie wręcz do leżenia.
Wczoraj byłam u innej lekarki, co ważne również na NFZ która potwierdziła, że jest różnica, jej wyszło wczoraj 6 tydzień i 3 dni, ale uspokoiła żeby nie panikować xe mogło się coś poprzesuwać w miesiączce i żeby absolutnie nie wierzyć w to że mam leżeć bo nie ma takich podstaw. Zmierzyła bicie serduszka z trudem bo malutkie i ruchome ale wyszło 120/na minutę. Ta lekarka wypisała mi kupę badań i założyła kartę ciąży...
Dzisiaj miałam wizytę u tej poprzedniej lekarki, z racji rego że nie lubię odwoływać wizyt poszłam z myślą że podziękuję i powiem ze jestem gdzieś indziej już i przy okazji usłyszę ile maluch urósł. No i nawet nie zdążyłam dobrze wejść a lekarka do mnie "rozbieramy sie" No dobra, położyłam się, to dosłownie w kilkadziesiąt sekund mnie zbadała nie odzywając się do mnie wgl i kazała się ubrać i siąść przy biurku. Potem rozpoczęła tyradę, że dziecko troszkę uroslo ale to niewiele a tętno dziecka jest słabe 5 uderzen na minutę.
Chyba nie muszę wam mówić ci przeżywałam. Napisałam od razu mezowi żeby zaraz odebrał tel i że jest źle i słuchałam lekarki i zaczęłam mówić że wczoraj usłyszałam co innego i że jak mogło się to w jeden dzień zmienić.
Lekarka chciała mnie przymusić do natychmiastowego podjęcia decyzji gdzie prowadzę ciążę - jakim prawem poszłam do innego lekarza i że dziecko moga uratować zastrzyki qle one są drogie.
Prosiłam żeby dala mi chociaż czas do końca dnia na zastanowienie nie było o tym mowy... wynegocjowałam godzinę i z hukiem dosłownie trzaskajac drzwiami wyszłam z gabinetu i poradni...
To co przepłakałam pod to tylko jeden pań Bóg wie.
W między czasie zaczęłam na cito szukać ginekologa, na szczęście, a może dzięki Bogu okazało się że 100 m dalej na przeciwko tamtej poradni jest druga, zadzwoniłam, mieli termin prywatnie na za 2 h.
W międzyczasie przyjechał mąż, w silnym stresie przeżyliśmy te 2 h i poszliśmy do poradni drugiej. Lekarka z przerażeniem.sluchala tego co opowiadałam o tej wizycie, ja byłam rozstrzesiona i telepalam się że stresu... Lekarka próbowała mnie opanować x dużym luzem,spokojem i ogromną empatia.
Zbadała mnie - potwierdziła z wczorajszej wizyty że szyjka jest w porządku, potem wziela usg i pokazała mi bijące serduszko, ktoro biło znacznie szybciej niż 5 na godzinę. Próbowała zmierzyć ale nie była w stanie że względu na mimetry. Ale kilkukrotnie powtórzyła że ciaza jest młodziutka i nie ma powodu do stresu, bo w tym momencie nie mam wpływu na to co będzie.
Lekarka przy mnie zadzwoniła do tej mojej wczorajszej bo chciala mi dokoptowac jeszcze leki (zupełnie inne niż tamta wczesniejsza z dzisija) a nie chciała robić beż jej zgody i wiedzy. I przy okazji powiedziała że u niej byłam i opowiedziala o sytuacji.
Teraz już jestem spokojna, że jeśli ma być to będzie i trzeba dać dzieciątku czas żeby na spokojnie w swoim tempie się rozwijało
Także ja dzisiaj miałam rollercoster emocjonalny
Współczuję przeżyć, a ta lekarka 😱😱😱 tacy ludzie nie powinni leczyć w ogóle 😱
Dobrze, ze znalazłaś kogoś kto rzeczywiście stawa dobro pacjentki na pierwszym miejscu, trzymam kciuki za Was✊✊✊2020 💁♂️
2023 🙋
Grudzień 2026 🤰 -
Matko i córko co Ty dziś przeszłaś to się w głowie nie mieści , na szczęście wszystko jest w porządku i to najważniejsze ❤️PsychoKłaczek wrote:Hejka dziewczyny, trochę mnie nie było ale długi weekend i praca potem.
Generalnie to zrobilo się ciekawie. Dla tych co nie pamiętają 27.04 byłam na wizycie, było serduszko i lekarka wszczęła panikę że z terminu miesiączki 8 tydzień i 3 dni a z usg mniejsze, dostałam cyclogest i zmuszenie wręcz do leżenia.
Wczoraj byłam u innej lekarki, co ważne również na NFZ która potwierdziła, że jest różnica, jej wyszło wczoraj 6 tydzień i 3 dni, ale uspokoiła żeby nie panikować xe mogło się coś poprzesuwać w miesiączce i żeby absolutnie nie wierzyć w to że mam leżeć bo nie ma takich podstaw. Zmierzyła bicie serduszka z trudem bo malutkie i ruchome ale wyszło 120/na minutę. Ta lekarka wypisała mi kupę badań i założyła kartę ciąży...
Dzisiaj miałam wizytę u tej poprzedniej lekarki, z racji rego że nie lubię odwoływać wizyt poszłam z myślą że podziękuję i powiem ze jestem gdzieś indziej już i przy okazji usłyszę ile maluch urósł. No i nawet nie zdążyłam dobrze wejść a lekarka do mnie "rozbieramy sie" No dobra, położyłam się, to dosłownie w kilkadziesiąt sekund mnie zbadała nie odzywając się do mnie wgl i kazała się ubrać i siąść przy biurku. Potem rozpoczęła tyradę, że dziecko troszkę uroslo ale to niewiele a tętno dziecka jest słabe 5 uderzen na minutę.
Chyba nie muszę wam mówić ci przeżywałam. Napisałam od razu mezowi żeby zaraz odebrał tel i że jest źle i słuchałam lekarki i zaczęłam mówić że wczoraj usłyszałam co innego i że jak mogło się to w jeden dzień zmienić.
Lekarka chciała mnie przymusić do natychmiastowego podjęcia decyzji gdzie prowadzę ciążę - jakim prawem poszłam do innego lekarza i że dziecko moga uratować zastrzyki qle one są drogie.
Prosiłam żeby dala mi chociaż czas do końca dnia na zastanowienie nie było o tym mowy... wynegocjowałam godzinę i z hukiem dosłownie trzaskajac drzwiami wyszłam z gabinetu i poradni...
To co przepłakałam pod to tylko jeden pań Bóg wie.
W między czasie zaczęłam na cito szukać ginekologa, na szczęście, a może dzięki Bogu okazało się że 100 m dalej na przeciwko tamtej poradni jest druga, zadzwoniłam, mieli termin prywatnie na za 2 h.
W międzyczasie przyjechał mąż, w silnym stresie przeżyliśmy te 2 h i poszliśmy do poradni drugiej. Lekarka z przerażeniem.sluchala tego co opowiadałam o tej wizycie, ja byłam rozstrzesiona i telepalam się że stresu... Lekarka próbowała mnie opanować x dużym luzem,spokojem i ogromną empatia.
Zbadała mnie - potwierdziła z wczorajszej wizyty że szyjka jest w porządku, potem wziela usg i pokazała mi bijące serduszko, ktoro biło znacznie szybciej niż 5 na godzinę. Próbowała zmierzyć ale nie była w stanie że względu na mimetry. Ale kilkukrotnie powtórzyła że ciaza jest młodziutka i nie ma powodu do stresu, bo w tym momencie nie mam wpływu na to co będzie.
Lekarka przy mnie zadzwoniła do tej mojej wczorajszej bo chciala mi dokoptowac jeszcze leki (zupełnie inne niż tamta wczesniejsza z dzisija) a nie chciała robić beż jej zgody i wiedzy. I przy okazji powiedziała że u niej byłam i opowiedziala o sytuacji.
Teraz już jestem spokojna, że jeśli ma być to będzie i trzeba dać dzieciątku czas żeby na spokojnie w swoim tempie się rozwijało
Także ja dzisiaj miałam rollercoster emocjonalny -
Jestem po wizycie. Jest centymetr człowieka z serduszkiem.❤️
Wychodzi nawet starszy niż termin owulacji.
Jestem bardzo szczęśliwa!
Ukwiecona, Ritaaa, przyszłamama96, Sylaada, PsychoKłaczek, Myszkaaa20, Akacjowa_, Cerva, Alora lubią tę wiadomość
-
PsychoKłaczek wrote:Hejka dziewczyny, trochę mnie nie było ale długi weekend i praca potem.
Generalnie to zrobilo się ciekawie. Dla tych co nie pamiętają 27.04 byłam na wizycie, było serduszko i lekarka wszczęła panikę że z terminu miesiączki 8 tydzień i 3 dni a z usg mniejsze, dostałam cyclogest i zmuszenie wręcz do leżenia.
Wczoraj byłam u innej lekarki, co ważne również na NFZ która potwierdziła, że jest różnica, jej wyszło wczoraj 6 tydzień i 3 dni, ale uspokoiła żeby nie panikować xe mogło się coś poprzesuwać w miesiączce i żeby absolutnie nie wierzyć w to że mam leżeć bo nie ma takich podstaw. Zmierzyła bicie serduszka z trudem bo malutkie i ruchome ale wyszło 120/na minutę. Ta lekarka wypisała mi kupę badań i założyła kartę ciąży...
Dzisiaj miałam wizytę u tej poprzedniej lekarki, z racji rego że nie lubię odwoływać wizyt poszłam z myślą że podziękuję i powiem ze jestem gdzieś indziej już i przy okazji usłyszę ile maluch urósł. No i nawet nie zdążyłam dobrze wejść a lekarka do mnie "rozbieramy sie" No dobra, położyłam się, to dosłownie w kilkadziesiąt sekund mnie zbadała nie odzywając się do mnie wgl i kazała się ubrać i siąść przy biurku. Potem rozpoczęła tyradę, że dziecko troszkę uroslo ale to niewiele a tętno dziecka jest słabe 5 uderzen na minutę.
Chyba nie muszę wam mówić ci przeżywałam. Napisałam od razu mezowi żeby zaraz odebrał tel i że jest źle i słuchałam lekarki i zaczęłam mówić że wczoraj usłyszałam co innego i że jak mogło się to w jeden dzień zmienić.
Lekarka chciała mnie przymusić do natychmiastowego podjęcia decyzji gdzie prowadzę ciążę - jakim prawem poszłam do innego lekarza i że dziecko moga uratować zastrzyki qle one są drogie.
Prosiłam żeby dala mi chociaż czas do końca dnia na zastanowienie nie było o tym mowy... wynegocjowałam godzinę i z hukiem dosłownie trzaskajac drzwiami wyszłam z gabinetu i poradni...
To co przepłakałam pod to tylko jeden pań Bóg wie.
W między czasie zaczęłam na cito szukać ginekologa, na szczęście, a może dzięki Bogu okazało się że 100 m dalej na przeciwko tamtej poradni jest druga, zadzwoniłam, mieli termin prywatnie na za 2 h.
W międzyczasie przyjechał mąż, w silnym stresie przeżyliśmy te 2 h i poszliśmy do poradni drugiej. Lekarka z przerażeniem.sluchala tego co opowiadałam o tej wizycie, ja byłam rozstrzesiona i telepalam się że stresu... Lekarka próbowała mnie opanować x dużym luzem,spokojem i ogromną empatia.
Zbadała mnie - potwierdziła z wczorajszej wizyty że szyjka jest w porządku, potem wziela usg i pokazała mi bijące serduszko, ktoro biło znacznie szybciej niż 5 na godzinę. Próbowała zmierzyć ale nie była w stanie że względu na mimetry. Ale kilkukrotnie powtórzyła że ciaza jest młodziutka i nie ma powodu do stresu, bo w tym momencie nie mam wpływu na to co będzie.
Lekarka przy mnie zadzwoniła do tej mojej wczorajszej bo chciala mi dokoptowac jeszcze leki (zupełnie inne niż tamta wczesniejsza z dzisija) a nie chciała robić beż jej zgody i wiedzy. I przy okazji powiedziała że u niej byłam i opowiedziala o sytuacji.
Teraz już jestem spokojna, że jeśli ma być to będzie i trzeba dać dzieciątku czas żeby na spokojnie w swoim tempie się rozwijało
Także ja dzisiaj miałam rollercoster emocjonalny
Przytulam z całych sił, bardzo wam współczuję takich stresów,trzymam kciuki aby wszystko dobrze się skończyło -
Ja dziś byłam sprawdzić czy jest serduszko , jadąc na miejsce tak się bałam że głowa mała , na szczęście serduszko jest , doktorka do mnie żebym już przestała się stresować że wszystko jest ok , nawet nie wiecie jaką ulgę poczułam ❤️ 27.05 kolejna wizyta , mam nadzieję że też usłyszę dobre wiadomości
Ukwiecona, Fermina, Ritaaa, przyszłamama96, Izia, Akacjowa_, Myszkaaa20, Cerva, Alora lubią tę wiadomość
-
Kolejna super wiadomość, tylko takie żeby były ✊ gratulacje 💜Justi2019 wrote:Ja dziś byłam sprawdzić czy jest serduszko , jadąc na miejsce tak się bałam że głowa mała , na szczęście serduszko jest , doktorka do mnie żebym już przestała się stresować że wszystko jest ok , nawet nie wiecie jaką ulgę poczułam ❤️ 27.05 kolejna wizyta , mam nadzieję że też usłyszę dobre wiadomości2020 💁♂️
2023 🙋
Grudzień 2026 🤰 -
Gratulacje udanych wizyt dziewczyny ❤️
Psychokłaczek współczuję stresu
dobrze że szybko udało Ci się dostać do innego lekarza ale co przeżyłaś to Twoje ..
👩🏼30 🧔🏻♂️33
01.2023 Eurofertil CZ 6x❄️
02.2023 I FET bhcg 0
03.2023 II FET bhcg 0, 1❄️ źle rozmrożona
07.2023 I histeroskopia dr Janowiec (zapalenie endometrium)
09.2023 II histeroskopia dr Janowiec (adenomioza -> 6xDipherline)
12.2023 immunologia, dr Paśnik
02.2024 III FET CB💔 bhcg max 650 i spadek
03.2024 IV FET CB💔 bhcg 23 i złe przyrosty
05.2024 ciąża naturalna, puste jajo💔
07.2024 V FET 2x❄️ 💔bhcg 220, złe przyrosty
09.2024 Invimed Warszawa 6x❄️
09.2024 immunologia, dr Jarosz
10.2024 polip w USG
12.2024 histeroskopia
01.2025 VI FET 6dpt - 38; 7dpt - 84; 9dpt - 256; 10dpt - 370; 12dpt - 926; 14dpt - 2475; 16dpt - 4973; 20dpt mamy ❤️; 29dpt- CRL 1,12cm, FHR 150 ; 7+5 1,62cm; 8+5 2,27cm; 9+5 3,21cm; 10+5 4,13cm
12+0 prenatalne 5,44cm
6.10.2025 córka na świecie 🩷

-
Wiolami wrote:U nas majówka na spokojnie, wczoraj grill u moich rodziców,dziś u nas przyjeżdżają przyszli teście.
Mieliśmy jechać nad morze ale chyba odpuścimy .
Czy wy też macie taki armagedon ze spaniem?bydzw się w nocy co godzinę, o 5 to już definitywnie koniec spania, dziś rekord 4 poszłam się kąpać 🫢
A tak ogólnie 6:30 pierwszy delikatny pokłon przed klozetem zaliczony-ja to się cieszę z każdego objawu😂🫢
To ja tak miałam wczoraj jak mnie biust mega zaczął boleć. Jutro mam wizytę u swojej docelowej prowadzącej i już tak sobie rozmyślałam czy wszystko ok a tu nagle wjechały bolące cycki...no więc chyba jest nieźle 😂♀️ 90' ♂️ 90'
Starania o pierwsze 🤱od 10.2023 Klinika od 09.2024
❌Cukrzyca HbA1c 01.26 6,75 ➡️ 03.26 6,34 ➡️ 05.06 6,02 💪
❌USG Endometriozy 🗓️ 09.25 - endometrioza
AMH 1,720 🗓️10.25
03.26 1 Transfer ❄️
❄️❄️ na zimowisku
5dpt ⏸️ beta 39,9 8dpt 215 11dpt 794 14dpt 3501 17dpt 11257
18.04 mamy GS 🫧
24.04 2,5 mm jest ❤️
28.04 ostatnia wizyta w klinice 🥳
07.05 1.93 cm Misia 🥹
22.05 4,03 cm 🍓
03.06 6,20 cm ❣️USG prenatalne 🌸










