Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne Grudzień 2026 🩷💙
Odpowiedz

Grudzień 2026 🩷💙

Oceń ten wątek:
  • Akacjowa_ Autorytet
    Postów: 399 345

    Wysłany: 5 maja, 15:17

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To ja z synem zero objawów, a teraz od początku, jak nie słabo, to zmęczenie, no i mdłości, teraz najgorsze wieczorami, ale skoro już te objawy są to niech sobie będą, bo jakby się uspokoiło to bym się stresowała 😅

    🧑 34 🧔36

    2023 🐻
    02.2026 - powrót do starań 🧡
    14.03.2026 - IUI
    24.03.2026 - ⏸️ 🧡 🥹
    29.05.2026 - niskie ryzyka - chłopczyk ☺️

    preg.png
  • botanika Przyjaciółka
    Postów: 67 60

    Wysłany: 5 maja, 15:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej Dziewczyny, trzymam kciuki by objawy złagodniały.

    Sama do tej pory nie miałam nic utrudniającego życia, a dzisiaj obudziłam się tak głodna że nie umiałam ustać, zjadłam śniadanie ale niewiele pomogło. Później wymioty i dopiero po 13 ożyłam.
    Mam nadzieję że to jednorazowe, bo tak jak się obawiałam że nic mi nie jest tak teraz jednak podziękuję za te objawy ;)

    Czytając o Waszych wizytach trochę się cieszę że moja pierwsza wypada dopiero za tydzień. Bo jestem strasznie analizująca i pewnie gdyby czegoś jeszcze nie było to rozmyślałabym podobnie ja Wiolami. ;) Trudne jest to że nie ma się kontroli nad tym co się dzieje w środku ;)

    Wiolami lubi tę wiadomość


    ticker_pgn.php?v=0,3,2026-12-27,-5,u
  • Nadzieja 🧚🏼‍♀️ Ekspertka
    Postów: 217 364

    Wysłany: 5 maja, 15:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka , weszłam sobie do was bo ja dziś od rana leżę .. jadłam tylko bułkę z masłem i piję sok .. miałam całą noc biegunke nie wiem po czym jak mało co jem i jadłam delikatnie .. ja już nie pracuje i podziwiam że wy wstajecie i robicie swoje obowiązki ja mam takie mdłości że jak tylko myślę o jakiś obowziakach w maju które muszę zrobić to aż mi słabo .. a co do tych mdłości i wymiotów no ja mam odruchy wymiotne i staram się hamować , lodówki też nie mogę otwierać .. wszystko mi śmierdzi nawet warzywa .. plus czuję takie palenie w przełyku i żołądku ale nie jak typowa zgaga bo przełykam normalnie itd .. u mnie w rodzinie to kobiety miały mega dolegliwości z chłopakami ale ja i tak sądzę że u mnie będzie dziewczynka haha 😆

    Przebadani - zdrowi :)
    starania od 08.2024 .

    15.04- rośnie nowe życie !
  • Izia Ekspertka
    Postów: 183 141

    Wysłany: 5 maja, 17:11

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny u Was też dzisiaj tak gorąco? Na Śląsku grzeje, zmobilizowałam się na wyjście z domu i podjechałam sobie na tężnię jodu powdychać, posiedziałam z pół godz. w słońcu i nieźle się zgrzałam. To było moje pierwsze w tym roku słońce na buzi i gołych nogach:) Tak sobie pomyślałam, że jak przyjdzie prawdziwe lato i żar się będzie lał, a brzuch będzie już widoczny i do tego l4 to chyba padnę, u mnie małe ciasne mieszkanko bez balkonu.

    A tak poza tym męczę sałatkę, która jeszcze pół roku temu byłaby jakimś topem bo plastry rzepy, pomidorki, kurczak, ziemniaczki a teraz wydziabałam tylko tego kurczaka. No po prostu taki odrzut od wszelkich warzyw i zieleniny, że trudno mi uwierzyć. Niektóre z Was piszą, że właśnie teraz w ciąży od mięsa mdli i że wega zostaną, a u mnie w drugą stronę:)

    👩'83👨'83
    📌Ona: PCOS, niedoczynność tarczycy, kiry AA
    2018 - 2021 starania naturalne
    2022 inseminacja ❌

    06/2022 I IVF
    czerwiec punkcja, 3 zarodki
    I transfer świeżaka beta 8.10 i 3.90
    sierpień II transfer ❄️ ❌
    listopad III transfer ❄️ ❌

    07/2023 II IVF
    lipiec punkcja, 3 zarodki
    IV transfer ❌
    wrzesień V transfer ❄️ 5dpt beta 10.92 7dpt 42.16 9dpt 101.03 12dpt 151.17 13dpt 167.70 15dpt 105
    listopad VI transfer ❄️5dpt 15 7dpt 30.46 10dpt 18

    01/2024 III IVF
    styczeń punkcja pobrano 12🥚, 2 zarodki, oba chore

    05/2024 IV IVF
    maj punkcja pobrano 13🥚, 5 zarodków, 1z5 zdrowy
    lipiec VII transfer ❌

    07/2025 V IVF
    lipiec pobrano 15 🥚 , 3 zarodki bez badań
    sierpień VIII transfer ❄️ ❌
    wrzesień IX transfer ❄️❄️ ❌

    10/2025 VI IVF
    październik punkcja pobrano 15 🥚 7 zapłodnionych, 4 zarodki bez badań

    03/2026
    X transfer ❄️❄️
    8dpt beta 92.7 11dpt 332.01 13dpt 584.55 15dpt 1515.17 26dpt jest ❤️!
  • Fermina Autorytet
    Postów: 3129 5977

    Wysłany: 5 maja, 17:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Izia wrote:
    Dziewczyny u Was też dzisiaj tak gorąco? Na Śląsku grzeje, zmobilizowałam się na wyjście z domu i podjechałam sobie na tężnię jodu powdychać, posiedziałam z pół godz. w słońcu i nieźle się zgrzałam. To było moje pierwsze w tym roku słońce na buzi i gołych nogach:) Tak sobie pomyślałam, że jak przyjdzie prawdziwe lato i żar się będzie lał, a brzuch będzie już widoczny i do tego l4 to chyba padnę, u mnie małe ciasne mieszkanko bez balkonu.

    A tak poza tym męczę sałatkę, która jeszcze pół roku temu byłaby jakimś topem bo plastry rzepy, pomidorki, kurczak, ziemniaczki a teraz wydziabałam tylko tego kurczaka. No po prostu taki odrzut od wszelkich warzyw i zieleniny, że trudno mi uwierzyć. Niektóre z Was piszą, że właśnie teraz w ciąży od mięsa mdli i że wega zostaną, a u mnie w drugą stronę:)

    Ja już zdążyłam spalić plecy na majówce ale dziś jest chłodniej. :)
    Mnie ciągnie do warzyw więc sałatki są teraz posiłkiem najwyższej potrzeby. :)

    Współczuje Wam wszystkim z tymi trudnymi objawami i brakiem sił! Oby szybko przeszło!

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 maja, 17:21

    Izia lubi tę wiadomość

    2018 - 👱🏻‍♂️
    2019 - 👱🏻‍♀️
    2025 - 👶🏼

    1cs o 4 bobasa.
    09.04 ⏸️ beta: 11.28
    11.04 beta: 39.47 prog: 23.9
    15.04 beta: 418,41 prog: 27,5 😍
    05.05 - ❤️ + crl: 1.05cm💗
    26.06 - wizyta
    15.06 - prenatalne I trym

    preg.png
  • Lunaaa12 Autorytet
    Postów: 504 296

    Wysłany: 5 maja, 17:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    To mnie w pierwszych dwóch ciążach odrzuciło od mięsa i kawy od razu,a teraz mięso mi nie śmierdzi,kawkę mogę pić, pomidory tonami,ogórki, no i lody🙈 takie ciekawe połączenia 🤣

    2020 💙
    2023 💙
    Grudzień 2026 💗
  • PsychoKłaczek Znajoma
    Postów: 24 32

    Wysłany: 5 maja, 19:12

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hejka dziewczyny, trochę mnie nie było ale długi weekend i praca potem.
    Generalnie to zrobilo się ciekawie. Dla tych co nie pamiętają 27.04 byłam na wizycie, było serduszko i lekarka wszczęła panikę że z terminu miesiączki 8 tydzień i 3 dni a z usg mniejsze, dostałam cyclogest i zmuszenie wręcz do leżenia.


    Wczoraj byłam u innej lekarki, co ważne również na NFZ która potwierdziła, że jest różnica, jej wyszło wczoraj 6 tydzień i 3 dni, ale uspokoiła żeby nie panikować xe mogło się coś poprzesuwać w miesiączce i żeby absolutnie nie wierzyć w to że mam leżeć bo nie ma takich podstaw. Zmierzyła bicie serduszka z trudem bo malutkie i ruchome ale wyszło 120/na minutę. Ta lekarka wypisała mi kupę badań i założyła kartę ciąży...
    Dzisiaj miałam wizytę u tej poprzedniej lekarki, z racji rego że nie lubię odwoływać wizyt poszłam z myślą że podziękuję i powiem ze jestem gdzieś indziej już i przy okazji usłyszę ile maluch urósł. No i nawet nie zdążyłam dobrze wejść a lekarka do mnie "rozbieramy sie" No dobra, położyłam się, to dosłownie w kilkadziesiąt sekund mnie zbadała nie odzywając się do mnie wgl i kazała się ubrać i siąść przy biurku. Potem rozpoczęła tyradę, że dziecko troszkę uroslo ale to niewiele a tętno dziecka jest słabe 5 uderzen na minutę.
    Chyba nie muszę wam mówić ci przeżywałam. Napisałam od razu mezowi żeby zaraz odebrał tel i że jest źle i słuchałam lekarki i zaczęłam mówić że wczoraj usłyszałam co innego i że jak mogło się to w jeden dzień zmienić.
    Lekarka chciała mnie przymusić do natychmiastowego podjęcia decyzji gdzie prowadzę ciążę - jakim prawem poszłam do innego lekarza i że dziecko moga uratować zastrzyki qle one są drogie.
    Prosiłam żeby dala mi chociaż czas do końca dnia na zastanowienie nie było o tym mowy... wynegocjowałam godzinę i z hukiem dosłownie trzaskajac drzwiami wyszłam z gabinetu i poradni...
    To co przepłakałam pod to tylko jeden pań Bóg wie.
    W między czasie zaczęłam na cito szukać ginekologa, na szczęście, a może dzięki Bogu okazało się że 100 m dalej na przeciwko tamtej poradni jest druga, zadzwoniłam, mieli termin prywatnie na za 2 h.
    W międzyczasie przyjechał mąż, w silnym stresie przeżyliśmy te 2 h i poszliśmy do poradni drugiej. Lekarka z przerażeniem.sluchala tego co opowiadałam o tej wizycie, ja byłam rozstrzesiona i telepalam się że stresu... Lekarka próbowała mnie opanować x dużym luzem,spokojem i ogromną empatia.
    Zbadała mnie - potwierdziła z wczorajszej wizyty że szyjka jest w porządku, potem wziela usg i pokazała mi bijące serduszko, ktoro biło znacznie szybciej niż 5 na godzinę. Próbowała zmierzyć ale nie była w stanie że względu na mimetry. Ale kilkukrotnie powtórzyła że ciaza jest młodziutka i nie ma powodu do stresu, bo w tym momencie nie mam wpływu na to co będzie.
    Lekarka przy mnie zadzwoniła do tej mojej wczorajszej bo chciala mi dokoptowac jeszcze leki (zupełnie inne niż tamta wczesniejsza z dzisija) a nie chciała robić beż jej zgody i wiedzy. I przy okazji powiedziała że u niej byłam i opowiedziala o sytuacji.


    Teraz już jestem spokojna, że jeśli ma być to będzie i trzeba dać dzieciątku czas żeby na spokojnie w swoim tempie się rozwijało

    Także ja dzisiaj miałam rollercoster emocjonalny

  • Lunaaa12 Autorytet
    Postów: 504 296

    Wysłany: 5 maja, 19:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PsychoKłaczek wrote:
    Hejka dziewczyny, trochę mnie nie było ale długi weekend i praca potem.
    Generalnie to zrobilo się ciekawie. Dla tych co nie pamiętają 27.04 byłam na wizycie, było serduszko i lekarka wszczęła panikę że z terminu miesiączki 8 tydzień i 3 dni a z usg mniejsze, dostałam cyclogest i zmuszenie wręcz do leżenia.


    Wczoraj byłam u innej lekarki, co ważne również na NFZ która potwierdziła, że jest różnica, jej wyszło wczoraj 6 tydzień i 3 dni, ale uspokoiła żeby nie panikować xe mogło się coś poprzesuwać w miesiączce i żeby absolutnie nie wierzyć w to że mam leżeć bo nie ma takich podstaw. Zmierzyła bicie serduszka z trudem bo malutkie i ruchome ale wyszło 120/na minutę. Ta lekarka wypisała mi kupę badań i założyła kartę ciąży...
    Dzisiaj miałam wizytę u tej poprzedniej lekarki, z racji rego że nie lubię odwoływać wizyt poszłam z myślą że podziękuję i powiem ze jestem gdzieś indziej już i przy okazji usłyszę ile maluch urósł. No i nawet nie zdążyłam dobrze wejść a lekarka do mnie "rozbieramy sie" No dobra, położyłam się, to dosłownie w kilkadziesiąt sekund mnie zbadała nie odzywając się do mnie wgl i kazała się ubrać i siąść przy biurku. Potem rozpoczęła tyradę, że dziecko troszkę uroslo ale to niewiele a tętno dziecka jest słabe 5 uderzen na minutę.
    Chyba nie muszę wam mówić ci przeżywałam. Napisałam od razu mezowi żeby zaraz odebrał tel i że jest źle i słuchałam lekarki i zaczęłam mówić że wczoraj usłyszałam co innego i że jak mogło się to w jeden dzień zmienić.
    Lekarka chciała mnie przymusić do natychmiastowego podjęcia decyzji gdzie prowadzę ciążę - jakim prawem poszłam do innego lekarza i że dziecko moga uratować zastrzyki qle one są drogie.
    Prosiłam żeby dala mi chociaż czas do końca dnia na zastanowienie nie było o tym mowy... wynegocjowałam godzinę i z hukiem dosłownie trzaskajac drzwiami wyszłam z gabinetu i poradni...
    To co przepłakałam pod to tylko jeden pań Bóg wie.
    W między czasie zaczęłam na cito szukać ginekologa, na szczęście, a może dzięki Bogu okazało się że 100 m dalej na przeciwko tamtej poradni jest druga, zadzwoniłam, mieli termin prywatnie na za 2 h.
    W międzyczasie przyjechał mąż, w silnym stresie przeżyliśmy te 2 h i poszliśmy do poradni drugiej. Lekarka z przerażeniem.sluchala tego co opowiadałam o tej wizycie, ja byłam rozstrzesiona i telepalam się że stresu... Lekarka próbowała mnie opanować x dużym luzem,spokojem i ogromną empatia.
    Zbadała mnie - potwierdziła z wczorajszej wizyty że szyjka jest w porządku, potem wziela usg i pokazała mi bijące serduszko, ktoro biło znacznie szybciej niż 5 na godzinę. Próbowała zmierzyć ale nie była w stanie że względu na mimetry. Ale kilkukrotnie powtórzyła że ciaza jest młodziutka i nie ma powodu do stresu, bo w tym momencie nie mam wpływu na to co będzie.
    Lekarka przy mnie zadzwoniła do tej mojej wczorajszej bo chciala mi dokoptowac jeszcze leki (zupełnie inne niż tamta wczesniejsza z dzisija) a nie chciała robić beż jej zgody i wiedzy. I przy okazji powiedziała że u niej byłam i opowiedziala o sytuacji.


    Teraz już jestem spokojna, że jeśli ma być to będzie i trzeba dać dzieciątku czas żeby na spokojnie w swoim tempie się rozwijało

    Także ja dzisiaj miałam rollercoster emocjonalny

    Współczuję przeżyć, a ta lekarka 😱😱😱 tacy ludzie nie powinni leczyć w ogóle 😱
    Dobrze, ze znalazłaś kogoś kto rzeczywiście stawa dobro pacjentki na pierwszym miejscu, trzymam kciuki za Was✊✊✊

    2020 💙
    2023 💙
    Grudzień 2026 💗
  • Ukwiecona Przyjaciółka
    Postów: 63 94

    Wysłany: 5 maja, 19:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ile niepotrzebnego stresu spowodowała ta lekarka, ja bym to gdzieś zgłosiła albo wystawiła opinię w internecie żeby przestrzec inne mamy! Niektórym lekarzom brakuje zwykłej ludzkiej empatii.
    Trzymam kciuki, będzie dobrze!

    👦🏼 2014

    🩵 12.2026

    preg.png
  • Justi2019 Autorytet
    Postów: 732 614

    Wysłany: 5 maja, 19:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PsychoKłaczek wrote:
    Hejka dziewczyny, trochę mnie nie było ale długi weekend i praca potem.
    Generalnie to zrobilo się ciekawie. Dla tych co nie pamiętają 27.04 byłam na wizycie, było serduszko i lekarka wszczęła panikę że z terminu miesiączki 8 tydzień i 3 dni a z usg mniejsze, dostałam cyclogest i zmuszenie wręcz do leżenia.


    Wczoraj byłam u innej lekarki, co ważne również na NFZ która potwierdziła, że jest różnica, jej wyszło wczoraj 6 tydzień i 3 dni, ale uspokoiła żeby nie panikować xe mogło się coś poprzesuwać w miesiączce i żeby absolutnie nie wierzyć w to że mam leżeć bo nie ma takich podstaw. Zmierzyła bicie serduszka z trudem bo malutkie i ruchome ale wyszło 120/na minutę. Ta lekarka wypisała mi kupę badań i założyła kartę ciąży...
    Dzisiaj miałam wizytę u tej poprzedniej lekarki, z racji rego że nie lubię odwoływać wizyt poszłam z myślą że podziękuję i powiem ze jestem gdzieś indziej już i przy okazji usłyszę ile maluch urósł. No i nawet nie zdążyłam dobrze wejść a lekarka do mnie "rozbieramy sie" No dobra, położyłam się, to dosłownie w kilkadziesiąt sekund mnie zbadała nie odzywając się do mnie wgl i kazała się ubrać i siąść przy biurku. Potem rozpoczęła tyradę, że dziecko troszkę uroslo ale to niewiele a tętno dziecka jest słabe 5 uderzen na minutę.
    Chyba nie muszę wam mówić ci przeżywałam. Napisałam od razu mezowi żeby zaraz odebrał tel i że jest źle i słuchałam lekarki i zaczęłam mówić że wczoraj usłyszałam co innego i że jak mogło się to w jeden dzień zmienić.
    Lekarka chciała mnie przymusić do natychmiastowego podjęcia decyzji gdzie prowadzę ciążę - jakim prawem poszłam do innego lekarza i że dziecko moga uratować zastrzyki qle one są drogie.
    Prosiłam żeby dala mi chociaż czas do końca dnia na zastanowienie nie było o tym mowy... wynegocjowałam godzinę i z hukiem dosłownie trzaskajac drzwiami wyszłam z gabinetu i poradni...
    To co przepłakałam pod to tylko jeden pań Bóg wie.
    W między czasie zaczęłam na cito szukać ginekologa, na szczęście, a może dzięki Bogu okazało się że 100 m dalej na przeciwko tamtej poradni jest druga, zadzwoniłam, mieli termin prywatnie na za 2 h.
    W międzyczasie przyjechał mąż, w silnym stresie przeżyliśmy te 2 h i poszliśmy do poradni drugiej. Lekarka z przerażeniem.sluchala tego co opowiadałam o tej wizycie, ja byłam rozstrzesiona i telepalam się że stresu... Lekarka próbowała mnie opanować x dużym luzem,spokojem i ogromną empatia.
    Zbadała mnie - potwierdziła z wczorajszej wizyty że szyjka jest w porządku, potem wziela usg i pokazała mi bijące serduszko, ktoro biło znacznie szybciej niż 5 na godzinę. Próbowała zmierzyć ale nie była w stanie że względu na mimetry. Ale kilkukrotnie powtórzyła że ciaza jest młodziutka i nie ma powodu do stresu, bo w tym momencie nie mam wpływu na to co będzie.
    Lekarka przy mnie zadzwoniła do tej mojej wczorajszej bo chciala mi dokoptowac jeszcze leki (zupełnie inne niż tamta wczesniejsza z dzisija) a nie chciała robić beż jej zgody i wiedzy. I przy okazji powiedziała że u niej byłam i opowiedziala o sytuacji.


    Teraz już jestem spokojna, że jeśli ma być to będzie i trzeba dać dzieciątku czas żeby na spokojnie w swoim tempie się rozwijało

    Także ja dzisiaj miałam rollercoster emocjonalny
    Matko i córko co Ty dziś przeszłaś to się w głowie nie mieści , na szczęście wszystko jest w porządku i to najważniejsze ❤️

    preg.png
  • Fermina Autorytet
    Postów: 3129 5977

    Wysłany: 5 maja, 19:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Jestem po wizycie. Jest centymetr człowieka z serduszkiem.❤️
    Wychodzi nawet starszy niż termin owulacji. :)
    Jestem bardzo szczęśliwa!

    Ukwiecona, Ritaaa, przyszłamama96, Sylaada, PsychoKłaczek, Myszkaaa20, Akacjowa_, Cerva, Alora lubią tę wiadomość

    2018 - 👱🏻‍♂️
    2019 - 👱🏻‍♀️
    2025 - 👶🏼

    1cs o 4 bobasa.
    09.04 ⏸️ beta: 11.28
    11.04 beta: 39.47 prog: 23.9
    15.04 beta: 418,41 prog: 27,5 😍
    05.05 - ❤️ + crl: 1.05cm💗
    26.06 - wizyta
    15.06 - prenatalne I trym

    preg.png
  • Ukwiecona Przyjaciółka
    Postów: 63 94

    Wysłany: 5 maja, 19:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratulacje Fermina, wspaniałe wieści!

    Fermina lubi tę wiadomość

    👦🏼 2014

    🩵 12.2026

    preg.png
  • Wiolami Autorytet
    Postów: 431 459

    Wysłany: 5 maja, 19:35

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PsychoKłaczek wrote:
    Hejka dziewczyny, trochę mnie nie było ale długi weekend i praca potem.
    Generalnie to zrobilo się ciekawie. Dla tych co nie pamiętają 27.04 byłam na wizycie, było serduszko i lekarka wszczęła panikę że z terminu miesiączki 8 tydzień i 3 dni a z usg mniejsze, dostałam cyclogest i zmuszenie wręcz do leżenia.


    Wczoraj byłam u innej lekarki, co ważne również na NFZ która potwierdziła, że jest różnica, jej wyszło wczoraj 6 tydzień i 3 dni, ale uspokoiła żeby nie panikować xe mogło się coś poprzesuwać w miesiączce i żeby absolutnie nie wierzyć w to że mam leżeć bo nie ma takich podstaw. Zmierzyła bicie serduszka z trudem bo malutkie i ruchome ale wyszło 120/na minutę. Ta lekarka wypisała mi kupę badań i założyła kartę ciąży...
    Dzisiaj miałam wizytę u tej poprzedniej lekarki, z racji rego że nie lubię odwoływać wizyt poszłam z myślą że podziękuję i powiem ze jestem gdzieś indziej już i przy okazji usłyszę ile maluch urósł. No i nawet nie zdążyłam dobrze wejść a lekarka do mnie "rozbieramy sie" No dobra, położyłam się, to dosłownie w kilkadziesiąt sekund mnie zbadała nie odzywając się do mnie wgl i kazała się ubrać i siąść przy biurku. Potem rozpoczęła tyradę, że dziecko troszkę uroslo ale to niewiele a tętno dziecka jest słabe 5 uderzen na minutę.
    Chyba nie muszę wam mówić ci przeżywałam. Napisałam od razu mezowi żeby zaraz odebrał tel i że jest źle i słuchałam lekarki i zaczęłam mówić że wczoraj usłyszałam co innego i że jak mogło się to w jeden dzień zmienić.
    Lekarka chciała mnie przymusić do natychmiastowego podjęcia decyzji gdzie prowadzę ciążę - jakim prawem poszłam do innego lekarza i że dziecko moga uratować zastrzyki qle one są drogie.
    Prosiłam żeby dala mi chociaż czas do końca dnia na zastanowienie nie było o tym mowy... wynegocjowałam godzinę i z hukiem dosłownie trzaskajac drzwiami wyszłam z gabinetu i poradni...
    To co przepłakałam pod to tylko jeden pań Bóg wie.
    W między czasie zaczęłam na cito szukać ginekologa, na szczęście, a może dzięki Bogu okazało się że 100 m dalej na przeciwko tamtej poradni jest druga, zadzwoniłam, mieli termin prywatnie na za 2 h.
    W międzyczasie przyjechał mąż, w silnym stresie przeżyliśmy te 2 h i poszliśmy do poradni drugiej. Lekarka z przerażeniem.sluchala tego co opowiadałam o tej wizycie, ja byłam rozstrzesiona i telepalam się że stresu... Lekarka próbowała mnie opanować x dużym luzem,spokojem i ogromną empatia.
    Zbadała mnie - potwierdziła z wczorajszej wizyty że szyjka jest w porządku, potem wziela usg i pokazała mi bijące serduszko, ktoro biło znacznie szybciej niż 5 na godzinę. Próbowała zmierzyć ale nie była w stanie że względu na mimetry. Ale kilkukrotnie powtórzyła że ciaza jest młodziutka i nie ma powodu do stresu, bo w tym momencie nie mam wpływu na to co będzie.
    Lekarka przy mnie zadzwoniła do tej mojej wczorajszej bo chciala mi dokoptowac jeszcze leki (zupełnie inne niż tamta wczesniejsza z dzisija) a nie chciała robić beż jej zgody i wiedzy. I przy okazji powiedziała że u niej byłam i opowiedziala o sytuacji.


    Teraz już jestem spokojna, że jeśli ma być to będzie i trzeba dać dzieciątku czas żeby na spokojnie w swoim tempie się rozwijało

    Także ja dzisiaj miałam rollercoster emocjonalny


    Przytulam z całych sił, bardzo wam współczuję takich stresów,trzymam kciuki aby wszystko dobrze się skończyło

    2008👧 2009 👦
    04.2023 👼💔(5tc)
    O3.3024👼💔(Biochem)
    O6.2024👼💔(6tc)
    01.2025 👼💔(9tc)
    14.12.2025 👼💔🩵Jaś (21tc)


    19.04.2026 ⏸️
    13.05 1,09cm małego cudu z ♥️ 7t+1
    21.05 1,86cm małego cudu 8t+2
    5.06. 3,98cm małego cudu 10t+3
    18.06 6,76cm małego cudu,badania prenatalne-wszystko dobrze 12t+2
    3.07 będziemy mieli synka🩵(14+3)




    preg.png
  • Justi2019 Autorytet
    Postów: 732 614

    Wysłany: 5 maja, 19:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja dziś byłam sprawdzić czy jest serduszko , jadąc na miejsce tak się bałam że głowa mała , na szczęście serduszko jest , doktorka do mnie żebym już przestała się stresować że wszystko jest ok , nawet nie wiecie jaką ulgę poczułam ❤️ 27.05 kolejna wizyta , mam nadzieję że też usłyszę dobre wiadomości

    Ukwiecona, Fermina, Ritaaa, przyszłamama96, Izia, Akacjowa_, Myszkaaa20, Cerva, Alora lubią tę wiadomość

    preg.png
  • Ukwiecona Przyjaciółka
    Postów: 63 94

    Wysłany: 5 maja, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justi, gratki! Super wiadomość!

    👦🏼 2014

    🩵 12.2026

    preg.png
  • Justi2019 Autorytet
    Postów: 732 614

    Wysłany: 5 maja, 19:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fermina wrote:
    Jestem po wizycie. Jest centymetr człowieka z serduszkiem.❤️
    Wychodzi nawet starszy niż termin owulacji. :)
    Jestem bardzo szczęśliwa!
    Super wieści ❤️

    Fermina lubi tę wiadomość

    preg.png
  • Lunaaa12 Autorytet
    Postów: 504 296

    Wysłany: 5 maja, 19:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Fermina wrote:
    Jestem po wizycie. Jest centymetr człowieka z serduszkiem.❤️
    Wychodzi nawet starszy niż termin owulacji. :)
    Jestem bardzo szczęśliwa!

    Kawał człowieka, super wiadomość 💜

    2020 💙
    2023 💙
    Grudzień 2026 💗
  • Lunaaa12 Autorytet
    Postów: 504 296

    Wysłany: 5 maja, 19:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Justi2019 wrote:
    Ja dziś byłam sprawdzić czy jest serduszko , jadąc na miejsce tak się bałam że głowa mała , na szczęście serduszko jest , doktorka do mnie żebym już przestała się stresować że wszystko jest ok , nawet nie wiecie jaką ulgę poczułam ❤️ 27.05 kolejna wizyta , mam nadzieję że też usłyszę dobre wiadomości
    Kolejna super wiadomość, tylko takie żeby były ✊ gratulacje 💜

    2020 💙
    2023 💙
    Grudzień 2026 💗
  • przyszłamama96 Autorytet
    Postów: 984 1731

    Wysłany: 5 maja, 19:49

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratulacje udanych wizyt dziewczyny ❤️


    Psychokłaczek współczuję stresu :( dobrze że szybko udało Ci się dostać do innego lekarza ale co przeżyłaś to Twoje ..

    👩🏼30 🧔🏻‍♂️33

    01.2023 Eurofertil CZ 6x❄️
    02.2023 I FET bhcg 0
    03.2023 II FET bhcg 0, 1❄️ źle rozmrożona
    07.2023 I histeroskopia dr Janowiec (zapalenie endometrium)
    09.2023 II histeroskopia dr Janowiec (adenomioza -> 6xDipherline)
    12.2023 immunologia, dr Paśnik
    02.2024 III FET CB💔 bhcg max 650 i spadek
    03.2024 IV FET CB💔 bhcg 23 i złe przyrosty
    05.2024 ciąża naturalna, puste jajo💔
    07.2024 V FET 2x❄️ 💔bhcg 220, złe przyrosty

    09.2024 Invimed Warszawa 6x❄️
    09.2024 immunologia, dr Jarosz
    10.2024 polip w USG
    12.2024 histeroskopia
    01.2025 VI FET 6dpt - 38; 7dpt - 84; 9dpt - 256; 10dpt - 370; 12dpt - 926; 14dpt - 2475; 16dpt - 4973; 20dpt mamy ❤️; 29dpt- CRL 1,12cm, FHR 150 ; 7+5 1,62cm; 8+5 2,27cm; 9+5 3,21cm; 10+5 4,13cm
    12+0 prenatalne 5,44cm
    6.10.2025 córka na świecie 🩷

    event.png
  • Sylaada Autorytet
    Postów: 986 1698

    Wysłany: 5 maja, 19:54

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Wiolami wrote:
    U nas majówka na spokojnie, wczoraj grill u moich rodziców,dziś u nas przyjeżdżają przyszli teście.
    Mieliśmy jechać nad morze ale chyba odpuścimy .

    Czy wy też macie taki armagedon ze spaniem?bydzw się w nocy co godzinę, o 5 to już definitywnie koniec spania, dziś rekord 4 poszłam się kąpać 🫢

    A tak ogólnie 6:30 pierwszy delikatny pokłon przed klozetem zaliczony-ja to się cieszę z każdego objawu😂🫢

    To ja tak miałam wczoraj jak mnie biust mega zaczął boleć. Jutro mam wizytę u swojej docelowej prowadzącej i już tak sobie rozmyślałam czy wszystko ok a tu nagle wjechały bolące cycki...no więc chyba jest nieźle 😂

    ♀️ 90' ♂️ 90'
    Starania o pierwsze 🤱od 10.2023 Klinika od 09.2024
    ❌Cukrzyca HbA1c 01.26 6,75 ➡️ 03.26 6,34 ➡️ 05.06 6,02 💪
    ❌USG Endometriozy 🗓️ 09.25 - endometrioza
    AMH 1,720 🗓️10.25

    03.26 1 Transfer ❄️
    ❄️❄️ na zimowisku
    5dpt ⏸️ beta 39,9 8dpt 215 11dpt 794 14dpt 3501 17dpt 11257

    18.04 mamy GS 🫧
    24.04 2,5 mm jest ❤️
    28.04 ostatnia wizyta w klinice 🥳
    07.05 1.93 cm Misia 🥹
    22.05 4,03 cm 🍓
    03.06 6,20 cm ❣️USG prenatalne 🌸
    12.06 7,09 cm 🩷

    preg.png
‹‹ 20 21 22 23 24 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Jak liczyć, który to tydzień ciąży?

Udało Wam się zajść w ciążę? Gratulacje! Określenie tygodnia ciąży jest kluczowe z wielu powodów. Przede wszystkim pozwala ustalić, czy dziecko rozwija się prawidłowo oraz umożliwia wykrycie wcześniejszego porodu bądź poronienia. Pozwala też rodzicom przygotować się do momentu przywitania nowego członka rodziny na świecie. Zobacz, w jaki sposób można ustalić wiek ciąży.

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ

Testy hormonalne w leczeniu niepłodności

Problemy hormonalne są jedną z najczęstszych przyczyn trudności z zajściem w ciążę. Jakie testy hormonalne warto wykonać podczas diagnostyki i leczenia problemów z płodnością?

CZYTAJ WIĘCEJ