Grudzień 2026 🩷💙
-
WIADOMOŚĆ
-
maranta wrote:Ten magnez jest mi trochę wrzodem na tyłku, bo biorę też żelazo dwa razy dziennie i euthyrox rano. Nic tu do siebie nie pasuje i trzeba zachowywać odstępy. Brakuje mi doby i już zrezygnowałam z kawy, bo z kawą też nie należy ich łączyć 😀
Tez właśnie denerwują mnie te przerwy między lekami posiłkami, ale z kawy nie umiem zrezygnować, to jedna z niewielu przyjemności w ciągu dnia, kawka i jakiś pączek drożdżówka do tego😂. U mnie euthyrox wlatuje z samego rana na czczo więc z automatu już żelaza ani leku ani suplementu nie wypiję przez kolejne 6h. Potem drugie śniadanie albo obiad i od tego 2h przerwy na żelazo. A przed snem jeszcze suplement. Aczkolwiek tsh i tak mi się podniosło przez to, więc lekarz zalecił większe dawki euthyroxu.👩'83👨'83
📌Ona: PCOS, niedoczynność tarczycy, kiry AA
2018 - 2021 starania naturalne
2022 inseminacja ❌
06/2022 I IVF
czerwiec punkcja, 3 zarodki
I transfer świeżaka beta 8.10 i 3.90
sierpień II transfer ❄️ ❌
listopad III transfer ❄️ ❌
07/2023 II IVF
lipiec punkcja, 3 zarodki
IV transfer ❌
wrzesień V transfer ❄️ 5dpt beta 10.92 7dpt 42.16 9dpt 101.03 12dpt 151.17 13dpt 167.70 15dpt 105
listopad VI transfer ❄️5dpt 15 7dpt 30.46 10dpt 18
01/2024 III IVF
styczeń punkcja pobrano 12🥚, 2 zarodki, oba chore
05/2024 IV IVF
maj punkcja pobrano 13🥚, 5 zarodków, 1z5 zdrowy
lipiec VII transfer ❌
07/2025 V IVF
lipiec pobrano 15 🥚 , 3 zarodki bez badań
sierpień VIII transfer ❄️ ❌
wrzesień IX transfer ❄️❄️ ❌
10/2025 VI IVF
październik punkcja pobrano 15 🥚 7 zapłodnionych, 4 zarodki bez badań
03/2026
X transfer ❄️❄️
8dpt beta 92.7 11dpt 332.01 13dpt 584.55 15dpt 1515.17 26dpt jest ❤️! -
Izia wrote:Maranta ja też jedynaczka i chciałabym rodzeństwo dla naszego chłopczyka, który za jakiś czas nie będzie miał w rodzinie nikogo młodego, bo dziadki szybką odejdą, rodzice starsi, wszystkie dzieci znajomych starsze. Tylko za chwilę kończę 43lata. Naturalnie u mnie odpada. W klinice w pl zostały dwa nasze zarodki, a w Czechach jeden i wolałabym je wszystkie zdążyć wykorzystać, bo niestety polskie prawo nie pozwala inaczej niż oddanie do adopcji przez klinikę. I jeśli nawet nie dadzą ciąży, a statystycznie rzec ujmując nie dadzą, to wolę , by to po prostu zostało podane mnie, dla mojej spokojnej głowy. Tylko, że nie podejdę do procedury jako karmiąca, czyli obstawiam 2lata blokady i dopiero w wieku 45lat mogłabym ponownie się zgłosić. A nie obstawiam ciąży, bo wszystkie 3 nieprzebadane i statystycznie ujmując skoro w tych procedurach trafił się już jeden zdrowy (w Czechach po przebadaniu ten jeden nie dał ciąży) i w PL 1z4 dał nam obecną ciążę, to siłą rzeczy reszta będzie chora. Oczywiście można się mylić, bo cuda się zdarzają, tak jak obecnie nasza ciąża. Gdyby trafiła się kolejna, byłoby wspaniale, ale no te czekanie trochę osłabia. Wczoraj nawet rozmawiałam z mężem, że teraz kiedy życie pokazało mi, że mój organizm jest zdolny do przyjęcia ciąży i całkiem nieźle ją zniósł, to myślę, że przy zdrowej młodej komórce dawczyni miałabym kolejne dziecko na pstryknięcie, gdybym oczywiście była gotowa na takie rozwiązanie. Ale on uważa, że za bardzo zerojedynkowo podchodzę, że nie jest powiedziane, że jak jestem coraz starsza i obniża się jakość komórek, to już moje nie nadają się do niczego, więc pewnie wolałby, że jeśli już to na moich. Ale ja bym nie miała już siły na kolejną procedurę, to są silne leki, zastrzyki, narkoza, punkcja i przy dziecku ciężko w to iść. Co innego zrobić tylko transfer z tym, co już istnieje i przyjąć na klatę ewentualną porażkę.
Czemu nie podejdziesz do procedury jako karmiąca? Pytam z ciekawości, nigdy nie miałam styczności z procedurą in vitro.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 20:29
-
Też mam 37 lat. Córkę urodziłam zaraz po 35 urodzinach. Teraz synek będzie na 37,5. Nie planowałam drugiego dziecka, córka tak nam dała do wiwatu, że pierwszych dwóch lat w zasadzie nie pamiętam, dobrze, że mam zdjęcia z tego okresu to chociaż tyle sobie pooglądam. Karmiłam dwa lata bez miesiąca, przy czym dla mojego dziecka piers to był cały świat więc pierś była często i dużo. Pierwszą miesiączkę dostałam dopiero 13 miesięcy po porodzie i w zasadzie cały kolejny rok nie miesiączkowałam regularnie (bo pierś…
). Kolejna ciąża zrobiła się w zasadzie sama, uważam, że należy się cieszyć skoro los zsyła takie prezenty 😁 po drodze było różnie, to moja piąta ciąża, a dziecko mam jedno, więc każdej z Was, która myśli o kolejnym dziecku, życzę aby się spełniło. Z dzieckiem życie jest pełniejsze, tak osobiście uważam…
-



