Buzoloka wrote:
Gratuluję dziewczyny cudownych wieści ❤️
Ja jakoś próbuje się dotrzeć psychicznie , hormony już za bardzo buzują a ja czuję się jakby to powiedzieć "mało kobieco" . Mój humor leży i kwiczy mam nadzieję że mi to przejdzie jednak mdłości zaparcia i ciągle parcie na pecherz nie pomagają 😆
Rozumiem, ja też przez złe samopoczucie fizyczne czuję się też źle psychicznie. A jeszcze praca mnie wkurza, nie mogę się doczekać aż pójdę na L4 a to jeszcze trochę czasu... Może spróbuję wziąć wcześniej jakiś urlop chociaż 😝