Grudzień 2026 🩷💙
-
WIADOMOŚĆ
-
Super, że samopoczucie się poprawia 🙂Kfiatuszek666 wrote:Ja po badaniach krwi. Wizyta w poniedziałek, prenatalne w połowie czerwca. Od kilku dni czuję się lepiej, mdłości mniejsze, zjadłam ostatnio przez 2 dni 2kg truskawek 😂
Ja po tych czereśniach wczoraj żałowałam, że nie zdecydowałam się jednak na truskawki 😄🩵 10.2019
🩵 02.2024
🤰 12.2026
👼 05.2023 (5tc) -
Głupio to zabrzmi, ale w pierwszej ciąży bardzo chciałam syna. Jak lekarz stwierdził dziewczynkę to 2 tygodnie chodziłam obrażona na świat…. A jak się urodziła to dała nam tak popalić, że szkoda gadać. Półtora roku życia w piekle. Latanie z nią po lekarzach bo przecież niemożliwe, że dwójka dorosłych nie dawała rady z jednym maluchem. Obydwie babcie dosłownie uciekły jeszcze jak była noworodkiem. Moja depresja i wiele innych, które sprawiły, że ku*wilam na świat ile wlazło, wyszło mi, że z chłopakiem byłoby mi łatwiej… Jak skończyła półtora roku zaczęło dać się żyć, a na wiosnę w ogóle odżyliśmy i bach, ciąża. Teraz bez córki nie mogę żyć, więc… bardzo chciałabym drugą
-
blancaa12 wrote:Dzień dobry . Powiem wam że ja to się boję poznać płci ….
Bo albo spełni się moje marzenie i zostanę mamą córki albo będzie 4 chlopak
Trzymam kciuki za dziewczynkę ✊✊✊
Przyszłamama powodzenia, daj znać ✊
Ja bać się nie boję, z chłopakami juz łatwiej, bo wiem co i jak i nie mam tak,ze będę płakać jak okaże się,że nie ma dziewczyny, nastawiam się bardziej na chłopaka prawde mówiąc😅 w drugiej ciąży bardziej liczyłam na dziewczynkę, a teraz? Byle zdrowe, ale juz się nie fiksuje, jak będzie to tez będzie super:) za to mój młodszy syn mowi do brzucha cześć siostra🤣🤣🤣 i pyta się dlaczego nic nie odpowiada, to mówię, że na razie to Cie słyszy, ale on jest niesamowity,ciągle głaszcze mi brzuch, całuję go i trzyma rączkę na nim jak zasypia🥺🥺🥺💜💜💜
Musze jeszcze badanie moczu zrobić, ale jakoś mi nie po drodze,może jutro się zmobilizuje, bo mam do odebrania grupę krwi, jeszcze trochę musze poczekać, co tam się w środku dzieje🙏
Hera098, przyszłamama96 lubią tę wiadomość
2020 💁♂️
2023 🙋
Grudzień 2026 🤰 -
Ja mam jutro na 10 prenatalne ale na szczęście moj mąż ze mną pojedzie bo to kawałek drogi i powrót duże miasto to wole zeby mnie zawiózł bo moj mózg ostatnio ma jakieś zaćmienia
Rosalinda, przyszłamama96 lubią tę wiadomość
-
Angela1108 wrote:Ja mam jutro na 10 prenatalne ale na szczęście moj mąż ze mną pojedzie bo to kawałek drogi i powrót duże miasto to wole zeby mnie zawiózł bo moj mózg ostatnio ma jakieś zaćmienia
Powodzenia i fajnie, że nie będziesz sama
To moja trzecia ciąża i zawsze terminy mialam po 20stym dniu w każdym miesiącu, pierwszy syn na 24, drugi na 23, a teraz 27😅 i zawsze większość była już po tych pierwszych badaniach, a ja jako jedna z ostatnich 😅
Z tymże pierwszy syn urodzin się 23go, drugi 13tego, a teraz? Trzecie może być jeszcze wcześniej 😅2020 💁♂️
2023 🙋
Grudzień 2026 🤰 -
Trzymam kciuki! 😀Angela1108 wrote:Ja mam jutro na 10 prenatalne ale na szczęście moj mąż ze mną pojedzie bo to kawałek drogi i powrót duże miasto to wole zeby mnie zawiózł bo moj mózg ostatnio ma jakieś zaćmienia
Angela1108 lubi tę wiadomość
🩵 10.2019
🩵 02.2024
🤰 12.2026
👼 05.2023 (5tc) -
wera1211 wrote:Co do poznania płci ja też się boję poznać. Ale z innych względów. Mam jednego synka tutaj, więc obojętnie mi w sumie jaka płeć. Ale pamiętam, że ostatnio szłam na badania połówkowe z myślą w głowie, że chce już potwierdzenia płci i lecimy po ubranka, potwierdziła się dziewczynka. A pod koniec badań lekarz zaczął widzieć wady anatomiczne, więc wiecie... Wyrzygiwałam sobie potem, że zamiast martwić się czy zdrowe, czy wszystko okej, to ja myślałam tylko o tym, żeby potwierdziła się dziewczynka. Więc tym razem chyba nie chcę wiedzieć, myślę, że muszę poczuć się gotowa. Na razie powiem lekarce, że nie chcemy wiedzieć. Mąż też jest za. A jutro mam prenatalne, więc oczywiście zaczyna się panika, mam traumę do tych badań prenatalnych 🙈
Jak oboje czujecie ze nie chcecie jeszcze wiedzieć to myślę że właśnie tak trzeba działać. W zgodzie ze sobą. W każdym momencie można to później sprawdzić jak już będziecie gotowi.
Ja też wizytuje dzisiaj po południu
-
Kfiatuszek666 wrote:Głupio to zabrzmi, ale w pierwszej ciąży bardzo chciałam syna. Jak lekarz stwierdził dziewczynkę to 2 tygodnie chodziłam obrażona na świat…. A jak się urodziła to dała nam tak popalić, że szkoda gadać. Półtora roku życia w piekle. Latanie z nią po lekarzach bo przecież niemożliwe, że dwójka dorosłych nie dawała rady z jednym maluchem. Obydwie babcie dosłownie uciekły jeszcze jak była noworodkiem. Moja depresja i wiele innych, które sprawiły, że ku*wilam na świat ile wlazło, wyszło mi, że z chłopakiem byłoby mi łatwiej… Jak skończyła półtora roku zaczęło dać się żyć, a na wiosnę w ogóle odżyliśmy i bach, ciąża. Teraz bez córki nie mogę żyć, więc… bardzo chciałabym drugą

Jejku, jak dobrze takie rzeczy słyszeć / poczytać... malo kobiet o tym głośno mówi. Mialam podobnie, ale z tą różnicą, że piekło zaczęło się od 10msc, a po roczku dostałam depresji i się leczyłam kilka tygodni. Przez 8msc kompletnie nie dawalismy sobie z corka rady, a mieszkamy z teściami wiec pomoc mieliśmy ogromną. Teściowa ma duze pokłady cierpliwości, ale sama powiedziała raz, że tyle osób w domu, i dziecka nie idzie ogarnąć. Niekiedy było mi naprawdę bardzo źle z tym wszystkim.
Teraz jest dużo lepiej, choć nadal bywa ciezko, ale serio jest spoooora różnica pomiędzy tym co działo się jeszcze w styczniu.Ja 1998, On 1990
PCOS, lekka IO,
MTHFR A1298C - A/C hetero
PAI - 4G/4G homo
2024:
26.01 - Beta 9,9😍
07.02 - USG (2,5tyg leżeć, bo pęcherzyk nisko ułożony)
24.02 - CRL 8,3mm bobasa + mikroserduszko❤️
11.03 - CRL 2,75cm i serce 175😍
Wyniki Nifty, niskie ryzyka, córcia Laura👶🏻🩷
04.04 - CRL 7,27cm
Łożysko przednia ściana
19.04 - CRL 9,5cm, ⚖️160g
02.05 - wyczułam pierwsze ruchy👣❤️
16.05 - 340g⚖️
Połówkowe ok, 32cm 😊
02.07 - 1kg⚖️
echo serca dobre
17.09 - szpital, 3800g⚖️
20.09 - cesarka, 3530g Szczęścia❤️
2026:
23.04 - Beta 54 😍
11.05 - serduszko ❤️
26.05 - 1,73cm


-
Moi chłopcy urodzili się 3-go - 3 października i 3 lutego 😄 Teraz mam termin na 29 grudnia - 3 grudnia to trochę wcześnie, ale może zaczekać do 3 stycznia 😂Lunaaa12 wrote:Powodzenia i fajnie, że nie będziesz sama

To moja trzecia ciąża i zawsze terminy mialam po 20stym dniu w każdym miesiącu, pierwszy syn na 24, drugi na 23, a teraz 27😅 i zawsze większość była już po tych pierwszych badaniach, a ja jako jedna z ostatnich 😅
Z tymże pierwszy syn urodzin się 23go, drugi 13tego, a teraz? Trzecie może być jeszcze wcześniej 😅
Hera098 lubi tę wiadomość
🩵 10.2019
🩵 02.2024
🤰 12.2026
👼 05.2023 (5tc) -
Oo to u Ciebie tez trójki Cie prześladują 😃Rosalinda wrote:Moi chłopcy urodzili się 3-go - 3 października i 3 lutego 😄 Teraz mam termin na 29 grudnia - 3 grudnia to trochę wcześnie, ale może zaczekać do 3 stycznia 😂
U mnie 23, 13, to teraz co 3? Tendencja jest spadkowa 🤣
Drugi syn urodził się w piątek 13tego i to byl prawdziwy piątek trzynastego, jechaliśmy z regularnymi skurczami do szpitala drogą ekspresową, a 2 minuty przed nami wypadek, droga całkowicie zablkowana, ja w tamtej chwili bylam niezwykle wyluzowana, aż dziwne 🤣 staliśmy ponad godzinę, zanim zorganizowali drogę awaryjna, wspomina się to fajnie, mam nadzieję, że trzecia będzie już bez ekscesów 😅2020 💁♂️
2023 🙋
Grudzień 2026 🤰 -
Oooo to było ciekawie 😯 ale dobrze że zdążyliście bo byłby poród ekspresowy na ekspresówce 😂Lunaaa12 wrote:Oo to u Ciebie tez trójki Cie prześladują 😃
U mnie 23, 13, to teraz co 3? Tendencja jest spadkowa 🤣
Drugi syn urodził się w piątek 13tego i to byl prawdziwy piątek trzynastego, jechaliśmy z regularnymi skurczami do szpitala drogą ekspresową, a 2 minuty przed nami wypadek, droga całkowicie zablkowana, ja w tamtej chwili bylam niezwykle wyluzowana, aż dziwne 🤣 staliśmy ponad godzinę, zanim zorganizowali drogę awaryjna, wspomina się to fajnie, mam nadzieję, że trzecia będzie już bez ekscesów 😅 -
Rosalinda wrote:Moi chłopcy urodzili się 3-go - 3 października i 3 lutego 😄 Teraz mam termin na 29 grudnia - 3 grudnia to trochę wcześnie, ale może zaczekać do 3 stycznia 😂
Moja córka spóźniła się 4 dni, a nie było mowy o przesunięciu ovulki więc.. wszystko jest możliwe
-
Hera098 wrote:Jejku, jak dobrze takie rzeczy słyszeć / poczytać... malo kobiet o tym głośno mówi. Mialam podobnie, ale z tą różnicą, że piekło zaczęło się od 10msc, a po roczku dostałam depresji i się leczyłam kilka tygodni. Przez 8msc kompletnie nie dawalismy sobie z corka rady, a mieszkamy z teściami wiec pomoc mieliśmy ogromną. Teściowa ma duze pokłady cierpliwości, ale sama powiedziała raz, że tyle osób w domu, i dziecka nie idzie ogarnąć. Niekiedy było mi naprawdę bardzo źle z tym wszystkim.
Teraz jest dużo lepiej, choć nadal bywa ciezko, ale serio jest spoooora różnica pomiędzy tym co działo się jeszcze w styczniu.
U nas to ciężka i długa historia. Teraz już wiem, że po prostu są dzieci, których układ nerwowy dojrzewa dłużej, które długo nie radzą sobie z emocjami… a jeszcze córce od 4go miesiąca wychodziły ząbki, mam wrażenie, że ja to bolało, bo było naprawdę źle… dla mnie to była naprawdę trudna i bolesna lekcja. Cieszę się, że co najgorsze już za nami choć oczywiście teraz mamy inne problemy 😂 córka to szatan, nie da się za nią nadążyć, ktokolwiek ją widzi to zdziwiony, bo przecież wszystkie dzieci to grzecznie siedzą i się same bawią zabawkami, prawda? 😅 jest jaka jest, ale teraz już jestem szczęśliwa, że jest 🥰
Hera098 lubi tę wiadomość
-





