Kwietniowe Mamusie 2018
-
WIADOMOŚĆ
-
edwarda20 wrote:Daje mu tylko mleko i je normalnie cala butle. Humor tez ma calkiem dobry, cieszy sie, szaleje na macie (na brzuszku) itp. Tylko ta biegunka - dzis poki co 4 razy
No to widzisz, nie ma się czym stresować!nawet jak go goni troszkę to uzupełnia płyny i jest ok:) no i grunt, że go nie meczu i dobrze się czuje
U nas się chyba zeby teraz posypią, bo wychodzi dwójka, lada moment będzie druga dolna jedynka a bardzo obniżyły się też górne jedynki
-
Totoro wrote:No to widzisz, nie ma się czym stresować!
nawet jak go goni troszkę to uzupełnia płyny i jest ok:) no i grunt, że go nie meczu i dobrze się czuje
U nas się chyba zeby teraz posypią, bo wychodzi dwójka, lada moment będzie druga dolna jedynka a bardzo obniżyły się też górne jedynki
-
edwarda20 wrote:Daje mu tylko mleko i je normalnie cala butle. Humor tez ma calkiem dobry, cieszy sie, szaleje na macie (na brzuszku) itp. Tylko ta biegunka - dzis poki co 4 razy
-
Muszę się pochwalić moja Amelka! Amela kończy dzisiaj 7 miesięcy i postanowiła zrobić swojego pierwszego...pierdzioszka
. Wiecie, takie dmuchanie, robienie pfff w ciało. I postanowiła wypróbować to na mamie. Ja ogólnie bardzo często robię jej pierdzioszki (zawsze się przy tym śmieje w głos). Dzisiaj robiłam w szyję, a ona siedziała na moich kolanach. Nagle się pochyliła do mojej ręki i to samo. I tak robiliśmy sobie na zmianę pierdzioszki
. To było cudowne
.
Ostatnio też (i jak się cieszy i jak jest zła) marszczy nos i dmucha (takie f-f-f-f) przez zęby. Komicznie to wygląda. Muszę to kiedyś uchwycić i nagrać bo kto to widzi to zawsze leje. Jej brat cioteczny (8 lat) robi inentycznie jak się wkurza. Nie wiem czy od niego to podlapala czy gdzie
.
Tak szybko rosną te nasze dzieciaki...Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 listopada 2018, 20:43
Andzia123, Totoro, acygan, Katy lubią tę wiadomość
29.09.2016 Aniołek (10 tc)
09.04.2018 cud narodzin - 55 cm, 3720 g. Amelka ❤️
16.09.2020 cud narodzin - 54 cm, 3150 g. Igorek ❤️
-
darika wrote:Muszę się pochwalić moja Amelka! Amela kończy dzisiaj 7 miesięcy i postanowiła zrobić swojego pierwszego...pierdzioszka
. Wiecie, takie dmuchanie, robienie pfff w ciało. I postanowiła wypróbować to na mamie. Ja ogólnie bardzo często robię jej pierdzioszki (zawsze się przy tym śmieje w głos). Dzisiaj robiłam w szyję, a ona siedziała na moich kolanach. Nagle się pochyliła do mojej ręki i to samo. I tak robiliśmy sobie na zmianę pierdzioszki
. To było cudowne
.
Ostatnio też (i jak się cieszy i jak jest zła) marszczy nos i dmucha (takie f-f-f-f) przez zęby. Komicznie to wygląda. Muszę to kiedyś uchwycić i nagrać bo kto to widzi to zawsze leje. Jej brat cioteczny (8 lat) robi inentycznie jak się wkurza. Nie wiem czy od niego to podlapala czy gdzie
.
Tak szybko rosną te nasze dzieciaki...darika lubi tę wiadomość
-
Aga78 wrote:U nas była też biegunka przy 3 dniówce. Trwała 5 dni ale ja nic nie podawałam, chociaż miałam w zanadrzu nifuroksazyn (lekarz wypisał receptę na wszelki wypadek jakby się przedłużała biegunka)i też mnie lekarz wyśmiał ,że myślałam,że to od zębów.
-
A propos gorączki, bo był temat wcześniej - ja jej się boje niesamowicie. Wiecie, może tak bym się nie bała... Ale mam straszne wspomnienia z nią związane, jak Amela trafiła do szpitala z rozpoznaniem posocznicy. Brrr. To było straszne. I mam trochę manie mierzenia jej temperatury... Na szczęście, mimo zębów, mimo przebytych niegroźnych infekcji (katar) gorączka u nas drugi raz już nie wystąpiła. Ale boję jej się bardzo. I pewnie jak tylko Amela dostanie gorączki to będę panikowac...29.09.2016 Aniołek (10 tc)
09.04.2018 cud narodzin - 55 cm, 3720 g. Amelka ❤️
16.09.2020 cud narodzin - 54 cm, 3150 g. Igorek ❤️
-
u nas przy ząbkach też luźniejsze kupki i jest ich więcej - tak w standardzie jest kupa co kilka dni, a przy ząbkach 3-4 dziennie. też czytałam jak totoro pisze, że właśnie przy ząbkowaniu spada odporność i łatwiej coś złapać.. u nas teraz idą 4 ząbki na raz.. dwa na dole przebite, górne już na wylocie, ale już i tak chyba z górki, wyleczyliśmy katar i chrypkę (zanik głosu) teraz został "tylko" kaszel..
co do noszenia na plecach, to ja już sobie nie wyobrażam inaczej (co prawda w chuście bo mam jeszcze niesiedzącego samodzielnie malucha a nosimy się dużo, ale mniejsza o to) z przodu noszę go praktycznie tylko do inhalacji, czasem aby uśpić, ale generalnie 90% to plecak prosty. Nasza doradczyni chustowa tłumaczyła, że na plecach dla dzieciaczków w tym wieku jest ciekawiej i bardziej naturalnie - okolo 5msc włącza się chęć jeżdżenia przodem do kierunku jazdy i właśnie wrzucanie na plecy jest jedynym zdrowym rozwiązaniem, bo wiadomo, że z przodu przodem do świata lepiej nie nosić.. dla mnie to też super sprawa bo wtedy rzeczywiście czuję, że mam dwie wolne ręce i mogę coś zrobić, ugotować, ogarnąć -
darika wrote:A propos gorączki, bo był temat wcześniej - ja jej się boje niesamowicie. Wiecie, może tak bym się nie bała... Ale mam straszne wspomnienia z nią związane, jak Amela trafiła do szpitala z rozpoznaniem posocznicy. Brrr. To było straszne. I mam trochę manie mierzenia jej temperatury... Na szczęście, mimo zębów, mimo przebytych niegroźnych infekcji (katar) gorączka u nas drugi raz już nie wystąpiła. Ale boję jej się bardzo. I pewnie jak tylko Amela dostanie gorączki to będę panikowac...
-
edwarda20 wrote:A jakie mial objawy jeszcze oprocz biegunki?
-
Ja mam fokę philipsa. Jej plusem jest to, że można ciągle inhalować (ostatnio korzystałam jak Sarah była przeziębiona). Minusem jest jej rozmiar. Rozważam jeszcze zakup siateczkowego (do inhalacji solą się nada, bo np cząsteczek kw hialuronowego nie przepuszcza). Jego duża zaleta jest mały rozmiar (łatwiej zabrać w podróżoraz jest bardzo cichy). Ale mąż mnie chyba udusi jak usłyszy ze chce kupić kolejny
-
Darika wszystkiego najlepszego dla Amelki! Zaczęłam pisać w nocy i padłam przy Lili
Współczuję chorowitkom, trzymajcie się :*
My kupiliśmy nebulizator Sanity Pro 2w1, jest fajny bo ma też maskę dla dorosłych i regulację cząsteczek dopasowaną do konkretnych partii układu oddechowego.
Lila nas wczoraj wykonczyla, padłam razem z nią, a mąż obok... Usnęła 22.20 po takich harcach, że szok. Wspinaczka, śmiechy, zlazenie z materaca i latanie po sypialni, masakrabyła tak pobudzona, że po 22 już widać było, że chce spać a nie mogła zasnąć... Usnęła jak zaczęłam drapac ją po pleckach........
strasznie mi nie pasuje jej ostatni tryb. Usypia po 22 i nie mam już siły nic ogarnąć wtedy a budzi się ok. 9, co też mnie wkurza, bo od razu nam się wszystko przesuwa, śniadanie, spacer, drzemka itd a tak wcześnie teraz się robi ciemno...
Niestety nie jestem w stanie nic z tym zrobić, musi się sama przestawić. Wczoraj jak ją przetrzymalismy bez trzeciej drzemki to fakt, padła po kąpieli, po 19, ale przed 20 już się obudziła i zabawa do 22.20. Czyli nadrobiła zaległą drzemkę i koniec. Chciałam ją na tą trzecią drzemkę z kolei uśpić wcześniej - nie będzie spała.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 listopada 2018, 08:15
-
Totoro, mi też znowu nie udało jej się wyekspediować o 21 i też po harcach zasnęła 22. Mąż dostał burę, bo z nią wieczorem został, ja wracam, a tam radio gra dość głośno
musiałam wyłączyć, bo mi az łeb pękał i zakładam, że tym mi Kinie przebodzcowal, bo jak już przestala harcowac leżała w łóżku i zawodziła.. normalnie coś gadała, śpiewała, cholera wie. Puszczamy jej bajki na cd, ale raz, że bajki dwa nie tak głośno, a ten jej radio wywalil.. Dobrze, że niedługo to trwało, ale i tak ją na wieczór za bardzo zbodzcowal.
U nas sprawdza się ostatnia drzemka max.do 19 (czyli nawet jak zaśnie 18.30 to o 19 ja budzę), bo każdy sen po 19 wydłuża jej znacznie porę pójścia spać. A optymalnie jak mi śpi ok.17-18, wtedy o 21 zasypia najszybciej, bo z jednej strony jest wystarczająco śpiąca, z drugiej nie aż tak bardzo żeby nie móc zasnąć (raz za Chiny nie poszła na drzemkę popoludniowa i dopiero miałam sajgon, żeby usnęła na noc..). I mi dziś z 1 pobudką też wstała po 9..