Kwietniowe mamy 2025
-
WIADOMOŚĆ
-
Adeline wrote:Byłam na kontroli wczoraj. Jutro zaczynam 40tc 🤰 Na wizycie wszystko dobrze mały ma 4kg 😮 . I ktg idealne a na sam koniec zauważyła że ma pępowina dwukrotnie owinięta wokół szyji i jeszcze wpisała wielowodzie (mimo że mówi że delikatnie za dużo wód ale już musi tak wpisać) więc dostałam skierowanie do szpitala i ona by wolała aby ciąże rozwiązali jak takie coś jest z tą pępowiną i mam liczyć sobie ruchy dziecka.. naturalnie w ogóle się nie zapowiada na poród, daleko w polu, szyjka zamknięta szczelnie. Pojechaliśmy na tą izbę przyjęć i i tak wypuścili nas ze szpitala bo wg doktora to za wcześnie na wywołanie i może w Pon i wtedy mam się zgłosić i się podejmie decyzje i mówi że owinięcie wg szyji jest częste i gorzej jakby było 4-5 razy owinięte, a ilość wód płodowych wg niego w normie, nie wiem sama co myśleć. Dzwoniłam do mojej pani doktor i ona jest zażenowana takim podejściem. Mam przyjechać jutro do niej i zrobi mi znowu usg aby skontrolować pępowinkę jak ona tam jest nadal i ktg znowu. Tak smutno bo wiem że mały jest w niebezpieczeństwie i mam czekac, aby on się tylko tak dotleniał dobrze.. zwolnienie moja doktor wypisała mi do 22.04 czyli w zapasie 2 tyg po terminie jeszcze. Sama tak ustaliła, nie wiem może dlatego że prywatnie? Nie mam pojęcia jak tak czytam wasze przypadki
Trzymam kciuki żeby wszystko było ok 🤞 -
Adeline wrote:Byłam na kontroli wczoraj. Jutro zaczynam 40tc 🤰 Na wizycie wszystko dobrze mały ma 4kg 😮 . I ktg idealne a na sam koniec zauważyła że ma pępowina dwukrotnie owinięta wokół szyji i jeszcze wpisała wielowodzie (mimo że mówi że delikatnie za dużo wód ale już musi tak wpisać) więc dostałam skierowanie do szpitala i ona by wolała aby ciąże rozwiązali jak takie coś jest z tą pępowiną i mam liczyć sobie ruchy dziecka.. naturalnie w ogóle się nie zapowiada na poród, daleko w polu, szyjka zamknięta szczelnie. Pojechaliśmy na tą izbę przyjęć i i tak wypuścili nas ze szpitala bo wg doktora to za wcześnie na wywołanie i może w Pon i wtedy mam się zgłosić i się podejmie decyzje i mówi że owinięcie wg szyji jest częste i gorzej jakby było 4-5 razy owinięte, a ilość wód płodowych wg niego w normie, nie wiem sama co myśleć. Dzwoniłam do mojej pani doktor i ona jest zażenowana takim podejściem. Mam przyjechać jutro do niej i zrobi mi znowu usg aby skontrolować pępowinkę jak ona tam jest nadal i ktg znowu. Tak smutno bo wiem że mały jest w niebezpieczeństwie i mam czekac, aby on się tylko tak dotleniał dobrze.. zwolnienie moja doktor wypisała mi do 22.04 czyli w zapasie 2 tyg po terminie jeszcze. Sama tak ustaliła, nie wiem może dlatego że prywatnie? Nie mam pojęcia jak tak czytam wasze przypadki
-
HolyFantasia chyba taka moja uroda, dwie córki urodziłam dokładnie w terminie porodu, też wcześniej zero jakichkolwiek objawów. Z pierwsza córka cała akcja od odejścia wód do urodzenia trwała 5 godzin, przy drugiej było bez odejścia wód tylko od razu regularne skurcze cała akcja 2 godziny ledwo dotarłam na porodówkę a tu coś mi się wydaje że będzie wywołanie, jak wcześniej nie nie namęczyłam tak końcówka trzeciej ciąży to jakiś kosmos.
Ania a nie rozważasz żeby mąż z synkiem zawieźli Cię do szpitala i najwyżej wrócili do domu? Jechać 50 km podczas akcji porodowej to ja dziękuję, jak by nie patrzeć sama dziecka sobie nie zrobiłaś i mąż też powinien wykazać jakieś zaangażowanie a nie ze jesteś pozostawiona sama sobie. Mimo to trzymam kciuki żeby jednak zaczęło się jak jeszcze będa sąsiadka czy ta koleżanka żeby zajęły się synkiem, a ty żebyś miała spokojną głowę.(:Ania:), HolyFantasia, Lamera lubią tę wiadomość
-
Kasiula09 wrote:HolyFantasia chyba taka moja uroda, dwie córki urodziłam dokładnie w terminie porodu, też wcześniej zero jakichkolwiek objawów. Z pierwsza córka cała akcja od odejścia wód do urodzenia trwała 5 godzin, przy drugiej było bez odejścia wód tylko od razu regularne skurcze cała akcja 2 godziny ledwo dotarłam na porodówkę a tu coś mi się wydaje że będzie wywołanie, jak wcześniej nie nie namęczyłam tak końcówka trzeciej ciąży to jakiś kosmos.
Ania a nie rozważasz żeby mąż z synkiem zawieźli Cię do szpitala i najwyżej wrócili do domu? Jechać 50 km podczas akcji porodowej to ja dziękuję, jak by nie patrzeć sama dziecka sobie nie zrobiłaś i mąż też powinien wykazać jakieś zaangażowanie a nie ze jesteś pozostawiona sama sobie. Mimo to trzymam kciuki żeby jednak zaczęło się jak jeszcze będa sąsiadka czy ta koleżanka żeby zajęły się synkiem, a ty żebyś miała spokojną głowę. -
Cześć dziewczyny!
Tak jak miałam przeczucie całą ciążę moja córeczka okazała się marcową. Urodziła się 27.03 po indukcji. Tak jak lekarze podejrzewali większą sztuką z niej bo 4070.
Jest cudowna a sam poród trwał niecałe 3godziny.
Mój cukierek nazywa się Elena po swoich dwóch babciach: Elżbieta i Magdalena ☺️
Gratulacje dla wszystkich już mam a za pozostałe dziewczyny kciuków nie puszczam. Ciężko nadrobić tyle stron ale podczytuję i myślami jestem z Wami 😚(:Ania:), HolyFantasia, Daisy___, Tika, LadyDaga, Monika33, Madlen90, EwK, Soleil_, Adeline, Binia, Marcycha lubią tę wiadomość
-
Adeline wrote:Byłam na kontroli wczoraj. Jutro zaczynam 40tc 🤰 Na wizycie wszystko dobrze mały ma 4kg 😮 . I ktg idealne a na sam koniec zauważyła że ma pępowina dwukrotnie owinięta wokół szyji i jeszcze wpisała wielowodzie (mimo że mówi że delikatnie za dużo wód ale już musi tak wpisać) więc dostałam skierowanie do szpitala i ona by wolała aby ciąże rozwiązali jak takie coś jest z tą pępowiną i mam liczyć sobie ruchy dziecka.. naturalnie w ogóle się nie zapowiada na poród, daleko w polu, szyjka zamknięta szczelnie. Pojechaliśmy na tą izbę przyjęć i i tak wypuścili nas ze szpitala bo wg doktora to za wcześnie na wywołanie i może w Pon i wtedy mam się zgłosić i się podejmie decyzje i mówi że owinięcie wg szyji jest częste i gorzej jakby było 4-5 razy owinięte, a ilość wód płodowych wg niego w normie, nie wiem sama co myśleć. Dzwoniłam do mojej pani doktor i ona jest zażenowana takim podejściem. Mam przyjechać jutro do niej i zrobi mi znowu usg aby skontrolować pępowinkę jak ona tam jest nadal i ktg znowu. Tak smutno bo wiem że mały jest w niebezpieczeństwie i mam czekac, aby on się tylko tak dotleniał dobrze.. zwolnienie moja doktor wypisała mi do 22.04 czyli w zapasie 2 tyg po terminie jeszcze. Sama tak ustaliła, nie wiem może dlatego że prywatnie? Nie mam pojęcia jak tak czytam wasze przypadki
A jakie masz MVP/AFI tych wód? Są różne podejścia co do owinięcia pępowiną, dziecko też się może odwinąć.
Co do l4, na razie mam do terminu porodu, w zeszłej ciąży dostałam do 41 tc.
Gratulacje dla rozpakowanych! Trzymajcie się, dziewczyny w trakcie.
Ja mam lightning crotch, czyli mocne kłucie w pochwie przy chodzeniu, szczególnie wieczorem. To może być naciskanie główki dziecka, ale też rozwieranie.
-
Emimalina wrote:Cześć dziewczyny!
Tak jak miałam przeczucie całą ciążę moja córeczka okazała się marcową. Urodziła się 27.03 po indukcji. Tak jak lekarze podejrzewali większą sztuką z niej bo 4070.
Jest cudowna a sam poród trwał niecałe 3godziny.
Mój cukierek nazywa się Elena po swoich dwóch babciach: Elżbieta i Magdalena ☺️
Gratulacje dla wszystkich już mam a za pozostałe dziewczyny kciuków nie puszczam. Ciężko nadrobić tyle stron ale podczytuję i myślami jestem z Wami 😚 -
Emimalina wrote:Cześć dziewczyny!
Tak jak miałam przeczucie całą ciążę moja córeczka okazała się marcową. Urodziła się 27.03 po indukcji. Tak jak lekarze podejrzewali większą sztuką z niej bo 4070.
Jest cudowna a sam poród trwał niecałe 3godziny.
Mój cukierek nazywa się Elena po swoich dwóch babciach: Elżbieta i Magdalena ☺️
Gratulacje dla wszystkich już mam a za pozostałe dziewczyny kciuków nie puszczam. Ciężko nadrobić tyle stron ale podczytuję i myślami jestem z Wami 😚
Gratulacje ♥️ ja niestety chodzę i chodzę 🤣ale nie wiem czy już nie są efekty -
Cześć 😊
Ja wczoraj byłam w szpitalu, stwierdzili, że dziecko blisko 4 kg i nie podejmą się próby wywoływania i VBAC. Właśnie czekam na cięcie. Już od rana jestem w gotowości ale lekarz zajęty. Zaczęłam się bardzo stresować a najbardziej tym, że przez CC i późne przystawienie będą mi karmić dziecko mm jak poprzednim razem i znowu z karmienia piersią nic nie wyjdzie 😔
To oczekiwanie mnie dobija...
Monika33, (:Ania:) lubią tę wiadomość
-
krakowianka wrote:Cześć 😊
Ja wczoraj byłam w szpitalu, stwierdzili, że dziecko blisko 4 kg i nie podejmą się próby wywoływania i VBAC. Właśnie czekam na cięcie. Już od rana jestem w gotowości ale lekarz zajęty. Zaczęłam się bardzo stresować a najbardziej tym, że przez CC i późne przystawienie będą mi karmić dziecko mm jak poprzednim razem i znowu z karmienia piersią nic nie wyjdzie 😔
To oczekiwanie mnie dobija...
Powodzenia!
-
krakowianka wrote:Cześć 😊
Ja wczoraj byłam w szpitalu, stwierdzili, że dziecko blisko 4 kg i nie podejmą się próby wywoływania i VBAC. Właśnie czekam na cięcie. Już od rana jestem w gotowości ale lekarz zajęty. Zaczęłam się bardzo stresować a najbardziej tym, że przez CC i późne przystawienie będą mi karmić dziecko mm jak poprzednim razem i znowu z karmienia piersią nic nie wyjdzie 😔
To oczekiwanie mnie dobija...
Co do karmienia to może nie po cc ale na początku po pierwszy porodzie nie miałam za dużo pokarmu to położne dawaly synkowi trochę mm z plastikowego jakby kieliszka, w pozycji wertykalnej. Potem już normalnie załapał pierś. Smoczka i butelek nigdy później nie chciał, tylko pierś. Myślę, że butelka jest największym problemem bo łatwiej I szybciej dziecko się naje.Wiadomość wyedytowana przez autora: 2 kwietnia, 17:02
-
krakowianka wrote:Cześć 😊
Ja wczoraj byłam w szpitalu, stwierdzili, że dziecko blisko 4 kg i nie podejmą się próby wywoływania i VBAC. Właśnie czekam na cięcie. Już od rana jestem w gotowości ale lekarz zajęty. Zaczęłam się bardzo stresować a najbardziej tym, że przez CC i późne przystawienie będą mi karmić dziecko mm jak poprzednim razem i znowu z karmienia piersią nic nie wyjdzie 😔
To oczekiwanie mnie dobija...
Zawsze możesz się nie zgodzic na dokarmianie mm! O ile bobas nie będzie miał hipoglikemii. Nie ma powodu, żebyś nie mogła karmić po cc. Po drugim porodzie laktacja zwykle od razu lepiej rusza więc tezymam kciuki. A nawet jeśli dokarmią kilka razy, to nic straconego. Jeśli będziesz się dobrze czuła, to tul ile się da na golasa, przystawiaj i staraj się ( w ramach możliwości) nie dawać bobasa położnym na dłużej.
Trzymam kciuki!
Daisy___ lubi tę wiadomość
1.stymulacja lipiec 2019, AMH 3,3- pobranych 18 pęcherzyków, zamrożone 2 blastocysty, transfer 3-dniowego zarodka- puste jajo
Transfer 2 blastocyst maj 2019- ❤❤styczeń 2020 mamy dwie córeczki
2 stymulacja wrzesień 2021, AMH 0,7- pobrane 4 komórki, nic nie przetrwało do 5 doby
3 stymulacja luty 2022, AMH 1,3- pobrane 13 komórek, mamy zamrożone 3 blastocysty. Walczymy o rodzeństwo. Beta 3x <0,1
Zmiana kliniki:
4 stymulacja październik 2023-
3 blastocysty, po PTG-A, wszystkie zdrowe.
19.07 transfer 4AA
10 dpt beta 300
13 dpt beta 1010
24 dpt jest ❤
👩🦰 34 lata 👨 37 lat
-
krakowianka wrote:Cześć 😊
Ja wczoraj byłam w szpitalu, stwierdzili, że dziecko blisko 4 kg i nie podejmą się próby wywoływania i VBAC. Właśnie czekam na cięcie. Już od rana jestem w gotowości ale lekarz zajęty. Zaczęłam się bardzo stresować a najbardziej tym, że przez CC i późne przystawienie będą mi karmić dziecko mm jak poprzednim razem i znowu z karmienia piersią nic nie wyjdzie 😔
To oczekiwanie mnie dobija...
A dlaczego późne przystawienie? Ja miałam po 20-30 minutach od wyjęcia dziecko przy piersi, owszem, miałam problem z laktacją, ale byłam pierworódką. Femaltiker i dostawianie dziecka pomogły
Przykro mi, że z VBAC nic nie wyszłono ale już niedługo będziecie razem
-
Ja się melduję po kwalifikacji do VBAC, lekarz nie widzi problemu żeby spróbować ❤️ po prostu w razie czego CC można zawsze zrobić, oni będą kontrolować bliznę w trakcie porodu plus jeśli bym zgłaszała ból blizny, to też znak, że coś jest nie tak.
I mam umówiony termin na indukcję, 18.04, to będzie 38+0.Daisy___, Tika, Marta 40, (:Ania:), Monika33, Lamera lubią tę wiadomość
-
Soleil_ wrote:Ja się melduję po kwalifikacji do VBAC, lekarz nie widzi problemu żeby spróbować ❤️ po prostu w razie czego CC można zawsze zrobić, oni będą kontrolować bliznę w trakcie porodu plus jeśli bym zgłaszała ból blizny, to też znak, że coś jest nie tak.
I mam umówiony termin na indukcję, 18.04, to będzie 38+0.
Hej, czy taka wczesna indukcja ze względu na VBAC czy nadciśnienie? Ale super, że masz zielone światło ♥️ -
krakowianka wrote:Cześć 😊
Ja wczoraj byłam w szpitalu, stwierdzili, że dziecko blisko 4 kg i nie podejmą się próby wywoływania i VBAC. Właśnie czekam na cięcie. Już od rana jestem w gotowości ale lekarz zajęty. Zaczęłam się bardzo stresować a najbardziej tym, że przez CC i późne przystawienie będą mi karmić dziecko mm jak poprzednim razem i znowu z karmienia piersią nic nie wyjdzie 😔
To oczekiwanie mnie dobija...
Ja urodziłam w 31 tygodniu przez CC. Dziecko było przystawione do mojej piersi dopiero w 3 tygodniu życia, a teraz karmię piersią normalnie 😁 Nawet na koncie mam hiperlaktacje (z którą wciąż walczę), zapalanie piersi, zastoje, bakterie w mleku i bakterie na brodawkach, a myślałam, że przez CC i to, że dziecko było w inkubatorze nie będę mieć wcale pokarmu i nie uda się karmić piersią. Laktator rozkręcił mi mocno laktację, a nie piłam nic na wspomaganie. Także nie wszystko stracone!
Swoją drogą jestem 6 tydzień w szpitalu i mam już dość 😅 Chcę już do domu, a jeszcze z dwa tygodnie...
Dzień po skończonym połogu przywitał mnie okres, a liczyłam, że skoro karmię i mam tyyyyle mleka przez hiperlaktacje to tak dłużej mnie ten okres oszczędzi, ale się przeliczyłam.Tika lubi tę wiadomość