🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Parę dni przerwy od forum (u nas chorób ciąg dalszy, już nie mam siły, nawet nie wiem czy się wyrobię ze szczepieniami do 36 tc), a tu takie wiadomości!! Gratuluję HimalayanDream i Angellka, waleczne mamy i waleczne maluszki!
Motywujecie, żeby kończyć pakowanie toreb, zaraz wstaję i idę wrzucać to, co mam i zamawiać te parę rzeczy, których nadal brakuje 🙂
Btw, też jestem team - głowa większa od reszty ciała, także trochę się boję porodu 😆
HimalayanDream lubi tę wiadomość
34 👫 32
04.2023 💙
02.25, 03.25. 04.25 - cb
⏸️ 13.08, 8/9 dpo
14.08 - beta 16,4; 16.08 - 50,9; 18.08 - 103; 22.08 - 582; 26.08 - 2857
05.09 - ❤️, 0,85 cm🦐
14.10 - prenatalne - 5,8 cm 👶, niskie ryzyka, prawdopodobnie 💙
14.11 - 160g bobasa
02.12 - połówkowe- 290g słodkiego chłopczyka
09.01 - 750g 👶
AMH 0,66
Mutacja PAI-1 [hetero] i MTHFR [oba hetero]

-
Będzie dobrze, nabierze masy na spokojnie 🩷 jesteście obie bardzo dzielnie!! 😍HimalayanDream wrote:Angellka gratuluję, jesteście z Oliwcią bardzo dzielne 🥳trzymajcie się ciepło i odpoczywajcie 😍
Migotka trzymam kciuki żeby córeczka odbiła, będę wypatrywać wiadomości od Ciebie.
Pomarańczowa, smerfik mnie rozwalił - rzeczywiście dobrze, że kwestia została wyjaśniona przed porodem 😅
U nas wszystko dobrze, córeczka jest słodka, do schrupania 🥹 Ładnie radzi sobie z temperaturą i butelką, z piersią jeszcze bez sukcesu (a i odciąganie jeszcze mi nie idzie), ale jesteśmy cierpliwe. Poziom cukru od samego początku dobry. Będziemy mogli zabrać ją do domu jak po spadku wróci do 2 kg. Lekarze mówią, że z ich perspektywy nie ma powodów do obaw, jest po prostu miniaturowym dzidziusiem. Nie ukrywam, że po usłyszeniu ile waży przeżywałam trudne emocje - przede wszystkim strach i poczucie winy, że to na pewno ja coś zrobiłam źle / nie zrobiłam w ciąży. Kolejnego dnia zalała mnie fala miłości, dalej się martwię, ale mam więcej wiary że wszystko będzie dobrze i po prostu będziemy musieli uważniej przyglądać się temu jak rośnie i przybiera wagę. Co do samego porodu to miałam bardzo dobre wsparcie personelu medycznego i męża - poszło sprawnie. W pewnym momencie było bardzo trudno, a był słaby postęp w rozwarciu mimo częstych i bolesnych skurczy, więc poprosiłam o znieczulenie - miałam do wyboru epidural lub pompkę z remifentanylem. Jakoś czułam, że epidural jest nie dla mnie, mimo że jest dużo skuteczniejszy. Zdecydowałam się na pompkę i to był strzał w dziesiątkę - co prawda skurcze się osłabiły i dostałam oksytocynę, ale w minimalnej dawce i w krótkim czasie był duży postęp. Znieczulenie nie było zbyt skuteczne jeśli chodzi o ból, ale bardzo mi pomagało w przerwach pomiędzy skurczami, bo trochę muliło, więc praktycznie jakbym spała. Nie było potrzeby nacięcia, mam jedynie malutkie pęknięcie na jeden szew. Położna i pielęgniarka były cudowne. Mąż też - w ogóle teraz po porodzie czuję się jak wtedy kiedy dopiero co się poznaliśmy, mam motylki w brzuchu jak go widzę, niesamowite jak takie przeżycie może umocnić więź 🥰 Nie mogę się doczekać aż będziemy razem w trójkę w domu 🥹28👩🧔29
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
U mnie od kilku dni lekkie bóle jak na miesiączkę 🫣wiec może coś się zaczyna dziać powoli , 24 mam wizytę i pobranie GBS a 20 robię badania krwii hiv , hsb mocz i morfologia , mała musi jeszcze chwilę poczekać bo w niedzielę mąż wraca 🫣i już zostaje do porodu więc będę spokojniejsza … tak cały czas wyjeżdża więc człowiek trochę niespokojny sam z dzieckiem w domu 🫣👩🏻 35 🧔🏻 37
👶2018
Starania o drugie👶
od: 04.23
❌️MTHFR_1298A- hetero
❌️PAI-1 4G hetero
❌️AMH- 0,711 > 0,758
✅️MUCHA- negatywna
✅️Białko wolne s 78,2%
✅️PPJ ANA 1 ujemne
✅️Komórki NK 9%
✅️Zespół antyfosfolipidowy-ujemny
✅️Trombofilia wrodzona-ujemne
✅️Kariotyp-prawidłowy XX XY
✅️Histeroskopia-CD-138-brak stanu zapalnego
08.23 poronienie puste jajo płodowe💔
07.24Aniołek 9+1(zatrzymany 6+3)💔
IN VITRO GAMETA
Punkcja7pobrano- 5 dojrzałych- mamy :
3.1.1❄️4.2.2❄️ zdrowe okruszki po PGT-A
FET I 27.06 4.2.2 10dpt beta 8,88cb💔
FET II 30.07.25 3.1.1 7dpt ⏸️ 10dpt -330🍀 12dpt- 678 🍀14dpt- 1506🍀26dpt- 27360🍀27dpt- 0,39cm kruszynki z
9.09- 1,92cm bobo 
8.10- prenatalne 6,5 cm kruszynki
25.11 228 gram słodkości
Niskie ryzyka, panorama -zdrowa dziewczynka

-
Hermiona, dobrze że mogłaś wrócić do domu. Oby już zaczął działać antybiotyk.🙂
Pawix, ja chciałam próbować teraz SN, ale trochę się boję tego żywiołu, że nie dam rady. Ja jestem panikara i nerwowo boję się, że zacznę panikowac itd. Nie będę widzieć co robić. Ale też się obawiam znowu tego bólu blizny itd. Jeśli chciałabym SN to też przez indukcje i lekarka coś mówiła, że często jak za pierwszym razem nic się u mnie nie działo i bylo cc na zimno, to niestety prawdopodobnie tym razem indukcja będzie szła opornie. Chyba, że dzidziuś jednak sam coś podziała. Na razie szyjka zamknięta, długa. Ale ja mam okropny kaszel, wiec nie wiem czy to jakoś nie wpłynie na sytuacje.
HimalayanDream, jesteś bardzo waleczna i dzielna. Jestem pełna podziwu dla Ciebie jak przeczytałam opis porodu
bądź z siebie dumna 💛 najważniejsze też, że z córeczką wszystko dobrze, rodzą się takie malutkie bobaski, które potem szybko nadganiają i oby tak było 
U nas choroba też nie odpuszcza. Szczególnie mnie. Umówiłam się do lekarza na jutro, jak będzie wskazanie to niech daje antybiotyk, bo w nocy wróciła mi goraczka, kaszel jest paskudny. Katar gesty, straszliwie zatykający. Obawiam sie czy na oskrzela nie poszlo. Niestety te sole, inhalacje, no nic na mnie nie działa
biorę wszelkie możliwe syropy i wzmacniacze w ciąży, a to już 5 dzien jak u mnie trwa ta infekcja. Najgorzej, że mąż się jeszcze uchował bez objawów, więc tylko patrzeć jak on się rozchoruje, a wtedy to już gorzej pewnie niż ja w ciazy czy chore dziecko 😅
-
No właśnie z tymi terminami to też 2 tyg w przód i 2 w tył 🫣wiec to tak nie wiadomo , ja mówię że 18 cały czas 😅ale może szybciej się coś zacznie , pierwsze dziecko było idealnie w terminie , ale teraz z in vitro to też może inaczej 🫣siesiepy wrote:Wow dziewczyny co za nowiny! Himalayan i Angellka, gratulacje ogromne, otworzył się worek z bobasami! Wasze kruszynki świetnie sobie radzą i w ich małych ciałkach drzemie duża siła. Dużo, dużo zdrówka dla Was, odpoczynku w najbliższych chwilach, niech zaowocuje to pięknym czasem razem.

Malowybitna wydaje mi się, że jeśli Twoja młoda obróciła się przed chwilą w ten sposób, to jest jeszcze w stanie odwrócić się spowrotem. I oby tak było, a w razie czego macie rozwiązanie.
Idawoll ale fajna oponka.
Kawał laski z Ciebie, mówię serio, a brzuszek wygląda uroczo. 
Gośka co prawda nie miałam nogi w 5 centylu (chyba, ale nikt nic nie mówił, więc zakładam, że gdyby było jak u Ciebie to ktoś by mi powiedział?), za to wczoraj wyszło, że mi się właśnie Kuba wyrównał i nogi nadgoniły w końcu a głowa z brzuszkiem przestała wyprzedzać. Za dwa tygodnie może być i u Ciebie podobnie, że te nogi trochę nadgonią. 😊
Carolina ja z prenatalnych mam 6 kwietnia, ale uparcie głoszę wszędzie, że termin mam na 10 kwietnia, koniec i kropka. W karcie też nie mam wpisanego z prenatalnych, tylko z owulacji, więc uznałam, że mogę tak sobie mówić.
Kitana dużo zdrówka tam u Was. :o grypa widzę dalej ma się w najlepsze.
U mnie koleżanka urodziła i tak jakoś wpłynęło to na mnie, że z podejścia „posiedź sobie jeszcze w brzuszku do tego 10 kwietnia” zmieniło się na „kurde, w sumie nie mogę się już doczekać, żeby cię poznać”. :p
Update brzucha:

Nie patrzcie na bałagan za mną, siostry współorganizują charytatywny bazarek i trzymają tam fanty. 😅👩🏻 35 🧔🏻 37
👶2018
Starania o drugie👶
od: 04.23
❌️MTHFR_1298A- hetero
❌️PAI-1 4G hetero
❌️AMH- 0,711 > 0,758
✅️MUCHA- negatywna
✅️Białko wolne s 78,2%
✅️PPJ ANA 1 ujemne
✅️Komórki NK 9%
✅️Zespół antyfosfolipidowy-ujemny
✅️Trombofilia wrodzona-ujemne
✅️Kariotyp-prawidłowy XX XY
✅️Histeroskopia-CD-138-brak stanu zapalnego
08.23 poronienie puste jajo płodowe💔
07.24Aniołek 9+1(zatrzymany 6+3)💔
IN VITRO GAMETA
Punkcja7pobrano- 5 dojrzałych- mamy :
3.1.1❄️4.2.2❄️ zdrowe okruszki po PGT-A
FET I 27.06 4.2.2 10dpt beta 8,88cb💔
FET II 30.07.25 3.1.1 7dpt ⏸️ 10dpt -330🍀 12dpt- 678 🍀14dpt- 1506🍀26dpt- 27360🍀27dpt- 0,39cm kruszynki z
9.09- 1,92cm bobo 
8.10- prenatalne 6,5 cm kruszynki
25.11 228 gram słodkości
Niskie ryzyka, panorama -zdrowa dziewczynka

-
Siasi wrote:Pomarańczowa 😂😂😂 uwielbiam Twoją smerficzną córkę.
My dziś oficjalnie zakończyliśmy prace nad pokoikiem 🥹 Wyszlo piękniej jak w marzeniach.
Jutro rozpakuje kosmetyki i aptekę bo przyjdzie paczka z Gemini. Zostało mi się spakować do szpitala i kupić laktator, a tak jestem gotowa.
Mężu musi jeszcze przemalować ściany na dole i planujemy umyć okna. Ale to już głupoty i ogromnie się cieszę, że jesteśmy gotowi.
W weekend moje Baby Shower 💕
Ogólnie trzeci trymestr to mój ulubiony czas. Pod względem samopoczucia, sił i rzeczy, które dzieją się w okół. A jak u Was? Który czas ciąży był/jest dla Was najlepszy?
U mnie niestety 8 miesiąc daje mi już popalić szczególnie ten 35 tydzień przywitał mnie skórczami przepowiadającymi i twardnieniem brzucha szczególnie wieczorem więc wszystko co chce zrobić to muszę do południa bo później bywa różnie. Najlepszy chyba był drugi i początek trzeciego trymestru dużo energii i brak większych dolegliwości
Dzisiaj od rana szykuję walizkę, zrobię listę czego jeszcze brakuję i jak najszybciej ogarniamy niech czeka. Zostało mi ostatnie prasowanie które idzie opornie.starania od 2013 roku
04.2021 💔poronienie samoistne
2025 pierwsze ivf
26.05.25 punkcja
29.07.25 pierwszy transfer
09.08.25 beta 169
12.08.25 beta 611
21.08.25 pierwsze USG i💖
08.09.25 CRL 1.95 cm
15.09.25 CRL3.03 cm i 💖177/min
07.10.25 Badania prenatalne
07.11.25 202g dziewczynki
01.12.25 Badania połówkowe

-
Pomarańczowa wrote:Hermiona, dobrze że mogłaś wrócić do domu. Oby już zaczął działać antybiotyk.🙂
Pawix, ja chciałam próbować teraz SN, ale trochę się boję tego żywiołu, że nie dam rady. Ja jestem panikara i nerwowo boję się, że zacznę panikowac itd. Nie będę widzieć co robić. Ale też się obawiam znowu tego bólu blizny itd. Jeśli chciałabym SN to też przez indukcje i lekarka coś mówiła, że często jak za pierwszym razem nic się u mnie nie działo i bylo cc na zimno, to niestety prawdopodobnie tym razem indukcja będzie szła opornie. Chyba, że dzidziuś jednak sam coś podziała. Na razie szyjka zamknięta, długa. Ale ja mam okropny kaszel, wiec nie wiem czy to jakoś nie wpłynie na sytuacje.
HimalayanDream, jesteś bardzo waleczna i dzielna. Jestem pełna podziwu dla Ciebie jak przeczytałam opis porodu
bądź z siebie dumna 💛 najważniejsze też, że z córeczką wszystko dobrze, rodzą się takie malutkie bobaski, które potem szybko nadganiają i oby tak było 
U nas choroba też nie odpuszcza. Szczególnie mnie. Umówiłam się do lekarza na jutro, jak będzie wskazanie to niech daje antybiotyk, bo w nocy wróciła mi goraczka, kaszel jest paskudny. Katar gesty, straszliwie zatykający. Obawiam sie czy na oskrzela nie poszlo. Niestety te sole, inhalacje, no nic na mnie nie działa
biorę wszelkie możliwe syropy i wzmacniacze w ciąży, a to już 5 dzien jak u mnie trwa ta infekcja. Najgorzej, że mąż się jeszcze uchował bez objawów, więc tylko patrzeć jak on się rozchoruje, a wtedy to już gorzej pewnie niż ja w ciazy czy chore dziecko 😅
Nie ważne jak, ważne by wszystko poszło dobrze ❤️ ja podziwiam wszystkie CC, to ciężka operacja
Jeśli chodzi o chorobę u nas to samo, u mnie jest już zmiana w płucach ale nie dał antybiotyku bo nie gorączkuje
Córka kaszel i gorączka ja sam kaszel, mam wrażenie że jest gorzej po inhalacji niż lepiej
Boję się zapalenia płuc bo za trzy tygodnie już indukcja a tu zmiana w płucach...28👩🧔29
PCOS
🩷 06.2024
💔💔 01.06.2025 👼👼
⏸️ 08.2025 ❤️🩹
Jakub 💙04.2026 -
2 dni mnie nie było, a tutaj takie niespodzianki!
HimalayanDream i Angellka ogromne gratulacje! Niech maluszki zdrowo rosną, a Wy wracajcie do pełni sił.
Ja już prawie spakowana, pozostało mi pooznaczać ciuszki w torebkach. Muszę jeszcze kupić przekąski i wodę z dziubkiem
No i jeszcze laktator, ale to już daje sobie luz, bez spiny.
Co do samopoczucia, to poza tym, że chodzę co chwilę siku, mam koszmary w nocy i zgaga delikatna łapie mnie wieczorami to w sumie czuję się ok. Kopniaki małego już nie są najprzyjemniejsze, także ewidentnie brakuje już mu miejsca
Mam dwa oblicza w ostatnim czasie... z jednej strony jeszcze bym chciała, żeby posiedział w brzuszku, a z drugiej strony nie mogę się doczekać aż go zobaczę
I tak jak któraś z Was napisała, jak się słyszy, że ktoś urodził, to też już by się chciało mieć w ramionach bobaska
Więc dziś po przeczytaniu Waszych postów o narodzinach pomyślałam - że też już tego chce!
HimalayanDream lubi tę wiadomość
-
Gratulacje dla naszych mam♥️
My już po wizycie u prowadzącego i na razie nie zapowiada sie żeby poród sie zbliżał ale siedzę już powoli jak na szpilkach 🫣 nie odczuwam skurczów przepowiadających i zastanawiam się czy to źle.
Franek ma 2800g i z prenatalnych termin na 28/03🫣 jestem spakowana i przerażona 🫣
Tosik712, Pomarańczowa, mon08kow, HimalayanDream lubią tę wiadomość
-
Mnie też już zmotywowałyscie do pakowania, wczoraj zamówiłam wszystko co zaległe a dziś mąż ściągnął ze strychu gondole, łóżeczko,fotelik😀 jeszcze przekąski muszę kupić.
Nie czuję na razie skurczy, robie szkole rodzenia i notatki na telefonie 🙂 zaczynam przygotowania krocza i ćwiczenia oddechowe. Szkoda że teraz już nie mam takiej ochoty na sex jak wcześniej...Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 14:35
-
Ja również po wizycie i szok, pierwszy raz doktorek zrobił USG, chociaż mało się z niego dowiedziałam, tylko że tętno ok i wody płodowe w normie.Kolejna wizyta za dwa tygodnie 26.03 ma wtedy zrobić pomiary to się dowiem w końcu ile tam malutka waży i wtedy też mam mieć pierwsze KTG. Z badań Gbs ujemny, ale niestety za to złapałam jakaś infekcje układu moczowego.
-
Pawix a jakiś Berodual do inhalacji czy coś w tym stylu ? Nic nie dostałaś na te zmiany ? Jedynie co mi przychodzi do głowy to smarowanie smalcem gęsim i wygrzanie się oraz bańki na plecy. Kurczę. Współczuję chorób. U mnie niedawno wszyscy zaliczyli grypę A tylko mnie ominęło odpukać. Teraz siostra z 17msc synkiem w szpitalu leży na RSV 🤦🏻 masakra. Najgorszy taki sezon po zimie.
Dziewczyny wszystkie macie już imiona wybrane i nie ma wątpliwości ?
Ja w środę dowiedziałam się, że zamiast Franka ma być Leon, a właściwie Leonard 😅
Do P przyjechał przyjaciel z Hiszpanii, P chciał żebym go poznała. Przyszli, pijemy kawę, a przyjaciel tak spojrzał na mój brzuch i pyta mnie "Jak tam Leon się ma?" Patrzę na P i pytam " serio Leon ?" Na co on, że tak, że co ja nie wiem jak syna nazwiemy.... Więc mówię, że wiem i będzie Franek 😆
Tak więc od środy mam zagwostkę. Ale myślę, że będzie tak jak z córką, jak się urodzi i go zobaczę, to będę wiedzieć czy to Franek czy Leoś.
Zrobiłam zdjęcie brzuszka i masakra. Wydaje mi się olbrzymi, chociaż od ludzi słyszę, że mam mały ten brzuszek. Ale już się boję o wagę. Jak będzie sporo, to za tydzień na wizycie chyba będę prosić o wcześniejszą indukcję, tym bardziej, że insulina mi się słabo wchłania, prawie nic nie jem, bo boję się wysokich cukrów. Dzisiaj przez prawie 2h nie mogłam zbić z 254, wpakowałam w siebie 12j insuliny gdzie normalnie tyle podałabym na dwa porządne posiłki.
-
HimalayanDream poradziłaś sobie cudownie przy porodzie 🥰🥰 nie miej sobie za złe tej wagi, tak widocznie miało być i nie miałaś na to wpływu !
U mnie mała zaczęła ładnie rosnąć, wczoraj wyszło już 2590g wiec jestem spokojna ☺️☺️ indukcji nie będzie i czekam aż akcja zacznie się sama 🤭Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 17:07
HimalayanDream, Pomarańczowa lubią tę wiadomość
👱🏼♀️ 30 lat
🆘 Endometrioza (laparoskopia 03.2025)
❌ Czynnik V(R2) hetero, MTHFR- hetero, PAI-1 homo
❌ USG piersi BIRADS-3 (10.2025)
❌ KIR BX (+ 2DS2, - 2DS1, - 2DS3, - 2DS5, - 3DS1)
17cs (Accofil, acard, heparyna)
28.07 ⏸️ beta 32.10, prog. 31.14
30.07 beta 54.60, prog. 36.52
01.08 beta 98.30, prog. 38.50
05.08 beta 827,30
06.08 pęcherzyk 2,8mm 🥹
11.08 beta 9380,90
20.08 CRL 0,69 cm z ❤️
04.09 CRL 2,1 cm 🥹
29.09 CRL 6 cm 🐻(prenatalne, ryzyka niskie)
07.11 222g córeczki 🩷
24.11 badania połówkowe - 335g
03.02 III prenatalne - 1400g
Jesteś tam maluszku ❤️🙏🏼

-











