🌷KWIETNIOWE MAMY 2026 🌸
-
WIADOMOŚĆ
-
Ola 🦋 wrote:Cześć dziewczyny!
Długo się nie odzywałam, bo weszłam w szał wyprawki i szykowania pokoju dla nowego członka rodziny
A dzisiaj pozdrawiamy z sali poporodowej. Janek urodził się dziś SN o 17:40. Miałam wywoływany poród ze względu na odejście wód płodowych i jednoczesnym brakiem akcji porodowej.
Mieliśmy zawężony czas kiedy musi się urodzić od odejścia wód. Więc dzisiaj oksytocyna wleciała z pełną mocą. Od rozwarcia 3 cm do partych wyszła godzina.
Ból był piekielny. Nie będę udawać. Ale weszłam w jakiś rodzaj transu siedząc na piłce, mąż siedział za mną i masował plecy, podawał wodę. A ja na piłce wdychałam gaz na każdym skurczu i czułam się pijana i to trochę pomogło w rozkręceniu pełnego rozwarcia.
Janek jest maluchem zgodnie z przewidywaniami - 2600 g. Ale ładnie sobie radzi.
Pozdrawiamy
Gratulacje! Podziwiam, że bez znieczulenia i mimo wszystko szybko poszło! Zdrówka dla was🥰
Ola 🦋 lubi tę wiadomość
06.2025 - I IVF - 3 ❄️
07.2025 - FET - ❌️
08.2025 - FET - 6dpt ⏸️ 10dpt -BHCG-200, 14dpt -BHCG-735
26.08 (5+4) 🫧 ciążowy i żółtkowy
05.09 (7+0) - CRL 0,89cm, ❤️
09.10 (11+6) - FeliaTest, zdrowa 🩷
13.10 (12+3) - USG prenatalne wszystko ok
08.12 (20+3) - USG połówkowe 350g 🩷
24.02 (31+4) - USG 3 trymestru ⏳

-
Idawoll, doskonale Cie rozumiem. I trochę pociesza to co piszesz, bo Twoja mała już chodzi jakiś czas do żłobka i też widzę, że mimo to choroby nie odpuszczają. Bo już czułam się strasznie winna, że u nas non stop coś mała łapie. I że ta jej odporność taka slaba.
No ja właśnie załapałam taką samą infekcje od małej. Najpierw kaszel, potem temperatura, niby nie za wysoka, bardziej podgoraczkowy. Goraczka szybko schodząca. A teraz ten OKROPNY katar. Nic nie pomaga. Dostałam nawet antybiotyk, bo zaczynało boleć ucho (prawdopodobnie od irygacji). Wzięłam go w nadziei, że jednak pomoże na zatoki, ale nic. No kolejna noc straszna. Psikalam sobie dziecięcym nasivinem i też już nie daje rady. Noc nieprzespana, suchy kaszel do tego. Wiec w dzień jestem padnięta i nerwowa. Rozwazam ip albo swiateczną opieke czy nie ma jakiegos sterydu na te zatoki, bo idzie sie wykonczyc. Nie wiem czy brak snu i slaby oddech nie jest zagrażający dla dziecka
Przyjechałam wczoraj z małą do dziadków, to tez się zdenerwowałam dodatkowo, bo na wszystko jej pozwalają i zero zrozumienia, że potrzebne są jej też granice. I skończyło się na okropnym siniaku z wygłupów, bo dziadek nie zdążył jej złapać
Dziś za to mamy gości, bo córeczka jutro kończy 3 latka 🥰 w porównaniu z tamtą ciążą ten czas jest wyjątkowo dynamiczny 😅 wtedy sobie po prostu czilowalam i czekałam na poród 😃 a to już 3 lata 🥲
Jeszcze raz gratulacje dla nowych mam i Waszych dzidziusiów 🥰 dobrze wspominam ten czas jak córka się urodziła właśnie w połowie marca
-
Ola, serdecznie gratuluję!! Odpoczywajcie teraz i dużo tulcie 🙂
Idawoll, Pomarańczowa, jest nas więcej - mam trzylatkow, mój od początku lutego ciągle chory, a my łapiemy od niego. Wczoraj wstał z drzemki znowu płacząc, że go ucho boli, a we wtorek skończył antybiotyk... Serio już nie mam siły 😵💫
Tylko ze ja z nim sama w domu już nie daję rady, więc Idawoll szanuję, że się podejmujesz trzymania małej w domu 😀
Czy ta karuzela się skończy do dnia porodu?? 🤯 oby!34 👫 32
04.2023 💙
02.25, 03.25. 04.25 - cb
⏸️ 13.08, 8/9 dpo
14.08 - beta 16,4; 16.08 - 50,9; 18.08 - 103; 22.08 - 582; 26.08 - 2857
05.09 - ❤️, 0,85 cm🦐
14.10 - prenatalne - 5,8 cm 👶, niskie ryzyka, prawdopodobnie 💙
14.11 - 160g bobasa
02.12 - połówkowe- 290g słodkiego chłopczyka
09.01 - 750g 👶
AMH 0,66
Mutacja PAI-1 [hetero] i MTHFR [oba hetero]

-
Pomarańczowa wrote:Idawoll, doskonale Cie rozumiem. I trochę pociesza to co piszesz, bo Twoja mała już chodzi jakiś czas do żłobka i też widzę, że mimo to choroby nie odpuszczają. Bo już czułam się strasznie winna, że u nas non stop coś mała łapie. I że ta jej odporność taka slaba.
No ja właśnie załapałam taką samą infekcje od małej. Najpierw kaszel, potem temperatura, niby nie za wysoka, bardziej podgoraczkowy. Goraczka szybko schodząca. A teraz ten OKROPNY katar. Nic nie pomaga. Dostałam nawet antybiotyk, bo zaczynało boleć ucho (prawdopodobnie od irygacji). Wzięłam go w nadziei, że jednak pomoże na zatoki, ale nic. No kolejna noc straszna. Psikalam sobie dziecięcym nasivinem i też już nie daje rady. Noc nieprzespana, suchy kaszel do tego. Wiec w dzień jestem padnięta i nerwowa. Rozwazam ip albo swiateczną opieke czy nie ma jakiegos sterydu na te zatoki, bo idzie sie wykonczyc. Nie wiem czy brak snu i slaby oddech nie jest zagrażający dla dziecka
Przyjechałam wczoraj z małą do dziadków, to tez się zdenerwowałam dodatkowo, bo na wszystko jej pozwalają i zero zrozumienia, że potrzebne są jej też granice. I skończyło się na okropnym siniaku z wygłupów, bo dziadek nie zdążył jej złapać
Dziś za to mamy gości, bo córeczka jutro kończy 3 latka 🥰 w porównaniu z tamtą ciążą ten czas jest wyjątkowo dynamiczny 😅 wtedy sobie po prostu czilowalam i czekałam na poród 😃 a to już 3 lata 🥲
Jeszcze raz gratulacje dla nowych mam i Waszych dzidziusiów 🥰 dobrze wspominam ten czas jak córka się urodziła właśnie w połowie marca
Kurczę, kiepsko że ten antybiotyk Ci nic a nic nie pomógł
widocznie u Ciebie to wirusowa infekcja jakaś 
-
Ja wsadzam kapsułkę, rozpuszcza się normalnie i zero dolegliwosci. 🤐 Ale zaczęłam na początek od jednej, czyli 500mg, bo jeszcze kilka dni do 37+ :pkrolik wrote:Ola wielkie gratulację! Dałaś radę dzielna mamo! Dużo zdrówka i sił dla Was 🥰
Zaczęłam się zastanawiać czy dotrwam do terminu jak tu takie tempo zarzucone 😅
Hermiona tak, mi też śmignął gdzieś ten post u niej, jak czytałam przy pierwszej córce o wiesiołku to akurat nie u Izy, bo jej jeszcze nie znałam wtedy 😅 było jedynie, że nie ma potwierdzenia czy picie czy aplikowanie dopochwowo jest skuteczniejsze. Tylko nigdzie nie znalazłam informacji jak aplikować czy właśnie w tych kapsułkach choć jak z ich rozpuszczeniem w środku? Brać na palec sam olej i tam gmerać, to chyba nie dla mnie 😆 jeszcze opcja męża nasmarować 🫢
Jak cos to o tych badaniach czytałam tu, ale nie weryfikowałam sama na własną rękę.
https://doulamarta.pl/2020/08/10/olejek-z-wiesiolka-a-wywolywanie-porodu/
Idawoll dużo zdrowia dla Was, oby gorączka odpuściła i mimo niej wszystko było w bobasem w porządku. 🍀 Decyzja o przytrzymaniu dziecka w domu chyba jest trafiona. Te infekcje teraz mają pełne używanie właśnie.walka o pierwsze 🦕 od 7.2022, bez zabezpieczenia od 2019
01.24 LEEP szyjki macicy (CINIII i HPV)
07.24 puste jaja płodowe 💔💔
9 x letrozol ❌
30♀️34♂️
◾PCOS, mała tarczyca, arytmia, łuszczyca, APCA i Castle, hiperlipoproteinemia
◾KIR AA, PAI hetero, MTHFR C677 hetero
◾crossmatch 25,3%
◾MSOME: 0% + 1%
03.25 IMSI 💉13MII →1❄️ 5BB
04.25 FET beta 10dpt <0,1
05.25 IMSI + FertileChip💉14MII→1❄️ 3AB
🌈naturals po scratchingu
30.07 ⏸️
accofil, neoparin, acard, encorton, luteina →neoparin 0,8
Kubuś 💙

-
Kto tak jak ja podjada przekąski z walizki do szpitala 😆?
Idawoll, Migotka96 lubią tę wiadomość
-
Hermiona5 wrote:Kto tak jak ja podjada przekąski z walizki do szpitala 😆?
Ja😂 Czekoladę już zakopałam głęboko na dnie żeby tak nie kusiła bo jednak trzeba wszystko najpierw wyciągnąć żeby się do niej dokopać.
Hermiona5, Idawoll, Uda się lubią tę wiadomość
-
Siesiepy o tych badaniach też kiedyś czytałam
może też się skusze na te kapsułki po 37tc.
Hermiona ja jeszcze nie kupiłam nic i kupię na sam koniec, bo z młodszą córką wyjadłam wszystko i musiałam kupować od nowa 😆 albo poproszę męża żeby mi schował 😆
Hermiona5, siesiepy lubią tę wiadomość
-
Yoanne, współczuję chorowania

Moje przekąski wyjada mi córka 😅 ostatnio znalazłam otwarte Wafle ryżowe, chyba się z mężem musieli poczęstować jak były na wierzchu torby 😅
U nas ciekawy dzień. Córka dostała wymarzony rowerek, jest zachwycona, także cieszę się, że jej szczęściem i wrzucam Wam nasze zdjęcie
już widzę, że robię się już duża, no ale to już końcówka 😅
Kitana, HimalayanDream, Hermiona5, krolik, Uda się, Idawoll, Monimoniii, kasia97, siesiepy lubią tę wiadomość
-
Ola, GRATULACJE! 😍 Niech brzdąc rośnie zdrowo! 🥰
Sallvie, jak tam u Ciebie sytuacja? Opanowana na razie?
Co do chorób, my właśnie wypełzliśmy z grypy. Bity tydzień gorączki, kaszlu i innych cudów 🥴 Jutro próbujemy wrócić do żłobka, bo mam jeszcze za dużo rzeczy do ogarnięcia, żeby móc odpuścić sobie kolejny tydzień 🫣
Przekąski! No cholera ciągle mam wrażenie, że czegoś mi jeszcze brakuje do torby, ale co jestem na zakupach, zapominam o nich 😅 -
To ja 😅😅 może zdążę jeszcze uzupełnić a jak nie to mąż będzie biegał i mi donosił 🤭🤭Hermiona5 wrote:Kto tak jak ja podjada przekąski z walizki do szpitala 😆?
Pati31 położne doradziły żeby do torby do porodu spakować jakieś żelki, lizaki, słodki sok itp. takie jedzenie co się rozpuszcza bo anestezjolodzy raczej boją się znieczulać jak się zjadło coś konkretniejszego i to tak w razie w ale z drugiej strony powiedziały ze nie mam głodować i jak będę w stanie cos zjeść to tez się nic wielkiego nie stanie tylko raczej lekkostrawne ☺️
Co do walizki to spakowałam musiki, batoniki i muszę jeszcze dokupić wafle ryżowe i może jakaś czekoladkę
Sama jestem ciekawa co wy ze sobą zabieracie !Wiadomość wyedytowana przez autora: 15 marca, 20:39
Hermiona5 lubi tę wiadomość
👱🏼♀️ 30 lat
🆘 Endometrioza (laparoskopia 03.2025)
❌ Czynnik V(R2) hetero, MTHFR- hetero, PAI-1 homo
❌ USG piersi BIRADS-3 (10.2025)
❌ KIR BX (+ 2DS2, - 2DS1, - 2DS3, - 2DS5, - 3DS1)
17cs (Accofil, acard, heparyna)
28.07 ⏸️ beta 32.10, prog. 31.14
30.07 beta 54.60, prog. 36.52
01.08 beta 98.30, prog. 38.50
05.08 beta 827,30
06.08 pęcherzyk 2,8mm 🥹
11.08 beta 9380,90
20.08 CRL 0,69 cm z ❤️
04.09 CRL 2,1 cm 🥹
29.09 CRL 6 cm 🐻(prenatalne, ryzyka niskie)
07.11 222g córeczki 🩷
24.11 badania połówkowe - 335g
03.02 III prenatalne - 1400g
Jesteś tam maluszku ❤️🙏🏼

-
Ja podczas porodu nic nie zjadłam, że starszą córką mój ostatni posiłek był po 19, szpitalna kolacja także na bogato 😆 potem jeszcze koło 1 zjadłam banana, bo coś mnie zaczynał brzuch pobolewać i pomyślałam, że jeśli się zaczyna to pasuje mieć siły. To były dobre przeczucia, urodziłam o 9 rano, a po byłam tak głodna, mąż jak przyjechał na poród to miał kanapki dla mnie i zjadłam zaraz po urodzeniu 😅 wtedy się też dowiedziałam, że pierwsze 2h nie powinno się jeść po porodzie w razie komplikacji 🙈 drugą córkę też zaczęłam rodzić w nocy, urodziła się o 5, a śniadanie dopiero o 9 było 🙈 tutaj zaraz po przyjechaniu na salę dobrałam się do batonów 😆 Teraz już mam elektrolity w saszetkach i mam zamiar rozpuszczać sobie w trakcie porodu dla wzmocnienia. A na przekąski standardowo batony czekoladowe. Drugą córkę rodziłam w covidzie więc z dostawą jedzenia był problem, teraz mąż ma powiedziane, że ma mi przywozić na śniadanie jajecznicę na boczku 😆 ale no ja jadłam jak koń po porodzie, aż mi głupio było, bo dziewczyna ze mną na sali też poród SN i normalnie się zachowywała, a ja jakbym miesiąc nie jadła 🙈 wode też w hektolitrach piłam 😅
-
Mam w torbie musy owocowe, ciasteczka ala belvita (Vitanella bez cukru, w każdym szpitalu są ze mną 😅), batoniki proteinowe, Prince polo, żelki, krakersy jak dobrze pamiętam. 🙈 Będę brała ze sobą butle na wodę Dafi solid, oprócz tego tuż pod szpitalem jest biedronka i Hert, więc będę składała zamówienia najwyżej.Migotka96 wrote:To ja 😅😅 może zdążę jeszcze uzupełnić a jak nie to mąż będzie biegał i mi donosił 🤭🤭
Pati31 położne doradziły żeby do torby do porodu spakować jakieś żelki, lizaki, słodki sok itp. takie jedzenie co się rozpuszcza bo anestezjolodzy raczej boją się znieczulać jak się zjadło coś konkretniejszego i to tak w razie w ale z drugiej strony powiedziały ze nie mam głodować i jak będę w stanie cos zjeść to tez się nic wielkiego nie stanie tylko raczej lekkostrawne ☺️
Co do walizki to spakowałam musiki, batoniki i muszę jeszcze dokupić wafle ryżowe i może jakaś czekoladkę
Sama jestem ciekawa co wy ze sobą zabieracie !
Przyjaciółka mi wspominała żeby na poporodowy zabrać coś ciepłego, herbatę czy gorące kubki, bo się tego chce. Planuję dorzucić jakieś kiśle, tak myślę.walka o pierwsze 🦕 od 7.2022, bez zabezpieczenia od 2019
01.24 LEEP szyjki macicy (CINIII i HPV)
07.24 puste jaja płodowe 💔💔
9 x letrozol ❌
30♀️34♂️
◾PCOS, mała tarczyca, arytmia, łuszczyca, APCA i Castle, hiperlipoproteinemia
◾KIR AA, PAI hetero, MTHFR C677 hetero
◾crossmatch 25,3%
◾MSOME: 0% + 1%
03.25 IMSI 💉13MII →1❄️ 5BB
04.25 FET beta 10dpt <0,1
05.25 IMSI + FertileChip💉14MII→1❄️ 3AB
🌈naturals po scratchingu
30.07 ⏸️
accofil, neoparin, acard, encorton, luteina →neoparin 0,8
Kubuś 💙

-
Kitana wrote:Sallvie, jak tam u Ciebie sytuacja? Opanowana na razie?
I tak i nie. Wody obecnie się sączą bo z dolnych kieszonek wypłynęły zostaly tylko w górnych, maluch je teraz jakby sobą zatyka. Dostałam dzisiaj druga dawkę sterydow, rano na ktg pisało się kilka skurczy na poziomie 30 ale już popołudniu cisza. Także czekamy do jutra teraz najpierw aż się sterydy wchłoną -










