KWWIETNIOWO-MAJOWE Mamusie 2014
-
WIADOMOŚĆ
-
Dzieńdoberek na rondelek
... jak się ma mój kartofelek...
... humor mam dziś bardzo przyjemny
... ktoś mi z rana jest potrzebny
Witam Was serdecznie ...
MY JUŻ JESTEŚMY W DOMKU))
Jest cudnie - a przynajmniej pierwsza noc została zaliczona do udanych
oczywiście 3h snu to nie jest szczyt moich marzeń ale przynajmniej mogę zaraz ponownie się kimnąć
W szpitalu ie było takich możliwości niestety
... ale teraz czeka mnie nadrabianie zaległości...
Zaglądałam do Was codziennie i widziałam że majówki się ostro wysypały
Dlatego też to forum jako chyba jedyne zatytułowane zostało jako
KWIETNIOWO-MAJOWE
- ktoś kto je założył wiedział co robi
A oto pamiątkowe foto z pierwszej wycieczki Naszego Synusia
MISIO WRACA DO DOMKU
Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja 2014, 07:41
mychowe, Kaja, magdalena, patulla, judith, zozol lubią tę wiadomość
-
Hej ! To byla najgorsza noc w moim zyciu od 10 do 12 dostalam skurczy co 10 minut, spanikowalam maz w pracy, do szpitala 90 km dramat,panika!No ale trzeba bylo sie jakos ogarna,w glowie tysiace mysli co robic czy to juz naprawde zaczelo sie? Modlilam sie zeby jednak to byl falszywy alarm, pomyslalam ze jesli uda mi sie zasnac to napewno to nie porod, probowalam wkoncu udalo sie na jakies pol godzinki sie zdrzemnac ale obudzil mnie skurcz, mysle wytrzymaj jeszcze 3 godziny do powrotu meza i bedzie dobrze.Udalo sie przyjechal maz polezelismy na chwile a skurvze odeszly.Teraz wiem ze mimo ze jestem opanowana osoba to z porodem nie bedzie tak spokojnie,musialam sie wyzalic a teraz ide sie przespac, pozdrawiam i zycze milego dniq
-
u mnie wczorajszy wieczór nerwowy przecięłam sobie skórę na pępku przez przypadek krew tak mi się lała że nie mogłam zatamować, no i oczywiście zrobiło mi się słabo, przeczyściło mnie, zwymiotowałam obiad i ledwo doczołgałam się do łóżka najgorsze było to że byłam w domu sama, zamknięta na klucz a klucz w zamku, więc mąż nie mógłby wejść, a ja nawet nie miałam siły żeby do niego zadzwonić, okropnie się wystraszyłam, mam nadzieję że już nie będę miała takich przygód, po jakichś 30 minutach leżenia na lewym boku przeszło
a dzisiaj rano zauważyłam pierwsze krople siary i co mnie rozśmieszyło to z prawej piersi leci przezroczysta, a z lewej żółta -
witajcie kobietki,
Mychowe może już po?
Dorjana super, że jesteś w domu no i cudnie się czyta takie posty, bije z niego szczęście słychać Twoje szczęście z czego bardzo się ciesze!!!!
Misio cudny
pysia no miałaś akcję ja dziś zostaję sama od południa do późnego wieczora mąż jedzie do pracy zobaczymy jak będzie trochę się bojęno ale cóż nie będzie przecież ze mną siedział i nie chodził do pracy:/ Ja też się obawiam że mogę być nie opanowana chociaż jak wczoraj lekarz powiedział że I faza porodu się zaczęła to ja byłam spokojna ale mój mąż nie i tylko się wkurzałam na niego.
Mirka14 jakie Ty miałaś przejścia? Kobietko jak Ty sobie rozcięłaś ten brzuch?! Czyli Twojej cycochy (mam nadzieję, że się nie obrazisz za nazwę) przygotowane na karmienie
a gdzie Bea_tina? nie odzywała się jeszcze dziś?Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja 2014, 10:52
Dorjana, mychowe lubią tę wiadomość
-
Mirka to pieknie sie zalatwilas;) moze pilnuj teraz pepka psikaj osciseptem czy jak mu tam, zeby byl caly i wyczyszczony;)
Pysia akcja nie powiem;) ale godna pozazdroszczenia:-)
Choc nie ukrywam wczoraj mialam skurcze przepowiadajace;) zaczely sie roznica 20 min a skonczylyna 11! To juz niemal, ale wykapalam sie i wszystko przeszlo;) rano znowu sie obudzilam o 5 i ledwie zasnelam, maz juz wstal, bo przyzwyczajonu do malo snu i ciupal, a ja tam kimlam i mnie siostrzenica obudzila:-)
Kurcze ale z tych nerwow i leku mialam dzis cisnienie 150/80 puls 104. Ale polozylam sie i sie unormowalo powiedzmy, nie wiem czy dotrwam jakos do tego czwartku;)
Ale dzis ladna pogoda, chce wyciagnac malza na spacerek, to o! Poszedl spac, co za cwaniak;) -
Dziś mam termin porodu wg usg a tu nic.. nawet skurczy nie mam tych bolesnych oczywiscie, bo te bezbolesne to co chwile. Brzuch mi sie spina pare razy na godzine ale tak mam już od parunastu dni. W nocy miałam ból brzucha jak na okres ale to też już nie pierwszy raz. Chyba że ten ból brzucha to są skurcze?? nie mam pojęcia ale są raczej jednostajne więc chyba nie..
Wczoraj myślałam że eksploduję z nadmiaru energii. Pomyłam meble w kuchni, okno, posprzątałam a dziś za to mnie nogi bolą i nic mi się nie chce..;/https://www.suwaczki.com/tickers/relg3e5ecg4oqqc3.png -
LoLkA wrote:Dziś mam termin porodu wg usg a tu nic.. nawet skurczy nie mam tych bolesnych oczywiscie, bo te bezbolesne to co chwile. Brzuch mi sie spina pare razy na godzine ale tak mam już od parunastu dni. W nocy miałam ból brzucha jak na okres ale to też już nie pierwszy raz. Chyba że ten ból brzucha to są skurcze?? nie mam pojęcia ale są raczej jednostajne więc chyba nie..
Wczoraj myślałam że eksploduję z nadmiaru energii. Pomyłam meble w kuchni, okno, posprzątałam a dziś za to mnie nogi bolą i nic mi się nie chce..;/
Jakie dzisiaj? ja mam Cię na liście na 9 maja:D
Chciałabym móc zanurzyć głowę w strumieniu twojej świadomości. -
LoLkA te bóle jak na miesiączkę to podobno fałszywe porodowe. Też zaliczane do skurczy, czasem też odczuwa się taki ból jak się dziecko obniża do kanału. Tej nocy też je znów miałam, przechodzą jak się trochę porusza, pochodzi.
bea_tina zazdroszczę "pracującej" macicy i tych skurczów przepowiadających.
Ja w ogóle ich nie mam - brzuch mi się wcale nie napina, miewam tylko te kilkuminutowe bóle w nocy jak na okres. No i czop powolutku dalej odłazi, wczoraj wydawało mi się, że na wkładce zauważyłam, że jest nieco podbarwiony na zielonoAle było tego minimum, więc ciężko stwierdzić. Poza tym brzuch wysoko, czuję się ogólnie dobrze i nie mam przeczuć że to niedługo, wręcz przeciwnie, myślę, że sobie jeszcze poczekam z półtora tygodnia.
pysia ale jazda! Wyobrażam sobie Twoje nerwy. Sama też mam daleko do szpitala i też stresuję się czy będę wiedziała kiedy jechać żeby nie być za wcześnie, ale i żeby zdążyć z porodem.
Chyba najlepiej żeby każdy poród zaczynał się od odejścia wód. Wtedy wiadomo, że trzeba jechać i nie odsyłają ze szpitala, bo z tymi skurczami to różnie bywa a kobieta się tylko namęczy. -
Dziewczyny, ja jeszcze w dwupaku, ale jest postep, przenoszą mnie na porodowke za jakis czas, czop odszedł całkowicie, ale zanim odszedł, to miałam pełno brązowych skrzepow krwi, ale mówili, że to normalne że to stara krew była, no i w końcu odszedł. Szyjka płaska, miękka, 3cm otwarta już, wiec już niedługo....
Trzeci dzień w szpitalu, już nie mogę się doczekać malutkiejBea_tina, magdalena, judith, mirka14, Limerikowo lubią tę wiadomość
-
czytam i wiecie co każda z nas ma inaczej;/ z tymi bólami-skurczami oszaleć można.
ja po spacerku i powiem Wam, że to pomogło zaczęły się skurcze takie od góry brzucha na początku myślałam, że to kolka trwały dość długo od jakiejś pół godziny puściły ale spina się brzuch więc liczę, że to już nie odpuści ale chodzę nie siadam he heno duża ilość śluzu schodzi myślę, że to czop się odkorkowuje
mychowe to fajnie, że już zmieniasz miejsce hi hi;) trzymam kciuki!judith lubi tę wiadomość
-
Mnie bolal brzuch jak na okres. Skurcze miałam bardzo częste i trwały dość długo, u mnie było to ciągnięcie po bokach i koncentracja bólu na środku, trochę wyżej. Przy ostatnich nie wytrzymywalam na łóżku porodowym, ale wcześniejsze były na ponad 120 % i nie były aż tak tragiczne. Fakt, przy początkowych partych krzyczalam, by pospieszyli się z tą cesarka, bo czulam, że muszę juz przec i nie dam rady się wstrzymać. Odejście wód tez jakoś gorzej sobie wyobrazalam. Ogólnie gdybym rodziła tylko SN - pewnie nie byłoby aż tak źle
-
Jejku jakie tu się akcje dzieją!
Pysia nie dziwię ci się że spanikowałaś 90 km do szpitala to kawał drogi!! ja mam na szczęście 0,5 km. nawet pieszo zajdę w razie czego
Mirka ty też miałaś niezłą akcję z pępkiem - trochę mnie to rozbawiło -za co przepraszam. Uważaj z tymi ostrzami!
Ja dziś od rana mam skurcze miesiączkowe-czyli jak to ktoś tu nazwał fałszywe
Mychowe to trzymaj się dzielnie i powodzenia. -
Hej dziewczyny wkoncu odespalam noc,wiecie co mnie najbardziej wkurza, ze dzisiaj praktycznie mam tylko kilka skurczy na caly dzien, boje sie ze znowu dopadna mnie w nocy i znowu bede sama, juz mam stresa. Chcialabym wytrzymac jeszcze dwie noce a potem juz niech sie zaczyna.Prosze ladnie zeby jeszcze zaczekal moze sie uda. Wydaje mi sie ze przez te skurcze obnizyl mi sie brzuszek wiec moze sie przygotowywuje do wyjscia w ten sposob.
-
zozol no dzieja sie w koncu kazda na koncowce:-) natalinka no wlasnie mnie wczoraj lekarz uswiadomil ze te takie bole idace od gory brzucha to sa porodowe moge tez isc z krzyza, nie koniecznie musza byc z dolu tak jak ja myslalam.
siedze na hustawce na podworku jak wiatr zawieje to wcale nie jest tak bardzo cieplo....
pysia rozumiem Cie ja teraz wlasnie sama jestem no ale coz poradzic oby nasi tatusiowie zdazyli w razie czego;)Wiadomość wyedytowana przez autora: 6 maja 2014, 15:24
Limerikowo lubi tę wiadomość