🌞 Letnie Maluchy 2025 🌞
-
WIADOMOŚĆ
-
ReginaPhalange wrote:Ta noc ju była słabsza myślałam, że wstał o 4, a to była 00:40 🤣. Dałam cycy i dalsze spanie u nas na szczęście okien w nocy nie ma. I najlepsze, że na tym karmieniu o 5 dostaje już butle z MM i przytulam go po tym i śpimy do 7-8. Mąż ostatnio musiał wstać zrobić mleczko o tej 5 to takie fajne uczucie, że nie jestem w tym sama już. W sensie w nocy, bo w dzień to mąż dużo ogarnia.
Czemu myślisz, że małego po tym brzuszek boli ? 🙁 możesz przestać podawać jedzonko, to że zaczęłaś to nie znaczy, że nie można przerwać. To i tak tylko próbowanie jest.
U nas jak dajemy słoiczek to na początku myśleliśmy, że mu nie smakuje. W sensie jak podaliśmy mu raz jabłko. I płacz był po chwili i strasznie się ruszał. Przy kolejnym słoiczku to samo, w połowie porcji straszne nerwy. I zaczęłam podawać szybciej i wyszło, że po prostu za wolno podaliśmy, trzeba łyżeczka za łyżeczką bo panicz czekać nie będzie. Czekamy tylko aż buzię otworzy i już łyżeczka musi czekać. 🤣
My tego do robienia jedzonka nie mamy. Może ktoś na czerwcowej grupie ma i się wypowie? Tam dużo dziewczyn widzę, że się udziela.
Super z tym spaniem u Was 🥰 fajnie, że mąż pomaga w nocy. U nas niestety od nowa. Budzi sie co chwila lub co 2h, do tego ponad 2 h oa 😖już mnie wczoraj coś trafiało bo ani odciągnąć mleka nie mogłam ani iść się umyć bo co udało mi sie go ululać to za 3 min słyszę kwękanie. Szlak by to. W końcu stary wstał i go ogarnął bo mi już cierpliwości brakło 😥 ja już nie wiem co robię źle. Ma mniej drzemek z 4 na 3, 1h, 1,5h i 30-40 min tydzień było dobrze i od nowa.
Stęka cały dzień, pręży się. Jest bardziej marudny. Jeszcze będę próbować bo może to przez marchewkę. Wolała bym nie przestawać rd.
Haha fajny ten Twój maluch. A sam nie chce jeść? Ja swojemu wczoraj drugą łyżkę dałam i w nosie miał samodzielne jedzenie xD jedynie rękę dopychał to co miał w buzi, aż miał odruch wymiotny.🤦♀️ -
Jasmin1517 wrote:3x2 tabl. Ibuprofenu i 3x2 tabl. Paracetamolu 🫣
Najgorzej, że Panią doktor nawet za bardzo nie interesowało w której części pleców boli ani nic 🫣 Jak nie przejdzie w 3-5 dni to mam się znowu kontaktować.
Dziewczyno szukaj czym prędzej bo szkoda , żebyś się męczyła i faszerowała lekami. Pani doktor jak z koziej dupy trąba tyle dni czekać przy małym dziecku. -
_KaFka_ wrote:Super z tym spaniem u Was 🥰 fajnie, że mąż pomaga w nocy. U nas niestety od nowa. Budzi sie co chwila lub co 2h, do tego ponad 2 h oa 😖już mnie wczoraj coś trafiało bo ani odciągnąć mleka nie mogłam ani iść się umyć bo co udało mi sie go ululać to za 3 min słyszę kwękanie. Szlak by to. W końcu stary wstał i go ogarnął bo mi już cierpliwości brakło 😥 ja już nie wiem co robię źle. Ma mniej drzemek z 4 na 3, 1h, 1,5h i 30-40 min tydzień było dobrze i od nowa.
Stęka cały dzień, pręży się. Jest bardziej marudny. Jeszcze będę próbować bo może to przez marchewkę. Wolała bym nie przestawać rd.
Haha fajny ten Twój maluch. A sam nie chce jeść? Ja swojemu wczoraj drugą łyżkę dałam i w nosie miał samodzielne jedzenie xD jedynie rękę dopychał to co miał w buzi, aż miał odruch wymiotny.🤦♀️
Z tym spaniem to jest taka rotacja raz dobrze raz źle. Ja wczoraj małego przetrzymałam do 19 bo coś robiliśmy i znowu była pobudka o tej 12. Ogólnie to jak go położymy spać to mąż do niego dwa razy idzie po 40 minutach płacze i po 1:20. W kołysce go chwilę w kołysze i usypia i wtedy już śpi do tej 23:30 na karminie pierwsze. Bez kołyski to by było nie możliwe przysięgam bo jak go położyć znowu ? Wyciągać z łóżka ? Gwarantowane obudzenie… Tylko to jest takie fałszywe przebudzenie jak nie zareagujemy to się obudzi totalnie.
My tak córkę długo kołysaliśmy. Jak wyrosła z kołyski to dokupiliśmy płozy do zwykłego łóżeczka 60x120 i też tak szła spać. No a czym innym jest kołysanie w kołysce czy na piłce ? Tyle że czasami jak się da to kołyskę ruszysz i dziecko dośpi, a do piłki no trzeba wstać. Ja polecam spróbować. U nas oczywiście też nie świeci się światła w pokoju ani staramy się nie zmieniać pieluchy w nocy, no ale nie zawsze się da.
Co do jedzenia to tak on ewidentnie chce sam, ale nie ma jak bo my na kolanach go karmimy. Czekam aż usiądzie i będzie sobie chłopak sam kombinował.Wiadomość wyedytowana przez autora: 28 stycznia, 12:31
2019🩷
2025🩵 -
Jasmin bardzo współczuję. Nie chce nawet myśleć jaka to dezorganizacja w domu. Szybko zdrowiej.
Regina czyli masz dobrego glodomora 😍
Kafka, spacer udał się, dzięki. Nie było aż tak fajnie, jak dzień wcześniej, ale pospał a ja odswiezylam głowę!
I zgadzam się z Reginą, że ze spaniem to loteria. Wczoraj w dzień oa 1.5h a dziś znowu nie śpi 3h... Nie nadążysz. Młody naprawdę teraz mało marudzi, więc nie będę tego analizować. Ale chodzi mi po głowie odkładanie do łóżeczka. Na razie je odgruzowalam z rzeczy mamy i taty 😎 i wkładam go tam na zabawę. Jak poczuje zew to spróbuję na spanie.
Ja chyba kupię ten sprzęt do RD. Rzelka zwariowalabys ze mną, bo ja bym najchętniej wszystkie sprzęty tego typu kupowała 🫠i zainwestowalam wczoraj w ebooka do RD. Siadł mi, bo jest dla takich głuptaków jak ja. Dzień po dniu rozpiska co jeść i ile g. Nawet ja tego nie zepsuje 💪wiecie ale ja z tych co jak widzą w przepisie "średnia cebula" to dostają szału 😅
Btw na czerwcowy wątek już nie wchodzę, bo jakieś dziwne Trololololo się tam zrobiło to raz, a dwa jak przeczytałam, jakis wpis, że jedna z dziewczyn "wraca do pracy, ale to w sumie w jej wypadku FANABERIA" to pomyślałam, że czas wyłączyć internet 😏
-
osiecka89 wrote:Jasmin bardzo współczuję. Nie chce nawet myśleć jaka to dezorganizacja w domu. Szybko zdrowiej.
Regina czyli masz dobrego glodomora 😍
Kafka, spacer udał się, dzięki. Nie było aż tak fajnie, jak dzień wcześniej, ale pospał a ja odswiezylam głowę!
I zgadzam się z Reginą, że ze spaniem to loteria. Wczoraj w dzień oa 1.5h a dziś znowu nie śpi 3h... Nie nadążysz. Młody naprawdę teraz mało marudzi, więc nie będę tego analizować. Ale chodzi mi po głowie odkładanie do łóżeczka. Na razie je odgruzowalam z rzeczy mamy i taty 😎 i wkładam go tam na zabawę. Jak poczuje zew to spróbuję na spanie.
Ja chyba kupię ten sprzęt do RD. Rzelka zwariowalabys ze mną, bo ja bym najchętniej wszystkie sprzęty tego typu kupowała 🫠i zainwestowalam wczoraj w ebooka do RD. Siadł mi, bo jest dla takich głuptaków jak ja. Dzień po dniu rozpiska co jeść i ile g. Nawet ja tego nie zepsuje 💪wiecie ale ja z tych co jak widzą w przepisie "średnia cebula" to dostają szału 😅
Btw na czerwcowy wątek już nie wchodzę, bo jakieś dziwne Trololololo się tam zrobiło to raz, a dwa jak przeczytałam, jakis wpis, że jedna z dziewczyn "wraca do pracy, ale to w sumie w jej wypadku FANABERIA" to pomyślałam, że czas wyłączyć internet 😏
Może jej praca to jakieś leżenie i pachnienie ? Do takie też bym może chciała wrócić xD.
osiecka89 lubi tę wiadomość
2019🩷
2025🩵 -
W ogóle mały zaraz kończy 5 miesięcy i od jakiegoś tygodnia widzimy z mężem jak on się bardzo zmienił. Jakkolwiek to dziwnie zabrzmi w kontrakcie niemowlaka, ale on dorósł. Te zabawy, spędzanie czasu dużo fajniejsze z nim.
Wcześniej taki przeskok widziałam jak kończył 2 miesiące. Cieszę się i mi jednocześnie smutno, że rośnie!
_KaFka_ lubi tę wiadomość
-
osiecka89 wrote:W ogóle mały zaraz kończy 5 miesięcy i od jakiegoś tygodnia widzimy z mężem jak on się bardzo zmienił. Jakkolwiek to dziwnie zabrzmi w kontrakcie niemowlaka, ale on dorósł. Te zabawy, spędzanie czasu dużo fajniejsze z nim.
Wcześniej taki przeskok widziałam jak kończył 2 miesiące. Cieszę się i mi jednocześnie smutno, że rośnie!
No totalnie to są już inne dzieci.2019🩷
2025🩵 -
My jesteśmy zachwyceni, jak teraz z naszą trzylatką robimy wieczorne posiadówy przy Piotrusiu. Jeszcze trochę i będziemy we czwórkę ogarniać wieczorki gier planszowych 🤭osiecka89 wrote:W ogóle mały zaraz kończy 5 miesięcy i od jakiegoś tygodnia widzimy z mężem jak on się bardzo zmienił. Jakkolwiek to dziwnie zabrzmi w kontrakcie niemowlaka, ale on dorósł. Te zabawy, spędzanie czasu dużo fajniejsze z nim.
Wcześniej taki przeskok widziałam jak kończył 2 miesiące. Cieszę się i mi jednocześnie smutno, że rośnie!
Wgl starsza coraz bardziej się młodsza interesuje, dzisiaj jej podtykała pianinko i bębenek i kazała „grać” (czyt. Ciągnęła za ręce, żeby uderzała w instrumenty xD), a potem wysypała lego i pokazywała jak się buduje 😊
Rzelka, osiecka89, _KaFka_ lubią tę wiadomość
-
U nas akuku jeszcze nie, ale młoda od rana do wieczora ćwiczy pierdziochy buzią 🙈 Dzisiaj od 7 do 8 ostro trenowała, a ja sobie jeszcze drzemałam 🤭ReginaPhalange wrote:U was akuku też weszło mocno? No u nas ulubiona zabawa 🤣
ReginaPhalange, _KaFka_ lubią tę wiadomość
-
KaFka, no właśnie mnie to klepanie po ramieniu też rozbawiło trochę. Ja tu już czwarty raz się budzę, zmieniam pieluchę mając otwarte jedno oko, z piersi już kapie mleko, a ten się odwraca, pac-pac i dalej do spania. 🤣 Pytałam o co chodziło to nie bardzo pamiętał.
Jasmin, trzymaj się tam mocno. Masz jakąś pomoc? Może warto byłoby żeby mąż wziął na ciebie opiekę? Albo pomoc którejś babci? Ja teraz mając w miarę zdrowy kręgosłup nie daje już rady dźwigać tego mojego 9 kilogramowego maluszka, a jakby mi coś jeszcze strzeliło w kręgosłupie to koniec.
Osiecka, mój mąż to też trochę taki gadżeciarz, najchętniej kupiłby wszystko od razu, co chwila muszę gasić jego zapędy, bo byśmy utonęli. Z drugiej strony to w sumie dobrze, bo ja totalne przeciwieństwo i gdyby nie on to nie mielibyśmy termomixa i nawet ekspresu do kawy 😁 młynek do kawy to też jego pomysł, ale odkąd mamy ekspres to mielę sobie w nim siemię lniane 😉 więc też nie leży nieużywany.
Mój czasami wydaje mi się taki fajnie rozwijający się, jak zadziera nogi, jak zagarnia zabawki itp., ale czasami jak wejdzie w tryb leniwej kluski to nie wiem kiedy i jak on te kamienie milowe osiągnie. 😏Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Ja tam chętnie bym wróciła do pracy. Na pewno nie na wymiar pełnego etatu, ale tak jak teraz mi proponują że dwa razy w tygodniu 3-4 godziny to bardzo chętnie. Wyszłabym z domu, zobaczyłabym innych ludzi, zrobiła coś ciekawego, a trochę grosza by wpadło i może nie zapomniałabym kompletnie wszystkiego. No ale raz że nie butelkowe dziecko, dwa że mam takie dziury w mózgu, że nie wiem czy to nie za duże ryzyko. 🙃Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Jak próbowałam wziąć opiekę na męża to mnie wprowadzili w błąd i odesłali do przychodni męża. Ale pół biedy, bo mąż dostał opiekę na starszą córkę, więc dzisiaj odpoczywałam i podawani mi bobasa na karmienie i drzemki 🤭Rzelka wrote:KaFka, no właśnie mnie to klepanie po ramieniu też rozbawiło trochę. Ja tu już czwarty raz się budzę, zmieniam pieluchę mając otwarte jedno oko, z piersi już kapie mleko, a ten się odwraca, pac-pac i dalej do spania. 🤣 Pytałam o co chodziło to nie bardzo pamiętał.
Jasmin, trzymaj się tam mocno. Masz jakąś pomoc? Może warto byłoby żeby mąż wziął na ciebie opiekę? Albo pomoc którejś babci? Ja teraz mając w miarę zdrowy kręgosłup nie daje już rady dźwigać tego mojego 9 kilogramowego maluszka, a jakby mi coś jeszcze strzeliło w kręgosłupie to koniec.
Osiecka, mój mąż to też trochę taki gadżeciarz, najchętniej kupiłby wszystko od razu, co chwila muszę gasić jego zapędy, bo byśmy utonęli. Z drugiej strony to w sumie dobrze, bo ja totalne przeciwieństwo i gdyby nie on to nie mielibyśmy termomixa i nawet ekspresu do kawy 😁 młynek do kawy to też jego pomysł, ale odkąd mamy ekspres to mielę sobie w nim siemię lniane 😉 więc też nie leży nieużywany.
Mój czasami wydaje mi się taki fajnie rozwijający się, jak zadziera nogi, jak zagarnia zabawki itp., ale czasami jak wejdzie w tryb leniwej kluski to nie wiem kiedy i jak on te kamienie milowe osiągnie. 😏
Nasza to też taka leniwa klucha, pierwszy obrót na brzuch zrobiła te 3 tygodnie temu, kolejny po tygodniu, a następny po kolejnym 🙈 Rozhuśtała się w niedziele i od tego czas ćwiczy też wysoki podpór i piwoty. Więc widać dopiero przyszedł jej czas, co nie zmienia faktu, że jak na plecach dorwie jakąś zabawkę to nadal może z nią jak kłoda przez pół dnia leżeć na plecach 🙈 -
U mnie mały też się zatrzymał i już nawet nie pivotuje tylko wieczne jęczy na tej podłodze. Jutro przyjdzie mata i nie wiem może on na nią czeka, żeby zacząć coś robić nowego ? 🤣 Jedyne co to zaczął głowę na leżąco podnosić.
Znowu przemeblowałam mieszkanie, żeby zrobić mu miejsce bezpieczne, postawiłam sobie fotel obok jego kącika, tak żebym mogła trochę coś może popracować, może coś porobić, żeby odetchnąć. To nie ma szans mam leżeć obok niego, fotel się nie liczy. Najlepiej żebym patrzyła na niego jak się bawi inaczej tylko skrzeczenie. 🤣2019🩷
2025🩵 -
No to mamy podobne jęczybuły. Z jednej strony ciągle koło niego się kręcę, bo inaczej czuję się jak wyrodna matka co to tylko kładzie dziecko na podłodze i łaskawie nakarmi i zmieni pieluchę od czasu do czasu, ale z drugiej jak muszę coś zrobić a on już tak dobrze pojęczy i nic w tej sposób nie uzyska to zaczyna się rozglądać wokół i przygarniać sobie zabawki co leżą koło niego, trochę na boczki się przekręca, więc może olewanie dziecka wcale nie takie złe. 😏ReginaPhalange wrote:U mnie mały też się zatrzymał i już nawet nie pivotuje tylko wieczne jęczy na tej podłodze. Jutro przyjdzie mata i nie wiem może on na nią czeka, żeby zacząć coś robić nowego ? 🤣 Jedyne co to zaczął głowę na leżąco podnosić.
Znowu przemeblowałam mieszkanie, żeby zrobić mu miejsce bezpieczne, postawiłam sobie fotel obok jego kącika, tak żebym mogła trochę coś może popracować, może coś porobić, żeby odetchnąć. To nie ma szans mam leżeć obok niego, fotel się nie liczy. Najlepiej żebym patrzyła na niego jak się bawi inaczej tylko skrzeczenie. 🤣Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
Rzelka wrote:No to mamy podobne jęczybuły. Z jednej strony ciągle koło niego się kręcę, bo inaczej czuję się jak wyrodna matka co to tylko kładzie dziecko na podłodze i łaskawie nakarmi i zmieni pieluchę od czasu do czasu, ale z drugiej jak muszę coś zrobić a on już tak dobrze pojęczy i nic w tej sposób nie uzyska to zaczyna się rozglądać wokół i przygarniać sobie zabawki co leżą koło niego, trochę na boczki się przekręca, więc może olewanie dziecka wcale nie takie złe. 😏
U nas dzisiaj zostawiłam go na piętrze w bujaczku z Tata, mąż pracował, a ja poszłam coś zjeść. No i ugotowałam makaron, ogarnęłam kuchnie itp., nadal nie słyszę dziecka. Pytam męża czy wszystko ok, on że tak, mały się bawi łukiem. No to super wszystko git do momentu aż wróciłam na górę i jak tylko mnie zobaczył to w płacz 🤣.2019🩷
2025🩵 -
To ja jak go przed drzemką zostawiam w łóżeczku (daję mu szansę zasnąć samodzielnie) to potrafi spokojnie leżeć nawet 20 minut, memłać miśka albo kocyk, próbować łapać miski z karuzeli, coś tam sobie gada, trochę postęka, ale ogólnie spokój, ale jak wejdę to jakby umiał mówić to by pewnie powiedział "gdzie ty 🤬 byłaś?!".ReginaPhalange wrote:U nas dzisiaj zostawiłam go na piętrze w bujaczku z Tata, mąż pracował, a ja poszłam coś zjeść. No i ugotowałam makaron, ogarnęłam kuchnie itp., nadal nie słyszę dziecka. Pytam męża czy wszystko ok, on że tak, mały się bawi łukiem. No to super wszystko git do momentu aż wróciłam na górę i jak tylko mnie zobaczył to w płacz 🤣.
Rano popatrzyłam na matę pełną zabawek i ledwo znalazłam w tym wszystkim swoje dziecko, więc postanowiłam nałożyć limit na zabawki. 3 zabawki na macie, słoń (taka maskotka prawie jego rozmiarów), dwie zabawki powieszone na stojaku. Normalnie tak się tylko dokłada te zabawki, nic nie zmienia i w końcu wszystko jest na podłodze albo wisi i się nie dziwię, że dzieciak się niczego nie tyka, jak nie wie czego, bo wszystko w jednej kupie. No i powiem, że na razie jest ok. Pobawił się jedną grzechotką, potem drugą, wrócił do tej pierwszej, w międzyczasie zapasy ze słoniem i w końcu zobaczyłam swoje dziecko leżące na boczku i zajmujące się jednym przedmiotem dłużej niż 15 sekund. 😉
ReginaPhalange lubi tę wiadomość
Starania od marca 2022.
W klinice od lutego 2023
USG 🆗
Owulacje obecne 🆗
Hormony 🆗, poza TSH 4,2 -> Euthyrox 25 -> 1,4 -> 2,18
HyCoSy - podejrzenie zwężenia prawego jajowodu
Laparoskopia 🆗
12 mscy stymulacji Lamettą bez efektu
Ovitrelle, Duphaston, Utrogestan - bez efektu.
Grudzień IVF:
AMH 3,5
stymulacja od 5dc - Rekovelle, Orgalutran, Gonapeptyl daily, Dostinex.
11 🥚, 3 zarodki,
12.12.24, 5 dni po punkcji świeży transfer 5.1.2,
2 ❄️
5dpt ⏸️
6dpt HCG 58,6 🤔
9dpt 210 😌
11dpt 409 🥳
18dpt 8486
23dpt 2,6mm człowieka z tętnem ♥️
03.02.25 - 10+2, 36mm, ♥️ 🆗
I prenatalne 13+2 - 7,6cm, ♂️

-
A my dzisiaj podaliśmy pierwszą dynię (nie wytrzymałam xD). Pozycja tragiczna, bo leciała głową do przodu, zainteresowana bardziej śliniakiem niż jedzeniem i pięknie wszystko wypluwała 🙈
ReginaPhalange, _KaFka_ lubią tę wiadomość
-
Jasmin1517 wrote:A my dzisiaj podaliśmy pierwszą dynię (nie wytrzymałam xD). Pozycja tragiczna, bo leciała głową do przodu, zainteresowana bardziej śliniakiem niż jedzeniem i pięknie wszystko wypluwała 🙈
Hahaha xD. No początki są trudne. U mas wczoraj banan, dzisiaj kupa jak plastelina i ciemnozielona. Staram się nie panikować 😬2019🩷
2025🩵 -
Po bananie to różne dziwności w kupie mogą być 🙈 Ja czekam na 💩, żeby sprawdzić czy cokolwiek do tego brzucha trafiło 🤭ReginaPhalange wrote:Hahaha xD. No początki są trudne. U mas wczoraj banan, dzisiaj kupa jak plastelina i ciemnozielona. Staram się nie panikować 😬




