🍼🌺 Lipiec 2026 🌺🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
fantaghiro wrote:Mój syn przez cala ciąże miał wzorowe wymiary, w 50 centylu. U mojego gina na ostatniej wizycie i przy przyjęciu na indukcje wychodziło 3700. A waga urodzeniowa 4300 🙄🙄 także ja już w te pomiary wagi nie uwierzę.
Ja jem płynne żółtko w ciazy, juz kilka razy jadłam na miękko i sądzone, ramen chyba tez jadłam- nie wiedziałam że nie wolno, muszę to sprawdzić
Ja jakla na miękko też jem i nie miałam pojęcia że nie można . W poprzednich ciążach też jadłam 🫣🫣🫣🫣Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 marca, 20:49
Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔
Synek 2022 ❤️❤️ -
Też jem jajko w ramenie, po prostu przekrajam je na pół jak bulion jest jeszcze bardzo gorący 😁
U mnie akurat waga się sprawdziła, lekarz od początku mówił, że celujemy tak w 3300. W dniu porodu na usg wyszło mu 3200, następnie w szpitalu powiedzieli, że jakieś 3 kg, a urodził się faktycznie 3200. -
adukow wrote:Informuję o promce chusta+otulacz:
https://theslings.pl/products/zestaw-chusta-hugme-otulacz-1
Ja na razie nie kupowałam, ale z kumpelą jesteśmy na podobnym etapie ciąży i ona się zdecydowała
Czy ta firma jest spoko? Widzę, że ładne wzory, ale ja mam zasadę, że nie kupuję nic od żadnych influ i mam jakiś wewnętrzny opór 😆 -
U mnie tez dwa razy waga sie sprawdziła, bo te ewentualne jak u mnie ok. 200 g to nie duza różnica 😉
Jedno 3750, drugie 3900 i oba porody ekspresowe 4 godzinki i po sprawie. Drugi poród może bolesniejszy. Ale nie nacinali, sama minimalnie pękłam ale czulam sie w połogu o wiele lepiej, godzinę po porodzie juz normalnie siedzialam, poruszalam sie... pierwszy poród wspominam jako lżejszy, ale bardzo dlugo.przez duże nacięcie dochodziłam do siebie. Miesiąc nie mogłam siedzieć normalnie i jakoś ogarniać rzeczywistość 😭 myślę, ze moglam tez miec depresję poporodowa, albo naprawde mocne baby blues, bo psychicznie cały ten połóg i sytuacja mnie przerosła.
Licze na to, ze trzeci będzie tez trwal krótko i bez naciecia/dużego pęknięcia, abym mogła normalnie funkcjonować.
Co do 3 prenatalnych ja idę. W pierwszej ciazy nie byłam, w drugiej zdecydowałam sie i bardzo dobrze - wtedy wykryli cos w serduszku i skierowali na echo serca, gdzie na polowkowych tego nie bylo jeszcze widac, wiec teraz dla spokoju ducha tez idę.Starania od 11.2017r.
-brak prawego jajowodu.
-IO, PCOS
04-10.19r - Lametta + Ovitrelle, glucophage
20.11.19r. - 1 cykl z clo i IUI (7cs) 😥
16.12.19r. - 2 IUI menopur (8cs) 😥
02-05.20r. - starania bez leków (10-13cs) torbiel czekoladowa po lewej stronie
22.06.20r. - transfer 4ab
8dpt - beta 114.09 🥰
11dpt - beta 301.78 🥰
18dpt - beta 3258.58 🥰
💙
23.02.23r. transfer 3BB
6dpt - beta 19 / prog 20.60 🥰
8dpt - beta 56 🥰
13dpt - beta 593 🥰
15dpt - beta 1654 🥰
20dpt - beta 7314 🥰
🩵
Zostały jeszcze ❄❄❄❄
2025 z naturalnego cudu - córka 🩷

-
Mi lekarka w poprzedniej ciąży powiedziała, żeby jeść jajka tylko na twardo, bo przy innych jest zawsze jakieś tam ryzyko salmonelli, nie wiadomo kto i jak to przygotowywał 😄 nawet nie sprawdzałam nigdy na necie czy można czy nie, założyłam że skoro ona tak mówi to tak jest 😄
Ale ja mam też podejście, że jak coś ma chociaż jakieś niewielkie ryzyko dla dziecka, albo nie jestem pewna czy można, to tego nie jem, bo przecież to tylko 9 miesięcy i potem znowu będę mogła jeść wszystko 😄 pizzę jem tylko wege, bo salami i te różne włoskie szynki też są według mnie niepewne 😄 ale to tylko moje zdanie i moje podejście! Które pewnie dla części z Was brzmi dziwnie, ale ja jestem z natury panikarą, więc nie chcę dokładać sobie powodów do zamartwiania się 🙈 -
Doczytałam i wydaje sie ze jajko na miękko jest ok, wiec będę dalej jesc 🙂 ja z jedzenie wykluczyłam tylko to co naprawdę jest zabronione, ale np bardzo sie boje cytomegalii i pilnuję mocno żeby nic nie dojadać po dziecku, myję od razu ręce jak mam kontakt z jego śliną itp no bo traktuję go jako potencjalne źródła zakażenia. Także każda z nas pewnie trochę na co innego uważa.07.2022 👶 synek
03.2025 -rozpoczęcie starań
25.06 ⏸️
11.07 indukcja poronienia w 9 tc (puste jajo płodowe)
05.11 ⏸️ -
Kofii wrote:Mi lekarka w poprzedniej ciąży powiedziała, żeby jeść jajka tylko na twardo, bo przy innych jest zawsze jakieś tam ryzyko salmonelli, nie wiadomo kto i jak to przygotowywał 😄 nawet nie sprawdzałam nigdy na necie czy można czy nie, założyłam że skoro ona tak mówi to tak jest 😄
Ale ja mam też podejście, że jak coś ma chociaż jakieś niewielkie ryzyko dla dziecka, albo nie jestem pewna czy można, to tego nie jem, bo przecież to tylko 9 miesięcy i potem znowu będę mogła jeść wszystko 😄 pizzę jem tylko wege, bo salami i te różne włoskie szynki też są według mnie niepewne 😄 ale to tylko moje zdanie i moje podejście! Które pewnie dla części z Was brzmi dziwnie, ale ja jestem z natury panikarą, więc nie chcę dokładać sobie powodów do zamartwiania się 🙈
Ja w pierwszej ciąży tak miałam, w drugiej mam więcej luzu pod tym względem. Ale rozumiem Cię! Pizzę też jem mięsną (jak już mam ochotę, bo od mięsa raczej mnie odrzuca w ciąży). Ostatnio prosiłam tylko żeby zapiec mi na pizzy szynkę parmeńską, bo normalnie jest kładziona na pizzę bez obróbki.
Jeśli chodzi o 3 prenatalne to ja będę robić. Ale zdążyłyście mnie już trochę poznać i wiecie, że ja to bym dla pewności zrobiła jeszcze 4 i 5 jakby się dało 😁 -
Kofii Ja też nie jej płynących jajek teraz. Też mi powiedziała Pani Dżina, aby uważać na to.
Chociaż pizzę z salami czy jakąś szynką zjem bo jest pieczona w wysokiej temperaturze. 😀 -
Ja też wykluczyłam na czas ciąży jajka na miękko.
@wandapanda o tej firmie usłyszałam na szkole rodzenia, nie od influ. Choć weszłam teraz na insta i faktycznie mają trochę współprac ☺️ oni słyną z takiej chusty kółkowej, która jest łatwa w wiązaniu. Podrzucam link: https://theslings.pl/collections/chusty-kolkowe
W sumie może też się skuszę 🤔 -
Mam dokladnie takie samo podejscieKofii wrote:Mi lekarka w poprzedniej ciąży powiedziała, żeby jeść jajka tylko na twardo, bo przy innych jest zawsze jakieś tam ryzyko salmonelli, nie wiadomo kto i jak to przygotowywał 😄 nawet nie sprawdzałam nigdy na necie czy można czy nie, założyłam że skoro ona tak mówi to tak jest 😄
Ale ja mam też podejście, że jak coś ma chociaż jakieś niewielkie ryzyko dla dziecka, albo nie jestem pewna czy można, to tego nie jem, bo przecież to tylko 9 miesięcy i potem znowu będę mogła jeść wszystko 😄 pizzę jem tylko wege, bo salami i te różne włoskie szynki też są według mnie niepewne 😄 ale to tylko moje zdanie i moje podejście! Które pewnie dla części z Was brzmi dziwnie, ale ja jestem z natury panikarą, więc nie chcę dokładać sobie powodów do zamartwiania się 🙈
tez uznaje ze moge sobie odpuscic watpliwe produkty na 9 mcy, potem nadrobie 🙈🙈
-
adukow wrote:Ja też wykluczyłam na czas ciąży jajka na miękko.
@wandapanda o tej firmie usłyszałam na szkole rodzenia, nie od influ. Choć weszłam teraz na insta i faktycznie mają trochę współprac ☺️ oni słyną z takiej chusty kółkowej, która jest łatwa w wiązaniu. Podrzucam link: https://theslings.pl/collections/chusty-kolkowe
W sumie może też się skuszę 🤔
A mi chodziło o to, że tę firmę prowadzi dość znana matkowa influ 😅 i w sumie tylko z tego kojarzę.
Ja chustę kółkową miałam przy pierwszym dziecku, ale nawet taka mnie przerosła. Zdecydowanie wolałam nosidło, ale to już jak był ciut starszy. Teraz chyba też się zdecyduję na nosidło, może jakieś hybrydowe. Chętnie przyjmę polecajki 😁 -
New fear unlocked 🙈fantaghiro wrote:Doczytałam i wydaje sie ze jajko na miękko jest ok, wiec będę dalej jesc 🙂 ja z jedzenie wykluczyłam tylko to co naprawdę jest zabronione, ale np bardzo sie boje cytomegalii i pilnuję mocno żeby nic nie dojadać po dziecku, myję od razu ręce jak mam kontakt z jego śliną itp no bo traktuję go jako potencjalne źródła zakażenia. Także każda z nas pewnie trochę na co innego uważa.
-
Nie zaglądałam do Was ostatnio, ale nieco nadrobiłam.
Karolka, a jak krótką miałaś szyjkę? Znam wiele pozytywnych historii, gdzie szew pomógł donosić dzidziusia. Ja sama w kazdej ciąży mialam pessar na skracającą szyjkę i bobasy donoszone do terminu. W tej ciąży szyjka póki co jeszcze w granicach normy. W poniedziałek kontrola.
Polecam nie rezygnować z 3 prenatalnych. To długa historia, ale moje dziecko które na I i II nie odbiegało od norm, na III okazało się mieć szereg nieprawidłowości. Dziś już nie ma go z nami na świecie. Także dla mnie to bardzo ważne badanie. Tym razem nawet moja lekarz dała mi skierowanie na nfz.
Jutro z rana jadę na obciążenie glukoza. Dwie godziny w spokoju (mamy wielodzietne zrozumieją). 🙃
-
Ja miałam i chustę kółkową, i normalnie wiązaną i nosidło. I jeżeli chodzi o kółkową to faktycznie szybko sie ją wiążę, ale dla mnie to było rozwiązanie wyłącznie na jakies maks kilkunastominutowe noszenie, bo przez asymetryczne wiązanie szybko zaczynał boleć mnie bark i czułam też mocno w plecach to obciążenie - także to jak promowali w the slings że można z tą chusta wszystko robić, podróżować itp to dla mnie jakas bujda. Chusta zwykła dla kręgosłupa była dużo bardziej przyjazna, pomagała mi szczególnie w jakiś kryzysowych dniach gdzie było ciężko dziecko uśpić czy żeby zrobić coś w domu jak był nieodkładalny.
Nosidło kupiliśmy chyba kolo 9 msc, ale to głównie mój mąż nosił na spacery, ja juz takie większe dziecko starałam się w ogole nie nosić.
Teraz myślę jeszcze o kupnie tej chusty elastycznej żeby miec ta ten sam początkowy okres. Ale na pewno nie ze z the slings, nie trawię influmatek 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 04:22
07.2022 👶 synek
03.2025 -rozpoczęcie starań
25.06 ⏸️
11.07 indukcja poronienia w 9 tc (puste jajo płodowe)
05.11 ⏸️ -

i sadzone z płynnym żółtkiem, na miękko, w ramenie 😄 jem też cynamon i pizzę z serem pleśniowym 😋 nie daję się zwariować





, druga córka 



