🍼🌺 Lipiec 2026 🌺🍼
-
WIADOMOŚĆ
-
Natalie2026 wrote:Musiałam Was nadrobić troszkę 😍
Ja kupiłam dwa smoczki z Luu i butelkę spróbuję z Neno, bo dostaniemy ze szkoły rodzenia w przyszłym tygodniu.
Wczoraj miałam niespodziankę.
Obudziłam się z rano z ogromną plamą na piżamie w miejscu piersi.
Jak nacisnę obie to pojawia się chyba to pierwsze mleko.
Też już tak macie?
Chyba nie byłam psychicznie na to gotowa w 7 miesiącu 🫠😂
Natalko, ja miałam pierwsze plamy w 16 tygodniu 🫣 i to moja pierwsza ciąża (w takim tygodniu), nikt mnie nie ostrzegł, że coś takiego może być… teraz jak więcej wypije to codziennie mam, na koszulkach, na piżamie jak sobie przycisnę przy spaniu lub prześcieradle 🙈 ale to chyba nie do końca świadczy o tym czy będzie mleko po porodzie.. mam nadzieję, że jednak tak
• Dwa poronienia: 2023 r. 2024 r.
• Problemy immunologiczne: KIR AA, allo MlR 0%
• Ponowne starania 01.2025 r.
• 06.2025 r. Histeroskopia -> stan zapalny: antybiotyk metronidazol i tarivid
• 10-11.2025 podczas starań Encorton, accofil
11.2025 ⏸️
Leki: Encorton, accofil do 12 tygodnia, acard, po 23 tygodniu ciąży heparyna Fraxiparine
Czekamy na lipcowego synka 🤭❤️ -
Agaa049 wrote:Natalko, ja miałam pierwsze plamy w 16 tygodniu 🫣 i to moja pierwsza ciąża (w takim tygodniu), nikt mnie nie ostrzegł, że coś takiego może być… teraz jak więcej wypije to codziennie mam, na koszulkach, na piżamie jak sobie przycisnę przy spaniu lub prześcieradle 🙈 ale to chyba nie do końca świadczy o tym czy będzie mleko po porodzie.. mam nadzieję, że jednak tak

Też mam taką nadzieję, ale czytałam właśnie, że nie jest to reguła.. ale faktycznie w 26 tygodniu to już w ogóle byłaś zaskoczona.
Czyli nie jestem z tym sama.
Dobrze, że kupiłam już wkładki laktacyjne 🤭 -
MayMasza wrote:Mi wlosy rosną ale tam gdzie nie trzeba 😆 te na głowie sa mocno słabe i lamliwe. Natomiast te na dole rosną, na rękach jak małpka
To samo mam ja … dość że golenie już uciążliwe to rosną bardziej niż wcześniej . Ale podobno mamy chłopców mają ten problem 🤡
Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔
Synek 2022 ❤️❤️ -
Halo halo u mnie będzie córeczka i tez zarastam jak 🦍😅Domi93 wrote:To samo mam ja … dość że golenie już uciążliwe to rosną bardziej niż wcześniej . Ale podobno mamy chłopców mają ten problem 🤡
Ja np w żadnej ciazy nie miałam szybszych wypływów mleka,po urodzeniu synka to nawet nawalu pokarmowego nie mialam.Karmilam średnio 1-3 msc kazde z dzieci potem pokarm mi zanikal.Mimo to teraz tez nastawiam sie na kp chociażby na chwile💪 -
U mnie dokładnie tak samo! Ze zdziwieniem odkryłam, że nawet włoski na brzuchu sie pojawily... dobrze ze brzuch mi zaslania dół to nie widze tej dzungli tamWiolaP wrote:Halo halo u mnie będzie córeczka i tez zarastam jak 🦍😅

U nas córka pojechala na wakacje do dziadkow, wiec mamy tydzień laby. Musimy sie zebrac za ogarnianie rzeczy do wykonczenia domu... Wczoraj dotarlo do mnie ze zostalo juz tak niewiele czasu... -
Mi też tak szybko wyszły włosy na brzuchu 🙈🙈
Dziewczyny, bardziej doświadczone, jeśli karmiłyście piersią swoje poprzednie dzieciaczki to do którego miesiąca mniej więcej?
• Dwa poronienia: 2023 r. 2024 r.
• Problemy immunologiczne: KIR AA, allo MlR 0%
• Ponowne starania 01.2025 r.
• 06.2025 r. Histeroskopia -> stan zapalny: antybiotyk metronidazol i tarivid
• 10-11.2025 podczas starań Encorton, accofil
11.2025 ⏸️
Leki: Encorton, accofil do 12 tygodnia, acard, po 23 tygodniu ciąży heparyna Fraxiparine
Czekamy na lipcowego synka 🤭❤️ -
My 2,5roku sie karmilysmy 😆Agaa049 wrote:Mi też tak szybko wyszły włosy na brzuchu 🙈🙈
Dziewczyny, bardziej doświadczone, jeśli karmiłyście piersią swoje poprzednie dzieciaczki to do którego miesiąca mniej więcej?

Witamina D -> 78
HSG 2019 -> drożne
AMH 1,91
badanie nasienia 2019 vs 2021
morfologia 4% -> 3% ❌
Koncentracja 46,05 mln/ml (norma >15) ->111,50 Miliony / ml mln/ml ✅
Całkowita liczba 115,13 mln (norma >39M/Próba) -> 490,60 M/Próba ✅
Ruch postępowy 55% (norma >32%) -> 50,23 % ✅(zmalało ❌)
Ruchome 58,14 %(2021) ✅ -
Ja nie karmiłam córki bo nie miałam pokarmu, bardzo mnie pogryzła i laktatorem odciągałam więcej krwi niż mleka więc powiedziałam stop po 3 dniach potwornych męk.
Na początku tej ciąży powiedziałam stanowczo że nie chce karmić piersią i nie ma w ogóle mowy.
Teraz znów bardzo chcę karmić mieszanie, czyli trochę piersi, trochę mm. Nie wiem jak mi to wyjdzie i powiem Wam że bardzo się obawiam bólu po prostu 💁♀️ mam mega wrażliwe sutki i nawet teraz w ciąży nie wolno ich dotykać. Ale bardzo mi zależy żeby chociaż pierwsze miesiące jadła mój pokarm. Bardzo bardzo mi zależy. -
Ja pierwsza corke 1msc ,druga córkę 3msc ,synek byl troche na piersi trochę mm bo nie przybierał na wadze ale pierś tez ok 3 msc .U mnie dosłownie z dnia na dzien za kazdym razem posucha, wyschło i nie ma🤷Teraz tez bede próbować jak dlugo sie uda zobaczymy.
-
Ja się trochę boję, że jeśli w ogóle się uda karmić piersią, to się boję podać butelki, żeby piersi nie odrzucił 🙈bo już takie rzeczy też się dzieją• Dwa poronienia: 2023 r. 2024 r.
• Problemy immunologiczne: KIR AA, allo MlR 0%
• Ponowne starania 01.2025 r.
• 06.2025 r. Histeroskopia -> stan zapalny: antybiotyk metronidazol i tarivid
• 10-11.2025 podczas starań Encorton, accofil
11.2025 ⏸️
Leki: Encorton, accofil do 12 tygodnia, acard, po 23 tygodniu ciąży heparyna Fraxiparine
Czekamy na lipcowego synka 🤭❤️ -
Ja po dwójce dzieci i walkach stwierdziłam,że od razu w szpitalu biorę tabletkę .
Ale podejrzewam że decyzję podejmę po porodzie.
Jak narazie susza i nic się nie dzieje ale ja w żadnej ciąży nie miałam nic mleka przed porodem a po porodzie kropelki .Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔
Synek 2022 ❤️❤️ -
Ja karmiłam 13 msc - tylko pierś, nie akceptował butelki w ogóle. W 13 msc sam się odstawił z dnia na dzień.
Teraz chciałabym podobnie, wracam do pracy od razu po macierzyńskim, wolałabym nie karmić już jak pójdzie do żłobka07.2022 👶 synek
03.2025 -rozpoczęcie starań
25.06 ⏸️
11.07 indukcja poronienia w 9 tc (puste jajo płodowe)
05.11 ⏸️ -
A co do powrotu do pracy to ja coraz częściej rozważam przejście na urlop wychowawczy i powrót do pracy tylko na 1/2 etatu.Nie chce oddawac malej do żłobka,mam uraz po Sewiczku.Nie wybaczę sobie tego ze zabrałam mu ten czas którego jeszcze potrzebował,by byc przy mamie.Ja wiem że niektóre dzieci z checia chodza do zlobka ale u nas to byla trauma,serio wrecz cofanie sie w rozwoju.Na szczęście teraz jesteśmy razem i nadrabiamy wszystkie zaległości te intelektualne jak i te w naszej relacji🥰No kocham go ponad życie 🩵
-
WiolaP wrote:A co do powrotu do pracy to ja coraz częściej rozważam przejście na urlop wychowawczy i powrót do pracy tylko na 1/2 etatu.Nie chce oddawac malej do żłobka,mam uraz po Sewiczku.Nie wybaczę sobie tego ze zabrałam mu ten czas którego jeszcze potrzebował,by byc przy mamie.Ja wiem że niektóre dzieci z checia chodza do zlobka ale u nas to byla trauma,serio wrecz cofanie sie w rozwoju.Na szczęście teraz jesteśmy razem i nadrabiamy wszystkie zaległości te intelektualne jak i te w naszej relacji🥰No kocham go ponad życie 🩵
Mam takie same przemyślania. Też trochę żałuję żłobka i tego czasu, którego już nikt nie odda… U nas może nie było jakoś traumatycznie, ale źle wspominam ten czas w życiu. -
Ja jestem team żłobek
Przy synku nam się super trafiło, bo daliśmy go do nowo otwartego żłobka i początkowo była 5 dzieci - potem stopniowo dochodziły i dopiero w drugim roku jego chodzenia była pełna dwudziestka. Więc adaptacja była dużo łatwiejsza.
Teraz nie wiem czy puścimy do tego samego, bo może spróbuję poszukać czegoś z mniej liczną grupą. Ale ja do pracy na pewno chcę wrócić, dla mnie bycie z małym dzieckiem przez cały dzień jest męczące i nużące na dłuższą metę, dużo lepiej funkcjonuję jako mama popołudniowo-weekendowa
07.2022 👶 synek
03.2025 -rozpoczęcie starań
25.06 ⏸️
11.07 indukcja poronienia w 9 tc (puste jajo płodowe)
05.11 ⏸️ -
Ja mam dokladnie tak samo, na pewno druga posle do zlobka. Widzialam jak to pieknie rozwija, ja nie jestem w stanie tyle atrakcji zapewniac. Powrot do pracy po roku siedzenia w domu byl dla mnie jak zbawienie, duzo wiecej cierpliwosci zaczelam miecfantaghiro wrote:Ja jestem team żłobek
Przy synku nam się super trafiło, bo daliśmy go do nowo otwartego żłobka i początkowo była 5 dzieci - potem stopniowo dochodziły i dopiero w drugim roku jego chodzenia była pełna dwudziestka. Więc adaptacja była dużo łatwiejsza.
Teraz nie wiem czy puścimy do tego samego, bo może spróbuję poszukać czegoś z mniej liczną grupą. Ale ja do pracy na pewno chcę wrócić, dla mnie bycie z małym dzieckiem przez cały dzień jest męczące i nużące na dłuższą metę, dużo lepiej funkcjonuję jako mama popołudniowo-weekendowa
-
Dla mnie w sumie powrót do pracy to tez byla taka odskocznia od codzienności,bardziej problematyczne jest to ze jak ja idę do pracy to znikam na cały dzień i wracam poznym wieczorem 😐Bardzo lubie swoją prace ,ale tez wiem ze przez to duzo trace.Dlatego mysle o powrocie na pol etatu ale tylko i wyłącznie ze względów finansowych.Z reszta zobaczymy co czas przyniesie na razie tak wyglada moj plan☺️
-
WiolaP wrote:A co do powrotu do pracy to ja coraz częściej rozważam przejście na urlop wychowawczy i powrót do pracy tylko na 1/2 etatu.Nie chce oddawac malej do żłobka,mam uraz po Sewiczku.Nie wybaczę sobie tego ze zabrałam mu ten czas którego jeszcze potrzebował,by byc przy mamie.Ja wiem że niektóre dzieci z checia chodza do zlobka ale u nas to byla trauma,serio wrecz cofanie sie w rozwoju.Na szczęście teraz jesteśmy razem i nadrabiamy wszystkie zaległości te intelektualne jak i te w naszej relacji🥰No kocham go ponad życie 🩵
Ja też za tym żłobkiem nie jestem , mimo tego że wyjeżdżam zaraz po macierzyńskim i czekają mnie delegacje to mały zostanie z moją mamą .
Ale być
Może mam takie podejście bo żadne z moich dzieci nie oddawałam do żłobka . Myślę ,że normalnie bym poszła na wychowawczy i wróciła do pracy jak mały by poszedł do przedszkola, ale niestety muszę mieć płynność finansową a wiadomo że na wychowawczym zero kasy .Synek 2014 ❤️❤️
Sierpień 2020 💔
Synek 2022 ❤️❤️ -
@Domi moje dziewczyny tez nie chodziły do zlobka i nie żałuję bo nic przez to nie stracily.Za to pluje sobie w brode ze Sewisia poslalam do zlobka,dlatego nie chce powtórzyć tego błędu.Ty masz o tyle dobrze ze masz mame ktora Ci pomoze,ja pod tym względem nie moge liczyc ani na swoich rodziców ani na teściów.Od zawsze radzimy sobie sami z mężem,nie jest latwo ale dajemy rade i nikt mi nie powie ze cos komuś zawdzięczam i wtrącać sie tez nie maja prawa😜Bo wiadomo kazdy by chcial wszystkie zaslugi przypisac sobie i udzielać zlotych rad 😮💨🙄
-
Ja nie wyobrażam sobie dać małej do żłobka ma dwa latka prawie ale zostaje z moją mamą jak ja mam jakieś załatwienie bo z nami mieszka.Nie raz sobie myślałam że zostawię ją a ona za chwilę może beczeć za mną.Za dwa miesiące dojdzie jej siostra będzie mieć odmianę coś nowego w domu.😁
-



, druga córka 





