👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Kanola wrote:Oj taaak i wkurwione zmęczeniem i dzienna monotonia. Niby każdy dzień inny ale jednak taki sam, wiem co mnie czeka, animacje które akurat lubię-usmieszki, usypianie miliony minut żeby dziecko spało 15min, marudzenie bez przyczyny i szukanie rozwiązania, pozycji która ucieszy.
Mój mąż się żachnął ostatnio że powiedziałam na głos że jego życie praktycznie się nie zmieniło: "no przecież sprzątam kuchnie i zostawiam Ci rano nasypane płatki do miski"... Ale jest jeszcze kibel, salon i inne pokoje do sprzątania, a na płatkach nie dojadę do wieczora.
Kiedy ostatnio pilyscie ciepła kawę z pysznym kęsem czegoś słodkiego i zamkniętymi oczami delektując się smakiem tu i teraz? Bo ja piję zimna na raty, wpierdalajac wafelka na jeden raz mimo że się w buzi nie mieści bo tam już mnie ktoś wola krzyko płaczem.
Pewnie jest cienka granica między depresja a frustracja i poczuciem beznadzieji. Ale obserwujmy się, bo i jedno i drugie to normalna sprawa, o której warto mówić bliskim.
Nawet nie wiesz jak wbrew pozorom poprawiłaś mi humor 😂 totalnie zjechana, czująca się jak 💩 gdy przeczytałam o wpierdalaniu wafelka na raz to ledwo pohamowałam ryk śmiechu, bo dosłownie u mnie to samo i miałam ten widok przed oczami🤦🏻♀️ Trzymajcie się kobietki, musimy trzymać się mocno, ten rollercoaster chociaż częściowo MUSI się skończyć 🤷🏻♀️ kiedy? Oby kuźwa jak najszybciej zanim trafimy na oddział zamknięty 😂❤️
Bećka lubi tę wiadomość
-
Asia091 wrote:Kanola oczywiście że tak, dlatego ja mówię głośno że kiedyś skoczę z okna bo presja utrzymania przy życiu małego człowieka któro jest zależne tylko i wyłącznie od Nas Mam to największa presja w życiu jaka mnie spotkała a odpowiedzialność jest tak wielka jak Everest. A mąż tylko mówi "nie rób tego" nie mów tak" 🤡 jakbym mamę moją słyszała" że ja nie mogę nic złego powiedzieć na dziecko bo to moje największe szczęście i słoneczko i serduszko " owszem największe najcudowniejsze Ale jestem też kobietą nie tylko matką przecież ja przewartościowałam całe swoje dotychczasowe życie dla jednego człowieka a to kosztuje sporo energii ale nikt tego niestety nie rozumie przynajmniej wokół mnie. Oby u was było inaczej.
Albo inaczej: Oni wszyscy mówią tak rozumiem ale mam wrażenie że mówią tylko tak z grzeczności. Nawet kiedyś słowo pierś czy cycek to kojarzyło mi zupełnie inaczej bardziej seksualnie a tu jak mąż mówi "daj mu cycka " to widzę przedmiot. Też tak macie? 🤡
A co do kawy to dziś miałam w kubku termicznym na spacerze 🤣liczy się?
Oj raz to pękam z dumy z tego macierzyństwa a za chwilę kosi mnie to bycie matką..
Asia dokładnie tak. U nas takie sympatyczne teksty padają naprzemiennie 🤡 I bardzo smutne jest to, przynajmniej tak mi się wydaje, że mimo szczerych chęci wszystkich dookoła, którzy raz na jakiś czas doskoczą pomóc albo mąż który po pracy przejmie chwilowo bobasa, my matki jesteśmy w tym wszystkim tak bardzo same i tak bardzo SAMOTNE. Nie spodziewałam się tego w tak dużym stopniu i mocno to dobija psychikę… Ale wiadomo raz jest urok, a raz sraczka 🤡 Sama czasem czuję się jakby w jakimś % ktoś odebrał mi prawo do jakiejkolwiek samodzielnej egzystencji i żyje tylko po to by podtrzymywać dzidzie przy życiu i dobrym samopoczuciu… Mam nadzieję, że wraz z wzrostem dziecka i powrotem do pracy to wszystko wyluzuje choć o połowę. A z drugiej strony człowiek jest tak zafascynowany i zakochany w tym małym cudzie… Dwubiegunówka 🤡❤️ W ciężkich chwilach sobie powtarzam, że jak mi nie odwali i Czarek wystarczająco zapracuje na jedynactwo, to pierwszy i ostatni raz i potem będzie piękniej i piękniej… a potem się naoglądam słodkopierdzących kardów wyidealizowanego rodzeństwa na TikToku i wątpliwości 😂🤦🏻♀️
——
Czytam was prawie od początku, odzywam się rzadko, ale powiem wam jedno- dobrze że jesteście ❤️ jak jest źle to chociaż człowiek czuje, że jest ta imitacja „wioski” i jest ktoś jeszcze, kto też przeżywa podobne historie i jakoś tak lżej 🥲❤️Wiadomość wyedytowana przez autora: 23 lutego, 22:59
Anilorak88, Kanola, Bećka, kalinok lubią tę wiadomość
-
Zgadnijcie komu strzeliła plastikowa butelka o północy...xD? Dziwnym trafem to Jasia nie obudziło, ale jak poszłam się na chwilę umyć to był wrzask, bo mama poszła i został tata. Już mu dziś powiedziałam, że rodzeństwa to on raczej mieć nie będzie jeśli dalej będzie taka mamoza. Dwa dni temu mąż z nim chodził wieczorem i bujał go w foteliku samochodowym żebym mogła się wykąpać bo inaczej był wrzask. Jego mina w tym foteliku była bezcenna, popłakałam się ze śmiechu jak go zobaczyłam po wyjściu z łazienki, jego mina mówiła: "chcieliście dziecko to macie, a teraz proszę mnie bujać!!!" Zrobiłam zdjęcie i teraz jak na nie patrzę to się chichram xD. U nas aktualnie jest mieszanka wybuchowa, bo się śmiejemy, a zaraz kłócimy z mężem a potem zdychamy wykończeni. Wczoraj wieczorem jak Jasiu zaczął płakać mimo spełnienia wszystkich jego zachcianek to zaczęłam się śmiać bo już nie wiedziałam co ze sobą zrobić. Równie dobrze mogłam płakać, ale rozbawiło mnie to, że nieważne co zrobię to i tak będzie źle. Macierzyństwo wyprało mi mózg. Nie sądziłam, że będę się śmiać z płaczącym dzieckiem na rękach. To już chyba jakaś choroba...O dziwo pomogło bo się uspokoił i mnie obczajał zaciekawiony. Wczoraj w nocy nam nasikał do łóżka bo mu zmieniałam na szybko pieluche przed karmieniem. Wisi na piersi całe wieczory, w nocy też kilka razy woła. Potrafi spać i ciumkać cyca. Czasem zje MM ale to już tak w ostateczności i patrzy na mnie z politowaniem co to ja mu daję. Nie no serio on robi takie miny, że my pokładamy się ze śmiechu. Jest ciężko, ale idzie się jeszcze pośmiać. Staram się "cieszyć" z macierzyńskiego bo pewnie powrót do pracy to będzie hardcore i bardzo tego nie chcę.
Też ostatnio zaczęłam podczytywać nasz wątek od początku i bardzo się wzruszyłam. Ciąża to był jeden z najlepszych i najspokojniejszych okresów w moim życiu, a potem zaczęło się robić ciężej.
Bećka lubi tę wiadomość
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Zumi ale po tej zasikanej stronie to spał mąż ? Bo ja bym tam starego swojego położyła.. 🤣 z tą piersią to zgadza się wszystko, te małe piranie wysysają z nas nie tylko mleko. I też gadam że Ignaś będzie jedynakiem 😁
Aaa i nie powiedziałem jaką dostałam radę od siostry ciotecznej, Uwaga: ja na twoim miejscu jak Ignaś będzie miał 1,5 roku robiłabym drugie. - matka jedynaka to powiedziała 🤡🤡 poinformowałam ją że dam jej znać kiedy może przyjść i robić 😎 chciała dobrze ale rozwaliło mnie to na łopatki 😅 -
A ja sie nie zgodzę ze bedzie łatwiej jak pójdziemy do pracy. Moim zdaniem łatwo to jest teraz, mimo ze ciężko nam w to uwierzyć. Potem żłobek, praca, logistyka by zdążyć z językiem na brodzie, bunty i choroby dzieciaka, turbo zmęczenie bo w pracy tez ma sie swoje cele i trzeba dowozić itd itd
Dlatego mimo wszystko próbujmy cieszyć sie z tego etapu jaki jest - MIMO WSZYSTKO 💝
A ja dorzucam do porcji śmieszków z rana, Zumi i Lavenda nie rozumieja co czujemy 😂 moja córka dostała wczoraj ksywę Wiesław
https://www.instagram.com/reel/DSEOSLXiXIu/?igsh=MzltZGZxd3RmN3Jq
Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lutego, 10:27
izzou97, Domisiek, Asia091, Zumi, AnaPyza, kalinok lubią tę wiadomość
-
Kanola uśmiałam się z tym wsypywaniem płatków do miski, żeby mąż się nie przemęczył przypadkiem 🤡
Fabregasowa, Domisiek, Nadzieja32, Zumi, Asia091, Kasiek7, AnaPyza, Kanola, kalinok, Klekotka lubią tę wiadomość
-
Co do żłobków i pracy tomy mieliśmy taki egzemplarz że ja po prostu zrezygnowałam z pracy bo możemy sobie na to pozwolić a syn chodził do żłobka parę dni i 2-3 tygodnie był w domu 🙄 prawdopodobnie wina migdałków wszystkich 🙈ale zabieg jest cały czas przekładany ma być niby w wakacje 🤣 teraz chodzi do przedszkola to też pochodzi tydzień dwa i chory 🫠
nam było zbyt ciężko ogarnąć wymienianie a Mąż ma własną działalność więc często pracuje od rana do wieczoraWiadomość wyedytowana przez autora: 24 lutego, 08:47
-
Kanola, mnie też rozwaliły te płatki w misce 😂😂😂 co Ty byś bez Niego zrobiła jakby Ci tych płatków nie nasypał? 🤡
My dziś niestety idziemy do pediatry. Od wczoraj Tosia kaszle i furczy w nosie. Wczoraj tylko trochę i byłam pewna, że to od ulewania po szczepieniu na rotawirusy, bo mimo podawania Dicofloru, u nas jest gorzej niż po pierwszej dawce. Raz mi się tak zaflegmiła, że ciężko jej było sobie z tym poradzić. Dziś już tego kaszlu jest więcej od samego rana, a nosek wybudzał w nocy
mam nadzieję, że to mimo wszystko podrażnienie od ulewania, bo ma humor, je, sika, nie ma gorączki. Miałam czekać do czwartku, kiedy mamy umówioną wizytę na ważenie, ale to jeszcze dwa dni i trochę się boję tyle czekać z takim maluchem
Kasiek7, Mmagda389 lubią tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
@TBK i wydaje mi się, że ktoś jeszcze pisał o tym, że będzie zaczynał RD od razu od kawałków, rozumiem, że chodzi o to, że kawałki jedzenia zamiast musów itp. Przybliżycie temat jak się do tego zabieracie?
Jeżeli RD zaczynamy od 6msc to dziecko w zasadzie jeszcze stabilnie nie siedzi, nie spodziewam się też by miało już zęby, a na pewno nie wszystkie, jakoś tak boję się tych kawałków, że mi się zakrztusi i co dajecie jako pierwsze?12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Raaany boskie, co ten Antosiek w nocy wyczyniał.
Jak kogoś dziecko się budzi X razy w nocy regularnie to ja nie wiem jak żyć, no jesteście jakieś superwomen. Nasz egzemplarz zasypia ok 20:30 i budzi się ok 4:30/5:00 na jedzenie, po czym je i śpi do 8:00. Do tego w nocy ma czasem z max 2/3 przebudzenia takie na 1-2min na pogłaskanie itd i śpi dalej.
Ale dzisiaj 🤯🤯🤯 na jedzenie obudził się standardowo ale jego pobudek „na głaskanie” BYŁO 8 🤯 nawet nie wiem czy nie więcej ale mogłam się pierdolnąć w liczeniu, a no i po jedzeniu zrobił sobie godzinne rozmowy w łóżku i zasnął dopiero gdzieś 6:50.. jedyny plus to jest 9:40 i on jeszcze śpi 🫣
Nie no oby taka noc już nas nie spotkała bo dramat 🥲 -
anna.90 wrote:Asia ja mam wrażenie że u nas ta seksualność została zamieciona gdzieś pod dywan... Brakuje mi tego, mąż pada zmęczony po pracy, ja padam że zmęczenia opieki nad dzieckiem, i tak jakoś mimo chęci to bierze to wszystko górę 🫣
Co do rozmiaru to u nas jest różnie, większość 62, ale nie wiem ile ten mój człowiek waży bo miesiąc temu była ważona.
Ania, to ja Ci i Wam zazdroszczę, ja aktualnie bym chciała, żeby seksualność została zamieciona pod dywan 🤡 A na ten moment ja jedyne na co mam ochotę jak Młody uśnie wieczorem to posiedzieć w błogiej ciszy i wypić herbatę, a małż za mną lata i by robił tylko jedno. ☹️
Najgorzej, że u mnie jest boleśnie, ciekawe czy to minie w ogóle, bo już jest zaraz 3msc po porodzie, a przyjemności z tego zero, wręcz przeciwnie.12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Najgorzej… ja wczoraj usypiałam Alę przy piersi milion minut i wybudziło ją szczekanie mojego psa. Czasem brakuje mi cierpliwości do tego kudłacza 🥴Asia091 wrote:1,5h usypiałam dziecko żeby spało 15 minut 🤡
Domisiek, nie ma co się zmuszać, daj sobie czas. Masz bardzo wymagające dziecko i kompletnie się nie dziwię, że nie masz ochoty na seks.
Domisiek, Fabregasowa, Nadzieja32, izzou97 lubią tę wiadomość
-
Foxy96 wrote:Najgorzej… ja wczoraj usypiałam Alę przy piersi milion minut i wybudziło ją szczekanie mojego psa. Czasem brakuje mi cierpliwości do tego kudłacza 🥴
Domisiek, nie ma co się zmuszać, daj sobie czas. Masz bardzo wymagające dziecko i kompletnie się nie dziwię, że nie masz ochoty na seks.
Foxy, dziękuję 🫶🏻🥹
A co do kudłaczy to taaak, mnie też czasem cierpliwość się kończy, a jeszcze teraz nawet nie krzyknę, bo po 1. nie chcę tego robić przy Leosiu, żeby nie myślał, że to na niego. - po 2. ogólnie nie chce, żeby miał jakiekolwiek krzyki/wrzaski bo jest dość strachliwy i te moje futra to się takie rozwydrzone zrobiły 😃 Normalnie patrzy mi w oczy, kradnie kotleta z patelni i gdyby potrafili mówić to by powiedział „no i co mi zrobisz? Bardzo dobry kotlet” 😅😂
Foxy96 lubi tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Domisiek wrote:@TBK i wydaje mi się, że ktoś jeszcze pisał o tym, że będzie zaczynał RD od razu od kawałków, rozumiem, że chodzi o to, że kawałki jedzenia zamiast musów itp. Przybliżycie temat jak się do tego zabieracie?
Jeżeli RD zaczynamy od 6msc to dziecko w zasadzie jeszcze stabilnie nie siedzi, nie spodziewam się też by miało już zęby, a na pewno nie wszystkie, jakoś tak boję się tych kawałków, że mi się zakrztusi i co dajecie jako pierwsze?
Ja tak rozszerzałam właśnie bez papek. Oj, teraz nie pamiętam jak to dokładnie było, młody w tym roku 9 lat. Ale na pierwszy raz siedział mi na kolanach z podwiniętą miednicą i na talerzyk dostał gotowane na parze warzywa, nie pamiętam jakie, chyba brokuły? plus "paluszki" z kaszy kukurydzianej. Wielkość tego jest taka jak nasz palec. Do tego pozniej było mieso, tez w kawałkach, np. oderwane udko, owoce. Zupy normalnie hotowane troche mu pomagałam lyzeczką. Ja się inspirowałam Alaantkowe i teraz też zamierzam. Dzieci mają silne dziąsła. No i młody pił tylko z otwartego kubka, dopiero w żłobku dostał bidon, bo tego wymagali.
Nie było dławienia, raczej mamlanie na początku, trochę rozrzucania. Ale stopniowo ładnie zjadał. Na pierwsze urodziny to już wcinał widelcem i łyżeczką.
Do krzesełka go późno posadziłam, chyba ze 2 miesiące jadł u mnie na kolanach.
Z tym jedzeniem matczynym to są jaja. W sobotę jem zupę, słyszę jak młoda chce jeść, wiec szybko wiosłuje łyżka na stojąco, a młodszy do mnie "mamo, jesz jak swinia". Także ten....
No i niestety się zgadzam, że po powrocie do pracy to się dopiero zacznie masakra i zmeczęnie. Teraz jest luz. Dlatego ja bardzo doceniam to, że 24/7 jestem z malutką. Czuję się w ciul samotna, ale szczęśliwa. Nie chcę wracać do pracy, serio się tego boję.
Zazdroszczę Wam, że macie kogoś, kto może i pogada głupoty, ale jednak pomoże i jednak można pogadać z dorosłym.
No i mam pytanie odnośnie cykli bezowulacyjnych. Czy one są dłuższe? Przed ciązą 21-29 dni trwał cykl. Teraz już kilka dni spóźnia się okres, bez owulacji był.Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lutego, 10:36
Domisiek lubi tę wiadomość
-
Mamasitta wrote:Zumi śniłaś się, że u mnie byłaś myłaś wlosy i nagrywałaś o tym vloga1p😘
Akurat wczoraj nie udało mi się umyć włosów 😭 pewnie dziś już będzie mnie swędziała głowa, bo 3 dzień nie mycia.👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Domisiek tu jest rd metodą BLW tydzień po tygodniu 🙂
https://alaantkoweblw.pl/blog/przepis/blw-krok-p-kroku-miesiac-1/
https://alaantkoweblw.pl/blog/blw-krok-po-kroku-tydzien-1/
Uprzedzam- będzie brudno. Ja chyba w czerwcu zacznę jej dawać jeść na tarasie 🤣🤣🤣
Aaaa i dość szybko jedliśmy razem, np. My udko, ziemniaki, kalafior, młody to samo tylko bez soli. Tak samo jajecznica, kanapki, owsianki. Super wygoda, bo nie trzeba gotować dwóch obiadów.
Tylko z zupami miałam problem i gotowałam to samo, ale młody w osobym garnku. Ja jednak lubię mocno przyprawione zupy.
Domisiek lubi tę wiadomość
-
Domisiek, u mnie kot regularnie siada z dupa na stole z wzrokiem "nic mi nie zrobisz, przecież widzę ze jestes zajęta mlekojadem" 😅
Co do współżycia, za nami tylko jeden raz i było bez polotu 🙄 ja totalnie nie mam ochoty, ale coz, musi być równowaga, on nie miał ochoty w ciazy 🤷♀️ ostatnio sie przymilał ale od 1.5tyg cierpię na okropny ból pleców, myslalm ze mnie przewiało ale jednak nie, dzisiaj mam wizute u fizjo bo nie jestem w stanie nawet młodej podnieść z dostawki w nocy. Także jak nie urok to sraczka, jak to mówią
Domisiek lubi tę wiadomość
-
Domisiek wrote:Ania, to ja Ci i Wam zazdroszczę, ja aktualnie bym chciała, żeby seksualność została zamieciona pod dywan 🤡 A na ten moment ja jedyne na co mam ochotę jak Młody uśnie wieczorem to posiedzieć w błogiej ciszy i wypić herbatę, a małż za mną lata i by robił tylko jedno. ☹️
Najgorzej, że u mnie jest boleśnie, ciekawe czy to minie w ogóle, bo już jest zaraz 3msc po porodzie, a przyjemności z tego zero, wręcz przeciwnie.
U mnie tez sredniawo, przez hormony jest wielka susza… wspomagamy sie lubrykantem z kwasem hialuronowym i pingwinkiem.
Natomiast ochoty to nie mam zadnej, ale troche robie to z obowiazku (nie to ze mnie ktos zmusza), bo nie chce zeby calkiem nam sie relacja zepsula. Juz i tak nie mamy przy dwojce kiedy pogadac, to chociaz jakies zblizenie raz na jakis czas. 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lutego, 10:48
Domisiek lubi tę wiadomość










