👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Foxy96 wrote:Wracając jeszcze do słoiczków, ja też z nich póki co korzystam, ale zrobiło mi się ostatnio głupio, jak znajoma powiedziała mi, że nie wyobraża sobie „siedzieć” na macierzyńskim i nie gotować dziecku. Auć 🤣
Ja też kupiłam warzywa z listy dot. RD.
I co? A leżą sobie w lodówce 🤣
Ja brokuła a dzisiaj i marchewkę podałam młodej ze słoiczka właśnie.
Szczerze powiedziawszy jest mi tak wygodnie.
Jeszcze się nie raz nagotuję i większość wyląduje na podłodze.
A żeby było ciekawiej RD zbiegło się w czasie z piątym skokiem rozwojowym więc aktualnie dla mnie słoiczki to po prostu też chwila wytchnienia 😊
I dobrze, że to tylko znajoma, bo kogoś bliskiego to bym walnęła w ten głupi łeb 🤣 -
@Domisiek super, że jest punkt zaczepienia, w którym kierunku szukać problemu i rozwiązania.
Oby szybko udało się ulżyć Leonowi 🩷
Domisiek lubi tę wiadomość
-
U nas też pewnie wlecą jakieś słoiczki nieraz, narazie jak to są pojedyncze rzeczy to łatwo mi to zrobić samej. Pokroić jednego ziemniaka i wrzucić go do parowaru a potem przerzucić do blendera to mi wychodzi 🤣 a że mój mąż dalej jest w domu przez tą skręconą nogę to jest chwila żeby to na spokojnie przygotować. Jak go nie będzie albo będzie trzeba zrobić coś bardzo złożonego to już nie będę taka kucharka 🫣
-
Właśnie stoję przy balkonie, pisze do Was, patrzę jak mąż wsiada do auta z dzieckiem i jedzie do teściów bym miała chwilę dla siebie ..
TO JEST PIERWSZA ROZŁĄKA OD 4,5 MIESIACA!!!
Taka że to on wyjechał z nią a nie ja do np. Lekarza na godzinkę ..
Umieram!!! Tak mi się chce płakać, mam katastroficzne myśli że on nie umie i coś się stanie bo on nie umie ( a zapewne umie...).
A wiem, że musimy to zrobić dla mojego zdrowia, by się właśnie tego nauczyć... Bo mogę przegapić ten moment i wtedy będę przyssana do dziecka a nie dziecko do mnie...
P.s. mam drugie auto, w każdej chwili mogę pojechać do nich 😂😂 to mnie trzyma przy życiu -
Foxy96 wrote:Co do przebodźcowania, to też tak mam. To znaczy, partnera obecnie ze mną nie ma, więc wieczory po tym, jak Ala zaśnie, spędzam sama, ale nie jestem nawet w stanie przeczytać książki, choć mam kilka fajnych tytułów na oku, bo mam tak rozbiegane myśli. Najczęściej oglądam jakieś głupoty na tt albo po prostu śpię.
Właśnie Foxy, a jak Ty sobie radzisz, jak u Ciebie? Wszystko ok? Bo jak dobrze pamiętam to Ty też głównie sama na placu boju, Twojego partnera też chyba często nie ma?
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Domisiek wrote:Jakiś czas temu poprosiłam męża (podobno, nie pamiętam), żeby zrobil mi herbatę po czym weszłam do kuchni i do niego „o zrobiłeś mi herbatę, właśnie chciałam, dzięki” 😂
Ja to i tak kłaniam się nisko Tobie, Edce i reszcie dziewczyn co mają więcej niż jedno dziecko. 👑 Ja naprawdę nie mam pojęcia jak Wy to robicie.
Swoją drogą z ciekawości poruszę temat jak to u Was było, bo moja znajoma jest w drugiej ciąży i powiedziała mi, że trochę jej przykro, że drugą ciążą już tak się nie cieszy. Nie, że z dziecka tylko, że pierwsza to było takie wow, czekała od wizyty do wizyty, czytała o wszystkim i tak dalej. Nawet jak ją zapytałam, który to tc dokładnie to musiała sprawdzic w appce bo zapomniała. Teraz ma byleby dotrwać do rozwiązania i nie zapomnieć o wizycie. Ciekawa jestem czy akurat u niej hormony tak działają, czy faktycznie kolejna ciąża to już nie to samo co pierwsza? 😃
Mialam dokladnie tak samo jak twoja znajoma, nie niecierpliwilam sie na wizyty - wrecz sie cieszylam jak byly rzadziej, bo nie musialam wydawac pieniedzy, a z pierworodna mialam duzo roboty, wiec nie wiem kiedy mi ta ciaza minela. Teraz z reszta tez nie moge sie w pelni cieszyc macierzynstwem, bo moja starsza jest trudnym dzieckiem i ciagle musze przy niej byc i lagodzic kryzysy, a mloda lezy odlogiem na macie. Chociaz tyle, ze Ada jest mega spokojna i potrafi sie sama zabawic. Jakas rownowaga w przyrodzie musi byc.
Dodatkowo swieta zaczelismy od wizyty w szpitalu ze starsza - po 3 tygodniach z RSV wrocila do zlobka na 4 dni i przyniosla adenowirusa. Ada tez sie zarazila, ale na szczęście u niej tylko biegunki i troche kaszle. Starsza goraczki po 4 dychy, krzyki, dramat jednym slowem. -
Domisiek wrote:Jakiś czas temu poprosiłam męża (podobno, nie pamiętam), żeby zrobil mi herbatę po czym weszłam do kuchni i do niego „o zrobiłeś mi herbatę, właśnie chciałam, dzięki” 😂
Ja to i tak kłaniam się nisko Tobie, Edce i reszcie dziewczyn co mają więcej niż jedno dziecko. 👑 Ja naprawdę nie mam pojęcia jak Wy to robicie.
Swoją drogą z ciekawości poruszę temat jak to u Was było, bo moja znajoma jest w drugiej ciąży i powiedziała mi, że trochę jej przykro, że drugą ciążą już tak się nie cieszy. Nie, że z dziecka tylko, że pierwsza to było takie wow, czekała od wizyty do wizyty, czytała o wszystkim i tak dalej. Nawet jak ją zapytałam, który to tc dokładnie to musiała sprawdzic w appce bo zapomniała. Teraz ma byleby dotrwać do rozwiązania i nie zapomnieć o wizycie. Ciekawa jestem czy akurat u niej hormony tak działają, czy faktycznie kolejna ciąża to już nie to samo co pierwsza? 😃
Na moja agentke nie działa bujanie bioderkami 🫣
A co do twojej koleżanki to tak sobie wyobrażam druga ciaze i rodzicielstwo 😁 juz ma sie mniej czasu, wieksze doswiadczenie, nie gogluje sie każdego objawu itp 🙂 a na wizyte ciezko znalezc czas ale np z wyprawka łatwiej bo juz wiesz co i jak. Pewnie tak samo z dzieckiem, do dziś pamiętam jak odwrotnie założyliśmy dziecku pierwszego pampa i polozne musiały korygować 😂 -
@Well ale już lepiej u Was? Masakra, współczuję 😱
@Fabregasowa ja zapomniałam w szpitalu, że dziecku się pampersa zmienia i jak rano po porodzie był obchód i kazali rozebrać Młodego do ważenia to okazało się, że zrobił już smółkę i był cały obsrany. Było mi wstyd, że nie zmieniłam tego pampra wcześniej…12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-










