U nas w mieście nie ma problemu ze żłobkiem prywatnym, a o publicznym na razie nawet nie myślę, bo tam to musiałabym czekać nie wiadomo ile. Budują koło nas nowy żłobek obok przedszkola, publiczny. Może tam pójdzie jak nie wrócę od razu do pracy. Ale nie wiadomo kiedy skończą budowę i jak dużo miejsc będzie dla dzieci. Póki co bardzo źle znoszę wizję oddania Jasia. Strasznie to przeżywam i ciągle o tym myślę. Zapisałam go do prywatnego w centrum miasta, niby najlepszy. Ale do dopłaty jest jeszcze miesięcznie 1600 zł 😵💫🤯. Oni tam już uczą te dzieci angielskiego, mają zajęcia artystyczne i nie wiadomo co jeszcze. Ale mają najlepszą opinię, a mi zależy najbardziej żeby moje maleństwo było bezpiecznie, już tam pal licho z tymi zajęciami dodatkowymi. Myślałam może żeby zostawić z którymś z dziadków, ale już pomijając ich możliwości zdrowotne i siły to mają takie odjechane pomysły, że bym jednak się bała z nimi zostawić. Mój tato to tylko gada, że weźmie go na grzyby do lasu albo że mu kupi siekierkę. A mój teść mnie dziś zjebał, że młody chce siedzieć a ja go w gondoli wożę. I cały czas go próbuje sadzać a on płacze. No nie dziwię się, pewnie go od tego plecy bolą. Póki ja jestem to jest bezpieczny, ale samego go z nim nie zostawię, ni chu*ja. Bo go na baczność będzie sadzać. To jak takie głupoty słyszę to wolę jednak ten żłobek. Poza tym tam chociaż ciekawie spędzi czas. A mój tato trzyma go na kolanach przodem do telewizora i oglada z nim wiadomości albo sport. Tak mnie to wkur...Jak ja jestem to nie odważy się włączyć mojego telewizora a jak wyjdę to od razu włącza. Moja teściowa super się zajmuje Jasiem ale pracuje, ale też go bez przerwy nosi na rękach zamiast go dać na matę albo dywan. Moja mama robi na 1,5 etatu (a miała iść na rentę xD) i wraca ledwo żywa i nie jest w stanie wziąć dziecka na ręce. Także już przerobiłam w głowie, że na pewno synka nie zostawię z dziadkami na tyle godzin. Będą jako doraźna pomoc. Muszę jeszcze oswoić w sobie ten żłobek...
Bardzo chciałabym zajść w drugą ciążę i zostać w domu z Janem, ale jak widzicie nad suwaczkiem nie od razu się udawało i mam przeczucie, że będzie lipa. Pewnie wrócę do starej pracy na chwilę i będę szukać czegoś nowego. Jak Jasiu pójdzie do żłobka to i tak będzie pewnie chorować więc nową pracę wolałabym zacząć na wiosnę 2027 albo latem nawet żeby nie brać tyle zwolnień na niego. Mój mąż też mógłby brać opiekę ale on więcej zarabia i nam szkoda.
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12
