👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
edka85 wrote:Mi nigdy nic nie pękło i nie byłam nacinana.
Edka jesteś ewidentnie stworzona do bycia mama 😀 ciaze tez przechodzisz lekko czy miałaś wcześniej bardziej skomplikowane ciaze?
Swoją drogą twoje dzieci nie biorą jeńców, tak męczyć matkę w nocy 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 listopada 2025, 18:05
-
No jak się uzbierało to powiedziałam co mi leży na wątrobie, bo ja akurat w tym czasie ręcznie prałam czapeczki w łazience to trochę się ulało.. 😎 zawsze od samego początku jasno komunikowałam co i jak. No taki charakter mam 🙃
Kasiek7 lubi tę wiadomość
-
Wszystkie ciąże bezobjawowe i bezproblemowe. Zresztą ja nie mogę sobie pozwolić na odpoczynek mając pod opieką tyle dzieci 😁 Nawet teraz jestem aktywna - odbieram ich z przedszkola/ szkoły, chodzę na spacery, po zakupy, wchodzę na 3 piętro bez windy. Tak więc mi żadne ćwiczenia czy piłki nie potrzebne, aby pobudzić macicę do porodu 😄Fabregasowa wrote:Edka jesteś ewidentnie stworzona do bycia mama 😀 ciaze tez przechodzisz lekko czy miałaś wcześniej bardziej skomplikowane ciaze?
Anilorak88, izzou97, Kasiek7, Asia091, Klekotka, Domisiek, Fabregasowa, Kropka89 lubią tę wiadomość
-
Jesteśmy już razem ❤️
O 17:00 przyszła na świat moja kluseczka Pola z wagą 3950g 54cm i z 10cioma punktami 🥹
Urodziłam przez cesarskie cięcie, ponieważ od 9 rano do 16.30 nie było postępu, w zejściu do kanału rodnego, małą blokowała kość w kręgosłupie.
Jesteśmy przeszczęśliwi 🥹
Na noc córeczka nie będzie ze mną, bo dopiero rano będę mieć pionizacje, idę zaraz spać
Rudka, edka85, Kropka89, wellwellwell, Paulivvv, Justa877, Domisiek, anna.90, Asia091, psaj91, Anilorak88, kalinok, izzou97, Zumi, AnaPyza, Klekotka, Fabregasowa, Bećka, nnaciaa lubią tę wiadomość
♀️29
PCOS
🍀Zapukało szczęście w 11 cyklu ❤️
( 5 cykl na lamecie + ovitrelle )
✨️08.11.2025 - nasza maleńka na świecie 🩷P -
Majlen wielkie gratulacje! Idealnie w terminie 😁 Odpoczywaj sobie teraz i wyśpij się ile możesz aby na jutro mieć siły ❤️
-
Majlen wrote:Jesteśmy już razem ❤️
O 17:00 przyszła na świat moja kluseczka Pola z wagą 3950g 54cm i z 10cioma punktami 🥹
Urodziłam przez cesarskie cięcie, ponieważ od 9 rano do 16.30 nie było postępu, w zejściu do kanału rodnego, małą blokowała kość w kręgosłupie.
Jesteśmy przeszczęśliwi 🥹
Na noc córeczka nie będzie ze mną, bo dopiero rano będę mieć pionizacje, idę zaraz spać
Gratulacje 💝 -
Cudownie 😍 Gratulacje☺️ dużo odpoczynku i zdrówka dla WasMajlen wrote:Jesteśmy już razem ❤️
O 17:00 przyszła na świat moja kluseczka Pola z wagą 3950g 54cm i z 10cioma punktami 🥹
Urodziłam przez cesarskie cięcie, ponieważ od 9 rano do 16.30 nie było postępu, w zejściu do kanału rodnego, małą blokowała kość w kręgosłupie.
Jesteśmy przeszczęśliwi 🥹
Na noc córeczka nie będzie ze mną, bo dopiero rano będę mieć pionizacje, idę zaraz spać -
@Majlen Gratulacje!! Dobrze, że nie męczyli Cię dłużej 😊Starania od 04/24
03/25 - II kreski 🥰 (Aromek)
5+6 tc - 0,25 cm i mamy ❤️
12+6 tc - I prenatalne ➡️ brak ryzyk, 70% dziewczynka 🩷
20+4 tc - połówkowe ➡️ wszystko idealnie, 388g 🩷
27+6 tc - 1145g 🫣🩷
30+3 tc - III prenatalne ➡️ wszystko super, 1600g 😱🩷
33+3 tc - 2240g 🫣 🩷
37+6 tc - 3120g 👀🩷
39+6 tc - 3820g 😱🩷
40+2 tc - ➡️ indukcja
40+5 tc [11/25] - witaj na świecie 🩷😍 -
Majlen gratulacje:) 🩷☺️ dziewczyny powiem Wam szok że maksymalnie 13 listopada poznamy malutką
choć może wcześniej będzie CC
Anilorak88, Paulivvv lubią tę wiadomość
-
Kurczę, a mi już na tej końcówce to się tak dłuży... Chciałabym mieć już ten poród i pobyt w szpitalu za sobą. Tak jak pisałyście wcześniej - obecnie to jak siedzenie na bombie, nie znasz dnia ani godziny 🙄
@Anilorak88 A u Ciebie już wiadomo co dalej po terminie? Bo widzę po suwaczku, że zostały 4 dni? 🤔Starania od 04/24
03/25 - II kreski 🥰 (Aromek)
5+6 tc - 0,25 cm i mamy ❤️
12+6 tc - I prenatalne ➡️ brak ryzyk, 70% dziewczynka 🩷
20+4 tc - połówkowe ➡️ wszystko idealnie, 388g 🩷
27+6 tc - 1145g 🫣🩷
30+3 tc - III prenatalne ➡️ wszystko super, 1600g 😱🩷
33+3 tc - 2240g 🫣 🩷
37+6 tc - 3120g 👀🩷
39+6 tc - 3820g 😱🩷
40+2 tc - ➡️ indukcja
40+5 tc [11/25] - witaj na świecie 🩷😍 -
Piszę po nocnym karmieniu i z sesji nad laktatorem 🥺
Po pierwsze @Majlen gratuluję córci, nawet nie mogę czytać słów "brak postępu", na pewno byłaś strasznie dzielna!!
Po drugie my nadal w szpitalu, mieliśmy wyjść w 48 h od porodu czyli jak rodziłam 6.11 o 16:50 a wyjść koło 17:00 8.11. Już jest 9.11 jak to piszę...Mam straszny nawał pokarmu i bardzo mi psychika siada i nie umiem myśli zebrać. Koło 12 w dniu planowanego wypisu zaczęło kręcić mi się w głowie, 7.11 już "cisnął" mnie kręgosłup. I lawinowo wczoraj w sensie tego 8.11 dostałam objawów zespołu popunkcyjnego. Akurat jak dzwoniłam dzwonkiem alarmowym to przyleciała taka pizda bo inaczej jej nie nazwę, bo chciałam dać Jaśka na karmienie, z wielkim wyrzutem go wzięła. Nie uwierzyła mi, że tak źle się czuję i chciała wciskać leki przeciwbólowe, ale mnie nic nie bolało tylko od 7.11 czułam, że mam taki rozchwiany kręgosłup, a 8.11 już zespół popunkcyjny. Wczoraj od rana non stop latanie na noworodki z mydelniczką z Jasiem. Szczepienia, osuszanie pępka, badanie słuchu. Co chwile jakieś wizyty, oglądanie krocza, neonatolodzy do Jasia. Położyłam się dopiero po 13 po obiedzie jak już prawie mdlałam. W końcu mąż przyjechał w godzinach odwiedzin i zrobił raban położnym. Inne wezwały lekarza no i cofnął wypis, zostajemu jeszcze dziś 9.11 ze względu na ten zespół popunkcyjny. Pomaga leżenie i picie dużej ilości wody. Gdyby mnie ta położna nie olała tylko od razu wzywała lekarza to by nie było zamieszania i nie trzeba by wypisu cofać. Jedna się trafiła chujowa franca i przez nią takie zamieszanie bo nie rozumiała, że to możliwe, że o 10 rano czułam się zajebiście a po 12 już się osuwałam. Mąż z siostrą zajęli się Jasiem a ja leżałam. Sajgon tu jest totalny, pełno porodów, jakaś fala uderzeniowa porodowa, pacjentki w złym stanie. Mi wczoraj na nocy przywieźli do pokoju dziewczynę po 30h porodu, nie miała przy sobie dziecka bo zajmowali się nim neonatolodzy, nie wstawała, kazali jej robić do kaczki, ahhh nic więcej nie napisze, nikogo w takim stanie nie widziałam tutaj. Przez nią (ciągle wzywała dzwonki) i potem jej syna nie spałam kolejną 5 noc z rzędu (1 noc nieprzespana na porodówce, potem 2 noce z ogrzycą, 4 noc po własnym porodzie wiadomo szok i to wszystko, a 5 noc przez tą dziewczynę w ciężkim stanie). Mąż wybłagał dla nas salę rodzinną bo w końcu się zwolniła, tak to byłam w dwójce. Pomaga mi mega przy Jasiu. W końcu coś pospałam. Chcę już stąd wyjść bo oszaleję od ilości wizyt lekarskich, położniczych i dzwonków żeby w te pędy lecieć na noworodki... Jasio miał więcej badań przez moją cukrzycę. Możliwe, że wyjdziemy dziś 9.11 🥺.
Ten poród był za szybki, nie zdążyłam pomyśleć, że rodzę a Jaśko już był. Za dużo osób do mnie pisze i coś ode mnie chce się dowiedzieć. Nie odczytuje, nie odpisuje, nie odbieram telefonów. I tak nikt mi nie uwierzy, że mam tu tyle roboty, przecież "leżę" w szpitalu. A ilość badań i konsultacji to jakiś KOSMOS!!!!! I ja sama bo mąż może być dopieri od14 do 19. Spotkałam wczoraj w korytarzu koleżankę moją kochaną ze szkoły rodzenia z mężem na położniczym. Wcześniej spacerowałyśmy razem na patusiarni ciąży po korytarzu z moim balonikiem 😅. Zaczęła mi płakać, że nie wie jak opiekować się dzieckiem, ale mąż jej pomaga... Ona po cc to jest z nią też rano poza godzinami odwiedzin. On też miał łzy w oczach, bo pomaga jak może a wiadomo nauczyć się dziecka to mega wyzwanie... Ja uważam, że te wszystkie badania i konsultacje powinny być rozłożone na więcej dni. Ja sikam do majtek na podkład bo nie mam czasu iść siku i zapominam i nagle samo leci!!! Ale jak mam męża w pokoju na noc to już inna bajka.
Wielu rzeczy nie napisałam, no nie da się słuchajcie, tutaj jest tak napięty grafik, że zapominam czy byłam opłukać krocze. Nie pamiętam o myciu zębów. Chcę do domu. Mam z niewyspania zaniki pamięci.
W skrócie szczegóły: Jasio żre bebilon bo średnio ogarnia cycka, czasem się uda a czasem nie. Korzystam ze szpitalnej medeli, właśnie z jednego cycka mam 25 ml!!!! Szok!!! Zaraz włącze drugi do odciągania. U niego wszystko idealnie tylko musieli mu obsuszać pępek na spirytusie. Nie czepiają się niczego u niego, każde badanie wychodzi okej. Moje krocze popękane na 2 stopień ale goi się jak na psie i już nawet kupkę zrobiłam 2 razy 😅. Brzuch mam prawie płaski. Wyglądam jakbym miała 18 lat i wyglądam jak nieletnia matka tutaj. Trochę bolą sutki ale nie są krwawiące czy coś. Przewijanie, karmienie, ubieranie to dla nas totalny wyczyn. Zeżarłam maka i teraz produkuję mleko jak krowa, okropnie dużo jem i piję 🥲. Mam ochotę zwolnić czas. Generalnie mam taki natłok wszystkiego, że czasem na głos mówię co mam zrobić bo zapominam co minutę temu chciałam robić. Cukrzyca u mnie odpuszcza, widać na sensorze 🥳🥳 ale jem jak wieprz, a jestem coraz chudsza. Nie myłam się od środy. Mąż mnie wyciera chusteczkami dla starszych osób 😭😭😭 nie lubię odwiedzin chyba, że ktoś ogarnia Jasia, więc zabroniłam ich całkiem. Tylko mąż i siostra bo oni ogarniają pomoc. Ja nie mam czasu nikogo zabawiać. Strasznie mi przykro, że Jasiu nie chce być cały czas na cycu, raz chwyci a raz nie 😭. Wszystko jest inaczej niż chciałam. Ale laktator jest skuteczny i buteleczki szpitalne są super. Pozwólcie, że przemilczę dokarmianie bebilonem, serce mi krwawi od tego, ale robię to żeby Jaś nie tracił na wadze i nie dostał żołaczki żeby wyjść z tego kołchozu badań, wizyt i konsultacji. Opieka jest na poziomie Harvardzkim ale zapomnieli, że matki też muszą dychnąć. Wiecej pomocy mają dziewczyny co np. są w stanie agonalnym wręcz, to zrozumiałe. Niby pomagali mi dostawiać Jasia do cyca ale on w dzień umie a w nocy już nie. Bardzo dały mu w kość te szczepienia i ciągle spał.
Strasznie za Wami tęsknię, nie nadrobiłam wszystkiego i to mnie też boli, ale muszę odpuścić bo jak nie zaglądają mi w krocze to muszę biec na noworodki z mydelniczką z Jasiem na 1927363637399101 z rzędu badania i konsultacje. A żarcie jak zwykle pyszne, wstawię potem trochę fotek 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 listopada 2025, 03:27
Asia091, AnaPyza, Kropka89 lubią tę wiadomość
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Zumi przytulam...😟trzymaj się tam jakoś w tym kołchozie ,dobrze że zakazałaś odwiedzin . Myciem się nie przejmuj a dobrze że dwójka jakoś idzie. Jedz żebyś siłę miała ! 🩷 Co do reszty ci nie doradze bo jestem ciemna w tych tematach jak kret przez noc,a opieka nad bejbikiem to będzie dla mnie jak pierwsza jazda autem albo pierwszy seks 🤷 dobrze że się wygadalas tu i nie trzymaj w sobie🩷 trzymam kciuki żebyś do jutra była w domku z Jasiem🩷
Zumi lubi tę wiadomość
-
Oj Zumi🫂 przykro mi że trafiła Ci się podła francowata bez odruchu empatii położna - srał ją pies, super, że Jaś ma wszystkie badania i wyniki w porządku to najważniejsze, super że masz pokarm, gratki za bycie 18stką i za 💩, za zakaz odwiedzin i że stawiasz granicę tym nieodpisywaniem i nieodbieraniem telefonów 😎 SUPER !
Co do karmienia cycem, myślę że jak będziecie w domu to wtedy już będziecie mieli swój rytm i wszystko pomału się ułoży, NIE OBWINIAJ SIĘ O BEBILON !! Jesteś najlepsza Mamą - Pamiętaj !
Dla mnie szok że tyle badań na raz dla dziecka dziwny system mają, mogę się nie znać. Ale niech sprawdzą wszystko.
30 h rodziła?!!!!!!!!!!! Ja PIERDOLE. 😩🤯 nie wiedziałam że można tak doprowadzić kobietę do wycieńczenia bo nie zrobili jej CC. Jezusie słodki..
Dziękuję że opisujesz swoje uczucia tego nam tu trzeba 🥰🥰 a mi to napewno !
Jak znajdziesz czas to info ode mnie :nadal jestem w ciąży czyli bez zmian nawet najmniejszych skurczy brak...🤦♀️ Szyjka trzyma, CZOP SIEDZI, Ignacy się kokosi, mierze mu tętno to ma od 134-144 (lekarz kazał) jutro będę błagać lekarza żeby mi go wyciągał bo już mnie nerwica bierze 😅 a i opieprzyłam męża bo mu się nazbierało a mi ulało. 🙃
Trzymam kciuki za wyjście dzisiaj 🤞 trzymacie się Jaśko i Zumi 🥰❣️
Zumi, Kasiek7 lubią tę wiadomość
-
A i co to mydelniczka? To ten wózeczek co dziecko w nim leży?
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH














