SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Kwas foliowy to nie wszystko:
Kompletny Przewodnik po mądrej suplementacji przed ciążą
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Dlaczego pierwsze 90 dni przed poczęciem
ma kluczowe znaczenie?
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH   

Pod choinkę polecamy Ci produkt dedykowany etapowi planowania ciąży
SPRAWDŹ
SUPLEMENT DIETY

   NOWY ROK - NOWY PLAN NA ŚWIADOMĄ CIĄŻĘ   

Postaw na dopasowaną formułę i dawkę folianów.
SPRAWDŹ
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne 👶 Listopad 2025 👶
Odpowiedz

👶 Listopad 2025 👶

Oceń ten wątek:
  • Zumi Autorytet
    Postów: 1184 1613

    Wysłany: 16 listopada 2025, 21:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamasitta wrote:
    Dziewczyny urodziłam! Malutka waży 3020g i 55cm. Ból byl nie z tej ziemi, wydawalo sie, że nigdy sie nie skończy. Poród silami natury, pęknięcie ponoć 1 stopnia w miejscu poprzedniego nacięcia. Położne były cudowne i mega mi pomagały. Mąż też super pomagał. Wspaniały dzień.

    Gratulacje mamusiu, już po bólu 😍. Pewnie zapomnisz szybko o bólu tak jak po pierwszym porodzie 😊. Ja pamiętam, że bolało, ale nie umiem sobie przypomnieć skali tego bólu. Bardzo dobrze, że mózg to wypiera!!

    👩‍🦱29🧑32
    08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
    30.09.2024 💔 5 tydz. cb
    25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
    02.03.2025 ⏸️😍
    12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
    21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
    18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
    08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
    12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
    07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
    02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)

    termin 12.11.2025 🙏🏻
    indukcja 5.11.2025 🏨

    narodziny Jasia 6.11.2025

    🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
    💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

    age.png
  • Anilorak88 Autorytet
    Postów: 587 807

    Wysłany: 16 listopada 2025, 21:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamasitta gratuluję 🥰

    Nadzieja, Rudka powodzenia! Przy Waszych historiach ciążowych poród brzmi jak wybawienie. Dacie radę!!

    Rudka lubi tę wiadomość

    👩🧔‍♂️ 38

    8.03.2025 ⏸️ 2cs 🫣🥰
    25.03 ❤️

    17.11.2025 Wojtuś ♥️ 3070g, 50cm

    event.png
  • psaj91 Autorytet
    Postów: 700 844

    Wysłany: 16 listopada 2025, 21:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Nadzieja @Rudka Powodzenia jutro! Trzymamy kciuki za sprawne rozpakowanie 🥰

    @Mamasitta Gratulacje! Trochę się pomęczyłaś, ale najważniejsze, że to już za Tobą 😊

    Nooo, coraz mniej nas zostaje 😂

    Rudka lubi tę wiadomość

    Starania od 04/24

    03/25 - II kreski 🥰 (Aromek)
    5+6 tc - 0,25 cm i mamy ❤️
    12+6 tc - I prenatalne ➡️ brak ryzyk, 70% dziewczynka 🩷
    20+4 tc - połówkowe ➡️ wszystko idealnie, 388g 🩷
    27+6 tc - 1145g 🫣🩷
    30+3 tc - III prenatalne ➡️ wszystko super, 1600g 😱🩷
    33+3 tc - 2240g 🫣 🩷
    37+6 tc - 3120g 👀🩷
    39+6 tc - 3820g 😱🩷
    40+2 tc - ➡️ indukcja
    40+5 tc [11/25] - witaj na świecie 🩷😍
  • Zumi Autorytet
    Postów: 1184 1613

    Wysłany: 16 listopada 2025, 21:39

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    izzou97 wrote:
    Ja na szybko przychodzę do Was z antypolecajką - pieluchy Dada te białe Pure coś tam 😬 zapinki mają strasznie mało kleju i pieluchy się po prostu otwierają. Może taka paczka nam się trafiła, mam jeszcze dwie paczki dwójek z tej serii, więc zobaczymy, ale jak na razie to jedyne pieluchy, do których mamy jakieś zastrzeżenia- a używaliśmy dwóch rodzajów Dada, dwóch Babydream, Pampersa, Lupilu i chyba czegoś jeszcze 😅

    U nas finalnie najlepiej sprawdzają się Lupilu Premium. Najpierw bardziej podobały mi się te Lupilu skin care bo są miększe w dotyku, ale te w złotym opakowaniu lepiej się zakłada, super trzymają te rzepki, nawet mogę po kilka razy przepinać jak źle założę no i nie ma po nich zaczerwienienia więc zostały zaakceptowane 😁

    izzou97 lubi tę wiadomość

    👩‍🦱29🧑32
    08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
    30.09.2024 💔 5 tydz. cb
    25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
    02.03.2025 ⏸️😍
    12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
    21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
    18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
    08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
    12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
    07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
    02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)

    termin 12.11.2025 🙏🏻
    indukcja 5.11.2025 🏨

    narodziny Jasia 6.11.2025

    🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
    💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

    age.png
  • wellwellwell Autorytet
    Postów: 4569 5302

    Wysłany: 16 listopada 2025, 21:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamasitta gratulacje ❤️❤️❤️

    2023 👧

    💖20.11.2025💖
    age.png
  • Domisiek Autorytet
    Postów: 502 732

    Wysłany: 16 listopada 2025, 21:47

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamasitta gratulacje! 🥳 🫶🏻

    Rudka, za Ciebie też trzymamy kciuki, powodzenia jutro! 🤞🏻

    Rudka lubi tę wiadomość

    12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.

    🍀 12.03.2025 ⏸️
    🍀 01.04 - jest ❤️
    🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
    🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
    🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
    🍀 12.08 - 780g 💙
    🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
    🍀 07.10 - 2000g 💙
    🍀 29.10 - 2500g 💙
    🍀 12.11 - 2900g 💙
    🍀 22.11 - 3050g 💙

    💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

    age.png
  • Zumi Autorytet
    Postów: 1184 1613

    Wysłany: 16 listopada 2025, 21:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mel 456 wrote:
    Boże, mam łzy w oczach jak to czytam. Zaraz muszę wybudzić synka na karmienie i jestem głównie tym przerażona. Umiem go przystawić tylko do jednej piersi i to też często nie wychodzi. On się denerwuje, macha rączkami i poranił mi brodawkę, więc teraz to KP to jest koszmar do kwadratu, bo jest dużo jego płaczu i krzyków jak się nie udaje, a jak się nawet uda złapać to czuję nie tylko ulgę, ale też okropny ból. Jutro przychodzi do mnie położna z POZ, zobaczymy czy coś przybrał na wadze. We wtorek będzie CDL. Na razie się nie poddałam definitywnie, chociaż podejrzewam, że skończy się u nas na KPI w połączeniu z MM, bo mało wiary w siebie mi już zostało. Mleko mam, wczoraj całą koszulę miałam w mleku, bo na nie zauważyłam, że leci mi z nieopróżnianej piersi. Wkurza mnie w ogóle to jak okropną presję się wywiera na ciężarne, żeby karmić KP i ja naprawdę nasłuchałam się tego tyle, że czuję się jak najgorsza matka na świecie.

    U nas wygląda to identycznie. Moja teciowa (położna) uczyła mnie przystawiać, ostatnio we wtorek ogarniał jak ona go spacyfikowała przy cycku, ładnie ssał. Dzisiaj sama się już poddała, tak się rzucał przy tej piersi jak dzik. Jej zdaniem można próbować ale będzie ciężko. Na widok butelki cały podskakuje z radości. Jak mu daje tetrę na szyję to już się ekscytuje bo wie, że wjedzie łatwa szama z butelki 🫠😕. Zastanawiam się nad aventem z tą jedną kropelką albo dwoma, może mu zamówię 😢. Lovi mamafeel i MAM obgulguje w moment. Też czułam się jak okropna matka, ale jak rozmawiałam z mamami na oddziale to większość miała problem. Pojedyncze dzieci łapały od razu ssanie.

    👩‍🦱29🧑32
    08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
    30.09.2024 💔 5 tydz. cb
    25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
    02.03.2025 ⏸️😍
    12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
    21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
    18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
    08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
    12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
    07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
    02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)

    termin 12.11.2025 🙏🏻
    indukcja 5.11.2025 🏨

    narodziny Jasia 6.11.2025

    🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
    💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

    age.png
  • Paulivvv Autorytet
    Postów: 875 1089

    Wysłany: 16 listopada 2025, 22:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Gratulacje dla kolejnych rozpakowanych ❤️ dużo zdrówka dla Was!!

    Nadzieja i Rudka - trzymam za Was kciuki jutro 🤞🏻❤️

    My dziś byliśmy na 55 rocznicy ślubu moich dziadków, Antoś oczywiście przespał całą te wizytę, więc nikt nam nie wierzy, że „takie grzeczne dziecko” i nie śpi pół nocy 🤣

    Rudka, Anilorak88, Zumi lubią tę wiadomość

    12.2024 7tc 👼🏼
    10.2025 A 🩵

    age.png
  • Rudka Autorytet
    Postów: 542 712

    Wysłany: 16 listopada 2025, 22:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamasitta gratulacje 🥰

    Dzięki dziewczyny za wsparcie!

    Anilorak żebyś wiedziała że trochę jest to jak wybawienie bo jedno że mój organizm już jest przesilony i nie wyrabia i ja się źle czuję to przede wszystkim to działa na małą przez co zapisy ktg wychodzą średnio i do całej sytuacji dochodzi kupa stresu. Także ja zdecydowanie wolę już mieć ją na rękach i czuć się bezpiecznie.

    Anilorak88, Kropka89 lubią tę wiadomość

    🧞‍♀️33l 🧞‍♂️36l
    💙K 11l
    🩷A
    age.png
  • Ania 89 Autorytet
    Postów: 4091 2009

    Wysłany: 16 listopada 2025, 22:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kurcze dziewczyny to Melcia jest mały aniołek:) w ciągu dnia i nocy to niewiele co płacze. No na cyca jak się budzi to nie ma sygnałów ostrzegawczych tylko mam z minutę na ogarnięcie się i przystawienie do cyca 😆jest cudowna i cholernie się cieszę że już jest na świecie ☺️ gratulacje dla nowych mamusi:) ale kurcze że tak ciężko macie z tym karmieniem. Ja syna wcale nie karmiłam ani razu bo był karmiony sondą a mną się nikt nie interesował. W każdym razie chłopak się odchował na butli a zapatrzony bardzo był we mnie. Więc spokojnie. Mamusia to nie tylko mleko😁 to ktoś kogo dzieciaczek kocha najmocniej na świecie bez względu na to jak jest karmiony ☺️

    Zumi, Paulivvv lubią tę wiadomość

    Test pozytywny 12 marca❤️
    16 maja prenatalne wizyta ❤️🍀 wszystko dobrze☺️
    06.06 wizyta❤️🍀
    04.07 wizyta❤️🍀
    08.07 połówkowe Zdrowa dziewczynka ☺️🩷
    16 września 3 prenatalne:)
    event.png

    MELANIA URODZONA 12.11.2025 CC☺️
  • nnaciaa Autorytet
    Postów: 275 426

    Wysłany: 16 listopada 2025, 22:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamasitta wrote:
    Dziewczyny urodziłam! Malutka waży 3020g i 55cm. Ból byl nie z tej ziemi, wydawalo sie, że nigdy sie nie skończy. Poród silami natury, pęknięcie ponoć 1 stopnia w miejscu poprzedniego nacięcia. Położne były cudowne i mega mi pomagały. Mąż też super pomagał. Wspaniały dzień.

    Gratulacje!

    👩🏻‍🦳 38 👨🏻‍🦰41
    - starania od 06.2024
    - z pomocą medyczną od 10.2024
    ⏸️ 23.02.2025


    20.10.2025 🌹
    2630 g 50 cm 16:30
  • 🐻 Przyjaciółka
    Postów: 95 193

    Wysłany: 17 listopada 2025, 00:15

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamasita gratulacje!

    Rudka i Nadzieja trzymam kciuki za pomyślne rozwiązania 🥺❤️

    Ja tak sobie myślę, że jutro nie wstaję z łóżka jak przez noc nic się nie zadzieje. Małej jest wygodnie w brzuchu, we wtorek mamy wizytę. Mąż dzisiaj wyparował z tekstem, że moje „działania” na pobudzenie porodu może tylko przeszkadzają, a nie pomagają. Zna się on jak nic. Dwa razy zadziałał i dziwi się, że poród nie nastąpił. Ma szczęście, że do niego jestem cierpliwa.

    U nas na pokładzie reaktywny maltańczyk, który jest o mnie bardzo zazdrosny, a końcówkę ciąży to by siedział tylko na moich kolanach. Mam nadzieje, ze poradzimy sobie z tym futrzakiem. Tez planuje najpierw przywitać się z pieskiem na dworze, a później razem po ostudzeniu emocji wprowadzić małą. Zobaczymy jak to będzie.
    Najgorsze chyba w tej sytuacji są słowa, które słyszymy od rodziny, że ciekawe jak piesek zareaguje, że oni to kiepsko widzą i napewno będziemy musimy się psa pozbyć. Szkoda gadać o nich.

    A u mnie nastawienie z dnia na dzień coraz gorsze, ciężko funkcjonować chociaż się staram i czekam i czekam. Tym bardziej, że widzę wasze kruszynki i czytam wasze historie, a później myślę co będzie ze mną i czy my damy radę 🥺

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 listopada 2025, 00:16

    Rudka, Domisiek lubią tę wiadomość

    08.03. ⏸️

    20.11.2026 - Łucja 🥰
    3322 g, 49 cm
  • psaj91 Autorytet
    Postów: 700 844

    Wysłany: 17 listopada 2025, 00:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🐻 wrote:
    Najgorsze chyba w tej sytuacji są słowa, które słyszymy od rodziny, że ciekawe jak piesek zareaguje, że oni to kiepsko widzą i napewno będziemy musimy się psa pozbyć. Szkoda gadać o nich.

    O matko, bez kitu, my słyszymy to samo... Tak mnie wku*wia takie pieprzenie. Dla mnie zwierzak to członek rodziny i choćby skały srały, to nie ma innej opcji jak przepracować ten temat, a nie pozbywać się go jak jakieś rzeczy 😐

    P.S. "Obgadują" nas na innych wątkach, ze listopadówki mają porody grozy 😂 Może ta końcówka trochę odwróci ten trend 🤔🤭

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 listopada 2025, 00:49

    Justa877, Nadzieja32, Kasiek7, Domisiek, kalinok lubią tę wiadomość

    Starania od 04/24

    03/25 - II kreski 🥰 (Aromek)
    5+6 tc - 0,25 cm i mamy ❤️
    12+6 tc - I prenatalne ➡️ brak ryzyk, 70% dziewczynka 🩷
    20+4 tc - połówkowe ➡️ wszystko idealnie, 388g 🩷
    27+6 tc - 1145g 🫣🩷
    30+3 tc - III prenatalne ➡️ wszystko super, 1600g 😱🩷
    33+3 tc - 2240g 🫣 🩷
    37+6 tc - 3120g 👀🩷
    39+6 tc - 3820g 😱🩷
    40+2 tc - ➡️ indukcja
    40+5 tc [11/25] - witaj na świecie 🩷😍
  • wellwellwell Autorytet
    Postów: 4569 5302

    Wysłany: 17 listopada 2025, 01:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dziewczyny, nie przejmujcie sie gadaniem. To ja w takim razie chyba sie musze pozbyc starszej corki, bo ostatnimi czasy ma totalna mamoze, rozstawia wszystkich po katach i wygania, tylko mamusia musi byc. No i tez na pewno bedzie zazdrosna. 😂
    W takich przypadkach sie pracuje nad poprawa sytuacji, a nie pozbywa klopotu… no ludzie, co to za myslenie.

    Nie stresujcie sie na zapas, byc moze wcale zadnego problemu nie bedzie, a psiaki pokochaja maluchy od razu. ❤️

    Dopadla mnie bezsennosc, juz 3 noc z rzedu. Pozniej przez to odsypiam w dzien, wiec znowu nie spie w nocy. 😅
    Aa i moj chlop tez cos ma problemy ze snem, wczoraj nie spal nawet dluzej niz ja i powiedzial, ze strasznie chrapie i zaczelam rzęzić jak 🐷.
    Ja nigdy w zyciu nie chrapalam, ta ciaza zrobila ze mnie „ogrzyce” rodem ze szpitala Zumi. 😂

    Rudka kciuki za jutrzejsza operację. Czekamy na malutka. ❤️

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 listopada 2025, 02:05

    Zumi, Nadzieja32, Rudka, Domisiek, izzou97, psaj91, kalinok lubią tę wiadomość

    2023 👧

    💖20.11.2025💖
    age.png
  • Zumi Autorytet
    Postów: 1184 1613

    Wysłany: 17 listopada 2025, 03:36

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    wellwellwell wrote:
    Dziewczyny, nie przejmujcie sie gadaniem. To ja w takim razie chyba sie musze pozbyc starszej corki, bo ostatnimi czasy ma totalna mamoze, rozstawia wszystkich po katach i wygania, tylko mamusia musi byc. No i tez na pewno bedzie zazdrosna. 😂
    W takich przypadkach sie pracuje nad poprawa sytuacji, a nie pozbywa klopotu… no ludzie, co to za myslenie.

    Nie stresujcie sie na zapas, byc moze wcale zadnego problemu nie bedzie, a psiaki pokochaja maluchy od razu. ❤️

    Dopadla mnie bezsennosc, juz 3 noc z rzedu. Pozniej przez to odsypiam w dzien, wiec znowu nie spie w nocy. 😅
    Aa i moj chlop tez cos ma problemy ze snem, wczoraj nie spal nawet dluzej niz ja i powiedzial, ze strasznie chrapie i zaczelam rzęzić jak 🐷.
    Ja nigdy w zyciu nie chrapalam, ta ciaza zrobila ze mnie „ogrzyce” rodem ze szpitala Zumi. 😂

    Rudka kciuki za jutrzejsza operację. Czekamy na malutka. ❤️

    Teraz z perspektywy czasu uważam, że chrapanie ogrzycy z pokoju to był pikuś, gorzej, że mnie zaraziła czymś i od 12 dni jestem chora, nadal walczę z kaszlem. Zaraziłam rodziców i oni to przechodzą znacznie gorzej ode mnie, moja mama dodatkowo rzygała i ma biegunke 😕. Zemsta ogrzycy w pełni.

    👩‍🦱29🧑32
    08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
    30.09.2024 💔 5 tydz. cb
    25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
    02.03.2025 ⏸️😍
    12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
    21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
    18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
    08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
    12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
    07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
    02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)

    termin 12.11.2025 🙏🏻
    indukcja 5.11.2025 🏨

    narodziny Jasia 6.11.2025

    🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
    💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

    age.png
  • Zumi Autorytet
    Postów: 1184 1613

    Wysłany: 17 listopada 2025, 03:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    psaj91 wrote:
    O matko, bez kitu, my słyszymy to samo... Tak mnie wku*wia takie pieprzenie. Dla mnie zwierzak to członek rodziny i choćby skały srały, to nie ma innej opcji jak przepracować ten temat, a nie pozbywać się go jak jakieś rzeczy 😐

    P.S. "Obgadują" nas na innych wątkach, ze listopadówki mają porody grozy 😂 Może ta końcówka trochę odwróci ten trend 🤔🤭

    Może to wina tej największej pełni w roku 😅? Bobrowy księżyc czy jakoś tak. Już po pełni więc może kolejne porody będą spokojniejsze 🙈

    👩‍🦱29🧑32
    08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
    30.09.2024 💔 5 tydz. cb
    25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
    02.03.2025 ⏸️😍
    12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
    21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
    18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
    08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
    12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
    07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
    02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)

    termin 12.11.2025 🙏🏻
    indukcja 5.11.2025 🏨

    narodziny Jasia 6.11.2025

    🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
    💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

    age.png
  • Dahlia Ekspertka
    Postów: 210 425

    Wysłany: 17 listopada 2025, 03:51

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Hej… nieustanne gratulacje i słowa wsparcia dla wszystkich tu obecnych w zależności od sytuacji!

    Właśnie w tej chwili słuchajcie mija nam tydzień wspólny 🤯 jest coraz lepiej, to oczywiste, ale kurczę z karmieniem i ogólnym rozregulowaniem człowieczka mamy takie problemy, że kiedy tu spać kiedy Wam coś napisać! Wyszło że jesteśmy KPI i mam rzekę mleka i sumiennie odciągam (nie obyłoby się bez wizyty cudownej CDL w 4/5 dobie i nawale), ale cały czas staramy się wrócić do KP, bo malutka musi ćwiczyć buzię i całe ciałko przez asymetrię i napięcie i uczy się przystawić, ale to są katorgi i histerie.. no ale nic. Poza tym zdrowe cudne dzieciątko, a ja jestem dumna z gojenia się, bo mam rygor podmywania się i super osuszania po każdym siku (i tym bardziej kupie które już też przeżyłam) i jakoś widzę już nadzieję.

    Obiecana relacja z mojego indukowanego porodu.. jakoś hasłowo to napiszę.
    - w terminie zostałam zakwalifikowana na przyjęcie i preindukcję ze względu na duże dziecko i nieidealny zapis ktg, pewnie mogłabym się nie zgodzić i daliby z kilka dni, bo nie było to postawione jako konieczność, ale nie czułam że się samo zacznie i się martwiłam o córeczkę
    - przyjęcie jak do spa nieomal (żart ale no serio personel prosto z nieba), cewnik foleya na 24h (była kontrola pomiędzy ale jeszcze nie zadziałał w pełni) i po 24h decyzja że mogę przejść na porodową na przebicie pęcherza i czekanie na skurcze, idziemy na salę o 13 (tam kolejne spa, czilerka, milion udogodnień, ale mój poród się nie zaczyna :) ) tzn miałam po założeniu balonika rozkręcające się skurcze, ale wyciszyły się
    - 14:45 przebicie wód, są zielone, co uniemożliwia poród do wanny (plus potem do monitorowania, chyba zespół neonat musiał być na koniec porodu żeby sprawdzić czy to nie miało wpływu na nic u dziecka - nie miało)
    - po 4h skurcze b. rzadkie i niemrawe, więc zaczyna się oksytocyna, początkowe dawki totalnie nic, atmosfera na sali super, ale no nie rodzę
    - o 21 przy dawce 6ml/h się zaczyna ostro, przestaje śledzić co się dzieje tylko regularne bolesne skurcze, coraz mocniejsze, częstsze, gorsze w odczuciu..
    - staramy się łagodzić przez gaz, okłady, prysznic, ale guzik to daje, zaczynam wspominać o zzo, ale rozwarcie wciąż krąży wokół 3.5-4 cm i chcą poczekać do większego żeby się nie przystopowało. A końcu po wielu h jest decyzja, cała procedura anestezjolog wkłucie podczas bóli, no i okazuje się że już jest 8 więc w sumie to teraz niby niewiele da, bo już lada moment parte, no i faktycznie, niestety nie odczułam zupełnie zmiany po znieczuleniu, może ewentualnie uchroniło mnie przed jeszcze gorszą jazdą
    - po 2 zaczyna się 2. faza, ale o 3 lekarz przychodzi i mówi że mamy obie tachykardię już od niecałej godziny i musimy się zbliżać do końca (dzięki za radę 👌), więc jeśli do 4 się nie uda to sięgnie po kleszcze/vacuum. Aha bo w ogóle cały poród był prowadzony w zapisie ktg od początku, nie pamiętam czy przez oxy czy zielone wody. No i po tych słowach ja oczywiście tam błagam o cc chociaż nawet w takim stanie jarzyłam że to już dużo za późno. To ultimatum mnie przyhamowało, skurcze rzadsze a tak by się wtedy przydały, ale no robiłam co tylko mogłam, na krzesełku porodowym wtedy i już mowa o główce, no ale wciąż nie mogłam wydobyć tych ostatnich sił, przyszła inna super położna która jakoś tak mnie inaczej ustawiała i napierała na mnie trochę, przychodzi lekarz z ekipą przebrani już wykonać vacuum (to znam z relacji męża), po czym cudem boskim czy nie wiem jakim o 4:03 wychodzi cała córeczka 🥹🥹🥹
    - pęknięcie 1 st., ale niestety wargi sromowe całe pęknięte i to to szycie zajmuje potem 1,5h już oczywiście mało bolesne i w dod. znieczuleniu miejscowym.

    No i teraz disclaimer spoiler i w ogóle - myślę że już zapomniałam ten ból i w sumie uważam ten poród za mimo wszystko piękny… tzn jeszcze nie wiem, myślę że fakt że był tak medyczny zostawił jakąś traumę, ale będę chciała ją przepracować.

    Potem już pobyt bardzo krótki dla nas, bo 2 pełne doby, w sumie żałuję bo w dniu wypisu było dużo wizyt jakby z 2. doby (fizjo moja, dziecka, psycholog, Cdl, czego tam nie było, no i kontrole już przedwypisowe, więc to było bardzo męczące w sumie i niestety przez to, że córeczka głównie odsypiała ten trudny poród i nawet nie jadła za dużo jeszcze, to nasze przystawienia takie chaotyczne i zdołałam rozkręcić laktatorem coś) jeszcze komentarz, bo chyba Fabregasowa pytała o personel z Ukrainy i jakby innej "szkoły" - nam akurat podczas pobytu na pato i potem gin-poł trafiły się 2 osoby łącznie wśród wielu zmian wielu położnych i lekarzy (tzn nie liczę oczywiście salowych czy podających obiad) i były to pani neonatolog i od USG nerek, bo jeszcze my miałyśmy z prenatalnych podejrzenie nerki miednicznej i obie bardzo dobre wrażenie, no i jeszcze fizjo dziecięca o niepolskim imieniu ale idealnie mówiąca po polsku i tak kompetentna i cudowna że w ogóle kosmos, w 0,5h wyjaśniła skąd te napięcia z przystawianiem, pokazała jak ćwiczyć i się zajmować (oczywiście jeszcze nie ogarniamy tego na 100%. Więc moje zadowolenie ze szpitala ogromne, udało się 2 noce być w sali rodzinnej (od wieczora po porodzie), jedyne co niefajne to jedzenie z cateringu, no strasznie słabe i monotonne, nie żebym oczekiwała kolejnego poziomu spa, ale po prostu wiem, że jest dużo lepiej gdzie indziej :)

    Z wyprawki, to kurczę powiem Wam, że sprawdza mi się WSZYSTKO, jestem taka wdzięczna że to pokupowalam w dużej mierze z Waszych też poleceń, by wymienić kompletne must haves to w moim przypadku Multi Mam w dużej ilości, podpaski poporodowe Lansinoh, z racji KPI dużo buteleczek i woreczków do przechowywania i jakiś używany podgrzewacz/strerylizator Neno, laktator miałam Medela swing maxi po koleżance i robi robotę. Mokrych chusteczek prawie nie używamy tylko waciki te większe kwadratowe i ręczniczki z rossmana, miseczka z wodą… kosz na pieluchy magic (to już taki gadżet totalnie :D ).

    Może coś z opisu przyda się „potomnym” tego forum :D

    Jeszcze raz - dużo siły dla wszystkich.

    Rudka, Domisiek, edka85, Klekotka, izzou97, Asia091, psaj91, Kropka89, Bećka, kalinok, Fabregasowa, Zumi, Zumi lubią tę wiadomość

    👩🏻‍❤️‍👨🏼 '90 & '84
    listopad '25 Nasz Cud na świecie 💗

    age.png
  • Dahlia Ekspertka
    Postów: 210 425

    Wysłany: 17 listopada 2025, 04:10

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    @Zumi, Mel, łączę się w bólu z próbami KP….. jak była u mnie ta CDL, to ona z kolei była zdania, żeby butelka wcale nie była taka bardzo wolna i trudna, bo jak już dajemy butelkę, to nie ma być kolejna frustracja, że nawet tam nie leci, bo może się jeszcze bardziej dziecko zrobić rozhuśtane czy jakoś tak; my wśród kilku butelek zostałyśmy na razie na takiej Lansinoh szklanej ze smoczkiem S, niby 1 kropelka ale z niej łatwiej leci niż z Aventa tego ze smoczkiem 2 kropelki który był dodany do szklanej natural cośtam butelki. No ale to jeszcze było wtedy, kiedy plan wizyty zakładał transfer na KP, a tu czas leci i jednak wciąż jesteśmy na butelce a przystawianie to tylko takie walki i BAAARDZO rzadko jak się uda to wtedy mnie początkowo rani (aha bo i tak przez nakładkę lecimy która mi dobrała rozmiarem bo ja sobie kupiłam S z małych brodawek kiedyś, a teraz M/L)… no i nie wiem co z tego jeszcze będzie :( po butelce zostaje nieukojone ssanie i ja muszę się przyznać szczerze że już raz przy dluuugiej histerii brzuszkowej po tym całym szybkim jedzeniu z butli był smoczek 😢 więc się za to obwiniam, oby jakoś dojrzała malutka jeszcze do tego ssania piersi. Jeśli u Was nastąpi jakiś przełom to piszcie i mam wielką nadzieję, że nie przeoczę wpisu.

    Jednak z wyprawki w kontekście karmienia jak teraz myślę to był pewien fakap - w żadnych szacunkach nie przewidywałam takiego rozmiaru piersi, koniec ciąży już były wielkie (a normalnie B/C), a teraz co się wydarzyło to ja nie wiem… więc biustonosze bonprix te wszystkie bawełniane wygodne odpinane bym kupowała większe.

    Zumi lubi tę wiadomość

    👩🏻‍❤️‍👨🏼 '90 & '84
    listopad '25 Nasz Cud na świecie 💗

    age.png
  • Nadzieja32 Autorytet
    Postów: 1565 2245

    Wysłany: 17 listopada 2025, 05:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    🐻 co to za rada z oddaniem psa? Mi na szczęście nikt nie odważył się mówić takich głupot. Niech się w tyłek cmokną. Tak jak pisze psaj91, choćby skały srały, nie oddałabym mojego psiego dziecka, jest multum możliwości przepracowania takich problemów.

    Ja dziś niewiele spalam. Zasnęłam dopiero po 24, 2 razy budziło mnie siku i 5:20 już się obudziłam tak, że nie zasnę przez stres. Od 3 dni ciśnienie wieczorem oscyluje na granicy, wczoraj 139/86. Wiem, że trzeba indukować, nie chcę leżeć w szpitalu i czekać tylko jak już tam będę to chcę mieć to szybko za sobą i wrócić do domu, ale nie spodziewałam się aż takiego stresu. Zaraz zjem śniadanie, chociaż jak się zapisywałam na termin to położna mówiła, że na czczo, ale znowu moja lekarka mówiła, że nie muszę być na czczo, więc jej posłucham, bo umieram z głodu, a wróciły mi mdłości i wymioty i obawiam się, że bez jedzenia, źle to się skończy. Walizki i wszystkie rzeczy mąż wyniósł wieczorem do auta, żeby nie nakręcić psiaka, bo jakby zobaczyła nas wychodzących rano razem, z dwoma walizkami to mogłaby się na kręcić, że gdzieś jedziemy

    👩32 🧔‍♂️38
    Starania od 01.2025
    PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
    2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
    2024 zabieg zamknięcia PFO

    20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9

    8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
    27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷

    3.11 3029g bobasa 🥹
    17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

    age.png
  • Domisiek Autorytet
    Postów: 502 732

    Wysłany: 17 listopada 2025, 07:19

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nienawidzę jak ludzie pierdzielą te głupoty o oddaniu zwierząt przy pierwszej lepszej okazji, bo jest „problem”. Zawsze pytam wtedy czy jak taka osoba będzie miała demencje i będzie srała pod siebie to czy jej też mamy się pozbyć, żeby nie było problemu.

    Moje wszystkie 3 koty są po dużych problemach behawioralnych. Każdego wzięłam z fundacji na swoją odpowiedzialność wiedząc, że będą wymagali wiele pracy by było „normalnie” i z każdym udało się przepracować ich traumy. Ostatni, najmłodszy gagatek był z lękiem takim, że prychał i się rzucał jak tylko widział człowieka. Teraz przychodzi na miziaki i zapoznać się z gośćmi, obcymi ludźmi jak przychodzą. Także da się, ale czasem trwa to dłużej i wymaga wiele pracy.

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 listopada 2025, 07:30

    Nadzieja32, kalinok, Fabregasowa, psaj91, psaj91, Zumi lubią tę wiadomość

    12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.

    🍀 12.03.2025 ⏸️
    🍀 01.04 - jest ❤️
    🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
    🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
    🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
    🍀 12.08 - 780g 💙
    🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
    🍀 07.10 - 2000g 💙
    🍀 29.10 - 2500g 💙
    🍀 12.11 - 2900g 💙
    🍀 22.11 - 3050g 💙

    💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

    age.png
‹‹ 811 812 813 814 815 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Planujesz ciążę? Sprawdź, jaką rolę w organizmie odgrywa koenzym Q10

Przygotowania do ciąży to ogromne wyzwanie dla organizmu – na poziomie komórkowym zachodzą procesy wymagające dużych nakładów energii. Coraz więcej badań pokazuje, że koenzym Q10 może wspierać jakość komórek jajowych i plemników, dostarczając mitochondriom potrzebnego paliwa. Choć nie zastąpi kwasu foliowego ani terapii hormonalnej, może stać się cennym uzupełnieniem w staraniach o dziecko.

CZYTAJ WIĘCEJ

Metody leczenia endometriozy - techniki leczenia, skuteczność, koszty

Endometrioza jest w dalszym ciągu bardzo tajemniczą chorobą. Nic dziwnego, że zarówno diagnostyka, jak i leczenie nie należą do łatwych. Jakie metody stosuje się w zależności od postaci endometriozy? Na czym polegają? Czy są one skuteczne? Jakie czynniki zwiększają szanse na powodzenie leczenia operacyjnego? Czy leczenie endometriozy jest drogie? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak odróżnić w ciąży zdrowe symptomy od tych niepokojących?

Przeczytaj jakich objawów i dolegliwości możesz spodziewać się będąc w ciąży. Które z nich są normalnymi symptomami ciąży a których nigdy nie powinnaś ignorować i które powinny skłonić Cię do konsultacji z lekarzem.   

CZYTAJ WIĘCEJ