Nieudane IVF? Czas na nowy plan.

Zatrzymaj się zanim spróbujesz kolejny raz. Zyskaj ekspercką analizę dotychczasowego leczenia i konkretne zalecenia. Wróć silniejsza.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne 👶 Listopad 2025 👶
Odpowiedz

👶 Listopad 2025 👶

Oceń ten wątek:
  • Mmagda389 Ekspertka
    Postów: 217 150

    Wysłany: 17 listopada 2025, 17:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Któraś z was pytała o ubieranie po cc ale efekt zaniku szarych komórek jest taki że nie pamiętam 🤣u mnie sprawdzają się spodnie dresowe najzwyklejsze (używam nadal super seksi siateczkowych majtek bo są wysokie i mnie nie podrażniają ) co do zabezpieczania nigdy nie zabezpieczał nie zaklejalam psiakam raz dziennie octenisept i czekam aż wyschnie na spokojnie tak robiłam też przy pierwszej i było okej jak już rozpuściły się szwy to używałam takiego silikonowego plastra na blizny

  • edka85 Autorytet
    Postów: 6468 8568

    Wysłany: 17 listopada 2025, 17:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No dobra. Chwyciłam się ostatniej opcji - koktajl położnych, czyli olej rycynowy z Kubusiem. Na razie zostowałam jedną łyżkę. Potem zobaczymy, może jeszcze jedną rozpuszcze. Mam tylko nadzieję, że nie dostanę mega sra.czki 😛

    Asia091, Kropka89, Zumi lubią tę wiadomość

    age.png

    5️⃣Córka 11.2025
    4️⃣Córka 06.2023
    3️⃣Synek 04.2022
    2️⃣Córka 08.2020
    1️⃣Synek 09.2018
    "Ty utkałeś mnie w łonie mej matki. Dziękuję Ci, że mnie stworzyłeś tak cudownie, godne podziwu są Twoje dzieła" (Ps139)
  • wellwellwell Autorytet
    Postów: 4788 5588

    Wysłany: 17 listopada 2025, 17:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mamasitta wrote:
    Domisiek, i tak.i.nie. pojechalam bez śniadania do szpitala po 8 rano. Po przyjeciu dostalam śniadanie. Później czekajac na rozruch skurczy dostalam obiad, ale zjadlam tylko zupę, bo skurcze juz tak bolaly i niektóre byly co minutę, że nie dalo sie jeść z bólu. Za czesto i mocno byly. W przerwach by sie dalo. Ale wtedy juz mialam 3cm rozwarcia i wzieli mnie na sale porodową. I byl moment, ze skubnęłam ciastko bo brakowalo.mi sił i czulam głód, ale zjadlam dwa gryzy i dwa pociągnięcia musu, bo z bolu i wyczerpania sie poprostu nie dalo jeść. Za to po urodzeniu kiedy czujesz ulgę kazda przekąska wchodziła jak złoto i cala pierwsza noc podjadalam wszystko co mialam, bo caly czas bylam glodna po tym wysilku. Generalnie wszystko zalezy od porodu. Przy pierwszym porodzie wiecej przekasek zjadlam w trakcie porodu. Tym razem prawie nic, dopiero po porodzie

    Mialam to samo. Ja podczas porodu tez nic nie zjadlam, ale urodzilam kolo 2:00, do 4:00 kontakt skora do skory, potem jeszcze chwila na ogarniecie sie w lazience i przed 5:00 bylam na oddziale polozniczym, tuuuurbo glodna, do sniadania bylo jeszcze kilka godzin takze wyzarlam wszystkie ciasteczka, czekoladki i musy, ktore mialam. 😂 wiec mysle, ze akurat przekaski to nie jest zbedna rzecz, znajdzie sie na nie czas predzej czy pozniej. 😛

    Libby o matko, ale cyrk. 🤯 przyjma cie tam dzis w ogole?

    Domisiek lubi tę wiadomość

    2023 👧🏼
    2025 👧🏼
  • Domisiek Autorytet
    Postów: 705 1174

    Wysłany: 17 listopada 2025, 17:52

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    edka85 wrote:
    No dobra. Chwyciłam się ostatniej opcji - koktajl położnych, czyli olej rycynowy z Kubusiem. Na razie zostowałam jedną łyżkę. Potem zobaczymy, może jeszcze jedną rozpuszcze. Mam tylko nadzieję, że nie dostanę mega sra.czki 😛


    Ja się cykam tej mikstury i chyba się nie odważę 😂

    12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.

    🍀 12.03.2025 ⏸️
    🍀 01.04 - jest ❤️
    🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
    🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
    🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
    🍀 12.08 - 780g 💙
    🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
    🍀 07.10 - 2000g 💙
    🍀 29.10 - 2500g 💙
    🍀 12.11 - 2900g 💙
    🍀 22.11 - 3050g 💙

    💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

    age.png
  • Kasiek7 Autorytet
    Postów: 1499 959

    Wysłany: 17 listopada 2025, 18:25

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja też się cykam ale właśnie wypiłam herbatę z liści malin xd daktyle się skończyły jutro kupuje xd

    Dziewczyny takie mam przemyślenia że dobrze że Was tu mam🥹 nie dość że zawsze wesprzecie to do tego kopalnia wiedzy

    Zumi lubi tę wiadomość

  • libby7 Autorytet
    Postów: 832 1284

    Wysłany: 17 listopada 2025, 18:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    No chyba mnie przyjmą 🤣 opaske mam od 13.20🤣
    Jestem po badaniu.
    2cm rozwarcia. Szacowana waga 3980
    Czekam aż po mnie zejdą

    edka85, Foxy96, Zumi, Rudka lubią tę wiadomość

    🙍🏻‍♀️39l
    🙍🏻‍♂️41l

    Starania od 08.2016
    Hashimoto
    Drożność ok
    nasienie raz lepiej raz gorzej

    Gameta od 10.2018

    3 cykle stymulowane - Aromek + Ovitrelle

    1 IUI 4. 04. 2019 ;(
    2 IUI 29.06.2019 :(
    # 1IVF : 08.11.2019 start ; punkcja 28 kumulusow - > 13 dojrzałych ; mamy ⛄⛄⛄⛄ 😍😍

    FET 18.12.2019 4.1.1.
    Beta 9dpt : 82.8
    12dpt : 260.1
    15dpt : 654
    20dpt : 3772,3
    33dpt : ❤️
    👧🏻 28.08.2020 😍

    01.2025 —> wracamy po rodzeństwo

    FET 04.03.2025 4.1.1
    8 dpt beta hcg 59,61
    10 dpt beta hcg 122,80
    13 dpt beta hcg 468
    20 dpt beta hcg 4742
    27 dpt ❤️❤️❤️ CRL 0,72 cm😍😍
    05.2025 - prenatalne 6cm zdrowo wyglądającej córki 🩷
    preg.png
  • izzou97 Autorytet
    Postów: 605 1255

    Wysłany: 17 listopada 2025, 18:40

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kalinok, będziesz jeszcze konsultowała ten wynik płytek z hematologiem albo swoim lekarzem? Przed zzo może i tak Ci zleca morfologię już na miejscu w szpitalu

    10.2025 🩵
    ✨Kto martwi się na zapas, martwi się podwójnie ✨

    age.png
  • Foxy96 Autorytet
    Postów: 857 1601

    Wysłany: 17 listopada 2025, 19:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Edka, bałabym się. Jest taka jedna tik tokerka (brewkaaa), która tego spróbowała i bardzo nie poleca 🤣💩
    Domisiek, miałam przekąski, ale nie pozwolili mi jeść 😑 Pamiętam, że byłam tak wykończona, plus głodna (prawie doba bez jedzenia), że nie miałam kompletnie siły przeć 🥲

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 listopada 2025, 19:43

    Paulivvv, Kasiek7, Domisiek lubią tę wiadomość

    2025 🤱
  • Nana11 Autorytet
    Postów: 663 885

    Wysłany: 17 listopada 2025, 20:00

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Foxy96 wrote:
    Edka, bałabym się. Jest taka jedna tik tokerka (brewkaaa), która tego spróbowała i bardzo nie poleca 🤣💩
    Domisiek, miałam przekąski, ale nie pozwolili mi jeść 😑 Pamiętam, że byłam tak wykończona, plus głodna (prawie doba bez jedzenia), że nie miałam kompletnie siły przeć 🥲

    Ja umierałam z głodu zanim się poród na dobre zaczął, kolacja poprzedniego dnia o 16 w szpitalu, następnego rano miałam być na czczo i już było wywoływanie. Położna powiedziała, że ona wie, że to bez sensu, że bez jedzenia, ale takie mają standardy postępowania. Jak lekarze i personel wychodzili z sali to napiłam się chociaż jakiegoś soku i przegryzłam ciastko, bo inaczej to bym pewnie zemdlała czy coś takiego, nie mówiąc już o jakimkolwiek rodzeniu 🙄

    12.24 💔 6tc
    01.25 💔 6tc

    19.02 ⏸️
    10.03 0, 53cm - serce bije!
    31.03 2,5 cm - mały misio ❤️
    14.04. prenatalne - 5,12 cm
    25.04. 152 bpm, 13+2
    14.06. połówkowe
    TP: ➡️ 27.10. 🍁
  • Kasiek7 Autorytet
    Postów: 1499 959

    Wysłany: 17 listopada 2025, 20:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    U mnie się zaczęły pytania ,czy już ,czy brzuch opadł itd

  • kalinok Autorytet
    Postów: 355 805

    Wysłany: 17 listopada 2025, 20:43

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    izzou97 wrote:
    Kalinok, będziesz jeszcze konsultowała ten wynik płytek z hematologiem albo swoim lekarzem? Przed zzo może i tak Ci zleca morfologię już na miejscu w szpitalu

    Nie za bardzo mam co z tym zrobić, u hematologa byłam i niby mam zaświadczenie że zzo i poród jest bezpieczny przy płytkach powyżej 80tys ale raz że nie wiem o ile mi jeszcze spadnie ta wartość, a dwa że anestezjolog i tak może powiedzieć że on znieczulenia nie da i tyle - jakby nie patrzeć to on jest za mnie w danym momencie odpowiedzialny, a nie hematolog. No a moja prowadząca trochę rozkłada ręce bo przecież byłam u specjalisty... Najbardziej mnie martwi że teraz na końcówce ta wartość leci jak szalona (półtora tygodnia temu miałam 110tys). Eh, jakby mało było stresów tuż przed porodem to jeszcze tego mi brakowało 😓

    👩🏻‍❤️‍👨🏼 👶🏻 🐈‍⬛🐈

    01.2025 💔 7tc

    22.03 - II
    22.11 (39+2) O 🩵💙

    age.png
  • Zumi Autorytet
    Postów: 1407 2014

    Wysłany: 17 listopada 2025, 20:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dahlia wrote:
    @Zumi, Mel, łączę się w bólu z próbami KP….. jak była u mnie ta CDL, to ona z kolei była zdania, żeby butelka wcale nie była taka bardzo wolna i trudna, bo jak już dajemy butelkę, to nie ma być kolejna frustracja, że nawet tam nie leci, bo może się jeszcze bardziej dziecko zrobić rozhuśtane czy jakoś tak; my wśród kilku butelek zostałyśmy na razie na takiej Lansinoh szklanej ze smoczkiem S, niby 1 kropelka ale z niej łatwiej leci niż z Aventa tego ze smoczkiem 2 kropelki który był dodany do szklanej natural cośtam butelki. No ale to jeszcze było wtedy, kiedy plan wizyty zakładał transfer na KP, a tu czas leci i jednak wciąż jesteśmy na butelce a przystawianie to tylko takie walki i BAAARDZO rzadko jak się uda to wtedy mnie początkowo rani (aha bo i tak przez nakładkę lecimy która mi dobrała rozmiarem bo ja sobie kupiłam S z małych brodawek kiedyś, a teraz M/L)… no i nie wiem co z tego jeszcze będzie :( po butelce zostaje nieukojone ssanie i ja muszę się przyznać szczerze że już raz przy dluuugiej histerii brzuszkowej po tym całym szybkim jedzeniu z butli był smoczek 😢 więc się za to obwiniam, oby jakoś dojrzała malutka jeszcze do tego ssania piersi. Jeśli u Was nastąpi jakiś przełom to piszcie i mam wielką nadzieję, że nie przeoczę wpisu.

    Jednak z wyprawki w kontekście karmienia jak teraz myślę to był pewien fakap - w żadnych szacunkach nie przewidywałam takiego rozmiaru piersi, koniec ciąży już były wielkie (a normalnie B/C), a teraz co się wydarzyło to ja nie wiem… więc biustonosze bonprix te wszystkie bawełniane wygodne odpinane bym kupowała większe.

    Dzięki za polecenie tej butelki od Lansinoh, bo słyszałam o niej dobre opinie, chyba ją zamówię. Niech mój chłopak próbuje, anuż mu spasuje 😊

    👩‍🦱29🧑32
    08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
    30.09.2024 💔 5 tydz. cb
    25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
    02.03.2025 ⏸️😍
    12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
    21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
    18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
    08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
    12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
    07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
    02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)

    termin 12.11.2025 🙏🏻
    indukcja 5.11.2025 🏨

    narodziny Jasia 6.11.2025

    🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
    💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

    age.png
  • Kasiek7 Autorytet
    Postów: 1499 959

    Wysłany: 17 listopada 2025, 20:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Nadzieja jak tam?

  • Nadzieja32 Autorytet
    Postów: 1772 2559

    Wysłany: 17 listopada 2025, 21:14

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Kasiek7 wrote:
    Nadzieja jak tam?

    Dupa blada, czuję teraz już tylko lekki ból jak na okres. Mam właśnie 3 raz ktg, na szczęście z Tosią wszystko dobrze, ale skurczów jakichkolwiek brak. Psychicznie słabo, bo tak sobie myślę, że może można było poczekać jeszcze z tydzień, ale z drugiej strony jednak miałam objawowe, wieczorne skoki ciśnienia. Sama już nie wiem co myśleć, szpital źle na mnie działa

    👩32 🧔‍♂️38
    Starania od 01.2025
    PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
    2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
    2024 zabieg zamknięcia PFO

    20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9

    8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
    27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷

    3.11 3029g bobasa 🥹
    17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

    age.png
  • Anilorak88 Autorytet
    Postów: 760 1165

    Wysłany: 17 listopada 2025, 21:20

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    .

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 kwietnia, 22:04

    wellwellwell, Kasiek7, Nadzieja32, kalinok, Kropka89, Paulivvv, nnaciaa, psaj91, Zumi, Klekotka, Domisiek, izzou97, Rudka lubią tę wiadomość

  • wellwellwell Autorytet
    Postów: 4788 5588

    Wysłany: 17 listopada 2025, 21:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    kalinok wrote:
    Nie za bardzo mam co z tym zrobić, u hematologa byłam i niby mam zaświadczenie że zzo i poród jest bezpieczny przy płytkach powyżej 80tys ale raz że nie wiem o ile mi jeszcze spadnie ta wartość, a dwa że anestezjolog i tak może powiedzieć że on znieczulenia nie da i tyle - jakby nie patrzeć to on jest za mnie w danym momencie odpowiedzialny, a nie hematolog. No a moja prowadząca trochę rozkłada ręce bo przecież byłam u specjalisty... Najbardziej mnie martwi że teraz na końcówce ta wartość leci jak szalona (półtora tygodnia temu miałam 110tys). Eh, jakby mało było stresów tuż przed porodem to jeszcze tego mi brakowało 😓

    Kurcze a hematolog mowil z jakiego powodu ci te plytki tak spadaja? Podobno czasem moze to wynikac z jakichs niedoborow? B12/kwas foliowy? Moze warto skonsultowac jescze raz skoro znowu tak drastycznie spadly?

    2023 👧🏼
    2025 👧🏼
  • wellwellwell Autorytet
    Postów: 4788 5588

    Wysłany: 17 listopada 2025, 21:27

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anilorak88 wrote:
    <a href="https://zapodaj.net/plik-TIheBOUSTf"><img src="https://zapodaj.net/thumbs/a997bebb51b30.jpg" alt=hosting zdjęć zapodaj.net /></a>

    O 3:50 obudziłam się i wylało się ze mnie trochę wód. Mąż już się obudził wiec stwierdziliśmy, ze na spokojnie cos zjemy i będziemy sie zbierac. Co chwilę chodziłam do toalety bo wyciekały mi te wody i okolo 4:20 pojawiło się dużo żywej, czerwonej krwi i skurcze. Wystraszyłam się, sniadania nie zjedliśmy, przyspieszylismy tempo i o 5 byliśmy w szpitalu. Po drodze skurcze były co 5 minut ale bardzo krótkie. Na oddziale polozna mnie zbadała i zdziwiona mówi, ze mam 7cm rozwarcia. Ja w szoku. Powiedziała, ze nie ma na co czekać i na porodówkę. Tam położna na spokojnie sobie szykowała wszystko ja weszłam, zdążyłam zdjąć buty i mówię, ze czuje parcie na odbyt. Dostała takiego sprintu, kazała zdjac spodnie i juz było widać główkę. Nie zdążyłam się nawet przebrać w koszulę do porodu. Parte były krótkie ale intensywne aczkolwiek do przeżycia. Jak dla mnie to nie była kwestia bólu tylko nieprzyjemnego rozwierania. Popekałam bo Wojtuś urodził się z ręką przy twarzy i zrobił mi sie tez krwiak. Podobno sytuacja opanowana ale poki co boje się tam zaglądać. Wolę patrzeć na Wojtusia. Polozna trafiła mi się średnia ale nie trwało to długo to nie narzekam.

    P.S jakby co to nie polecam jesc jednak śniadania bo na pierwszym partym zrobilo mi sie tak niedobrze, że gdyby było czym to pewnie by poszło.

    Jeszcze raz gratulacje ❤️
    Brzmi jak calkiem niezla historia porodowa?
    Szkoda, ze krocze musialo ucierpiec, oby jak najszybciej sie wszystko zagoilo.

    Anilorak88 lubi tę wiadomość

    2023 👧🏼
    2025 👧🏼
  • Kasiek7 Autorytet
    Postów: 1499 959

    Wysłany: 17 listopada 2025, 21:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anilorak pierwsza historia po której się nie boje (:

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 17 listopada 2025, 22:16

    Anilorak88, Zumi lubią tę wiadomość

  • Nadzieja32 Autorytet
    Postów: 1772 2559

    Wysłany: 17 listopada 2025, 21:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Anilorak88 ależ ekspresowy poród! I ja tak jak Kasiek, pierwsza historia, która nie spowodowała u mnie przerażenia 😅 mam nadzieję, że krocze szybko się zagoi. Wojtuś jest przeuroczy 😍

    Kasiek7, Anilorak88 lubią tę wiadomość

    👩32 🧔‍♂️38
    Starania od 01.2025
    PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
    2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
    2024 zabieg zamknięcia PFO

    20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9

    8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
    27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷

    3.11 3029g bobasa 🥹
    17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

    age.png
  • Kropka89 Autorytet
    Postów: 1803 1633

    Wysłany: 17 listopada 2025, 21:46

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Ja jadę jutro do szpitala, ale na spokojnie o 13:00 najpierw telefon do położnej jak tam to wygląda. Wszystko dlatego że poszłam dziś na wizytę do lekarza żeby tylko sprowadzić stan Stasia i okazało się że znowu te przepływy w tętnicy głowy są jakieś słabe. Możliwe że za mało wody piłam ale ekhm przecież ta historia już była, co nie? Nie wiem teraz co z tym zrobić, mam nowe skierowanie, to był zupełnie inny lekarz, nie mam żadnych podstaw aby mu nie wierzyć. Ale jestem mocno skołowana. Szyjka 35mm, zero oznak zbliżającego się porodu, łożysko nawet nie 3 ale 2 stopnia, jeszcze całkiem spoko. Ciekawe czy mnie przyjmą w ogóle jutro, może się okazać że jednak nie albo i wypuszczą po tych 3 dniach obserwacji. Cholera wie, ale bardzo bardzo jestem zła i załamana. Jutro urodziny mojego synka, dobrze że zrobiłam już mu wcześniej ale to jutro jest TA data. W ogóle zostawianie dzieci jest dla mnie turbo psychicznie ciężkie nie mówiąc o samym pobycie w szpitalu który traktuje jak zło konieczne. Znowu pewnie będzie wyśmiewanie, jakaś zakatarzona babka obok albo śmierdząca sala. Nie wiem, żałuję że poszłam dziś do tego lekarza. Na indukcję na pewno się nie zgodzę bez konkretnych wskazań co jest niby nie tak chociaż lekarz dziś kazał się jej nie bać. Niech sobie sam rodzi, ehhh no zła jestem strasznie. Na siebie też, żeby nie było.

    Dopegyt —> Metocard (nadciśnienie)
    Pregna Plus
    Magnez (tężyczka)
    Acard 150
    ————-

    2018👦 Ignacy
    2019👦 Jan
    2023 7tc 💔
    2025 ❤️ czekamy na Stasia
    28.11 termin usg
    21.11 planowana indukcja

    age.png
‹‹ 815 816 817 818 819 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

"Nie mogę zajść w ciążę" - moja historia starania o dziecko

"Prawdziwe historie kobiet starających się o dziecko". Opowieść o kobiecie, która nie traci nadziei... "Nie mogę zajść w ciążę, ale nie tracimy nadziei..." - nieplodna_optymistka opowiada o swoich staraniach, drodze do macierzyństwa, leczeniu niepłodności i niegasnącej wierze w to, że się uda! 

CZYTAJ WIĘCEJ

Pierwsza wizyta w klinice leczenia niepłodności – jak się przygotować?

Nadszedł ten czas - przed Wami pierwsza wizyta w kierunku diagnostyki problemów z płodnością. Jak wygląda? Na co się przygotować? Czy przed wizytą warto wykonać wstępne badania? Jakie znaczenie mają obserwacje cyklu miesiączkowego podczas diagnostyki? Jak wygląda wywiad medyczny? 

CZYTAJ WIĘCEJ

11 najczęstszych pytań o IUI, czyli inseminacja w pigułce

Czym jest inseminacja? Kiedy warto skorzystać z tej metody? Dla kogo jest szczególnie polecana? Jaki jest koszt inseminacji? Jakie są szanse na zajście w ciążę po zabiegu inseminacji? Odpowiedzi na 11 najczęstszych pytań o inseminację. 

CZYTAJ WIĘCEJ