👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Lavenda wrote:
Jeju jaka ona ma urodę i jakie włosy ! Czy masz męża nie Polaka ??🥰
Nadzieja32 lubi tę wiadomość
-
Kasiek7 wrote:Jeju jaka ona ma urodę i jakie włosy ! Czy masz męża nie Polaka ??🥰
Polak z dziada pradziada 😅 my w ogóle takie szaraki jesteśmy, a dzieci mamy kudłate i ciemne jak cholera.
Koleżanka na sali poporodowej mowi do mnie "wez się nie obraź, ale Ada wyglada jak Mongołka" 😂 druga natomiast pytała, czy mąż przebywa legalnie na terenie kraju 😅 Takie śmieszne te geny. Jak się starsza urodziła to nawet mąż podejrzliwie na nią zerkał przez chwilę 😂😂😂
Foxy96, Asia091, kalinok, Kasiek7, Zumi lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny, dużo zdrowia dla waszych bobasów!
Moje dziecko oficjalnie nie jest już noworodkiem, będę ryczeć 🥲 Powiedziałam o tym mojemu facetowi, a on do mnie, że powinnam się cieszyć, bo bąbel fajnie rośnie i staje się bardziej kumaty 🙄 Dzisiaj dotarło podwójne 800+. 14 listopada złożyłam wniosek, 30 listopada uznali mi go, a dzisiaj przyszła kasa, więc chyba szybko się uwinęli.
Kropka89, Paulivvv lubią tę wiadomość
-
U nas ciągła walka o brak bólu przy KP. Ja osłabiona maksymalnie, bole mięsni i calego ciala, opryszczka rowniez. Ja smaruje tylko hascovirem, na szczescie mega szybko mi sie goi bo właśnie na acyklowir w tabsach mam uczulenie a i tak bym sie bala przy karmieniu brac.
Stasio wciaz spi i spi. do zaropionego oczka wkrapiam swoje mleko - dziala cuda ale musze robic to regularnie bo jak raz zapomne to wraca dziadostwo.
Na poprawe humoru dzis zrobiłam ciasteczka kruche z czekolada, mąki przesypane do pojemników, chleb będzie pieczony. Gdyby nie gotowanie to wpadłabym w totalną depresję z tym karmieniem. Dzis znowu ryczalam ze Stasiem przy tej “gorszej” piersi. -
Nadzieja, nasivin baby jak najbardziej. Nie panikuj, będzie dobrze. Nawet nie wyobrażasz sobie, ile ja już takich infekcji przeszłam z dzieciakami. A jak dziecko pójdzie do żłobka / przedszkola to dopiero zobaczysz jak wygląda maraton chorobowy 😉
Moja potrafi ssać bez przerwy od 2 w nocy do 5 rano. A zatem - tak, dziecko może godzinami wisieć na cycu 😬Kasiek7 wrote:Edka powiedz niedoświadczonej koleżance czy to naprawdę normalne 4 h ssać cyca ,ulac a potem znów ssać ? Albo teraz ssała ulała i znów ssała? Wtf 🙈jak wy dziewczyny które macie więcej dzieci funkcjonujecie
Kasiek7 lubi tę wiadomość
-
edka85 wrote:Nadzieja, nasivin baby jak najbardziej. Nie panikuj, będzie dobrze. Nawet nie wyobrażasz sobie, ile ja już takich infekcji przeszłam z dzieciakami. A jak dziecko pójdzie do żłobka / przedszkola to dopiero zobaczysz jak wygląda maraton chorobowy 😉
Moja potrafi ssać bez przerwy od 2 w nocy do 5 rano. A zatem - tak, dziecko może godzinami wisieć na cycu 😬
Mnie bardziej przeraża to, że Tosia ma dopiero 1,5 tygodnia i już taka choroba 🥺 wiem, że żłobek czy przedszkole yo dużo chorowania, ale to już są większe dzieci. Noworodki nie potrafią oddychać buzią i to mnie tak stresuje. Na szczęście ten nasiivn baby zdziałał cuda, kolejną godzinę Tosia oddycha swobodnie 🥹 możemy kropić 2 razy dziennie, więc w nocy, jeśli się będzie męczyć to też jej dam. No i jutro kontrola u lekarki. Trafiła nam się super babeczka, pracuje w razie czego w szpitalu i jest naprawdę z powołania. Który lekarz na nfz podaje swój prywatny numer, żeby się kontaktować w razie jakby nas coś zaniepokoiło? 🥹
wellwellwell, kalinok, Kropka89 lubią tę wiadomość
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Ignaś się pręży i ciężko to nazwać płaczem bo On się po prostu drze jakby ktoś mu krzywdę robił ale ja płaczę razem z Nim 🥺 nie wiem jak mu pomóc żeby brzuszek nie bolał !? Wcześniej nie miał problemu z kupą a teraz to kosztuje go mnóstwo wysiłku aż bordowy jest na buzi i przerażają mnie te jego ogromne krople łez 🥺🥺
Czuje się strasznie że On tak cierpi. Położna mówiła że kupa będzie raz na tydzień przy KP ale nie sądziłam że będzie go bolał ten brzuszek tzn aż tak. Macie jakieś porady?
Nasivin baby to 2x dziennie zakrapiacie? -
Nadzieja32 wrote:Mnie bardziej przeraża to, że Tosia ma dopiero 1,5 tygodnia i już taka choroba 🥺 wiem, że żłobek czy przedszkole yo dużo chorowania, ale to już są większe dzieci. Noworodki nie potrafią oddychać buzią i to mnie tak stresuje. Na szczęście ten nasiivn baby zdziałał cuda, kolejną godzinę Tosia oddycha swobodnie 🥹 możemy kropić 2 razy dziennie, więc w nocy, jeśli się będzie męczyć to też jej dam. No i jutro kontrola u lekarki. Trafiła nam się super babeczka, pracuje w razie czego w szpitalu i jest naprawdę z powołania. Który lekarz na nfz podaje swój prywatny numer, żeby się kontaktować w razie jakby nas coś zaniepokoiło? 🥹
No to super, ze taka lekarka sie trafila, bedziesz spokojniejsza. Trzymam kciuki, zeby na katarku sie skonczylo. Zakrapiaj i czysc ten nosek, przystawiaj duzo do piersi i bedzie dobrze. 💪🫶
Nadzieja32 lubi tę wiadomość
-
Asia091 wrote:Ignaś się pręży i ciężko to nazwać płaczem bo On się po prostu drze jakby ktoś mu krzywdę robił ale ja płaczę razem z Nim 🥺 nie wiem jak mu pomóc żeby brzuszek nie bolał !? Wcześniej nie miał problemu z kupą a teraz to kosztuje go mnóstwo wysiłku aż bordowy jest na buzi i przerażają mnie te jego ogromne krople łez 🥺🥺
Czuje się strasznie że On tak cierpi. Położna mówiła że kupa będzie raz na tydzień przy KP ale nie sądziłam że będzie go bolał ten brzuszek tzn aż tak. Macie jakieś porady?
Nasivin baby to 2x dziennie zakrapiacie?
My mamy zgodę na zakropienie 2 razy dziennie przez 5 dni, ale z zastrzeżeniem, żeby kropić tylko w razie dużych trudności z oddychaniem, kiedy woda morska, sól fizjologiczna i odciąganie nie pomagają i tak u nas było dzisiaj niestety👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
🐻 wrote:Pochłonęło mnie macierzyństwo dziewczyny, nie nadrobię już wszystkich waszych wiadomości.
Psaj jestem z tobą myślami, trzymam kciuki za maleństwo, wszystko się uda i niedługo będziecie się sobą cieszyć bez strachu 🥺
Domisek ale jesteś silna, dla dziecka zrobi się wszystko ♥️
Szczerze nie wierzę, że tyle czekałyśmy na te małe człowieczki, a one już z nami są i przy tym wymagają tyle pracy i uwagi. Też mi ciężko i boję się, że robię za mało, dni lecą niesamowicie, wspomnienia porodu wracają, ale jakoś ciągniemy do przodu. Trzymam kciuki także za was ♥️
Dziewczyny, które pękłyście przy porodzie bądź byłyście nacinane - jak wasze miejsce nacięcia?
Ja zostałam nacięta i chyba nieumiejętnie zszyta, bo pomiędzy szwami mam dziurkę. Moja Pani doktor, która zresztą mnie szyła stwierdziła, że tak może być, oni wtedy nie ingerują już. Macie jakieś doświadczenia? Myślę o wizycie u innego lekarza, takiego który zajmuje się plastyka pochwy czy coś, bo nie wyobrażam sobie chodzić z taką dziurką
Ja pękłam, 2 stopień. Z zewnątrz jest okej, trochę mam zgrubiałą bolesną tkankę między wejściem do pochwy a odbytem (nie bezpośrednio na skórze ale tak głębiej, może to ten uszkodzony mięsień co mi lekko pękł). W pochwie tak na głębokość paliczka palca wskazującego mam takie dwie zgrubiały "buły", ale jeszcze parę dni temu miałam tam szwy bo mnie drapały i ciągneły, więc może to zejdzie. Już nie mam takiego krateru jak miałam zaraz po porodzie, ale no nie jest jak przed ciążą. Pewnie nigdy nie będzie. Wizyta dopiero koło 19.12, zobaczymy. Bardziej martwi mnie moja cewka, dziwnie mnie ciągnie i boli. Jeszcze popuszczam mocz przy kaszlu (tylko jak pęcherz jest przepełniony), ale z każdym tygodniem jest lepiej. Natomiast jak mam przepełniony pęcherz albo jak karmię i wiecie działa oksytocyna to mnie tam łapie bardzo dziwny ból, kurde jakbym miała tam ciało obce. W ogóle jak dotknę tej okolicy wokół cewki/łechtaczki to boli. Także trochę słabo w kontekście ewentualnego współżycia. Jak przytulaliśmy się z mężem i "zrobiło się miło"(wiadomo jeszcze nic nie robimy) to też mnie zaczęła boleć ta cewka i łechtaczka jakby mi ktoś cewnik wkładał 🤡. Nie nastawiam się na szybki powrót do przytulanek z mężem, raczej nastawiam się na jakąś rehabilitację albo wizytę u ginekologa, który siedzi w tych laserach co się stosuje regeneracyjnie po porodzie.👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
kalinok wrote:Haha dziewczyny, dobrze że mamy siebie i ten wątek bo inaczej byśmy chyba zginęły. Mnie bardzo pociesza myśl że też macie nieprzespane noce i marudzące bobasy, oczywiście współczuję wam ale dobrze wiedzieć że to nie my jesteśmy beznadziejnymi rodzicami tylko dzieci po prostu tak mają. U nas też nocka nieprzespana, nie wiem jakim cudem mój syn już sobie zaczął wydłużać okno aktywności (oczywiście nie w dzień, skądże znowu) i jak się budzi o 5 to do 8 nie śpimy...
Zumi odnośnie mleka to my używamy właśnie Laktowit odkąd wróciliśmy ze szpitala (tam miał Bebilon), Oli nie rzyga i nie ulewa, nie ma zaparć, ma tylko problemy z gazami - moim zdaniem dosyć duże bo stęka i jęczy np przez godzinę jak próbuję się wypierdzieć, ale położna mówi że to normalne. Espumisan już wprowadziliśmy co 6h, zaczynam też dawać probiotyk i powoli rozważam delicol, bo mi go zwyczajnie szkoda.
Dziewczyny, macie do polecenia jakieś fajne ciuchy do karmienia które nie kosztują miliony monet? Szukałam w necie ale zwykły t-shirt z zamkiem za 200zl to dla mnie trochę przesada 😀
U nas takie gazowanie jest od początku jak się urodził 😅 daję sab simplex od 3 doby życia, delicol jakoś od 5 doby, probiotyk biogaia wjechał też razem z delicolem i nie wiem czy pomaga, ale gazy odchodzą konkretne 😁 więc boję się odstawiać. Dobrze, że piszesz o tym laktowicie, bo to nasz kolejny wybór jak Kendamil nie pyknie. Szkoda mi tego Smilka, niby ludzie na grupie fb piszą, że po paru dniach przechodzą problemy brzuszkowe na nim, ale największe darcie po jedzeniu zrobił nam przedwczoraj po smilku właśnie. Dałam mu ostatni raz na próbę jeszcze i chyba brzuch go bolał skoro tak krzyczał jakby go ze skóry obdzierali. Raz po nim zrobił zieloną kupę, śluzowatą i bardzo brzydko ulał po tym mleku taką masą kleistą. To wyglądało jak taki kleik z mąki. Po tym bebilonie (mamy duobiotik) niby jest wszystko okej, tylko są mleka z lepszym składem, co mają trochę więcej tłuszczu mlecznego i też mają te GOSy i FOSy i wolałabym żeby takie pił 😊, ale jak mu nie spasuje nic innego to dobre i to co jest.👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Klekotka wrote:Hej dziewczyny! Staram się czytać na bieżąco pomiędzy zmianami pampera, butla a usypianiem 🤪 Gratulacje już dla rozpakowanych mamusiek.
U nas dokładnie te same perypetie. Przeszliśmy już przez problemy brzuszkowe, chyba delicol pomaga. Blanka odkąd skończyła miesiąc mało co śpi w dzień. Stała się nieodkładalna, dostawka ją chyba parzy 😂. Jak ją odłożę to zaczyna swój charakterystyczny żal płacz żeby ją tylko wziąć na ręce. Czasem się zdarzy, że dłuższą chwile pogapi się na karty kontrastowe i zabawki w dostawce. Na szczęście w nocy śpi w dostawce, budzi sie co jakies 2,5-3h. Czy Wasze bobasy tez tak jecza i stekaja zanim sie calkowicie obudza? 😂 Dzisiaj tak stekala i kwiczala od 5 do 6, dodatkowo ma przytkany nos wiec dochodzi charczenie. Zastanawialam sie czy to nie katar ale wydzieliny zadnej nie ma, czasem odciagniemy gluty.
Tak, jest stękanie i to przez sen 🤪 potem trochę głośniejsze po przebudzeniu. Także zanim zacznie się bardzo drzeć to mamy lekki zapas czasu.👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Iga Kwietniowa wrote:Myślę że to jest ten moment żeby zatrudnić opiekunkę na kilka godzin dziennie, bo jesteście przemęczeni. Później będzie łatwiej, ale nie ma co stawać teraz na rzęsach jak ktoś mógłby was odciążyć i pomoc przeczekać ten najgorszy okres. Teoretycznie możesz poprosić dziadków, ale u mnie tylko przeszkadzali więc tym razem zrezygnowaliśmy z ich pomocy, a przynajmniej ograniczyliśmy ją do minimum, żeby to była pomoc, a nie ingerowanie w nasze życie.
Moi rodzice przychodzą codziennie, ale tak jak z początku czułam, że mi to pomaga, tak teraz zaczynają mnie denerwować. Zaczęły się dziwne komentarze i krytyka. Moim zdaniem tak mocno się rozgościli u nas, że w szczególności moja mama zaczęła mnie traktować jak małe dziecko i zaczęła mnie "wychowywać". Czuję się jakbym znowu była nastolatką i z nimi mieszkała. Dopóki rzadziej i na krócej się widywaliśmy to mieliśmy super relacje, ale teraz zrobiło się dziwnie. Stali się zaborczy wobec dziecka. Tata nie dopuszcza mnie nawet do wózka. Idę za nimi na spacerze jak jakiś zboczeniec co ich obserwuje z odległości kilku metrów. Jeszcze ciężko mi się chodzi po porodzie, szybko się męczę i jeszcze nie śpię w nocy więc sił coraz mniej, wolałabym oprzeć się o ten wózek chociaż. Jeszcze krytykują dzieci mojej siostry nieustannie, nie mam ochoty tego słuchać. Wychwalają mojego syna pod niebiosa, a inne dzieci bez przerwy krytykują. To nie są fajne emocje, nie podoba mi się takie coś. Nie chcę żeby pocieszali się na moim dziecku, leczyli jakieś braki z młodości. Jeszcze tydzień temu czułam wsparcie z ich strony, a teraz mam wrażenie jakbym była dla nich tylko tą co musi zeżreć od nich obiad żeby naprodukować mleko dla ICH WNUKA. Czuję się jak podręczna z tego serialu 🫣. Nie wiem co mam z nimi zrobić, rozdupili mi psychike totalnie.👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Iga Kwietniowa wrote:Myślę że to jest ten moment żeby zatrudnić opiekunkę na kilka godzin dziennie, bo jesteście przemęczeni. Później będzie łatwiej, ale nie ma co stawać teraz na rzęsach jak ktoś mógłby was odciążyć i pomoc przeczekać ten najgorszy okres. Teoretycznie możesz poprosić dziadków, ale u mnie tylko przeszkadzali więc tym razem zrezygnowaliśmy z ich pomocy, a przynajmniej ograniczyliśmy ją do minimum, żeby to była pomoc, a nie ingerowanie w nasze życie.
Moi rodzice przychodzą codziennie, ale tak jak z początku czułam, że mi to pomaga, tak teraz zaczynają mnie denerwować. Zaczęły się dziwne komentarze i krytyka. Moim zdaniem tak mocno się rozgościli u nas, że w szczególności moja mama zaczęła mnie traktować jak małe dziecko i zaczęła mnie "wychowywać". Czuję się jakbym znowu była nastolatką i z nimi mieszkała. Dopóki rzadziej i na krócej się widywaliśmy to mieliśmy super relacje, ale teraz zrobiło się dziwnie. Stali się zaborczy wobec dziecka. Tata nie dopuszcza mnie nawet do wózka. Idę za nimi na spacerze jak jakiś zboczeniec co ich obserwuje z odległości kilku metrów. Jeszcze ciężko mi się chodzi po porodzie, szybko się męczę i jeszcze nie śpię w nocy więc sił coraz mniej, wolałabym oprzeć się o ten wózek chociaż. Jeszcze krytykują dzieci mojej siostry nieustannie, nie mam ochoty tego słuchać. Wychwalają mojego syna pod niebiosa, a inne dzieci bez przerwy krytykują. To nie są fajne emocje, nie podoba mi się takie coś. Nie chcę żeby pocieszali się na moim dziecku, leczyli jakieś braki z młodości. Jeszcze tydzień temu czułam wsparcie z ich strony, a teraz mam wrażenie jakbym była dla nich tylko tą co musi zeżreć od nich obiad żeby naprodukować mleko dla ICH WNUKA. Czuję się jak podręczna z tego serialu 🫣. Nie wiem co mam z nimi zrobić, rozdupili mi psychike totalnie, bo się po nich nie spodziewałam czegoś takiego. Jakby mi ktoś rodziców podmienił.👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Zumi, a masz możliwość powiedzenia im że już się lepiej czujesz i że nie muszą przyjeżdżać? Czy oni się obrażą wtedy? Z tym wózkiem to mega dziwne, ja akurat nie daję nikomu prowadzić póki co, też ze względu na to że mi się łatwiej idzie.
-
Zumi wrote:Ja pękłam, 2 stopień. Z zewnątrz jest okej, trochę mam zgrubiałą bolesną tkankę między wejściem do pochwy a odbytem (nie bezpośrednio na skórze ale tak głębiej, może to ten uszkodzony mięsień co mi lekko pękł). W pochwie tak na głębokość paliczka palca wskazującego mam takie dwie zgrubiały "buły", ale jeszcze parę dni temu miałam tam szwy bo mnie drapały i ciągneły, więc może to zejdzie. Już nie mam takiego krateru jak miałam zaraz po porodzie, ale no nie jest jak przed ciążą. Pewnie nigdy nie będzie. Wizyta dopiero koło 19.12, zobaczymy. Bardziej martwi mnie moja cewka, dziwnie mnie ciągnie i boli. Jeszcze popuszczam mocz przy kaszlu (tylko jak pęcherz jest przepełniony), ale z każdym tygodniem jest lepiej. Natomiast jak mam przepełniony pęcherz albo jak karmię i wiecie działa oksytocyna to mnie tam łapie bardzo dziwny ból, kurde jakbym miała tam ciało obce. W ogóle jak dotknę tej okolicy wokół cewki/łechtaczki to boli. Także trochę słabo w kontekście ewentualnego współżycia. Jak przytulaliśmy się z mężem i "zrobiło się miło"(wiadomo jeszcze nic nie robimy) to też mnie zaczęła boleć ta cewka i łechtaczka jakby mi ktoś cewnik wkładał 🤡. Nie nastawiam się na szybki powrót do przytulanek z mężem, raczej nastawiam się na jakąś rehabilitację albo wizytę u ginekologa, który siedzi w tych laserach co się stosuje regeneracyjnie po porodzie.
Chciałam Ci tylko powiedzieć, że doskonale pamiętam to uczucie ciągnięcia, pieczenia i bólu w cewce/łechtaczce po porodzie naturalnym i pęknięciu II stopnia. Tkanki się okrutnie rozciągnęły, a to powikłanie, mega nieprzyjemne zresztą, towarzyszyło mi jeszcze przez dłuższy okres po porodzie i właśnie podczas późniejszego współżycia dawało o sobie znać. Po jakimś czasie minęło, nie pamiętam dokładnie kiedy, ale na pewno był to dłuższy czas. Mega współczuję 🥺 -
Zumi wrote:Moi rodzice przychodzą codziennie, ale tak jak z początku czułam, że mi to pomaga, tak teraz zaczynają mnie denerwować. Zaczęły się dziwne komentarze i krytyka. Moim zdaniem tak mocno się rozgościli u nas, że w szczególności moja mama zaczęła mnie traktować jak małe dziecko i zaczęła mnie "wychowywać". Czuję się jakbym znowu była nastolatką i z nimi mieszkała. Dopóki rzadziej i na krócej się widywaliśmy to mieliśmy super relacje, ale teraz zrobiło się dziwnie. Stali się zaborczy wobec dziecka. Tata nie dopuszcza mnie nawet do wózka. Idę za nimi na spacerze jak jakiś zboczeniec co ich obserwuje z odległości kilku metrów. Jeszcze ciężko mi się chodzi po porodzie, szybko się męczę i jeszcze nie śpię w nocy więc sił coraz mniej, wolałabym oprzeć się o ten wózek chociaż. Jeszcze krytykują dzieci mojej siostry nieustannie, nie mam ochoty tego słuchać. Wychwalają mojego syna pod niebiosa, a inne dzieci bez przerwy krytykują. To nie są fajne emocje, nie podoba mi się takie coś. Nie chcę żeby pocieszali się na moim dziecku, leczyli jakieś braki z młodości. Jeszcze tydzień temu czułam wsparcie z ich strony, a teraz mam wrażenie jakbym była dla nich tylko tą co musi zeżreć od nich obiad żeby naprodukować mleko dla ICH WNUKA. Czuję się jak podręczna z tego serialu 🫣. Nie wiem co mam z nimi zrobić, rozdupili mi psychike totalnie, bo się po nich nie spodziewałam czegoś takiego. Jakby mi ktoś rodziców podmienił.
Wiem, że czasami ciężko powiedzieć wprost, więc gdybyś nie chciala być taka bezpośrednia to może sprobuj ich zwodzić, że wychodzicie/robicie zakupy/jedziecie po coś? Nie ominie Cię pewnie powiedzenie im w końcu tego wprost, ale na początek może pozwoli Wam się zdystansować i trochę oderchniecie, a rodzice się naprawią?
Moja mama też jest takim typem, jeżeli byłaby za często to próbowałaby "przejąć pałeczkę", dlatego nasze stosunki poprawiły się, gdy się wyprowadziłam i od tamtej pory trzymam na dystans.
Zumi lubi tę wiadomość
-
Edka, zamykam liste 🙂
Moja myszka urodzona sn 4.12 o 10 3570g i 56cm 🫣
Poród miałam chyba naprawdę dobry, moze jutro cos wiecej napisze 🙂
kalinok, Mel 456, Asia091, Paulivvv, Dahlia, Anilorak88, Tusia88, TBK, izzou97, wellwellwell, edka85, Natha, Klekotka, Lavenda, Kropka89, AnaPyza, @pauliś@, nnaciaa, psaj91, Domisiek, Ilka96, Rudka lubią tę wiadomość
-
Kropka89 wrote:Zumi, a masz możliwość powiedzenia im że już się lepiej czujesz i że nie muszą przyjeżdżać? Czy oni się obrażą wtedy? Z tym wózkiem to mega dziwne, ja akurat nie daję nikomu prowadzić póki co, też ze względu na to że mi się łatwiej idzie.
Właśnie obawiam się, że nie tyle się obrażą co wycofają i już wcale nie będą chcieli się nim zajmować. Takie kurde wszystko albo nic 😕. Tak samo było u siostry. Nie chcą za bardzo zajmować się jej dziećmi. Poniekąd ich rozumiem, rzadko się z nimi widują bo mieszkają daleko i są w takim wieku, że jak nie mają ich na co dzień to trudno nad nimi zapanować. Moja mama dopiero od niedawna leczy się na depresję i odeszła z pracy i nie chcę jej dokładać, ale jak się nie ogarną do nowego roku do stycznia (tyle daję im i sobie czasu) to wprowadzę reżim bo nie chcę zwariować. Przykro mi jest bo mieliśmy takie super stosunki, a mam wrażenie, że odkąd urodziłam to same problemy się mnożą 😵💫. A z tym wózkiem to serio mnie wkurza mój tata. Przecież jak spacer trwa godzinę to mógłby mi też chwilę dać się oprzeć. Czuję się przez to wszystko mało ważna, jak podajnik pokarmu wyłącznie. A i tak mi rodzice mówią, że mam słabe mleko bo się nim nie najada 🤣 bardzo miłe z ich strony. No i jak ja mam im teraz tłumaczyć, że celowo nie stymuluję tak laktacji i nie przystawiam co chwilę i stąd cyc nie wystarcza 🥲?Wiadomość wyedytowana przez autora: 5 grudnia 2025, 00:33
👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Lavenda wrote:Chciałam Ci tylko powiedzieć, że doskonale pamiętam to uczucie ciągnięcia, pieczenia i bólu w cewce/łechtaczce po porodzie naturalnym i pęknięciu II stopnia. Tkanki się okrutnie rozciągnęły, a to powikłanie, mega nieprzyjemne zresztą, towarzyszyło mi jeszcze przez dłuższy okres po porodzie i właśnie podczas późniejszego współżycia dawało o sobie znać. Po jakimś czasie minęło, nie pamiętam dokładnie kiedy, ale na pewno był to dłuższy czas. Mega współczuję 🥺
Pocieszyłaś mnie i tak, że to kiedyś minie 🥲. Mam nadzieję, że moje małżeństwo wytrzyma próbę ognia.👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH













