👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Edka, masakra co za babsko 😱 niepoważna, współczuję stresu, ja bym pewnie osiwiała w jeden dzień. Dobrze, że Twoja Tosia jest taka odporna

U nas jest masakra, bo pieseł ma biegunkę. W nocy mąż wychodził 2 razy, rano przed pracą i teraz ja się modlę, żeby nie potrzebowała wyjść zanim On wróci, bo nie wiem jak to zrobię 😭 ma się urwać wcześniej. Jak wróci to ja szybko do weta z psem, a na 17 mamy szczepienia. Zawsze się musi wykrzaczyć coś wtedy kiedy jest ciężko z organizacją 🙄👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Ja wracam od pediatry, nowego którego wybrałam i wiecie że pierwszy raz ktoś mi wytłumaczył wszystko jak i co z czym. Ewidentnie zdiagnozowała NOP . Kazała zgłosić.
Ignaś dzisiaj się dużo uśmiecha 🥰
wellwellwell, Zumi lubią tę wiadomość
-
Asia091 wrote:Ja wracam od pediatry, nowego którego wybrałam i wiecie że pierwszy raz ktoś mi wytłumaczył wszystko jak i co z czym. Ewidentnie zdiagnozowała NOP . Kazała zgłosić.
Ignaś dzisiaj się dużo uśmiecha 🥰
A to nie lekarz powinien zgłosić? Co ci jeszcze powiedziała? -
Fabregasowa wrote:A to nie lekarz powinien zgłosić?
Do 24h i tylko w przypadku ciężkiego NOPu i lekarz, który kwalifikował (choć tu mogę się mylić). Tak to zgłasza rodzic/opiekun.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 12:20
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Pozdrawiam z poranku, noc ciężka, od rana płaczki wiec bujalismy sie po chacie ale bezskutecznie.
Tak jak wcześniej miałam podejście "to minie " tak teraz coraz bardziej mi sie ulewa. Chcialam podać smoczek wzorcowo po 4tyg to mam- jestem smoczkiem sama. Nie wiem jak to bedzie na dłuższą metę ale tak jak Foxy moge nie dać rady karmic 12m.
Naprawdę nie czaje jak mozna ziewać i lecieć z rak a za chwile odpalać ryk wszechczasow. Jestem ch*Jowa matka bo nawet nie wiem czy to głod, brzuszek czy przemęczenie- i chyba sama jestem sobie winna ze podawałam cyca na wszystko
https://zapodaj.net/plik-B5bzkFNDwQ
-
Fabregasowa wrote:Tak jak wcześniej miałam podejście "to minie " tak teraz coraz bardziej mi sie ulewa. Chcialam podać smoczek wzorcowo po 4tyg to mam- jestem smoczkiem sama. Nie wiem jak to bedzie na dłuższą metę ale tak jak Foxy moge nie dać rady karmic 12m.
Naprawdę nie czaje jak mozna ziewać i lecieć z rak a za chwile odpalać ryk wszechczasow. Jestem ch*Jowa matka bo nawet nie wiem czy to głod, brzuszek czy przemęczenie- i chyba sama jestem sobie winna ze podawałam cyca na wszystko
Wiesz, że u mnie bardzo podobnie. Ja już podjęłam decyzje, że cycek do 6msc, więcej nie będę się męczyć i też jak karmienie nam pyknie. Pokładam nadzieję w CDL, jak dalej będzie walka z cyckiem to sobie daruje. Próbowałam KPI ostatnio ale przy Leosiu to jest niewykonalne.
Co do smoczka wcale nie musi to być to naprawiający plaster bo ja podaje smoczka już od dawna i nic to nie zmieniło. Lubi sobie pociumkać, faktycznie się czasem uspokoi dzięki temu jak nie wiadomo o co chodzi. Ale zazwyczaj to plaster na 10minut, potem są zawody w jak najdalsze wyplucie smoczka, najlepiej na podłogę, żeby matka musiała wyparzać i nie mogła mi go od razu wsadzić z powrotem.
I nie obwiniaj się, że nie wiesz bo ja tak samo często już nie wiem jak mu pomóc. Zakładam, że najwięcej płaczu jest właśnie ze zmęczenia. Trze oczki, ledwo w ogóle otwiera te oczy, a i tak nie odpływa choćbym stawała na rzęsach.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 12:34
Kasiek7, Zumi lubią tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Swoją drogą to dla mnie niepojęte, tak to ten mały człowiek ma nierozwinięty układ nerwowy i trzeba go wspierać w samoregulacji, ale jak spróbowałam go oszukać, że idziemy na spacer i wpakowałam go jak na wyjście do wózka i woziłam po domu to nie dał się nabrać i nie spał xDD Ale jak naprawdę idziemy na spacer to potrafi spać zanim go dobrze do wózka włożę.
Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 12:40
Kasiek7, Fabregasowa, Zumi, Ilka96 lubią tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Kasiek7 bóle i prężenie się przy puszczeniu bąka. Wysypka to od olejku bo wczoraj już go nie myłam w tym i bardzo dużo zeszło - tak myślę.
A i kazała brać delicol !!
Co do zgłoszenia to mogę sama jako opiekun. Nie zgłosiłam tego lekarce bo były święta i miałam nadzieję że to tylko próba zrobienia kupy. Jak widać zła matka ze mnie.
Ignaś waży 4100.. ☺️
Wiecie co nie chcę za bardzo pomocy mojej mamy bo Ignaś nawet nie może zapłakać tylko już milion zabawek nad głową i co chwilę słyszę on płacze idź do niego on się kręci idź do niego, dziecko obudziła a Ignaś miał aktywny sen i ja dobrze nie zareagowałam a tu już na rękach .. to się biedak rozwył i próbuje go uspokoić....
Zumi lubi tę wiadomość
-
Ja też będę odstawiać młodego od piersi po pół roku. Nienawidzę karmienia piersią, zwłaszcza w nocy. Dzisiejsza noc mieliśmy znośną, ale poprzedniej nie spałam w ogóle. Przez KP nikt nie jest w stanie rzeczywiście mi ulżyć i nie mam szans na kilka godzin nieprzerwanego snu. Mały jest za często przy cycku, żebym miała szansę coś odciągnąć, zdarzy mi się użyć laktatora może 2 razy w tygodniu.Domisiek wrote:Wiesz, że u mnie bardzo podobnie. Ja już podjęłam decyzje, że cycek do 6msc, więcej nie będę się męczyć i też jak karmienie nam pyknie. Pokładam nadzieję w CDL, jak dalej będzie walka z cyckiem to sobie daruje. Próbowałam KPI ostatnio ale przy Leosiu to jest niewykonalne.
Co do smoczka wcale nie musi to być to naprawiający plaster bo ja podaje smoczka już od dawna i nic to nie zmieniło. Lubi sobie pociumkać, faktycznie się czasem uspokoi dzięki temu jak nie wiadomo o co chodzi. Ale zazwyczaj to plaster na 10minut, potem są zawody w jak najdalsze wyplucie smoczka, najlepiej na podłogę, żeby matka musiała wyparzać i nie mogła mi go od razu wsadzić z powrotem.
I nie obwiniaj się, że nie wiesz bo ja tak samo często już nie wiem jak mu pomóc. Zakładam, że najwięcej płaczu jest właśnie ze zmęczenia. Trze oczki, ledwo w ogóle otwiera te oczy, a i tak nie odpływa choćbym stawała na rzęsach. -
Mel 456 wrote:Ja też będę odstawiać młodego od piersi po pół roku. Nienawidzę karmienia piersią, zwłaszcza w nocy. Dzisiejsza noc mieliśmy znośną, ale poprzedniej nie spałam w ogóle. Przez KP nikt nie jest w stanie rzeczywiście mi ulżyć i nie mam szans na kilka godzin nieprzerwanego snu. Mały jest za często przy cycku, żebym miała szansę coś odciągnąć, zdarzy mi się użyć laktatora może 2 razy w tygodniu.
Mel, polecam jednak butle na noc. U mnie są dwie pobudki, z czego jedna to butla, ale musi być w to zaangażowany Tata. U nas Tata daje butle, a ja w tym czasie odciągam. Generalnie wygląda to tak, że usypiam Leosia cyckiem, śpi 3h-4h, dostaje butle, śpi 3h i dostaje cyca. No i tu loteria, czasem pośpimy, a czasem jak dziś nie i bajlando od 5:00, ale jak się uda to pośpimy jeszcze do 8.
EDIT
Przed butlą u nas właśnie tak było, że Mały w środku nocy nie mógł się najeść bo nonstop usypiał w trakcie jedzenia, więc też co chwile się budził głodny i tak do rana 3 minuty jedzenia, 10 drzemki, powtórz. Z butlą już tak łatwo mu nie idzie usypianie i szybciej zjada niż z piersi więc się najada i śpi.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 13:25
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Fabregasowa wrote:Pozdrawiam z poranku, noc ciężka, od rana płaczki wiec bujalismy sie po chacie ale bezskutecznie.
Tak jak wcześniej miałam podejście "to minie " tak teraz coraz bardziej mi sie ulewa. Chcialam podać smoczek wzorcowo po 4tyg to mam- jestem smoczkiem sama. Nie wiem jak to bedzie na dłuższą metę ale tak jak Foxy moge nie dać rady karmic 12m.
Naprawdę nie czaje jak mozna ziewać i lecieć z rak a za chwile odpalać ryk wszechczasow. Jestem ch*Jowa matka bo nawet nie wiem czy to głod, brzuszek czy przemęczenie- i chyba sama jestem sobie winna ze podawałam cyca na wszystko
https://zapodaj.net/plik-B5bzkFNDwQ
Witam w klubie ja chyba też jestem chujowa matka bo ja nie mam pojęcia dalej co jest nie tak jak płacze. 😭😭Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 13:24
-
Dołączam do grona z poczuciem bycia chujową matką, też często nie wiem o co chodzi jak płacze i nie mam pojęcia jak Jej pomóc. Pomaga smoczek, ale na chwilę. Od dwóch dni znowu jest ciężko. W dzień nie umie spać, bo wybudza ją refluks. Biedna ziewa, oczka lecą, zasypia i za chwilę się budzi przez to cofanie. Masakra jakaś 🥺 dziś na szczepieniu poruszę ten temat. I już za przeproszeniem, sram po gaciach na myśl co będzie po szczepieniu na rota👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Czy u waszych dzieci zdarzyło się takie nagłe zginanie się do głową do przodu (brzucha), jakby coś dziecko bolało?
Zauważyłam po ostatnich szczepieniach, wcześniej tego nigdy nie było, że jak kładę małą tylko na prawym boku to ona co chwilę się ''kurczy/zgina'' do przodu, głową w kierunku brzuszka i czasem stęka... Zastanawiam się czy to jest normalne przy kolkach, refluksach itp. czy to przez szczepienie jej się coś zrobiło.. -
flowery, jeśli chodzi o takie jakby skręcanie to moja tak ma przy puszczaniu bąków najprawdopodobniej albo właśnie jakichś innych bólach brzuszka.
Ale jako że też dołączam do klubu, że nie wiem najczęściej o co chodzi, to nie powiem na 100% 💁♀️ -
TAK! IGNAŚ TO MIAŁ. Teraz czasem 2-3 w ciągu dnia mu się to trafi. I to dziś pediatra powiedziała że to po szczepionkę zarówno na rota i krztusiec. Kazała zgłosić NOP ale Ty zadzwoń do swojej co kwalifikowała Ci dziecko do szczepienia i on w ciągu 24 h powinna zgłosić.flowery wrote:Czy u waszych dzieci zdarzyło się takie nagłe zginanie się do głową do przodu (brzucha), jakby coś dziecko bolało?
Zauważyłam po ostatnich szczepieniach, wcześniej tego nigdy nie było, że jak kładę małą tylko na prawym boku to ona co chwilę się ''kurczy/zgina'' do przodu, głową w kierunku brzuszka i czasem stęka... Zastanawiam się czy to jest normalne przy kolkach, refluksach itp. czy to przez szczepienie jej się coś zrobiło..Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 14:45
-
Ja też chujowa matka, także siema. Co do płaczów to masakra jakaś, ja nie wiem co zrobić jak Ignacy płacze czasem płacze z razem z Nim.
Wsadziłam Ignasia do fotelika zrobiłam trochę zamieszanie że niby gdzieś jedziemy trochę się pokręcił ale finalnie śpi od 15 minut snem spokojnym 🤪
Macie jakieś tipy na usypianie?
U mnie KP tylko do 6 miesiąca.. sorry ale zawsze lubiłam swój biust a teraz to czuję się że zwisają mi i czuję się jak krowa jak to mów mąż "mleczne są"🤡
P.s. mieszkam w centrum prawie i od 3 dni mnie tak zasypało że nigdzie się nie ruszy autem, sąsiedzi to samo, szkoda że pług nawet nie wjedzie bo każdy auta trzyma na zewnątrz a mają garaże (ja nie mam) i dziś rano przed pediatra mówię do "menża" dawaj autem, jego błąd że się posłuchał ale klą, u nas w aucie na tył napęd to przód kręcił bączki w końcu wypchał mnie mąż i dwóch kawalerów 😅 -
My dzisiaj też już po pierwszych szczepieniach, właśnie się tulimy i karmimy w domu, zobaczymy jak będzie za kilka godzin. A na jutro umówiłam USG bioderek, brawo dla mnie 👌🏻ale mam nadzieję że Oli przejdzie to łagodnie.
Dziewczyny nie biczujcie się, myślę że zgadywanki o co chodzi jest wpisane w macierzyństwo i to nie tylko na tym etapie ale ciągle. Te małe istotki są po prostu wymagające 🫶🏻
wellwellwell, Dahlia lubią tę wiadomość
-
Dokładnie tak jak Kalinok pisze. Ten płacz to jest jedyna forma komunikacji Naszych maluszków. Czasem to one chyba same nie wiedzą dlaczego płaczą więc my tym bardziej nie wiemy. Ja też się stresuje jak Wojtek płacze i nie potrafię go uspokoić ale próbuję znaleźć jakąś metodę. Różnie z tym bywa. Wyrzuty sumienia też mam i to ogromne, że zamiast przytulać dziecko to zmywam podłogę a on tam sam leży, że zamiast z nim być to coś tam robię itd.
wellwellwell, Dahlia, kalinok, Zumi lubią tę wiadomość
Z GŁOWĄ O SUPLEMENTACH










