👶 Listopad 2025 👶
-
WIADOMOŚĆ
-
dzień jak co dzień 😅
https://zapodaj.net/plik-fp6Pd17iYS
Apropo mleka NAN u nas sie okazalo ze mamy partie ze Szwajcarii, nie wiem czy w takim razie podawac czy lepiej nie ryzykowac? Jak myslicie
wellwellwell, Domisiek, edka85, Bećka lubią tę wiadomość
-
Mel 456 wrote:Ja też będę odstawiać młodego od piersi po pół roku. Nienawidzę karmienia piersią, zwłaszcza w nocy. Dzisiejsza noc mieliśmy znośną, ale poprzedniej nie spałam w ogóle. Przez KP nikt nie jest w stanie rzeczywiście mi ulżyć i nie mam szans na kilka godzin nieprzerwanego snu. Mały jest za często przy cycku, żebym miała szansę coś odciągnąć, zdarzy mi się użyć laktatora może 2 razy w tygodniu.
A rozważałaś karmienie mieszane? Ja podaje MM 2-3 razy dziennie i ten 3 raz zawsze jest przed nocnyn snem i Jan śpi 6-7 h bo jest nabombiony 😊 ja swojego mleka nie mam wystarczająco, mam malusie piersi więc i pewnie tkanki gruczołowej mniej. Ciesze się, że mam cokolwiek. Rano co prawda piersi chcą mi eksplodować i wkładki są mokre ale wolę tak niż się nie wysypiać, w końcu nie czuję się jak zombie. Jedynie byłam w stanie wykarmić dziecko wyłącznie moim mlekiem jak miałam nawał pokarmu, nawet trochę zamroziłam. Ale nie chciałabym znowu mieć nawału to było straszne. Jak mi się skończył nawał to odciągałam z obu piersi max 90-100 ml, czasem 120 ml szpitalną medelą. I to nie co każde karmienie, ale wystarczało bo on wypijał max 70 ml. Teraz to on wyjada dwa cyce czasami i jeszcze 60 ml i czasem jeszcze woła. Im będzie większy tym więcej mleka mu potrzeba, a ja nadal produkuję tyle samo ok. 90 ml z obu piersi tak co 3-4 h, a on robi się głodny szybciej 🙃. Ostatnio odpaliłam laktator żeby zobaczyć czy odciągam tyle co wcześniej i niby tyle samo ale po dłuższej przerwie. Już nie mam do siebie żalu, że słaba ze mnie krówka. Ale wolę tak niż nie dawać nic, zawsze to przeciwciała, laktoferyna, jakieś super polisacharydy, kuleczki tłuszczu itp.👩🦱29🧑32
08.2024 rozpoczęcie starań o pierwszą dzidzię
30.09.2024 💔 5 tydz. cb
25.01.2025 💔 6 tydz. był pęcherzyk
02.03.2025 ⏸️😍
12.03.2025 🩺⚪0,48 cm pęcherzyk 😍 (5+2)
21.03 2025 🩺💗jest serduszko, zarodek 0,55 cm (6+2)
18.04.2025 🩺🐥 3,46 cm człowieczka (10+0)
08.05.2025 🩺będzie chłopczyk 💙 (13+0)
12.05.2025 🩺 I prenatalne 7,2 cm zdrowego bobasa 💙 (13+4)
07.07.2025 🩺 II prenatalne 430 g bobasa 💙 (21+4)
02.09.2025 🩺 III prenatalne 1568 g kawalera 💙 (29+3)
termin 12.11.2025 🙏🏻
indukcja 5.11.2025 🏨
narodziny Jasia 6.11.2025
🏥Cukrzyca ciążowa, Hashimoto, MTHFR (C677) i (A1298) ➡️ hetero, Czynnik V R2 (H1299) ➡️ hetero
💊Clexane 4000 j.m, Sorbifer durules, Letrox 50/75, Prenatal Duo/Pueria Duo active, Aspargin, Sanprobi Superformula, Laktoferyna, Witamina B12

-
Klekotka wrote:dzień jak co dzień 😅
https://zapodaj.net/plik-fp6Pd17iYS
Apropo mleka NAN u nas sie okazalo ze mamy partie ze Szwajcarii, nie wiem czy w takim razie podawac czy lepiej nie ryzykowac? Jak myslicie
Na jakiejś grupie o MM widziałam, że ktoś tam pisał, że na infolinii dostał info że zła jest każda taka partia, niezależnie od kraju pochodzenia. Ale to już różne wersje były na ten temat. -
Klekotka, cóż za elegancka dama 😍 u mnie też drzemki na mnie, wiadomka. Jak się karmimy na łóżku w sypialni to czasem mi się uda stopniowo wymknąć i małą zostawić na środku, dziś ugotowałam tym sposobem gulasz z wielkimi kawałami warzyw żeby szybko pokroić
bo jakoś ciągle ostatnio zamawialiśmy bo nie wyrabialiśmy się, a tu dziś taka niespodzianka.
A humor mam lepszy, bo wizyta i badanie u super pani laryngolog wyszło w miarę ok. Chociaż badanie endoskopowe rurką z kamerą przez nos było masakrą, ale zajęło ok. 30 sekund i potem powtórki z kamery (chociaż doktor tak doświadczona że od razu pewnie wszystko widziała). Serce mi pękło że jej to fundowaliśmy, płakała okrutnie, ale szybko się uspokoiła po badaniu. Generalnie brak wskazań do inwazyjnych zabiegów, trzeba uważać na zakrztuszenia, szukać dobrych pozycji do karmienia by to nie przeszkadzało, kontrolować co jakiś czas (ale już mam nadzieję bez tego badania fiberoskopii), no i fizjo-osteo, co i tak robimy. 💪 i jak dotąd dzień bez wybuchów płaczu oprócz lekarza, ale jakby co nie wiecie tego ode mnie, bo zapeszę 🫢
Klekotka, Zumi, wellwellwell lubią tę wiadomość
-
Dla mnie nocna zmiana na butle to żadne uproszczenie skoro muszę w tym czasie odciągać a maz karmić. I ciężko mi uwierzyć ze mloda odleci po butli ale może sprawdzimy któregoś dnia...
Generalnie nocki nam jakos wychodza - dziewczę moje budzi sie co 3-4h, cyc, przebieranie, drugi cyc i jej spanko, ja odczekuje ok 20min i do dostawki. Teraz od kilku dnj jest dramat bo co karmienie to kupa 🤯 i jakby kolo sie zatacza. A czasami jest tak ze wisi mi na cycku 40min, ja zasne z nia na brzuchu i witamy sie kolejnym karmieniem bo nie ma sensu odkładać 🤣 mimo wszystko te nocki mnie jakoa nie wykańczają, sama jestem w szoku.
Bardziej mnje irytują wieczory jak wczoraj gdzie zagrana byla ciemność, śpiworek, fajna rutyna etc i jajco. Młoda 40min na jednym cycu, przebieranie, 30min na drugim, znowu przebieranie i dałam na chwile znowu. Na bank nie byla głodna, odlozylam do dostawki i ryk 🤡 2h z bani bez efektu, potem sie darla na mężu prawie godzinę ze i tak dałam cyca bo i tak mogła zgłodniec od tych wrzasków 🫣 po tym zasnęła ale nawet nie wiem czy nie z kupa w gaciach bo juz machnęłam reka...
Dzisiaj byłam u fizjo/osteo z nia, wspomniałam o placzkach i o tym ze dosc mocno odgina główkę. Wg niej z brzuszkiem nie ma problemów, bo jest miękki i widać ze robi kupy bez problemów. Refluksu tez nie widzi. Tez nie jest fanką tych wszystkich kropelek bo mogą zaburzać perystaltyke. Stwierdziła ze mloda bankowo byla owinięta pępowina wokół szyi (🤯) bo ma dosc duze napięcia tutaj i mlze dlatego też nie lubi leżeć na pleckach. Zrobila jakies egzorcyzmy wokół niej typu odwrócenie głowy trzymając ja do dołu, podobno moze pomoc za kilka dni 🤪 czas pokaze.
Domisiek ty też możesz sprawdzić bo po twoim porodzie Leoś też może mieć jakieś napięcia, mysle ze wam obojgu mogło byc ciężko 🥹
A propo placzkow
https://www.instagram.com/reel/DTQRn-djKD2/?igsh=MWQzOXN4cGU5NjFxMA==Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 19:23
-
Ja dzisiaj jakaś do tyłu jestem, miałam wam napisać też że nowa pediatra kazała zrobić USG brzuszka żeby lekarz sprawdził jelita i morfologię też mamy zrobić. A i dziś spał 3,5h
https://zapodaj.net/plik-8yzOPoYeHO
Co do brzuszka to Ignaś miał to w każdej pozycji prócz na brzuszku.
Ja też chciałam znaleźć osteopate i mam ale czekam w kolejce na wolne miejsce .. 🤞
A i tukan zrobił furorę, mnie boli ręka a dziecko zadowolone 🤪Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 19:45
Dahlia, Zumi lubią tę wiadomość
-
Zumi wrote:A rozważałaś karmienie mieszane? Ja podaje MM 2-3 razy dziennie i ten 3 raz zawsze jest przed nocnyn snem i Jan śpi 6-7 h bo jest nabombiony 😊 ja swojego mleka nie mam wystarczająco, mam malusie piersi więc i pewnie tkanki gruczołowej mniej. Ciesze się, że mam cokolwiek. Rano co prawda piersi chcą mi eksplodować i wkładki są mokre ale wolę tak niż się nie wysypiać, w końcu nie czuję się jak zombie. Jedynie byłam w stanie wykarmić dziecko wyłącznie moim mlekiem jak miałam nawał pokarmu, nawet trochę zamroziłam. Ale nie chciałabym znowu mieć nawału to było straszne. Jak mi się skończył nawał to odciągałam z obu piersi max 90-100 ml, czasem 120 ml szpitalną medelą. I to nie co każde karmienie, ale wystarczało bo on wypijał max 70 ml. Teraz to on wyjada dwa cyce czasami i jeszcze 60 ml i czasem jeszcze woła. Im będzie większy tym więcej mleka mu potrzeba, a ja nadal produkuję tyle samo ok. 90 ml z obu piersi tak co 3-4 h, a on robi się głodny szybciej 🙃. Ostatnio odpaliłam laktator żeby zobaczyć czy odciągam tyle co wcześniej i niby tyle samo ale po dłuższej przerwie. Już nie mam do siebie żalu, że słaba ze mnie krówka. Ale wolę tak niż nie dawać nic, zawsze to przeciwciała, laktoferyna, jakieś super polisacharydy, kuleczki tłuszczu itp.
Ja mam mleko i czuję, że to jest mój obowiązek, żeby go karmić swoim mlekiem. Ale poddaje się chyba i będzie dostawał raz dziennie w nocy mleko modyfikowane.
Dzisiaj jesteśmy po szczepieniach, na razie mały śpi i wygląda na to, że dziś czeka nas w miarę spokojna noc. Ale przy zastrzykach trzymał go mój mąż, bo młody ostatnio nauczył się płakać łzami i chyba bym z nim płakała. 🫣 -
Fabregasowa wrote:Domisiek ty też możesz sprawdzić bo po twoim porodzie Leoś też może mieć jakieś napięcia, mysle ze wam obojgu mogło byc ciężko 🥹
Ma, ma ☹️ Dziś była fizo u nas, ma lekką asymetrie i napięcie przy potylicy. Dostaliśmy ćwiczenia i zalecenia. Ogólnie po ćwiczeniach z fizjo się zmęczył i mi odleciał na 30 min, aż nie wiedziałam co zrobić z taką ilością wolnego czasu 😂
Dowiedziałam się też od fizjo, że skoro mam problem z kością ogonową po porodzie to najprawdopodobniej to ona była głównym blokerem, przez co poród skończył się jak się skończył. Podobno kość ogonowa przy SN musi się odgiąć o 2cm, żeby główka wyszła.
Fabregasowa lubi tę wiadomość
12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
A poza tym u nas fatalny dzień, jutro będę wydzwaniać do przychodni czy jakaś wizyta przed szczepieniem w przyszłym tygodniu się znajdzie. Leoś praktycznie nie przybiera, dziś po piersi zwymiotował chyba wszystko co zjadł. To nie było ulanie, dosłownie jakby ktoś kubek mleka na męża wylał. Dodatkowo łącznie ulał 5 razy po jednym posiłku, z czego 2 ostatnie już twarożkiem. Robi to już nawet w pozycji pionowej.
Nie zostaje mi nic innego ja KPI na ten moment i podawać przez cięższy smoczek, żeby wolniej jadł. Nie wiem jak to ogarnę.
Trochę załamkę mam Wam powiem.12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Ufff, koniec tego dnia. My też po szczepieniach, Tosia krzyczała bardzo, myślałam że będę płakać tam razem z nią, ledwo się trzymałam. Na szczęście szybko się uspokoiła i jak ją ubierałam to już się uśmiechała. Waży już 5,5kg, przybiera sporo ponad normę, bo aż 50g na dobę i zaczęło mnie to dość mocno martwić. Oczywiście winię siebie, że może przekarmiam, że mam ten hiperwypływ 🥺 no ciężko mi dzisiaj 🙄
Udało się też ogarnąć weterynarza, więc na całe szczęście psie dziecko też jest zaopiekowane.
Przyszedł też wypożyczony monitor oddechu i zaraz będziemy montować.
Dzisiejszy dzień mnie przeciorał ostro, głowa mi pęka i zaczynam czuć nie zmęczenie, a wyczerpanie👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Domisiek wrote:A poza tym u nas fatalny dzień, jutro będę wydzwaniać do przychodni czy jakaś wizyta przed szczepieniem w przyszłym tygodniu się znajdzie. Leoś praktycznie nie przybiera, dziś po piersi zwymiotował chyba wszystko co zjadł. To nie było ulanie, dosłownie jakby ktoś kubek mleka na męża wylał. Dodatkowo łącznie ulał 5 razy po jednym posiłku, z czego 2 ostatnie już twarożkiem. Robi to już nawet w pozycji pionowej.
Nie zostaje mi nic innego ja KPI na ten moment i podawać przez cięższy smoczek, żeby wolniej jadł. Nie wiem jak to ogarnę.
Trochę załamkę mam Wam powiem.
Bardzo współczuję i wspieram z tego samego wózka nieprzybierania i ulewania - co prawda dziś tylko 1 ogromne z samego rana, jakby po nocy w ogóle nie po karmieniu, i to do łóżeczka gdzie gdyby nie to że nie spałam to by się zalała; ale wczoraj były 3 takie fontanny i to serio więcej jak kubek mam wrażenie, jakby miała dodatkowy zbiornik. Jutro idziemy na luxmed już do pediatry, bo przez teleporadę nie dostałam tych skierowań na badania z krwi, a skoro dokupiłam pakiet to już chętnie bym nie płaciła, bo wszystko do kupy z ferrytyną pewnie ponad 200 zł. A w przychodni wcześniejszego terminu niż 20/01 kiedy mamy szczepienie na dzieci zdrowe pewnie nie znajdę, musiałabym codziennie sprawdzać kilka razy.
Dziś mnie podniosły na duchu udane karmienia i tylko 1 fontanna i trzymam się twardo nie ważyć codziennie, ale pewnie jutro pediatra zważy 🤡
Nadzieja, totalny podziw za ogarnianie jeszcze zwierzakowych problemów 🫶
A co do monitora też o nim myślę, będę bardzo wdzięczna za recenzję, czy dla dostawki tuż obok naszego łóżka to ma rację bytu, bo coś słyszałam że zbiera wtedy wszystkich (?) i że urządzeń elektronicznych nie może być, ale nie sprawdzałam aż tak.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 21:02
Nadzieja32 lubi tę wiadomość
-
Domisiek wrote:A poza tym u nas fatalny dzień, jutro będę wydzwaniać do przychodni czy jakaś wizyta przed szczepieniem w przyszłym tygodniu się znajdzie. Leoś praktycznie nie przybiera, dziś po piersi zwymiotował chyba wszystko co zjadł. To nie było ulanie, dosłownie jakby ktoś kubek mleka na męża wylał. Dodatkowo łącznie ulał 5 razy po jednym posiłku, z czego 2 ostatnie już twarożkiem. Robi to już nawet w pozycji pionowej.
Nie zostaje mi nic innego ja KPI na ten moment i podawać przez cięższy smoczek, żeby wolniej jadł. Nie wiem jak to ogarnę.
Trochę załamkę mam Wam powiem.
Przytulam 🫂🫂 mam nadzieję, że uda się coś zaradzić. Te nasze bobasy kosztują nas masę zdrowia. Jak nie osiwieję do 1 roku życia Tosi to będzie sukces 🤦♀️Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 21:12
👩32 🧔♂️38
Starania od 01.2025
PCOS, IBS, tężyczka utajona, nieregularne cykle, arytmia
2016 usunięcie potworniaka jajnika, z zachowaniem jajnika
2024 zabieg zamknięcia PFO
20.03. ⏸️ beta 26,5, progesteron 22,9
8.04 jest zarodek z bijącym ❤️
27.05 wszystko dobrze, wyniki Sanco - zdrowa dziewczyna 🩷
3.11 3029g bobasa 🥹
17.11 indukcja z powodu nadciśnienia od 31tc

-
Domisiek przytulam 🫂 a pediatra nie pokierowal was dalej z tym refluksem skoro przytosty nie sa dobre? Moze tu juz faktycznie musicie jakis zagestnik zastosowac czy cos… 😢
Fabregasowa a probowalas roznych smoczkow? Wiem, ze sie w pewnym momencie odechciewa, bo szkoda kasy, ale moze a noz jakis inny podpasuje. Neurologopeda mowila nam, ze oprovz tego ze ma byc plaski to musi byc miekki, te Luu faktycznie strasznie twarde. U nas na poczatku zaskoczyly te malutkie smoczki 0-2 (avent ultra start) bo innymi sie krztusila, teraz juz ogarnia i uzywamy 0-6 suvinex fizjologiczny sx pro (takie pakowane po 2szt).
Ja tez bylam dzis z mloda u fizjo. W ogolnej ocenie dobrze sie rozwija, ale ma kilka problemow. Rozejscie miesnia prostego brzucha, ktore dzis fizjo domknela, glowe obraca swobodnie na jedna strone a na druga ma problem - wynik szybkiego porodu, ma zrotowane jakies kregi szyjne (podobno tez nasila ulewanie, bo dziala na blednik). Takze nie ma idealnych porodow, za dlugo zle, za szybko zle. 😅 no i problemy w buzi, takze kolejne cwiczenia na zuchwe dostalismy.
-
Ja dziś po USG bioderek i po wizycie u pediatry. Wizyta temu że ropieją oczka przy okazji poruszony temat ulewania i oczywiście to normalne ,moja dieta na bmk to muszę ją potrzymać z miesiąc 🫠żeby coś dało i wtedy zobaczyć
No i tak w koło Macieju
Moja nie wiem czy tyje czy chudnie chlusta parę razy po jedzeniu ,zaraz zaś głodna itd -
Ciężko Was nadrobić po takim czasie, coś tam starałam się czytać.
Widzę, że nie tylko mnie macierzyństwo dojeżdża. Dzisiaj nawet pomyślałam, że gdybym wiedziała jak to wszystko będzie wyglądać to nie zdecydowała bym się ponownie na dziecko. Źle się z tym czuję, że tak pomyślałam. Nie chodzi o to, że Małej nie kocham, ale razem z nią przyszło wieczne zamartwianie się czy wszystko dobrze, czy ja robię wszystkie dobrze, czy coś ją boli, czy mogę coś zrobić lepiej. Ehh
Aktualnie mamy problem z bolesnymi i śmierdzącymi gazami, co kilka dni kupa, widać że brzuch ją męczy.
Dodatkowo kiedy nadchodzi czas karmienia jestem chora, młoda przez 3 minuty pije pięknie a za chwilę odgina się, pręży i piszczy, jaby nic nie leciało… a pokarm mam. Tak to wygląda od jakiegoś tygodnia.
U nas zasypianie wieczorne to jakiś absurd. Trwa jakieś 2-3h…
Mam wrażenie że jej układ nerwowy niepotrafiący odpocząć.
Jesteśmy po wizytach u fizjo, ćwiczymy, ale Mała jest tak napięta, że praktycznie cały czas ma zgięte rączki w łokciach i podniesione barki.
Obwiniam sie, że się tak dzieje, bo moi poród był wywoływany, a ona nie była jeszcze gotowa…
Z Małą czeka nas wizyta u neurologopedy, chce się nauczyć masażu Shantala, odwiedzę też innego fizjo dziecięcego. Jutro bioderka.
No a w kolejnym tygodniu mamy szczepienie, tego też panicznie się boję.
Ja jestem po wizycie u ginekologa, podobno wszystko się zagoiło, jednak kroczę po nacięciu nadal boli, jestem umówiona do Urofizo.
Mam nadzieję, że za jakiś czas sie wszystko unormuje, bo zwariuję.Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 21:54
08.03. ⏸️
11.2025- Łucja 🥰 -
wellwellwell wrote:Domisiek przytulam 🫂 a pediatra nie pokierowal was dalej z tym refluksem skoro przytosty nie sa dobre? Moze tu juz faktycznie musicie jakis zagestnik zastosowac czy cos… 😢
Wiesz co, ta wizyta u tej pediatry to była żenada w ogóle. Ona uznała, że to dlatego, że mi za szybko mleko leci z lewego cycka, to dlatego dziecko ma biegunki ze śluzem i ulewa… Poza tym nie zważyła go wtedy bo stwierdziła, że jak była położna środowiskowa to przyrost był okej i nie ma po co. Kazała mi się umówić do CDL i popracować nad cyckiem… kompletnie nie słuchała tego, że mówiłam, że po drugim cycku jest to samo, a tam już tak nie leci i tak samo po butli.
I standardowo „minie mu” kiedy? No kiedyś. „Póki przybiera to normalne”. Szkoda, że go nie zważyła wtedy. Ja jeszcze nie miałam wagi. Ciekawe co teraz powiedzą jak mu prawie od 2 tygodni waga stoi.
Mam wrażenie, że tak samo jak w ciąży tak i u niemowlaków wszystko jest normą według lekarzy. Czego byś nie zgłosiła to normalne. Nienormalne zaczyna być dopiero wtedy kiedy… nie jest normalne…12.2024 - odstawienie AH po 14 latach.
🍀 12.03.2025 ⏸️
🍀 01.04 - jest ❤️
🍀 06.05 - panorama + prenatalne = zdrowy syn! 💙
🍀 10.06 - 170g szczęścia 💙
🍀 02.07 - II prenatalne, 300g zdrowego syna 💙
🍀 12.08 - 780g 💙
🍀 09.09 - III prenatalne, 1315g kawalera 💙
🍀 07.10 - 2000g 💙
🍀 29.10 - 2500g 💙
🍀 12.11 - 2900g 💙
🍀 22.11 - 3050g 💙
💙 28.11.2025, 40+6, Leoś, SN, 3020g, 54cm, 10/10💙

-
Doskonale cię rozumiem. Mam to samo. Na dodatek całą noc musi być do mnie przytulona. Leży ze mną w łóżku, a ja ją obejmuję ręką. Nie ma mowy o odłożeniu obok, mimo że dosłownie kilka cm dalej jest kokon i łóżeczko.wellwellwell wrote:
U mnie kazda drzemka wyglada tak, jeszcze nie udalo mi sie ani razu odlozyc w dzien do lozeczka. No chyba, ze wozek albo fotelik i w aucie spi. I tez nie oszukasz jezdzeniem wozkiem po chacie. Moze kwestia chlodnego swiezego powietrza?
A z tym chłodnym powietrzem to też nie do końca. Ja kiedyś w domu ubrałam małą ciepło, wsadziłam w wózek i otworzyłam okno. Co ty, nie dała się oszukać!Wiadomość wyedytowana przez autora: 8 stycznia, 23:01
-
Hej hej, miałam identyczny problem. Pediatra kazała mi nie zmieniać piersi podczas karmienia i odciągać 15/20 ml przed karmieniem z piersi żeby zeszło to najbardziej wodniste mleko które szybko płynie. Nam bardzo pomogło ♥️Domisiek wrote:A poza tym u nas fatalny dzień, jutro będę wydzwaniać do przychodni czy jakaś wizyta przed szczepieniem w przyszłym tygodniu się znajdzie. Leoś praktycznie nie przybiera, dziś po piersi zwymiotował chyba wszystko co zjadł. To nie było ulanie, dosłownie jakby ktoś kubek mleka na męża wylał. Dodatkowo łącznie ulał 5 razy po jednym posiłku, z czego 2 ostatnie już twarożkiem. Robi to już nawet w pozycji pionowej.
Nie zostaje mi nic innego ja KPI na ten moment i podawać przez cięższy smoczek, żeby wolniej jadł. Nie wiem jak to ogarnę.
Trochę załamkę mam Wam powiem. -
Dziewczyny wstawiam wam zdjęcie z ulewania mojej małej ,czy dalej to normalne ?
https://zapodaj.net/plik-fioCAUW1FR
Po porannym jedzeniu odbiciu i przebraniu pampersa
Koło jej głowy też jest kałuża... A te kałuże wyżej to poprostu ją przenosiłam z mokrego
Każdy lekarz mówi to normalne !?Wiadomość wyedytowana przez autora: 9 stycznia, 08:07














