Listopadowe Mamusie 2026 ♥️⏸️
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja chcę żeby mój mąż był ze mną jak najdłużej, mieszkamy w Trójmieście gdzie nie mamy nikogo do pomocy, całą rodzina i przyjaciele 400km dalej. Wiec pewnie będę chciała żeby był z nami przez 4 tygodnie , tym bardziej że jeśli czeka mnie CC to też nie wiem jak szybko dojdę formy. Macie jakieś strony z listą rzeczy/formalności jakie trzeba załatwić po porodzie ?
Jakiej grubości śpiworki planujecie do spania dla maluchów ?Ja: '90 Mąż: '87
IO | PAI-1 homo| AMH 2,5 (2.2025)| drożność| Hashimoto| Kariotyp Ok | homocysteina 5,5 | witamina D3 50| miesiączki regularne| zawsze grube endometrium| KIR Bx mąż C1C2 | nasienie 2% reszta ok
4-6.2025. 2 IUI ❌
07.25 IVF Menopur Rekovelle 16🥚 -> 15 zapłodnionych -> 11 ❄️ -> PGT-a 4AA, 5BA, 4AA
09.2025 cykl naturalny 4AA cyclogest, neoparin 0,6, accard, luteina, progersterone besins
10 dpt beta 0,2
Immunolog : metronidazol i tarivid, equoral 25 dni -> encotron, cross match 30%
2.2026 cykl sztuczny estromef Accofil, encorton, cyclogest, neoparin 0,8, accard, luteina, progersterone besins
5dpt ⏸️ 8dpt 36 biochem
Marzec naturals czekając na transfer
10dpo 21, 11dpo 45,

-
Mnie urofizjo nastraszyla ze po drugim cc juz ta blizna taka ładna nie bedzie i zaczęłam myśleć o vbac. Plus mysle ze jednak fakt ze syn przeżył kilkanaście godzin skurczy przed cc mogło wpłynąć na to ze nie miał większych problemów z napięciem. Trochę boję się cc na sucho, więc w idealnym świecie dostaje skurczy i dziecko samo wychodzi albo mówię że nie zgadzam się dłużej męczyć i proszę o cc. Ale średnio widzę żeby moje „marzenie” się spełniło 😅 zdecydowanie przy drugim dziecku ta przewidywalność kiedy będzie poród jest mocno na plus. Moja mama musi przylecieć z zagranicy, żeby przejąć starszaka, bo nikt więcej się nim nie zajmie.
Mój mąż ma dwie firmy więc w ogóle w domu nie zostaje. Ostatnio wyszłam w piątek ze szpitala, więc weekend byliśmy razem a potem pracował normalnie, tylko pewnie krócej niż 8-19. Teraz pewnie będzie podobnie, ale to zależy jak będzie wyglądać sytuacja. No i tu ustalony termin cc też by pomógł przekazać najważniejsze sprawy komuś innemu. Ja po tych 5 dniach po cc spokojnie dawałam radę, pranie mama pomogła zrobić jak wróciłam ze szpitala a potem to już bez przesady. Noworodek ani nie waży ani jakoś dużo pracy przy nim nie ma. Największa praca jest nad laktacją, ale przecież nikt za mnie tego nie wykona, no i ten brak snu, ale jak trafi mi się znowu spoko egzemplarz to po prostu będę odsypiać z nim w dzień. Mam panią do sprzątania to przyjedzie w dniu wypisu wypucować dom a potem pewnie po tygodniu-dwóch dopiero. Największą zagwozdkę mam z odbiorem starszaka z przedszkola, bo jednak krępuje mnie branie noworodka do siedliska wirusów, czyli szatni przedszkola. Tu albo starszak pojedzie do dziadków albo mama będzie pomagać. Po jakieś 2-3 tygodniach myślę że już będę sama ogarniać.12/2022 42tc (cc) 🩵
02/2025 6tc 💔
08/2025 9tc 💔
02/2026 10dpo ⏸️, 12dpo beta 37.6, 14dpo beta 132.0, 16dpo beta 341.0, 23dpo beta 5944, 30dpo beta 30715
11.03 0.64cm🐞 + ❤️
16.03 1.30cm 🐝
26.03 2.36cm 🐌
09.04 4.47cm 🦋
22.04 6.74cm I prenatalne 🩵
30.04 8.40cm 🐥
11.05 130g 🦔
25.05 254g 🐿️
24.06 446g II prenatalne 🐇
29.07 994g 🐨
26.08 1642g III prenatalne 🐒
07.09 1990g ułożenie pośladkowe 🙃
❗️ cross-match 36,6%
⚠️homocysteina, MTHFR (A1298) homo, PAI-1 hetero, KIR Bx (brak 2DS3), HLA-C1

-
Mira.huntrix, u mnie przy pierwszym też był 4 tygodnie w domu, ale był wtedy na UOP, teraz na działalności nie ma aż takich możliwości.
Na pewno trzeba zarejestrować dziecko w urzędzie, żeby dostało PESEL, zapisać w przychodni do lekarza i położnej, zgłosić do ubezpieczenia ZUS w pracy jednego z rodziców. Oprócz tego do 21 dni po porodzie Ty musisz złożyć wniosek o urlop macierzyński, jeśli chcesz mieć płatny 81,5%, jeśli nie złożysz to to idzie z automatu i masz płatne 100%, ale potem składasz o rodzicielski, który już wtedy jest płatny 70%. Oprócz tego mąż musi złożyć w swojej pracy o urlop ojcowski.
Ja mam śpiworki chyba 2,5tog. -
Biochemiczka, to ja mam inne doświadczenia 😂 Co prawda mój noworodek faktycznie raczej spał, ale walczyliśmy mocno o jedzenie. Za to po tych magicznych 4 tygodniach już jadł, za to nie spał ani w dzień, ani w nocy. Ja nie mogłam zniknąć z pola widzenia na 5s, bo był ryk, to nie było dziecko z typu "położę w dostawce/na macie i poleży". Więc zrobienie sobie herbaty, kanapki, nie mówiąc o obiedzie czy praniu, było okupione krzykami. Potem wszedł w etap noszenia na rękach przez ok. 10h dziennie, który trwał prawie miesiąc. Przez 9 miesięcy spał w dzień. 3xdz po 30 minut, dłużej dopiero jak przeszedł na dwie drzemki. W nocy budził się średnio 7-10 razy, jak była dobra noc to 5, jak zła to 15-20, ja dodatkowo wstawałam 2 razy na odciąganie mleka w nocy.
No i mój mąż ma trochę inny tryb pracy, pracuje dużo na noce plus kilka razy w miesiącu ma 2-3 dniowe wyjazdy. -
Moje dzieci od noworodka odprowadzały starszaki do przedszkola i szkoły 😁 A w przedszkolu to jeszcze często od razu pięć główek w naszym wózku na komendę "Zobaczcie, to mój brat!!!"...🙈 Zawsze pilnuję, żeby patrzeć i się witać ale nie dotykać. No po prostu jak się nie chwalić 😅 Życie w rodzinie wielodzietnej. Pilnujemy higieny ale nie izolujemy. Już przy czwartym widzę, że to nie ma sensu 🤣 Ja odprowadzając rodzeństwo do placówek zawsze robię poranny spacer z "obchodem", czyli zakupy i inne sprawy na mieście. I przy odbieraniu znowu spacer i odbieranko... Staram się przy niemowlaku po prostu łączyć moje zadania z jego spacerami. Wtedy jakoś tak naturalnie się mi dzieci dostosowują do mojego rytmu. Albo mam po prostu takie grzeczne 😁
-
Tzn u mnie nie było cukierkowo broń Boże. Nie miałam kiedy się umyć czy zjeść 🤣 pamiętam, że śniadanie jadłam koło 13-14 a myłam się o 11 jak sie udało. Cały czas laktator na cyckach. Teraz po prostu czuje się pewniej w tym co mnie czeka. Rano szybko się umyje przed wyjściem męża do pracy - wtedy pozwalałam sobie leniuchować. I planuje zamówić pudełka, żeby nie bawić się w gotowanie. Starszy je w domu tylko kolację, więc najwyżej przeżyje chwilę na jogurtach i kanapkach 🤷♀️
Też nie planuje izolować, wręcz przeciwnie, tylko te pierwsze dwa tygodnie jakoś mnie kłują. Ale może zmienię zdanie po porodzie. Zobacze czy i jak uda się ogarnąć pomoc. Może mąż będzie wracaj wcześniej z pracy i go odbierał po 16. Jak mam z noworodkiem pod pachą kłócić się ze starszym że trzeba wracać do domu to mi się nie chce 🤣 muszę się najpierw poznać z młodszym i potem możemy podbijać świat 😅Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 września, 15:05
12/2022 42tc (cc) 🩵
02/2025 6tc 💔
08/2025 9tc 💔
02/2026 10dpo ⏸️, 12dpo beta 37.6, 14dpo beta 132.0, 16dpo beta 341.0, 23dpo beta 5944, 30dpo beta 30715
11.03 0.64cm🐞 + ❤️
16.03 1.30cm 🐝
26.03 2.36cm 🐌
09.04 4.47cm 🦋
22.04 6.74cm I prenatalne 🩵
30.04 8.40cm 🐥
11.05 130g 🦔
25.05 254g 🐿️
24.06 446g II prenatalne 🐇
29.07 994g 🐨
26.08 1642g III prenatalne 🐒
07.09 1990g ułożenie pośladkowe 🙃
❗️ cross-match 36,6%
⚠️homocysteina, MTHFR (A1298) homo, PAI-1 hetero, KIR Bx (brak 2DS3), HLA-C1

-
Beezi wrote:Ann ber, też jestem ciekawa jaki wzięłaś laktator 😁 Ja póki co zamówiłam części zamienne do mojego starego Neno, zobaczymy jak się potoczy historia z karmieniem. Jak będę potrzebować to wtedy kupię muszlowy.
Zdecydowałam się na Neno Vento, pojedynczy, głównie ze względu na mniejsze lejki od razu w zestawie (mam małą brodawkę) i lekkość, no i nie jest hiper drogi jak na muszlowe. Nie planuje KPI więc laktatora-kombajnu nie potrzebuję 😅
Plan jest taki że mały ssie jedna pierś a laktator w tym samym czasie na drugiej żeby rozkręcać laktację. Do tego słód jęczmienny w syropie na 30-45 minut przed karmieniem i dużo kangurowania żeby stymulować oksytocynę i prolaktynę. Później być może tylko syn będzie opróżniał piersi a laktator awaryjnie gdyby trzeba było coś ściągać. Taki plan po godzinach szperania i oby się udało, ale oporów do MM nie mam gdyby się znów nie chciało rozkręcić 🙂
Gdy próbowałam rozkręcać laktację przy córce to jakiś tradycyjny Lovi nic nie zbierał a tylko mnie bolało, bo zielona w temacie byłam, a najpewniej lejek był za duży 😐 a nie chce szukać do Lovi lejków bo nie dość że go i trzeba trzymać to jeszcze jest przewodowy. A ja wygodna babka jestem 😅
Beezi lubi tę wiadomość
👩🏼38 👨🏻35
08/2021 - ⏸️ 3cs, pierwsza ciąża🤰🏼
04/2022 - 39tc, sn, córka 🩷 3060g, 52 cm 👶
Starania od 01/2024
10/2024 - cp, laparoskopia zwiadowcza
OM 7.02.2026
5.03.2026 ⏸️ || 7.03 - beta 680 || 9.03 - beta 1334
26.03 - mamy serduszko ❤️☺️ CRL 0,86 cm, 6t5d, z USG 7t0d
11.04 - 9t0d(+3) 2,60 cm 💓176
6.05 (prenatalne 12t4d) - 6,91 cm (13t1d) 💓 154 || TP 10.11
18.05 - 8,9 cm, 120g || krwiak, szpital
29.05 - 173g || krwiak 8 cm
🩺 13.06 - 236g 🩵
🩺 1.07 - 420g
🩺 1.09 - 1310g

-
Co do pomocy męża, to mój planuje nie pracować od porodu do końca roku kalendarzowego, jest na JDG na kontrakcie i już ustalił że od porodu go nie ma.
Pamiętajcie, że jeśli ojciec pracuje na UoP to możecie w szpitalu przed wypisem poprosić o zwolnienie dla męża z tytułu opieki nad żoną w połogu, chyba tylko dane osobowe i PESEL są potrzebne, ale to można wyguglać. Nie zawsze proponują więc można się upomnieć 😉
@Beezi - jeżu kolczasty, a ja myślałam że to ja miałam ciężko z córką, bo się niecierpliwiła o jedzenie, a z cycka nie szło, a mm też trzeba przygotować, a to był od razu ryk na cały regulator 😅 po pół roku przesypiała nocki (22-5), drzemała na spacerach czy w domu. Największy problem to mieliśmy z ulewaniem, na szczęście z pomocą przyszedł zagęszczacz do MM. Także totalnie nie zazdroszczę i życzę żebys nie miała powtórki 😉
Tez rozważam dietę pudełkowa jak Biochemiczka, albo poproszę mamę o pomoc w postaci gotowania 🙂
Właśnie miałam pytać co robicie ze starszakami jak bobas już będzie w domu. Myślałam czy by mojej nie zostawić w domu na parę tygodni, żeby czegoś nie przyniosła z przedszkola, ale jeszcze nie zadecydowaliśmy z mężem. Najgorzej byłoby się rozchorować na Święta, jak w zeszłym roku...
Śpiworki mam 2.5 Tog, ale to na większe dziecko, noworodka bym nie wsadzała. Grubość zależy od temperatury w sypialni, są takie tabelki które to pokazują. Myślałam nad kupnem otulacza typu Swaddle, choć z owinięciem kocykiem bym sobie poradziła. Okazało się że jednak mamy ten nieużywany rożek więc może z niego skorzystamy. Polecacie coś z takich typu Swaddle up/kokony, ale nie w kosmicznej cenie rzędu 160zl (głównie widziałam takie)?Wiadomość wyedytowana przez autora: 10 września, 16:49
👩🏼38 👨🏻35
08/2021 - ⏸️ 3cs, pierwsza ciąża🤰🏼
04/2022 - 39tc, sn, córka 🩷 3060g, 52 cm 👶
Starania od 01/2024
10/2024 - cp, laparoskopia zwiadowcza
OM 7.02.2026
5.03.2026 ⏸️ || 7.03 - beta 680 || 9.03 - beta 1334
26.03 - mamy serduszko ❤️☺️ CRL 0,86 cm, 6t5d, z USG 7t0d
11.04 - 9t0d(+3) 2,60 cm 💓176
6.05 (prenatalne 12t4d) - 6,91 cm (13t1d) 💓 154 || TP 10.11
18.05 - 8,9 cm, 120g || krwiak, szpital
29.05 - 173g || krwiak 8 cm
🩺 13.06 - 236g 🩵
🩺 1.07 - 420g
🩺 1.09 - 1310g

-
Domini wrote:Ja mam straszne Braxtony. Gadałam o tym z położna i powiedziała, że często jest tak że w każdej kolejnej ciąży są bardziej odczuwalne. Nie bolą mnie jako tako a brzuch się nie raz tak zaciska że aż muszę przystanąć żeby złapać oddech. W pierwszej ciąży były praktycznie niezauważalne. Jeśli chodzi o plecy, to mnie bolały jak chodziłam do biura i musiałam siedzieć przy biurku po kilka godzin dziennie. Teraz najbardziej odczuwam ból bioder. Jak śpię na jednej stronie to czasem tak boli że aż łzy do oczu napływają jak się obudzę.
Jej mam to samo 😳 Z tym wstawaniem i z tym spinaniem brzucha. Ostatnio na zakupach chyba z 5 razy musiałam przystanąć żeby mi przeszło. Brzuch jak kamień. No nie jest to bolesne ale takie niezbyt przyjemne. W I ciąży tego nie miałam a teraz coraz bardziej widzę się rozkręca. Do tego ból pleców. Jak bawię się z córką na podłodze to nie mogę wstać. Jak leżę to też nie mogę wstać. Chodzę jak kaczka. Rwa kulszowa na zmianę z bólem krzyża. Okropieństwo🙍♀️93’ 🙍♂️93’
10.2021 💔👼
10.2022 👧
Starania od 12.2024
07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
08.2025 ⏸️
08.2025 cp 💔
12.2025 drożność jajowodów
Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
Badania hormonalne 👍
Badanie nasienia 👍
Pozostałe wyniki 👍
🌸03.2026 ⏸️
7.03 (12dpo) beta 31,75
9.03 (14dpo) beta 95,17
11.03 (16dpo) beta 239,76
13.03 (18dpo) beta 569,37
Czekamy na synka 🩵 😍😍😍

-
My planujemy, że partner zostanie 3 tygodnie w domu po porodzie. Zobaczymy jak to w praktyce wyjdzie, jak ja się będę czuła, jak się odnajdę. Mamy o tyle trudniej, że on wyjeżdża niedziela-czwartek, więc będę zostawać sama z psem i z noworodkiem. Mam nadzieję, że syn będzie na tyle łaskawy, że będą możliwe normalnie spacery. Potem w grudniu partner ma jeszcze zaplanowane trzy tygodnie urlopu.
-
U mnie skurcze zluzowały się po wdrożeniu magnezu, poprawa była jakoś po tygodniu około.
Co do urlopu męża, to mamy to zaplanowane tak: dwa dni na urodzenie dziecka, potem kilka dni zwykłego urlopu do momentu wypisu ze szpitala. Następnie mąż weźmie opiekę na mnie po CC (dwa tygodnie), po tym czasie wróci do pracy (ale zdalnie) i jeszcze weźmie trzy tygodnie urlopu na dwa ostatnie tygodnie grudnia i początek stycznia. Jakoś trzeba będzie dać radę.
Dzisiaj byłam na wizycie kontrolnej i młody waży już ponad 1900g, jeśli dobrze zapamiętałam, był to 29 percentyl, więc idzie w górę 💪 w morfologii wyszła mi niedokrwistość więc od dzisiaj włączam do zestawu tabsow żelazo, a za dwa tygodnie mam odstawić acard.
Co do objawów, to aktualnie najbardziej dokuczliwe jest puchnięcie. Mam wrażenie, że zamiast palców u rąk mam parówki 🫣, stopy podobnie. -
Dziewczyny my po prenatalnych wczoraj, wszystko ok, mała ma 1800g. 🥰
Ja od 20 sierpnia bez zmian na wadze, chyba przez to bieganie przy ogarnianiu życia. Mam wrażenie, że podświadomie tyle sobie nabrałam spraw, żeby nie myśleć o strachu o małą, jak łapie dwa dni oddechu to zaraz wraca mi przed oczami poprzedni rok i dużo myślę o tamtym aniołku…
U nas mąż wykorzysta co ma z pracy, do świąt niedaleko, zawsze mają wtedy dłużej wolne. Ja na jdg, ale do końca roku po porodzie się raczej wyłączam, później zobaczę jaki egzemplarz.
PS Starsza właśnie kaszle całą noc, tydzień pochodziła do szkoły. Mam nadzieję, że ogarnę chociaż szczepienie na krztusiec zanim mnie zarazi. 🙄
PS z uwagą będę śledziła polecajki laktatorów, przy pierwszym karmiłam, teraz też bym chciała te pół roku min, więc będę chciała powalczyć. -
Śpiworki to wiem, ze na takie 20-22° 1.5 tog wystarczy😄
U mnie mąż bedzie ok 3tyg po porodzie bo to co dają ze szpitalach plus l4 na mnie 2 tyg.ojcowski zostawiamy na lato.
Z laktatorow mialam tez mialam momcozy s12 pro i w sumie spoko tylko nie wiem jak do rozkręcenia laktacji bo kupiłam go jak juz mialam mleka pod dostatkiem
-













