Ja dziś ostanią wizytę miałam u disbetolog. Już mam 34 TC i 4d. Sprawdziła moje wyniki i cukrzycy tu żadnej nie ma. Mam mierzyć cukier do porodu. W razie czego. Zrobiła mi wydruki do szpitala, żeby wiedzieli, że nie skakał mi cukier wcale.
Ja z kolei jestem totalnie gotowa na godzinę zero. Tylko muszę jeszcze wyparzyć laktator przed szpitalem bo biorę swój. Najwyżej tam mi wyparzą jak zapomnę. Nawet woda i przekąski w plecaku na porodówkę gotowe. Dokumenty poukladane w teczce, opisane.
U nas wypad na porodówkę będzie w spokoju. Mamy 15 latkę, która zajmie się tą chwilę czterolatkiem. Ma do pomocy jeszcze jedenastolatka. Będzie luz.
Mogę usiąść i czekać 🙂
Beezi lubi tę wiadomość