Listopadowe Mamusie 2026 ♥️⏸️
-
WIADOMOŚĆ
-
Niaha wrote:Teraz już będzie tylko z górki 🥰
Jak się czujesz po porodzie? Coś wiadomo kiedy będziecie mogli wrócić do domu?
Co do laktacji, to na początku jest to normalne, że się może powoli rozkręcać. Czy porodzie sn nawał jest w okolicy 2 doby, a przy CC w 3.
Trzymaj się ciepło i dawaj znać co tam u Was ❤️
Nacinali krocze więc pierwsze dwa dni ciężkie ale dziś jeszcze żyje bez przeciwbólowych więc jest lepiej
My dziś wchodzimy w 3 dobę i na razie marnie to widzę ale zobaczymy.
Do domu dają nadzieję, że w tym tygodniu więc oby tak było.
-
Gratuluję narodzin Maluszka! 🥰 Ty i on jesteście bardzo dzielni! Masz to już za sobą i teraz, oby jak najszybciej być w domu. Dałaś z siebie wszystko, pamiętaj! ❤️Genevieve wrote:Hej,
Niestety nie doczekaliśmy do ciąży donoszonej.
Malutki urodził się z wagą 2915.
Wody odeszły przy rozwarciu 6cm, do pełnego rozwarcia praktycznie nic nie czułam, potem weszła oksytocyna i niestety vacum i zaczął się horror.
Jest jeszcze na oddziale noworodkowym, obserwują go w związku z napięciem mięśniowym.
Jest wymęczony ale widzimy postępy, ładnie je z butelki, od początku sam oddycha, z piersią i on i ja mamy problem.
Na razie tylko laktator ale są to zawrotne ilości kilku kropel dziennie więc jest na mieszance.
Mam nadzieję, że wszystko z nim będzie dobrze, jest taki maleńki.
Kochamy go najmocniej na świecie i czekamy na to żeby wrócić do domu
Genevieve lubi tę wiadomość
-
Genevieve, gratulacje! Waga słuszna, maluch je i oddycha samodzielnie, więc jak się nie przypląta żółtaczka to naprawdę jesteście bardzo blisko wyjścia do domu ❤️✊🏻
Manik, Karolka, jak u Was sytuacja? ❤️
Anett, super, że wyszedł tylko błąd pomiarów, teraz już oby spokojnie do porodu 🍀
Ja się bardzo stresuję jutrzejszą wizytą. Zamykam dzisiaj i jutro ostatnie zakupy do domu i pakowanie rzeczy, a potem co ma być to będzie.
Genevieve lubi tę wiadomość
-
Genevieve wrote:Hej,
Niestety nie doczekaliśmy do ciąży donoszonej.
Malutki urodził się z wagą 2915.
Wody odeszły przy rozwarciu 6cm, do pełnego rozwarcia praktycznie nic nie czułam, potem weszła oksytocyna i niestety vacum i zaczął się horror.
Jest jeszcze na oddziale noworodkowym, obserwują go w związku z napięciem mięśniowym.
Jest wymęczony ale widzimy postępy, ładnie je z butelki, od początku sam oddycha, z piersią i on i ja mamy problem.
Na razie tylko laktator ale są to zawrotne ilości kilku kropel dziennie więc jest na mieszance.
Mam nadzieję, że wszystko z nim będzie dobrze, jest taki maleńki.
Kochamy go najmocniej na świecie i czekamy na to żeby wrócić do domu
Gratulacje kochana. Jeju współczuję tego porodu ale najważniejsze że masz już to za sobą. I że z maluchem wszystko dobrze. Nie taki maleńki jak na ten tydzień bo prawie 3kg 😊 odpoczywajcie 😍
Genevieve lubi tę wiadomość
🙍♀️93’ 🙍♂️93’
10.2021 💔👼
10.2022 👧
Starania od 12.2024
07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
08.2025 ⏸️
08.2025 cp 💔
12.2025 drożność jajowodów
Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
Badania hormonalne 👍
Badanie nasienia 👍
Pozostałe wyniki 👍
🌸03.2026 ⏸️
7.03 (12dpo) beta 31,75
9.03 (14dpo) beta 95,17
11.03 (16dpo) beta 239,76
13.03 (18dpo) beta 569,37
Czekamy na synka 🩵 😍😍😍

-
Kurczę dziewczyny ja mam dziś jakiś gorszy dzień chyba. Z jednej strony chciałabym spróbować urodzić naturalnie a z drugiej boję się powtórki tego co przeszłam przy córce. Mój lekarz w ogóle nie proponuje mi porodu siłami natury i nie wiem czy drążyć temat czy zgodzić się na tą cesarkę. Eeh. Pamiętam że po porodzie córci dopadł mnie jakiś dół właśnie w związku z tym porodem. I czuję że teraz będzie tak samo.🙍♀️93’ 🙍♂️93’
10.2021 💔👼
10.2022 👧
Starania od 12.2024
07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
08.2025 ⏸️
08.2025 cp 💔
12.2025 drożność jajowodów
Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
Badania hormonalne 👍
Badanie nasienia 👍
Pozostałe wyniki 👍
🌸03.2026 ⏸️
7.03 (12dpo) beta 31,75
9.03 (14dpo) beta 95,17
11.03 (16dpo) beta 239,76
13.03 (18dpo) beta 569,37
Czekamy na synka 🩵 😍😍😍

-
Rozumiem Cię doskonale bo tez chcialam rodzic sn za pierwszym razem ale wyszło inaczej. Teraz nie mam wyjścia bo pewnie byłyby próby naturalnie. Masz jeszcze chwilę czasu więc moze warto to przepracowac z jakimś psychologiem? Pamiętaj, ze każdy porod jest dobry byle tylko bylo bezpiecznie dla Ciebie i dzidzi❤️Anett9300 wrote:Kurczę dziewczyny ja mam dziś jakiś gorszy dzień chyba. Z jednej strony chciałabym spróbować urodzić naturalnie a z drugiej boję się powtórki tego co przeszłam przy córce. Mój lekarz w ogóle nie proponuje mi porodu siłami natury i nie wiem czy drążyć temat czy zgodzić się na tą cesarkę. Eeh. Pamiętam że po porodzie córci dopadł mnie jakiś dół właśnie w związku z tym porodem. I czuję że teraz będzie tak samo.
Anett9300, Mrowka lubią tę wiadomość
-
Beezi wrote:Anett, pamiętaj, że CC to nie jest gorszy poród. Przypomnisz co się działo przy Twoim pierwszym porodzie?
No niby to wiem i wtedy to już przepracowałam a teraz czuje że zaś takie rozkminy mnie nachodzą 🙄
No tak w skrócie to miałam wywoływany poród balonikiem. Skurcze 21 godzin ale rozwarcie stanęło na 7cm i nie szło dalej. I zdecydowali że cc 😏🙍♀️93’ 🙍♂️93’
10.2021 💔👼
10.2022 👧
Starania od 12.2024
07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
08.2025 ⏸️
08.2025 cp 💔
12.2025 drożność jajowodów
Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
Badania hormonalne 👍
Badanie nasienia 👍
Pozostałe wyniki 👍
🌸03.2026 ⏸️
7.03 (12dpo) beta 31,75
9.03 (14dpo) beta 95,17
11.03 (16dpo) beta 239,76
13.03 (18dpo) beta 569,37
Czekamy na synka 🩵 😍😍😍

-
KASIEEK wrote:Rozumiem Cię doskonale bo tez chcialam rodzic sn za pierwszym razem ale wyszło inaczej. Teraz nie mam wyjścia bo pewnie byłyby próby naturalnie. Masz jeszcze chwilę czasu więc moze warto to przepracowac z jakimś psychologiem? Pamiętaj, ze każdy porod jest dobry byle tylko bylo bezpiecznie dla Ciebie i dzidzi❤️
No jeszcze zapytam lekarza za tydzień czy jest szansa na poród sn ale wątpię że u mnie samo się zacznie. Córkę urodziłam w 41 tygodniu. Kompletnie nic mnie nie brało. I czuję że tym razem też by tak było. A indukcja u mnie kończy się tylko wielką męką 🥲🙍♀️93’ 🙍♂️93’
10.2021 💔👼
10.2022 👧
Starania od 12.2024
07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
08.2025 ⏸️
08.2025 cp 💔
12.2025 drożność jajowodów
Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
Badania hormonalne 👍
Badanie nasienia 👍
Pozostałe wyniki 👍
🌸03.2026 ⏸️
7.03 (12dpo) beta 31,75
9.03 (14dpo) beta 95,17
11.03 (16dpo) beta 239,76
13.03 (18dpo) beta 569,37
Czekamy na synka 🩵 😍😍😍

-
Genevieve wrote:Nacinali krocze więc pierwsze dwa dni ciężkie ale dziś jeszcze żyje bez przeciwbólowych więc jest lepiej

My dziś wchodzimy w 3 dobę i na razie marnie to widzę ale zobaczymy.
Do domu dają nadzieję, że w tym tygodniu więc oby tak było.
Jejku, gratuluję! Co za silna mamusia
trzymam kciuki za powrót do formy szybciutki. Myślę, że widok maluszka odejmuje wszystkie bóle.
Ja dziś dostałam zalecenie zewnętrznego obracania płodu. Ehh no to się szykuje. Lekarz mówi, że może boleć ale maluszek nie odczuje.AMH 0,27 🙋🏻♀️35 👦🏻 40
I IVF 💉
I Transfer 22.11.25 💔
II Transfer 22.12.25 💔
II IVF 💉
I transfer 18.02.26 4.1.1 i 4.1.2
7dpt beta 54 ⏸️🙏🏻
8dpt 102
10dpt 346
17dpt 5272 USG dwa pecherzyki
24dpt 27836 USG jeden zarodek się wchłonął 💔
28dpt USG 💙 drugi uchowany zarodek z serduszkiem
29dpt 58348 💙 130/min
9tc+2 💙179/min 2.59cm
13tc+5 💙 168/min 7.21cm
15tc NIFTY zdrowy chłopiec 💙
21tc 360g 💙 ruchliwy 🕺🏼
29tc+ 2 1300g 💙
32tc 1600g 💙
34tc 2300g 💙
36tc i 5 dni 2600g💙

-
Anett9300 wrote:No niby to wiem i wtedy to już przepracowałam a teraz czuje że zaś takie rozkminy mnie nachodzą 🙄
No tak w skrócie to miałam wywoływany poród balonikiem. Skurcze 21 godzin ale rozwarcie stanęło na 7cm i nie szło dalej. I zdecydowali że cc 😏
To identycznie jak u mnie. Też balonik w 41+3, też stanęło na 7cm i w końcu padła decyzja że cc. Indukcja mnie tylko wykończyła i dobiła psychicznie, że jednak mimo przygotowania moje ciało nie umie. Dlatego teraz mam umówioną cc na 39+0 z OM, ale nie wykluczam vbac jeżeli ruszy samo.
Natomiast wczoraj zapisałam się do szpitala już oficjalnie na tego 26.10 na cc i powiem że trochę przeraża mnie takie cc na zimno. Takie świadome zgadzanie się na operację jakby nie było nie ratująca życia. Tamto cc to jednak było coś innego, pod wpływem adrenaliny itp a teraz zgadzam się za wczasu na to żeby ktoś mnie pociął. Muszę to sobie ułożyć w głowie, bo jednak trudno mi z tym wyborem. Ale wiem też że nie dałabym rady psychicznie drugi raz podejść do indukcji.
Moje ciało nie chciało nawet poronić, więc jak miałabym zaufać, że tym razem udałoby mi się urodzić siłami natury.12/2022 42tc (cc) 🩵
02/2025 6tc 💔
08/2025 9tc 💔
02/2026 10dpo ⏸️, 12dpo beta 37.6, 14dpo beta 132.0, 16dpo beta 341.0, 23dpo beta 5944, 30dpo beta 30715
11.03 0.64cm🐞 + ❤️
16.03 1.30cm 🐝
26.03 2.36cm 🐌
09.04 4.47cm 🦋
22.04 6.74cm I prenatalne 🩵
30.04 8.40cm 🐥
11.05 130g 🦔
25.05 254g 🐿️
24.06 446g II prenatalne 🐇
29.07 994g 🐨
26.08 1642g III prenatalne 🐒
07.09 1990g ułożenie pośladkowe 🙃
28.09 2830g 😳 główkowo i już się nie kręć 🙏
❗️ cross-match 36,6%
⚠️homocysteina, MTHFR (A1298) homo, PAI-1 hetero, KIR Bx (brak 2DS3), HLA-C1

-
Genevieve gratulacje ❤️ piękna waga, byliście zaopiekowani do ostatnich chwil więc wierzę że niedługo wrócicie do domu razem i oprócz darmowych szczepionek to nie będziecie mieć żadnych objawów tak późnego wcześniactwa ❤️
Genevieve lubi tę wiadomość
12/2022 42tc (cc) 🩵
02/2025 6tc 💔
08/2025 9tc 💔
02/2026 10dpo ⏸️, 12dpo beta 37.6, 14dpo beta 132.0, 16dpo beta 341.0, 23dpo beta 5944, 30dpo beta 30715
11.03 0.64cm🐞 + ❤️
16.03 1.30cm 🐝
26.03 2.36cm 🐌
09.04 4.47cm 🦋
22.04 6.74cm I prenatalne 🩵
30.04 8.40cm 🐥
11.05 130g 🦔
25.05 254g 🐿️
24.06 446g II prenatalne 🐇
29.07 994g 🐨
26.08 1642g III prenatalne 🐒
07.09 1990g ułożenie pośladkowe 🙃
28.09 2830g 😳 główkowo i już się nie kręć 🙏
❗️ cross-match 36,6%
⚠️homocysteina, MTHFR (A1298) homo, PAI-1 hetero, KIR Bx (brak 2DS3), HLA-C1

-
Dziewczyny, ja się z Wami kiedyś przywitałam, ale praktycznie wcale się nie odzywam....ale czytam i kibicuję Wam, tylko czasem tak ciężko się wbić w rozmowę 😉 Natomiast gratuluję wszystkim Mamom, które już przywitały się z Maluszkami 🥰 wiem, że nie zawsze jest to łatwe z początku, mimo najlepszych chęci. Jeśli któraś z Was czuje jakiś ciężar i trud, pamiętajcie że to normalne i wbrew pozorom: częste 😉 Choć oczywiście trzymam kciuki za jak najwięcej pozytywnych emocji 🥰
Chciałam jeszcze coś Wam napisać odnośnie indukcji porodu. Pewnie kojarzycie takie filmiki na YT Mamaga o indukcji porodu. Ona wyjaśnia wiele kwestii i pokazuje też jak odblokować psychikę. Ale przede wszystkim wymienia różne pozycje, które prowokują poród i np wstawianie dziecka do kanału. Zajmuje się też spinning babies....
Nie umiem teraz znaleźć filmiku, który oglądałam na ten temat, ale podsyłam link do takiego, że po tytule na pewno znajdziecie w razie czego sporo wiedzy 😉 Oczywiście nie wiem czy akurat to Wam się przyda, ale ja wszelki wypadek podsyłam 😉
Anett9300 lubi tę wiadomość
-
Biochemiczka wrote:To identycznie jak u mnie. Też balonik w 41+3, też stanęło na 7cm i w końcu padła decyzja że cc. Indukcja mnie tylko wykończyła i dobiła psychicznie, że jednak mimo przygotowania moje ciało nie umie. Dlatego teraz mam umówioną cc na 39+0 z OM, ale nie wykluczam vbac jeżeli ruszy samo.
Natomiast wczoraj zapisałam się do szpitala już oficjalnie na tego 26.10 na cc i powiem że trochę przeraża mnie takie cc na zimno. Takie świadome zgadzanie się na operację jakby nie było nie ratująca życia. Tamto cc to jednak było coś innego, pod wpływem adrenaliny itp a teraz zgadzam się za wczasu na to żeby ktoś mnie pociął. Muszę to sobie ułożyć w głowie, bo jednak trudno mi z tym wyborem. Ale wiem też że nie dałabym rady psychicznie drugi raz podejść do indukcji.
Moje ciało nie chciało nawet poronić, więc jak miałabym zaufać, że tym razem udałoby mi się urodzić siłami natury.
No ja też stwierdziłam że jeśli samo coś by się zaczęło to będę próbować a jeśli nie to po prostu czekam na termin cc. Też sobie to muszę poukładać w głowie. Moja koleżanka np mówiła mi że lepiej odczuła teraz ta cc tak jak mówisz na zimno bo była na to przygotowana i nie była tak wymęczona jak po indukcji więc może faktycznie nie będzie tak źle. Nie wiem, narazie to mam mętlik w głowie. Ale bardzo źle wspominam moją psychę po tej cc. Wiem że to głupie ale czułam się jakby to nazwać „gorsza”? 😏🙍♀️93’ 🙍♂️93’
10.2021 💔👼
10.2022 👧
Starania od 12.2024
07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
08.2025 ⏸️
08.2025 cp 💔
12.2025 drożność jajowodów
Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
Badania hormonalne 👍
Badanie nasienia 👍
Pozostałe wyniki 👍
🌸03.2026 ⏸️
7.03 (12dpo) beta 31,75
9.03 (14dpo) beta 95,17
11.03 (16dpo) beta 239,76
13.03 (18dpo) beta 569,37
Czekamy na synka 🩵 😍😍😍

-
Masz za mało postów dlatego nie możesz dodać linka

Oczywiście że indukcja może być dobra, u mnie akurat pewnie jest jakaś kwestia genetyczna, anatomiczna, moja mama też miała problem żeby nas urodzić, tylko wtedy nie było tak często cc, zalali ja oksytocyna i męczyli ją aż urodziła, ale do dzisiaj ma traumę.12/2022 42tc (cc) 🩵
02/2025 6tc 💔
08/2025 9tc 💔
02/2026 10dpo ⏸️, 12dpo beta 37.6, 14dpo beta 132.0, 16dpo beta 341.0, 23dpo beta 5944, 30dpo beta 30715
11.03 0.64cm🐞 + ❤️
16.03 1.30cm 🐝
26.03 2.36cm 🐌
09.04 4.47cm 🦋
22.04 6.74cm I prenatalne 🩵
30.04 8.40cm 🐥
11.05 130g 🦔
25.05 254g 🐿️
24.06 446g II prenatalne 🐇
29.07 994g 🐨
26.08 1642g III prenatalne 🐒
07.09 1990g ułożenie pośladkowe 🙃
28.09 2830g 😳 główkowo i już się nie kręć 🙏
❗️ cross-match 36,6%
⚠️homocysteina, MTHFR (A1298) homo, PAI-1 hetero, KIR Bx (brak 2DS3), HLA-C1

-
Anett9300 wrote:No ja też stwierdziłam że jeśli samo coś by się zaczęło to będę próbować a jeśli nie to po prostu czekam na termin cc. Też sobie to muszę poukładać w głowie. Moja koleżanka np mówiła mi że lepiej odczuła teraz ta cc tak jak mówisz na zimno bo była na to przygotowana i nie była tak wymęczona jak po indukcji więc może faktycznie nie będzie tak źle. Nie wiem, narazie to mam mętlik w głowie. Ale bardzo źle wspominam moją psychę po tej cc. Wiem że to głupie ale czułam się jakby to nazwać „gorsza”? 😏
No ja obstawiam że będę się lepiej czuć, bo wtedy byłam wykończona i „obrażona” na cały świat kolejny dzień. Do tego młody nie chciał się przystawić i musiałam na start odpalić laktator. Cała magia porodu i macierzyństwa pękła jak bańka wtedy. Syn zresztą też nie był zainteresowany ani jedzeniem ani większą aktywnością po tym porodzie. Dopiero odzyskałam werwę jak okazało się że za dużo spadł na wadze i przytrzymali nas dobę dłużej.
No ma się poczucie tej „gorszości” ale wiem, ze drugiego upadku z tak wysokiego konia jak wtedy bym nie zniosła więc wolę pogodzić się z „porażką” wcześniej.
Ja się zastanawiam co ja będę robić przez te godzine jak będą mnie szyć 😅 wtedy po prostu mdlałam ze zmęczenia a teraz co? Z lekarzami będę gadać? 😅12/2022 42tc (cc) 🩵
02/2025 6tc 💔
08/2025 9tc 💔
02/2026 10dpo ⏸️, 12dpo beta 37.6, 14dpo beta 132.0, 16dpo beta 341.0, 23dpo beta 5944, 30dpo beta 30715
11.03 0.64cm🐞 + ❤️
16.03 1.30cm 🐝
26.03 2.36cm 🐌
09.04 4.47cm 🦋
22.04 6.74cm I prenatalne 🩵
30.04 8.40cm 🐥
11.05 130g 🦔
25.05 254g 🐿️
24.06 446g II prenatalne 🐇
29.07 994g 🐨
26.08 1642g III prenatalne 🐒
07.09 1990g ułożenie pośladkowe 🙃
28.09 2830g 😳 główkowo i już się nie kręć 🙏
❗️ cross-match 36,6%
⚠️homocysteina, MTHFR (A1298) homo, PAI-1 hetero, KIR Bx (brak 2DS3), HLA-C1

-
Biochemiczka wrote:No ja obstawiam że będę się lepiej czuć, bo wtedy byłam wykończona i „obrażona” na cały świat kolejny dzień. Do tego młody nie chciał się przystawić i musiałam na start odpalić laktator. Cała magia porodu i macierzyństwa pękła jak bańka wtedy. Syn zresztą też nie był zainteresowany ani jedzeniem ani większą aktywnością po tym porodzie. Dopiero odzyskałam werwę jak okazało się że za dużo spadł na wadze i przytrzymali nas dobę dłużej.
No ma się poczucie tej „gorszości” ale wiem, ze drugiego upadku z tak wysokiego konia jak wtedy bym nie zniosła więc wolę pogodzić się z „porażką” wcześniej.
Ja się zastanawiam co ja będę robić przez te godzine jak będą mnie szyć 😅 wtedy po prostu mdlałam ze zmęczenia a teraz co? Z lekarzami będę gadać? 😅
No to u nas z przystawieniem nawet nie było tyle kłopotów na początku co z pokarmem. Bo mi dopiero ruszył w 3 dobie. Potem się nam posypało bo przez ten czas co mała była karmiona butelka to się do niej przyzwyczaiła i ciężko było już z kp no bo wiadomo tam już tak nie leciało jak z butli. Także trochę też popłakałyśmy no ale. Takie uroki macierzyństwa. Wiem że to wszystko przeminie, ale jednak to zmęczenie na początku daje się mocno we znaki.
Noo ja też sobie tego nie wyobrażam podczas tej planowej cesarki. Przy tej dostałam takiego ataku paniki że cały czas mówiłam „ała” i się mi pytali czy mnie boli a ja że „no nie” no to dostałam jakieś leki na uspokojenie i trochę było lepiej. Ogólnie wszyscy byli bardzo mili dla mnie, starali się jakoś odwrócić moją uwagę od operacji. Mam nadzieję że tym razem też trafię na taki fajny zespół 😊 szkoda że nie można mieć cesarki z osobą towarzyszącą (chyba). No nic. Jakoś przeżyjemy 😊🙍♀️93’ 🙍♂️93’
10.2021 💔👼
10.2022 👧
Starania od 12.2024
07.2025 histeroskopia, usunięcie zrostów, zapalnie endometrium
08.2025 ⏸️
08.2025 cp 💔
12.2025 drożność jajowodów
Potwierdzone dodatnie ANA1, mutacja MTHFR, PAI-1
Badania hormonalne 👍
Badanie nasienia 👍
Pozostałe wyniki 👍
🌸03.2026 ⏸️
7.03 (12dpo) beta 31,75
9.03 (14dpo) beta 95,17
11.03 (16dpo) beta 239,76
13.03 (18dpo) beta 569,37
Czekamy na synka 🩵 😍😍😍

-
Miałam CC na zimno i naprawdę nie wspominam tego źle. Moim zdaniem trzeba zapamiętać aby:
- przy wkłuciu w kręgosłup jak najbardziej pochylić się do przodu, na 110% tak, żeby pomóc lekarzowi trafić w odpowiednie miejsce.
- na stole nie patrzeć w lustro na suficie
- po zejściu znieczulenia w czasie pionizacji od razu się wyprostować, nie chodzić zgiętym, zrobić to pomimo bólu, to później będzie łatwiej
- jak poczujemy, że znieczulenie schodzi OD RAZU poprosić o leki przeciwbólowe, nie czekać na rozkręcenie bólu a potem z zegarkiem w ręku co 4h przyjmować kolejną dawkę i tak przynajmniej przez 2/3 dni.
Na stole miałam pogawędkę z lekarzami, co prawda że stresu traciłam przytomność, ale po tym jak poinformowałam o tym anestezjologowi to podał mi coś, co spowodowało, że ciśnienie wzrosło i było ok.
Tak jak wcześniej, tym razem również poproszę położną/pielęgniarkę o fotkę z synkiem jeszcze na stole.
Co do rozkręcenia laktacji, to u mnie ruszyło w 3 lub 4 dobie. W 2 dobie miałam kryzys (hormonalny chyba). Teraz jestem na to gotowa, biorę swój laktator żeby nie prosić ciągle o to położne.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 17:19
Biochemiczka, Anett9300 lubią tę wiadomość










