🌱🌸 MAJ 2026 🌸🌱
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja wczoraj wieczorem miałam taki koncert w orzuchu, z 1, 5 h leżałam, a brzuch cały mi chodził, bujal się na wszystkie strony. Musiała chyba po podróży się porozciągać. 🙃
Ja na święta mam zamiar zrobić sernik i sałatkę. Chociaż chodzi za mną taka pieczeń rzymska i pasztet domowy, ale to mama ma robić 😍
Lavariavel, dracaena lubią tę wiadomość
-
Moj syn kończy 10 lat więc nie mogę narzekać na to, że musze się nim jakoś szczególnie zajmować (w porównaniu do np. 2-3 latków). Skończyłam 34 lata, nie czuje się "stara"
wiadomo, mam świadomość, że mimo wszystko czas leci. Trochę też fakt, że przez starania raczej fizycznie też trochę podupadłam (masa hormonów, stres, dużo ograniczeń, wzrost masy ciała).
Ja może nie jestem typem sportowca, ale napewno też nie typowego kanapowca który położy się i leży na następny dzień. Jeszcze przed ciążą zdążyłam trochę kondycje poprawić- długie spacery, lekkie biegnie, ćwiczenia na siłowni zewnętrznej, rozciąganie. Jeszcze przed ciążą po rozgrzewce szpagat mogłam zrobić więc nie było źle
Chciałam kupić ten magnez do kąpieli, ale odpuściłam bo teraz staram się brać tylko prysznic, bo ciężko mi się z wanny wygramolić. Zwiększyłam dawkę magnezu. biorę 3 razy dziennie forte.
Ja to wogóle zapominam, że teraz są święta już. Dziś dopiero zamówiłam synowi Lego na zajączka. Ciasta zamówiłam 2 u znajomej . poza tym musze pomyśleć czy będę robić coś na święta. na obiad wielkanocny pojedziemy chyba do mojej mamy. Dla nas może zrobię jakąś sałatkę, żeby była do przegryzienia w domu, może żeberka upiekę. musze pomyśleć i przemyśleć czy sił wystarczy.
jakoś za Wielkanocą szczególnie nigdy nie przepadałam. a teraz to wgl te święta nie są dla mnie.
Już za miesiąc część z nas będzie mogła mieć swoje bombelki przy sobie. Teraz mam wrażenie, że czas mi leci momentalnie. ciekawe jak to będzie
-
Strasznie ten czas zasuwa prawda? ja się na prawdę nie zdziwię jak Teo postanowi wyjść już w kwietniu. Mam wrażenie, że dopiero witałam się z Wami na grupie, a tu za chwilę wszystkie będziemy się witać z naszymi łobuziakami
dracaena, Lavariavel, Natt99 lubią tę wiadomość
-
Mój mały też jakieś akrobacje robił dzisiaj i wczoraj. I odbija się to trochę na mnie bo mnie kłuje w kroczu jak się więcej ruszam. Nie ma tragedii bo nawet byłam na spacerze, ale musiałam się czasem zatrzymywać 🙃
Na święta robię mazurek (na gotowym spodzie co by sobie ułatwić 😆) i jedno inne ciasto. Do tego babka ale to raczej szybkie. Mam też w planach sałatkę jarzynową i jeszcze jakaś, żeby cokolwiek na stół postawić 😅. W poniedziałek przychodzą do mnie rodzice i rodzeństwo, żebym ja się nie musiała daleko ruszać w święta, w niedzielę idziemy do rodziny męża ale to blisko.
Muszę w sumie zrobić listę zakupów, żeby nie jeździć kilka razy.
dracaena lubi tę wiadomość
-
Ja Was dziewczyny mające małe dzieci podziwiam. Ciąza swoje, dolegliwosci swoje a dzieciaczek w domu nie zrozumie
Ja koncze 34 lata za miesiac, sprawna fizycznie zawsze byłam, ale jednak mam ten komfort że gdyby się coś działo to mogę bez wyrzutów sumienia się po prostu położyć. Pracuję, ale zdalnie i w każdej chwili mogę pojsc nawet na drzemkę. Jutro mój ostatni dzień w pracy, dziwnie tak.
Co do męża - moj robi wiecej w domu niż ja, pranie sprzątanie to jego obowiązki i nie trzeba go poprawiać ale np jakieś sprawy do zalatwienia w urzedach itp to nie ma szans, plus bariera jezykowa bo wychował sie we wloszech i polski nie do końca mu wychodzi czasem. Ja sie irytuje na męża z innych powodow 😅 Teraz mam go dosc bo jest przeziebiony a przy tym tak stęka i marudzi, że nie da się wytrzymać... poszlam na dwa dni do biura żeby odpoczać. Mówie mu chlopie ja za chwile bede rodzic a Ty sie nad sobą użalasz bo masz katarek.
Monika33, dracaena, Agat99, IT_Girl, Lavariavel, Natt99 lubią tę wiadomość
-
ami_ami wrote:Hej,
Monika - idź do fizjo, ja zaczynałam mieć takie bóle że od kręgosłupa po stopę już w listopadzie chyba. Wymasowala, dala ćwiczenia rozciągające i przeszło.
My wczoraj byliśmy u męża rodziny, ponad 2h drogi.
Jeszcze ledwo wyjechaliśmy stamtąd i o mały włos nie mieliśmy czołówki z innym autem. Z naprzeciwka zaczął zjeżdżać na nasz pas, w sumie zjechał, ale mąż na szczęście w ostatniej chwili zahamował i schował się w zatoczkę autobusową... 🫣 Ale dwa auta przed nami te auto zahaczylo i boki przerysowane... Strasznie się przestraszyłam, już wizja szpitala, synek był w aucie no strasznie... Bardzo się zestresowałam.
Ssylvia Ty wszystko tak analozujesz w życiu jak poród?😁 Podziwiam. Ale szczerze to jest taki ból, ciśnienie i wgl, że to rollercoster i często się nad niczym nie panuje. Ja wiem, że po CC nie mogę podnosić głowy, bo migreny można dostać strasznej. 😆
Właśnie próbuje dziś umówić wizytę na któryś dzień bo oszaleje z bólu, byłam u rodzinnego i ona do mnie że absolutnie nic nie dostanę oprócz skierowania do fizjo ale to tylko może mi dać i że na ostatnich już nogach w ciąży a ja ledwo się poruszam i że mi współczuję ale muszę wytrzymać jakoś 😔
Współczuję 🥰, też bym się zestresowała jak jakiś mało myślący takie rzeczy na drodze robi. Dobrze że mąż dobrze pomyślał i uciekł autem. -
dracaena wrote:Karpatka, niestety w moim związku to ja jestem tą nieogarniętą osobą. 😅🤭 Której mąż musi przypominać, żeby odkładała rzeczy na miejsce. 😅 Tyle, że ja ADHD, też wyszło po porodzie w sumie.
Szczepienie na RSV zaliczone, więc mam komplet. 😅 Recepta zrealizowana od ginekologa przed szczepieniem (zarezerwowałam sobie odbiór w aptece w pobliżu przychodni), kwalifikacja i szczepienie przez pielęgniarkę w POZ, wszystko bezproblemowo.
My jedziemy na święta, te 1,5h w samochodzie nie należy do ulubionych, ale daję radę. 😅 No i nie muszę nic szykować, młodą dużo się zajmują babcia i dziadek, jest cały ogród i podwórko do biegania dla niej, dla mnie ten wyjazd to raczej oddech i odciążenie. Byleby nie jeść tych wszystkich ciast. 😂 Pamiętam, że w pierwszej ciąży miałam walizkę wlaściwie gotową przed świętami (a były niewiele później bo 9 kwietnia), tym razem nie, będę pakować po powrocie.
Monika - współczuję braku wsparcia. I też myślę, że fizjo dobry kierunek.
Tez jeszcze macie taką gimnastykę w brzuchu? Młoda niby nie najmniejsza, a czasem mam wrazenie, ze mi przemeblowanie tam ostre robi. 😅 Czasem cały brzuch chodzi. Z pierwszą tak nie miałam. 😂
Dzięki bardzo, mąż się spóźnil oczywiście ale tak uciekał z oddziału że butów nie zmienił i musiał się wrócić. Ja ledwo nosiłam małą bo musiałam na USG ją zanieść, musiałam nosić bo śpiąca była i nic nie pasowało ale wkoncu jak uspilam na pół godziny to byłam szczęśliwa. Ledwo tą nogę ciągam 😔 -
Ja jestem pewna, że gdyby nie starsza w domu, to nie byłabym taka aktywna. 🤣 Ale no nie ma zmiłuj. Oglądałam warsztaty z fizjo i padło pytanie ile można dźwigać w ciąży to, no właśnie, zalezy. Bo ona zna dziewczyny co podnoszą 50 kg, bo ćwiczyły przed, a dla innej i 5 kg za duzo. Ja uznaje, ze moje 12,5kg miłości to mój max. 🤣
Ja w końcu kliknęłam kombinezon jednak. Jestem fanką wełny, więc merino. Wyhaczyłam fajny stan z Joha 100% merino na Vinted za 40 zł. 😅
Oby było ładnie, ale nie przekonuje mnie ta pogoda póki co i gadałam z kumpelą, która 3l temu rodzila w kwietniu 1,5 miesiąca przede mną, a wychodzili na początku maja i też jeszcze był kombinezon grany. 😅 Najwyżej odsprzedam. 😆
Lavariavel lubi tę wiadomość
-
Ja też podziwiam mamusie rok po roku albo takie z różnicą 2-3 lata. To nie lada wyzwanie. Ze starszym dzieckiem można poodpoczywać - chociaż wiadomo to już nie to samo co w pierwszej ciąży. Ale mimo wszystko niebo a ziemia. Doceniam to teraz, mimo, że nie chciałam aż tak dużej różnicy wieku między dziećmi.
Ale... drugie i kolejne ciąże są zdecydowanie fajskawsze psychicznie (przynajmniej ja tak mam i słyszę takie opinie od koleżanek).
To nie analizowanie, luz z wyprawka, wyjeybane na opinie i rady są piękne 😍
dracaena, Lavariavel, Natt99 lubią tę wiadomość
-
Sosenka93 wrote:Ja też podziwiam mamusie rok po roku albo takie z różnicą 2-3 lata. To nie lada wyzwanie. Ze starszym dzieckiem można poodpoczywać - chociaż wiadomo to już nie to samo co w pierwszej ciąży. Ale mimo wszystko niebo a ziemia. Doceniam to teraz, mimo, że nie chciałam aż tak dużej różnicy wieku między dziećmi.
Ale... drugie i kolejne ciąże są zdecydowanie fajskawsze psychicznie (przynajmniej ja tak mam i słyszę takie opinie od koleżanek).
To nie analizowanie, luz z wyprawka, wyjeybane na opinie i rady są piękne 😍
To prawda, że już się tak człowiek nie stresuje. Ani wyprawka, ani radami. 😅 W sumie mi ich nawet szczególnie nikt już nie daje, byliśmy mocno stawiający na swoim przy pierwszej (wszelkie "przyzwyczaicie do noszenia" spływały po nas jak po kaczce) i spasowali. 🤣😂
Rok po roku to dla mnie byłby hardcore, z prawie 3-latką jest okay w miarę, wiadomo, że jest co robić (ale też już mnóstwo rozumie - dziś po spacerze kazała tacie przynieść domek dla myszek na stolik obok kanapy, żeby mama która leży mogła się z nią bawić 😍), ale chyba jednak najcięższe były początki - kiedy wymiotowałam i ciągle byłam senna, a młoda jeszcze nie ogarniała dlaczego i też miała trudniejsze zachowania. I pewnie końcówka jeszcze będzie trudna, bo ciężko fizycznie po prostu.
Sosenka93 lubi tę wiadomość
-
Ja chcialam miec dzieci z mniejsza roznicą wieku ale nie wszystko mozna zaplanowac. Trzeba cieszyc sie z tego co jest, widocznie tak mialo byc. Aby zdrowie bylo.
Moj syn duzy ale to dla niego tez jest nowa sytuacja. Do tej pory mial nas tylko dla siebie, z maluszkami raczej malo doczynienia. Duzo stresu w ostatnim czasie sie nalozylo. Wiem że on mimo wszystko tez przezywa to w srodku. Staram sie z nim rozmawiac i tlumaczyc ale u niego to zawsze musi wyjsc z niego bezposrednio np. Podczas spaceru czy jak jedziemy we dwojw gdzies.
Na tyle ile moge to staram z nim wychodzic nadal i po porodzie tez bede chciala bysmy mieli ten czas tylko we dwoje. To ostatni dzwonek gdy jeszcze mam na niego wpływ i moge probowac tlumaczyc. Za chwile rozpoczna sie hormonalne burze, koledzy etc i juz rodzice nie potrzebni.
Moj mąż ogolnie odkurzy, zmyje podloge, wyciagnie pranie. Jesli o cos poprosze czy powiem to zrobi, ale ja nie lubie chodzic i palcem pokazywac. Ja nie jestem perfekcyjna pania domu i grubsze garnki czy miski tez czesciej zmywam dopiero wieczorem a nie odrazu po obiedzie. Ja jesli cos sprzatam to robie to dokladnie, a jesli wiem ze nie mam sil to nie robie tego bo ja nie lubię "po łepkach".
Irytuje mnie ze znow nie moge nic zrobic no brzuch mi sie spina
Natt99 lubi tę wiadomość
-
Ech dziewczyny. Ten czas tak szybko leci... Właśnie wróciłam z wizyty. Mały przykoksował pół kilo przez 11 dni, ma 2745 g. Jest w 80 percentylu, jak tak będzie rósł, to dostanę skierowanie na indukcję w 39+0 (30 kwietnia). Pani doktor twierdzi, że brzuszek ma duży 😊
Szyjka zamknięta, 33 mm. Miałam też pierwsze ktg, zapisy w normie 😊 i dziś domknęłam temat szczepień (rsv).
@Cavarathiel, jak znajdziesz chwilę - kolejna wizyta 13 kwietnia.
Agat99, Ania 93, Acmvj, Nicole123, Kassialka, Natt99, Cavarathiel, dracaena, Lila777, Sosenka93 lubią tę wiadomość
-
Natt99 wrote:Kurcze mierzyłaś ciśnienie? Przeważnie z tyłu głowa boli od ciśnienia..
Piwonia37 to mogą być te przepowiadające skurcze, odpoczywaj dużo 🫶🏼 napewno się wystraszyłaś..
Moira nasz organizm pompuje teraz ogrom krwi i wykonuje kawał niezłej roboty, najprostsze czynności mogą nas tak zmóc 🫣 dobrze, że nie jesteś sama i dobrze się skończyło.
Ja dzisiaj wizytuje i nie mogę się doczekac aż zobaczę moją kruszynkę 🩷 trzecia noc z rzędu z bólami menstruacyjnymi, także skonsultuję to z ginem 🫣
Jestem niskociśnieniowcem i tradycyjnie miałam 60/ 98 ale u mnie to norma
myślę, że może jakieś napięcie w karku się wkradło. Może źle się ułożyłam do spania. Na szczęście przeszło.
Ale dołączam do grupy że zgagą po wszystkim. Męczy mnie od kilku dni. W zasadzie mam ja po wszyatkim co zjem albo wypije.Nic nie pomaga. Mój lekarz pozwolił mi na jakieś tabletki typu manti czy rennie ale staram się nie brać leków jeśli jestem w stanie bez nich wytrzymać. Dodatkowo zaczęły mi puchnąć palce. Musiałam przełożyć obrączkę na drugą dłoń.To chyba takie uroki końcówki ciąży.-listopad 2022 ⏸️ - ciąża biochemiczna
- grudzień 2022 ⏸️
- wrzesień 2023 Staś ♥️👶
- październik 2024 starania o rodzeństwo
-listopad 2024 ⏸️- ciąża biochemiczna
- grudzień 2024 ⏸️
- luty 2025 poronienie zatrzymane 11/12 tydzień💔
- kwiecień 2025 ⏸️ciąża biochemiczna
- maj 2025 ⏸️ ciąża biochemiczna
25 .08 .2025 ⏸️
30.08.2025 pozytywna beta
2021 Nadczynność tarczycy -
U mnie będzie te 1,5roku różnicy i chyba wolę się trochę nastawić że będzie super ciężko a ewentualnie miło się zaskoczyć 😂na szczęście mój mąż jest super wspierający . Przy synku od samego początku robił wszystko poza karmieniem 😛 więc jak wraca do domu z pracy to ja się kładę na kanapę a on biega za Teosiem 😁synek też sporo już ogarnia , codziennie rano przynosi mi butelkę wodę ,dużo też już rozumie . Ale nie ukrywam że już się trochę nie mogę doczekać końca ciąży żeby mieć troche więcej siły na zabawę z nim 😛
Ale to fakt ze przy drugiej ciąży już jest większy luz. Wczoraj dopiero kupiliśmy wózek dla starszaka żeby malutka dostała po nim wózek. A w pierwszej ciąży wózek już miałam kupiony w 17tygodniu 😛
Wczoraj na vinted kupiłam przepiękny kokon z la millou i już się nie mogę doczekać aż przyjdzie ❤️🙋♀️29
PCOS
Długie cykle, owulacyjne
Hormony w normie
Jajowody drożne
🙋🏼♂️30
Badanie nasienia
06.2022 morfologia 0%
08.2022 morfologia 6%
02.2022 5tyg 💔
11.2022 5tyg 💔
11.2023 start invitro ❤️
Punkcja ➡️33🥚➡️❄️❄️❄️❄️
25.01.2024 transfer 4.1.2🤞
10.2024 Nasz wyczekany maluch 💙
08.2025 Naturalny cud ❤️


-
Na święta zostajemy w domu, moja teściowie mieszkają daleko. Rodzice jeszcze dalej więc nie chce ryzykować dalekich podróży i zdecydowaliśmy że będziemy sobie w trójkę świętować. Mam w planach zrobić tartę na wytrawnie, mazurek a resztę to już mąż będzie gotował ☺️🙋♀️29
PCOS
Długie cykle, owulacyjne
Hormony w normie
Jajowody drożne
🙋🏼♂️30
Badanie nasienia
06.2022 morfologia 0%
08.2022 morfologia 6%
02.2022 5tyg 💔
11.2022 5tyg 💔
11.2023 start invitro ❤️
Punkcja ➡️33🥚➡️❄️❄️❄️❄️
25.01.2024 transfer 4.1.2🤞
10.2024 Nasz wyczekany maluch 💙
08.2025 Naturalny cud ❤️


-
Witam się z Wami z domciu ❤️
Jestem tak zmęczona pobytem w szpitalu, że pojęcia nie macie. Nie przespałam ani jednej nocy całej. Do tego o 5:30 pobudka dziennie - zero litości haha
Dziś mnie badał ordynator do wypisu - boję się czy po tym badaniu nie będę krwawić bo nie był delikatny.. jedno z bardziej bolesnych badań.. wszystko książkowe, szyjka rozmięknięta i do wypisu.Brzucha nie dotknął, o twardnienie nie zapytał, długości szyjki USG nie zmierzył - tylko wsadził wziernik i paluchy. Szybko i na odpierdol badanie zrobione, bo dziś już wolnych łóżek potrzebowali. Leżała ze mną dziewczyna z krwiakiem i od czwartku nikt jej usg nie zrobił , mieli zrobić dziś, ale też nie zrobili.
„Daleko od noszy, od noszy najdalej,nie choruj omijaj szpitale” 🤣
I do tego coś się zepsuło i lodowata woda leciała już drugi dzień 🤣 za to poznałam super dziewczyny i już wiem jak wygląda przygotowanie do CC.
Pocieszające jest to, ze porodówka i położniczy jest podobno bez porównania lepszy ❤️
Termin CC mam na 28.04 - zobaczymy czy donoszę przy tych skurczach.
Muszę nadrobić co pisałyście bo nie miałam na to czasu tam leżąc.
Dziękuję wszystkim za wsparcie ❤️
W tym tygodniu dopinam temat przygotowań i zakupów bo nie ma żartów 🤣
Wiadomość wyedytowana przez autora: 30 marca, 23:03
Lavariavel, Nicole123, Agat99, dracaena, Natt99, IT_Girl lubią tę wiadomość
1 cykl na leku Clostilbegyt i od razu niespodzianka 🥹
⏸️ 23.08.25
1 kontrola 17.09 ✅ 0,87cm szczęścia i bijące ❤️
2 kontrola 06.10 ✅ Mini Człowieczek ma 3,58cm ❤️
Prenatalne 27.10 idealne USG , złe wyniki z krwi z PAPPY
12.11 wyniki z NIPT - niskie ryzyka ❤️ i dziewczynka na pokładzie 🩷
3 kontrola 14.11 ✅ i 11,5cm 🩷 szczęścia 😊
17.12 II prenatalne ( 475g ) 🩷 20+1
22.01 900g 🩷 25+3
12.02 1300g 🩷 28+3
05.03 2100g 🩷 31+3

-
Lila To już za miesiąc, już niedługo będzie po wszystkim. Niestety szpitale to jest inny stan. Dobrze, że chociaż trafiły Ci się fajne współlokatorki. Z tym też czasami bywa różnie. Ja wczoraj wieczorem myślałam, że chyba pojade jak mąż z pracy wróci, bo nie mogłam sobie miejsca znaleźć. brzuch mi bardzo twardy się zrobil, takie jakby skurcze doszły i wgl. wzięłam prysznic to na chwilę odpuściły. jakoś noc przespałam i przeszło.
Ja mimo umowy z moją doktor, że zrobią mi cc stwierdziłam, że będę i tak ćwiczyć w domu na piłce. Raz, że mi to pomaga na ból kręgosłupa, a dwa w razie jakbym jednak zaczęła rodzić naturalnie to się przyda.
Dziś czytałam o dziewczynie co miała 3x cc na żądanie i to naprawde w krótkim bardzo odstępie. 2 cc od1 nie całe 2 lata, 3od 2 już ledwo rok z drobnym hakiem chyba 14mcy. W szoku byłam. Druga pisała, że miała 2xcc, 2x VBAC i ostatnie CC i to tez w nie dużym odstępie.
Dzis trochę poczytałam i pooglądałam o pielęgnacji obecnej noworodka, zaleceniach , jak podnosić te dzieci.
Macie może jakieś książki pdf aktualnej wiedzy o bobasach? natrafiłam na fajny film położnej, która tylko streściła etapy których należy się spodziewać w pielęgnacji ( pierwsze krostki na buzi, ciemieniucha, jakies fizjologiczne inne zmiany które wywołują stres u rodzica. Ja to prawie jak pierwszy raz:D
Lila777 lubi tę wiadomość
-
U mnie między cc będzie przerwa 1,5 roku . Lekarz nie mówił że to za krótka przerwa ,jeśli blizna jest w dobrym stanie to nie bylo przeciwwskazań ☺️Lavariavel wrote:Dziś czytałam o dziewczynie co miała 3x cc na żądanie i to naprawde w krótkim bardzo odstępie. 2 cc od1 nie całe 2 lata, 3od 2 już ledwo rok z drobnym hakiem chyba 14mcy. W szoku byłam. Druga pisała, że miała 2xcc, 2x VBAC i ostatnie CC i to tez w nie dużym odstępie.
🙋♀️29
PCOS
Długie cykle, owulacyjne
Hormony w normie
Jajowody drożne
🙋🏼♂️30
Badanie nasienia
06.2022 morfologia 0%
08.2022 morfologia 6%
02.2022 5tyg 💔
11.2022 5tyg 💔
11.2023 start invitro ❤️
Punkcja ➡️33🥚➡️❄️❄️❄️❄️
25.01.2024 transfer 4.1.2🤞
10.2024 Nasz wyczekany maluch 💙
08.2025 Naturalny cud ❤️


-
Melduję się po wizycie 😄
Mała waży 2135 gram, pół kg w 3 tygodnie przytyła 🩷 gin chciał zrobić zdjęcie ale zarzuciła sobie nóżki i rączki na buźkę 😂 leży główka do dołu w końcu, mam nadzieję że tak już zostanie 🩷 pytałam się o bóle menstruacyjne i twardnienie brzucha - na tym etapie to normalne i nic nie przepisał 🤷🏼♀️ ale szyjka jest długa, wynosi 3,8 cm więc może dlatego. Widzę, że co ginekolog to naprawdę inne opinie 🙈 w środę idę na NFZ to zobaczę co powie.
dracaena, Agat99, Acmvj, IT_Girl, Lila777 lubią tę wiadomość
05.09. Pozytywny test 👶🏼
16.09. Pęcherzyk ciążowy
30.09. Zarodek 🥹❤️
06.10. 19mm crl
14.10. 2,25 cm crl
31.10. 5,7 cm crl - I prenatalne ❤️
12.11. 7,12 cm crl 🥰 II trymestr
15.12. Będę mamą dziewczynki 🥹👧🏼
30.12. - II prenatalne - 345 gram zdrowej córci 🩷
7.01. - 411 gram 🥰
02.02. - 806 gram 👧🏼
25.02. - 1260 gram 🫶🏼
03.03. - III prenatalne - 1504 gram zdrowej dziewczynki 🩷
09.03. - 1609 gram 🌷
30.03. - 2135 gram 🐭🩷
















