🌱🌸 MAJ 2026 🌸🌱
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja w ostatnich dniach przejrzałam mnóstwo badan, żeby ocenić co naprawdę może pomoc w porodzie a co to tylko mit albo ma mała wartość. i ustaliłam taka kolejność:
1. Umiejetnosc rozluzniania miesni dna miednicy. Najważniejsze.
2. Ogólna aktywność fizyczna, która wpływa na wytrzymałość. Pomocne, bo porod to maraton.
Kobieta która cala ciążę leży przed telewizorem, ale psychicznie jest "wyluzowana i bezsstresowa" i po prostu nie napina tych mięśni dna miednicy, będzie miała o wiele lepszy porod, niż taka która cala ciążę jest aktywna, chodzi do szkoły rodzenia, robi specjalna gimnastykę, specjalna dieta, suplementy itp.
Specjalna gimnastyka "przygotowująca do porodu" tez nie ma dużo sensu. Ważna jest ogólna aktywność ( spacery). Są różne pozycje( np. asymetryczne), żeby dziecko naprowadzić odpowiednio w kanał rodny, ale wystarczy jak się wie o nich w czasie samego porodu i ktoś nas pokieruje, co ułatwi dziecko wyjście.
Natt99, Firest lubią tę wiadomość
✨ 32 lata 🎀 | On 34 – wyniki OK 🦸♂️✨
🌿 Hashimoto
💛 czas starań - 12 miesiecy
💊 Leczenie & suplementy
• 🦋 Euthyrox (T4) 75 mcg
• 📉 Dostinex – prolaktyna z 23 ➝ 11 ng/mL w 1 miesiąc
• ☀️ Witamina D, 💉 B12 (z 250 ➝ w górę)
• 🧠 DHEA, NAC, ubichinol, melatonina – na owulację 🌸
• 💊 Acard 100 mg w II fazie + Encorton 5 mg
✅ Badania & wyniki
Profil antyfosfolipidowy – OK
Trombofilia – wykluczona (PAI hetero)
AMH – 2.9 🌟
Helicobacter & pasożyty – brak 🚫
MUCHA & cytologia – prawidłowe 🧫💖
Ferrytyna - 90 ng/mL
CA 125 - negatywny
🔄
Jajowody – drożne ✅
29.09.2025 - pierwsze USG 6 mm + ❤️
15.10 - drugie USG 2.23 ❤️
Czekamy na dziewczynkę 🥹

-
Właśnie najlepsze że każdy męża chce zmienić i siostra jego żeby mamusia jechała na caly dzień bo on ma dosyć bo musi z małą siedzieć i że to ja powinnam na cały dzień a mąż na noc, pewnie tylko leży i nic nie robi.jedzenie dostaje, ja przywożę czyste ubranie i serio źle ma? Jak ja bym siedzials w szpitalu to mnie nikt by nie chciał zmienić a tu jakie przeżywanie.Firest wrote:O kurczę Monika, trzymaj się. Ty się połóż bez żadnych wyrzutów sumienia i się regeneruj, zamiast dodatkowo nadwyrężać ciało przed porodem. Niech słynny Pan Mąż ogarnia ten obowiązek i informuje Cię na bieżąco co z małą 😘🫶
Lavariavel, Firest lubią tę wiadomość
-
Monika33 wrote:Właśnie najlepsze że każdy męża chce zmienić i siostra jego żeby mamusia jechała na caly dzień bo on ma dosyć bo musi z małą siedzieć i że to ja powinnam na cały dzień a mąż na noc, pewnie tylko leży i nic nie robi.jedzenie dostaje, ja przywożę czyste ubranie i serio źle ma? Jak ja bym siedzials w szpitalu to mnie nikt by nie chciał zmienić a tu jakie przeżywanie.
Jejku dziewczyno, jak ja Ci współczuję. Nie dość, że jesteś w zaawansowanej ciąży, do tego ta rwa Cię wykańcza to jeszcze pijawki chcą pozbawić Cię resztek sił. Na pewno sama wolałabyś czuwać nad dzieckiem, nie mogą zrozumieć, że Twój stan Ci już na to nie pozwala?
Monika33 lubi tę wiadomość
-
Monika33 wrote:Właśnie najlepsze że każdy męża chce zmienić i siostra jego żeby mamusia jechała na caly dzień bo on ma dosyć bo musi z małą siedzieć i że to ja powinnam na cały dzień a mąż na noc, pewnie tylko leży i nic nie robi.jedzenie dostaje, ja przywożę czyste ubranie i serio źle ma? Jak ja bym siedzials w szpitalu to mnie nikt by nie chciał zmienić a tu jakie przeżywanie.
I to jest patologia w czystym wymiarze. Tak samo jego dziecko jak i twoje. Jest zdrowy, sprawny i chyba wie jak sie dzieckiem swoim zajać? Ja rozumiem zeby go na godzine czy dwie zmienic by poprostu mogl zjesc czy wymyć się spokojnie. To niech mamusia babcia pomoze synkowi. Ty z racji nawet zaawansowania ciazy nie powinnas byc na oddziale z chorymi dziećmi. Moj syn ma zabieg za 2tyg i to maz z nim bedzie, nawet innej opcji nie bierzemy pod uwage.
Dziewczyny rano zlapal.mnie slurcz lydki i jeszcze mi dokucza. Czuje go. Maz troche masowal, bralam prysznic 2 razy , bylam na spacerze lekkim i magnez bralam 4 tabletki. Dalrj nic. Mozecie cos doradzic?
Natt99, Lila777 lubią tę wiadomość
-
Lavariavel wrote:I to jest patologia w czystym wymiarze. Tak samo jego dziecko jak i twoje. Jest zdrowy, sprawny i chyba wie jak sie dzieckiem swoim zajać? Ja rozumiem zeby go na godzine czy dwie zmienic by poprostu mogl zjesc czy wymyć się spokojnie. To niech mamusia babcia pomoze synkowi. Ty z racji nawet zaawansowania ciazy nie powinnas byc na oddziale z chorymi dziećmi. Moj syn ma zabieg za 2tyg i to maz z nim bedzie, nawet innej opcji nie bierzemy pod uwage.
Dziewczyny rano zlapal.mnie slurcz lydki i jeszcze mi dokucza. Czuje go. Maz troche masowal, bralam prysznic 2 razy , bylam na spacerze lekkim i magnez bralam 4 tabletki. Dalrj nic. Mozecie cos doradzic?
Mi często zdarzają się nocne skurcze łydek, gdzie czuje to potem cały dzień. Zwiększam dawkę magnezu i po jakimś czasie puszcza. Koleżanka używa masażera, podobno fajnie działa. Ale wiadomo - nic od razu.
Lavariavel lubi tę wiadomość
-
I zaczynamy dziewczynki nowy tydzień... 🙂
Choć dla mnie poniedziałkowy poranek niezbyt przyjemny. Poszłam skorzystać z toalety i dostałam takich skurczy, że nie mogłam oddychać, od razu chciało mi się wymiotować, zimne poty mnie oblały, już myślałam przez chwilę, że zaczynam rodzic, ból niesamowity 😏 teraz leżę i odpoczywam, mam nadzieję że już obejdzie się bez rewolucji 🙂
iiaawaak lubi tę wiadomość
-
Piwonia37 wrote:I zaczynamy dziewczynki nowy tydzień... 🙂
Choć dla mnie poniedziałkowy poranek niezbyt przyjemny. Poszłam skorzystać z toalety i dostałam takich skurczy, że nie mogłam oddychać, od razu chciało mi się wymiotować, zimne poty mnie oblały, już myślałam przez chwilę, że zaczynam rodzic, ból niesamowity 😏 teraz leżę i odpoczywam, mam nadzieję że już obejdzie się bez rewolucji 🙂
Ojej, po nocy może jakieś uciski co ? Bardzo współczuję, bo u mnie poranki wyglądają od jakiegoś tygodnia podobnie... Ja miałam wczoraj wieczorem jakiś kosmos. Poszłam umyć zęby (przypominają, że jestem od paru dni u rodziców , w domu jest okropnie gorąco bo mojemu tacie wiecznie zimno). Nagle poczułam, że zaczynają mi się robić ciężkie stopy i nagle oblewa mnie zimny pot, gwiazdki przed oczami... Zdążyłam dojść do salonu i dosłownie położyłam się na moim tacie odpoczywającym na kanapie, zdążyłam na szczęście bo jeszcze chwila i bym zemdlała. Dojście do siebie zajęło mi jakieś 40 min... Uciski zrobią swoje, organizm daje o sobie znać.
Dziś śnił mi się poród... I przyznam był straszny 😱😁 Boje się coraz bardziej . Miłego poniedziałku wszystkim i jeszcze raz dziękuję Wam za urodzinowe życzenia ❤️
Natt99 lubi tę wiadomość
-
Moira wrote:Ojej, po nocy może jakieś uciski co ? Bardzo współczuję, bo u mnie poranki wyglądają od jakiegoś tygodnia podobnie... Ja miałam wczoraj wieczorem jakiś kosmos. Poszłam umyć zęby (przypominają, że jestem od paru dni u rodziców , w domu jest okropnie gorąco bo mojemu tacie wiecznie zimno). Nagle poczułam, że zaczynają mi się robić ciężkie stopy i nagle oblewa mnie zimny pot, gwiazdki przed oczami... Zdążyłam dojść do salonu i dosłownie położyłam się na moim tacie odpoczywającym na kanapie, zdążyłam na szczęście bo jeszcze chwila i bym zemdlała. Dojście do siebie zajęło mi jakieś 40 min... Uciski zrobią swoje, organizm daje o sobie znać.
Dziś śnił mi się poród... I przyznam był straszny 😱😁 Boje się coraz bardziej . Miłego poniedziałku wszystkim i jeszcze raz dziękuję Wam za urodzinowe życzenia ❤️
To całe szczęście, że udało Ci się uniknąć upadku, bo nie daj Bóg, gdybyś idąc do salonu upadła na podłogę bądź jakiś mebel to mogłoby się to źle skończyć. Mi ostatnio też słabo się robi w momencie kiedy cukier za bardzo spada. Jak już zbliża się do poziomu 70 to wtedy od razu odczuwam, nawet mierzyć nie muszę. Ale pocieszmy się, że to już bliżej niż dalej, wkrótce wszystko wróci do normy 🙂 -
Sylvia jak ty wszystko dokladnie analizujesz. Dajesz mi nadzieke ze jesli zaczne rodzic przed cc to moge dac rade.
Smieszne jest bo mnie lapie tylko skurcz w jednej lydce. Mniej wiecej o podobnej porze. Wczoraj posmarowalam lydke zelem chlodzacym ( wyciag m.in z kasztanowca). To dzis o dziwo jeszcze mnie nie nie złapal.
Piwonia moze to przepowiadajace jakies juz powazniejsze? Mi z rana albo poznym wieczorem sie zdarzaja ale nie az tak mocne. Tak to moze z raz mialam wlasnie tez w lazience jak bylam. Az zwatpilam czy napewno "2" robie
Zawroty glowy tez coraz czesciej. Dlatego boje sie sama wychodzic tez z domu. Jak oddawalam krew to 2 razy zdarzylo mi sie prawie odleciec wiec juz znam te symptomy. Teraz jak juz gwuazdki wlatuja to odrazu siadam albo kucam. No i wody musze odrazu sie napic.
Wczoraj z mezem rozmawialam ze pierwsza ciaza byla jednak bardziej laskawa dla mnie niz ta. Z synem to ja na poczatku tylko krwawilam i wizyty tez w szppitalu byly ale bardziej kontrolnie. Czulam sie dobrze. Moglam chodzic, ogrodek jeszcze uprawialam i wgl dobrze sie czulam. A teraz juz nawet sie nie odzywam przy mezu za bardzo bo non stop cos mnie boli. To jest az żalosne
A on do mnie ze mlodsza bylam to dlatego. A ja mysle ze to bardziej waga robi swoje. Z synem zaczynalam z waga ok 60kg, sporo przytylam bo w szpitalu na przyjeciu 86 mialam. Na koniec sporo przytylam i wode zatrzymywalam. Po cc mialam odrazu chyba z -10kg.
Ssilvia lubi tę wiadomość
-
Ja miałam ciężką noc. Wieczorem przed spaniem strasznie bolała mnie głowa tak z tyłu i było mi niedobrze. W końcu zasnęłam.qle obudziłam się 00:45 i nie spałam do 4:30 ... Później zwlekłam się z łóżka o 6:30 żeby synka ogarnąć do żłobka na 8. ( Mąż o tej porze już jedzie do pracy). Zrobiłam minimum tego co miałam dzisiaj ogarnąć i mam zamiar odpoczywać do powrotu mojego malucha.
iiaawaak lubi tę wiadomość
-listopad 2022 ⏸️ - ciąża biochemiczna
- grudzień 2022 ⏸️
- wrzesień 2023 Staś ♥️👶
- październik 2024 starania o rodzeństwo
-listopad 2024 ⏸️- ciąża biochemiczna
- grudzień 2024 ⏸️
- luty 2025 poronienie zatrzymane 11/12 tydzień💔
- kwiecień 2025 ⏸️ciąża biochemiczna
- maj 2025 ⏸️ ciąża biochemiczna
25 .08 .2025 ⏸️
30.08.2025 pozytywna beta
2021 Nadczynność tarczycy -
Lavariavel wrote:Sylvia jak ty wszystko dokladnie analizujesz. Dajesz mi nadzieke ze jesli zaczne rodzic przed cc to moge dac rade.
Smieszne jest bo mnie lapie tylko skurcz w jednej lydce. Mniej wiecej o podobnej porze. Wczoraj posmarowalam lydke zelem chlodzacym ( wyciag m.in z kasztanowca). To dzis o dziwo jeszcze mnie nie nie złapal.
Piwonia moze to przepowiadajace jakies juz powazniejsze? Mi z rana albo poznym wieczorem sie zdarzaja ale nie az tak mocne. Tak to moze z raz mialam wlasnie tez w lazience jak bylam. Az zwatpilam czy napewno "2" robie
Zawroty glowy tez coraz czesciej. Dlatego boje sie sama wychodzic tez z domu. Jak oddawalam krew to 2 razy zdarzylo mi sie prawie odleciec wiec juz znam te symptomy. Teraz jak juz gwuazdki wlatuja to odrazu siadam albo kucam. No i wody musze odrazu sie napic.
Wczoraj z mezem rozmawialam ze pierwsza ciaza byla jednak bardziej laskawa dla mnie niz ta. Z synem to ja na poczatku tylko krwawilam i wizyty tez w szppitalu byly ale bardziej kontrolnie. Czulam sie dobrze. Moglam chodzic, ogrodek jeszcze uprawialam i wgl dobrze sie czulam. A teraz juz nawet sie nie odzywam przy mezu za bardzo bo non stop cos mnie boli. To jest az żalosne
A on do mnie ze mlodsza bylam to dlatego. A ja mysle ze to bardziej waga robi swoje. Z synem zaczynalam z waga ok 60kg, sporo przytylam bo w szpitalu na przyjeciu 86 mialam. Na koniec sporo przytylam i wode zatrzymywalam. Po cc mialam odrazu chyba z -10kg.
Jak masz miejscowe skurcze to polecam maść z magnezem dla sportowców. Jak lubisz relaks w wannie to polecam też kąpiele w soli magnezu.
Firest, Lavariavel lubią tę wiadomość
👩'94 :
-AMH 3,5
-adenomioza
-3x histeroskopia: leczenie stanu zapalnego endometrium, korekta blizny po cc, usuwanie mikropolipowatości
2020- początek starań
2021- początek starań z pomocą medyczną
2023- nasz Aniołek żył jeden dzień 💔
2024- powrót do starań z pomocą medyczną 👩⚕️
03.2025- AIH ❌
04.2025- kwalifikacja do IVF:
Stymulacja: Rekovelle 12j+ Menopur 75j +Orgalutran-> 2x Zivafert+ 2x Gonapeptyl Daily
04.2025- Punkcja-> Pobrano 17 🥚-> 9 MII-> Zapłodnieniu poddano 6 komórek, wszystkie udało się zapłodnić - mamy 4 ❄️
05.2025- 3 histeroskopia-> znowu stan zapalny-> antybiotyki
16.06.2025, 14.07.2025- Diphereline-> 26.07.2025 start estrofemu
14.08.2025 FET 5BA
5DPT BETA : 31->7DPT BETA : 114->9DPT BETA : 232->11DPT BETA: 473
05.09.2025-> mamy mrugające serduszko ❤️

-
Lavariavel wrote:Sylvia jak ty wszystko dokladnie analizujesz. Dajesz mi nadzieke ze jesli zaczne rodzic przed cc to moge dac rade.
Smieszne jest bo mnie lapie tylko skurcz w jednej lydce. Mniej wiecej o podobnej porze. Wczoraj posmarowalam lydke zelem chlodzacym ( wyciag m.in z kasztanowca). To dzis o dziwo jeszcze mnie nie nie złapal.
Piwonia moze to przepowiadajace jakies juz powazniejsze? Mi z rana albo poznym wieczorem sie zdarzaja ale nie az tak mocne. Tak to moze z raz mialam wlasnie tez w lazience jak bylam. Az zwatpilam czy napewno "2" robie
Zawroty glowy tez coraz czesciej. Dlatego boje sie sama wychodzic tez z domu. Jak oddawalam krew to 2 razy zdarzylo mi sie prawie odleciec wiec juz znam te symptomy. Teraz jak juz gwuazdki wlatuja to odrazu siadam albo kucam. No i wody musze odrazu sie napic.
Wczoraj z mezem rozmawialam ze pierwsza ciaza byla jednak bardziej laskawa dla mnie niz ta. Z synem to ja na poczatku tylko krwawilam i wizyty tez w szppitalu byly ale bardziej kontrolnie. Czulam sie dobrze. Moglam chodzic, ogrodek jeszcze uprawialam i wgl dobrze sie czulam. A teraz juz nawet sie nie odzywam przy mezu za bardzo bo non stop cos mnie boli. To jest az żalosne
A on do mnie ze mlodsza bylam to dlatego. A ja mysle ze to bardziej waga robi swoje. Z synem zaczynalam z waga ok 60kg, sporo przytylam bo w szpitalu na przyjeciu 86 mialam. Na koniec sporo przytylam i wode zatrzymywalam. Po cc mialam odrazu chyba z -10kg.
Nie wiem co to było ale tak jak napisałaś, ja również zwatpilam w pewnym momencie, strachu też się najadłam przy tym nie mało.
Twój mąż ma rację, to wiek swoje robi, ja poprzednie ciążę przechodziłam tak jakbym w ogóle w nich nie była, wystąpiły przez chwilę nudności, z ostatnim synem kilka razy zwymiotowałam i to było wszystko, ewentualnie pod koniec trochę kręgosłup już pobolal ale miał prawo, dzieci malutkich nie rodziłam więc było co nosić. A w tej ciąży od samego początku coś mi dolega, coś boli, ciężko się funkcjonuje. Nawet nie chcę już czasami się na nic uskarzac do męża bo mam wrażenie że tylko marudzę 😄
Lavariavel lubi tę wiadomość
-
No najlepiej mnie wykończyc😔ledwo doszłam do szpitala żeby posiedzieć z małą bo mąż musi coś załatwić to one myślą chyba że udaje 😔 spotkała mnie oddziałowa z ginekologii i myślała że ja do porodu jak zobaczyła jak idę. Śmiech przez łzy 😂tak szłam . One myślą że ciąża nie choroba plus udaje 😔Piwonia37 wrote:Jejku dziewczyno, jak ja Ci współczuję. Nie dość, że jesteś w zaawansowanej ciąży, do tego ta rwa Cię wykańcza to jeszcze pijawki chcą pozbawić Cię resztek sił. Na pewno sama wolałabyś czuwać nad dzieckiem, nie mogą zrozumieć, że Twój stan Ci już na to nie pozwala?
-
Hej,
Monika - idź do fizjo, ja zaczynałam mieć takie bóle że od kręgosłupa po stopę już w listopadzie chyba. Wymasowala, dala ćwiczenia rozciągające i przeszło.
My wczoraj byliśmy u męża rodziny, ponad 2h drogi.
Jeszcze ledwo wyjechaliśmy stamtąd i o mały włos nie mieliśmy czołówki z innym autem. Z naprzeciwka zaczął zjeżdżać na nasz pas, w sumie zjechał, ale mąż na szczęście w ostatniej chwili zahamował i schował się w zatoczkę autobusową... 🫣 Ale dwa auta przed nami te auto zahaczylo i boki przerysowane... Strasznie się przestraszyłam, już wizja szpitala, synek był w aucie no strasznie... Bardzo się zestresowałam.
Ssylvia Ty wszystko tak analozujesz w życiu jak poród?😁 Podziwiam. Ale szczerze to jest taki ból, ciśnienie i wgl, że to rollercoster i często się nad niczym nie panuje. Ja wiem, że po CC nie mogę podnosić głowy, bo migreny można dostać strasznej. 😆
Ssilvia, Lavariavel, Monika33 lubią tę wiadomość
-
Kurcze mierzyłaś ciśnienie? Przeważnie z tyłu głowa boli od ciśnienia..Ania 93 wrote:Ja miałam ciężką noc. Wieczorem przed spaniem strasznie bolała mnie głowa tak z tyłu i było mi niedobrze. W końcu zasnęłam.qle obudziłam się 00:45 i nie spałam do 4:30 ... Później zwlekłam się z łóżka o 6:30 żeby synka ogarnąć do żłobka na 8. ( Mąż o tej porze już jedzie do pracy). Zrobiłam minimum tego co miałam dzisiaj ogarnąć i mam zamiar odpoczywać do powrotu mojego malucha.
Piwonia37 to mogą być te przepowiadające skurcze, odpoczywaj dużo 🫶🏼 napewno się wystraszyłaś..
Moira nasz organizm pompuje teraz ogrom krwi i wykonuje kawał niezłej roboty, najprostsze czynności mogą nas tak zmóc 🫣 dobrze, że nie jesteś sama i dobrze się skończyło.
Ja dzisiaj wizytuje i nie mogę się doczekac aż zobaczę moją kruszynkę 🩷 trzecia noc z rzędu z bólami menstruacyjnymi, także skonsultuję to z ginem 🫣
Moira lubi tę wiadomość
05.09. Pozytywny test 👶🏼
16.09. Pęcherzyk ciążowy
30.09. Zarodek 🥹❤️
06.10. 19mm crl
14.10. 2,25 cm crl
31.10. 5,7 cm crl - I prenatalne ❤️
12.11. 7,12 cm crl 🥰 II trymestr
15.12. Będę mamą dziewczynki 🥹👧🏼
30.12. - II prenatalne - 345 gram zdrowej córci 🩷
7.01. - 411 gram 🥰
02.02. - 806 gram 👧🏼
25.02. - 1260 gram 🫶🏼
03.03. - III prenatalne - 1504 gram zdrowej dziewczynki 🩷
09.03. - 1609 gram 🌷
30.03. - 2135 gram 🐭🩷
22.04. - 2778 gram 🦄

-
Natt99 wrote:Kurcze mierzyłaś ciśnienie? Przeważnie z tyłu głowa boli od ciśnienia..
Piwonia37 to mogą być te przepowiadające skurcze, odpoczywaj dużo 🫶🏼 napewno się wystraszyłaś..
Moira nasz organizm pompuje teraz ogrom krwi i wykonuje kawał niezłej roboty, najprostsze czynności mogą nas tak zmóc 🫣 dobrze, że nie jesteś sama i dobrze się skończyło.
Ja dzisiaj wizytuje i nie mogę się doczekac aż zobaczę moją kruszynkę 🩷 trzecia noc z rzędu z bólami menstruacyjnymi, także skonsultuję to z ginem 🫣
Aż ciekawa jestem co Tobie lekarz powie o tych bólach, daj znać po wizycie. Mi powiedział że zbada mnie i zobaczymy co się dzieje ale po badaniu powiedział, że szyjka jeszcze wysoko, zamknięta więc, żeby tymi bólami się nie przejmować bo ciało się poprostu przygotowuje i że wszystko jest dobrze. -
Witam się w nowym tygodniu 😊 macie coś w planach przygotowywać na święta? Bo ja to stwierdziłam że w tym roku nie robię nic i babkę i ciasto zamówiłam dziś w piekarni 😅
Ogólnie to chyba mi ostatnio odwalają hormony bo dziś zaczęłam robić wyrzuty mężowi o 5 rano 😅 ale tak się zbierało, zbierało i akurat wybuchło jak wstawał do pracy 🙂
Czy Wasi mężowie są tacy na prawdę ogarnięci sami z siebie, czy trzeba im przypominać. Mój jest naprawdę ogarnięty, pracuje i jeszcze robi drugie studia weekendowo i dokształca się bo chce zmienić profesje i założyć swoją firmę. W domu też potrafi ugotować, posprzątać na równi, albo nawet dokładniej niż ja. Ale szlag mnie czasem trafia, że nie zauważa takich małych rzeczy, które mi robią masę roboty w domu. I kiedy się dobrze czuję to mi to nie przeszkadza, ale jak mam gorsze samopoczucie to wszystko narasta i potem muszę odgruzowywać mieszkanie pół dnia. Np. zrobi zakupy, wypakuje je na blat i tak zastawia na wieczne nie schowanie. Nie chowa butów do szafki tylko zostawia na wycieraczce ku uciesze naszego psa. Popracuje na laptopie/pouczy się, po czym zostawia totalny rozpierdziel na stole i tak sobie to leży dopóki nie siądzie znowu do nauki. Zrobię obiad, a mąż mówi że on posprząta po gotowaniu, ale zostawia to na koniec dnia przed spaniem, czyli jak chcę wieczorem zrobić sobie kolację to mnie skręca jak widzę te gary nieumyte. Albo zapakuje całą zmywarkę, tak że nie zmieści się nic, co najwyżej jakieś sztućce ale jej nie puści. Poskładam mu ubrania z suszarki, ale jego półka jest wysoko, żeby tam sięgnąć muszę wziąć krzesło i już unikam tego w zaawansowanej ciąży, więc jego ubrania będą tak leżeć poskładane ale nie schowane dopóki nie przypomnę z 10 razy. I wiecie to są takie małe pierdoły, ale tak się uzbierało że nie wytrzymałam, no i musiałam się wygadać 🤣
Lavariavel lubi tę wiadomość
👩 30, 👨30
5x💔
09/2025 ⏸️
09.09 pęcherzyk ciążowy z malutkim zarodkiem
17.09 crl 0,8cm i ❤️
30.09 crl 1,9cm 🥹
15.10 3,9cm Bobaska 😍
29.10 Prenatalne - 6cm Małego Człowieczka 🥰
6.11 7,1cm Bobaska ❤️
17.11 128g Czekamy na synka 🩵
15.12 300g
27.12 426g
30.12 2 prenatalne - 460g
22.01 800g
03.02 980g
03.03 3 prenatalne - 1660g
24.03 2100g
14.04 2600g

-
A to klasyczekKarpatka95 wrote:Witam się w nowym tygodniu 😊 macie coś w planach przygotowywać na święta? Bo ja to stwierdziłam że w tym roku nie robię nic i babkę i ciasto zamówiłam dziś w piekarni 😅
Ogólnie to chyba mi ostatnio odwalają hormony bo dziś zaczęłam robić wyrzuty mężowi o 5 rano 😅 ale tak się zbierało, zbierało i akurat wybuchło jak wstawał do pracy 🙂
Czy Wasi mężowie są tacy na prawdę ogarnięci sami z siebie, czy trzeba im przypominać. Mój jest naprawdę ogarnięty, pracuje i jeszcze robi drugie studia weekendowo i dokształca się bo chce zmienić profesje i założyć swoją firmę. W domu też potrafi ugotować, posprzątać na równi, albo nawet dokładniej niż ja. Ale szlag mnie czasem trafia, że nie zauważa takich małych rzeczy, które mi robią masę roboty w domu. I kiedy się dobrze czuję to mi to nie przeszkadza, ale jak mam gorsze samopoczucie to wszystko narasta i potem muszę odgruzowywać mieszkanie pół dnia. Np. zrobi zakupy, wypakuje je na blat i tak zastawia na wieczne nie schowanie. Nie chowa butów do szafki tylko zostawia na wycieraczce ku uciesze naszego psa. Popracuje na laptopie/pouczy się, po czym zostawia totalny rozpierdziel na stole i tak sobie to leży dopóki nie siądzie znowu do nauki. Zrobię obiad, a mąż mówi że on posprząta po gotowaniu, ale zostawia to na koniec dnia przed spaniem, czyli jak chcę wieczorem zrobić sobie kolację to mnie skręca jak widzę te gary nieumyte. Albo zapakuje całą zmywarkę, tak że nie zmieści się nic, co najwyżej jakieś sztućce ale jej nie puści. Poskładam mu ubrania z suszarki, ale jego półka jest wysoko, żeby tam sięgnąć muszę wziąć krzesło i już unikam tego w zaawansowanej ciąży, więc jego ubrania będą tak leżeć poskładane ale nie schowane dopóki nie przypomnę z 10 razy. I wiecie to są takie małe pierdoły, ale tak się uzbierało że nie wytrzymałam, no i musiałam się wygadać 🤣
, jak dużo stękam mojemu to sam pamięta. Jak zaczyna wracać do starych nawyków, to więcej chodzę i narzekam. Kiedyś o tym gadaliśmy na luzie - i są rzeczy, których on serio nie widzi, ale też część rzeczy bierze się u niego ze spektrum ADHD. Ostatnio stara się sam pamiętać o wielu rzeczach, ale nie zawsze tak jest xd
Karpatka95 lubi tę wiadomość
-
@ami_ami dużo stresu ale dobrze, że nic się nie stało. Ja się cieszę, że na święta nigdzie dalej nie jedziemy, tylko spotkamy się z rodzinką u rodziców, bo takie podróże już potrafią stresować.
A co do wieku w ciąży, to mi się wydaje, że dużo bardziej na to jak je przechodzimy ma fakt posiadania już dzieci. Ja mam 36 lat ale to moja pierwsza tak zaawansowana ciąża i do tej pory naprawdę fizycznie nie mogę narzekać. Ale jak sobie myślę, że macie już w domu malucha albo kilka, którym trzeba się zająć, nakarmić, pobawić to jest wam duuuuuużo ciężej. Ja jak się zmęczę to idę spać, od kiedy jestem na L4 to naprawdę się nie przemęczam, wstawię pranie, zmywarkę, obiad na 2 dni i mogę odpoczywać, a mając małe dzieci tak się już nie da.
@Karpatka95 na święta robię jedno ciasto i jedną sałatkę i koniec 😀
Karpatka95 lubi tę wiadomość
-
Karpatka, niestety w moim związku to ja jestem tą nieogarniętą osobą. 😅🤭 Której mąż musi przypominać, żeby odkładała rzeczy na miejsce. 😅 Tyle, że ja ADHD, też wyszło po porodzie w sumie.
Szczepienie na RSV zaliczone, więc mam komplet. 😅 Recepta zrealizowana od ginekologa przed szczepieniem (zarezerwowałam sobie odbiór w aptece w pobliżu przychodni), kwalifikacja i szczepienie przez pielęgniarkę w POZ, wszystko bezproblemowo.
My jedziemy na święta, te 1,5h w samochodzie nie należy do ulubionych, ale daję radę. 😅 No i nie muszę nic szykować, młodą dużo się zajmują babcia i dziadek, jest cały ogród i podwórko do biegania dla niej, dla mnie ten wyjazd to raczej oddech i odciążenie. Byleby nie jeść tych wszystkich ciast. 😂 Pamiętam, że w pierwszej ciąży miałam walizkę wlaściwie gotową przed świętami (a były niewiele później bo 9 kwietnia), tym razem nie, będę pakować po powrocie.
Monika - współczuję braku wsparcia. I też myślę, że fizjo dobry kierunek.
Tez jeszcze macie taką gimnastykę w brzuchu? Młoda niby nie najmniejsza, a czasem mam wrazenie, ze mi przemeblowanie tam ostre robi. 😅 Czasem cały brzuch chodzi. Z pierwszą tak nie miałam. 😂
Natt99, Monika33 lubią tę wiadomość












