🌱🌸 MAJ 2026 🌸🌱
-
WIADOMOŚĆ
-
Mnie ostatnio jedna lekarka też zdenerwowała, później jeszcze o tym myślałam i przeżywałam 😅
Otyła kobieta mów mi że dwa razy na siłownię to za mało, a codzienne spacery z psem się nie liczą jako sport. Nawet jak staram się oprócz tego raz w tygodniu pójść na taki kilku godziny spacer do parku gdzie robimy te 6-7 km.
Powinnam chodzić trzy razy na siłownię i robić treningi siłowe bo za dużo przybieram.
Pierwszy raz mnie widzi na oczy, nawet nie przejrzała USG które miałam robione. Ciekawe czy bierze odpowiedzialność za swoje słowa, i za to jakby się coś skomplikowało w tych ostatnich miesiącach. Ja się długo starałam o ciążę i nie obchodzi mnie to czy wchodzę w jakieś tam ramki przybierania wagi, chcę spokojnie donosić te 3 miesiące i potem będę się odchudzać. Jak pomyślę o tej wizycie to cały czas mnie biorą nerwy 😅
Lavariavel lubi tę wiadomość
✨ 32 lata 🎀 | On 34 – wyniki OK 🦸♂️✨
🌿 Hashimoto
💛 czas starań - 12 miesiecy
💊 Leczenie & suplementy
• 🦋 Euthyrox (T4) 75 mcg
• 📉 Dostinex – prolaktyna z 23 ➝ 11 ng/mL w 1 miesiąc
• ☀️ Witamina D, 💉 B12 (z 250 ➝ w górę)
• 🧠 DHEA, NAC, ubichinol, melatonina – na owulację 🌸
• 💊 Acard 100 mg w II fazie + Encorton 5 mg
✅ Badania & wyniki
Profil antyfosfolipidowy – OK
Trombofilia – wykluczona (PAI hetero)
AMH – 2.9 🌟
Helicobacter & pasożyty – brak 🚫
MUCHA & cytologia – prawidłowe 🧫💖
Ferrytyna - 90 ng/mL
CA 125 - negatywny
🔄
Jajowody – drożne ✅
29.09.2025 - pierwsze USG 6 mm + ❤️
15.10 - drugie USG 2.23 ❤️
Czekamy na dziewczynkę 🥹

-
Ssilvia wrote:Mnie ostatnio jedna lekarka też zdenerwowała, później jeszcze o tym myślałam i przeżywałam 😅
Otyła kobieta mów mi że dwa razy na siłownię to za mało, a codzienne spacery z psem się nie liczą jako sport. Nawet jak staram się oprócz tego raz w tygodniu pójść na taki kilku godziny spacer do parku gdzie robimy te 6-7 km.
Powinnam chodzić trzy razy na siłownię i robić treningi siłowe bo za dużo przybieram.
Pierwszy raz mnie widzi na oczy, nawet nie przejrzała USG które miałam robione. Ciekawe czy bierze odpowiedzialność za swoje słowa, i za to jakby się coś skomplikowało w tych ostatnich miesiącach. Ja się długo starałam o ciążę i nie obchodzi mnie to czy wchodzę w jakieś tam ramki przybierania wagi, chcę spokojnie donosić te 3 miesiące i potem będę się odchudzać. Jak pomyślę o tej wizycie to cały czas mnie biorą nerwy 😅
Taka prawda że nie można mieć 100% zaufania do lekarza jaki on by nie był. Nie chodzo by podważac kazde jego słowo ale miec na uwadze że jest człowiekiem i tez moze sie mylić.
Ja też przez te dlugie starania zwatpiłam w lekarzy i to czy napewno kazdy lekarz aktualizuje tą wiedze. Mam wrażenie że niestety nie. Medycyna to taki dział że wiedza powinna byc non stop uzupelniana. Szczegolnie to widze w mojej okolicy- tylko starzy ograniczeni lekarze. Nie jestem za leczeniem z google, ale warto czytac, sprawdzac i siefac po inne informacje. Dla mnie kopalnia wiedzy o inv bylo tez forum bo dziewczyny opisywaly z wlasnego doswiadczenia, wiele roznych opinii lekarzy, rozne procedury, zalecenia etc. Musze przyznać że mi to też jednak pomoglo, bo rozmawialam spokojnie ze swoja lekarz co sadzi na dany temat i czy u mnie to sie sprawdzi.
Przepraszam ze znów długo xd Karpatka napisze priw -
Ssilvia wrote:Mnie ostatnio jedna lekarka też zdenerwowała, później jeszcze o tym myślałam i przeżywałam 😅
Otyła kobieta mów mi że dwa razy na siłownię to za mało, a codzienne spacery z psem się nie liczą jako sport. Nawet jak staram się oprócz tego raz w tygodniu pójść na taki kilku godziny spacer do parku gdzie robimy te 6-7 km.
Powinnam chodzić trzy razy na siłownię i robić treningi siłowe bo za dużo przybieram.
Pierwszy raz mnie widzi na oczy, nawet nie przejrzała USG które miałam robione. Ciekawe czy bierze odpowiedzialność za swoje słowa, i za to jakby się coś skomplikowało w tych ostatnich miesiącach. Ja się długo starałam o ciążę i nie obchodzi mnie to czy wchodzę w jakieś tam ramki przybierania wagi, chcę spokojnie donosić te 3 miesiące i potem będę się odchudzać. Jak pomyślę o tej wizycie to cały czas mnie biorą nerwy 😅
Masz prawo być zdenerwowana ! Też bym się wkurzyła...
Mam podobne podejście do Twojego - nie mam do końca wpływu na to ile przytyje ale mam to w nosie. Długie starania i utrata nadziei na ich powodzenie zabrały mi wszelkie krytyczne myślenie w tej kwestii. Cieszę się każdym dniem z brzuszkiem. Byle zdrowie dopisało, reszta się nie liczy. Będzie czas na chudnięcie 🙂Wiadomość wyedytowana przez autora: 12 lutego, 23:52
-






