Mamunie LIPIEC 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
_Hope_ wrote:Np ja.
Ok trochę pytań ale ja ciągle mam wątpliwości czy powinnam brać.. Nie mam żadnej trombofilii, poprostu w lipcu miałam operację usunięcia jajowodu z cp i po operacji zrobiła mi się zakrzepica w lewej łydce, przez zbyt długie unieruchomienie.. Brałam później mocne leki xarelto które rozbiły skrzep i juz go nie ma więc nie wiem czy nie zaszkodzę dziecku, chcę iść w czwartek do innego gin żeby zasięgnąć porady.. A dodatkowo te siniaki... co prawda nie są duże, ale boli w tym miejscu brzuch... Gin zalecił mi do końca ciązy być na akardzie i heparynie ( ja konkretnie neoparin biorę) i w trakcie połogu też.. Jeśli ma pomóc to jansne będę brać, tylko czy nie zaszkodzi tego się boję...Termin porodu 5 lipiec 2019 Monisia
07.04.2018 Franciszek [*] 23 tc
14.07.2018 aniolek 6t [*] ciąża jajowodowa, usunięcie jajowodu
-
Poliś hepryna nie zaszkodzi - podejrzewam, że pewnie mogłabyć być tylko na acardzie, ale acard i heparyna nie mają takiego samego działania - wbrew temu, co można często wyczytać - więc ich połączenie zapewnia odpowiednie działanie.
Kiedyś ginekolog mi o tym mówił i pamiętam, że podkreslał, że to na pewno nie szkodzi, a może pomóc i zapobiec złemu. Pamiętaj, że w ciąży - zwłaszcza takiej wyższej - macica sie rozrasta, uciska na naczynia i ogólnie krążenie troche dostaje po tyłku. Jesli miałaś juz jakieś problemy ze strony układu krzepnięcia to myślę, że to rozsądna decyzja lekarza. Choć domyslam się, że to niełatwe - ja miałam te zastrzyki 10 dni po CC i 10 dni po laparotomii (mialam guz na jajniku) i pamietam, ze nie moglam sie doczekać konca. -
o ludzie ale jestem dziś senna. mogłabym spać na stojąco.
Xgirl kopnąć Cię w tyłek w ramach przywołania do porządku? zamień się proszę! chociaż na dwa dni... wstaje w nocy kilka razy, budzik na 5.40, wracam o 16 do domu i na podłogę do zabawy! o 21 nie wiem jak się nazywam, nie pamiętam kiedy się wyspałam. chyba w poprzedniej ciąży także może wpadniesz do mnie a ja z chęcią poodpoczywam u Ciebie?xgirl lubi tę wiadomość
Córcia 16mm->50mm->76 mm->400g->436g->1000g->1500g->2300g->3000g->3260g [39+6]
Synek 10mm->23 mm->50 mm->460 g ->820 g->1500 g -> 2180 g ->2800 g->3040 g [40+5]
-
Dziewczyny, macie może jakieś sprawdzone kosmetyki do mycia, pielęgnacji itp, które nie pachną ? Zwariuje niedługo, mój wstręt do zapachów jest tak wielki, że na samą myśl o kąpieli mi niedobrze i pomyśleć że uwielbiałam zapachy, a moja praca była dla mnie boska zaciskam zęby i jakoś kremuję się i myję tym co mam, ale wtedy mdli mnie jeszcze bardziej...
-
Patrycja28 wrote:Dziewczyny, macie może jakieś sprawdzone kosmetyki do mycia, pielęgnacji itp, które nie pachną ? Zwariuje niedługo, mój wstręt do zapachów jest tak wielki, że na samą myśl o kąpieli mi niedobrze i pomyśleć że uwielbiałam zapachy, a moja praca była dla mnie boska zaciskam zęby i jakoś kremuję się i myję tym co mam, ale wtedy mdli mnie jeszcze bardziej...
Patrycja seria Białego Jelenia jest bezzapachowaPatrycja28 lubi tę wiadomość
Córcia 16mm->50mm->76 mm->400g->436g->1000g->1500g->2300g->3000g->3260g [39+6]
Synek 10mm->23 mm->50 mm->460 g ->820 g->1500 g -> 2180 g ->2800 g->3040 g [40+5]
-
poliś wrote:Hope o super, pierwsze moje pytanie z jakiego powodu masz te leki? To Twoja pierwsza ciąża na heparynie? czy wychodzą Ci siniaki po zastrzykach? do którego tygodnia ciąży masz brać?
Ok trochę pytań ale ja ciągle mam wątpliwości czy powinnam brać.. Nie mam żadnej trombofilii, poprostu w lipcu miałam operację usunięcia jajowodu z cp i po operacji zrobiła mi się zakrzepica w lewej łydce, przez zbyt długie unieruchomienie.. Brałam później mocne leki xarelto które rozbiły skrzep i juz go nie ma więc nie wiem czy nie zaszkodzę dziecku, chcę iść w czwartek do innego gin żeby zasięgnąć porady.. A dodatkowo te siniaki... co prawda nie są duże, ale boli w tym miejscu brzuch... Gin zalecił mi do końca ciązy być na akardzie i heparynie ( ja konkretnie neoparin biorę) i w trakcie połogu też.. Jeśli ma pomóc to jansne będę brać, tylko czy nie zaszkodzi tego się boję...
To nie jest moja pierwsza ciąża na acardzie i heparynie. Acard jem od pierwszego poronienia. Heparyne mam od trzeciego.
Zastrzyki będę robić przez całą ciążę i 6 tygodni po porodzie.
Jeśli chodzi o siniaki to jest bardzo różnie. Zawsze robię tak samo i czasem jest sam strupek, czasem strupek i malutki siniaczek A czasem jakieś 3 godziny po zastrzyku pojawia się twarda i bolaca gula A na niej czarny wylew. Mam 4 takie gule i nie jest miło bo nawet spodnie przeszkadzają.
Heparyna jest w ciazy bezpieczna.
Bardziej mam schize w związku z encortonem który biorę. Już jutro się okaże czy to wszystko ma sens.Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 listopada 2018, 12:10
-
ines dzięki, przejdę się zaraz do rossmanna i popatrzę, bo przecież zwariować można. Zawsze uwielbiałam kąpiele, peelingi itp a teraz wchodzę do łazienki, szybki prysznic i nara, maseczka na włosy odpada bo śmierdzi, ale przełamuję się raz na jakiś czas, ale no dosłownie wszystko mi śmierdzi, łącznie ze świeżym praniem, zamykam je w osobnym pokoju na 4 spusty i schnie
-
Patrycja28 wrote:ines dzięki, przejdę się zaraz do rossmanna i popatrzę, bo przecież zwariować można. Zawsze uwielbiałam kąpiele, peelingi itp a teraz wchodzę do łazienki, szybki prysznic i nara, maseczka na włosy odpada bo śmierdzi, ale przełamuję się raz na jakiś czas, ale no dosłownie wszystko mi śmierdzi, łącznie ze świeżym praniem, zamykam je w osobnym pokoju na 4 spusty i schnie
no to masz przewalone, oby szybko minęło mnie drażnią niektóre zapachy, że robi się niedobrze ale na szczęście niektóre. sprawdź sobie tego białego jelenia, któryś był na pewno bezzapachowy wydaje mi się że to takie białe mydło z pompką.Córcia 16mm->50mm->76 mm->400g->436g->1000g->1500g->2300g->3000g->3260g [39+6]
Synek 10mm->23 mm->50 mm->460 g ->820 g->1500 g -> 2180 g ->2800 g->3040 g [40+5]
-
Hej dziewczyny trochę się nie odzywałam byłam tak zestresowana tym wszystkim ze chciałam odpocząć od forum.
Byłam dziś na wizycie miałam nadzieję że już będę spokojniejsza ale problemów ciąg dalszy.
Z dorbrych wiadomości to mamy serduszko wg usg 6t1d
Z tych złych to są krwiaki w macicy nie duże ale są dostałam zwolnienie na dwa tygodnie.
Miała któraś takie krwiaki bo nie wiem co o tym wszystkim myśleć?
xgirl lubi tę wiadomość
-
ines. wrote:no to masz przewalone, oby szybko minęło mnie drażnią niektóre zapachy, że robi się niedobrze ale na szczęście niektóre. sprawdź sobie tego białego jelenia, któryś był na pewno bezzapachowy wydaje mi się że to takie białe mydło z pompką.
no naprawdę mam przewalone i też ze względu na to nie moge pracować, bo pracuję w mydlarni, a tam zapachów multum i to, co zawsze kochałam teraz jest moim wrogiem serio męczy mnie to... ale liczę na to, że za jakiś czas mi przejdzie, musze wytrzymać -
Ja mam krwiaka. Na wizycie w 6t5d miał 3x2cm, lekarz dał lutinusa i kazał przyjść na kontrolę po 7 dniach. Byłam w zeszły czwartek i krwiak miał już tylko 0.7x0.5cm, dostałam jeszcze jedno opakowanie lutinusa i pod koniec listopada mam sie zgłosić na kontrolę.
Przy krwiakach oczywiscie trzeba bardzo się oszczędzać, nie dzwigac... ja mam roczniaka w domu wiec u mnie z tym oszczedzaniem roznie bywało ale po ostatnim usg widziałam ze nawet lekarz sie usmiechnął i powiedział że jeszcze troche i krwiaczek powinien zniknąć.
W ciąży z synkiem też miałam krwiaka wykrytego właśnie w 6t1d ale prowadzilam ciaze u innego lekarza ktory tez dal mi l4 nakaz oszczedzania sie i z lekow bralam wtedy luteine 2x + duphaston 3x dziennie. W 10 tygodniu tamtej ciazy po krwiakach nie bylo śladuMom of 3
11.2011
11.2017
06.2019 -
Patrycja28 wrote:Dziewczyny, macie może jakieś sprawdzone kosmetyki do mycia, pielęgnacji itp, które nie pachną ? Zwariuje niedługo, mój wstręt do zapachów jest tak wielki, że na samą myśl o kąpieli mi niedobrze i pomyśleć że uwielbiałam zapachy, a moja praca była dla mnie boska zaciskam zęby i jakoś kremuję się i myję tym co mam, ale wtedy mdli mnie jeszcze bardziej...
Mam to samo oszaleć można .......
Kupiłam kosmetyki bezzapachowe ale nastąpiła jakaś reakcja z moja skórą i też mi śmierdzi więc postanowiłam nie smarować się niczym ale moja skóra jest w opłakanym stanie więc nie wiem co gorsze ..........
Wiadomość wyedytowana przez autora: 19 listopada 2018, 13:16
-
Poliś tak jak pisze Hope, zastrzyki czasem powodują siniaki, albo nawet takie bolące gulki, które przeszkadzają i bolą. Mam wrażenie, że im dłużej robię te zastrzyki, tym siniaków więcej.
Jeśli nie robiłaś badań na krzepliwość, to właściwie nie wiesz do końca co w trawie piszczy, ale biorąc pod uwagę epizod z zakrzepem lepiej na to uważać. Na pewno leki bardziej pomogą niż zaszkodzą, bierze je bardzo duzo dziewczyn z problemami z krzepliwoscią, bez tych leków jeśli jest coś nie tak, urodzenie dziecka wynosi zaledwie 20%, z lekami 80% czyli tyle ile mniej więcej standardowo w zdrowej ciąży. Więc nie przejmuj się, trzeba zacisnąć zęby i uzbroić się w cierpliwość damy radę!
Ja dziś skończyłam 6 tydzień, czyli powoli wchodzę w 7 i tak bardzo chciałabym już to przyspieszyć żeby skończył się pierwszy trymestr, a ryzyko spadło. Tak bardzo chciałabym powiedzieć też córeczce, ostatnio poplakala się z radości jak się dowiedziała. Ale radość nie trwała długo, więc teraz chce jej oszczędzić smutku w razie w, dlatego póki co wie tylko moja przyjaciółka i mama, oprócz męża
Chociaż A propos mamy to trochę żałuję że jej powiedziałam, ona nie jest wyjątkowo emocjonalną osobą i zamiast usłyszeć gratuluję dbaj o siebie, to usłyszałam, tylko lepiej się nie przyzwyczajaj, żeby potem nie było Ci przykro... Super wsparcie -
Mikaja, ja myślę że ona w gruncie rzeczy chciała dobrze tylko troszkę jej nie wyszło. W ogóle tata się mnie w weekend pytał jak tam z moim zdrowiem, bo mama mówiła że mam coś z genami i że może lepiej już się starać nie powinniśmy o drugie dziecko bo może być chore, więc lepiej nie ryzykować. No ręce mi opadły. Nie wiem skąd mama takie teorie wzięła, musiała źle mnie zrozumieć, bo ja kariotypów nie robilam- mamy zdrową córeczkę, tylko te związane z krzepliwoscia po stracie, dlatego teraz jestem na heparynie i wierzę, że będzie dobrze
-
ligotka mamy zawsze chcą dobrze, ale to nie zwalnia nikogo z myślenia też. No jest ewidentnie w błędzie - osoba mająca już zdrowe dziecko nie ma raczej problemów genetycznych. Nic no. Trzymam kciuki, żeby tym razem na zestawie się udało
Ja jestem ogromnnie wdzięczna... nie wiem komu - naturze albo po porstu samej sobie też jestem elementem natury ) pewnie za to, że udaje mi sie trwać bez żadnych leków, że starania u nas zerowe, bo wszystkie 3 ciąże od razu. Naprawde uważam, że to ogromne szczęscie w dzisiejszych czasach kiedy widzę, ile niektóre pary przechodzą, aby zajść w ciąże, a co dopiero jeszcze potem. Przykro mi, że istnieje taka nierównośc. Szkoda,ze to nie moze byc taki prawdziwie radosny i bezstresowy czas.Ewe90 lubi tę wiadomość
-
Mikaja, ale masz świadomość że to nie takie proste, to najważniejsze:)
Nasza córeczka jest z pierwszego cyklu po tabletkach anty i teraz też myślałam że będzie no problem. Że wystarczy tylko zajść A potem już z górki, bo przecież wcześniej wszystko ok. Ale druga ciąża w 8cs i niestety mimo super początku smutny koniec. Cieszę się, że miałam tyle motywacji robiąc te wszystkie badania, warto było. Obecna ciąża w 3cs, czwartym po poronieniu, więc czasowo super jestem też pełna dobrego nastawienia chociaż czasem myśli różne. Ale jak się okazuje nie jest to takie proste, moje dwie bardzo bliskie koleżanki także poronily w tym roku, mimo, że obydwie są zdrowe. Więc niestety środowisko, powietrze, przetworzone jedzenie itp. to wszystko nam nie sprzyja. -
nick nieaktualnyxgirl wrote:
Sung ok, rozumiem. Zycze Ci z calego serca, zeby tym razem sie udalo Nalezy Ci sie jak cholera. Kiedy kolejna beta? Cos mowilas o jutrze.
Dzięki kochana :*
Jutro robię. Wyniki wieczorem.
Miałam iść na usg w piatek, ale mojego lekarza nie ma do środy... w piatek mija 5 tygodni, na tym etapie lądowałam na cito na stole... no ale jak coś by się działo to i tak jadę do szpitala...
poliś wrote:Hope o super, pierwsze moje pytanie z jakiego powodu masz te leki? To Twoja pierwsza ciąża na heparynie? czy wychodzą Ci siniaki po zastrzykach? do którego tygodnia ciąży masz brać?
Ok trochę pytań ale ja ciągle mam wątpliwości czy powinnam brać.. Nie mam żadnej trombofilii, poprostu w lipcu miałam operację usunięcia jajowodu z cp i po operacji zrobiła mi się zakrzepica w lewej łydce, przez zbyt długie unieruchomienie.. Brałam później mocne leki xarelto które rozbiły skrzep i juz go nie ma więc nie wiem czy nie zaszkodzę dziecku, chcę iść w czwartek do innego gin żeby zasięgnąć porady.. A dodatkowo te siniaki... co prawda nie są duże, ale boli w tym miejscu brzuch... Gin zalecił mi do końca ciązy być na akardzie i heparynie ( ja konkretnie neoparin biorę) i w trakcie połogu też.. Jeśli ma pomóc to jansne będę brać, tylko czy nie zaszkodzi tego się boję...
Poszłabym do hematologa i zrobiła badania. Ale z taką historią bym brała. A nie dostałaś po operacji heparyny? Mi dawali za każdym razem jednorazowo.
Mi wciskają, bo mam pai, ale nie chcę. Biorąc pod uwagę wszystkie moje wyniki nie widzę potrzeby. Przejdę się do hematologa i niech mnie skieruje na badania.
Mam schizę, że miałabym wylew...
Krwiaka miałam w 1 ciąży. w 12 tygodniu chlusnęło ze mnie tak, że natychmiast mnie przyjęli do szpitala. Poleżałam do 20. W domu oczywiście. Wchłonął się.
Lolla wrote:Dziękuję dziewczyny, to jestem spokojna. Ft4 też w normie, tylko jakoś bardziej po środku. Nie mam możliwości teraz sprawdzić.
a co bierzesz?