MARCOWE DZIECIACZKI 2019
-
WIADOMOŚĆ
-
Patuniek podziwiam Twoją organizacje! No i uważam, że to naprawdę ma sens wydawać po trochu niż miesiąc przed porodem wydać jakąś kosmiczną sumę, tak musimy naszym drugim połówkom to tłumaczyć. Chociaż ja akurat mam szczęście pod tym względem bo mój nie narzeka, że jest za wcześnie.
Butterfly w takim momencie zawsze możesz odpowiedzieć, że nie wydajesz Jego pieniędzy na siebie tylko Wasze dziecko.Laura
-
Butterfly 83 wrote:Ja ze wszystkim się bardzo źle czuje w tym momencie, bo nie pracuje i nie mam żadnych dochodów. A ja mimo, że nie klocilam się z nim i byłam bardzo spokojna , to usłyszałam o tym fakcie . Bardzo mi jest przykro z tego powodu. I w takich chwilach marzę by być z rodziną, bo sobie myślę,że tam każdy mnie kocha bezwarunkowo.
Jednym słowem mam zjeb... humor dzięki niemu.
Słońce, nie pozwól sobie! To, że nie pracujesz nie pozwala mu na takie teksty. Przecież oboje ustaliliście o tym jak wygląda Wasze życie w związku. Kto pracuje, kiedy, jak a jeśli to losowe zdarzenia należy się wspierać. Ty nie płacz tylko te emocje przekuj na siłę żeby powiedzieć, że nie pozwalasz na takie teksty, nie życzysz sobie takiego zachowania, oczekujesz od niego szacunku. Na spokojnie powiedz mu, że Cię to po ludzku zabolało, i nie wyobrażasz sobie żeby ponownie padły takie słowa. To nie ma żadnego związku z dochodami. Pamiętaj, że niezależność nie jest uzależniona od dochodu tylko od tego co myślimy! Wspieram Cię całym sercem! Przepraszam, że tyle emocji, ale mam świra na tym punkcieWiadomość wyedytowana przez autora: 5 października 2018, 16:51
patuniek86 lubi tę wiadomość
. -
Makowe Szczęście wrote:Słońce, nie pozwól sobie! To, że nie pracujesz nie pozwala mu na takie teksty. Przecież oboje ustaliliście o tym jak wygląda Wasze życie w związku. Kto pracuje, kiedy, jak a jeśli to losowe zdarzenia należy się wspierać. Ty nie płacz tylko te emocje przekuj na siłę żeby powiedzieć, że nie pozwalasz na takie teksty, nie życzysz sobie takiego zachowania, oczekujesz od niego szacunku. Na spokojnie powiedz mu, że Cię to po ludzku zabolało, i nie wyobrażasz sobie żeby ponownie padły takie słowa. To nie ma żadnego związku z dochodami. Pamiętaj, że niezależność nie jest uzależniona od dochodu tylko od tego co myślimy! Wspieram Cię całym sercem! Przepraszam, że tyle emocji, ale mam świra na tym punkcie
Właśnie z nim rozmawiałam, to wgl jest jakieś... kosmiczne. Zero zrozumienia. On wie lepiej itp itd
Ja mu powiedziałam, że to boli i tak dalej. Chyba mało go to obchodzi w tej chwili. Ale jak będzie trzeba to się spakuje i polecę do domu, do rodziców. Może się obudzi, oby nie za późno.
Bo to, że nie pracuje, to była wspólna decyzja, nawet bardziej jego niż moja. Nie widziałam nic złego w tym, że będę się zajmowała domem, a jak dojdą dzieci, to nimi i nim. Widać się myliłam i popełniłam błędy w podejmowaniu decyzji.
Przepraszam Was za te wypłakiwanie się Wam tutaj, ale nie chcę rozmawiać z nikim z rodziny bo będą się martwić.
Norbi- 16.08.2003
Aniołek(7tc)- luty 2016 *
Lilianka(19tc)- 10.01.2018 * -
Butterfly 83 wrote:Właśnie z nim rozmawiałam, to wgl jest jakieś... kosmiczne. Zero zrozumienia. On wie lepiej itp itd
Ja mu powiedziałam, że to boli i tak dalej. Chyba mało go to obchodzi w tej chwili. Ale jak będzie trzeba to się spakuje i polecę do domu, do rodziców. Może się obudzi, oby nie za późno.
Bo to, że nie pracuje, to była wspólna decyzja, nawet bardziej jego niż moja. Nie widziałam nic złego w tym, że będę się zajmowała domem, a jak dojdą dzieci, to nimi i nim. Widać się myliłam i popełniłam błędy w podejmowaniu decyzji.
Przepraszam Was za te wypłakiwanie się Wam tutaj, ale nie chcę rozmawiać z nikim z rodziny bo będą się martwić.
Patuniek - podziwiam za organizacjęJa jakoś zbyt chaotyczna chyba jestem. No i często kupuję/działam pod wpływem impulsu, a nie z głową. Chyba będę się na Tobie wzorować, jeśli chodzi o listę zakupów dla dziecka
-
Butterfly, nie przepraszaj. Nie składamy się z samych brzuchów, nie jesteśmy inkubatorami - tylko ludźmi, z normalnymi codziennymi problemami.
Jak dzisiaj sama napisałam - dobrze Was mieć - ja mam Was, a Wy macie mnie (mam wrażenie jednak, że to ja bardziej zyskuję na tym układzie)
Jak Ci tez pisałam - była dokładnie w tym samym punkcie, co i Ty. Pomimo tego, że kochałam swojego męża, a on kochał mnie - w życiu nie powtórzyłabym takiego układu. Wszystko jest dobrze - dopóki jest dobrze. A potem zostaje się z czarnej d...
Nawet kiedy poszłam do pracy, kiedy młoda miała 2 lata, zarabiałam śmieszne grosze - procent tego, co mąż. Więc w sumie też nie miałam własnych pieniędzy, bo wszystko wydawałam na prywatny żłobek, potem przedszkole. I z każdym wydatkiem było mi ciężko, bo wydawałam nie swoje pieniądze.
Mąż od początku mówił, że pieniądze są nasze, ale kiedy wydawał kasę na głupoty, albo kupę kasy nie konsultując tego ze mną, słyszałam, że to on zarabia, więc nie musi mnie pytać.
Czeka Was trudny czas, bo po porodzie nie będzie łatwiej. Więc macie kilka miesięcy na dojście do porozumienia i nauczenia się wspólnego zarządzania funduszami - lub podjęcia innych decyzji.
Masz kochającą rodzinę, więc nie masz drogi bez wyjścia.
I nic się nie martw - ułoży się zawsze (tak, czy inaczej :* )Butterfly 83, Ulv15 lubią tę wiadomość
Pola Róża
09.03.2019, godz. 09:10, 3410g i 52 cm
-
[/b]Butterfly83 spokojnie, na pewno emocje i nasze ciążowe hormony też nie. Myślę, że Faceci czasem nie chcą nam się przyznać do swoich zmartwień, może On się martwi z tym jak sobie poradzi, o sytuację w pracy. W końcu to nowe zadania dla Niego i może ta odpowiedzialność go po ludzku przerażać. Oczywiście to go nie tłumaczy, bo tak nie powinien mówić.
Nie masz za co przepraszać, przecież staramy się wspierać dobrą radą i doświadczeniem
Mój pierwszy Mąż dawał mi 1 euro jak szłam do sklepu kupić kukurydzę i pytał gdzie są reszty... na co wydałam jego pieniądze. Wiem co to jest znęcanie się psychicznie finansami. To doświadczenie było bardzo trudne ale bardzo dużo się nauczyłam o sobie i innych.Butterfly 83 lubi tę wiadomość
. -
Butterfly, ściskam. Wierzę, że jak emocje opadną to się dogadacie. U nas kluczem jest rozmowa, nazywanie emocji wprost, nie tłumienie niczego (choć nie zawsze na gorąco, czasami trzeba ochłonąć. Dziewczyny mają rację, ważne jest to, że masz kochającą rodzinę i nigdy nie będziesz sama. Trzymaj się:*
Butterfly 83, Makowe Szczęście, patuniek86 lubią tę wiadomość
Listopad 2013 - Aniołek 7 tc; Październik 2014 - ziemski cud - córka; Marzec 2017 - Aniołek 10 tc
niedoczynność, homocysteina 13,5, ANA1 1:320, mutacje: MTHFR 1298A-C homozygota, PAI-1 - heterozygota.
-
Butterfly 83 wrote:Właśnie z nim rozmawiałam, to wgl jest jakieś... kosmiczne. Zero zrozumienia. On wie lepiej itp itd
Ja mu powiedziałam, że to boli i tak dalej. Chyba mało go to obchodzi w tej chwili. Ale jak będzie trzeba to się spakuje i polecę do domu, do rodziców. Może się obudzi, oby nie za późno.
Bo to, że nie pracuje, to była wspólna decyzja, nawet bardziej jego niż moja. Nie widziałam nic złego w tym, że będę się zajmowała domem, a jak dojdą dzieci, to nimi i nim. Widać się myliłam i popełniłam błędy w podejmowaniu decyzji.
Przepraszam Was za te wypłakiwanie się Wam tutaj, ale nie chcę rozmawiać z nikim z rodziny bo będą się martwić.
Głowa do góry, niedługo będziemy tuliły Nasze Maleństwa i wszystko się ułoży
Butterfly 83 lubi tę wiadomość
-
Dziewczyny te rzeczy z Alli są w miarę dobrej jakości? Zamawiał ktoś już? Oglądałam czasem rzeczy ale miałam watpliwości
Makowe Szczęście lubi tę wiadomość
-
Patuniek ufff całe szczęście, że wszystko dobrze! Z napięciem czytałam kolejne posty, odpoczywaj kochana!
Butterfly 83, tak jak napisała Bonda - przede wszystkim się nie denerwuj. Facet to facet i zawsze będzie miał swoje racje. A nawet jak nie będzie miał racji to i tak będz. Wiadomo, teraz każde złe słowo rani nas ze zdwojoną siłą ale nie można się temu poddawać. Masz na pewno ciężką sytuację, bycie zależnym od kogokolwiek to okropne uczucie ale skoro była to wspólna decyzja to mąż nie ma prawa tak się do Ciebie odnosić. Spróbujcie się wyciszyć a jak to nie pomoże to tak jak piszą dziewczyny, chwila rozłąki dobrze Wam zrobi. Uważajcie tylko by ta sytuacja nie przerodziła się w coś jeszcze gorszego. Kiedy będziesz u rodziny niech on nie ucieka od odpowiedzialności. W moim odczuciu facet musi uczestniczyć w ciąży kobiety bo inaczej nie przywiąże się emocjonalnie.
Czy któraś z Was miała/planuje kosz mojżesza albo zwykłą drewnianą kołyskę? (bez opcji bujania). Mam dość małe, piętrowe mieszkanie. Na górze mamy dużą sypialnię i tylko tam jestem w stanie wyobrazić sobie łóżeczko dla dziecka. Mam strome schody, które jak pomyślę o chodzeniu z dzieckiem, bardzo mnie przerażają ale mam nadzieję, że z biegiem czasu lęk ustąpi. Żeby ograniczyć do minimum kursowanie po schodach chciałam postawić na dole, w salonie coś na zasadzie mniejszego łóżeczka na dzień. Kosz mojżesza wydaje mi się fajny o tyle, że można w nim przenosić dziecko. Z drugiej strony po 3 m-cach może być już za mały. Macie może jakieś doświadczenia?
Ja w biedronce zaopatrzę się chyba jedynie w pieluchy flanelowe. Z tego co widziałam to większość ciuszków będzie od rozmiaru 68 więc na razie nie ma co zawracać sobie głowy. Rożek kupię trochę porządniejszy, usztywniany.
haha Patuniek ja też jestem człowiek promocjaWiadomość wyedytowana przez autora: 5 października 2018, 18:13
patuniek86, Butterfly 83 lubią tę wiadomość
Hashimoto, Letrox -
Salsefia to tak jak i u nas - zależy jak trafisz. Niektóre rzeczy cudowne, świetne jakościowo, inne - totalne niewypały. Warto czytać opinie klientów po zakupie, na fb są też tematyczne grupy o ali (np aliexpress dla dzieci) gdzie ludzie wrzucają co zamówili i dzielą się opiniami.
Julia07.2015
-
Sana wrote:Salsefia to tak jak i u nas - zależy jak trafisz. Niektóre rzeczy cudowne, świetne jakościowo, inne - totalne niewypały. Warto czytać opinie klientów po zakupie, na fb są też tematyczne grupy o ali (np aliexpress dla dzieci) gdzie ludzie wrzucają co zamówili i dzielą się opiniami.
Masz rację, na Allegro upatrzyłam sobie sporo ubranek a pozniej jak zaczęłam czytać komentarze to się okazało, że słaba jakość, nie bawełna a same sztuczności i zła rozmiarówka.
Planuje upolować cos w lidlu jak mi się uda, ale będę popołudniu więc mam obawy. Resztę mam nadzieje uda mi się wybrać z ubranek po dzieciach siostry -
Co do Ali, to proponuję Wam grupę - Aliexpress.com dla dzieci na FB. Tam dziewczyny recenzują i ja na tej podstawie kupuję. Z jakością jest bardzo różnie. Zamawiałam kuzynce pieluchy większe bambusowe i mówi że są rewalcyjne, więc i ja na pewno zamówię.
Makowe Szczęście lubi tę wiadomość
Listopad 2013 - Aniołek 7 tc; Październik 2014 - ziemski cud - córka; Marzec 2017 - Aniołek 10 tc
niedoczynność, homocysteina 13,5, ANA1 1:320, mutacje: MTHFR 1298A-C homozygota, PAI-1 - heterozygota.
-
Salsefia, o tym samym napisałam:)
Salsefia lubi tę wiadomość
Listopad 2013 - Aniołek 7 tc; Październik 2014 - ziemski cud - córka; Marzec 2017 - Aniołek 10 tc
niedoczynność, homocysteina 13,5, ANA1 1:320, mutacje: MTHFR 1298A-C homozygota, PAI-1 - heterozygota.
-
Umówiłam się na jutro do ginekologa. Nie mojego, bo mój przyjmuję tylko środy i czwartki. Ale podobno niezła ginka (ocena 4 na znany lekarz), więc co mi szkodzi?
O 11.20 w przychodni obok mnie
Więc zobaczę, co mi powieMakowe Szczęście, enka90, Sana lubią tę wiadomość
Pola Róża
09.03.2019, godz. 09:10, 3410g i 52 cm
-
Ale piszecie, ciężko nadrobić
Enka my mieliśmy kosz mojzesza, teraz też będziemy używać. Sprawdził się super, u nad akurat w sypialni przy naszym łóżku, łóżeczko dla synka kupiliśmy 140cm i nie zmiesciloby nam się w sypialni, a nie chciałam żeby na początku spał sam w swoim pokoju. Kosz służył nam jakieś 6mc...ale mój synek raczej z tych mniejszych
Co do rożków i śpiworków, to na początek na pewno chce rożek, był wygodny żeby odłożyć dziecko po karmieniupóźniej przeszliśmy na śpiworek. Próbowałam też otulacz woombie, ale synek jakoś się z nim nie polubił...
enka90 lubi tę wiadomość
-
Jeśli chodzi o aliexpress-w Chinach nie przestrzegają wielu norm ws zawartości substancji toksycznych w produktach dla dzieci.
Bałabym się kupując ubrania bądź kocyki i rożki...bbeczka91, klamka, lkc, enka90 lubią tę wiadomość
Pola Róża
09.03.2019, godz. 09:10, 3410g i 52 cm
-
Enka, my mieliśmy w salonie ten leżaczek TinyLove o którym pisze Makowe Szczęście i fajnie nam się z czasem sprawdził, choć na początku synek go nie lubił. Potem super wnim usypiał na drzemkę
Bardzo polecam też kokon/gniazdko niemowlęce na kanapie, przynajmniej dopóki maluch nie jest mobilny, to od początku było hit.
Makowe Szczęście, enka90 lubią tę wiadomość
5tc [*] 04.2015
10tc [*] 01.2015