Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
U mnie taki sam problem mam wklesle brodawki ale uda sięAliana wrote:Zaraz nadgonię posty ale chciałam dać znać że we wtorek Wiktorek wita się ze wszystkimi! 💙
Urodził się dziś o 8:04, 38+3tc, 2980g, 49cm. Jest piękny, zdrowiutki 10/10. Ale nie ominęło się bez komplikacji. Po próbie porodu naturalnego, przywitaliśmy synka nagłym cc. Krzyczał jak mała sroczka jak go wyciągnęli
Po 6,5h skurczy takich że darłam się jakby mnie ze skóry obdzierani, te skurcze były bardzo nienaturalnie, małemu lekko spadło tętno, wzięłam znieczulenie bo czułam że nie dam rady już. Znieczulenie zdążyło zadziałać na dwa skurcze i od razu spadło mocno tętno, przebito też worek bo zrobiła się poduszka na jego głowie z worka owodniowego i to mogło go denerwować… no i wypłynęły już zielone wody więc w 5min byłam na sali operacyjnej. Cięcie zrobili błyskawicznie, 15min i synek był na świecie, przystawili mi go na chwilę do twarzy, później poszedł do taty na kangurowanie, a mnie zszyli w 20min. Pionizacja po 6h z synkiem u boku. Blizna praktycznie nie bolała, nogami ruszałam jak szalona żeby sprawnie wstać
udało się bez bólu głowy, zachęcano mnie do chodzenia, schylania się i kucania więc to robiłam i powiem Wam że teraz chodzę jakbym w ogóle nie miała
Operacji.
Jedyny problem mamy z karmieniem. Siarę mam, odciągam ręcznie do kieliszka ale niestety synek nie może złapać moich brodawek bo się zapadaja przy złapaniu
dzis nakarmiłam go 4-5ml odciągniętej siary ale na jutro już musimy coś wymyslec. Będziemy odciągać i próbować przystawiać. Ma chęć łapania ale ta brodawka wlansie mocno się zapada 
Jesteśmy z mężem razem w sali komercyjnej, wspaniała sprawa. Maluszek śpi ze mną jest bardzo spokojny z momentami małego gniewu i płaczków ale radzimy sobie
od 36h nie zmrużyłam oczu ale jego widok wynagradza mi wszystko 💙
Aliana lubi tę wiadomość
-
Ja każde z dzieci musiałam dokarmiać i liczę się z tym, że teraz też będę potrzebowała mm. Poprzednio mąż po prostu kupił mleko takie jak podawałam w szpitalu i teraz planowałam zrobić tak samo bo takie rozwiązanie wydaje mi się logiczne, ale przez te obecne afery z wycofaniem i problemy z dostępnością w aptekach mam wątpliwości co zrobić...
-
Gratulacje! 💙🥹 Super, że jesteście już razem!Aliana wrote:Zaraz nadgonię posty ale chciałam dać znać że we wtorek Wiktorek wita się ze wszystkimi! 💙
Urodził się dziś o 8:04, 38+3tc, 2980g, 49cm. Jest piękny, zdrowiutki 10/10. Ale nie ominęło się bez komplikacji. Po próbie porodu naturalnego, przywitaliśmy synka nagłym cc. Krzyczał jak mała sroczka jak go wyciągnęli
Po 6,5h skurczy takich że darłam się jakby mnie ze skóry obdzierani, te skurcze były bardzo nienaturalnie, małemu lekko spadło tętno, wzięłam znieczulenie bo czułam że nie dam rady już. Znieczulenie zdążyło zadziałać na dwa skurcze i od razu spadło mocno tętno, przebito też worek bo zrobiła się poduszka na jego głowie z worka owodniowego i to mogło go denerwować… no i wypłynęły już zielone wody więc w 5min byłam na sali operacyjnej. Cięcie zrobili błyskawicznie, 15min i synek był na świecie, przystawili mi go na chwilę do twarzy, później poszedł do taty na kangurowanie, a mnie zszyli w 20min. Pionizacja po 6h z synkiem u boku. Blizna praktycznie nie bolała, nogami ruszałam jak szalona żeby sprawnie wstać
udało się bez bólu głowy, zachęcano mnie do chodzenia, schylania się i kucania więc to robiłam i powiem Wam że teraz chodzę jakbym w ogóle nie miała
Operacji.
Jedyny problem mamy z karmieniem. Siarę mam, odciągam ręcznie do kieliszka ale niestety synek nie może złapać moich brodawek bo się zapadaja przy złapaniu
dzis nakarmiłam go 4-5ml odciągniętej siary ale na jutro już musimy coś wymyslec. Będziemy odciągać i próbować przystawiać. Ma chęć łapania ale ta brodawka wlansie mocno się zapada 
Jesteśmy z mężem razem w sali komercyjnej, wspaniała sprawa. Maluszek śpi ze mną jest bardzo spokojny z momentami małego gniewu i płaczków ale radzimy sobie
od 36h nie zmrużyłam oczu ale jego widok wynagradza mi wszystko 💙
Jesteś bardzo dzielna. Dużo zdrówka dla Was 🥰
Aliana lubi tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
20+5 - 382 g
26+0 - 964 g
29+2 - 1400 g
31+2 - 1800 g
32+5 - 2250 g
38+6 - 3592 g
⏳25.02 ➡️ ostatnia wizyta (39tc)
⏳04.03 ➡️ KTG w dniu terminu

-
Pfry wrote:Czy ktoraś z Marcówek może rodzi w Krakowie? Tak z ciekawości pytam, bo może gdzieś się spotkamy nawet o tym nie wiedząc? 😁😇
A druga kwestia to czy któraś z Was nie kupuje MM przed porodem? 🤔 Ja na razie nie planowałam, na szkole rodzenia radziła nam położna, aby zobaczyć jak to będzie w szpitalu, jeśli tam wskoczy MM to żeby później kupić takie samo w domu, którym w szpitalu dokarmiali - wydaje mi się to dość logiczne rozwiązanie 🧐 ale w sumie dużo piszecie o kupowaniu puszek w razie gdyby były potrzebne, no i teraz kminię co robić 😅 kupować czy nie kupować - oto jest pytanie 😁
Osobiscie kupiłam na razie 2 buteleczki płynnego gotowego, żeby mieć awaryjnie gdyby był jakiś totalny dramat bo my po cc wyjdziemy w weekend, a tutaj w niedzielę wszystko pozamykane. To jest w sumie 400 ml, co by nie było to powinno wystarczyć. Jak kupię puszkę to wiem, że za szybko odpuszczę. Zobaczę jak się sytuacja rozwija w szpitalu i najwyżej wyślę męża od razu do sklepu jeszcze ze szpitala.
-
Aliana wrote:Zaraz nadgonię posty ale chciałam dać znać że we wtorek Wiktorek wita się ze wszystkimi! 💙
Urodził się dziś o 8:04, 38+3tc, 2980g, 49cm. Jest piękny, zdrowiutki 10/10. Ale nie ominęło się bez komplikacji. Po próbie porodu naturalnego, przywitaliśmy synka nagłym cc. Krzyczał jak mała sroczka jak go wyciągnęli
Po 6,5h skurczy takich że darłam się jakby mnie ze skóry obdzierani, te skurcze były bardzo nienaturalnie, małemu lekko spadło tętno, wzięłam znieczulenie bo czułam że nie dam rady już. Znieczulenie zdążyło zadziałać na dwa skurcze i od razu spadło mocno tętno, przebito też worek bo zrobiła się poduszka na jego głowie z worka owodniowego i to mogło go denerwować… no i wypłynęły już zielone wody więc w 5min byłam na sali operacyjnej. Cięcie zrobili błyskawicznie, 15min i synek był na świecie, przystawili mi go na chwilę do twarzy, później poszedł do taty na kangurowanie, a mnie zszyli w 20min. Pionizacja po 6h z synkiem u boku. Blizna praktycznie nie bolała, nogami ruszałam jak szalona żeby sprawnie wstać
udało się bez bólu głowy, zachęcano mnie do chodzenia, schylania się i kucania więc to robiłam i powiem Wam że teraz chodzę jakbym w ogóle nie miała
Operacji.
Jedyny problem mamy z karmieniem. Siarę mam, odciągam ręcznie do kieliszka ale niestety synek nie może złapać moich brodawek bo się zapadaja przy złapaniu
dzis nakarmiłam go 4-5ml odciągniętej siary ale na jutro już musimy coś wymyslec. Będziemy odciągać i próbować przystawiać. Ma chęć łapania ale ta brodawka wlansie mocno się zapada 
Jesteśmy z mężem razem w sali komercyjnej, wspaniała sprawa. Maluszek śpi ze mną jest bardzo spokojny z momentami małego gniewu i płaczków ale radzimy sobie
od 36h nie zmrużyłam oczu ale jego widok wynagradza mi wszystko 💙
Ogromne gratulacje🎉 witaj na świecie Wiktorku!🥳💙 🥰
Jesteś dzielna i super, że tak dobrze czujesz się po cc! Cudownie, że już możecie się tulić. 🥹Trzymam kciuki za karmienie. Dużo zdrówka dla Was.🤞🍀Wiadomość wyedytowana przez autora: 24 lutego, 20:05
Aliana lubi tę wiadomość
-
Pfry wrote:
A druga kwestia to czy któraś z Was nie kupuje MM przed porodem? 🤔 Ja na razie nie planowałam, na szkole rodzenia radziła nam położna, aby zobaczyć jak to będzie w szpitalu, jeśli tam wskoczy MM to żeby później kupić takie samo w domu, którym w szpitalu dokarmiali - wydaje mi się to dość logiczne rozwiązanie 🧐 ale w sumie dużo piszecie o kupowaniu puszek w razie gdyby były potrzebne, no i teraz kminię co robić 😅 kupować czy nie kupować - oto jest pytanie 😁
Ja tak planowałam jak radziła Ci położna.Jeszcze dwa dni temu zerkałam na kendamil i bach, coś z nim jest nie tak za granicą. Więc raczej nie będę kupować niczego na zapas, wiele się może wydarzyc w międzyczasie. -
Pfry wrote:Czy ktoraś z Marcówek może rodzi w Krakowie? Tak z ciekawości pytam, bo może gdzieś się spotkamy nawet o tym nie wiedząc? 😁😇
A druga kwestia to czy któraś z Was nie kupuje MM przed porodem? 🤔 Ja na razie nie planowałam, na szkole rodzenia radziła nam położna, aby zobaczyć jak to będzie w szpitalu, jeśli tam wskoczy MM to żeby później kupić takie samo w domu, którym w szpitalu dokarmiali - wydaje mi się to dość logiczne rozwiązanie 🧐 ale w sumie dużo piszecie o kupowaniu puszek w razie gdyby były potrzebne, no i teraz kminię co robić 😅 kupować czy nie kupować - oto jest pytanie 😁
Nie kupuję, dwa razy nie kupowałam, to i trzeci nie kupuję. A jak będzie - zobaczymy.
-
@Aliana wielkie gratulacje 🥰😊 super że pionizacja poszła tak sprawnie, trzymam kciuki za laktację! Odpocznij, bo z tego co piszesz nie było łatwo. Jesteś wielka!
Aliana lubi tę wiadomość
-
Od około 15:40 zaczęły się pojawiać u mnie skurcze, nie są regularne, ale od 18:55 zaczęłam je mierzyć tak w razie czego, wahają się między 6-8-9-13 minut.
Poszłam na razie wziąć ciepłą kąpiel i zobaczymy czy się wyciszą, czy się rozkręcą 🫣
Ale są naprawdę bolesne i szczerze to chciałabym, żeby to już się zaczęło
Sagi, aqq, Kokosq, Lusille, ZOSIA88, bambusek-94, Go0cha, Kasiastaraczka, Dżozu, Katt, Aliana, Kłębuszek lubią tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
20+5 - 382 g
26+0 - 964 g
29+2 - 1400 g
31+2 - 1800 g
32+5 - 2250 g
38+6 - 3592 g
⏳25.02 ➡️ ostatnia wizyta (39tc)
⏳04.03 ➡️ KTG w dniu terminu

-
Aliana wrote:Zaraz nadgonię posty ale chciałam dać znać że we wtorek Wiktorek wita się ze wszystkimi! 💙
Urodził się dziś o 8:04, 38+3tc, 2980g, 49cm. Jest piękny, zdrowiutki 10/10. Ale nie ominęło się bez komplikacji. Po próbie porodu naturalnego, przywitaliśmy synka nagłym cc. Krzyczał jak mała sroczka jak go wyciągnęli
Po 6,5h skurczy takich że darłam się jakby mnie ze skóry obdzierani, te skurcze były bardzo nienaturalnie, małemu lekko spadło tętno, wzięłam znieczulenie bo czułam że nie dam rady już. Znieczulenie zdążyło zadziałać na dwa skurcze i od razu spadło mocno tętno, przebito też worek bo zrobiła się poduszka na jego głowie z worka owodniowego i to mogło go denerwować… no i wypłynęły już zielone wody więc w 5min byłam na sali operacyjnej. Cięcie zrobili błyskawicznie, 15min i synek był na świecie, przystawili mi go na chwilę do twarzy, później poszedł do taty na kangurowanie, a mnie zszyli w 20min. Pionizacja po 6h z synkiem u boku. Blizna praktycznie nie bolała, nogami ruszałam jak szalona żeby sprawnie wstać
udało się bez bólu głowy, zachęcano mnie do chodzenia, schylania się i kucania więc to robiłam i powiem Wam że teraz chodzę jakbym w ogóle nie miała
Operacji.
Jedyny problem mamy z karmieniem. Siarę mam, odciągam ręcznie do kieliszka ale niestety synek nie może złapać moich brodawek bo się zapadaja przy złapaniu
dzis nakarmiłam go 4-5ml odciągniętej siary ale na jutro już musimy coś wymyslec. Będziemy odciągać i próbować przystawiać. Ma chęć łapania ale ta brodawka wlansie mocno się zapada 
Jesteśmy z mężem razem w sali komercyjnej, wspaniała sprawa. Maluszek śpi ze mną jest bardzo spokojny z momentami małego gniewu i płaczków ale radzimy sobie
od 36h nie zmrużyłam oczu ale jego widok wynagradza mi wszystko 💙
Gratulacje 🩵 super, że dobrze się czujesz ☺️
Aliana lubi tę wiadomość
-
Noo chyba się zaczyna wysyp marcowych dzieciaczków ☺️Sagi wrote:Dziewczyny, uspokójcie się tam, zaczynam się bać tego tempa

-
Daga121222 wrote:Od około 15:40 zaczęły się pojawiać u mnie skurcze, nie są regularne, ale od 18:55 zaczęłam je mierzyć tak w razie czego, wahają się między 6-8-9-13 minut.
Poszłam na razie wziąć ciepłą kąpiel i zobaczymy czy się wyciszą, czy się rozkręcą 🫣
Ale są naprawdę bolesne i szczerze to chciałabym, żeby to już się zaczęło
Trzymam mocno kciuki za rozwój sytuacji ☺️
Daga121222 lubi tę wiadomość
-
Czyżby giardia? Pytam bo my kiedyś mieliśmy u kotów i po 3 latach jak sobie badania zrobiłam to mi też wyszła. Nam się nie udało wyleczyc kotów za pierwszym razem i tak się miesiąc bujaliśmy z codziennym parowaniem. Najlepiej kotom ograniczyć przestrzeń np do jednego pokoju, jeśli się da i wtedy jest mniej sprzątania codziennie , kanapę nakrywalismy kocem i codziennie zmienialiśmy i pralismy- bylo łatwiej niż parować, bardzo współczuję takiej sytuacji jeszcze w ciąży.bambusek-94 wrote:Ale się dzieje!
@Aliana powodzenia! Może już tulisz maluszka? 🥰
@Daga koniecznie daj znać co powiedzieli na IP. Może faktycznie coś się zaczęło? 🙂
@Monia powodzenia na KTG, może się zapiszą jakieś skurcze? 🙂
U nas wczoraj w domu akcja sprzątanie, prasowanie i wyparzanie. U kota wykryli pasożyta, i to tego z tych gorszych i bardziej opornych... także wysprzatalismy cały dom, robimy pranie i po kazdym wyjściu z kuwety myjemy łapki i pupę plus wymieniamy żwir. Do tego terapia lekami przez 10 dni, co mnie najbardziej stresuje bo ona mega walczy przy podawaniu tabletek. Ale dziś rano się na szczęście udało podać! Po zakończeniu terapii kolejne sprzątanie całej chaty, a aktualnie codziennie parowanie mopem podłóg i tapicerek. Ja się wykończę.
Powiem Wam że nie tak sobie wyobrażałam końcówkę ciąży, za dużo mam stresów. Najgorzej będzie jak się za pierwszą turą nie uda tego wyplenić bo nie mamy już za dużo czasu... zaraz mam wizytę u swojego gina i muszę go też zapytać o skierowanie na badanie kału, bo w teorii mogłam też się zarazić.
Nie mam pojęcia gdzie nasza kotka to świństwo złapała, bo jest niewychodząca. Musieliśmy chyba coś wnieść na butach.Starania od 02.2020r.
06.2024r. klinika, zaczynamy od początku
👨🏻36 l. słabe parametry nasienia
👩🏼🦰 36l. insulinooporność, niedrożność lewego jajowodu
AMH 1.4, genetyka ok, immunologia nie ok, słaba odpowiedź na stymulację
03.08.2024 1 IUI ❌
start IVF - Puregon 225
26.08.2024 monitoring - widać 9 🥚
30.08.2024 punkcja -> 2 dojrzałe komórki, 1 zapłodniona -> 0 zarodków
11.2024 II stymulacja Elonva 150, Recovelle 4j, Menopur -> 2 dojrzałe komórki, 2 zapłodnione -> 1 4AA
12.2024 transfer FET ❌
02.25 III stymulacja - od 18dc gonapeptyl, od 2dc Menopur 300 -> 2komórki, 1 zarodek 5AA
Histeroskopia, stan zapalny i leczenie
Encorton, Hydroxychloroquine, Accofil do transferu i do 10tc
11.07.25 transfer
21.07. Mamy ‼️ dwie kreski
Prenatalne ok, będzie 💙


















