Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Ojej, ale co z kangurowaniem? Stan nie pozwala?Katt wrote:Pani doktor się zgodziła żebym go zabrała jeśli uda się go przystawić, ale niestety nie jest zainteresowany piersią 😔 cały czas ulewa takimi brudnymi wodami, ma pełny brzusio więc nie czuje potrzeby cmokania. W dodatku nie widziałam się z nim praktycznie przez cały dzień więc co się dziwić. Trochę podjada mleczka z butelki. Mi się też udaje trochę odciągnąć ale kiepsko to idzie. Zobaczymy co będzie jutro
Współczuję
W którym szpitalu w końcu rodziłaś,w Warszawie?Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 00:40
-
Kasiastaraczka wrote:Ojej, ale co z kangurowaniem? Stan nie pozwala?
Współczuję
W którym szpitalu w końcu rodziłaś,w Warszawie?
Nasze kangurowanie po porodzie trwało chwilę że sali operacyjnej, potem pojechał do męża na przytulanki i po szyciu zabrałam go jeszcze na kilka minut do siebie ale miał zbyt niską temperaturę i praktycznie do 19 leżał w zamkniętym inkubatorze gdzie ciężko nam było z nimi być. Gdyby był bardziej aktywny to mógłby być ze mną na sali ale że nadal brzydko ulewa a ja po CC nie jestem wybitnie mobilna to podjęli decyzję żeby jednak był cały czas na neonatologii. -
RozumiemKatt wrote:Nasze kangurowanie po porodzie trwało chwilę że sali operacyjnej, potem pojechał do męża na przytulanki i po szyciu zabrałam go jeszcze na kilka minut do siebie ale miał zbyt niską temperaturę i praktycznie do 19 leżał w zamkniętym inkubatorze gdzie ciężko nam było z nimi być. Gdyby był bardziej aktywny to mógłby być ze mną na sali ale że nadal brzydko ulewa a ja po CC nie jestem wybitnie mobilna to podjęli decyzję żeby jednak był cały czas na neonatologii.
Ciężki start macie,ale z dnia na dzień będzie lepiej 😚
Katt lubi tę wiadomość
-
Kasiastaraczka wrote:Rozumiem
Ciężki start macie,ale z dnia na dzień będzie lepiej 😚
Właśnie dostałam go do siebie na salę, w końcu załapał o co chodzi z piersią 🥹 więc myślę że jeszcze do rana będzie musiał wrócić do położnych ale już po obchodzie będziemy razem 😊
Sagi, Daga121222, alta marea, aqq, Arga, Kłębuszek, Kokosq, Dżozu, Kasiastaraczka lubią tę wiadomość
-
alta marea wrote:Katt, Go0cha - serdecznie Wam gratuluję dziewczyny!!! Też się boję tego wytrącania temperatury po cc, mam nadzieję na natychmiastowe kangurowanie.
Ja mam ciężkie kilka dni. Byłam wczoraj na ktg w szpitalu bo było mało ruchów cały weekend, nagle pod ktg wariacja, momentami ocierająca się o tachykardię. Nic generalnie nie stwierdzili i wypuścili mnie do domu, pod warunkiem, że dziś skontroluje mnie mój lekarz i było to samo. Mam wrażenie że on sie wscieka jak zaczyna się ktg. Chyba też mój stres mu się udziela, bo cesarka w środę, a ja mam totalny kryzys, dzisiaj cały dzień płaczę, boję się o jakieś głupoty że mi się coś stanie podczas operacji, że zawiodę dzieci, że Olkowi coś się stanie albo że coś przegapiłam w ciąży, co zarzutuje na jego zdrowie. No mówię Wam jak byłam młodsza to jakoś bardziej szłam na żywioł, teraz za racjonalnie do wszystkiego podchodzę. Dużo się u nas ostatnio dzieje, również w rodzinie i bliższej i dalszej i to wszystko jakoś mnie chyba na tej końcówce przerosło.
Doskonale rozumiem co czujesz, im bliżej rozwiązania tym większa walka hormonów, ja od soboty jestem tak drażliwa i płaczliwa, że momentami sama nie wiem o co mi chodzi 🫣
A jak widzę,że córka bawi się sama to od razu do niej biegnę żeby jak najbardziej nacieszyć się tym czasem tylko z nią…nie wiem jak to będzie jak będę musiała zostać w szpitalu na te kilka dni, przez 27 miesięcy nie spędziłyśmy żadnej nocy oddzielnie, od pierwszej nocy już w szpitalu spałyśmy zawsze razem 🥺 Ostatnio położna mi powiedziała żebym się nie martwiła bo córka i tak nie będzie pamiętać tego rozstania i że tylko dla mnie będzie to trudne i już wiem, że będzie mega trudne 😅
-
Mam to samo z nastrojem i hormonami... moja pokrzywka urasta do rangi dramatu życiowego... wszystko mnie drażni. Idę znów zaraz studzić nerwy przy jakiejś muzyce czy medytacji. O 9.00 mam wizytę i mam mieć masaż szyjki... trochę się boję, że mnie ginekolog z tą wysypką wyśle na oddział, a też nie chcę tam lezeć, wiadomo czemu. Może nie mam lęków szpitalnych, ale wiadomo że jak ma się coś zacząć samo to w szpitalu to musiałby być cud...starania od 2/24; 📣
⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
11.07 - beta 60,60
14.07 - beta 258
17.07 - beta 882,6
23.07 - beta 11 tys.
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
17.02.2026 - Bobaska ma już 2,7 kg💪🏼🌞
3.03.2026 - 3,3 kg
+/- 400 g
9.03.2026 - ok. 3,2 kg

-
No nie wiem. Moja 10 latka jakoś mi wypomina ten czas ale pamięta, że pojechała nad jezioro z tatem i ją pszczoła ugryzła 🤣🫣. Dzuecko pamięta raczej na zasadzie swoich emocji jak już pojawi się drugie bo ona przez kilka lat uważała, że a jej nie kocham tak mocno jak brata bo musiałam się nim zajmować ale ogólnie mam z nią dobry kontakt i to są u niej jakieś chwile.Kokosq wrote:Doskonale rozumiem co czujesz, im bliżej rozwiązania tym większa walka hormonów, ja od soboty jestem tak drażliwa i płaczliwa, że momentami sama nie wiem o co mi chodzi 🫣
A jak widzę,że córka bawi się sama to od razu do niej biegnę żeby jak najbardziej nacieszyć się tym czasem tylko z nią…nie wiem jak to będzie jak będę musiała zostać w szpitalu na te kilka dni, przez 27 miesięcy nie spędziłyśmy żadnej nocy oddzielnie, od pierwszej nocy już w szpitalu spałyśmy zawsze razem 🥺 Ostatnio położna mi powiedziała żebym się nie martwiła bo córka i tak nie będzie pamiętać tego rozstania i że tylko dla mnie będzie to trudne i już wiem, że będzie mega trudne 😅
Mi teraz jest ciężki, też pierwsza nic bez córki a partner nic nie pisze i ja się stresuję 🫣 -
Arga wrote:No nie wiem. Moja 10 latka jakoś mi wypomina ten czas ale pamięta, że pojechała nad jezioro z tatem i ją pszczoła ugryzła 🤣🫣. Dzuecko pamięta raczej na zasadzie swoich emocji jak już pojawi się drugie bo ona przez kilka lat uważała, że a jej nie kocham tak mocno jak brata bo musiałam się nim zajmować ale ogólnie mam z nią dobry kontakt i to są u niej jakieś chwile.
Mi teraz jest ciężki, też pierwsza nic bez córki a partner nic nie pisze i ja się stresuję 🫣
Weź nie strasz 🫣 ja wiem, ze taki maluszek potrzebuje więcej opieki niż już starszak ale naprawdę nigdy nie chciałabym dopuścić do tego żeby córka poczuła się odrzucona…u nas w rodzinie jakiś czas temu urodził się bobas i starsza córka już 5 letnia to została tak odstawiona przez matkę na rzecz tego małego,że to aż przykre 😕 U nas córka będzie miała na czas mojej nieobecności teściów, z którymi uwielbia spędzać czas i rodzeństwo mojego męża, z którymi też się lubi powygłupiać no i wiadomo mąż, więc liczę że jakoś to będzie. Cieszy mnie mocno,że od jakiegoś czasu jest bardzo do taty ostatnio mi kazała zostać w domu i tylko z tatą chciała iść na rowerek 😂
Bo jeszcze miesiąc temu była taka mamoza,że tylko ja mogłam cokolwiek przy niej zrobić wtedy się naprawdę bałam jak to będzie 😅
-
Cieszę się, że udało Ci się przystawić go do piersi 🙂 z dnia na dzień będzie na pewno tylko lepiej!Katt wrote:Właśnie dostałam go do siebie na salę, w końcu załapał o co chodzi z piersią 🥹 więc myślę że jeszcze do rana będzie musiał wrócić do położnych ale już po obchodzie będziemy razem 😊👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-








