Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Ja miałam bardzo skomplikowane to cc. Wycięli blizny, półtora litra krwi przetoczyli, podobno miałam gorączkę, teraz spada mi tak do 7 ta hemoglobina i zastanawiają się dlaczego i możliwe, że mi jeszcze przetoczą krew. Antybiotyk chyba żeby sepsy nie dostać. Szczerze jestem tym wszystkim zmęczona i chcę do domu ale tam jest rozpierdol bo wszędzie są ubrania i czekają oczywiście na mnieTruskawkowykompot wrote:To dobrze że podniosą żelazo i antybiotyk. Będziesz się lepiej czuła i szybciej sił nabierzesz. A mogę wiedzieć czemu antybiotyk?
Mnie po poprzednim porodzie ze szpitala wypuścili z hemoglobina poniżej 10 , na moje prośby że mdleję i kręci mi się w głowie to dali mi glukozę 🤣
Dopiero przy wypisie ogarnęłam że mam niski poziom hgb i trzeba łykać znowu żelazo, w szpitalu mnie olali.
alta marea lubi tę wiadomość
-
Strasznie Ci współczuję… ale dobrze, że mimo wszystko zatrzymali Cię w szpitalu, to dla Twojego dobra ❤️Arga wrote:Ja miałam bardzo skomplikowane to cc. Wycięli blizny, półtora litra krwi przetoczyli, podobno miałam gorączkę, teraz spada mi tak do 7 ta hemoglobina i zastanawiają się dlaczego i możliwe, że mi jeszcze przetoczą krew. Antybiotyk chyba żeby sepsy nie dostać. Szczerze jestem tym wszystkim zmęczona i chcę do domu ale tam jest rozpierdol bo wszędzie są ubrania i czekają oczywiście na mnie
Mam nadzieję, że wszystko będzie dobrze👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
Truskawkowykompot wrote:Dziewczyny wy też takie śpiące na końcówce byłyście/jesteście? Wstaję rano o 6 i po śniadaniu mogłabym iść spać znowu.
Coś pamiętam z poprzedniej ciąży że tuż przed porodem byłam bardzo senna ale teraz jeszcze trochę czasu jest a zmęczenie okropne. Nie mam siły robić nic, obiadu, sprzątać, nic 😞
Ja też jestem mega zmęczona. Nie mam na nic siły. Ledwo obiad zrobiłam, myślałam że nie dam rady bo już mi się słabo robiło.31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
18.03 - 2740 g 🩷
🩺 8.04 - wizyta

-
Truskawkowykompot wrote:Dziewczyny wy też takie śpiące na końcówce byłyście/jesteście? Wstaję rano o 6 i po śniadaniu mogłabym iść spać znowu.
Coś pamiętam z poprzedniej ciąży że tuż przed porodem byłam bardzo senna ale teraz jeszcze trochę czasu jest a zmęczenie okropne. Nie mam siły robić nic, obiadu, sprzątać, nic 😞
Tak, zmęczona, senna i miałam takie napięcie, że miejsca sobie znaleźć nie mogłam. Po śniadaniu skos do wyra. Ani spać, tylko głowa mi pracowała. Wizja wywoływania za dwa, trzy dni mi presję rodziła, bałam się tej oksy, mam problemy kardiologiczne. Psycha mi siadała. Ale na intensywny (krótki) poród znalazłam siłę i klocka urodziłam. I dalej mam taką adrenalinę, że mnie nosi, a muszę się oszczędzać zgodnie z radą fizjo.
Ta końcówka jest ciężka, męcząca psychicznie i fizycznie. Hormony pracują, poryczałam się tego dnia, zjadłam ananasa i wypiłam koktajl położnej. Nie wiem co zadziałało, ale puściło. Stawiam na miksturę.
Od pierwszych skurczy, przez sprint do szpitala minęła niecała godzina i Leo był na tym świecie 💕
Cieszę się, że już w ciąży nie jestem, chociaż 6/7 miesiąc to była bajka.
-
Truskawkowykompot wrote:Dziewczyny wy też takie śpiące na końcówce byłyście/jesteście? Wstaję rano o 6 i po śniadaniu mogłabym iść spać znowu.
Coś pamiętam z poprzedniej ciąży że tuż przed porodem byłam bardzo senna ale teraz jeszcze trochę czasu jest a zmęczenie okropne. Nie mam siły robić nic, obiadu, sprzątać, nic 😞
Mam to samo, też jestem jakoś wyjątkowo śpiąca. Może organizm zbiera siły bo już w czwartek idę do szpitala na indukcję. Z jednej strony nie mogę się już doczekać aż synek będzie z nami a z drugiej wraca do mnie coraz więcej wspomnień z poprzedniego porodu i się trochę boję bo już wiem co mnie czeka 😅 -










