Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
@Dżozu no to zbieraj siły 🙂 a mają jakiś plan rozpocząć indukcję czy jak narazie czekają aż samo się rozkręci?
-
U mnie juz miesiac po porodzie wróciłam jako tako do formy i poczułam sie zamknięta w domu. Chodzi o to ze moj ma kumpli, ma jakieś tam sprawy poza domem bez przerwy a ja siedzę tylko non stop przy dziecku. Wczoraj powiedziałam ze jadę na zakupy. Miałam nadzieję pochodzić sobie po sklepach, kupić szpilki na chrzest, pooglądać sukienki bo juz letnia kolekcja sie pojawiła. Po prostu chciałam wyjść i co? Dostałam wykład ze mam byc za godzinę bo on sie umówił z kimś tam, zdążyłam tylko na szybko spożywkę ogarnąć i to w biegu i jakos tak jest mi trochę przykro bo mam coraz mocniejsze wrażenie ze on ma czas na wszytko a ja tylko siedzę w domu. Teraz też go nie ma, wyszedł nawet nie wiem gdzie. Chyba czeka nas poważna rozmowa11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
Trzymam kciuki ❤️za rozkręcenie akcji 🙂Dżozu wrote:Hej, z góry przepraszam, ze się nie odzywam, ale bardzo potrzebowalam wyciszenia i wylogowalam się całkiem z internetów. Nadrobię za chwilkę wiadomości.
Ale wyciszenie się opłaciło, plus kilka innych metod domowych, bo w nocy z piątku na sb zaczęły się u mnie bolesne skurcze, ale do godziny 16 były dalej nieregularne (od 5 do 15 minut), a ze w nd rano i tak miałam się stawić w szpitalu to postanowiliśmy pojechać. I nawet coś tam się w nocy działo, czop zaczął odchodzić, ale szyjka mało gotowa, i skurcze też jeszcze za mało intensywne (ja już byłam wymęczona po calym dniu). Zasnęłam w koncu ma fotelu i akcja sie wyciszyła i dziś tylko pojedyncze skurcze..i tak odsypiam w szpitalu. Ale jest miło.
Zastanawiam się jak mogę sobie pomóc, choć wcale nie spieszno mi do tych skurczy 🤣 jak żyć??
Te nockę przetrwalam tylko dzięki oddychaniu, rozluznianiu i nagraniom medytacji. Nie potrafię sobie wyobrazić bólu,który jest jeszcze mocniejszy niż te skurcze 🙈🙈🙈🙈🙈 mam nadzieję, ze wznowienie akcji będzie szybkie...
Spaceruj po szpitalu -
Oj tak,porozmawiaj z mężem na poważnieJednorożec89 wrote:U mnie juz miesiac po porodzie wróciłam jako tako do formy i poczułam sie zamknięta w domu. Chodzi o to ze moj ma kumpli, ma jakieś tam sprawy poza domem bez przerwy a ja siedzę tylko non stop przy dziecku. Wczoraj powiedziałam ze jadę na zakupy. Miałam nadzieję pochodzić sobie po sklepach, kupić szpilki na chrzest, pooglądać sukienki bo juz letnia kolekcja sie pojawiła. Po prostu chciałam wyjść i co? Dostałam wykład ze mam byc za godzinę bo on sie umówił z kimś tam, zdążyłam tylko na szybko spożywkę ogarnąć i to w biegu i jakos tak jest mi trochę przykro bo mam coraz mocniejsze wrażenie ze on ma czas na wszytko a ja tylko siedzę w domu. Teraz też go nie ma, wyszedł nawet nie wiem gdzie. Chyba czeka nas poważna rozmowa
Pfry lubi tę wiadomość
-
Była dziś u nas prywatnie położna. Niestety bilirubina podskoczyła, na szczęście jutro mamy wizytę położnej i lekarza z przychodni i zobaczymy jak wygląda sytuacja. Rozważam wynajęcie lamp do domu ale nie chce działać na własną rękę. Dostaliśmy zielone światło na spacery żeby doświetlać się naturalnym słoneczkiem, może we wtorek spróbujemy na trochę wyjść z domu. Jeśli chodzi o przyrosty to jest super, od kiedy wyszliśmy ze szpitala wychodzi 40g na dobę. Niestety karmienia sa nadal krótkie i częste, dzięki temu norma dobowa się zgadza ale jestem uziemiona w domu. No i bardzo boli mnie kark od tego ciągłego patrzenia w dół czy ciumka odpowiednio. Dostaliśmy namiar do polecanej osteopaty, planuje się umówić żeby zobaczyła jak wygląda sytuacja bo możliwe że karmienia są problematyczne przez cofniętą żuchwę i kiepskie napięcie. Tak czy inaczej jestem dobrej myśli i ta wizyta mnie bardzo pozytywnie nastawiła. A co jak co pozytywne nastawienie to podstawa!
Kasiastaraczka, bambusek-94, aqq lubią tę wiadomość
-
Katt jak krótkie i jak częste u was te karmienia?
Dziewczyny mam pytanie, czy wszystkie wasze maluszki reagują na głośny dźwięk od urodzenia? Niby wiem że mają czas ale powinny reagować mrużeniem oczu albo odruchem moro… u nas nie ma reakcji.
Testy przesiewowe w szpitalu w pierwszej dobie były niejednoznaczne ale to normalne po cc, w drugiej już ok zaliczone , ale serio jestem w szoku bo jest zero reakcji na cokolwiek i już świruję. Nie pamiętam jak było z resztą ekipy, może muszę mu dać jeszcze kilka dni? Trzaskanie drzwiami szaleństwa w domu nic nie działa -
Hmm czasami reaguje czasami nie 🙃 jakoś nie zwracałam uwagi na to bardzoalta marea wrote:Katt jak krótkie i jak częste u was te karmienia?
Dziewczyny mam pytanie, czy wszystkie wasze maluszki reagują na głośny dźwięk od urodzenia? Niby wiem że mają czas ale powinny reagować mrużeniem oczu albo odruchem moro… u nas nie ma reakcji.
Testy przesiewowe w szpitalu w pierwszej dobie były niejednoznaczne ale to normalne po cc, w drugiej już ok zaliczone , ale serio jestem w szoku bo jest zero reakcji na cokolwiek i już świruję. Nie pamiętam jak było z resztą ekipy, może muszę mu dać jeszcze kilka dni? Trzaskanie drzwiami szaleństwa w domu nic nie działa
Daj jeszcze na obserwację kilka dni,na spokojnie 😚
alta marea lubi tę wiadomość
-
Kasiastaraczka wrote:Hmm czasami reaguje czasami nie 🙃 jakoś nie zwracałam uwagi na to bardzo
Daj jeszcze na obserwację kilka dni,na spokojnie 😚
Noworodki czasami mało co rusza mam wrażenie
alta marea, Kasiastaraczka, Katt lubią tę wiadomość
-
alta marea wrote:Katt jak krótkie i jak częste u was te karmienia?
Dziewczyny mam pytanie, czy wszystkie wasze maluszki reagują na głośny dźwięk od urodzenia? Niby wiem że mają czas ale powinny reagować mrużeniem oczu albo odruchem moro… u nas nie ma reakcji.
Testy przesiewowe w szpitalu w pierwszej dobie były niejednoznaczne ale to normalne po cc, w drugiej już ok zaliczone , ale serio jestem w szoku bo jest zero reakcji na cokolwiek i już świruję. Nie pamiętam jak było z resztą ekipy, może muszę mu dać jeszcze kilka dni? Trzaskanie drzwiami szaleństwa w domu nic nie działa
Max 5 minut przy piersi, chce jeść co 1,5 godziny. Dziś po wizycie położnej udało się trochę dłużej to nawet zdążyłam złapać popołudniu dłuższą chwilę żeby się umyć. Boje się jechać jutro na zdjęcie szwów bo nie wiem jak zorganizować karmienia. Najwyżej spróbuję coś ściągnąć laktatorem i zostawić w domu.
A co do reakcji na głośne dźwięki to u nas słuch był badany w drugiej dobie, rano był wynik wątpliwy, popołudniu już super. W domu jest niespełna dwulatek - nagły hałas jest codziennością. Najważniejsze że się nie budzi, czasami mam wrażenie że się trochę skrzywi ale on się przyzwyczaił w brzusiu do takich warunków. Najbardziej aktywny w brzuchu był jak starszy się do mnie przytulał.
alta marea, Kokosq lubią tę wiadomość
-
@Arga, trzymam kciuki za Twoją laktację i za szybki powrót do domu 🤞🏻🤍 daj sobie czas!
Współczuję z tym żelazem… 🥺 mam nadzieję, że wszystko się ustabilizuje
@Hope super, że wyszliście dziś do domku 💙
@Dżozu, trzymam mocno kciuki za rozkręcenie akcji! 🤞🏻i życzę dużo siły ❤️
@Jednorożec, przykro mi, że Twój mąż myśli tylko o sobie… porozmawiajcie i wyjaśnijcie to sobie
@Katt mam nadzieję, że bilirubina zacznie w końcu spadać. U nas też na początku po wyjściu ze szpitala szła w górę, ale zaraz szybko zaczęła spadać bez naświetlania. Oczywiście jeśli macie możliwość wypożyczyć lampę to też warto to zrobić
@Alta, ogólnie przyzwyczajamy małą do hałasu, w sensie wszystko przy niej robimy 😆
Ale zauważyłam, że jak nagle pojawi się niespodziewany dźwięk to ma te odruchy moro. Ale to też rzadkość, tym bardziej jeśli mocno śpi
alta marea, Katt, _Hope lubią tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
O kurcze, współczujęArga wrote:Żelazo mi spada. Albo wzrośnie albo kolejna krew do przetoczenia 😭 nie wiem czy mnie jutro wypuszczą, eh
Trzymam kciuki, żeby obyło się bez przetoczenia -
Młody jest na granicy spadku tych ich 10% bo z 3080 spadł do 2780. Ale nie ważyli mi go rano więc nie wiem czy poszedł do góry czy nie. Nie dokarmiam ale muszę dziś w nocy częściej go wybudzać na pierś. W laktarorze zawrotne 0.5 milimetra i zjadł ze strzykawki chętnie 😅🫣
-
Troszkę zaniedbałam i niedoczytalam ostatnich wiadomości, jutro nadrobię

Melduje ze my już po. Synek urodził się 22.03 ważyłam 3350g. Nie jest to piękna historia o cudownym porodzie i mojej odwadze, więc wam oszczędzę
grunt że poki co z chłopem wszystko ok. Ze mną trochę gorzej bo przy próbie kąpieli po porodzie odleciałam z wycieńczenia więc pionizacja po porodach siłami natury też bywa ciężka
Carla, Sagi, Kasiastaraczka, alta marea, Katt, _Hope, Kokosq, Arga, bambusek-94, Kłębuszek, Dżozu, aqq, Pfry lubią tę wiadomość
Starania 02.2024
Na poważnie od 11.2024
01.2025 beta 20 💔
03.2025 HyFoSy-prawy jajowod drożny, lewy udrozniono
04.2025 wyniki biopsji-duże przewlekle zapalenie endometrium
(Leczenie antybiotykami)
AMH 1.98
Ilość plemników 91 mln
Koncentracja 45.5 mln/ml
Ruch PR 0.2%, ruch PS 14.29% NP 20.61%
Morfologia 4%
Suplementacja TenFertil ON -
MMM123 wrote:Troszkę zaniedbałam i niedoczytalam ostatnich wiadomości, jutro nadrobię

Melduje ze my już po. Synek urodził się 22.03 ważyłam 3350g. Nie jest to piękna historia o cudownym porodzie i mojej odwadze, więc wam oszczędzę
grunt że poki co z chłopem wszystko ok. Ze mną trochę gorzej bo przy próbie kąpieli po porodzie odleciałam z wycieńczenia więc pionizacja po porodach siłami natury też bywa ciężka
Gratuluję wiosennego chłopaka 🩵🪻Odpoczywaj, tul się do małego i za moment będzie tylko lepiej! Pozdrawiam z 4 dniowym mężczyzną 👶🏻
-
Gratulacje ❤️MMM123 wrote:Troszkę zaniedbałam i niedoczytalam ostatnich wiadomości, jutro nadrobię

Melduje ze my już po. Synek urodził się 22.03 ważyłam 3350g. Nie jest to piękna historia o cudownym porodzie i mojej odwadze, więc wam oszczędzę
grunt że poki co z chłopem wszystko ok. Ze mną trochę gorzej bo przy próbie kąpieli po porodzie odleciałam z wycieńczenia więc pionizacja po porodach siłami natury też bywa ciężka
Ojej to teraz odpoczywaj dużo, nabieraj sił
To dziś 39+4? Ile maluszek miał cm? Jak ma na imię?Wiadomość wyedytowana przez autora: 22 marca, 21:40
-
Katt wrote:Max 5 minut przy piersi, chce jeść co 1,5 godziny. Dziś po wizycie położnej udało się trochę dłużej to nawet zdążyłam złapać popołudniu dłuższą chwilę żeby się umyć. Boje się jechać jutro na zdjęcie szwów bo nie wiem jak zorganizować karmienia. Najwyżej spróbuję coś ściągnąć laktatorem i zostawić w domu.
A co do reakcji na głośne dźwięki to u nas słuch był badany w drugiej dobie, rano był wynik wątpliwy, popołudniu już super. W domu jest niespełna dwulatek - nagły hałas jest codziennością. Najważniejsze że się nie budzi, czasami mam wrażenie że się trochę skrzywi ale on się przyzwyczaił w brzusiu do takich warunków. Najbardziej aktywny w brzuchu był jak starszy się do mnie przytulał.
Mamy bardzo podobnie z karmieniami, dzisiaj był też kryzys zasypiania na piersi i musiałam go dokarmić, jutro mam położna mam nadzieję że coś zaradzimy i że przybiera. Dzieki za info o słuchu , trochę jestem spokojniejsza, w sumie to prawda że on te wszystkie odgłosy zna z brzuszka… będziemy obserwować
Katt lubi tę wiadomość
-
MMM123 wrote:Troszkę zaniedbałam i niedoczytalam ostatnich wiadomości, jutro nadrobię

Melduje ze my już po. Synek urodził się 22.03 ważyłam 3350g. Nie jest to piękna historia o cudownym porodzie i mojej odwadze, więc wam oszczędzę
grunt że poki co z chłopem wszystko ok. Ze mną trochę gorzej bo przy próbie kąpieli po porodzie odleciałam z wycieńczenia więc pionizacja po porodach siłami natury też bywa ciężka
Gratulacje ♥️ -
MMM123 wrote:Troszkę zaniedbałam i niedoczytalam ostatnich wiadomości, jutro nadrobię

Melduje ze my już po. Synek urodził się 22.03 ważyłam 3350g. Nie jest to piękna historia o cudownym porodzie i mojej odwadze, więc wam oszczędzę
grunt że poki co z chłopem wszystko ok. Ze mną trochę gorzej bo przy próbie kąpieli po porodzie odleciałam z wycieńczenia więc pionizacja po porodach siłami natury też bywa ciężka
Gratulacje! 🥳🩵 Dużo siły i zdrówka dla Was. -
MMM123 wrote:Troszkę zaniedbałam i niedoczytalam ostatnich wiadomości, jutro nadrobię

Melduje ze my już po. Synek urodził się 22.03 ważyłam 3350g. Nie jest to piękna historia o cudownym porodzie i mojej odwadze, więc wam oszczędzę
grunt że poki co z chłopem wszystko ok. Ze mną trochę gorzej bo przy próbie kąpieli po porodzie odleciałam z wycieńczenia więc pionizacja po porodach siłami natury też bywa ciężka
Gratulacje i dużo zdrówka 😍❤️














