Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Po dniu przerwy krwawienie wróciło z nawiązką 🙈
Co do samopoczucia, to ogólnie jest w porządku. Też na pewno dużo mniej się spinam niż z pierwszym dzieckiem. Tam notowałam nawet godziny karmień (z inicjatywy cdl oczywiście). No i teraz miałam naprawdę miły poród - ile to zmienia!! Czuję się lepiej psychicznie i fizycznie niż po pierwszym.
W sumie wszystko zależy od tego jak nocki wyglądają, bo robię je sama. Wczoraj było spoko, a dziś spałam dwa razy po dwie godziny i mnie to od razu dojechało psychicznie
Też bym chętnie nie przewijała w nocy, ale pieluchy nie wytrzymują, no a jak słyszę kupę to muszę przewinąć. A to wiadomo, rozbudza. Przynajmniej młoda sama się budzi i nie bawię się w nastawianie budzika.
Daga121222, bambusek-94, alta marea, Katt, Kłębuszek, Kokosq, Carla lubią tę wiadomość
-
Dziewczyny dzięki za podzielenie się wrażeniami z połogu. Cieszę się że u większości z Was jest raczej lepiej niż gorzej 🙂 ja się obawiam właściwie najbardziej tego że pokonają mnie moje własne oczekiwania wobec siebie...
@Kłębuszek u mnie też ruchów w ciągu dnia zdecydowanie mniej niż wcześniej. Moja położna mówiła że niby na kilka dni przed porodem charakter ruchów dziecka może się zmienić i to jest też niby zwiastun porodu. Ale nie wiem na ile ta teoria się sprawdza 🙃
Mnie od poniedziałku tak dojeżdza ból w pośladku że momentami ledwo chodzę. Mam też coraz mocniejsze skurcze, które schodzą właśnie przez pośladek i dosłownie mnie zgina. Nie wiem czy to dziecko coś uciska, czy to nerw gruszkowy, czy rwa. Na szczęście na jutro znalazł się termin do fizjo więc może coś jeszcze podziała, bo jakbym miała teraz zacząć rodzić to wszystkie stojące pozycje odpadają. Coś tam działam sama z ćwiczeniami i masażem ale nie chcę też sobie jeszcze bardziej zaszkodzić.Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca, 16:28
Kłębuszek, Kokosq, Carla lubią tę wiadomość
-
W ogóle to zaczela się fala telefonów i wiadomości "kontrolnych" jak tam u mnie, czy urodziłam 🤣 a to dopiero 38+4. Nosz strasznie to denerwujące 😂 niby trochę miło, ale jak 5 osób pyta to można szału dostać!
alta marea, Kłębuszek, Kokosq, Carla, Dżozu lubią tę wiadomość
-
bambusek-94 wrote:Dziewczyny dzięki za podzielenie się wrażeniami z połogu. Cieszę się że u większości z Was jest raczej lepiej niż gorzej 🙂 ja się obawiam właściwie najbardziej tego że pokonają mnie moje własne oczekiwania wobec siebie...
@Kłębuszek u mnie też ruchów w ciągu dnia zdecydowanie mniej niż wcześniej. Moja położna mówiła że niby na kilka dni przed porodem charakter ruchów dziecka może się zmienić i to jest też niby zwiastun porodu. Ale nie wiem na ile ta teoria się sprawdza 🙃
Mnie od poniedziałku tak dojeżdza ból w pośladku że momentami ledwo chodzę. Mam też coraz mocniejsze skurcze, które schodzą właśnie przez pośladek i dosłownie mnie zgina. Nie wiem czy to dziecko coś uciska, czy to nerw gruszkowy, czy rwa. Na szczęście na jutro znalazł się termin do fizjo więc może coś jeszcze podziała, bo jakbym miała teraz zacząć rodzić to wszystkie stojące pozycje odpadają. Coś tam działam sama z ćwiczeniami i masażem ale nie chcę też sobie jeszcze bardziej zaszkodzić.
Mogę tylko pocieszyć, że po porodzie wszystkie te bóle znikają jak ręką odjął. Mnie spojenie tak dojechało w tej ciąży że to szok, zaczęło się już po 20 tygodniu, a ostatnie 6-8 tygodni to był ból nie do opisania. Od momentu kiedy wyjęli młodego, problem zniknął. Jakby nigdy nie istniał.
bambusek-94 lubi tę wiadomość
-
bambusek-94 wrote:W ogóle to zaczela się fala telefonów i wiadomości "kontrolnych" jak tam u mnie, czy urodziłam 🤣 a to dopiero 38+4. Nosz strasznie to denerwujące 😂 niby trochę miło, ale jak 5 osób pyta to można szału dostać!
Mi mama kazała się codziennie meldować 🤣🤣 a tak to bardziej męża w pracy pytają. U mnie cisza.
bambusek-94 lubi tę wiadomość
31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
18.03 - 2740 g 🩷
🩺 8.04 - wizyta

-
Minęło mi dokładnie tydzień od porodu, a czuję jakbym już zapomniała i ciąża była odległym doświadczeniem. Dziwne uczucie. I każdy mi mówił „będzie Ci brakować tego brzuszka, tych kopniaków”. Nie - dziękuję 🫨
Kłębuszek, Sagi, Kasiastaraczka, alta marea, Katt, bambusek-94 lubią tę wiadomość
-
Dżozu ogromne gratulacje! Wiem co to znaczą dwa porody jednego dnia. Jesteś mega silną babką!
Arga bardzo współczuję. Trzymam kciuki żeby wszystko się szybko wyjaśniło i żebyście mogli wrócić do domu.
Nie odzywałam się chwile bo trochę nas dojechało. Od początku - byłam u ginekologa w poniedziałek na zdjęciu szwów, macica trochę za wysoko, kontrolne USG, jest krew, szyjka otwarta ale mało krwawienia. Mam obserwować - jeśli przerwa na 24 godziny na cito ginekolog albo IP. Położna powiedziała - nawet po kropelce i praktycznie tak to wygląda, jedynie w trakcie podcierania coś się ruszy. Powiedziałam że boli mnie głowa, ale możliwe że od nadwyrężenia. Zaleciła pomiary ciśnienia, w domu dość wysokie 145/95, ale na wieczór zrobiło mi się słabo, ciśnienie 162/103, zadzwoniliśmy po karetkę. Mogli mnie zabrać do szpitala ale ze względu na sytuację zaproponiwali konsultacje z lekarzem z NPL żeby on podjął decyzję i w razie potrzeby pojechać do szpitala już z planem karmienia itp. Lekarz nic nie pomogł, stwierdził że trzeba czekać, nocy praktycznie nie przespałam, rano zapisałam się do przychodni i dopiero młody lekarz mi pomógł, dał leki na ciśnienie, zlecił listę badań, ból głowy trochę ustąpił, co prawda nadal jestem zblokowana od karmienia ale to pikuś w porównaniu do tego co było wcześniej. W piątek mam wizytę u osteopatki, myślę że będzie w porządku. A żeby tego było mało to z młodym też mamy pod górkę. Mieliśmy kontrolę położnej i pediatry w poniedziałek ale żadna z nich nie miała bilirubinometru na wizycie i mieliśmy podejść do przychodni we wtorek popołudniu. Pierwszy spacer, starszy zadowolony z miejsca w wózku, wszyscy szczęśliwi aż tu w przychodni wynik 15,1 i 16,3. Ja w płacz, bo co teraz, dostaliśmy skierowanie na krew i dziś do 16 siedziałam jak na szpilkach. Na szczęście jest "tylko" 11,6 ale nadal do obserwacji. W piątek mamy znowu podejść do przychodni i będziemy myśleć co dalej. Jedynie sytuację ratują całkiem zacne przyrosty bo wychodzi ok. 40g/dobe. Niby drugie dziecko, powinnam być jakiś bardziej doświadczana w kwestii macierzyństwa ale rozwala mnie z każdej strony.
Dżozu lubi tę wiadomość
-
No niestety Katt, są rzeczy na które nie mamy wpływu i doświadczenie tu niczego nie zmienia.
Ja właśnie zerknęłam na stronę z badaniami przesiewowymi i jest napisane, że wszystko wykonano i że wysłano do nas nową bibułę bo trzeba badania powtórzyć. Ale dlaczego, ani kiedy wysłali tę bibułę, nie napiszą. Tak samo było z synkiem. Mam nadzieję, że to tylko błędnie pobrana próbka a nie że coś się dzieje
Wiadomość wyedytowana przez autora: 25 marca, 18:03
-
Sagi wrote:No niestety Katt, są rzeczy na które nie mamy wpływu i doświadczenie tu niczego nie zmienia.
Ja właśnie zerknęłam na stronę z badaniami przesiewowymi i jest napisane, że wszystko wykonano i że wysłano do nas nową bibułę bo trzeba badania powtórzyć. Ale dlaczego, ani kiedy wysłali tę bibułę, nie napiszą. Tak samo było z synkiem. Mam nadzieję, że to tylko błędnie pobrana próbka a nie że coś się dzieje
Chociaż macie do tego wgląd, bo u nas powiedzieli że od nich usłyszymy gdyby coś było nie tak. Ale kiedy to będzie też niewiadomo, też siedzimy jak na szpilkach. U nas też żółtaczka ale nikt nawet na badania nie kieruje (położna sprawdza wizualnie codziennie, mówi że nie ma potrzeby badać). I to tak …. -
Bambusek dobrze rozumiem, mnie te wiadomości doprowadzały do szału, dlatego wylogowałam się z internetów.
Alta marea - dokładnie, moja pokrzywka juz jest wspomnieniem... ani śladu.
Ja bóle spojenia mam dopiero teraz, albo moze to ta macica promieniuje? Całe podbrzusze, pachwiny, okolice cewki moczowej, az z łóżka wstac nie mogę. Albo to od cięcia? Ciężko mi rozróżnić.⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
17.02.2026 - Bobaska ma już 2,7 kg💪🏼🌞
3.03.2026 - 3,3 kg
+/- 400 g
9.03.2026 - ok. 3,2 kg
17.03.2026 - ok. 3,9 kg ?? 😎😎😎 dużo wód płodowych
⏳20.03 - ktg
⏳22.03 - skiero do szpitala

-
alta marea wrote:Chociaż macie do tego wgląd, bo u nas powiedzieli że od nich usłyszymy gdyby coś było nie tak. Ale kiedy to będzie też niewiadomo, też siedzimy jak na szpilkach. U nas też żółtaczka ale nikt nawet na badania nie kieruje (położna sprawdza wizualnie codziennie, mówi że nie ma potrzeby badać). I to tak ….
Doświadczone położne i lekarze na oko też widzą stan żółtaczki, ale też dziwne że nie macie chociaż pomiaru z bilirubinometru. Jeśli chodzi o żółtaczkę to jeśli to nam minie to myślę sobie że wtedy zacznę się na spokojnie cieszyć macierzyństwem. A co do testów to wstyd się przyznać ale ja nie wiedziałam że można sprawdzić na stronie. W szpitalu nikt mi o tym nie wspomniał, dopiero teraz jak Sagi napisała więc przy pierwszym dziecku żyłam w niewiedzy przez długi czas -
Przesiewowe macie z krwi naczyniowej? Ale fajnie, u nas kolki w żyłę trzy razy 😭 w rezultacie było z główki, ile on się napłakał 😭😭😭
@Dzodzu to pewnie od cięcia. U mnie dziś równo tydzień od operacji i jest to dopiero pierwszy dzień gdzie nie boli mnie nic po operacji . Wcześniej wszystko gdzieś tam promieniowało itp , tak jak opisujesz -
alta marea wrote:Przesiewowe macie z krwi naczyniowej? Ale fajnie, u nas kolki w żyłę trzy razy 😭 w rezultacie było z główki, ile on się napłakał 😭😭😭
Pod warunkiem że ktoś potrafi to zrobić. Nie widziałam jak robią to w szpitalu, ale jak powtarzaliśmy w przychodni to pielęgniarka z pięć minut cisnęła tę piętę 🙈 -
Ja dzisiaj mialam prosty plan: zaliczyć rano polozną, odprawić młodych do szkoły, zamówić chińczyka na obiad i spać, ale młoda mialam inny zamiar bo przez cały dzień zaliczyłam dwie turbo drzemki po 40 minut. Za to teraz śpi jak aniołek
ZOSIA88 lubi tę wiadomość
11.2021- puste jajo płodowe 💔
17.07.2018 - Franio 💙💙
17.04.2021 - Jaś 💙💙
20.02.2026 - Gabrysia 🩷🩷 -
Jesteśmy po usg bioderek pamietacie jak Wam pisałam, że sprzety sie psują to cd. Tego dzisiaj smartwatch poprzestawiał mi sie tak ze musialam resetowac ustawienia fabryczne, wózek odmówił posłuszenstwa i juz za duzo km przejechał bo jezdzi w nim 3 dziecko i koło wypada na dodatek pojechalismy na myjnie z mezem i tam tez 1 program mycie i oelno piany i siw zepsula myjnia ja siw pytam o co chodzi z tymi sprzetami.
Leon dzisiaj dawał też popalić skończylo sie 3 butelkami mm ale podejrzewam że to skok rozwojowy bo położna mnie uprzedzała.
Przed wizytą na bioderka walnął taka kupe że nie umiałam tego ogarnąć a czas nas gonił ale ciesze się że stało sie to w domu bo jak się to mówi kupa po pachy
Co do połogu to całkiem niezle go przeszlam nie licząc 1 tygodnia i 2 kiedy to moja córka chorowała i nie wiedziałam czy mam się rozdwoić i do kogo podejść
.
Co do facetów to oni tak już maja wydaje mi się że lepszy kontakt maja ze starszymi dziećmi. Nie wyobrazam sobie mieć 3 dziecko ja sie przyznaje nie potrafie ogarniać tak jak inne matki i wielki szacun na dodatek drażnia mnie rzeczy dzieciece balagan w domu i ogolnie siedzenie w domu.
Ale wzielam sie za siebie i w kwietniu planuje iść do ginekologa oraz do fryzjera
i opanowac te nerwy na porządki
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -







