Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Bambusek gratuluje dużo zdrowia.
U nas noc lepsza zdecydowanie oczywiscie Leon ma taki napadowy kaszel i odciagam mu jak widze ze zle oddycha ale w koncu sie wyspałam.
Jesli chodzi o moje objawy to boli mnie w klatce piersiowej mam takie uczucie rozbicia jak orzy chorobie i tez napadowy kaszel oddziela mi sie tez flegma jak kaszle
wczoraj wzielam 2 paracetamolei cieola herbate wypiłam mąż również chory.
Jesli chodzi o rsv wczoraj pisalam z kolezanka i kek dziecko zaraziło sie rsv w szpitalu jak była z córką z innego powodu.
Już nie mam wyrzutow sumienia bo w sumie choroby sa nie do uniknięcia a ja bylam w bardzo fatalnym stanie w ciąży aby się szczepić nie wiem jakbym skonczyla skoro tabletki na gryoe mnie powalily pisalam ze mialam mocne wymioty a wzielam tylko 2 sztuki.
bambusek-94, alta marea, Kasiastaraczka lubią tę wiadomość
37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
@Bambusek ogromne gratulacje. Ale Ci się „kurczaczek” wielkanocny trafił 💕🩵 Jesteś mega dzielna, cieszę się, że udało Ci się SN urodzić tak dużego chłopca. Jak na pierwszego maluszka waga Augusta naprawdę robi wrażenie 👶🏻
@Zosia88 trzymam za Was kciuki, jeszcze chwila i będziecie w domu 🩵
Dziewczyny „nierozpakowane” trzymam kciuki, żeby ruszyło i żeby poród przebiegł szybko i bezpiecznie 🌸
Ps. A reszcie z nas życzę spokojnego drugiego dnia Świąt 🐇
Kasiastaraczka, Truskawkowykompot, Arga, bambusek-94, Kłębuszek, Kokosq, alta marea, Daga121222, _Hope, Katt lubią tę wiadomość
-
@Truskawkowykompot już lepiej oddycha, przed chwilą mieliśmy wizytę u neonatologa i wszystko wygląda ok.
No te zielone wody to dla mnie też szok, bo byłam dopiero w 40tc i nic na to nie wskazywało - nie mialam żadnej infekcji, choroby ani nic. To nadciśnienie to był chyba sygnał od ciała że coś jest nie tak.
@Truskawkowykompot @Kłębuszek mocne kciuki za Was 🥰😊
@Zosia cieszę się że już było lepiej w nocy 🙂 ale widzę że cała rodzina przeorana tym RSV. Masakra. Życzę Wam wszystkim dużo zdrówka!
Truskawkowykompot lubi tę wiadomość
-
Truskawkowykompot wrote:Próbuję namówić męża na seks, ale on się boi że urodzę 🤣😱 No kurczę właśnie o to mi chodzi.
Hahahaha 😆 jakbym mojego słyszała! On też się boi porodu 🤣
Dżozu lubi tę wiadomość
31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
18.03 - 2740 g 🩷
8.04 - 3400 g 🩷
🩷🩷🩷Zuza🩷🩷🩷
10.04.2026 13:47 3380g 53cm💕

-
Hahahah chyba zapomniał, że to właśnie o to chodzi 😅Truskawkowykompot wrote:Próbuję namówić męża na seks, ale on się boi że urodzę 🤣😱 No kurczę właśnie o to mi chodzi.👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
bambusek-94 wrote:Hej dziewczyny, my wczoraj o 18:50 powitalismy na świecie Augustka 💙 ma 3960g i 53cm, dostał 10/10pkt. Urodził się w 40+1.
Ogólnie od soboty wieczora miałam mega ból głowy i do rana w niedzielę nie przeszło. Tak jak pisałam rano wysokie ciśnienie, wiec koło 11 byliśmy już na IP. Zapisy na KTG pisały się ok, ale u mnie faktycznie ciśnienie wysokie wiec było wiadomo że zostaję.
Jak mnie lekarz zbadał i stwierdził te 4/5cm, a było miejsce na porodówce, to od razu padła decyzja o przebiciu pęcherza płodowego. Na salę wzięli mnie po 15, około 15:30 przebili te wody i poleciały takie gęste i zielone że dramat... ale że tętno dziecka nie spadało i od razu miałam mega skurcze to padła decyzja że próbujemy pomimo wszystko rodzić sn.
Po godzinie miałam już 7cm, po dwóch 9cm. Po kolejnej 1h z groszem synek był już z nami. To był jakiś kosmos! Podziwiam Wszystkie dziewczyny które rodziły po kilkanaście godzin, jesteście wielkie! U mnie finalnie poród trwał jakoś 3h20min.
Ogolnie kangurowalismy najpierw ja pół godzinki a potem na szyciu mąż. Ale po półtorej godziny wzięli małego na obserwację bo ma świszczący oddech. To było jakoś po 20 i jeszcze go nie dostałam. Położna kazała mi się zdrzemnąć i ma mi go przywieźć na karmienie więc czekam.
Mega się cieszę że ta cała historia tak dobrze się skończyła i że wybrałam ten szpital. W innym pewnie po zobaczeniu tych wód od razu wzięli by mnie na cc...
Co do urozów to mam pęknięcia 2 stopnia, ale na szczęście mięśnie całe.
Dziewczyny jestem mamą 🥰🥰
O wow, gratulacje mamo 😍 super, że udało się sn 😊
bambusek-94 lubi tę wiadomość
-
Cześć Kruszynko! Witamy na świecie 🥳 Zdrówka dla Ciebie i dla dzielnej Mamy!bambusek-94 wrote:Hej dziewczyny, my wczoraj o 18:50 powitalismy na świecie Augustka 💙 ma 3960g i 53cm, dostał 10/10pkt. Urodził się w 40+1.
Ogólnie od soboty wieczora miałam mega ból głowy i do rana w niedzielę nie przeszło. Tak jak pisałam rano wysokie ciśnienie, wiec koło 11 byliśmy już na IP. Zapisy na KTG pisały się ok, ale u mnie faktycznie ciśnienie wysokie wiec było wiadomo że zostaję.
Jak mnie lekarz zbadał i stwierdził te 4/5cm, a było miejsce na porodówce, to od razu padła decyzja o przebiciu pęcherza płodowego. Na salę wzięli mnie po 15, około 15:30 przebili te wody i poleciały takie gęste i zielone że dramat... ale że tętno dziecka nie spadało i od razu miałam mega skurcze to padła decyzja że próbujemy pomimo wszystko rodzić sn.
Po godzinie miałam już 7cm, po dwóch 9cm. Po kolejnej 1h z groszem synek był już z nami. To był jakiś kosmos! Podziwiam Wszystkie dziewczyny które rodziły po kilkanaście godzin, jesteście wielkie! U mnie finalnie poród trwał jakoś 3h20min.
Ogolnie kangurowalismy najpierw ja pół godzinki a potem na szyciu mąż. Ale po półtorej godziny wzięli małego na obserwację bo ma świszczący oddech. To było jakoś po 20 i jeszcze go nie dostałam. Położna kazała mi się zdrzemnąć i ma mi go przywieźć na karmienie więc czekam.
Mega się cieszę że ta cała historia tak dobrze się skończyła i że wybrałam ten szpital. W innym pewnie po zobaczeniu tych wód od razu wzięli by mnie na cc...
Co do urozów to mam pęknięcia 2 stopnia, ale na szczęście mięśnie całe.
Dziewczyny jestem mamą 🥰🥰
Historia porodu - WOW. 😳
Zosiu - cieszę się, że widzisz poprawę u synka. Słabo, że Ciebie dopadł też wirus. Trzymaj się ciepło. Moje myśli wokół Was wciąż krążą.
bambusek-94 lubi tę wiadomość
👩 34 | 🧑 35 - starania od 11.2020
09.2019 polip w jamie macicy
21.09.2021 histeroskopia ✂️ polipa
31.07.2022 ⏸️😳 - 19.08.❤️
11.09.💔 poronienie samoistne 9+4
Powrót do starań od 12.2022
02.03.2023 HyCoSy ✅
14.08.2023 histeroskopia z biopsją endometrium ❌
27.12.2023 kontrolna biopsja ✅
03.01.2024 HOMA ✅ profil cytokin rozjechany, KIR Bx, allo-MLR 33,1% - do starań Accofil
16.02.2024 AMH 1,28 -> 06.02.2025 AMH 1,92
Endometrioza II i adenomioza ❌
29.07 i 28.08 - IUI ❌
15.11.2024 histeroskopia: ✂️mikropolipy, zrosty; biopsja ❌
Kariotypy ✅ cross-match✅
Diagnoza ❔❔❔ niepłodność idiopatyczna
Mąż: seminogram ✅ fragmentacja ✅ HBA ✅
05.2025: 1 IVF: 8 🪩 ➡️ 6 🥚➡️ 4 MII ➡️ ❄️ 6CA 🧘FET?
29.06.2025 - NATURALS ⏸️ 😭 🪄
11.03.2026 - GG 🩷 40+6 🥹 3500 g, 55 cm

-
Arga ja jak odkladam Leona do łózeczka patrze czy rece swobodnie opadaja jak podniose czy jednak walczy jesli swobodnie to wiem że moge odkladac i sie nie budzi jesli jednak okazaloby się że po odlozeniu do lozeczka zaczyna sie wiercic to nie zabieram id razu ręki. Czekam troche.
Tak przeoralo nas z thm wirusem ja i maz chorzy jestesmy on sie córka zajmuje ja Leonem ale ja juz w piatek sie zle czulam eiec mam nadzieje że ja wyjde z tego a u meza to poczatek infekcji .37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Arga wrote:Czy któraś ma może termofor dla bobasa? Zastanawiam się czy by to pomogło na odkładanie bo mój od razu się budzi jak tylko wyczuje, że go odłożę 🫣 widziałam fajne szumisie termoforki ale kurczę drogie jak za samą maskotkę 😕🤔
Termoforu nie mam i nie mam pojęcia czy to się sprawdza jak mam byc szczera.
U mnie pomaga odkladanie dokładnie w takiej pozycji w jakiej zasnal na mnie, czyli najczesciej klade go na brzuszku i na tym policzku na ktorym był do mnie przytulony. Oczywiście w nocy nie , więc albo spi na mnie albo nie spimy 😂 bo tez sie wybudza na plecach od razu. W dzien 3/4 drzemek jest na boku albo brzuchu, te an brzuchu są nawet do 2-3h. -
Truskawkowykompot wrote:Próbuję namówić męża na seks, ale on się boi że urodzę 🤣😱 No kurczę właśnie o to mi chodzi.
Ostatnio z mężem doszliśmy do wniosku że ciąża zaczyna i kończy się seksem 😅
Dziewczyny dzięki za miłe słowa i gratulacje 🥰
Kasiastaraczka, Kłębuszek, Carla, Pfry, alta marea, Katt, _Hope, Arga, Truskawkowykompot, Dżozu lubią tę wiadomość
-
Udało się namówić męża?Truskawkowykompot wrote:W nocy miałam ze 3 bóle z krzyża i lekko przypominające miesiączkowe tylko bardzo delikatne, zasnęłam i teraz nic się nie dzieje...
Jeszcze tydzień czasu masz,oby się już rozkrecalo -
@Truskawkowykompot moze coś jeszcze się rozkręci z tego? Ważne że ciało próbuje coś podziałać 🙂 i kiedy finalnie stawiasz się na indukcję? Podjęłaś już decyzję?
My działamy z laktacją. Po pierwszych ciężkich próbach przystawiania jest już dużo lepiej. Teraz walczymy o długości karmienia. Mój syn jest z tych co na ten moment non stop śpi i trzeba go wybudzać na karmienia. No I niestety przy karmieniu za szybko zasypia. Na ten moment nasze karmienia to max 20 minut, ale w większości przypadków bliżej 10. Liczę na nawał i może jakoś to ruszy. Jak narazie spadł do 3800, więc w normie.
Kasiastaraczka, Carla, Kłębuszek, Truskawkowykompot, Kokosq, Dżozu, Arga, Katt lubią tę wiadomość
-
Liczę na to że do piątku coś ruszy a jak nie to idę 11 na oddział i tam pewnie cały dzień na obserwacji i 12 by wywoływali tak sądzę. Właśnie taki schemat miałam w pierwszym porodzie z tym, że ja wtedy zgłosiłam się 3 dni po terminie 🫣bambusek-94 wrote:@Truskawkowykompot moze coś jeszcze się rozkręci z tego? Ważne że ciało próbuje coś podziałać 🙂 i kiedy finalnie stawiasz się na indukcję? Podjęłaś już decyzję?
My działamy z laktacją. Po pierwszych ciężkich próbach przystawiania jest już dużo lepiej. Teraz walczymy o długości karmienia. Mój syn jest z tych co na ten moment non stop śpi i trzeba go wybudzać na karmienia. No I niestety przy karmieniu za szybko zasypia. Na ten moment nasze karmienia to max 20 minut, ale w większości przypadków bliżej 10. Liczę na nawał i może jakoś to ruszy. Jak narazie spadł do 3800, więc w normie.
A laktacja ruszy, przystawiać jak najczęściej, pewnie już to słyszałaś setki razy. Dużo dużo pij. 🩷Wiadomość wyedytowana przez autora: 7 kwietnia, 08:39













