Marzec 2026👶
-
WIADOMOŚĆ
-
Truskawkowykompot wrote:Bambusek jak tylko będziesz mogła pisz nam tutaj, trzymam kciuki 🩷🩷🩷
Zosia88 tak wam współczuję, co za wirus paskudny 😞 trzymajcie się tam 🫂
Kłębuszek to zostałyśmy obie na placu boju. Ja się tak boję już sama nie wiem ile czekać czy zgłosić się we wtorek na oddział jak nic nie ruszy, nie chcę też przenieść za długo tej ciąży..
A nie masz już żadnej wizyty u ginekologa?
31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
18.03 - 2740 g 🩷
8.04 - 3400 g 🩷
🩷🩷🩷Zuza🩷🩷🩷
10.04.2026 13:47 3380g 53cm💕

-
Już od 37 tygodnia nie 🫣 mówił że jak się samo nie rozkręci to 10 dni po terminie i mam przyjść na oddział. No niby to norma że się czeka 7-10 dni ale weź tu człowieku bądź spokojny i czekaj. A indukcja to ostatnia rzecz której chcę.Kłębuszek wrote:A nie masz już żadnej wizyty u ginekologa?
-
Truskawkowykompot wrote:Już od 37 tygodnia nie 🫣 mówił że jak się samo nie rozkręci to 10 dni po terminie i mam przyjść na oddział. No niby to norma że się czeka 7-10 dni ale weź tu człowieku bądź spokojny i czekaj. A indukcja to ostatnia rzecz której chcę.
Rozumiem, ja bym w takim razie pewnie czekała te 10 dni. Większa szansa że samo się rozkręci. Ale w zupełności Cię rozumiem. Też mam już dość czekania. Na samą myśl, że kolejna noc będzie nieprzespana mam ochotę w ogóle się nie kłaść.
Truskawkowykompot lubi tę wiadomość
31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
18.03 - 2740 g 🩷
8.04 - 3400 g 🩷
🩷🩷🩷Zuza🩷🩷🩷
10.04.2026 13:47 3380g 53cm💕

-
To czekanie jest najgorsze. Ja tam się teraz położyłam i odpoczywam. W nocy mi się dobrze spało gdyby nie pobudki na siku i wiadomo ciężar brzucha robi swoje.Kłębuszek wrote:Rozumiem, ja bym w takim razie pewnie czekała te 10 dni. Większa szansa że samo się rozkręci. Ale w zupełności Cię rozumiem. Też mam już dość czekania. Na samą myśl, że kolejna noc będzie nieprzespana mam ochotę w ogóle się nie kłaść.
Jak ja już zazdroszczę rozpakowanym dziewczynom 😊
Kłębuszek lubi tę wiadomość
-
Trochę późno, ale również życzę wszystkim zdrowych i spokojnych świąt 🐣🌸
My byliśmy dziś u rodzinki, na szczęście malutka przespała prawie cały ten czas + posiedzieliśmy trochę w ogrodzie, a później zaliczyliśmy długi spacer 🤗
Niestety po powrocie do domu znów dokucza małej brzuszek 🥺 a dodatkowo mocniej ulewa..
@Bambusek trzymam kciuki, żebyś szybko urodziła! 🤞🏻🩵
@Dżozu, my na przewijak kładziemy dodatkowo podkład jednorazowy 🙂
@Zosiu, naprawdę współczuję, życzę Wam dużo siły ❤️
@Hope, ale słodki misiaczek z tego Tomcia 🥰
@Truskawkowykompot, @Kłębuszek - czekamy jeszcze na Was 🐣
Kłębuszek, Kasiastaraczka, Katt, Truskawkowykompot, _Hope lubią tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
Daga121222 wrote:Trochę późno, ale również życzę wszystkim zdrowych i spokojnych świąt 🐣🌸
My byliśmy dziś u rodzinki, na szczęście malutka przespała prawie cały ten czas + posiedzieliśmy trochę w ogrodzie, a później zaliczyliśmy długi spacer 🤗
Niestety po powrocie do domu znów dokucza małej brzuszek 🥺 a dodatkowo mocniej ulewa..
@Bambusek trzymam kciuki, żebyś szybko urodziła! 🤞🏻🩵
@Dżozu, my na przewijak kładziemy dodatkowo podkład jednorazowy 🙂
@Zosiu, naprawdę współczuję, życzę Wam dużo siły ❤️
@Hope, ale słodki misiaczek z tego Tomcia 🥰
@Truskawkowykompot, @Kłębuszek - czekamy jeszcze na Was 🐣
Daga mozesz kuopic gastrotus baby to taki syropek po karmieniu sie go stosuje ja mam tak z Leonem ze ulewa no niestety moja córka tez była takim ulewaczem napewno tez musi wyżej spać. Przy ulewaniu może tez pojawic się katar żebyś nie byla zaskoczona.
Dzięki za slowa wsparcia a ja jeszcze tak sobie pomyślalam ja mam wyrzuty sumienia że się nie zaszczepiłam ale zdrowotnie nie dalabym rady nawet się zaszczepić i druga kwestia córka wtedy grypsko przyniosła to i w glowie totalnie nie miałam szczepień.37 lat
1. córeczka 2021
2. syn 2026

[/url] -
Hej dziewczyny, my wczoraj o 18:50 powitalismy na świecie Augustka 💙 ma 3960g i 53cm, dostał 10/10pkt. Urodził się w 40+1.
Ogólnie od soboty wieczora miałam mega ból głowy i do rana w niedzielę nie przeszło. Tak jak pisałam rano wysokie ciśnienie, wiec koło 11 byliśmy już na IP. Zapisy na KTG pisały się ok, ale u mnie faktycznie ciśnienie wysokie wiec było wiadomo że zostaję.
Jak mnie lekarz zbadał i stwierdził te 4/5cm, a było miejsce na porodówce, to od razu padła decyzja o przebiciu pęcherza płodowego. Na salę wzięli mnie po 15, około 15:30 przebili te wody i poleciały takie gęste i zielone że dramat... ale że tętno dziecka nie spadało i od razu miałam mega skurcze to padła decyzja że próbujemy pomimo wszystko rodzić sn.
Po godzinie miałam już 7cm, po dwóch 9cm. Po kolejnej 1h z groszem synek był już z nami. To był jakiś kosmos! Podziwiam Wszystkie dziewczyny które rodziły po kilkanaście godzin, jesteście wielkie! U mnie finalnie poród trwał jakoś 3h20min.
Ogolnie kangurowalismy najpierw ja pół godzinki a potem na szyciu mąż. Ale po półtorej godziny wzięli małego na obserwację bo ma świszczący oddech. To było jakoś po 20 i jeszcze go nie dostałam. Położna kazała mi się zdrzemnąć i ma mi go przywieźć na karmienie więc czekam.
Mega się cieszę że ta cała historia tak dobrze się skończyła i że wybrałam ten szpital. W innym pewnie po zobaczeniu tych wód od razu wzięli by mnie na cc...
Co do urozów to mam pęknięcia 2 stopnia, ale na szczęście mięśnie całe.
Dziewczyny jestem mamą 🥰🥰
Kasiastaraczka, Katt, _Hope, Daga121222, Sagi, Kłębuszek, Arga, Dżozu, aqq, Truskawkowykompot, ZOSIA88, Pfry, Carla, Kokosq lubią tę wiadomość
-
Bambusek gratuluję, jesteś mamą 🥰bohaterka 💪 piękna waga Augustka
Odpoczywajcie,tulcie się dużooo ❤️ ale Święta 😄
bambusek-94 lubi tę wiadomość
-
bambusek-94 wrote:Hej dziewczyny, my wczoraj o 18:50 powitalismy na świecie Augustka 💙 ma 3960g i 53cm, dostał 10/10pkt. Urodził się w 40+1.
Ogólnie od soboty wieczora miałam mega ból głowy i do rana w niedzielę nie przeszło. Tak jak pisałam rano wysokie ciśnienie, wiec koło 11 byliśmy już na IP. Zapisy na KTG pisały się ok, ale u mnie faktycznie ciśnienie wysokie wiec było wiadomo że zostaję.
Jak mnie lekarz zbadał i stwierdził te 4/5cm, a było miejsce na porodówce, to od razu padła decyzja o przebiciu pęcherza płodowego. Na salę wzięli mnie po 15, około 15:30 przebili te wody i poleciały takie gęste i zielone że dramat... ale że tętno dziecka nie spadało i od razu miałam mega skurcze to padła decyzja że próbujemy pomimo wszystko rodzić sn.
Po godzinie miałam już 7cm, po dwóch 9cm. Po kolejnej 1h z groszem synek był już z nami. To był jakiś kosmos! Podziwiam Wszystkie dziewczyny które rodziły po kilkanaście godzin, jesteście wielkie! U mnie finalnie poród trwał jakoś 3h20min.
Ogolnie kangurowalismy najpierw ja pół godzinki a potem na szyciu mąż. Ale po półtorej godziny wzięli małego na obserwację bo ma świszczący oddech. To było jakoś po 20 i jeszcze go nie dostałam. Położna kazała mi się zdrzemnąć i ma mi go przywieźć na karmienie więc czekam.
Mega się cieszę że ta cała historia tak dobrze się skończyła i że wybrałam ten szpital. W innym pewnie po zobaczeniu tych wód od razu wzięli by mnie na cc...
Co do urozów to mam pęknięcia 2 stopnia, ale na szczęście mięśnie całe.
Dziewczyny jestem mamą 🥰🥰
Gratulacje kochana!!!!!
bambusek-94 lubi tę wiadomość
-
bambusek-94 wrote:Hej dziewczyny, my wczoraj o 18:50 powitalismy na świecie Augustka 💙 ma 3960g i 53cm, dostał 10/10pkt. Urodził się w 40+1.
Ogólnie od soboty wieczora miałam mega ból głowy i do rana w niedzielę nie przeszło. Tak jak pisałam rano wysokie ciśnienie, wiec koło 11 byliśmy już na IP. Zapisy na KTG pisały się ok, ale u mnie faktycznie ciśnienie wysokie wiec było wiadomo że zostaję.
Jak mnie lekarz zbadał i stwierdził te 4/5cm, a było miejsce na porodówce, to od razu padła decyzja o przebiciu pęcherza płodowego. Na salę wzięli mnie po 15, około 15:30 przebili te wody i poleciały takie gęste i zielone że dramat... ale że tętno dziecka nie spadało i od razu miałam mega skurcze to padła decyzja że próbujemy pomimo wszystko rodzić sn.
Po godzinie miałam już 7cm, po dwóch 9cm. Po kolejnej 1h z groszem synek był już z nami. To był jakiś kosmos! Podziwiam Wszystkie dziewczyny które rodziły po kilkanaście godzin, jesteście wielkie! U mnie finalnie poród trwał jakoś 3h20min.
Ogolnie kangurowalismy najpierw ja pół godzinki a potem na szyciu mąż. Ale po półtorej godziny wzięli małego na obserwację bo ma świszczący oddech. To było jakoś po 20 i jeszcze go nie dostałam. Położna kazała mi się zdrzemnąć i ma mi go przywieźć na karmienie więc czekam.
Mega się cieszę że ta cała historia tak dobrze się skończyła i że wybrałam ten szpital. W innym pewnie po zobaczeniu tych wód od razu wzięli by mnie na cc...
Co do urozów to mam pęknięcia 2 stopnia, ale na szczęście mięśnie całe.
Dziewczyny jestem mamą 🥰🥰
Gratulacje!!!! Mam nadzieję że jesteście już razem. Przytulajcie się dużo.
bambusek-94 lubi tę wiadomość
-
bambusek-94 wrote:Hej dziewczyny, my wczoraj o 18:50 powitalismy na świecie Augustka 💙 ma 3960g i 53cm, dostał 10/10pkt. Urodził się w 40+1.
Ogólnie od soboty wieczora miałam mega ból głowy i do rana w niedzielę nie przeszło. Tak jak pisałam rano wysokie ciśnienie, wiec koło 11 byliśmy już na IP. Zapisy na KTG pisały się ok, ale u mnie faktycznie ciśnienie wysokie wiec było wiadomo że zostaję.
Jak mnie lekarz zbadał i stwierdził te 4/5cm, a było miejsce na porodówce, to od razu padła decyzja o przebiciu pęcherza płodowego. Na salę wzięli mnie po 15, około 15:30 przebili te wody i poleciały takie gęste i zielone że dramat... ale że tętno dziecka nie spadało i od razu miałam mega skurcze to padła decyzja że próbujemy pomimo wszystko rodzić sn.
Po godzinie miałam już 7cm, po dwóch 9cm. Po kolejnej 1h z groszem synek był już z nami. To był jakiś kosmos! Podziwiam Wszystkie dziewczyny które rodziły po kilkanaście godzin, jesteście wielkie! U mnie finalnie poród trwał jakoś 3h20min.
Ogolnie kangurowalismy najpierw ja pół godzinki a potem na szyciu mąż. Ale po półtorej godziny wzięli małego na obserwację bo ma świszczący oddech. To było jakoś po 20 i jeszcze go nie dostałam. Położna kazała mi się zdrzemnąć i ma mi go przywieźć na karmienie więc czekam.
Mega się cieszę że ta cała historia tak dobrze się skończyła i że wybrałam ten szpital. W innym pewnie po zobaczeniu tych wód od razu wzięli by mnie na cc...
Co do urozów to mam pęknięcia 2 stopnia, ale na szczęście mięśnie całe.
Dziewczyny jestem mamą 🥰🥰
Gratulacje Mamo!🥳🥰 Witaj na świecie Augustku.🤩💙 Dużo zdrówka dla Was. 🍀
bambusek-94 lubi tę wiadomość
-
Gratulacje kochana! 🩵 piękne święta w tym roku 🐣 dużo zdrówka dla Was, mam nadzieję, że już się tulicie 🥰bambusek-94 wrote:Hej dziewczyny, my wczoraj o 18:50 powitalismy na świecie Augustka 💙 ma 3960g i 53cm, dostał 10/10pkt. Urodził się w 40+1.
Ogólnie od soboty wieczora miałam mega ból głowy i do rana w niedzielę nie przeszło. Tak jak pisałam rano wysokie ciśnienie, wiec koło 11 byliśmy już na IP. Zapisy na KTG pisały się ok, ale u mnie faktycznie ciśnienie wysokie wiec było wiadomo że zostaję.
Jak mnie lekarz zbadał i stwierdził te 4/5cm, a było miejsce na porodówce, to od razu padła decyzja o przebiciu pęcherza płodowego. Na salę wzięli mnie po 15, około 15:30 przebili te wody i poleciały takie gęste i zielone że dramat... ale że tętno dziecka nie spadało i od razu miałam mega skurcze to padła decyzja że próbujemy pomimo wszystko rodzić sn.
Po godzinie miałam już 7cm, po dwóch 9cm. Po kolejnej 1h z groszem synek był już z nami. To był jakiś kosmos! Podziwiam Wszystkie dziewczyny które rodziły po kilkanaście godzin, jesteście wielkie! U mnie finalnie poród trwał jakoś 3h20min.
Ogolnie kangurowalismy najpierw ja pół godzinki a potem na szyciu mąż. Ale po półtorej godziny wzięli małego na obserwację bo ma świszczący oddech. To było jakoś po 20 i jeszcze go nie dostałam. Położna kazała mi się zdrzemnąć i ma mi go przywieźć na karmienie więc czekam.
Mega się cieszę że ta cała historia tak dobrze się skończyła i że wybrałam ten szpital. W innym pewnie po zobaczeniu tych wód od razu wzięli by mnie na cc...
Co do urozów to mam pęknięcia 2 stopnia, ale na szczęście mięśnie całe.
Dziewczyny jestem mamą 🥰🥰
bambusek-94 lubi tę wiadomość
👱🏻♀️30🧑🏻🦱30
👩🏼❤️💋👨🏻2015💍2019💒12.08.2022
Starania od 02.2023
2025 2xIUI ❌
28.05 ➡️ kwalifikacja IVF ✅
31.05 ➡️ start stymulacji 💉(Menopur, Cetrotide)
11.06 ➡️ punkcja —> 9 pobrano 🥚—> 5 dojrzałych i zapłodnionych —> 3 zarodki —> zostały ❄️❄️
16.06 ➡️ transfer 🍀 4AA
20.06 ➡️ 4dpt ⏸️
21.06 ➡️ beta 5dpt - 14,10, 7dpt - 51,00, 10dpt - 234,80, 17dpt - 2826,00 🥹
24dpt ➡️ mamy serduszko ❤️
Córeczka 🩷
27.02.2026
3685g i 54cm szczęścia 🌸

-
bambusek-94 wrote:Hej dziewczyny, my wczoraj o 18:50 powitalismy na świecie Augustka 💙 ma 3960g i 53cm, dostał 10/10pkt. Urodził się w 40+1.
Ogólnie od soboty wieczora miałam mega ból głowy i do rana w niedzielę nie przeszło. Tak jak pisałam rano wysokie ciśnienie, wiec koło 11 byliśmy już na IP. Zapisy na KTG pisały się ok, ale u mnie faktycznie ciśnienie wysokie wiec było wiadomo że zostaję.
Jak mnie lekarz zbadał i stwierdził te 4/5cm, a było miejsce na porodówce, to od razu padła decyzja o przebiciu pęcherza płodowego. Na salę wzięli mnie po 15, około 15:30 przebili te wody i poleciały takie gęste i zielone że dramat... ale że tętno dziecka nie spadało i od razu miałam mega skurcze to padła decyzja że próbujemy pomimo wszystko rodzić sn.
Po godzinie miałam już 7cm, po dwóch 9cm. Po kolejnej 1h z groszem synek był już z nami. To był jakiś kosmos! Podziwiam Wszystkie dziewczyny które rodziły po kilkanaście godzin, jesteście wielkie! U mnie finalnie poród trwał jakoś 3h20min.
Ogolnie kangurowalismy najpierw ja pół godzinki a potem na szyciu mąż. Ale po półtorej godziny wzięli małego na obserwację bo ma świszczący oddech. To było jakoś po 20 i jeszcze go nie dostałam. Położna kazała mi się zdrzemnąć i ma mi go przywieźć na karmienie więc czekam.
Mega się cieszę że ta cała historia tak dobrze się skończyła i że wybrałam ten szpital. W innym pewnie po zobaczeniu tych wód od razu wzięli by mnie na cc...
Co do urozów to mam pęknięcia 2 stopnia, ale na szczęście mięśnie całe.
Dziewczyny jestem mamą 🥰🥰
Gratulacje ♥️
bambusek-94 lubi tę wiadomość
-
@ Bambusek wielkie gratulacje’ 🥳 witamy Augusta po drugiej stronie 💙 jak będziesz miała chwilę to napisz na jakiej sali rodziłas i z jaką położną. Super że udało się naruralnie! I to jeszcze jak ekspresowo 😆31 l👩 +30 l👨
2021 💕
2023 👰🤵
2024.09 - początek starań
08.06.25 - szczęśliwy cykl 🍀
24.07 (47dc) - test pozytywny ⏸️
Beta 105,7; Progesteron 22,19
26.07 (49dc) - Beta 313,3, TSH 2,28
04.08 - widoczny pęcherzyk ciążowy
08.08 - zarodek z bijącym serduszkiem ❤️
22.08 - 1.76 cm bobasa ❤️
08.09 - CRL 3.8 cm ❤️
19.09 - Nifty Pro, wszystkie ryzyka niskie, dziewczynka 🩷
3.11 - 242 g 🩷
1.12 - 490 g 🩷
29.12 - 925 g 🩷
12.01 - 1300 g 🩷
26.01 - 1480 g 🩷
11.02 - 2080 g 🩷
25.02 - 2280 g 🩷
18.03 - 2740 g 🩷
8.04 - 3400 g 🩷
🩷🩷🩷Zuza🩷🩷🩷
10.04.2026 13:47 3380g 53cm💕

-
Dzięki dziewczyny 🥰 dostałam Augustka na godzinę w nocy na karmienie i cos tam pociumkał z jednej piersi. Teraz mam go od godziny i cały czas śpi więc narazie go nie ruszam 😅
@Kłębuszku rodziłam na sali lawendowej z położną Hanią (taka koło 50, ciemne włosy) i była mega spoko. Rzeczowa, ale mega miła. Jak trzeba było to wzięła mnie w garść. Ale w kulminacyjnym momencie były ze mną aż 3 osoby bo pomagali mi z pasami i chustą przy partych. Szyła mnie dr Zosia i też mega miła 🙂 ogólnie opieka jest super ❤️
Kasiastaraczka, Kłębuszek, Dżozu, Pfry, Kokosq, Katt lubią tę wiadomość
-
Bsmbusek gratulacje 🥰
Zosia nie miej wyrzutów. To Też nie jest tak, że te szczepionki dają ci gwarancję, że nie zachowujecie. Mieliście pecha ale i szczęście, że jesteście pod opieką i z tego co piszesz to chyba jest lepiej skoro już tyle wypił? Niestety choroby takich maluszków są trudne ale super dajesz radę.
bambusek-94 lubi tę wiadomość
-
Bambusek!!! Gratulacje!!! Witaj August🥰🥰🥰🥰🥰super, że sie udało urodzić sn 😁 i też niezła decyzja lekarzy, zeby przebić wody...bambusek-94 wrote:Hej dziewczyny, my wczoraj o 18:50 powitalismy na świecie Augustka 💙 ma 3960g i 53cm, dostał 10/10pkt. Urodził się w 40+1.
Ogólnie od soboty wieczora miałam mega ból głowy i do rana w niedzielę nie przeszło. Tak jak pisałam rano wysokie ciśnienie, wiec koło 11 byliśmy już na IP. Zapisy na KTG pisały się ok, ale u mnie faktycznie ciśnienie wysokie wiec było wiadomo że zostaję.
Jak mnie lekarz zbadał i stwierdził te 4/5cm, a było miejsce na porodówce, to od razu padła decyzja o przebiciu pęcherza płodowego. Na salę wzięli mnie po 15, około 15:30 przebili te wody i poleciały takie gęste i zielone że dramat... ale że tętno dziecka nie spadało i od razu miałam mega skurcze to padła decyzja że próbujemy pomimo wszystko rodzić sn.
Po godzinie miałam już 7cm, po dwóch 9cm. Po kolejnej 1h z groszem synek był już z nami. To był jakiś kosmos! Podziwiam Wszystkie dziewczyny które rodziły po kilkanaście godzin, jesteście wielkie! U mnie finalnie poród trwał jakoś 3h20min.
Ogolnie kangurowalismy najpierw ja pół godzinki a potem na szyciu mąż. Ale po półtorej godziny wzięli małego na obserwację bo ma świszczący oddech. To było jakoś po 20 i jeszcze go nie dostałam. Położna kazała mi się zdrzemnąć i ma mi go przywieźć na karmienie więc czekam.
Mega się cieszę że ta cała historia tak dobrze się skończyła i że wybrałam ten szpital. W innym pewnie po zobaczeniu tych wód od razu wzięli by mnie na cc...
Co do urozów to mam pęknięcia 2 stopnia, ale na szczęście mięśnie całe.
Dziewczyny jestem mamą 🥰🥰
bambusek-94 lubi tę wiadomość
⏸️ 10.07.2025 🤩 po raz pierwszy w życiu 🤩
29.07 - 4,5 mm Kropka 🐤🥳 ciąża młodsza o tydzień (późna owulka)
26.08 - 3,69 cm Wiercipiętka 👶❤️
8.09 - 6,1 cm Bobasa ❤️❤️❤️ usg prawidłowe
23.09 - Dzidziutek ukrywa swą płeć..
21.10 - Dziewczynka na pokładzie ❤️ girl power ❤️
14.10 - 473 g zdrowej dziewczynki ❤️
17.12 - Ula ma już 1 kg 🤰🏽💪🏼🌞🌞🌞
7.01.2026 - III prenatalne ok ❤️, Bobaska ma już 1480 g 💪🏼🌞
17.02.2026 - Bobaska ma już 2,7 kg💪🏼🌞
3.03.2026 - 3,3 kg
+/- 400 g
9.03.2026 - ok. 3,2 kg
17.03.2026 - ok. 3,9 kg ?? 😎😎😎 dużo wód płodowych
23.03.2026 - Witaj Urszulko ❤️ 4,2 kg, cc.

-
Bambusek gratulacje!🩷 Byłaś mega dzielna. Dużego chłopaka wycisnęłaś, praktycznie 4kg, szok. A z tymi wodami to i ja się wystraszyłam, i też się tego boję 😱 Chyba nie będę czekać 10 dni tylko 7 i zgłoszę się na indukcję niestety..
A ten świszczący oddech u synka minął?
bambusek-94 lubi tę wiadomość












