Najlepsze prezenty świąteczne-Grudniówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
Chiara u mnie podobnie...w dzień bez kataru, a w nocy raz musze katarkiem odciągnąć...też mam skrecony kaloryfer, wietrze pokój, recznik na kaloryfer i już 3 tydzień się z tym borykamy...choć ostatnio trochę lżej już jest...gdzieś czytałam, że może kurz być przyczyną, więc scieram regularnie...i jeszcze od ulewania czasem mamy zawalony nosek:-(Nasze Aniołki [*] 06.07.15 8 tc, [*] 22.10.15 7 tc, [*] 19.09.18 7tc , 09.04.2019 CB, {*} 04.2020 7tc
PAI-1 homo, mthfr hetero


-
U nas wczoraj była masakra. Byliśmy na szczepieniach. Tam bez płaczu się nie obyło. Ale nie było tak najgorzej. Poszliśmy później jeszcze na spacer i do domu. Złapał godzinną drzemkę i obudził się z takim rykiem... To nie był płacz. To był RYK. Nic nie pomagało. Noszenie, tulenie, głaskanie, żadne szumy, bujanie, mówienie, cyc, NIC. 45 minut nieprzerwanego płaczu, jakby go kto ze skóry obdzierał. W pewnym momencie już siedziałam i płakałam razem z nim. Ja sama w domu, Dziecko całe bordowe od płaczu, aż się zanosi, siły juz nie ma, oczka zalepione łzami, cały gorący, krzyk niesamowity i patrzy na mnie, ewidentnie szuka pomocy, a ja bezradna, nie wiem co zrobić żeby mu było lepiej. Dałam ibuprofen i tuliłam dopóki nie usnął. Jeszcze parę razy się przebudzał od razu z głośnym krzykiem i uspokajanie od nowa, ale w końcu zasnął i spał tak na mnie z godzinę. Aż się bałam ruszyć żeby go nie obudzić żeby znowu nie zaczął płakać
ale już minęła godzina cyca, główkę też miał już chłodniejszą, więc go obudziłam, ładnie zjadł i już spokojniej usnął na 3 godziny. Masakra. Mówię wam. Tak to on jeszcze nigdy nie płakał. Mam nadzieje ze to juz koniec efektów poszczepiennych 


-
My szczepiliśmy refundowanymi + rotawirusy.
Teraz już rozumiem czemu ludzie chcą unikać 3 ukłuć. Niesamowity stres dla dziecka. Rotawirusy doustnie. Niby słodkie, smaczne, ale i tak się krztusił. Modliłam się żeby tym nie zwymiotował bo byłaby szczepionka na marne. Oczywiście płacz i uspokajanie. Potem jedno ukłucie w ramię - dziecko nie wie co się dzieje - płacz i uspokajanie. 2 szczepionka w udo - większy płacz, dłuższe uspokajanie. 3 szczepionka w drugie udo - juz mega płacz, ale juz koniec, przytulanie, mówienie, chodzenie, jakoś daliśmy radę. W sumie wszystko tez trwało dobrze ponad godzinę.
Za to to co w domu to był istny armagedon. Mój Marcin twierdzi ze może właśnie ten stres odreagował. Dziecko było przerażone. Do tego gorączka. Ramię boli i obie nóżki. Poprostu masakra. Innego określenia nie mogę znaleźć.
Dziś (odpukać) jest dobrze. Gorączki nie ma. Nie jest jakiś szczególnie marudny. Je normalnie. W nocy tez spał. Z tym ze nie normalnie (5-6 godzin snu, jedzenie i kolejne 3 godziny snu) tylko budził się co 2-3 godziny. No nic. Widocznie miał taką potrzebę. Ja i tak w nocy nie spałam. Jakoś nie mogłam. Ech... Mam nadzieje ze to juz po wszystkim
Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia 2017, 12:01


-
Mi położna mówiła, żebym podała Calpol (tutaj znany paracetamol dla niemowląt) na godzinę przed szczepieniem. Pozwoli to uniknąć rozwinięcia się gorączki. Ale sama nie wiem czy słuchać tych rad.baranosia wrote:Kurde te szczepionki są właśnie najgorsze
mi położna mówiła żeby od razu dać czopka robicie tak?
Dotty84 lubi tę wiadomość
-
Chciałam zacytować. Wcale tego nie lubię co ci kazała zrobić. Paracetamol to silny lek - w zyciu nie dałabym go zapobiegawczo! ponpierwsze, Aran wcale nie musi zareagować gorączka po szczepieniu (Hania nie miała ani razu) albo może zareagować minimalnie zwiekszona temperatura i wtedy wcale nie trzeba zbijać.Nita wrote:Mi położna mówiła, żebym podała Calpol (tutaj znany paracetamol dla niemowląt) na godzinę przed szczepieniem. Pozwoli to uniknąć rozwinięcia się gorączki. Ale sama nie wiem czy słuchać tych rad.
A jeśli mimo podania temperatura po szczepieniu skoczy i będzie się utrzymywać? Ograniczasz sobie możliwości do podania Ibuprofenu...a jeśli nadal będzie wysoka a ty nie będziesz mogła podać Paracetamolu (trzeba zachowywać odpowiednie przerwy)?
Poza tym, tak jak pisze Kalina...nie wiadomo wtedy czy była jakaś niepożądana reakcjaWiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia 2017, 13:44
Martusiazabka lubi tę wiadomość
-
baranosia wrote:Kurde Antek ma ciemieniuchę na głowie okropnie to wygląda
położna kazała 2h przed kąpielą dobrze posmarować oliwką i po kąpieli czesać
A i mam przykaz trzymać małego przy cycku 30-40min bo nie może jeść po 5-10min bo wtedy tylko pije a syty pokarm leci dopiero potem. To przez to może jeść tak często i mieć problemy z kupą. Tylko karmić go 30min to naprawdę nie lada wyczyn
Ja smaruje i po ok godzinie, dwóch wyczesuję a dopiero potem myje -
Dziękuję dziewczyny za opinie, mimo, że regularnie sprzątam pokój z kurzu dzisiaj będziemy z mężem cały pokój dokładnie myć.
Ja ewentualnie po szczepieniu podam Młodej coś jak będę widziała, że źle się czuje.
Martusia po twoim opisie właśnie się przekonałam do końca, że biorę skojarzone, współczuje reakcji Małego
Martusiazabka lubi tę wiadomość
-
Nam pielęgniarka powiedziała ze może wystąpić gorączka i żeby wtedy podać ibuprofen i przeczekać. Tak zrobiłam. Dałam mu minimalną dawkę i czekałam. Gdyby nie zeszło to pewnie byśmy na pogotowie jechali. Ale gorączka zeszła.
Nita, ja zgadzam się z Doty. Zapobiegawczo bym nie dawała. Każde dziecko reaguje inaczej. U Arana może wcale gorączka nie wstąpić. Może lżej to przejdzie. To są jednak za malutkie dzieci na takie leki przeciwbólowe. Na ibuprofenie tez jest niby napisane ze od 3 miesiąca życia. Ale skoro powiedzieli ze można podać to tym się ratowałam. Ale to już w ostateczności


-
Tylko ja będę 8 lutego szczepić na meningokoki b, a po tej szczepionce właśnie najczęściej jest gorączka. Dlatego tak doradzają. Ale oczywiście nie podam nic dopóki faktycznie będzie gorączka. Mam nadzieję, że jednak Arana to ominie.
Martusia kiedy u was kolejne szczepienia? U nas właśnie 8 lutego, mały skończy dokładnie 8 tygodni, a następne w 12 tygodniu życia.Wiadomość wyedytowana przez autora: 27 stycznia 2017, 15:09













