Najlepsze prezenty świąteczne-Grudniówki 2016
-
WIADOMOŚĆ
-
nick nieaktualnyKokardka44 wrote:Kurcze ja tak bym chciała urodzić w przyszłym tyg. no ewentualnie następny też
U mnie się tyle pozmieniało, mąż od 5 grudnia na 3 miesięczne szkolenie jedzie, także do 5 grudnia muszę się spakować w mieszkaniu co jestem, przeprowadzamy się do moich rodziców, do mojego starego pokoju który trzeba też totalnie przemeblować i 90% rzeczy z niego wywalić, a po tych 3 miesiącach przeprowadzamy się do naszego domu który dokańczamy. Totalny obłęd. Wolałabym aby mała była już na świecie jakoś przed 5.12 ale ogólnie nie wiem jak ja to wszystko ogarnę. W sumie nie mam wyboru :]
Oj no to troche stresująco masz na końcówce! Jest bardzo duza szansa, ze sie wyrobisz przed 5.12Na szkole rodzenia radzili masować sobie brodawki jako jeden ze sposobow na przyspieszenie porodu (podobno wydziela sie jakis hormon).
-
Polkosia ciepla kapiel powinna pomoc. Mnie tez dopadaja takie nocne bole i klocia. Do tego bardzo boli mnie kregoslup zwlaszcza w nocy i biodra. Az ciezko wylezec.
Ja znow zamiast spac to budze sie co chwile i na meza czekam.
Zreszta chyba wlasnie przyjechal. W koncu sie spokojnie drzemne.
Wy tez na koncowce miewacie takie abstrakcyjne do granic mozliwosci sny?? -
Przeszło mi około 4, ale wymęczyłam się
Co do snów... Wczoraj śniło mi się, że uprawiałam seks analny z moim ginekologiem. DRAMATDagn_, Iva79, Izieth, baranosia, Werix, Krakuska lubią tę wiadomość
Klementysia 2015 psn
Matylda 2016 cc
Jaśmina 2018 psn
Aurora 2021 psn -
nick nieaktualnyHej Wam
Mi się śniły robaki w mięsie, potem jakieś kłótnie rodzinne. Potem na szczęście mnie przytulony nosek obudził "Czy możemy już wstawać?"
Polkosia, poziom hardkoru Twojego snu powala
Widzę, że się temat odwiedzin przewinął. Mam nadzieję, że u nas żadne wirusy nie wyskoczą, bo Eryk tyle dni beze mnie nie wytrzyma, ani ja bez niego5 lat temu normalnie dzieci współlokatorek na położnictwie przychodziły z wizytą, a były 4osobowe sale, to teraz, przy 2osobowych tym bardziej nie powinno to aż tak przeszkadzać.
No nic, wyjdzie w praniu
Wreszcie 37 tc
Dziś idę na namaszczenie do księdza, a potem mam zamiar przesiedzieć nadchodzący tydzień w domku, żeby niczego nie podłapać, bo mi jeszcze operację przesuną
Dobrej niedzieli wszystkim życzę
Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 listopada 2016, 07:48
Iva79 lubi tę wiadomość
-
Ja w końcu przeslapalam noc bez ekscesow,no moze zgaga tak dawała czasu w klatce,ze momentami zastanawiałam się czy to nie jakiś zawał, ale odbylo się bez mdłości i bolu brzucha.
U nas dziś 9 miesiąc,jeszcze 4 tygodnieWiadomość wyedytowana przez autora: 20 listopada 2016, 08:21
-
Hej kochane! W końcu Was doczytałam
juz drugi wieczór czytam, czytam i zasypiam z telefonem w ręku...
Śliczne pokoiki:) my czekamy na baldachim biały, który później będzie służył jako tipibo coś mi za pusto
no i karuzela narazie jest schowana
wczoraj już ubrałam łóżeczko i dobrze, ze sie za to wzięłam,bo znów trzeba było prasować wszystkoupocilam się jak głupia
dzisiaj jeszcze przedstawimy łóżeczko w inne miejsce, bo tu mi nie pasuje:P Narazie wygląda tak:)
Co do szpitali to tutaj w niemczech jest tak, że dla dziecka tylko mamy przyniesc ciuszki na wyjście i kremikno i ja jeszcze biorę rożek,smoczek i butelkę
resztę zapewnia szpital...
Izieth, Dobrawa, jusci, Martusiazabka, MoBo, RybusiaB, Isia86, Iva79, chiara lubią tę wiadomość
-
Cudek, przesłodki Twój Borysek
eveli_na wrote:Milky way a ja lubie w domu chodzic w dresie, bez mejkapu, naturalnie z wlosami zeiazanymi w w niedbaly kok.
Ogolnie malowanie jest dla mnie dodatkiem, wole naturalnosc. Zakladam pod dres porzadna bielizne, pryskam sie perfumami jesi mam ochote, ale lubie w domu byc soba na 100%.
chyba najwazniejsze to czuc sie soba a nie wygladac dla innych.
W szpitau nigdy sie nie malowalam, ale wlosy musza byc czyste, koszula rowniez, antyperspirant to tez mus. Zeby czuc sie dobrze i swiezo w zupelnosci mnie wystarcza.
Ach i uwazam ze sala poporodowa to nie jest miejsce odwiedzin. Sorry. Ogromna radosc sprawiala mi oddzielna sala odwiedzin w szpitalu w Pl w ktorym rodzilam. Po porodzie mam prawo czuc sie byle jak a nawet gorzej. Nie jest to miejsce do przyjmowania tabunow gosci. Krocze boli, krew sie leje, cycki poranione, przeciekajace, czlowiek nie wyspany, zmeczony a tu do poloznicy obok bracia siostry i kij wi kto jeszcze z kij wi jakimi zarazami to nie dla mnie.
Dzięki za te słowa o dresieJuż się zastanawiam co ja mam ubierać, żeby nie mieć opinii zaniedbanej
W miękkich spodniach dresowych mam pełną swobodę ruchów i nic mnie nie uciska, po prostu wygodne są
Dobrze wiedzieć, że nie jestem jedyna, która nie chodzi po domu w pełnym makijażu i wyjściowych ciuchach
Co do odwiedzin, to też obawiam się tabunów ludzi na sali, muszę podpytać jak to u nas w szpitalu. Też wolałabym uniknąć wizyt dzieci.
Polkosia, ale Ty masz sny, masakra
Olcia..89, Dagn_, Martusiazabka lubią tę wiadomość
Mój aniołek Lenka [*] 13.08.2015 (13tc) -
Cudek Bori jest prześliczny
super, że już możesz go tulic
!!
A jeśli chodzi o to co na ścianę - to u nas będzie wisiał tylko wynik mojej nudy
W tle są pompony z bibuły przeplatane ze światełkami i jeszcze będziemy wieszać na ścianę półkę i cotton bells(nie wiem jak to się pisze dokładnie). Oczywiście te różowe serduszka nie będą kolo lozeczka tylko te szare
Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 listopada 2016, 09:19
Dobrawa, Izieth, Isia86, chiara lubią tę wiadomość
-
polkosia wrote:Heh
Dla nas katar jest chorobą, przechodziliśmy to może tylko raz, ale całe 10 dni i nie chciałabym, żeby to się powtarzało częściej, bo było MARNIE. Nie mogła spać, cyckać, oddychać... Z resztą dla noworodka i katar może być groźny. Ale ogólnie chodziło mi o to, że w ogóle nie wiadomo co takie obce dziecko przyniesie no
No dla nas katar to chleb powszedni, miała go przez pierwsze 1,5 roku przynajmniej raz w miesiącu...a pierwszy raz jak miała 6 tygodni. Ale rozumiem Cię, bo każda choroba dziecka (nawet sam katar) jest stresująca, męcząca i nie ma co niepotrzebnie narażać. My jak chodzimy z Hanią na zajęcia do dzieci (angielski, Aktywny przedszkolak i Little Gym) to juz przywykliśmy, ze z katarem prawie zawsze ktoś jest. Na szczęście rodzice raczej nie przychodzą z innymi objawami - choc ryzyko zawsze jest, bo dużo chorób ma okres zarażania jeszcze przed wystąpieniem objawów)
-
Dobrawa dziękuję kochana:)! Dzisiaj będziemy robić jeszcze małe przemeblowanie
jak juz będzie uszykowane wszystko to zrobię zdjęcie.Maluszek będzie spal z nami w sypialni (mały kącik dla niego zrobimy, bo mamy małe mieszkanko
). To zdjęcie z góry
:*
Pochwalcie się kochane kącika dla swoich maluszków! Uwielbiam patrzeć na takie kąciki
Dobrawa, Izieth lubią tę wiadomość
-
Ale intak najbardziej sie boję takich starszaków - bo nigdy nie wiesz co mize przynieść i czy szczepione...
Dlatego w szpitalu nie chce widzieć dzieci, nawet na korytarzu...
Jak leżałam z Hanią to próbowali jakaś dziewczynkę wprowadzić, ale na szczęście ochrona zareagowałaOlcia..89 lubi tę wiadomość
-
Tak sama robiłam serduszka jeszcze jak w ciąży nie byłam:P te różowe serduszka chcem powiesić nad i pod obrazkiem tez samodzielnie zrobionym (wydrukowanymi datami, które były ważne dla mnie i mojego męża :
) ale już obok naszego łóżka
Dobrawa lubi tę wiadomość
-
Dobrawa to rożek leży:) narazie bez zawartości
Baranosia nie będziesz musiała w nocy wstawaćduży plus! Super,że macie miejsce na pokoik w późniejszym czasie:) u nas jest bardzo mało miejsca:/ kiedyś pomyślimy nad większym mieszkaniem
a tymczasem będziemy wszyscy w kupie
Wiadomość wyedytowana przez autora: 20 listopada 2016, 09:23
Dobrawa lubi tę wiadomość
-
Co za kreatywnosc,super,a serduszka sa szyte? Ja ogladam na telefonie ,to tylko male fotki widze
Czyli to jest kacik u was s sypialni tak?
My mamy taki mini pokoik,mial byc tylko dla sebastiaana ,no ale tetaz bedzie musial go dzielic z siostra przez najblizsze pare lat
W sumie sciany pomalowalismy na kremowo,stoi tam biale lozeczko i kbiala komoda z ikei,nad lozkiem wisi karuzelka ikeowska i poztywka- ksiezyc to nw tyle
Trzeba bedzie wtawic drugie lozeczko,jak to zrobimy to sie pochwale.Olcia..89 lubi tę wiadomość
Wszyscy w domu -
W moim szpitalu odwidziny dozwolone tylko dla ojców. Ewentualnie dziadkowie, ale pojedynczo. Chore dzieci to pikuś w porówananiu z tym, jaki3 zarazi krążą sobie po całym szpitalu, więc to mnie nie rusza. Bardziej wkurzałyby mnie niedyskretne odwiedziny i to że ja leżąc zakrwawiona muszę chować się przed obcymi ludźmi.
Mój kącik to moje łóżko, więc nie ma co pokazywać. Doskonale rozumiem Kokardkę, bo sama będę za jakieś 3 tygodnie się przeprowadzać, więc nawet łóżeczka nie skręcam, bo sensu nie ma. Będę musiała się przekulać z małym jeszcze w starym domu.Dobrawa, Olcia..89, Perl lubią tę wiadomość
-
Izieth wrote:Cudek, przesłodki Twój Borysek
Dzięki za te słowa o dresieJuż się zastanawiam co ja mam ubierać, żeby nie mieć opinii zaniedbanej
W miękkich spodniach dresowych mam pełną swobodę ruchów i nic mnie nie uciska, po prostu wygodne są
Dobrze wiedzieć, że nie jestem jedyna, która nie chodzi po domu w pełnym makijażu i wyjściowych ciuchach
Co do odwiedzin, to też obawiam się tabunów ludzi na sali, muszę podpytać jak to u nas w szpitalu. Też wolałabym uniknąć wizyt dzieci.
Polkosia, ale Ty masz sny, masakra
Alez prosze, u nas w domu strojem codziennym jest dres, tyczy sie to mnie. Meza ale i corek. Wracaja ze szkoly i wciagaja na tylek dresy lub getry.
Izieth, Iva79 lubią tę wiadomość