PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
Abstrakcja wrote:Hejka dziewczyny, ostatnio mnie tu mniej bo chyba i fizycznie i psychicznie trochę mnie wszystko dobija.
Powiedzcie, jak tam Wasi ginekolodzy?
Ja skorzystałam z tego, że mam prywatna opieke z pracy i do tej pory umawiałam się wyłącznie na wizyty z pakietu. Jednak lekarka, u której byłam dwa razy nie zezwala na obecność męża podczas USG. U Was też to tak wygląda? Osobiście trochę mnie to do niej zniechęciło, też sama jej postawa i atmosfera podczas wizyt mocno mi zawsze obniża nastrój. Długo mnie trzymała bez leków przeciwko mdłościom i wymiotom, dopiero dwa tygodnie temu mi przepisała xonvea, po której dopiero mogłam wrócić do mięsa (przez prawie 2 miesiące prawie go nie jadłam bo miałam odruch wymiotny).
Dzisiaj byłam u innego lekarza, miał niby świetne opinie i tak jak szłam na wizytę jedynie z nadzieją, że wszystko jest w porządku to wyszłam cała w nerwach. Od momentu kiedy zrobiłam test ciążowy przytyłam jedynie 1kg, tak naprawdę od 8.03 waga stoi ciągle w miejscu. Biochemia przy prenatalnych wyszła dosyć nisko ok 0,43-045 Mom pappa i beta hcg i wyczytałam że to może być spowodowane moja niska waga (zawsze miałam problemy z nabraniem wagi, a teraz przez mdłości i wymioty już w ogóle ciężko z jedzeniem). Ryzyka mi wyszły niskie, z powodu biochemii skorygowano mi jedynie trisomie 13 na 1: 1375 więc ryzyko dalej niskie. Jednak przy dzisiejszej wizycie kontrolnej (przedłużenie zwolnienia, recepta i zerknięcie czy z bobo wszystko ok) Pan zaczął temat prenatalnych i finalnie stwierdził, że ostatnio też miał pacjentkę z tak niskimi ryzykami i po nifty wyszedł zespół downa. I że wysyła wszystkie swoje pacjentki na to badanie. I tak jak byłam spokojna o te wszystkie wady, opis usg prenatalnych byl bardzo dobry tak całkowicie mnie ta wizyta rozwaliła. Na pytania kiedy robić nastepne badania krwi stwierdzil zeby sobie sprawdzić w aplikacji. Zrobil szybkie usg, sprawdził ze serce bije.
Jak wyglądają wasze wizyty? Czujecie się zaopiekowane?
Powiem szczerze, że to moja pierwsza ciąża i czuję się strasznie zagubiona a z wizyty na wizytę czuję się coraz gorzej… i nie wiem czy mnie hormony dobijają i wariuje czy faktycznie to powinno wyglądać inaczej.
A może któraś z Was nie przybiera jeszcze na wadze?
Albo miała dosyć niską papę i hcg (okolice 0,43-0,45 Mom)?
Kurcze, uważam, że ten lekarz niepotrzebnie Cię nastraszył. Oczywiście może się zdarzyć, że Pappa się myli, bo to tylko statystyka, ale uważam, że takie straszenie i namawianie na płatne badania jest przesadą
Atmosfera na wizycie ma duże znaczenie. Może poszukaj jeszcze innego lekarza? Może kogoś z polecenia?
Co do tycia, to ja najwięcej przytyłam na samym początku ciąży, ok. 4 TC. Później to jedynie 1,5 kg. Ja zawsze miałam niedowagę. Teraz ważę 51,5 kgWiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 15:07
Niecierpliwa2, Abstrakcja lubią tę wiadomość
-
Kurcze współczuję bardzo, że trafiłaś na takich lekarzy. Po wizycie powinno się być uspokojonym a nie dodatkowo zestresowanym. Może spróbuj się rozejrzeć jednak za trzecim lekarzem? Tu przecież chodzi o twoje samopoczucie i bezpieczeństwo, nie rozumiem też dlaczego nie może mąż wejść na usg, robienie problemów tam gdzie ich nie ma.Abstrakcja wrote:Hejka dziewczyny, ostatnio mnie tu mniej bo chyba i fizycznie i psychicznie trochę mnie wszystko dobija.
Powiedzcie, jak tam Wasi ginekolodzy?
Ja skorzystałam z tego, że mam prywatna opieke z pracy i do tej pory umawiałam się wyłącznie na wizyty z pakietu. Jednak lekarka, u której byłam dwa razy nie zezwala na obecność męża podczas USG. U Was też to tak wygląda? Osobiście trochę mnie to do niej zniechęciło, też sama jej postawa i atmosfera podczas wizyt mocno mi zawsze obniża nastrój. Długo mnie trzymała bez leków przeciwko mdłościom i wymiotom, dopiero dwa tygodnie temu mi przepisała xonvea, po której dopiero mogłam wrócić do mięsa (przez prawie 2 miesiące prawie go nie jadłam bo miałam odruch wymiotny).
Dzisiaj byłam u innego lekarza, miał niby świetne opinie i tak jak szłam na wizytę jedynie z nadzieją, że wszystko jest w porządku to wyszłam cała w nerwach. Od momentu kiedy zrobiłam test ciążowy przytyłam jedynie 1kg, tak naprawdę od 8.03 waga stoi ciągle w miejscu. Biochemia przy prenatalnych wyszła dosyć nisko ok 0,43-045 Mom pappa i beta hcg i wyczytałam że to może być spowodowane moja niska waga (zawsze miałam problemy z nabraniem wagi, a teraz przez mdłości i wymioty już w ogóle ciężko z jedzeniem). Ryzyka mi wyszły niskie, z powodu biochemii skorygowano mi jedynie trisomie 13 na 1: 1375 więc ryzyko dalej niskie. Jednak przy dzisiejszej wizycie kontrolnej (przedłużenie zwolnienia, recepta i zerknięcie czy z bobo wszystko ok) Pan zaczął temat prenatalnych i finalnie stwierdził, że ostatnio też miał pacjentkę z tak niskimi ryzykami i po nifty wyszedł zespół downa. I że wysyła wszystkie swoje pacjentki na to badanie. I tak jak byłam spokojna o te wszystkie wady, opis usg prenatalnych byl bardzo dobry tak całkowicie mnie ta wizyta rozwaliła. Na pytania kiedy robić nastepne badania krwi stwierdzil zeby sobie sprawdzić w aplikacji. Zrobil szybkie usg, sprawdził ze serce bije.
Jak wyglądają wasze wizyty? Czujecie się zaopiekowane?
Powiem szczerze, że to moja pierwsza ciąża i czuję się strasznie zagubiona a z wizyty na wizytę czuję się coraz gorzej… i nie wiem czy mnie hormony dobijają i wariuje czy faktycznie to powinno wyglądać inaczej.
A może któraś z Was nie przybiera jeszcze na wadze?
Albo miała dosyć niską papę i hcg (okolice 0,43-0,45 Mom)?
A to sugerowanie nifty to aż się zdenerwowałam.... No brzmi jak naciąganie na kasę! Przecież wyszły ci dobrze prenatalne to jak lekarz w ogóle może coś takiego wymyślić i tak zestresować kobietę? To przecież nawet nie jakiś wynik na granicy tylko naprawdę bardzo niskie ryzyko! Co do pappy to ja w pierwszej ciąży miałam 0,3 mom, ryzyka wad niskie, jedynie zahamowania wzrastania płodu wysokie. Lekarze powiedzieli, że dobre wyniki i nie martwic się i rzeczywiście synek zdrowy i donoszony.
snieżka, Abstrakcja, Niecierpliwa2 lubią tę wiadomość
-
Abstrakcja wrote:Hejka dziewczyny, ostatnio mnie tu mniej bo chyba i fizycznie i psychicznie trochę mnie wszystko dobija.
Powiedzcie, jak tam Wasi ginekolodzy?
Ja skorzystałam z tego, że mam prywatna opieke z pracy i do tej pory umawiałam się wyłącznie na wizyty z pakietu. Jednak lekarka, u której byłam dwa razy nie zezwala na obecność męża podczas USG. U Was też to tak wygląda? Osobiście trochę mnie to do niej zniechęciło, też sama jej postawa i atmosfera podczas wizyt mocno mi zawsze obniża nastrój. Długo mnie trzymała bez leków przeciwko mdłościom i wymiotom, dopiero dwa tygodnie temu mi przepisała xonvea, po której dopiero mogłam wrócić do mięsa (przez prawie 2 miesiące prawie go nie jadłam bo miałam odruch wymiotny).
Dzisiaj byłam u innego lekarza, miał niby świetne opinie i tak jak szłam na wizytę jedynie z nadzieją, że wszystko jest w porządku to wyszłam cała w nerwach. Od momentu kiedy zrobiłam test ciążowy przytyłam jedynie 1kg, tak naprawdę od 8.03 waga stoi ciągle w miejscu. Biochemia przy prenatalnych wyszła dosyć nisko ok 0,43-045 Mom pappa i beta hcg i wyczytałam że to może być spowodowane moja niska waga (zawsze miałam problemy z nabraniem wagi, a teraz przez mdłości i wymioty już w ogóle ciężko z jedzeniem). Ryzyka mi wyszły niskie, z powodu biochemii skorygowano mi jedynie trisomie 13 na 1: 1375 więc ryzyko dalej niskie. Jednak przy dzisiejszej wizycie kontrolnej (przedłużenie zwolnienia, recepta i zerknięcie czy z bobo wszystko ok) Pan zaczął temat prenatalnych i finalnie stwierdził, że ostatnio też miał pacjentkę z tak niskimi ryzykami i po nifty wyszedł zespół downa. I że wysyła wszystkie swoje pacjentki na to badanie. I tak jak byłam spokojna o te wszystkie wady, opis usg prenatalnych byl bardzo dobry tak całkowicie mnie ta wizyta rozwaliła. Na pytania kiedy robić nastepne badania krwi stwierdzil zeby sobie sprawdzić w aplikacji. Zrobil szybkie usg, sprawdził ze serce bije.
Jak wyglądają wasze wizyty? Czujecie się zaopiekowane?
Powiem szczerze, że to moja pierwsza ciąża i czuję się strasznie zagubiona a z wizyty na wizytę czuję się coraz gorzej… i nie wiem czy mnie hormony dobijają i wariuje czy faktycznie to powinno wyglądać inaczej.
A może któraś z Was nie przybiera jeszcze na wadze?
Albo miała dosyć niską papę i hcg (okolice 0,43-0,45 Mom)?
Na początku ciąży schudłam 2kg i praktycznie nie tyję, ale startowałam z lekką nadwagą, więc na pewno zbyt mało nie ważę. W I trymestrze przez mdłości nie miałam za bardzo apetytu, a teraz staram się dość często jeść mniejsze porcje. Beta i PAPPA wyszły u mnie ok. Lekarka powiedziała, że na razie nie ma się czym martwić, tylko właśnie mam jeść częściej małe porcje.
Też mi się wydaje, że lekarz niepotrzebnie Cię nastraszył... Czy te wyniki z krwi miałaś już na prenatalnych, czy jedynie później opis dostałaś? Może faktycznie warto to omówić jeszcze z kimś?Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 15:31
Abstrakcja lubi tę wiadomość
-
Mimblanee wrote:Kurcze współczuję bardzo, że trafiłaś na takich lekarzy. Po wizycie powinno się być uspokojonym a nie dodatkowo zestresowanym. Może spróbuj się rozejrzeć jednak za trzecim lekarzem? Tu przecież chodzi o twoje samopoczucie i bezpieczeństwo, nie rozumiem też dlaczego nie może mąż wejść na usg, robienie problemów tam gdzie ich nie ma.
A to sugerowanie nifty to aż się zdenerwowałam.... No brzmi jak naciąganie na kasę! Przecież wyszły ci dobrze prenatalne to jak lekarz w ogóle może coś takiego wymyślić i tak zestresować kobietę? To przecież nawet nie jakiś wynik na granicy tylko naprawdę bardzo niskie ryzyko! Co do pappy to ja w pierwszej ciąży miałam 0,3 mom, ryzyka wad niskie, jedynie zahamowania wzrastania płodu wysokie. Lekarze powiedzieli, że dobre wyniki i nie martwic się i rzeczywiście synek zdrowy i donoszony.
Uspokoiłaś mnie, wierzyłam właśnie, że któraś z Was miała może podobnie niską biochemię i finalnie wszystko skończyło się szczęśliwie.
Jutro jadę na zwiedzanie porodówki i mam w planach zarejestrować się już tam do ginekologa, wybrać położną i zapisać się do szkoły rodzenia.
Może tym razem trafię na lekarza co nie będzie powodował negatywnych emocji. Do trzech razy sztuka.
@Niecierpliwa2 pobranie krwi miałam tego samego dnia co usg prenatalne, opis dostałam więc mailem. Mieli dzwonić jeżeli byłoby coś niepokojącego. W samym opsie też nie ma nic niepokojącego, określono, że ryzyka są niskie na podstawie biochemii i usg. Sama zauważyłam niższe wyniki pappa i hcg, ale nikt ich ze mną nie omawiał. Zapewne też przez niskie ryzyka.
Dzięki dziewczyny, przynajmniej wiem, że nie przesadzam 🙈Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 15:38
Mimblanee, Niecierpliwa2, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
PS nie wiem, jaki masz pakiet, ale w wielu jest "Swoboda leczenia", gdzie zwracają np. 70% ceny wizyty u zewnętrznych lekarzy. Ja tak chodzę do lekarki poleconej przez koleżankę i jest super, mąż zawsze ze mną wchodzi, wszystko nam tlumaczy. To też moja pierwsza ciąża i mam mnóstwo pytań i obaw, nie wyobrażam sobie, żeby lekarz je jeszcze podbijał.
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 15:38
Abstrakcja lubi tę wiadomość
-
Niestety lekarze, którzy są dostępni w ramach pakietu bardzo często mają kiepskie opinie. Jeśli jakiś ginekolog jest wart polecenia, to zazwyczaj nigdy nie ma do niego nigdy wolnych terminów. Są lepsi i gorsi, ja już przeszłam przez kilku, a i tak najlepszy z nich nadal ma sporo do zarzucenia. Moje doświadczenia są takie, że wizyty NFZ bywały lepsze od tych z pakietu, którego jedynym plusem jest względna dostępność terminów (oczywiście do tych gorzej ocenianych lekarzy). Ostatecznie byłam na wizycie z pakietu, dostałam reprymendę, że przyszłam po 3 tygodniach a nie 4 i zabieram terminów tym, które bardziej go potrzebują, a na koniec pomiar był błędny i tylko dołożył mi stresu, że dziecko za wolno rośnie. Jak byłam w trakcie starań na wizycie z pakietu, to lekarz odsyłał mnie do kliniki spod ich szyldu, nie zdziwię się, że jeśli tobie zalecił badania genetyczne, które akurat oni wykonują.Abstrakcja wrote:Uspokoiłaś mnie, wierzyłam właśnie, że któraś z Was miała może podobnie niską biochemię i finalnie wszystko skończyło się szczęśliwie.
Jutro jadę na zwiedzanie porodówki i mam w planach zarejestrować się już tam do ginekologa, wybrać położną i zapisać się do szkoły rodzenia.
Może tym razem trafię na lekarza co nie będzie powodował negatywnych emocji. Do trzech razy sztuka.
Dzięki dziewczyny, przynajmniej wiem, że nie przesadzam 🙈
Ja jednak zdecydowałam się na prowadzenie prywatnie, nie chce mi się też kombinować ze zwrotami za wizyty, bo czytałam, że to jakieś wnioski i branie wizyt na faktury, po prostu sobie zapłacę. Co ciekawe dostałam sporą listę badań na tej prywatnej wizycie i wystarczyło na czacie wysłać zdjęcia zleconych badań + karty ciąży i dostałam na wszystko skierowania. Nie wiem czy te ciążowe działają inaczej, ale wszystkie były za darmo mimo, że byłam przekonana, że nie mam niektórych w pakiecie. Tak więc pakiet wykorzystam tylko do badań
Abstrakcja, Niecierpliwa2 lubią tę wiadomość
👧99' 🧑98' 🐈⬛ 🐈⬛ ⏳️05.24
🚨 PCOS | IO | MTHFR homo | PAI-1 homo
✅️ AMH 6, drożność, nasienie
❌️01-11.25 11 cykli Lametta + Zivafert/Ovitrelle
01.26 IVF 💉 Menopur 150
18 🥚 -> 6 MII -> 1 ❄️ 5BB
09.02.26 FET 🍍 cykl sztuczny | EmbryoGlue
7dpt 37.7 ▫️ 10dpt 146 ▫️ 12dpt 350 ▫️ 15dpt 1184 ▫️ 19dpt 4000 ▫️ 23dpt bijące 💕
8+0 1.65cm 🧸 11+0 4.21cm 🧸 11+5 5.17cm 🩵?

-
White, ja mam pakiet z PZU i tylko dodaję przez apkę zdjęcie faktury i wpisuję nr konta do zwrotu. Od maja będę mieć też badania w pakiecie, bo mąż zwiększył składkę ja się okazało, że jestem w ciąży.
Przykro mi, Abstrakcja, że lekarz Cię nastraszył. Za to proponowanie badań powinni mieć kary.
Śnieżko, gratuluję dziewczynki, moja przyjaciółka z dzieciństwa nosiła takie imię, jak wybraliście 🥹
Abstrakcja, snieżka lubią tę wiadomość
-
Myślę, że niepotrzebnie Cię straszy, skoro ryzyka wyszły niskie.Abstrakcja wrote:Hejka dziewczyny, ostatnio mnie tu mniej bo chyba i fizycznie i psychicznie trochę mnie wszystko dobija.
Powiedzcie, jak tam Wasi ginekolodzy?
Ja skorzystałam z tego, że mam prywatna opieke z pracy i do tej pory umawiałam się wyłącznie na wizyty z pakietu. Jednak lekarka, u której byłam dwa razy nie zezwala na obecność męża podczas USG. U Was też to tak wygląda? Osobiście trochę mnie to do niej zniechęciło, też sama jej postawa i atmosfera podczas wizyt mocno mi zawsze obniża nastrój. Długo mnie trzymała bez leków przeciwko mdłościom i wymiotom, dopiero dwa tygodnie temu mi przepisała xonvea, po której dopiero mogłam wrócić do mięsa (przez prawie 2 miesiące prawie go nie jadłam bo miałam odruch wymiotny).
Dzisiaj byłam u innego lekarza, miał niby świetne opinie i tak jak szłam na wizytę jedynie z nadzieją, że wszystko jest w porządku to wyszłam cała w nerwach. Od momentu kiedy zrobiłam test ciążowy przytyłam jedynie 1kg, tak naprawdę od 8.03 waga stoi ciągle w miejscu. Biochemia przy prenatalnych wyszła dosyć nisko ok 0,43-045 Mom pappa i beta hcg i wyczytałam że to może być spowodowane moja niska waga (zawsze miałam problemy z nabraniem wagi, a teraz przez mdłości i wymioty już w ogóle ciężko z jedzeniem). Ryzyka mi wyszły niskie, z powodu biochemii skorygowano mi jedynie trisomie 13 na 1: 1375 więc ryzyko dalej niskie. Jednak przy dzisiejszej wizycie kontrolnej (przedłużenie zwolnienia, recepta i zerknięcie czy z bobo wszystko ok) Pan zaczął temat prenatalnych i finalnie stwierdził, że ostatnio też miał pacjentkę z tak niskimi ryzykami i po nifty wyszedł zespół downa. I że wysyła wszystkie swoje pacjentki na to badanie. I tak jak byłam spokojna o te wszystkie wady, opis usg prenatalnych byl bardzo dobry tak całkowicie mnie ta wizyta rozwaliła. Na pytania kiedy robić nastepne badania krwi stwierdzil zeby sobie sprawdzić w aplikacji. Zrobil szybkie usg, sprawdził ze serce bije.
Jak wyglądają wasze wizyty? Czujecie się zaopiekowane?
Powiem szczerze, że to moja pierwsza ciąża i czuję się strasznie zagubiona a z wizyty na wizytę czuję się coraz gorzej… i nie wiem czy mnie hormony dobijają i wariuje czy faktycznie to powinno wyglądać inaczej.
A może któraś z Was nie przybiera jeszcze na wadze?
Albo miała dosyć niską papę i hcg (okolice 0,43-0,45 Mom)?
Co do wagi ja jestem na minusie, w każdej ciąży tak mam. W tej mam dużą niedowagę, schudłam 6kg i noc na to nie poradzę 🤷♀️ mam największą dawkę Bonjesty i wymiotuje nadal, ale coraz mniej.
Ja chodzę do gin na NFZ i czuję się zaopiekowana. Może poszukaj jeszcze innego lekarza?
Abstrakcja lubi tę wiadomość
02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka?🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
A bierz faktury imienne, ja tak robiłam, zawsze jakiś grosz wpadnie 😉White1 wrote:Niestety lekarze, którzy są dostępni w ramach pakietu bardzo często mają kiepskie opinie. Jeśli jakiś ginekolog jest wart polecenia, to zazwyczaj nigdy nie ma do niego nigdy wolnych terminów. Są lepsi i gorsi, ja już przeszłam przez kilku, a i tak najlepszy z nich nadal ma sporo do zarzucenia. Moje doświadczenia są takie, że wizyty NFZ bywały lepsze od tych z pakietu, którego jedynym plusem jest względna dostępność terminów (oczywiście do tych gorzej ocenianych lekarzy). Ostatecznie byłam na wizycie z pakietu, dostałam reprymendę, że przyszłam po 3 tygodniach a nie 4 i zabieram terminów tym, które bardziej go potrzebują, a na koniec pomiar był błędny i tylko dołożył mi stresu, że dziecko za wolno rośnie. Jak byłam w trakcie starań na wizycie z pakietu, to lekarz odsyłał mnie do kliniki spod ich szyldu, nie zdziwię się, że jeśli tobie zalecił badania genetyczne, które akurat oni wykonują.
Ja jednak zdecydowałam się na prowadzenie prywatnie, nie chce mi się też kombinować ze zwrotami za wizyty, bo czytałam, że to jakieś wnioski i branie wizyt na faktury, po prostu sobie zapłacę. Co ciekawe dostałam sporą listę badań na tej prywatnej wizycie i wystarczyło na czacie wysłać zdjęcia zleconych badań + karty ciąży i dostałam na wszystko skierowania. Nie wiem czy te ciążowe działają inaczej, ale wszystkie były za darmo mimo, że byłam przekonana, że nie mam niektórych w pakiecie. Tak więc pakiet wykorzystam tylko do badań02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka?🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
Dziewczyny gratulacje udanych wizyt ❤️
Abstrakcja bardzo mi przykro, że spotkała Cię taka sytuacja. Ewidentnie lekarz Cię straszy.
Ja do tej pory korzystałam z lekarza z luxmedu i poza tym, że sam powiedział, że nie robi usg od 10 tygodnia ze względu na sprzęt, to czuję się zaopiekowana. Prywatnie także ok. Trzeba po prostu dobrze trafić.
Zauważyłam, że w tym tygodniu praktycznie nie mam mdłości. Jedynie robi mi się niedobrze jak jestem głodna.
Dalej trochę męczą mnie jelita no i jestem bardziej ospała niż w 1 trymestrze 😅 częstość i długość drzemek znacząco się zwiększyła 😂
snieżka, Abstrakcja lubią tę wiadomość
-
Ja to naprawdę jestem w stanie błogosławionym, ani jednego rzyga, zero zgagi, zero mdłości. Jedynie zmęczenie i marzenie o L4.
Dziewczyny, pomocy! Ciąża jest pierwszą rzeczą w moim życiu, która poszła mi w cycki 🫢 no i dziś zauważyłam pierwsze rozstępy od dołu. Smaruję się już od dawna czystym olejem migdałowym, ale chyba to za słabe dla mnie. Polećcie mi coś 🙏🏻 brzucha nadal nie mam w ogóle, przyjaciółka chciała żebym je wysłała zdjęcie, a tu nie ma czego.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 20:46
Abstrakcja lubi tę wiadomość
-
Ja od samego początku smaruje kremem z Mustela codziennie rano i od jakiś 2 tygodni jeszcze olejkiem z Yope mamacica czy coś takiego. Na razie rozstępów brak a brzuszek już jest a zaczynałam z takiego mega płaskiego.
-
Moze cos z oferty tanah ci sie spodoba? Ja używam ich kosmetyków do ciała i twarzy.babajagapatrzy wrote:Ja to naprawdę jestem w stanie błogosławionym, ani jednego rzyga, zero zgagi, zero mdłości. Jedynie zmęczenie i marzenie o L4.
Dziewczyny, pomocy! Ciąża jest pierwszą rzeczą w moim życiu, która poszła mi w cycki 🫢 no i dziś zauważyłam pierwsze rozstępy od dołu. Smaruję się już od dawna czystym olejem migdałowym, ale chyba to za słabe dla mnie. Polećcie mi coś 🙏🏻 brzucha nadal nie mam w ogóle, przyjaciółka chciała żebym je wysłała zdjęcie, a tu nie ma czego. -













