PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
Kupiłam za ciosem tę butelkę z Aventa, zobaczymy co na to nasza córka

Co do wolnego: mój mąż weźmie od razu pełne 11 tygodni: ojcowski+rodzicielski, mam nadzieję, że w szpitalu dadzą mu jeszcze opiekę nade mną. Po zakończeniu wolnego wraca do pracy się rozliczyć i udaje się na mundurową emeryturę i zakłada działalność, będzie pracować z domu
aganieszkam, PaulinKA, Marty.Na, Frena, kleopatr4, Megmery, pandzia 🐼 lubią tę wiadomość
-
Mój chciałby też opiekę na mnie, 2 tygodnie ojcowskiego i właśnie 2 tygodnie rodzicielskiego, ale myślę, że go przeciągnie, a na pewno jak coś, to rozłoży w czasie. Jeśli jest okazja, to czemu ma nie skorzystać, a mnie też będzie łatwiej. Jest górnikiem, więc nie jest jakiś niezbędny na dole, bo zastępstwo zawsze jest 😅31🙆🏻♀️ 33🧔🏼
Starania od 10.24'
♂️:
Łuszczyca (Daivobet)
💊
Omega3, Witamina D, Magnez, Ten Fertil ON, Witaminy ADEK, Ubiquinol 200, Witamina B12
🔬
Rozszerzone badanie nasienia + fragmentacja DNA plemników + test HBA ⏳
♀️
Przewlekłe nieaktywne zapalenie żołądka, subkliniczna niedoczynność tarczycy (Euthyrox 50), PCOS (w trakcie diagnozy)
💊
Witamina D, Omega 3, Magnez, Witamina B6 i B12, Aktywny kwas foliowy Neofolic, NAC 600, Ubiquinol 200, Prena Caps Ovi, Zioła Ojca Grzegorza
🔬
Trombofilia wrodzona (m. cz. V Leiden, m. MTHFR, m. PAI-1), KIR ⏳
Beta HCG:
08.03.25- 68.60
10.03.25- 104.60
12.03.25- 147.50
14.03.25- 216.60
19.03.25- 1036.60
20.03.25- 1313.30
02.04.25 - zabieg abrazji, 8tc 💔

-
my mieszkamy za granicą, więc całe szczęście wtrącanie innych jest ograniczone. na czas po porodzie mają zakaz przyjeżdżania, bo ja mogę kochać swoją rodzinę, ale podczas baby bluesa naprawde nie potrzebuje tutaj innych ludzi prócz Męża.
zadań żadnych nie muszę mu rozpisywać, w domu ogarnia absolutnie wszystko, zakupy też on robi, więc wie co i jak. dzieciaki też ogarnie sam w dzień i w nocy, więc dzięki Bogu o to jestem spokojna 🙂
w domu będzie długo, bo praktycznie 4 miesiące z pojedynczymi dniami tylko w pracy, więc ten najgorszy okres kiedy dziecko niczym prócz cycka się nie zajmie, będziemy razem.
co do smoczka to na 6 dzieci tylko moja córka dała sobie dzioba zatkać 🤪
kleopatr4, Niecierpliwa2, pandzia 🐼 lubią tę wiadomość
-
Mój pewnie weźmie, na szczęście już wprawiony w boju, bo teraz to on praktycznie zajmuje sie wszystkim, zakupami, domem itp wiec połóg to pikuś będzie przy tym, bo odejdzie stres związany z ciąża itp...
kleopatr4, Niecierpliwa2, pandzia 🐼 lubią tę wiadomość
-
Paulinka, miałam coś podobnego i co prawda nie w canvie, ale odręcznie sobie narysowałam ikonkami. Ja uwielbiam się tak organizować i polecam również rozpisać właśnie połóg. Ja działam na systemach które wcześniej musze mieć chociaż raz przerobione, przemyślane. Najlepsze co mogłam zrobić to też było zamrożenie nam ulubionych potraw😍
Użyłaś słowa „kotwica” i lubię go używać ostatnio w afirmacjach właśnie. Poszukuję swojego środka i się uziemiam i wracam do siebie, gdy myślami odchodzę gdzieś indziej.
My raczej nie wykorzystamy 9 tygodni urlopu od razu tylko na w razie w. Poprzednio w ogóle nie było potrzeby, miałyśmy wspaniały początek i bardzo spokojne i normalne 3 miesiące życia. 8 dnia mąż poszedł do pracy, ale on też część mógł zrobić zdalnie, na działalności w ogóle nie ma takich urlopów.
Teraz będzie na UOP to sobie zatrzymamy do kiedy będzie potrzeba.
Zgadzam się z Tobą pandziu, nasi partnerzy muszą być naszą opoką. Emocje różnie działają. Ja nie przyjmowałam gości dopóki nie poczułam że mam chęć, a zachcialam dość szybko po 2 tygodniach. Za to nie podobało mi się że ktoś chciał trzymać moje dziecko. Byłam bardzo zła kiedy teściowa wyperfumowała się i nigdy więcej już nie poczułam zapachu główki mojej córki. Zmysły matki sa tak wyczulone aby tworzyć więź i dbać o dziecko, a mnie to odebrano. Do tego moja mama bez zaproszenia przynosiła posiłki codziennie przez 3 tygodnie pod drzwi, nie chciała nas oglądać tylko dała przestrzeń, a druga mama miała okropne parcie i mnie to odrzucało. Jak w końcu przyjechali do nas to nie zapytała jak się czuję, nie pogratulowali. To zapamiętałam do dziś i wyciągnęłam wnioski. -
Oj, mam nadzieję, że u nas nikt nie będzie nam podsuwał swoich złotych rad 🫣bo ja bardzo newralgicznie reaguje na tego typu porady.
Co do wolnego, to mój mąż pracuje na działalności więc jedynie weźmie urlop na jakieś dwa tygodnie więc u nas od początkowy będzie skok na głęboką wodę 😁 tyle dobrego, że pracuje w większości zdalnie więc jak coś to będzie w miarę dostępny.
kleopatr4 lubi tę wiadomość
👩+👦+🐶 | starania od 05.2023
👩
AMH: 1,5
✅hormony, kariotyp, cytokiny, immunofenotyp, komórki NK, homocysteina, trombofilia, białko C, białko S, zespół antyfosfolipidowy, TSH, prolaktyna, wit D, wit B12
❌ANA 1:160, KIR AA, MTHFR-homo, PAI-1 homo
👦
azoospermia → udana mTESE
✅hormony, AZF, kariotyp, CFTR, wit D, B12, inhibina B
I IVF - 04.2025
13🥚→ 10xMII → 1❄️
ET 4.1.1 (Cyclogest, Duphaston)❌
II IVF - 06.2025
19🥚→ 11xMII → 0❄️
III IVF - 10.2025
27🥚→ 20xMII → 5❄️
FET 3.1.1 (Utrogestan, Duphaston, Encorton, Accofil) → 10 dpt: β 205; 14 dpt: β 826, prog. 30,83 ng/ml; 28 dpt: β 44192, prog. 32,31 ng/ml, CRL 0,74 + ❤️; 8t+5: CRL 2,12; 9t+6; CRL 2,9, FHR: 176; 10t+5: FeliaTest - zdrowa 🩷; 12+6: I prenatalne: 7,4 cm❤️; 19+6: II prenatalne: 320 g ❤️

-
Jesteśmy po wizycie, 877 g Bobasa, powyżej 50. percentyla wypada, ale nie pamiętam dokładnie 😀 Znowu miał nóżki na głowie, więc pani doktor się śmiała, że zdjęcia do albumu nie będzie. No trudno, napstrykamy po porodzie 😀
Z tą glukozą niską nie muszę na razie niczego robić, ewentualnie poczytać o diecie, żeby rano nie zaliczać spadku. I mam zamiar to rzeczywiście zrobić, bo czuję, że teraz mogłam mieć zbyt długie przerwy między posiłkami. Żelazo zmieniamy na jakieś w płynie, dwa razy dziennie. Mam nadzieję, że lepiej się będzie przyswajało.
No i dołączam do grona zwolnieniowego 😊 Bardzo dziwne uczucie, ale czuję, że już tego potrzebuję.Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca, 18:52
Karos31, babajagapatrzy, PaulinKA, snieżka, snieżka, snieżka, Frena, pandzia 🐼, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Co do pomocy i złotych rad ciężko przewidzieć jak u nas będzie. Na razie teściowa twierdzi, że ją samą irytowało, kiedy wszyscy się wtrącali do pierwszego syna i wszystkich z domu pogoniła 😀 Mamy tak samo zrobić podobno 😅 Moi rodzice raczej są bardzo zachowawczy we wtrącaniu się, czasem mama coś sugeruje, ale widać, że z troski. Obawiam się jedynie, że po porodzie po prostu oszaleją, bo to pierwszy wnuk w obu rodzinach. Ale myślę, że ogarniemy 😊 Ślub zrobiliśmy totalnie na swoich zasadach, bez żadnych dram, więc mamy już doświadczenie.
aganieszkam lubi tę wiadomość
-
Ja myślę, że moja mama będzie wtrącać swoje, ale na szczęście oboje umiemy jej stawiać granice. Teściowa jest niezainteresowana w ogóle ciążą, teść ogranicza się do przekazywania kasy, ale raczej wtrącać się nie będzie. Za to mam koleżankę dobrą radę, która mi już z 20 razy mówiła o kapuście🫠
-
babajagapatrzy wrote:Macie już może koszule i szlafrok do porodu? Zaczynam się rozglądać, Ninia mnie zainspirowała pomysłem spakowanej torby w sierpniu. I tak myślę, że oprócz małej, muszę też siebie obkupić.
Jeszcze nie, ale myślałam o tym ostatnio i chyba kupię jakąś najtańszą do wyrzucenia. Wiem, że są jakieś cuda wianki i do prania w wysokich temperaturach, ale szczerze nie jest to dla mnie "pamiątka" którą chcę przechowywać 😀 do ewentualnych następnych porodów po prostu kupię następne. -
Niecierpliwa2 wrote:Co do pomocy i złotych rad ciężko przewidzieć jak u nas będzie. Na razie teściowa twierdzi, że ją samą irytowało, kiedy wszyscy się wtrącali do pierwszego syna i wszystkich z domu pogoniła 😀 Mamy tak samo zrobić podobno 😅 Moi rodzice raczej są bardzo zachowawczy we wtrącaniu się, czasem mama coś sugeruje, ale widać, że z troski. Obawiam się jedynie, że po porodzie po prostu oszaleją, bo to pierwszy wnuk w obu rodzinach. Ale myślę, że ogarniemy 😊 Ślub zrobiliśmy totalnie na swoich zasadach, bez żadnych dram, więc mamy już doświadczenie.
U nas wręcz identycznie - i mam nadzieje, że obejdzie się bez złotych rad ale jako, że obie pary dziadków nie maja jeszcze wnuków to nigdy nie wiadomo jak zareagują 😁
Niecierpliwa2 lubi tę wiadomość
👩+👦+🐶 | starania od 05.2023
👩
AMH: 1,5
✅hormony, kariotyp, cytokiny, immunofenotyp, komórki NK, homocysteina, trombofilia, białko C, białko S, zespół antyfosfolipidowy, TSH, prolaktyna, wit D, wit B12
❌ANA 1:160, KIR AA, MTHFR-homo, PAI-1 homo
👦
azoospermia → udana mTESE
✅hormony, AZF, kariotyp, CFTR, wit D, B12, inhibina B
I IVF - 04.2025
13🥚→ 10xMII → 1❄️
ET 4.1.1 (Cyclogest, Duphaston)❌
II IVF - 06.2025
19🥚→ 11xMII → 0❄️
III IVF - 10.2025
27🥚→ 20xMII → 5❄️
FET 3.1.1 (Utrogestan, Duphaston, Encorton, Accofil) → 10 dpt: β 205; 14 dpt: β 826, prog. 30,83 ng/ml; 28 dpt: β 44192, prog. 32,31 ng/ml, CRL 0,74 + ❤️; 8t+5: CRL 2,12; 9t+6; CRL 2,9, FHR: 176; 10t+5: FeliaTest - zdrowa 🩷; 12+6: I prenatalne: 7,4 cm❤️; 19+6: II prenatalne: 320 g ❤️

-
babajagapatrzy wrote:Macie już może koszule i szlafrok do porodu? Zaczynam się rozglądać, Ninia mnie zainspirowała pomysłem spakowanej torby w sierpniu. I tak myślę, że oprócz małej, muszę też siebie obkupić.
Ja podobnie jak niecierpliwa, szukam najtańszej 😅 do porodu koniecznie chce ciemna (by nie bylo widac krwi czy innych plynow)
I rozpinana do samego dolu- to niby nie wymóg ale chyba troche ułatwi położenie Bobusia na brzuszku niz taka rozpinana tylko do pępka.
Mam aktualnie dodana taka na allegro ale czekam z rozmiarem jak brzuchol bedzie rósł
nie sa takie tanie te rozpinane eh. Ale sa jeszcze marki takie jak Doktor Nap, Dolce sonno- tez do stówki idzie znalezc.
https://allegro.pl/oferta/koszula-ciazowa-do-szpitala-do-karmienia-piersia-cora-s-m-15418456749?utm_medium=afiliacja&utm_source=ctr_2&utm_campaign=b3c52b03-3eca-4571-8883-0682ca334b19&utm_content=9a68811170c1#
Szlafroki mam dwa po domu i chyba sobie wezme po prostu jeden z nich.
Z takich rzeczy na porod typowo to mysle ze jeszcze jakis stanik/top do karmienia sobie ogarne, bo na jakims etapie ta koszule pewnie zdejme, czy pod prysznic czy moze jesli zechce w wodzie rodzic to zawsze jakos tak troche ciala zakryte 😅
Co do koszuli to zaufaj poloznej maja swoja taka super koszule zapinana na boku, dluzsza, no fajna. Ale cena- 400 zl xD wiec podziękuję 🤣 ale jak ktos nie ma na co wydawać pieniędzy to wydaje sie ciekawa. Podobnie model od mama ginekolog, tańsza ale tez droga 🙈
Niecierpliwa2, Frena, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
classy wrote:Oj, mam nadzieję, że u nas nikt nie będzie nam podsuwał swoich złotych rad 🫣bo ja bardzo newralgicznie reaguje na tego typu porady.
Ja się od razu jakoś najeżam i przyjmuje postawe obronną żeby bronić swojej niezależności 😆Pracuję nad postawą "wpuścić jednym uchem, wypuścić drugim, i tak zrobię jak bedę chciała" no ale to trudne jest 😆
-
babajagapatrzy wrote:Macie już może koszule i szlafrok do porodu? Zaczynam się rozglądać, Ninia mnie zainspirowała pomysłem spakowanej torby w sierpniu. I tak myślę, że oprócz małej, muszę też siebie obkupić.
Nie wiem czy to tak u wszystkich, ale na moim przykładzie powiem, że szlafrok jest zbędny 😁 Na porodówce była adrenalina, a po porodzie sale są mooocno nagrzewane żeby dzidziusie nie marzły, więc tylko kiedy mogłam to szłam się kąpać, bo dosłownie się ze mnie lało. Nie wyobrażam sobie jeszcze zakładać szlafroka -
Paulinko, dzięki za linka, dodałam do koszyka. Nie, za 400zł na pewno nie kupię. Ja po domu mam szlafrok, który babcia mi kupiła jak wyprowadzałam się do internatu w liceum - porządna sztuka, nadal super wygląda, ale jednak chyba sobie sprawię nowy 😅 jakbyście miały coś fajnego z naturalnych materiałów do polecenia, to poproszę
-
Koszulę typowo do porodu to kupię jakąkolwiek bo i tak pójdzie do kosza. Fajna ta co wysłałaś, PaulinKA, spoko z tymi guziczkami całkiem rozpinanymi, nie pomyślałabym że faktycznie to może być przydatne 🙂
Ogólnie to wolę piżamki od koszul nocnych, ale do szpitala i początek połogu chciałabym kupić sobie jakieś ładne koszule, które dodadzą mi te +10 do poczucia komfortu i dobrego samopoczucia, myślę że to ważne w tym czasie 🙂 wolałabym takie troche dłuższee niż do kolana, bo w takich się lepiej czuję 🙂
Co do szlafroka, to też mam jeden domowy ale jest za gruby do szpitala. Na jakiejś grupie widziałam polecajkę szlafroka takiego zwykłego waflowego z Ikei
https://applink.ikea.com/tY8M9r9M4w--20512976--pl--pl
wygląda spoko i składowo i cenowo, więc może się skuszę. Szkoda, że są tylko dwa rozmiary.Wiadomość wyedytowana przez autora: 3 lipca, 20:57
Niecierpliwa2, PaulinKA lubią tę wiadomość
-
PaulinKA wrote:Ja podobnie jak niecierpliwa, szukam najtańszej 😅 do porodu koniecznie chce ciemna (by nie bylo widac krwi czy innych plynow)
I rozpinana do samego dolu- to niby nie wymóg ale chyba troche ułatwi położenie Bobusia na brzuszku niz taka rozpinana tylko do pępka.
Mam aktualnie dodana taka na allegro ale czekam z rozmiarem jak brzuchol bedzie rósł
nie sa takie tanie te rozpinane eh. Ale sa jeszcze marki takie jak Doktor Nap, Dolce sonno- tez do stówki idzie znalezc.
https://allegro.pl/oferta/koszula-ciazowa-do-szpitala-do-karmienia-piersia-cora-s-m-15418456749?utm_medium=afiliacja&utm_source=ctr_2&utm_campaign=b3c52b03-3eca-4571-8883-0682ca334b19&utm_content=9a68811170c1#
Szlafroki mam dwa po domu i chyba sobie wezme po prostu jeden z nich.
Z takich rzeczy na porod typowo to mysle ze jeszcze jakis stanik/top do karmienia sobie ogarne, bo na jakims etapie ta koszule pewnie zdejme, czy pod prysznic czy moze jesli zechce w wodzie rodzic to zawsze jakos tak troche ciala zakryte 😅
Co do koszuli to zaufaj poloznej maja swoja taka super koszule zapinana na boku, dluzsza, no fajna. Ale cena- 400 zl xD wiec podziękuję 🤣 ale jak ktos nie ma na co wydawać pieniędzy to wydaje sie ciekawa. Podobnie model od mama ginekolog, tańsza ale tez droga 🙈
PaulinKA bardzo fajna ta koszula mi się wydaje, rodziłam w podobnej, ułatwia zapięcie ktg i wtedy nie trzeba latać z gołym tyłkiem i bobaska można przytulić całym ciałem.
Szlafrok polecam ale taki cieniutki, nie dlatego, że będzie zimno bo na tych salach zazwyczaj ukrop, ale żeby się zakryć, jak się jest w sali z drugą osobą i ona ma odwiedziny to ja się bardziej komfortowo czułam jeszcze w szlafroku, i wychodząc na korytarz, a nieraz tę koszule się ma uciapaną lanoliną, albo lecisz do toalety się ogarnąć bo krew poleciała i koszulina trochę we krwi to zakryjesz…
Co do rodzenia w wodzie- u mnie był taki żywioł że stwierdziłam, że wolę być golasem niż się zastanawiać co zrobię z mokrą koszulą, poza tym każdy tam mnie już z każdej strony oglądał, więc nawet nie pomyślałam o jakimś staniku;p
do porodu miałam czarną, wyprałam i pojedzie ze mną 3 raz:)














