PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
Mam wyniki awidności 🥰
Jest wysoka bo 0,80 a to oznacza, że zachorowanie było już dawno ❤️
Przeciwciała też już mi zmalały z 220,5 do 137.
Mimblanee, Aeternum, Karos31, Vainchild, babajagapatrzy, seniorita, pandzia 🐼, Weronka89, Paulina1106 lubią tę wiadomość
-
BlackAmericano wrote:Mam wyniki awidności 🥰
Jest wysoka bo 0,80 a to oznacza, że zachorowanie było już dawno ❤️
Przeciwciała też już mi zmalały z 220,5 do 137.
Super 🙂 trochę mnie zmartwiło, że moje przeciwciała to >500. Ale na razie nadal brak komentarza lekarza.
Dziewczyny, które były dziś na badaniu, gratulacje za ❤️ oby passa trwała dalej 🙂
BlackAmericano, Talto109_, Vainchild, seniorita lubią tę wiadomość
33 👫 35
03/2025- poronienie chybione
02/2026- poronienie chybione -
Aeternum wrote:Super 🙂 trochę mnie zmartwiło, że moje przeciwciała to >500. Ale na razie nadal brak komentarza lekarza.
Dziewczyny, które były dziś na badaniu, gratulacje za ❤️ oby passa trwała dalej 🙂
A jaką masz wartość przy IgM i przy jakiej normie laboratoryjnej? Bo jeśli ujemne to nie zaleca się awidności, gdyż z góry zakłada się, że to dawno przebyta infekcja. -
BlackAmericano wrote:A jaką masz wartość przy IgM i przy jakiej normie laboratoryjnej? Bo jeśli ujemne to nie zaleca się awidności, gdyż z góry zakłada się, że to dawno przebyta infekcja.
Właśnie ujemne. 0,33. A Twoje?33 👫 35
03/2025- poronienie chybione
02/2026- poronienie chybione -
I to wszystko wyjaśnia. Przy ujemnym IgM jest to dawna infekcja i raczej nie sprawdza się awidności.Aeternum wrote:Właśnie ujemne. 0,33. A Twoje?
Ja miałam IgM dodatnie. Niewiele przekroczyłam, bo miałam 1,19 przy ujemnym do 0,99, dlatego też nie było wiadomo, czy to świeża infekcja czy przedawniona.
Aeternum lubi tę wiadomość
-
Vain, cudowne wiadomości, czekałam na nie po tych Twoich stresach z zeszłego tygodnia!
Mi się dziś tak zachciało rosołu, że musiałam pojechać kupić mięso i już mam nastawiony 10l garnek 😅 będę jeść o 23 chyba.
Mam wyniki glukozy, 82, bardzo się cieszę, bo martwiłam się ewentualną cukrzycą, w październiku miałam 89,2, a jeszcze wczoraj nażarłam się tych winogron. TSH jeszcze nie ma wyniku, mam nadzieję, że wyrobią się przed jutrzejszą wizytą.
Dziś na treningu byłam mega słaba, ale dobrze mi zrobił, bo trenerka mi zrobiła mobility zamiast siłowego i od razu w człowieku więcej energii, chociażby po to żeby ten rosół nastawić 😁Wiadomość wyedytowana przez autora: 18 lutego, 18:54
BlackAmericano, Vainchild lubią tę wiadomość
-
BlackAmericano wrote:I to wszystko wyjaśnia. Przy ujemnym IgM jest to dawna infekcja i raczej nie sprawdza się awidności.
Ja miałam IgM dodatnie. Niewiele przekroczyłam, bo miałam 1,19 przy ujemnym do 0,99, dlatego też nie było wiadomo, czy to świeża infekcja czy przedawniona.
Teraz jasne 🙂 dzięki wielkie 🙂
BlackAmericano lubi tę wiadomość
33 👫 35
03/2025- poronienie chybione
02/2026- poronienie chybione -
Też mi pyrka gar rosołu😍 mam nadzieję że dobrze mi zrobi na ten żołądek.
Nie wiedziałam że można się tak czuć w związku z działaniem hormonów ciążowych. Nie wiedziałam że to może być takie trudne i nieprzewidywalne. Nie ma też za wiele środków które mogą pomóc. Dziś testowałam wit b6.
Czuję się tak jakbym chlała do upadłego, potem miała zgon, rzygala kolejnego dnia, popaliła kwasem gardło i walczyła z moralniakiem. Wyglądam też podobnie.
Wszystko mi śmierdzi i boli mnie wszędzie. Nie jestem w stanie zrobić nic oprócz leżenia i zmuszenia się czasem żeby iść siku.
Poprzednio mdłości miałam gdzieś od 5 do 12 tygodnia, ale przychodziły i odchodziły, zwykle do południa i z wieczora.
Jak tak dalej pójdzie to będzie słabo. Za dużo rzeczy i zmian na raz przechodzę. Jeszcze ten ból przy kp i myśl o odstawieniu córci mnie męczy. Ale kaszana
babajagapatrzy lubi tę wiadomość
-
babajagapatrzy wrote:Vain, cudowne wiadomości, czekałam na nie po tych Twoich stresach z zeszłego tygodnia!
Mi się dziś tak zachciało rosołu, że musiałam pojechać kupić mięso i już mam nastawiony 10l garnek 😅 będę jeść o 23 chyba.
Mam wyniki glukozy, 82, bardzo się cieszę, bo martwiłam się ewentualną cukrzycą, w październiku miałam 89,2, a jeszcze wczoraj nażarłam się tych winogron. TSH jeszcze nie ma wyniku, mam nadzieję, że wyrobią się przed jutrzejszą wizytą.
Dziś na treningu byłam mega słaba, ale dobrze mi zrobił, bo trenerka mi zrobiła mobility zamiast siłowego i od razu w człowieku więcej energii, chociażby po to żeby ten rosół nastawić 😁
O właśnie, a na jakie ćwiczenia sobie pozwalasz podczas treningu siłowego? Ja na razie odpuściłam (tym bardziej, że mam l4 na przeziębienie), ale chciałabym wrócić na siłownię.
-
Kleopatr4, współczuję złego samopoczucia!
BlackAmericano: w sumie ćwiczę jak przed ciąża, trochę z obciążeniem (z głową), dużo wzmacniania pleców i pośladków, bo miałam problemy z biodrem. Ja ćwiczę z trenerką, ona pracuje też z kobietami w ciąży i z młodymi mamami i ufam, że wie co robi. Na razie skupiamy się na treningu funkcjonalnym, dużo mamy dbania o mobilność.
Mam TSH: 2,84 😏
BlackAmericano, kleopatr4 lubią tę wiadomość
-
Co do tsh, to ja mam niedoczynność, biorę euthyrox 62.5 (połowę 125) już od kilku lat. W pierwszym trymestrze poprzedniej ciąży mi poszybowało do 3.5, dawki nie zmieniałam, po dwóch tygodniach było ok. Teraz na tej samej dawce (latem tsh było 1.5) jest 0.7 🫣 we wtorek mam ginekologa, zobaczymy.
Jestem ogólnie strasznie zmęczona i taka wypruta z sił. Dojeżdżam do pracy 80km i dzisiaj myślałam, że zasnę za kierownicą. Mam takie fazy, albo jem dużo albo umieram z powodu jakiejś niestrawności. Słabo ogólnie, a jeszcze syn znów chory... -
U mnie dobre wieści, jest serduszko 🩷. Ciąża z wielkości 7+1 czyli tyle dokładnie ile wynika z monitoringu owulacji, termin porodu 6.10.2026💜
BlackAmericano, babajagapatrzy, Aeternum, Karos31, kleopatr4, Weronka89, Mro_22, Mimblanee, Talto109_, Paulina1106, seniorita, Martit, Klarnecistka, Vainchild, Abstrakcja, pandzia 🐼, CaroShell lubią tę wiadomość
-
Wspaniała wiadomość! Gratulacje ❤️Ninia wrote:U mnie dobre wieści, jest serduszko 🩷. Ciąża z wielkości 7+1 czyli tyle dokładnie ile wynika z monitoringu owulacji, termin porodu 6.10.2026💜
Ninia lubi tę wiadomość
-
Mimblanee wrote:To czekanie to koszmar, chociaż jak ma się drugie dziecko takie małe to się zapomina, że się w ogóle jest w ciąży 🤣 no i czas tak zapierdziela, że szok, ja to nawet nie wiem który tydzień, który dzień i notorycznie łapie się na tym, że nie pamiętam, że jestem w ciąży 🤣
Haha mam dokładnie tak samo. W ogóle zaczynam nie wierzyć w tą ciążę 😂
Do tego u nas jakaś masakra, synek przyniósł ze żłobka rsv. Ma zapalenie płuc i bardzo prawdopodobny pobyt w szpitalu. Rozłożyło wszystkich, dziadków, mojego męża, ja mam tylko katar. Wczoraj siedziałam całą noc ze stoperem i liczyłam oddechy i sprawdzałam czy nie jest siny 🫠
Podziwiam dziewczyny że tak dużo z Was mówi już o ciąży. Ja tam wolę żeby nikt na razie nie wiedział, ale jestem raczej typem introwertyka 😁
Weronka89, Mimblanee lubią tę wiadomość
-
Ninia, piękna wiadomość, bardzo się cieszę 🥹
Teraz kolej na mnie! A pojutrze Black 🤞🏻
Ja będę już mówić jak będzie ok, bo zachodzą próby angażowania mnie w projekty długoterminowe w pracy, nie mam siły już wymyślać wymówek 🫣
BlackAmericano, Ninia lubią tę wiadomość
-
babajagapatrzy wrote:Ninia, piękna wiadomość, bardzo się cieszę 🥹
Teraz kolej na mnie! A pojutrze Black 🤞🏻
Ja będę już mówić jak będzie ok, bo zachodzą próby angażowania mnie w projekty długoterminowe w pracy, nie mam siły już wymyślać wymówek 🫣
O której masz jutro wizytę? Trzymam kciuki 🤞🏻 -
Ofutrzona wrote:Haha mam dokładnie tak samo. W ogóle zaczynam nie wierzyć w tą ciążę 😂
Do tego u nas jakaś masakra, synek przyniósł ze żłobka rsv. Ma zapalenie płuc i bardzo prawdopodobny pobyt w szpitalu. Rozłożyło wszystkich, dziadków, mojego męża, ja mam tylko katar. Wczoraj siedziałam całą noc ze stoperem i liczyłam oddechy i sprawdzałam czy nie jest siny 🫠
Podziwiam dziewczyny że tak dużo z Was mówi już o ciąży. Ja tam wolę żeby nikt na razie nie wiedział, ale jestem raczej typem introwertyka 😁
Masakra z tym rsv, mam nadzieję, ze Wam szybko odpuści i jednak obędzie się bez szpitala. Myślałam, że tego 💩💩 w tym roku nie będzie a ono dopiero teraz zaczęło hulać.
U nas syn dzisiaj poszedł do przedszkola zdrowy a wrócił z taką chrypą, łamie mu głos, pewnie jutro czeka nas pediatra.
A z dobrych wieści to beta dalej pięknie rośnie, z 1766 na 4083. Jutro zaczynam 6 tydz. Na piątek umówiłam usg żeby potwierdzić że na pewno pęcherzyk jest tam gdzie trzeba i się prawidłowo rozwija 💪🏻 a 27.02 już „pełnoprawna” wizyta u mojej ginekolog no i wtedy już musi być serduszko ❤️
Gratulacje dla wszystkich dziewczyn, które już mają dobre nowiny! ❤️
U nas rodzina dowie się pewnie jako ostatnia
o ciazy wie moj maz i 3 przyjaciółki, dwie też walczą długo o bobasy wiec wzajemnie się wspieramy w trudnych chwilach.
Mimblanee, BlackAmericano, Karos31, CaroShell lubią tę wiadomość
-
Ojjjj wiem co czujesz bardzo dobrze. I jeszcze trzeba się zajmować dzieckiem a człowiek się czuje jak gównokleopatr4 wrote:Też mi pyrka gar rosołu😍 mam nadzieję że dobrze mi zrobi na ten żołądek.
Nie wiedziałam że można się tak czuć w związku z działaniem hormonów ciążowych. Nie wiedziałam że to może być takie trudne i nieprzewidywalne. Nie ma też za wiele środków które mogą pomóc. Dziś testowałam wit b6.
Czuję się tak jakbym chlała do upadłego, potem miała zgon, rzygala kolejnego dnia, popaliła kwasem gardło i walczyła z moralniakiem. Wyglądam też podobnie.
Wszystko mi śmierdzi i boli mnie wszędzie. Nie jestem w stanie zrobić nic oprócz leżenia i zmuszenia się czasem żeby iść siku.
Poprzednio mdłości miałam gdzieś od 5 do 12 tygodnia, ale przychodziły i odchodziły, zwykle do południa i z wieczora.
Jak tak dalej pójdzie to będzie słabo. Za dużo rzeczy i zmian na raz przechodzę. Jeszcze ten ból przy kp i myśl o odstawieniu córci mnie męczy. Ale kaszana
kleopatr4 lubi tę wiadomość









