PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
W nocy miałam mega silny nerwoból na samym koniuszku kości ogonowej, a w pochwie czułam jakby mi ktoś wsadził piłkę z kolcami. Aż się popłakałam, mąż rozmasował mi ciepłym woreczkiem z pestkami wiśni i przeszło. Zaczynają się noce trochę masakryczne robić 🤨 czy Wy też macie tak, że w dzień w miarę funkcjonujecie , a w nocy już jest trudno?
-
Tak, ja też tak mam. Im bliżej wieczora tym czuję się gorzej, w nocy ciężko mi się dobrze ułożyć na dłużej a zmiana pozycji jest bardzo męcząca 🙈. Ja też chodzę kilka razy do toalety, nie patrzę na zegarek, ale mam wrażenie że co chwilę… Dzisiaj jakoś mi bardzo ciężko, mam nadzieję, że to rozchodzę, bo mam trochę planów sprzątaniowych.
-
ja mam mega problem z hemoroidami. w sobotę mnie wzięło na sprzątanie łazienki, tam się nakucałam i po jednym popołudniu wyszły mi 3. Dziewczyny ja wyję na głos jak chodzę do toalety... mam maści, czopki i póki co zero poprawy.
mam nadzieję, że Młody posiedzi jeszcze kilka dni, bo nie wyobrażam sobie teraz iść na cesarkę jak ja siedzieć nawet nie mogę... -
Powiem Wam szczerze, że dla mnie nocne pobudki, chodzenie do toalety co chwilę, to że od ok 5 już nie śpię, jakiś ból w nodze, który miałam wcześniej - nawet nie ma w mojej ocenie podjazdu do pierwszej połowy ciąży i ciągłych nudności i wymiotów. Aż się śmieje z lekarzem, że na końcówce czuję się naprawdę dobrze 😆
kleopatr4 lubi tę wiadomość
👧 31 👨32
09.2025 CB 💔 1cs
Czekamy 💛 10.2026 ⏳ -
Ja żeby się czuć jako tako, muszę się ruszać. Jak zalegnę, to zaraz mnie wszystko boli. No i chrapanie jest straszne, sama siebie nim budzę. Pobudek zegarek zwykle pokazuje mi 8-10, z czego zwykle 3 na siku. Ale i tak nadal uważam, że moja ciąża naprawdę była i jest dla mnie bardzo łaskawa. W piątek mam wizytę, jestem ciekawa czy już coś będzie widać jeśli chodzi o przygotowanie ciała do porodu. Czkawkę małej czuje praktycznie w biodrze, nie wiem czy to oznacza, że tam wepchnęła głowę?
-
Dziewczyny komfort psychiczny przy porodzie jest też ważny więc zalecenia zaleceniami ale jak ktoś się panicznie boi, wstydzi zrobić kupę w trakcie porodu to lepiej już zrobić tę lewatywę 👌🏼
U nas byli wczoraj teściowie i oczywiście jak teściowa zapytała czy mam zgagę w nocy i powiedziałam,że już nie mam ( jakoś od środy/czwartku) to tej nocy miałam i to okropna. Bardzo źle się czułam, taka mega przepełniona, chciałam albo zwymiotować albo zrobić dwójkę ale nic nie poszło 😅 spałam prawie całą noc w pozycji półsiedzącej. Koszmar 🫠
Martit, chociaż Ty się dzisiaj w miarę wyspałaś jak na te ciężkie noce jakie miewasz 👍🏼
kleopatr4 lubi tę wiadomość
2023:
2x CB
2x puste jajo płodowe
💔
Diagnostyka poronień nawykowych
2024:
Marzec ⏸️
Euthyrox,Encorton,Acard,Accofil, Neoparin, Utrogestan ->Cyclogest, Prolutex, Duphaston
słabe przyrosty bety-> zwiększenie Accofilu ✅
26.11 G. 2890g 54cm 💖
2026:
29.01 beta 344, prog 24.3, TSH 3.5 🔴
31.01 beta 1049, prog 26
02.02 beta 3460, prog 33.5
16.02 CRL 7.3mm 128♥️
Duphaston, cyclogest, neoparin, acard, encorton, euthyrox, prolutex
Czekamy na chłopca 🥰🩵



-
U mnie od dawna noce są najgorsze, dziś byłam w toalecie od 1 do 7 z 20 razy, ciężko wygrzebać się z łóżka, ciężko się położyć i ułożyć, każda wizyta w toalecie kończy się twardnieniem brzucha, ja już nawet nie wiem ile spałam, zegarka nie noszę od paru miesięcy ale jak ostatnio go miałam (chyba w czerwcu), to moja średnia snu wynosiła 5 godzin na dobę, teraz jest jeszcze gorzej 😔
Też macie wrażenie, że o tych trudach nikt głośno nie mówi, że to jakiś temat tabu...mnie ciaża bardzo zaskoczyła w tak wielu aspektach swojej fizjologii...mam wrażenie, że żyłam pod jakimś kamieniem nieświadomości 😳 -
Ja muszę przyznać, że ciąża jest dla mnie fizycznie bardzo łaskawa, nawet teraz budzę się raz, maksymalnie dwa razy i w miarę szybko zasypiam ponownie. Za to emocjonalnie wczoraj miałam jakiś rollercoaster i dzisiaj rano też już się popłakałam, więc pod tym względem wolałabym się czuć lepiej...
-
Ech, współczuję. Ja jeszcze dobrze śpię, ale wiem, że niedługo do się zmieni. Pamiętam, że najgorszy jest ten ostatni miesiąc 🫣 wszystko boli, nie ważne czy się stoi, czy się leży 😅Ninia wrote:W nocy miałam mega silny nerwoból na samym koniuszku kości ogonowej, a w pochwie czułam jakby mi ktoś wsadził piłkę z kolcami. Aż się popłakałam, mąż rozmasował mi ciepłym woreczkiem z pestkami wiśni i przeszło. Zaczynają się noce trochę masakryczne robić 🤨 czy Wy też macie tak, że w dzień w miarę funkcjonujecie , a w nocy już jest trudno?
kleopatr4 lubi tę wiadomość
02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -
pandzia 🐼 wrote:Juz dokładnie nie pamiętam jak to było przed porodem ale na mnie stresujące sytuacje działają mega rozluźniająco i na pewno chodziłam do toalety w domu na dwójkę. 😅 U was też może się okazać,że żadne lewatywy czy czopki nie będą potrzebne. A w razie wpamketajcie o poślizgu do enemy.
Babajaga przybijam ✋🏼
Kingus, fajnie byłoby się czegoś w końcu dowiedzieć, poznać termin porodu 🌷
Panna M, umknęło mi info o Twojej cesarce. Masz już wyznaczony termin ?
Paulinko z wyglądasz przepięknie 🥰
Tak już mam termin na 24.09
boję się jak to będzie wyglądało 🫣
A Ty masz cc ze wskazań medycznych?
pandzia 🐼 lubi tę wiadomość
👧 31 👨32
09.2025 CB 💔 1cs
Czekamy 💛 10.2026 ⏳ -
Ajj dziewczyny dla wielu ta koncowka nie jest laskawa, bardzo was tulę i oby szybko zleciało do wyklucia naszych bobusiątek!
Ja myslalam ze noce mam kiepskie ale jak przeczytałam jak wy sie meczycie- yyy to ja jednak mam spoko! To juz na prawde koncoweczka koncowki dla wielu z nas!! ✊️🙏
@paulina, dzieki za to twoje doświadczenie porodowo- stolcowe. Fajnie ze głośno mówisz ze czulas sie niekomfortowo z ta kupa, bo teraz to troche jest takie parcie na normalizacje fizjologii ze strach napisać ze sie wstydzimy kupy w porodzie😅 a ja wlasnie sie troche wstydzę i kropka! Choc moze w emocjach to bedzie dla mnie ostatnia sprawa do analizy to jednak wolę miec jakis pomysl na to wszystko 🤭
kleopatr4, Niecierpliwa2, pandzia 🐼 lubią tę wiadomość
-
Ja też się wstydzę a drugie co, to w przypadku porodu w wannie, uważam to za mega obleśne i jak dla mnie powinno się wiązać z wymianą całej wody, a wiem, że tak to nie wygląda bo często już na tym etapie nie ma na to czasu . Bardo boję się, że bakterie z kupy (czy w porodzie zwykłym czy do wody) dostaną się do cewki moczowej i na dzień dobry będę miała zapalenie pęcherza bo mam taką skłonność. Po wczorajszych postach przemyślałam temat, pogadam w czwartek ze swoją położną ale chyba jestem zdecydowana, że w wypadku jakbym nie oczyściła się w domu to na dzień dobry poproszę o lewatywę. U mnie w szpitalu jest duży komfort bo nawet przed wejściem na porodówkę będę w sali jednoosobowej z łazienką, wyproszę męża i zrobię co trzeba.
-
Ja podobnie w porównaniu do początku to mam luz. Przez całą ciążę jednak 2 lub 3 razy w nocy mi się zdarzyło wstać typowo na siku, raczej budzę się głodna ze spadkiem cukru, ale to około 5 rano zazwyczaj i jestem w stanie zasnąć.
Ciężko mi jest się teraz ułożyć i mam bezsenność, długo zasypiam i wybudzam ok 2. Myślę że ma to związek z zaniedbaniem higieny snu, bo dużo zapieprzam wieczorami😆 Jednak zgaga wczoraj też mnie przyprawiła o łzy. Próbowaliśmy z mężem się kochać ale było mi starsznie niedobrze. Mam dużą chęć, on też, ale po prostu jak już stanie się sposobność czyli dziecko zaśnie o dobrej porze, mamy porządek w miarę, żadne nie ma bóli czy mega zmęczenia to nagle ja nie domagam bo mdłości… no ej! Żenada. Tez mam nocne poty i martwi mnie to bo zasypiam z otwartym oknem, a rano chrypka bo zimno🤣
Za to tak jak mialam giga ból spojenia w połowie ciazy to przeszło i nie wróciło. Zupełnie inaczej jak w pierwszej ciąży się czuję, bo mam fizycznie dużą sprawność i mobilność. Końcówkę odczuwam też inaczej - nie uwiera mnie czas, nie odliczam jeszcze każdego dnia. Ja zawsze będę powtarzać że najgorsze 2 ostatnie tygodnie, bo morale spadają. -
Ja nie moge spać ,ciężko mi ,chrapie również 😅
Mam skurcze przepowiadające i dziś na ktg właśnie dwa się pokazały czyli to nie była moja wyobraźnia.
W sobotę dostałam jakiegoś takiego bólu z lewej strony jak leżałam i chciałam się podnieść ,nie wiem chyba dzidziuś się tak ułożył i coś uciskał bo aż płakać mi się chciało i nie mogłam wstać 🙈 córke wolałam i musiała mi pomóc. -
U mnie końcówka też dość ciężka, może nie jakoś mocna bo jak czytam to wiele z Was ma trudniej 🥺 ale już widzę, że coraz trudniej mi znaleźć wygodną pozycję. Śpię w miarę długo - wczoraj poszłam chyba spać ok 23 i wstałam i 8:30. Teraz w nocy budzę się tak z 2-3 razy średnio, typowo na siku i jak wracam to zasypiam od razu lub chwilę się pomęczę bo nie mogę znaleźć wygodnej pozycji. Gorzej, że dopadło mnie jakieś przeziębienie 😓 gardło już w miarę ale mam uczucie takiej ciężkiej głowy i nos w nocy mi się zapycha - w zależności od tego na którym boku śpię. Mąż mówił wczoraj, że synchronicznie podchrapywałysmy z naszą sunią 🫢 do tego wszystkiego na końcówce rośnie mi ciśnienie i mam spuchnięte stopy i potrafię się popłakać z tego powodu 😓 więc już też hormony robią swoją bo się bardzo nakręcam takimi mniejszymi problemami 🥺 w nocy też śpię odkrytą głownie bo ciągle mi ciepło a mąż obok zakryty po uszy a to ja jestem z tych zmarzlaków na co dzień. I też zauważyłam, że na dwójkę chodzę teraz codziennie a jeszcze niedawno to było wielkie wydarzenie raz na kilka dni 🫢 pocieszam się, że to już końcówka i doceniam, że jednak całą ciążę czułam się dobrze i normalnie funkcjonowałam. I może dlatego teraz tak ciężko mi się pogodzić z tym, że jakieś trudności przyszły 🫣👩+👦+🐶
👩
AMH: 1,5
✅hormony, kariotyp, cytokiny, immunofenotyp, komórki NK, homocysteina, trombofilia, białko C i S, zespół antyfosfolipidowy, TSH, PRL, wit D, wit B12
❌ANA 1:160, KIR AA, MTHFR-homo, PAI-1 homo
👦
azoospermia → udana mTESE
✅hormony, AZF, kariotyp, CFTR, inhibina B
I IVF
13🥚→ 10xMII → 1❄️
ET (Cyclogest, Duphaston)❌
II IVF
19🥚→ 11xMII → 0❄️
III IVF
27🥚→ 20xMII → 5❄️
FET (Utrogestan, Duphaston, Encorton, Accofil) → 10 dpt: β 205; 14 dpt: β 826, prog. 30,83 ng/ml; 28 dpt: β 44192, prog. 32,31 ng/ml, CRL 0,74 + ❤️; 8t+5: CRL 2,12; 9t+6; CRL 2,9, FHR: 176; 10t+5: FeliaTest - it's a girl 🩷; 12+6: I prenatalne, 19+6: II prenatalne, 29+4 III prenatalne - wszystko ok 💖

-
Dla mnie noce i poranki są najgorsze. Wstaję minimum trzy razy na siku i za każdym razem trudno mi zwlec się z łóżka, a później do niego wejść i opatulić się poduszką ciążową. Czasami po powrocie do łóżka zasypiam od razu, a czasami nie śpię już wcale.
Najgorzej jak lewy bok mi zdrętwieje, bo szukam innej pozycji, a w każdej innej mi niewygodnie.
Zdarza się, że przez pęcherz wstaje z twardym brzuchem, a czasami bez twardnienia po prostu trochę mnie boli. Na szczęście zdarza się to bardzo rzadko.
Dziś malutka nieźle mi szalała przy każdej mojej pobudce. Też przez to czułam ból i trudno było mi się ułożyć. Wolę jednak, kiedy jest bardziej aktywna niż mniej. W końcu i tak już niewiele zostało - 17 dni 😁
Byłam dziś na konsultacji z anestezjologiem - poszło mega szybko, niczego ode mnie nie chciał, tylko przepytał pod kątem alergii i branych leków. Opowiedział o znieczuleniu i odczuciach, jakie mogą mi towarzyszyć podczas operacji. W jego ustach wszystko brzmiało jak pikuś i sama przyjemność 😅 No, ale ja i tak najbardziej boję się tylko, że znieczulenie nie zadziała i będę czuła cięcie, resztę jakoś zniosę 😅 Niby zapewniał, że tak się nie stanie, ale jednak czasami coś takiego się zdarza.
Jutro mam zdjęcie szwu - trzymajcie kciuki 🤞🏻🤞🏻🤞🏻
Niecierpliwa2, pandzia 🐼, aganieszkam, Frena lubią tę wiadomość















