PAŹDZIERNIK 2026 🍃💚
-
WIADOMOŚĆ
-
@ Niecieroliwa, mam ktg w czwartek to już będzie moje czwarte i pewnie ostatnie przed indukcją. W zeszły czwartek badali też mnie i w szyjkę można włożyć na spokojnie już palec więc nawet balonik nie wchodzi w grę, z tego co mówili to od razu oksytocyna bo balonik to już ze mnie od razu wypadnie 🤣 jeszcze przy mężu to mówili i byli mega entuzjastyczni, że na pewno do 6.10 się samo zacznie a tutaj już 5 dzień mija i nic🫤 on jest teraz święcie przekonany, że ja zaraz urodzę… a tutaj kolejny poranek gdy się budzę i nic, jestem zawiedziona. Drugiej strony mega się boję rozpoczęcia akcji po południu bo przez te ciągłe skurcze od około 15 ja się już do niczego nie nadaję i przeraża mnie, że miałabym godzinami rodzić taka zmęczona.
Niecierpliwa2 lubi tę wiadomość
-
U mnie tez bylo jak w filmie😆 ale po całym dniu skurczy wiec można było się spodziewać.Niecierpliwa2 wrote:Z tymi wodami to w szkole rodzenia nam mówili, że rzadko odchodzą tak zjawiskowo jak w filmach, więc stwierdziłam, że nie muszę się aż tak przejmować. A w weekend, jak to powiedziałam mamie i teściowej to obie stwierdziły, że u nich tak właśnie chlusnęło 🤭 Więc jednak na dłuższe wyjścia będę stosowała te TenaPants 😅
Niecierpliwa2, Ninia, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Ninia, z kolei twoja macica przygotowuje Ciebie właśnie teraz i gdy już się zacznie to może to potrwać krótko! Myślę że warto dać sobie jeszcze czas. W tydzień duuuzo może się zmienić. Myślę że bliżej jak dalej;)
A daj znać czy stosujesz akupresurę, olejki, wiesiołka?
Mi momentalnie uciski punktów spustowych aktywują lekkie skurcze, myślę że to dzieki nim szyjka się rozwarła do ok 3cm już.Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 09:21
Niecierpliwa2, Ninia, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Kleopatr stosuję wiesiołka tylko doustnie. Niestety nie mam odwagi zastosować dopochwowo bo ponoć zmienia PH, a ja panicznie boję się infekcji pod koniec i moja położna powiedziała, że jak mam się stresować to bym lepiej odpuściła, niestety tak samo mam z klasycznym seksem, boję się zapalenia pęcherza. Mąż mi dzisiaj rano porządnie wymasował okolice lędźwiowe, a ja w tym czasie stymulowałam sutki i skurcze się wzmogły. Mam jakieś szalone pomysły byśmy uprawiali seks w prezerwatywie, a potem wprowadzę nasienie strzykawką😅😅😅😅 on jest za, bo chce mi pomóc ale ja już sama widzę, że to pachnie szaleństwem 🤣🤣🤣🤣🤣
Teściowa mi jakiś czas temu dała książkę o jodze dłoni, ja jestem średnio wierząca w takie metody ale dzisiaj zaczęłam kartkować i szukać co tam porobić by rozluźnić ciało 🤣 ona jest bardzo uduchowiona, w sumie uzdrowiła się takimi metodami duchowymi i niekonwencjonalnymi po 70 roku życia, dzisiaj kończy 88 lat, mieszka sama, gotuje, jest mega sprawna fizycznie i umysłowo, wsiada sama w pociąg i z walizkami potrafi pojechać z Warszawy do Kolobrzegu,a była już nad grobem. Uzdrawia też naszą córkę, też metodami typu dwupunkty i można wierzyć albo nie ale 10 letnie dziecko praktycznie nie choruje, jak złapała grypę typu A w piątek to w najbliższą środę (za zgodą lekarza), szła już do szkoły. Jestem zdesperowana więc dzisiaj poproszę ją o jakiś przekaz energetyczny i postaram się mieć na to otwarty umysł i serce.
aganieszkam lubi tę wiadomość
-
Ninia, ja Cię bardzo dobrze rozumiem, bo czuję, że od niedzieli będę mieć podobne pomysły. Na razie grzecznie czekam na termin, czyli na 4.10.
Wizytę z ktg mam pojutrze, zobaczymy czy moja macica w ogóle cokolwiek trenuje 🫠
Dołączam do teamu „kontuzjowany mąż”, mojemu się znów uruchomił łokieć tenisisty. Wymasowaliśmy, nasmarowaliśmy i założyliśmy opaskę. Trzy światy na tej końcówce!
Co do zęba: byłam wczoraj na wizycie, okazało się, że został jeszcze kawałek nerwu w jednym kanale. Ząb jest obolały, ale na noc wzięłam już paracetamol i jako tako się wyspałam. Mam nadzieję, że pójdzie ku lepszemu!
Ninia, aganieszkam lubią tę wiadomość
-
Nie mogę uwierzyć, że pojutrze będę już tulić swoje maleństwo 🥰 Nadal mam lęk, czy wszystko pójdzie ok i czy na pewno wrócimy do domu w trójkę, a nie w dwójkę, ale to niesamowite uczucie, że jest tak blisko.
Dotychczas czułam jedynie ekscytację, a teraz pojawił się też strach, czy będę umiała zająć się malutką w szpitalu. Nigdy nie opiekowałam się noworodkiem.
Czuję też, że córeczka robi sobie niezłą imprezę w brzuchu - korzysta z ostatnich chwil 🤭
Niecierpliwa2 lubi tę wiadomość
-
Mi tak odeszły w drugiej ciąży 🙈 nic fajnego, ale przynajmniej wiadomo, że rodzisz 😅Niecierpliwa2 wrote:Z tymi wodami to w szkole rodzenia nam mówili, że rzadko odchodzą tak zjawiskowo jak w filmach, więc stwierdziłam, że nie muszę się aż tak przejmować. A w weekend, jak to powiedziałam mamie i teściowej to obie stwierdziły, że u nich tak właśnie chlusnęło 🤭 Więc jednak na dłuższe wyjścia będę stosowała te TenaPants 😅
Wiadomość wyedytowana przez autora: Dzisiaj, 11:01
Niecierpliwa2 lubi tę wiadomość
02/26 Naturals Beta 1979, 4205
Cudzie trwaj 😍 Dziewczynka 🩷


Synek 29.04.2025 🩵 (38+1tc)
26dpt USG jest serduszko
20dpt-2mm zarodek
Beta 9dpt-113,92; 11dpt-260,59; 17dpt-2380,97
24.08.2024- transfer 4BB
Synek 26.07.2021 💙 (36+4tc)
21dpt USG- 2,5mm szczęścia
Beta: 6dpt-46,8; 8dpt-132,3; 10dpt-393,7
02.12.2020 - Transfer blastki 6cio dniowej 6BA
Córeczka 13.12.2019 🩷 (40+1tc)
23dpt jest serduszko
Beta: 6dpt-47,16; 8dpt-140,50; 10dpt-361,70; 16dpt-6550
26.03.2019r.-Transfer blastka 4BB
21.03.2019r.-Punkcja (pICSI)- 3 blastki (3BB, 4BB, 6BA)
Niedrożne jajowody ❌ -







