Słaba jakość komórek jajowych? To nie wyrok.

Poznaj autorski program poprawy jakości komórek dla pacjentek przed leczeniem in vitro, z niską rezerwą jajnikową i słabą odpowiedzią na stymulację hormonalną.
X

Pobierz aplikację OvuFriend

Zwiększ szanse na ciążę!
pobierz mam już apkę [X]
Forum W ciąży - ogólne Październikowe mamy 2017
Odpowiedz

Październikowe mamy 2017

Oceń ten wątek:
  • Morenadenna Autorytet
    Postów: 348 185

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:01

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Natikka123 wrote:
    Ja już od 2 dni nie spędzam wieczorów z porcelana. Chyba już najgorszy okres większość z nas ma za sobą:-)
    Ja piłam do tej pory codziennie actimela i mi nie pomagał w ogóle. Przeniosłam się na activie bo znajoma która była w ciąży mi polecala. A i moja koleżanka ma teraz 15 tydzień i ma już zalecenie by pić dziennie 6 szklanek mleka by pokarm mieć.
    z tym piciem mleka to sie usmialam :D skad ci lekarze to biora...pokarm niectworzy sie z jedzenia a z krwi to po pierwsze,po drugie absolutnie nic specjalnego robic nie trzeba a jedynie czesto przystaeiac po porodzie do puersi i mleko bedzie :)

  • Morenadenna Autorytet
    Postów: 348 185

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:03

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    no i oczywiście nie dokarmiac,dzialam na forach o karmieniu piersia,wszystkie moje dzieci oprocz pierwszego karmilam dlugo,czytalam wiele badan naukowych,poznalam miliony historii,pomoglam wielu kobietom i moge powiedziec ,ze mam wieksza wiedze niz wiekszosc lekarzy,a oni niestety zwykle te wiedze maja zerowa:/

    patulla lubi tę wiadomość

  • patulla Autorytet
    Postów: 2533 2103

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:04

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morenadenna wrote:
    z tym piciem mleka to sie usmialam :D skad ci lekarze to biora...pokarm niectworzy sie z jedzenia a z krwi to po pierwsze,po drugie absolutnie nic specjalnego robic nie trzeba a jedynie czesto przystaeiac po porodzie do puersi i mleko bedzie :)

    Pij mleko będziesz miała mleko! :D

    Tak jak piszesz, często przystawiać i woda do picia wystarczy (Ale czy zamiast mlekiem nie będę karmić wtedy wodą?!) ;)


    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 marca 2017, 09:13

    Morenadenna lubi tę wiadomość

    dqprj44jb8yg6zfw.png9f7jx1hpfxfexs93.png
    l22ne6ydz3bwmwg9.png
  • Mayes Autorytet
    Postów: 560 158

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Haha dobre z tym mlekiem. Zascianek :) co robicie na obiad? Dla mnie najgorszy problem to wymyslec co na obiad. Masakra jakas. Nie mam na nic apetytu. Najlepiej to bym nic nie jadla albo musiałby mi ktos gotować bo swojego obiadu nie rusze :|

    Morenadenna lubi tę wiadomość

    Aniołeczek [*] 29.06.2016
    2nn3w1d350qllfew.png
  • patulla Autorytet
    Postów: 2533 2103

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:06

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morenadenna wrote:
    no i oczywiście nie dokarmiac,dzialam na forach o karmieniu piersia,wszystkie moje dzieci oprocz pierwszego karmilam dlugo,czytalam wiele badan naukowych,poznalam miliony historii,pomoglam wielu kobietom i moge powiedziec ,ze mam wieksza wiedze niz wiekszosc lekarzy,a oni niestety zwykle te wiedze maja zerowa:/

    Podpisuje się obiema rękami pod tym, a nawet cyckami :D
    Właściwie to ginekologa chyba lepiej w ogóle nie pytać o karmienie... A położne to też nie wszystkie są w stanie pomóc... Bo nie chce im się uaktualniać swojej wiedzy...

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 marca 2017, 09:01

    Morenadenna lubi tę wiadomość

    dqprj44jb8yg6zfw.png9f7jx1hpfxfexs93.png
    l22ne6ydz3bwmwg9.png
  • PazdziernikowaMama Przyjaciółka
    Postów: 96 56

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:21

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Dzień dobry :D Jak po weekendzie? :) U mnie spokooo, ale poniedziałek zaczęłam "w kibelku"..

    A mam do was pytanie, nie wiem jak nauczyć moje dziecko, że jak ja do niego mówię, to jesteś Ty , to on mówi "to jestem ja" , pytam się go "Michaś kto zjadł czekoladę? a on pokazuje na siebie i mówi "Ty " :D jak go poprawię, to mówi "ja" ale po jakimś czasie znów "ja" to znaczy u niego "Ty" :D :D

    n59ydf9h5739w1oo.png

    bhywx1hpndslmkne.png
  • Morenadenna Autorytet
    Postów: 348 185

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:22

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PazdziernikowaMama wrote:
    Dzień dobry :D Jak po weekendzie? :) U mnie spokooo, ale poniedziałek zaczęłam "w kibelku"..

    A mam do was pytanie, nie wiem jak nauczyć moje dziecko, że jak ja do niego mówię, to jesteś Ty , to on mówi "to jestem ja" , pytam się go "Michaś kto zjadł czekoladę? a on pokazuje na siebie i mówi "Ty " :D jak go poprawię, to mówi "ja" ale po jakimś czasie znów "ja" to znaczy u niego "Ty" :D :D
    nic nie rozumiem:D

    PazdziernikowaMama, KaroLove lubią tę wiadomość

  • Lola83 Autorytet
    Postów: 1227 839

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:26

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    masakra jest z wiedza o karmieniu. Ja wyladowalam w poradni laktacyjnej i porade jaka uslyszalam to UWAGA! sciagac i podawac butelka. Mloda miala 2 mce :/ Jak to usyszalam to juz nawet nie wiedzialam co ta baba mowi tylko ubralam dzieciaka i mnie nie bylo. Karmilam 15 mcy, moje dziecko nie wiedzialo co to butla. Gdyby nie hafija, ksiazka Warto karmić piersią... i fora intenetowe skonczyloby sie na butli na bank.

    Boje sie teraz karmienia, bo o tyle, o ile dziecko jest dorodne i urodzone o czasie, to przy malym dziecku urodzonym wczesniej jest sraczka na dokarmianie. Juz w szpitalu wlewali mojej corce mm do gardla, a ona pieknie jadla, a ja mialam mleko bez problemu.

    Tez sie czuje strasznie i marzylabym o zwolnieniu, ale ludze sie, ze przejdzie zaraz i bedzie lepiej. Plakac mi sie chwilami, ze to sie musi w koncu skonczyc, ile mozna sie tak meczyc:( nic mi sie nie chce, nic nie cieszy, nie smakuje... horror :/

    Morenadenna lubi tę wiadomość

    Piotruś
    ganndqk37mzflpnc.png
    Helenka
    rolodf9hpum40ef3.png
  • Lola83 Autorytet
    Postów: 1227 839

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:28

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PazdziernikowaMama wrote:
    Dzień dobry :D Jak po weekendzie? :) U mnie spokooo, ale poniedziałek zaczęłam "w kibelku"..

    A mam do was pytanie, nie wiem jak nauczyć moje dziecko, że jak ja do niego mówię, to jesteś Ty , to on mówi "to jestem ja" , pytam się go "Michaś kto zjadł czekoladę? a on pokazuje na siebie i mówi "Ty " :D jak go poprawię, to mówi "ja" ale po jakimś czasie znów "ja" to znaczy u niego "Ty" :D :D

    tez Mloda chwilami mieszala, ale jakos zajarzyla, ze Ty to Ja i odwrotnie ;) Ja sie balam, ze zawsze bedzie o sobie mowic w trzeciej osobie, ale tez jej przeszlo. A nie droczy się czasem z Toba?

    Piotruś
    ganndqk37mzflpnc.png
    Helenka
    rolodf9hpum40ef3.png
  • patulla Autorytet
    Postów: 2533 2103

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:29

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PazdziernikowaMama wrote:
    Dzień dobry :D Jak po weekendzie? :) U mnie spokooo, ale poniedziałek zaczęłam "w kibelku"..

    A mam do was pytanie, nie wiem jak nauczyć moje dziecko, że jak ja do niego mówię, to jesteś Ty , to on mówi "to jestem ja" , pytam się go "Michaś kto zjadł czekoladę? a on pokazuje na siebie i mówi "Ty " :D jak go poprawię, to mówi "ja" ale po jakimś czasie znów "ja" to znaczy u niego "Ty" :D :D
    To mój mąż bawił się z naszymi, w pokazywanie palcem (tylko jak to opisać) Pokazywał na siebie i mówił to JA, pokazywał na małego i mówił to TY. I tak parę razy, to JA, to TY... I raczej im się nie myli. A Twojemu to może chwilowo się myli, dzieci mają różne okresy, czasami chłopcy mówią wyrazy z końcówkami dziewczęcymi, np. Zjadłam... itp. Przejdzie ;)

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 marca 2017, 09:24

    dqprj44jb8yg6zfw.png9f7jx1hpfxfexs93.png
    l22ne6ydz3bwmwg9.png
  • nadziejastru Autorytet
    Postów: 1099 901

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:30

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Mayes ja właśnie też myślę intensywnie nad obiadem i nie wiem, bo dziś nie mam ochoty na nic, a na pewno żadne mięso... może kopytka zrobię, ale zobaczymy ;-)

    Z tym mlekiem to też dla mnie jakiś wymysł, ja praktycznie nie pije mleka, może raz na 2 tygodnie się zmuszę, ale to też nie zawsze ;-)

    201710081562.png
    <3 Julianek
    bfaregz2wr08gt7m.png
    01.04.2016r. Aniołek 12tydz [*] a myślałam, że robisz Mamusi Prima Aprilis... :(
  • Morenadenna Autorytet
    Postów: 348 185

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:31

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja rodzilam moje 3 dziecko do dziewczyny 2 dni po cesarce przyszla polozna LAKTACYJNA i stwierdzila,ze nie ma mleka i nic z tego nie bedzie i ma dokarmiac.rece mi opadly :/

  • patulla Autorytet
    Postów: 2533 2103

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:34

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Lola83 wrote:

    Boje sie teraz karmienia, bo o tyle, o ile dziecko jest dorodne i urodzone o czasie, to przy malym dziecku urodzonym wczesniej jest sraczka na dokarmianie. Juz w szpitalu wlewali mojej corce mm do gardla, a ona pieknie jadla, a ja mialam mleko bez problemu.
    U nas było to samo, ja miałam mleka tyle, że kilka dzieci bym wykarmila, a dokarmiali mlekiem dla wcześniaków, żeby szybciej na wadze przybieral. A ja w depresję prawie wpadalam :/ Ale później karmiłam i wszystko dobrze się skończyło.

    dqprj44jb8yg6zfw.png9f7jx1hpfxfexs93.png
    l22ne6ydz3bwmwg9.png
  • PazdziernikowaMama Przyjaciółka
    Postów: 96 56

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:38

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    A możliwe w sumie, ze to tylko takie jego droczenie się ze mną... :P Bo wie ze mnie to denerwuje jak tak mówi :P

    Najbardziej powiem wam, że przeraża mnie to, ze ten mój malutki syneczek, którego tak niedawno jeszcze nosiłam w brzuszku, za 2 lata pójdzie do zerówki,.. dla mnie to niepojęte.. niedawno jeszcze słowa nie potrafił powiedzieć, a tu o... zaraz trzeba będzie podręczniki kupować :/

    n59ydf9h5739w1oo.png

    bhywx1hpndslmkne.png
  • patulla Autorytet
    Postów: 2533 2103

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:41

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morenadenna wrote:
    ja rodzilam moje 3 dziecko do dziewczyny 2 dni po cesarce przyszla polozna LAKTACYJNA i stwierdzila,ze nie ma mleka i nic z tego nie bedzie i ma dokarmiac.rece mi opadly :/
    Czasami na pewno karmienie wymaga sporo wysiłku, ale to jest to, że nie ma kto pomóc :( Moim zdanie pomocny przy rozkręceniu laktacji jest laktator, oczywiście dziecka nie zastąpi, ale myślę, że może pomóc. Ja obu moich chłopaków nie karmiła od pierwszego dnia i żeby pobudzić laktacje laktator super pomógł.
    Pamiętam przy pierwszym synku, położna kazała mi ręcznie pobudzać/ściągać i jak udalo mi się ściągnąć chyba 5ml jak nie mniej... Aż głupio mi było pójść z tym do nich żeby małemu dac. Ale położna była super, bo pochwaliła mnie i powiedziała, że super i to był dobry start :) Przy drugim to już sama wiedziałam, ale bolało mnie, że małego dokarmiali mm

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 marca 2017, 09:36

    dqprj44jb8yg6zfw.png9f7jx1hpfxfexs93.png
    l22ne6ydz3bwmwg9.png
  • Morenadenna Autorytet
    Postów: 348 185

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:44

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    patulla wrote:
    Czasami na pewno karmienie wymaga sporo wysiłku, ale to jest to, że nie ma kto pomóc :( Moim zdanie pomocny przy rozkręceniu laktacji jest laktator, oczywiście dziecka nie zastąpi, ale myślę, że może pomóc. Ja obu moich chłopaków nie karmiła od pierwszego dnia i żeby pobudzić laktacje laktator super pomógł.
    Pamiętam przy pierwszym synku, położna kazała mi ręcznie pobudzać/ściągać i jak udalo mi się ściągnąć chyba 5ml jak nie mniej... Aż głupio mi było pójść z tym do nich żeby małemu dac. Ale położna była super, bo pochwaliła mnie i powiedziała, że super i to był dobry start :) Przy drugim to już sama wiedziałam, ale bolało mnie, że małego dokarmiali mm
    bo laktator to zupelnie inne ssanie niz dziecko,sa kobiety ktore odciagaja kilka kropli a dziecko normalnie sie najada.jak mialam zastoj to laktator ni cholery nie dawal rady,budzilam dziecko i na sile przystawialam :D

    Wiadomość wyedytowana przez autora: 13 marca 2017, 09:38

  • Morenadenna Autorytet
    Postów: 348 185

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:48

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    PazdziernikowaMama wrote:
    A możliwe w sumie, ze to tylko takie jego droczenie się ze mną... :P Bo wie ze mnie to denerwuje jak tak mówi :P

    Najbardziej powiem wam, że przeraża mnie to, ze ten mój malutki syneczek, którego tak niedawno jeszcze nosiłam w brzuszku, za 2 lata pójdzie do zerówki,.. dla mnie to niepojęte.. niedawno jeszcze słowa nie potrafił powiedzieć, a tu o... zaraz trzeba będzie podręczniki kupować :/
    a moja corka idziwcdo liceum :) a tez jakby wczoraj sie urodzila

  • patulla Autorytet
    Postów: 2533 2103

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:50

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    Morenadenna wrote:
    bo laktator to zupelnie inne ssanie niz dziecko,sa kobiety ktore odciagaja kilka kropli a dziecko normalnie sie najada.jak mialam zastoj to laktator ni cholery nie dawal rady,budzilam dziecko i na sile przystawialam :D
    Więc zależy od kobiety ;) Mi przy zastojach też pomagał, ale to widzisz, zależy jak kto :)

    dqprj44jb8yg6zfw.png9f7jx1hpfxfexs93.png
    l22ne6ydz3bwmwg9.png
  • PazdziernikowaMama Przyjaciółka
    Postów: 96 56

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:53

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    ja młodego po porodzie nie mogłam karmić przez tydzień , więc wszystko ściągałam laktatorem i mroziłam - jaka dumna byłam jak po porodzie udało mi się ściągnąć 5 ml :D :D :D

    n59ydf9h5739w1oo.png

    bhywx1hpndslmkne.png
  • Lola83 Autorytet
    Postów: 1227 839

    Wysłany: 13 marca 2017, 09:59

    Cytuj  /     /  Zgłoś
    patulla wrote:
    Czasami na pewno karmienie wymaga sporo wysiłku, ale to jest to, że nie ma kto pomóc :( Moim zdanie pomocny przy rozkręceniu laktacji jest laktator, oczywiście dziecka nie zastąpi, ale myślę, że może pomóc. Ja obu moich chłopaków nie karmiła od pierwszego dnia i żeby pobudzić laktacje laktator super pomógł.
    Pamiętam przy pierwszym synku, położna kazała mi ręcznie pobudzać/ściągać i jak udalo mi się ściągnąć chyba 5ml jak nie mniej... Aż głupio mi było pójść z tym do nich żeby małemu dac. Ale położna była super, bo pochwaliła mnie i powiedziała, że super i to był dobry start :) Przy drugim to już sama wiedziałam, ale bolało mnie, że małego dokarmiali mm

    Ja tez sciagalam przy córce i tez wydawało mi sie, że to wielkie nic co mi sie udalo sciganac. Ale w obliczu tej wiedzy, ktora teraz mam te 5 ml nie jest takie smieszne. Nie wiem czy kojarzycie takie porównanie.

    https://zapodaj.net/ad38478fb1a6d.png.html

    patulla, kiti lubią tę wiadomość

    Piotruś
    ganndqk37mzflpnc.png
    Helenka
    rolodf9hpum40ef3.png
‹‹ 396 397 398 399 400 ››
Zgłoś post
Od:
Wiadomość:
Zgłoś Anuluj

Zapisz się na newsletter:

Zainteresują Cię również:

Trudne rozmowy w związku - jak rozmawiać z partnerem o problemach z płodnością i zachęcić do pierwszej wspólnej wizyty w klinice.

Bezskuteczne starania o dziecko i problemy z płodnością są dużym wyzwaniem w życiu każdej pary. Nie jest to regułą, ale bardzo często to kobiety wcześniej uświadamiają sobie problem, czują, że "coś jest nie tak", chcą rozpocząć diagnostykę... Jak rozmawiać o problemach z płodnością w związku? Kiedy warto zdecydować się na pierwszą wizytę i jak zachęcić do niej partnera? 

CZYTAJ WIĘCEJ

Karmienie piersią - wszystko o diecie, która zapewni zdrowie Twojemu dziecku

Podawanie mleka matki to najlepszy, naturalny sposób karmienia niemowląt. Zapewnia on dziecku prawidłowy rozwój, zdrowie i umacnia więź emocjonalną z matką. Należy także pamiętać, że znaczenie ma długość okresu karmienia piersią. Najlepiej, jeśli do ukończenia szóstego miesiąca życia dieta malca składa się wyłącznie z mleka mamy.

CZYTAJ WIĘCEJ

Jak obliczyć dni płodne?

Czy starając się zajść w ciążę powinnaś wiedzieć kiedy występuje owulacja i kiedy są dni płodne? Czy nie wystarczy zadbać o to, żeby kochać się regularnie przez cały cykl i prędzej czy później i tak zajdziesz w ciążę? Nie zawsze. Każdego cyklu masz zaledwie 20% szans na zajście w ciążę, a pary z obniżoną płodnością mają ich dużo mniej. Warto wiedzieć jak obliczyć dni płodne i poznać wady i zalety każdej z metod.  

CZYTAJ WIĘCEJ