Październikowe mamy 2017
-
WIADOMOŚĆ
-
chyba mozesz zglosic w zusie ze na 2 tyg bedziesz pod innym adresem.almaanies wrote:Ja jeszcze 1,5 tyg i też będę leniuchować.
Mam zamiar iść na zwolnienie od lipca, dziewczyny czy to oznacz, że podczas wakacji w ogóle nie mogę się nigdzie z domu ruszyć???
Chciałam mieć doliczony do macierzyńskiego jeszcze urlop ( wakacje), dlatego chce iść na zwolnienie lipcu ale z drugiej strony jak mam siedzieć do października w domu to średnio mi się to uśmiecha, tym bardziej, że mieszkam z dala od swojej rodziny (400km), a chciałabym sobie na 2 tyg przynajmniej pojechać w odwiedziny, odpocząć.
generalnie jak jestes na l4 to masz chodzacr ale po domu a nie po miescie. bo moj dr mowi ze jak chce po miescie to zeby isc do pracy. mowi ze do 15 nibybw domu siedziec. ale wsrod moich zbajomych kontrole z zusu u ciezarnych sa raczej rzadkie. ja tam sobie glowy nie zawracam mam zamiar wychodzic chociaz na zakupy i z psem.
znowu inna dziewxzyna pracujaca w zusie w innym miescie mowi ze jak sie ma ciazowe i chodzace to moga naskoczyc. ale ile w tym prawdy ti nie wiem. wiem za to ze do kontroli losuje komputer
ja na wakacje sie nigdzie nie wybieram. po porodzie ide na macierzynski na rok i na zalegly urlop to wypadnie jakies 2 miesiace mi

-
no w końcu naprawili, ciekawe na jak długo, bo niedawno też były problemy...
Witam się i ja
My w weekend świętowaliśmy 1 rocznicę
remont sypialni coraz bliżej końca, myślę, że uda się już ułożyć panele w sobotę 
Co do wózków to najlepiej obejrzeć na żywo i się nim "przejechać". My mamy tutek grander lift.
A z tym zusem to ja codziennie wychodzę z psem na 2-3h i robię zakupy, zazwyczaj jestem sama w domu, bo mąż w delagacji i nie będę siedzieć w domu jak w więzieniu
na zwolnieniu jestem od lutego, żadnych kontroli, w tamtym roku też byłam długo i nic, także nawet jak się trafi, to trudno, ale prawdopodobieństwo jest niewielkie i nie będę przez to uwiązana w domu... No i tez nikomu nie zgłaszam jak wyjeżdzam do rodziny 
Miłego dnia!
Ja już odliczam dni do wizyty, jeszcze 3...
-
A i chwalę się zamówiłam literki z imieniem J-U-L-I-A-N-E-K i pościel do łóżeczka

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/be3e9350b250.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/7135b06402a8.png
pola89, dżdżownica, monaJa, MałaMi88, kiti, Caro, madlene88, AlicjaaA, patulla, almaanies, KaroLove, Treselle lubią tę wiadomość
-
Witam:-)
Wreszcieeeee.... Ileż może trwać awaria:-(
Co do jędzy teściowej to dałyście fajny pomysł oddać albo poczęstować i właśnie nie oddam bo bym nie miała tej satysfakcji widząc jak je je ale jędze zaproszę na grilla choć wierzcie mi że na samą myśl mnie drze blle ale zepne się i przyjmę z uśmiechem i pełną gościnnością i wtedy poczęstuję tymi czekoladkami a w myślach tylko żryj żryj choć zamiast czekoladek to miała bym ochotę podać jej zzieleniałą kiełbasę
nadziejastru, MałaMi88, Treselle, Kimmy lubią tę wiadomość
-
almaanies wrote:Witajcie dziewczyny, mam nadzieję, że to koniec awarii na forum;)
W weekend kupiłam sporo ubranek dla dzieciątka, w zasadzie z ubrań mam już wszystko. Teraz muszę się zająć wyborem wózka, jakie są wasze typy?
Z czego pamietam to u twojego dzieciatka byl problem z zastojem . I jak tam? Wiadomo cos jak z tym zastojem ?? Mialas robione usg "powtorkowe "grudzień2015 mama aniołka (*)
październik2017 mama Oskarka
maj2019 mama Mikusia

-
To ja teraz po weekendzie odzyskałam szacunek do mojej tesciowej. Do tej pory uważała że dieta bezglutenowa dla młodego to mój głupi wymysł, że mam dziwne podejście do odżywiania bo nie daje mu słodyczy. Czasami mi się wydawało że uważa że ja chcę źle dla tego dziecka. Kiedyś mi nawet powiedziała że on stoi na baczność jak mnie widzi. A teraz młody był u niej na weekend to nawet z Niemiec przywiozła nam zapas chleba bg, i bardzo pilnowała jego diety. I dzwoniła kilka razy do mnie zapytać co może kupić i jak coś przygotować.
-
ja bym jeszcze przy gosciach powiedziala ze to od mamusi i dopiero otwarla a tam czekoladki beda mialy bialy nalot ze starosci i bedzie szydera co za gowno dala. cos w stylu 'a terac cos dla oslody czekoladki od tesciowej' a zeby dolac oliwy do ognia jak beda biale zdziwilabym sie i jakby dziwnie wygladaly to bym powiedziala ze sprawdze date waznosci a tam jak przeterminiwane haha i bym stwierdzila ze przeciez czekolada nie moze sie przeterminowac i pierwsza poczestowalabym tesciowamonaJa wrote:Witam:-)
Wreszcieeeee.... Ileż może trwać awaria:-(
Co do jędzy teściowej to dałyście fajny pomysł oddać albo poczęstować i właśnie nie oddam bo bym nie miała tej satysfakcji widząc jak je je ale jędze zaproszę na grilla choć wierzcie mi że na samą myśl mnie drze blle ale zepne się i przyjmę z uśmiechem i pełną gościnnością i wtedy poczęstuję tymi czekoladkami a w myślach tylko żryj żryj choć zamiast czekoladek to miała bym ochotę podać jej zzieleniałą kiełbasę
niech jedzy stanie w gardle w poprzek
chcebardzobycmama, MałaMi88, Agnesqe, patulla, aaniluap, monaJa, Kimmy lubią tę wiadomość

-
Jaki wymiar poscieli wzielas?nadziejastru wrote:A i chwalę się zamówiłam literki z imieniem J-U-L-I-A-N-E-K i pościel do łóżeczka

https://naforum.zapodaj.net/thumbs/be3e9350b250.jpg
https://naforum.zapodaj.net/thumbs/7135b06402a8.pngStarania od 2013r.
2015r. - 2x IUI
hsg, histeroskopia
2 maja 2016r. IVF ciąża biochemiczna
12 lipca 2016r. CRIO
12 sierpnia 2016r. CRIO
kariotypy ok
3 stycznia 2017r. szczepienia, intralipid i transfer ❤
02.09.17r. urodziła się Tosia ❤
15.10.18r. Aniołek 21.07.19r. urodził się Franio❤ -
ja jak mnie nakryja ze mnie nie bylo za kazdym razem bede mowic ze spalam i jak mi udowodnia?dżdżownica wrote:Nie mogą niestety naskoczyc, bo mi wstrzymali zwolnienie bo mnie było mnie w domu. Teraz czekam aż uznają moje wyjaśnienia.
a Ty czasem nie masz wlasnej dzialalnosci?
-
Witam się z Wami i ja. Dziewczyny co do tych kontroli z ZUS to gdy jest na zwolnieniu 2 ze można chodzić to tez sprawdzają? Bez sensu to jest...ponad 3 lata starań...
01.17 IVF- 10 dpt- beta 80, 13 dpt- beta 394, 15 dpt beta 763.
11.01.16 1 IUI
, 28.04.16 2 IUI 

-
no wlasnie kochana dlatego masz kontrole w ciazy... dla ludzi na etacie normlanie raczej nie zagladaja.dżdżownica wrote:Mam i dlatego dla zusu jestem przestępcą

zawsze mnie to zastanawia czemu do tych na dzialalnosci sie tak przypierdzielaja...
-
cześć Kochane! jak dawno Was nie widziałam

ja właśnie wróciłam do domku po krzywej cukrowej - nie było tak źle! mi bardzo smakowała! nie padłam z głodu, nawet po krzywej wzięłam euthyrox i odczekałam pół godziny na śniadanko
- tak sugerowała endo
Maleństwu też smakowała glukoza, czułam fikanie nawet, jak siedziałam
teraz tylko trzymanie kciuków, żeby nie wyszła cukrzyca ciążowa
-
No dzień dobry w końcu

Ale te dni bez forum byly dziwne
U nas z dnia na dzien coraz mocniejsze kopniaki, w koncy czuję je podczas stania
Ja glukozę bede piła w 24-25 tc dopiero. Tak mi lekarz zalecil, nie wiem czemu.
Aaaa i mam juz pierwsze zakupy dla księżniczki
ale frajda
-
No ja też wróciłam i troszku jestem załamana booo.. Pani w przychodni mi niepowiedziala zw powinnam przyjść po godzinie tylko po 2 tak byłam poinformowana od innej ii po 2 pobrala ale powiedziała że powinnam byc po godzinie i znów po 2 że to swą pomiary. No cóż w piątek będę badania omawiać z lekarzem wie c może mi będzie kazał powtórzyć.... Ach stres od ramaAnulka87 wrote:cześć Kochane! jak dawno Was nie widziałam

ja właśnie wróciłam do domku po krzywej cukrowej - nie było tak źle! mi bardzo smakowała! nie padłam z głodu, nawet po krzywej wzięłam euthyrox i odczekałam pół godziny na śniadanko
- tak sugerowała endo
Maleństwu też smakowała glukoza, czułam fikanie nawet, jak siedziałam
teraz tylko trzymanie kciuków, żeby nie wyszła cukrzyca ciążowa 
-
madlene88 wrote:No ja też wróciłam i troszku jestem załamana booo.. Pani w przychodni mi niepowiedziala zw powinnam przyjść po godzinie tylko po 2 tak byłam poinformowana od innej ii po 2 pobrala ale powiedziała że powinnam byc po godzinie i znów po 2 że to swą pomiary. No cóż w piątek będę badania omawiać z lekarzem wie c może mi będzie kazał powtórzyć.... Ach stres od rama
ja miałam najpierw z palucha, potem wypiłam glukozę i po godzinie miałam z krwi, i po dwóch znowu z krwi. kurcze, to jakieś mało komunikatywne te pielęgniarki u Ciebie
nie dość, że samo badanie komfortowe nie jest, to jeszcze dodatkowy stres











